Dodaj do ulubionych

utrzymanie samochodu - ile to kosztuje

02.08.12, 17:11
Jestem reliktem i nigdy w życiu nie miałam samochodu, chociaż 18 lat skończyłam dawno temu. Teraz sądzę, że muszę mieć. Najpierw muszę sobie przypomnieć (w moim przypadku nauczyć się na nowo) prowadzić, ale najważniejsza rzecz która mnie przeraża (poza samym kupnem) to są koszty. Znajomy straszy mnie, że rocznie samochód (paliwo, OC itp. ) kosztuje go 15 000!! Może w takim razie będę dalej korzystać z taksówek jak do tej pory. Czy to możliwe? Wiem, że chciałabym kupić raczej mały samochód za 10 000. Czy można w tej cenie kupić coś, co się nie będzie ciągle psuło?
Samochód przypuszczalnie będzie mi potrzebny, żeby ok. 3 - 4 razy w tygodniu wykonać nim jazdę po mieście na odległość ok. 11 km i z powrotem oraz oczywiście jak już będzie to na wakacje.
Jakich kosztów mogę się spodziewać, biorąc pod uwagę, że nie będę mieć zniżki w OC za bezwypadkową jazdę.
Co powinnam kupić?
I ostatnie (wiem, że głupie) pytanie, na czym polega to, że samochód wprawdzie generuje koszty, ale żyć bez niego prawie się nie daje.
Sama sobie częściowo odpowiem, że wiem, jak jest mi ciężko wozić młodego na zajęcia pozaszkolne. Wprawdzie jeździmy metrem, ale jak do tego trzeba przejść te 400 m w każdą stronę po 2 razy, to jest naprawdę męczące. Na wakacjach jesteśmy turystami II kategorii, bo musimy rezerwować sobie noclegi z góry, często kupując kota w worku, a tak możnaby po prostu zrobić przegląd "Pokoje wolne" w danej miejscowości i wybrać co się chce. Z drugiej strony, jeżeli samochód ma mnie kosztować 15 000 rocznie, to może wolę jeździć jak do tej pory taksówkami śmierdzącymi benzyną w środku i tłuc się z plecakiem na wakacje. Obliczyłam, że na taksówki, gdybym chciała te 3 x w tygodniu konsekwentnie brać tam młodego taksówką, wydałabym ok. 600 PLN miesięcznie.
Obserwuj wątek
    • ewma Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 02.08.12, 17:30
      A skąd ten znajomy wziął te 15000 ?
      Wszystko zależy od tego, jaki samochód kupisz,jeśli ma on słuzyć tylko tobie i dziecku to warto kupić coś niewielkiego o małej pojemności.
      Doskonale cie rozumiem,bez samochodu nie wyobrażam sobie zycia.
      Mieszkamy 3 km od centrum,a krąże ciągle. smile
      Co do kosztów,to musisz opłacić OC,raz w roku przegląd ok 100 zł,ewentualne wymiany części co jakiś czas ,no i paliwo
    • kdys Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 02.08.12, 17:44
      Jeżdżę ok. 10 km w jedną stronę 5 razy w tygodniu i wydaję na benzynę ok. 100 zł. Przegląd raz w roku ok. 1 tys., do tego naprawy samochód coraz starszy i więcej trzeba wkładać. Przegląd techniczny chyba 150 zł. Ubezpieczenie - zależy od miejscowości. Wydaje mi się, że rocznie wychodzi podobnie jak taksówka 600 zł x 12 mcy. Ale wygoda nieporównywalna.
      • kdys Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 02.08.12, 17:46
        Poprawka, 200 stówy miesięcznie na benzynę, aż tak ekonomicznie nie jeżdżę wink
    • kamelia04.08.2007 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 02.08.12, 17:50
      każdy ci poda inna cene, bo każdy ma inny i inaczej uzywa samochódu.

      Ja płace ponad 120€ miesiecznie ubezpieczenia
      plus 600€ - tyle w tym roku kosztował zwykly przegląd (za 3 lata to bedzie 1500€wink
      rocznie robimy ok. 14 tys. kilometrów.

      Samochód ma 3 lata.

      To co ci napisałam nie uwzglednia raty kredytu za samochód.
      • platki_sniadaniowe Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 02.08.12, 17:59

        > Ja płace ponad 120€ miesiecznie ubezpieczenia
        > plus 600€ - tyle w tym roku kosztował zwykly przegląd (za 3 lata to bedzi
        > e 1500€wink
        > rocznie robimy ok. 14 tys. kilometrów

        mysle że, autorkę watku mało interesuje ile placisz we Francji za swój samochód
        nijak to sie ma do cen w PL
        • kamelia04.08.2007 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 10:06
          platki_sniadaniowe napisała:

          > mysle że, autorkę watku mało interesuje ile placisz we Francji za swój samochód
          > nijak to sie ma do cen w PL


          czyzby?

          ceny przegladów i częsci sa podobne.
          Ceny paliw tez nie odstaja tongue_out
      • poznanianka-78 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 17:31
        kamelia04.08.2007 napisała:

        > każdy ci poda inna cene, bo każdy ma inny i inaczej uzywa samochódu.
        >
        > Ja płace ponad 120€ miesiecznie ubezpieczenia
        > plus 600€ - tyle w tym roku kosztował zwykly przegląd (za 3 lata to bedzi
        > e 1500€wink
        > rocznie robimy ok. 14 tys. kilometrów.
        >
        > Samochód ma 3 lata.
        >
        > To co ci napisałam nie uwzglednia raty kredytu za samochód.


        Sorki,ale....po co jej opisujesz stawki za granicą?Nie rozumiem tegobig_grin
        • pre-historia Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 04.08.12, 19:05
          No wiesz, było już kilka lub kilkanaście wątków o tym jak ceny w PL są takie same jak gdzie indziej, lub nawet większe, tylko zarobki mniejsze. Dziewczyna podała ile płaci za samochód i słusznie, skoro ceny takie same to co za różnica, czy to PL czy FR wink
    • sundry Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 02.08.12, 17:58
      Mam 9-letniego Peugeota 205, dojeżdżam od 20 km w jedną stronę codziennie, diesel- za benzynę płacę jakieś 250 zł miesięcznie. Badanie techniczne- 100 zł na rok. AC nie mam, OC jakieś 450 zł za rok, jakieś żarówki- góra 50 zł na rok, raz miałam wymieniane klocki hamulcowe- chyba ok. 100 zł. Poza jedną, kiedy pozrywałam sobie na dziurze przewody paliwowe, od 8 lat żadnych napraw.
      • default Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 10:38
        sundry napisała:

        > Mam 9-letniego Peugeota 205, dojeżdżam od 20 km w jedną stronę codziennie, dies
        > el- za benzynę płacę jakieś 250 zł miesięcznie.

        Matko boska, gdzie kupujesz tak tanie paliwo ? Skoro jeździsz 1200 km miesiecznie, to nawet przy małym spalaniu (powiedzmy ca. 5l/100km) wychodzi 60 l, czyli płacisz niecałe 4,20 za litr ???? (pomijam już, że z tego co napisałaś wynika, że wlewasz benzynę do diesla big_grin)
      • anyx27 Sundry 03.08.12, 14:55
        sundry napisała:

        > Mam 9-letniego Peugeota 205

        Jak to mozliwe? Nie pomyliły ci się cyferki? suspicious
        • to_ja_tola Re: Sundry 10.08.12, 20:54
          Jak to możliwe,że ty w ogóle masz samochód?big_grin

          No jak to możliwe? big_grin
    • mikoli1 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 02.08.12, 19:19
      Bardzo dobrze Ci ten znajomy powiedział. Koszty utrzymania samochodu to nie tylko koszty paliwa, ubezpieczenia i napraw, ale także koszty jego finansowania oraz utraty wartości (to bardzo ważny i często pomijany element kosztów - w końcu auto się kiedyś posypie albo przestanie spełniać oczekiwania i trzeba będzie kupić nowe - a skąd wówczas wziąć na nie pieniądze?).
      Te 15 tysięcy nie bierze się znikąd, tylko po prostu znajomy uwzględnił _wszystkie_ rzeczywiste koszty.
      • metwoh Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 02.08.12, 19:42
        15 tys -to przesada.
        Jeżeli będziesz jeździć, tak, jak piszesz, czyli 4 razy w tygodniu po 11 km , miesięcznie ok, 200 km, czyli ok 16 litrów paliwa -to koszt paliwa 100 zł na miesiąc.
        Przegląd raz w roku ok 100
        Ubepieczenie bez zniżek, zalezy od wielkości auta, miejsca zamieszkania -może być nawet 800 zł w pierwszym roku (tylko OC).
        Wymiana oleju -przy takim jeżdżeniu raz na dwa lata ok. 300 zł.
        Naprawy -zależy od auta.
        Cena auta? To juz od Ciebie zależy. Na takie jeżdżenie może być i matiz -tu dostaniesz coś w miarę dobrego nawet za 5 tys. Ale na dłuższy dystans nie polecam.
        • ste3fa Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 02.08.12, 22:44
          tak na marginesie: olej wymieniamy co 15 000km (chyba, moge się mylić co do liczby), albo po roku. starzeje się i traci własciwości
          • metwoh Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 11:15
            Nawet co 10000. Ale z tym po roku, to przesada, przy takim przebiegu, jak opisuje koleżanka, starczy na 2 lata. Mój mechanik tak mówi, więc robię to z autem zony od paru lat i jest ok.
        • bri Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 10:26
          100 zł to nawet przegląd, który trzeba wbić do dowodu rejestracyjnego nie kosztuje. A przegląd, który ma naprawdę spełniać funkcje konserwacyjne z wymianą olejów, filtrów, ustawianiem zbieżności kół, nabijaniem klimatyzacji itd. za 100 zł to jakaś totalna fantastyka. Przypominam jeszcze, że 2 razy w roku trzeba zmienić opony z letnich na zimowe i odwrotnie - już to kosztuje co najmniej 50 zł za każdą zmianę. Opony trzeba gdzieś przechowywać. Dolewać trzeba płyn do spryskiwaczy - też kosztuje.
          • kondolyza Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 10:34
            bri napisała:

            > 100 zł to nawet przegląd, który trzeba wbić do dowodu rejestracyjnego nie koszt
            > uje.


            to prawda, nie kosztuje tyle, bo kosztuje 90 lub 99.

            co do reszty masz rację.
            • bri Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 10:38
              90 czy 99 kosztuje pod warunkiem, że samochód jest w dobrym stanie i nie wymaga żadnych regulacji. Wystarczy, że trzeba będzie ustawić zbieżność i wyjdzie ponad 150.
              • klara_0204 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 10:46
                Czyli, co sama przeciez piszesz - przegląd 99 a do tego ewentualne inne usługi/naprawy.
                • bri Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 11:04
                  No tak, skrót myślowy.
          • metwoh Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 11:19
            Ok, opon nie wziąłem pod uwagę, jak i napraw. Pytanie, czy muszą być zimowe przy takim niewielkim jeżdżeniu. Moim zdaniem nie muszą, ale wg uznania.
            Płyn do spryskiwaczy -5 zł letni i 5 zł zimowy- więcej nie zuzyje przy takim jeżdżeniu.
            Przegląd dokładnie 99 zł.
            Klimy matiz nie posiada. Jadąc 11 km i tak klima nie zdąży schłodzić auta.
            • bri Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 11:47
              Jasne, wystarczy mocno trzymać kciuki i samochód kosztuje tyle co nic wink
              • metwoh Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 14:46
                Jeżeli jeździ tylko po mieście -to na ogół jest odśnieżone. Prędkość pewnie 50 -60km/h.
                Akurat wiem, o czym piszę, bo mam 2 auta, drugie to właśnie matiz, którym zona robi 15 km dziennie do pracy. Bez zimówek, bo takich dni, gdzie są konieczne, jest może ze dwa tygodnie. Wtedy wsiada do mojego (umownie oczywiście), większego auta, które ma zimówki).
                I jakoś od wielu lat nic się nie stało.
                • bri Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 14:59
                  Moim zdaniem zimówki są potrzebne nawet, jeśli droga jest odśnieżona i przy jeździe po mieście z prędkością 50-60 km/h.

                  Podoba mi się, że żonie każesz cały rok popylać matizem na letnich oponach, a sam jeździsz większym autem, któremu jak trzeba zakładasz zimówki. Miszcz kierownicy i dodatkowo prawdziwy dżentelmen wink
                  • enewa Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 04.08.12, 08:59
                    > Podoba mi się, że żonie każesz cały rok popylać matizem na letnich oponach, a s
                    > am jeździsz większym autem, któremu jak trzeba zakładasz zimówki. Miszcz kierow
                    > nicy i dodatkowo prawdziwy dżentelmen wink

                    W dodatku autem bez klimatyzacji, że o bezpieczeństwie i szansach na przeżycie w razie wypadku nawet nie wspomnę.
                    • metwoh Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 04.08.12, 12:01
                      Nie znam związku, w którym facet jeździ gorszym autem niż żona. Ale rozumiem, że zaraz dostanę ze 100 przykładów, że się mylęsmile
                      • chomiczkami Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 05.08.12, 10:16
                        Ja znam. Chociaż akurat pojęcie lepsze/gorsze zaczyna się odwracać, bo mężczyzna bardzo dba o swoje "gorsze" auto. Ma zeszycik, w którym zapisuje wydatki i konserwację, jeździ bardzo ostrożnie (bo auto nisko zawieszone i można łatwo urwać) itd.
                        • mruwa9 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 05.08.12, 11:28
                          ja znam co najmniej 3 takie pary, tylko w najblizszym otoczeniu. Nas tez mozna by doliczyc, ale z pewnym marginesem, bo u nas nie ma sztywnego podzialu na samochod moj i twoj. ja na codzien jezdze tym lepszym, ale poniewaz moj sie lepiej sprawuje w trasie i paradoksalnie est tanszy w eksploatacji (nizsze zuzycie paliwa), danego dnia bierze go to z nas, ktore planuje wiecej jezdzic.
                    • ardzuna Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 10.08.12, 23:19
                      enewa napisała:

                      > W dodatku autem bez klimatyzacji, że o bezpieczeństwie i szansach na przeżycie
                      > w razie wypadku nawet nie wspomnę.

                      Nie przesadzaj. Klimatyzacja jest naprawdę potrzebna w Turcji. U nas niewiele dni w roku. Matiz ma 3 gwiazdki w testach zderzeniowych, to tyle co Audi 6 i lepiej niż starsze Audi 4.

                      www.autocentrum.pl/euroncap/daewoo/matiz-se+-2000
                      www.autocentrum.pl/euroncap/audi/a6-1998
                      www.autocentrum.pl/euroncap/audi/a4-1997
                  • metwoh Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 04.08.12, 11:58
                    Przecież napisałem, ze jak jest śniego, to się zamieniamy.
                    Jeżdże większym, bo akurat robię 1000 km miesięcznie, a żona ok. 250.
                    A kupno zimówek to około 700 zł. Zwyczajnie brakuje w budżecie i tyle.
                    No i w dużym aucie zimówki mam też dopiero 3 sezon. Więc do niedawna też jeździłem na letnich. Kwestia dostosowania prędkości.
                    Gdybym jeździł tylko po mieście, to oczywiście bym zimówek nie kupował.
                    • falka_85 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 04.08.12, 18:18
                      O rany. Opony to podstawa podstaw. Nie znam nikogo, kto nie zmienia opon, nawet jeśli jeździ tylko po mieście. I jakoś nie wyobrażam sobie nie wysupłanie w budżecie 7 stówek raz na kilka lat na opony.
                      • anyx27 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 05.08.12, 00:51
                        falka_85 napisała:
                        > O rany. Opony to podstawa podstaw. Nie znam nikogo, kto nie zmienia opon, nawet
                        > jeśli jeździ tylko po mieście.

                        To już znasz wink
                    • gazetopolaczek Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 10.08.12, 20:26
                      Dzizus, chłopie, litości!!! Po pierwsze letnie opony w niskiej temperaturze tracą właściwości i nie dadzą takiej przyczepności jak zimówki, nawet jeśli asfalt jest suchy. Są zrobione z twardszej gumy, w niskiej temperaturze tak stwardnieją, że zwyczajnie nie będą się trzymać drogi. W czasie normalnej jazdy tego nie odczujesz, ale jak trzeba będzie ostro zahamować, to się może twoja ślubna mocno zdziwić, jak zaraz potem zobaczy aniołki i świętego Pietera. A po drugie, to co będzie jak żona pojedzie gdzieś sobie tym matizem i zacznie się niespodziewana śnieżyca, której nawet w tefałenie i polsacie nie zapowiadali? Widuję nieraz takie ofiary, jadą 30km/h, auto się ślizga, przerażenie w oczach. Tylko ruch tamują i dodatkowe zamieszanie wprowadzają. Moim zdaniem, naprawdę trzeba mieć coś nie po kolei, żeby tak oszczędzać na bezpieczeństwie żony. No chyba, że z Pyrolandu jesteś, to wszystko jasne.
                      • mruwa9 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 10.08.12, 20:49
                        nie tylko na bezpieczenstwie zony oszczedza.
                        Potem przy pierwszej sniezycy taki ludek zaczyna sie slizgac przy pierwszym malutkim wzniesieniu albo chocby na skrzyzowaniu czy rondzie, pojazd ustawi sie w poprzek drogi i blokuje ja skuteczne. Moze spowodowac stluczki, karambole, a co najmniej totalna blokade drogi, ku wielkiej uciesze pozostalych uzytkownikow ruchu.
                        Ja wiem, ze niektorzy za wszelka cene marza o swoich 5 minutach w mediach (chocby w notatce prasowej o zdarzenaich drogowych i karambolach), ale byloby milo, zeby czasem popatrzec ciut dalej, niz tylko na czubek wlasnego nosa.
      • mikoli1 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 02.08.12, 19:43
        I żeby nie być gołosłownym, oto przykładowe obliczenie:

        Pojazd: Toyota Avensis II kombi 2.0 diesel, rocznik 2008, cena: 44 tys. PLN
        Założenie: finansowany przy wpłacie własnej 20 tys. i 24 tys. kredytu na 5 lat

        Wartość za 5 lat: 25 tys. PLN
        Strata wartości: 19 tys. PLN
        Strata wartości na rok: 1583,33 PLN
        Kolejne koszty:

        Ubezpieczenie OC/AC: 2000/rok
        Serwis: 1000/rok (nie wiem czy nie za mało nawet w uśrednieniu)
        Paliwo: 2400/rok (200 PLN miesięcznie, to i tak trochę mało, ale niech będzie)
        Raty kredytu: 6000/rok (ok. 500 PLN miesięcznie przy kredycie 24k PLN na 5 lat i oprocentowaniu 9%)

        W sumie mamy: 1583,33 + 2000 + 1000 + 2400 + 6000 = 12983,33 PLN

        Czyli prawie 13 tys. PLN, a więc kwota wcale tak nie odbiegająca od owych 15. tys PLN Twojego znajomego.

        Oczywiście bardzo dużo zależy od tego, jakie to auto, nowe czy używane, czy sama musiałaś za nie zapłacić, czy np. dostałaś od rodziców (ale wnioskuję, że raczej to pierwsze), jakie masz zniżki za OC/AC itd. Ale mimo to powyższe zestawienie może stanowić pewien punkt odniesienia.
        • enewa Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 02.08.12, 23:33
          Jeśli nie miała wcześniej samochodu, to zniżki w ubezpieczeniu będą raczej symboliczne. Koszty związane z serwisem są moim zdaniem niedoszacowane. Sama wymiana oleju i filtrów (oczywiście w nieautoryzowanym serwisie), to jakieś 250zł, przegląd (nie chodzi mi o podbicie dow. rej.) ze 150zł, wymiana opon, wyważanie kół (dwa razy do roku) 140zł, podbicie dowodu rejestracyjnego 100zł, mycie samochodu (tak raz na 2 m-ce chociażsmile) to już zależy gdzie kto myje, powiedzmy, że najtaniej jest na myjni samoobsługowej, załóżmy więc 15złx6myć=90zł. Do tego płyn do spryskiwacza, jakieś zapachy, odmrażacze do szyb, zamków, sprej do uszczelek, środek do czyszczenia tapicerki, będzie ze 100zł na rok jak nic. Wyszło mi tego 830 zł, a to jest suma bez żadnych napraw i bez wymiany jakichkolwiek części. Nawet wymiany żarówek, czy piór wycieraczek nie liczyłam. A wiadomo, że szereg elementów się zużywa i co jakiś czas trzeba to wymieniać, oczywiście nie co roku, ale co roku coś tam wypadnie. Jakieś tarcze, klocki, elementy zawieszenia, wydech, rozrząd, opony, akumulator itd. Do tego zawsze może się przytrafić jakaś nagła awaria, przecież nawet toyoty czasem się psująsmile
          • mikoli1 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 08:58
            No dokładnie, dlatego napisałem, że to i tak mało policzyłem. 15 tysięcy pęka bardzo szybko, może być nawet więcej.

            No, ale mówimy tu o w miarę porządnym aucie, bo umówmy się, samochód za 5-10 tysięcy to po prostu już - eufemistycznie mówiąc - wysłużony sprzęt, do którego trzeba będzie sporo dokładać.
            • enewa Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 10:04
              Tak, ale z drugiej strony, w przypadku starego auta znacznie niższy jest koszt zakupu i w związku z tym niewielka utrata wartości, bo na samum początku wartość była bardzo niska, więc nie ma za bardzo z czego tracić. Ale już bez wchodzenia w szczegóły, wychodzi na to, że suma 15tys. rocznie, to tak całkiem z sufitu wzięta nie była. No i jeszcze jedna sprawa: koszty paliwa. Kupujemy samochód i wydaje się nam, że będziemy jeździć tylko w jedno miejsce 3 razy w tygodniu, albo tylko do pracy będziemy dojeżdżać. Ale w trakcie okazuje się, że skoro samochód już jest, to dlaczego nie pojechać nim na zakupy, do znajomych, na wycieczkę w weekend itd. W końcu po to jest auto, żeby nim jeździć i zwykle tego paliwa idzie dużo więcej niż się zakładało.
        • chipsi Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 10:19
          serwis 1000 zł na rok... ale bzdura, niestare auto a generuje takie koszty? I to jeszcze Toyota? To już Alfa kosztuje dużo mniej. Kredytu bym nie liczyła bo to taki sam zakup jak i TV, rozmawiamy o kosztach utrzymania. AC nie jest obowiązkowe więc możemy odpuścić tym bardziej że autorka wątku pisała o niedrogim więc i leciwym samochodzie. Zgodzę się jedynie co do paliwa. 200 zł/msc wydaje się jeżdżąc oszczędnie, jednak mając już ten samochód wykorzystuje się go nawet po to by skoczyć po bułki na śniadanie smile
          Dodałabym (oprócz zawartych w serwisie drobnych napraw czy wymiany oleju) takie rzeczy jak opony co jakiś czas, wycieraczki, myjnia czy klima.
          • lauren6 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 10:34
            Autorka pisze, że nigdy nie jeździła samochodem. Kiedy sobie kupi pierwsze auto, stłuczki i otarcia (w liczbie mnogiej) będą czymś naturalnym. Zwykłe otarcie samochodu często wiąże się z wymianą blachy, lakierowaniem i koszt idzie w kilka setek złotych. Drobna stłuczka - kilka tysięcy, nawet jak części kupi się na Allegro. Dlatego przy pierwszym samochodzie AC bardzo się przydaje, chyba że się zakłada, że po pierwszej kolizji auto za 5-10k idzie na złomowanie.

            Inna sprawa, że jeżeli kupuje się auto za 5-10k to trzeba z góry założyć, że drugie albo i trzecie tyle trzeba będzie wydać, żeby taki samochód w ogóle nadawał się do bezpiecznej jazdy. Mówimy o wożeniu dziecka, więc nie chcesz mieć grata, który nagle się rozkraczy na środku ulicy. Samochody używane z niższej półki cenowej zazwyczaj są wystawiane na sprzedaż są w mocno wyeksploatowanym stanie. Zawsze jest ryzyko, że trafisz na wyklepane auto po poważnym wypadku. Dlatego taki tani, stary samochód odważyłabym się kupić jedynie od kogoś znajomego lub od rodziny.
            • chipsi Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 10:42
              Tu się zgodzę, AC przydatna sprawa. Co prawda jeżdżę już długo i nie posiadam AC ale i nie histeryzuję z powodu każdej rysy. Ot autko posiada wiele śladów włoskiej jazdy wink Gorzej będzie go sprzedać...
            • falka_85 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 04.08.12, 09:35
              > Inna sprawa, że jeżeli kupuje się auto za 5-10k to trzeba z góry założyć, że dr
              > ugie albo i trzecie tyle trzeba będzie wydać, żeby taki samochód w ogóle nadawa
              > ł się do bezpiecznej jazdy.
              Uważam, że trochę przesadzasz. Sama mam auto za 10 tysi i wszelkie naprawy po zakupie to takie standardy jak olej itd.
    • kondolyza Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 02.08.12, 20:18
      wszystko zależy, zależy, zależy, od wielu rzeczy.
      po 1 - 10 tys. to bedzie auto uzywane, musisz kupic na tyle rozsądnie żebyś nie miała jakiejś kobyły w ramach remontu samochodu, więc na pewno trzeba posprawdzać zawieszenie (wahacze, sprężyny, mocowania-to jest jakiś koszt), rozrząd (pasek, czy łańcuch), hamulce (klocki+tarcze cały komplet ileś tam kosztuje dla wybranego przez Ciebie auta), sprzęgło (jeśli będzie to wymiana koła dwumasowego to spory koszt i dużo kosztuje robocizna), ewentualnie turbina czy wtryski-to jedne z większych kobył jeśli chodzi o remont. Niejeden uzytkownik auta będzie wolał sprzedać cichaczem niż inwestować, więc trzeba na takie buble uważać.
      Większośc samochodów ma prognozowane remonty -zasada typu (podaję przykłąd-nie prawdzimy, tylko przykłądowy) - w tym modelu sprzęgło wytrzymuje 120 tys. km przebiegu.

      Do jazdy po mieście wg mnie wystarczy Ci samochód z MAŁYM SILNIKIEM (wielkość gabarytowa auta nie ma znaczenia, ważne jaki ma silnik-czy TDI, TSI, no i różnica 1.0 a 2.0 pojemności silnika-wraz z tym rosną w zasadzie wszystkie koszty użytkowania począeszy od ubezpieczenia (im większa pojemnośc silnika tym droższe), przez paliwo, na kosztach typu wymiana turbiny kiedyś skończywszy.

      Do jazdy po mieście wystarczy Ci toyotka yaris z silnikiem 1.0 ale są ludzie którzy wolą auta z większą mocą, bo są wg tych osób bezpieczniejsze (łatwiej wyprzedzić w trasie=mniejsze ryzyko).

      Im większa pojemność silnika tym więcej pali.
      Najwięcej z reguły palą benzyniaki, diesle palą mniej, ale obecnie na cenie ropy już nie zaoszczędzisz tak jak kiedyś.

      Do jazdy po mieście zastanowiłabym się nad autem z wbudowaną już instalacją gazową, bo robienie jej samemu to też koszt.

      Mam nadzieję że pomogłam. rozważ to wszystko.

      ja na swoim przykładzie nie pomogę, mój samochód kosztował mnie w tym roku więcej niż 15 ale to dlatego że był używany do wielu wyjazdów służbowych więc wzrosły wszystkie koszty eksploatacji.
      • kamunyak Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 00:41
        > Im większa pojemność silnika tym więcej pali.

        Nieprawdą jest jakoby.. Mój mąż ma samochód 1,6 a pali tyle co mój samochód 1,1.
        Dużo zależy od marki. Choc fakt, że ubezpieczenie i przegląd jego samochodu to dwa razy tyle co w moim przypadku.

        > Do jazdy po mieście wystarczy Ci toyotka yaris z silnikiem 1.0

        Nie polecam. Też tak kiedyś myślałam. Ale już przy moim 1,1 kiepsko się wyprzedza i zmienia pas, jeśli chcesz zdążyć przed samochodem z tyłu. Nie wspomnę już o ruszaniu spod świateł.
        Przy 1,0 będzie jeszcze gorzej. Samochód będzie po prostu wołowoty.
        A osobiscie yarisek to juz szczególnie nie lubię bo zwykle siedzą w nich jakieś jemioły, którym tylko yorka na kolanach brakuje - choć niektóre mają.
        1,3 to wydaje sie rozsądna pojemnośc, gdybym teraz miała wybierać.
    • kura28 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 02.08.12, 21:21
      Jeżdżę małym miejskim autem, używanym głównie do dojazdów do pracy, na zakupy, do znajomych itp. Moje koszty roczne:

      Benzyna ok. 600 zł/msc *12 miesięcy =7200
      Ubezpieczenie - około 1000zł rocznie
      Przegląd -100zł
      Wymiana/przechowywanie opon zimowych i letnich -200zł
      Bieżąca eksploatacja - żarówki, wycieraczki, płyny do spryskiwaczy, myjnia - pewnie będzie ze 400zł rocznie
      Napraw na szczęście póki co nie było, ale i bez tego wychodzi ok. 9000 rocznie.
    • a_weasley Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 02.08.12, 21:23
      Prawdziwy_ewelina22 napisała:

      > Znajomy straszy mnie, że rocznie samochód (paliwo, OC itp. ) kosztuje go 15 000!!
      <ciach>
      > Czy to możliwe?

      Na wszystko można wydać dowolną sumę.

      > Wiem, że chciałabym kupić raczej mały samochód za 10 000.
      > Czy można w tej cenie kupić coś, co się nie będzie ciągle psuło?

      Rok temu kupiłem duży samochód za 12. Przejechałem 20 tysięcy, miałem jedną awarię (nie żeby stanął w trasie - na przeglądzie powiedzieli, że za jakiś czas trzeba będzie zrobić), kilkaset zł wydałem.
    • ga_ga_aga Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 02.08.12, 21:51
      Za 10 000 kupisz stary samochód i będziesz się zastanawiać nie nad tym, czy w ogóle wydasz na naprawy, tylko, jak dużo wydasz na naprawy choćby tylko w pierwszym roku. A później też nie będzie sielanki, bo stary samochód to po prostu stary samochód, ciągle wymaga napraw, kwestia tylko, ile kasiory KONIECZNIE trzeba będzie w niego wkładać, żeby w ogóle móc jeździć. Jak nie masz w rodzinie mechanika, który za friko ci będzie serwisował to auto, to wcześniej czy później ściągniesz sobie na głowę wydatki - pytanie tylko, jak duże, ale tego ci nikt nie wywróży.

      Jeśli chcesz tym autem jeździć po W-wie i to w rejonie, gdzie można dojechać metrem, to szczerze - wcale nie złośliwie - ci się dziwię. Gdybym zamieszkała w rejonie metra, to od razu pozbyłabym się auta, o ile nie byłoby wykorzystywane w celach zarobkowych. Ludzie również po to płacą grubą kasę za metr mieszkania przy metrze, żeby nie utrzymywać auta, a ty wydajesz się nie doceniać korzyści płynących z faktu dostępności metra. Poza tym twoje dziecko jest coraz starsze i te 400 m będzie dla niego coraz mniej uciążliwe, a chodzenie wręcz dobrodziejstwem, słyszałaś o "syndromie dziecka z tylnego siedzenia samochodu"? Za jakiś czas twoje dziecko będzie w tym wieku, że może już nie chcieć, żeby je mamusia woziła, a samo jeszcze nie będzie miało prawka i wtedy argument o podwożeniu dziecia na zajęcia pozalekcyjne odpada.

      Jeżdżenie po W-wie ma jeszcze tę przykrą właściwość, że strefa płatnego parkowania jest coraz większa, a opłaty za parkowanie całkiem spore - ogólnie chodzi o to, żeby odstraszyć od wjeżdżania do miasta niż zachęcać. O miejsce dla auta coraz trudniej zresztą, bo ich nie przybywa, a budynków i owszem. To samo z miejscami wakacyjnymi, w wielu trzeba płacić za parkowanie samochodu - ostatnio byłam w miejscu, gdzie za nocleg ze śniadaniem dla 4-osobowej rodziny płaciłam 150 zł, a parkowanie auta kosztowało 25 zł na dobę (to było w bezposredniej bliskości autobusów miejskich i linii tramwajowej, 4 km od centrum). Fajnie się podróżuje autostradami, ale to też całkiem sporo kosztuje.

      Jeszcze jedna sprawa w związku z przemierzaniem tych 400m, to pomyśl, że zimą zanim wyruszysz w tę swoją jedenastokilometrową podróż, będziesz musiała często gęsto odśnieżyć samochód, oskrobać szyby - bardzo miłe zajęcie wydaje mi się, że porównywalne z przemierzaniem na piechotę tych 400 m wink No chyba, ze sobie miejsce w garażu zafundujesz. Ja kiedyś trzymałam auto warte kilka tysięcy, w garażu, który kosztował 30 000 smile Ale gdyby nie fakt, że miałam ten garaż, musiałabym płacić za miejsce postojowe pod chmurką ponad 100 zł / mc, bo gdy w mojej okolicy powstały nowe budynki, żywcem nie było gdzie trzymać aut - najbliższy darmowy parking w odległości ok. pół km od mieszkaniasmile

      Jednak jedno wydaje mi sie rozsądne: na pewno warto, żebyś znowu nauczyła sie prowadzić auto choćby dlatego, że ceny wynajmu aut idą w dół i to może być jakieś rozwiązanie (można dostać auto służbowe - nie zanosi się u ciebie na to?). Poza tym - jeśli masz tylko jedno dziecko, to możesz być atrakcyjną towarzyszką na wyjazdy wakacyjne, kiedy to jednym samochodem jadą dwie osoby dorosłe z dziećmi. Ja tak jeżdżę z dzieciatymi koleżankami: koszty paliwa na pół, a kierowanie pojazdem na zmianę bardzo ułatwia i umila podróżowanie, no i dzieci się mniej nudzą w podróży i na wyjeździe, jak sie razem jedzie.
    • thea19 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 02.08.12, 22:04
      astra z 2006r 1.9diesel. oc/ac 1450/rok/60%znizek
      przeglad 99zl
      przeglad serwisowy 650zl
      naprawa alternatora 350zl
      paliwo 600zl/mc
      przewiduje naprawe zamka od klapy bo sie nie domyka
      nowe opony i alufelgi - duuuuzo a i tak kupilam po znajomosci

      kupilam dostawczaka - 2006r, 2,4l diesel. samo oc 1280 za rok (na siebie mam 20%znizek), na dzien dobry przeglad 99zl, drobna naprawa 2000zl
      • prawdziwy_ewelina22 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 02.08.12, 22:43
        Dziękuję bardzo Wam wszystkim. Oczywiście, wszelkie kolejne rady bardzo chętnie przyjmę.
        Pozdrawiam,
        Ewelina
    • kamunyak Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 00:16
      Mnie wychodzi, ze mój koszt roczny utrzymania samochodu to ok. 4000 - 4500 zł
      Czyli
      - OC+AC+ zielona karta ok. 1200 zł
      - rejestracja + przegląd ok. 500 zł
      - tankowanie benzyny 98 raz w mies. ok. 180 zł x 12 mies. = ok. 2200 zł
      - wymiana opon 100 zł x 2 = 200 zł ( opny po wymianie czekają w piwnicy)
      Myję samochód sama, w myjni ręcznej Karchera, jednorazowy cykl = 12 zł. Wystarczy mycie 2 x w roku choć ja to robię częściej, szczególnie teraz - ale to wolna wola.
      Samochód 6-letni, kupiony jako nowy i na razie żadnych kosztownych napraw, drobiazgi typu wymiana mechanizmu wycieraczki.
      Też nie jeżdżę bardzo dużo, odległości takie, jakie ty przewidujesz.
      Samochód po gawrancji jest pod opieką sprawdzonego warsztatu, 3 x tańszego od ASO - dobry mechanik jest na wagę złota, więc to ważne, szczegolnie jeśli chcesz kupic samochód uzywany
      Dupereli do samochodu nie kupuję, dwa razy w roku płyn do spryskiwaczy.
      Nie zastanawiam się nad wartością swojego samochodu bo ja kupiłam go żeby nim jeździć a nie handlować. Zawsze mnie niesłychanie śmieszyły takie spekulacje, mój kolega też ciągle powtarza, że nowy samochód, który przekroczy bramę salonu już ileś tam traci na wartości. Pewnie tak. Dla handlarza.
      Nie wiem jak cos takiego można włączać w koszt ekspoloatacji.
      Samochód użytkuję w Warszawie a więc koszty eksloatacji z tego właśnie miasta.
      Ja cenię sobie samochód za to, że dzięki niemu nie muszę dźwigać. Np. zakupów, ale też maty i całego oprzyrządowania do jogi, na którą chodzę.
      Poza tym nie muszę się prosić męża zeby zawiózł mnie do np. Ikei czy innego podmieskiego marketu. A potem nie musze wysłuchiwać jego jęków, że gorąco, że szybciej itp.
      Jednym słowem, samochód daje ci wolność, wygodę i niezależnośc i dlatego kocham swój samochód.
      • mikoli1 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 10:01
        > Nie zastanawiam się nad wartością swojego samochodu bo ja kupiłam go żeby nim j
        > eździć a nie handlować. Zawsze mnie niesłychanie śmieszyły takie spekulacje, mó
        > j kolega też ciągle powtarza, że nowy samochód, który przekroczy bramę salonu j
        > uż ileś tam traci na wartości. Pewnie tak. Dla handlarza.
        > Nie wiem jak cos takiego można włączać w koszt ekspoloatacji.

        To nie jest koszt eksploatacji, ale ogólny koszt posiadania auta. Nie wolno go pomijać moim zdaniem, chyba, że auto dostało się w prezencie, bądź też ma się tyle kasy, że nie ma to znaczenia.

        Przecież musiałaś wziąć skądś pieniądze na ten samochód i będziesz musiała kiedyś kupić kolejny, bo samochody nie są wieczne (coraz gorzej z ich jakością). I te pieniądze, które nawet teraz być może odkładasz na przyszły samochód, to też jest koszt _posiadania_ tudzież _konieczności/potrzeby_ posiadania auta.

        Ja też jestem zwolennikiem kupowania nowych aut i nie przeszkadza mi fakt dużej straty wartości w pierwszym roku. Ale koszty to koszty.
      • a_weasley Czy liczyć amortyzację? 03.08.12, 10:11
        Kamunyak napisała:

        > Nie zastanawiam się nad wartością swojego samochodu bo ja kupiłam go żeby nim j
        > eździć a nie handlować. Zawsze mnie niesłychanie śmieszyły takie spekulacje, mó
        > j kolega też ciągle powtarza, że nowy samochód, który przekroczy bramę salonu j
        > uż ileś tam traci na wartości. Pewnie tak. Dla handlarza.

        Nie jest to nic śmieszniejsze od uwzględniania rat.
        W dłuższej perspektywie jeśli nie zamierzasz używać samochodu do śmierci (w tym przypadku niech się martwią spadkobiercy), to albo go kiedyś sprzedasz, albo zezłomujesz. Jeśli np. kupujesz nówkę za 100 tysięcy (dla okrągłego rachunku), a graniczny wiek samochodu do jeżdżenia to dla Ciebie 10 lat, to za 10 lat znowu wydasz stówę, a za dzisiejszą nówkę dostaniesz pewnie 10. To znaczy, że przez ten czas zużyjesz wydane dzisiaj 90. Wychodzi 750 zł miesięcznie, 9 k rocznie. Jest to przy tym taki sam koszt stały jak OC, bo primo - w praktyce o wartości rynkowej pojazdu decyduje przede wszystkim wiek, secundo - różnica między 10 a 20 jest znaczna, ale dla tego rachunku liczy się różnica między 80 a 90, jakby mniej porażająca.
        Jeśli natomiast autorka wątku kupi 10-latka za 10 k, a sprzeda po kolejnych 10 latach za 1 k, utrata wartości wyniesie 900 zł ROCZNIE, ile wyda na naprawy? Niechby i 2 k rocznie...
        • kondolyza Re: Czy liczyć amortyzację? 03.08.12, 10:22
          no to też jest w sumie racja.

          no ale chyba poprzednik proponujący nówkę nie miał na myśli i ja też nie miałam na myśli auta za 100 tys. tylko za połowę lub mniej.
          • a_weasley Re: Czy liczyć amortyzację? 03.08.12, 16:22
            Kondolyza napisała:

            > ja też nie miałam na myśli auta za 100 tys. tylko za połowę lub mniej.

            Tak przypuszczam, ale żaden problem przeliczyć.
            WziąŁEm do porównań różne jedynki z zerami jako przykład.
        • lauren6 Re: Czy liczyć amortyzację? 03.08.12, 10:40
          a_weasley napisał:
          > Jeśli natomiast autorka wątku kupi 10-latka za 10 k, a sprzeda po kolejnych 10
          > latach za 1 k, utrata wartości wyniesie 900 zł ROCZNIE, ile wyda na naprawy? Ni
          > echby i 2 k rocznie...

          Jako była posiadaczka 10-letniego auta, odkupionego od rodziny w całkiem niezłym stanie, sprostuję że te 2k rocznie na naprawy tak wyeksploatowanego samochodu to są bardzo optymistyczne wyliczenia. Silnik się zatrze i będzie do wymiany, podwozie może być do wymiany i masz jednorazowy koszt 4-6k. Do tego dochodzą inne drobniejsze usterki, znowu traci się czas na serwis, idzie kasa na naprawy.
          • a_weasley Re: Czy liczyć amortyzację? 03.08.12, 16:27
            Lauren6 napisała:

            > Jako była posiadaczka 10-letniego auta, odkupionego od rodziny w całkiem niezły
            > m stanie, sprostuję że te 2k rocznie na naprawy tak wyeksploatowanego samochodu
            > to są bardzo optymistyczne wyliczenia. Silnik się zatrze i będzie do wymiany,

            Jeżeli ktoś eksploatuje samochód tak, że może mu się zatrzeć silnik, to faktycznie można na naprawy wydać każdą sumę. Silnik nie zaciera się nagle. Wcześniej domaga się dość stanowczo, żeby mu natychmiast dać spokój. Jeśli ktoś te sygnały zlekceważy, to faktycznie będzie miał kłopoty wyrażające się sumą czterocyfrową i to niekoniecznie z jedynką na początku.
        • kamunyak Re: Czy liczyć amortyzację? 03.08.12, 12:22
          > Jeśli natomiast autorka wątku kupi 10-latka za 10 k, a sprzeda po kolejnych 10
          > latach za 1 k, utrata wartości wyniesie 900 zł ROCZNIE, ile wyda na naprawy? Ni
          > echby i 2 k rocznie...
          >
          No ale ty kupujac np. buty czy sukienke, ba, telewizor, komputer, zmywarkę, pralkę, też liczysz jej wartosc w ten sposób?
          Przecież trzeba tu odliczyc koszty "zysku' jaki dzięki posiadanej rzeczy miałaś. Np. zmywarka. Ile czasu zaoszczędziłaś korzystając z niej? co w tym czasie mogłaś zrobić? czy nawet zarobić.
          A w przypadku samochodu to też zysk czasu, własny komfort, który może jest mateirialnie niewymierzalny ale istnieje np. nie denerwujesz się, jak dojedziesz gdzieś tam, jak szybko, czy zdążysz. Także wygoda, to, że nie musisz latać z siatami pełnymi zakupów. Być moze w ten sposób zaoszczędziłaś swoje zdrowie, całkiem realnie np. kręgosłup.
          Czyli w skali , załóżmy, 10 lat ekspolatacji to są ogromne zyski z posiadania samochodu. I to też trzeba uwzglednić licząc obecną wartość samochodu.
          Czy wyrzucając zużyte buty stwierdzasz, że straciłaś na nich bo poszły na śmietnik? nie, raczej mówisz, że swietnie służyły ci 2-3 lata i jestes zadowolona. I nie masz żalu, że teraz wydasz na nowe takie same pieniadze.
          Nie widze tu różnicy w mechanizmie obliczania wartosci samochodu, choc sumy są większe.
          Bo jesli ktos nie chce "stracić " to kupuje złoto a nie samochod. Albo zaklada lokatę. I jeździ metrem, autobusem czy co tam ma.
          • bri Re: Czy liczyć amortyzację? 03.08.12, 13:21
            Kupując nowe buty, sukienkę czy telewizor przede wszystkim liczę czy mnie na to stać i wtedy jak najbardziej cenę zakupu biorę pod uwagę. Rozumiem, że Autorka wątku pyta o koszty bo chce sprawdzić czy stać ją na samochód - w takim wypadku cenę zakupu należy moim zdaniem jak najbardziej brać pod uwagę.
            • kamunyak Re: Czy liczyć amortyzację? 04.08.12, 01:20
              Kupując nowe buty, sukienkę czy telewizor przede wszystkim liczę czy mnie na to
              > stać i wtedy jak najbardziej cenę zakupu biorę pod uwagę. Rozumiem, że Autorka
              > wątku pyta o koszty bo chce sprawdzić czy stać ją na samochód - w takim wypadk
              > u cenę zakupu należy moim zdaniem jak najbardziej brać pod uwagę.


              Bez wątpienia masz rację. Jednak ja pisałam o czyms zupełnie innym. Chodziło mi raczej o bezsens wliczania w koszty utrzymania samochodu "spadek jego wartości" przez następne lata uzytkowania samochodu przez autorke wątku a co sugerowano wcześniej.
              Być może niezbyt jasno to wytłumaczyłam.
          • a_weasley Re: Czy liczyć amortyzację? 03.08.12, 16:36
            Nie jestem kobietą.
            Jestem natomiast ostatnią osobą, którą by trzeba przekonywać, że lepiej jest mieć samochód niż nie mieć. Ale tu nie chodziło o korzyści z posiadania samochodu, tylko o cenę - w sensie materialnym - jaką trzeba za te radości zapłacić. Czy w szczególności nie wypadnie taniej jeździć po mieście zbiorkomem i taksówkami (samym zbiorkomem na pewno taniej, ale różnica standardu dość wyraźna), a dalej pociągami.
            Uwzględnianie kosztów stałych jest, i owszem, nonsensem w przypadku, gdy już samochód jest i zastanawiam się, czy mi się lepiej kalkuluje pojechać samochodem czy pociągiem. Ma natomiast sens, gdy ktoś się zastanawia, czy opłaca się mieć samochód, a jeśli już, to czy kupić nowy, lekko przechodzony czy mocno przechodzony.
    • ga_ga_aga Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 07:51
      Tak, też uwielbiam moje auto za to, ze daje mi poczucie niezależności, mam większy wybór dóbr i usług i chyba większą radość życia.

      Dodam jeszcze jeden plus: jeżdżąc autem zyskuję czas. Gdybym miała jechać z dzieckiem te 11 km autobusem na zajęcia pozalekcyjne, to raczej bezczynnie poczekam na nie na miejscu. A gdy zawiozę je autem, to w czasie jego zajęć zdążę do domu wrócić i szybko coś zrobić czy na pocztę albo na zakupy.

      Nie można porównywać kosztów napraw nowego auta (szczególnie, gdy jest jeszcze na gwarancji) z kosztami napraw starego (właściciele nowych aut decydują się na sprzedaż, gdy auto zaczyna się psuć i na horyzoncie pojawiają sie wydatki na naprawy). Nie wiem, czy dobrze strzelam, ale za 1/4 ceny można kupić auto starsze niż 5-letnie, które kolejne 5 lat może przejezdzić bezawaryjnie albo zacznie się psuć = koszty. Założycielce wątku można podsunąć myśl, że może lepiej nowe, bo w ostatecznym rozrachunku nowe wygeneruje mniejsze koszty i komfort lepszy, no ale na starcie dziewczyna musiałaby wydać 4 x tyle, ile założyła.

      Ogólnie zachęcam każdą dziewczynę do posiadania auta, ale nie chcę żadnej mydlić oczu, że to niewiele więcej kosztuje niż wydatki na publiczne środki transportu. Kosztuje dużo więcej ale i radość duża - na wakacjach szczególnie: jedziesz, gdzie chcesz, a nie gdzie cię zawioząsmile

      Zanim kuisz auto, rozejrzyj się za mechanikiem do niegosmile
      • chipsi Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 12:36
        Nowy samochód owszem jest na gwarancji jednak zobowiązuje to właściciela pojazdu do dokonywania wszelakich przeglądów w autoryzowanym serwisie a to kosztuje majątek. Do tego auto 5-letnie jest stosunkowo świeże i mało awaryjne za to jego cena nieporównywalnie niższa w stosunku do salonowego.
    • solejrolia Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 08:12
      to zależy, od wielu czynników. bo każdy ma inne auto, inaczej użytkuje i inaczej nim jeździ.

      musisz przede wszystkim określić swoje potrzeby: do czego ci auto potrzebne, gdzie nim będziesz jeździć, jak daleko, często, jak dużo, ile możesz wydać miesięcznie na paliwo, czy starczy ci na pakiety ubezpieczeń, jakieś drobne naprawy....itd.

      u mnie bez samochodu nie da się żyć, więc jakiekolwiek wyliczenia (jakie są koszty auta)są bez sensu, bo z samochodu i tak nie zrezygnuję. do tego przy mojej działalności gospodarczej bez samochodu, i to dobrego, nawet nie ma co zaczynać.
      jeżdziłam przez krótką chwilkę małym i BARDZO EKONOMICZNYM samochodzikiem, spalanie tak niewielkie, że 2x liczyłam, czy na pewno, ponieważ mały, to i ubezpieczenie nieduże (stosunkowo) napraw zero, bo w mierę nowy, i bardzo zadbany.
      i co z tego, dobry wyłącznie w mieście, i do dojechania do pracy/biura. a poza tym porażka.
      po kilku tygodniach (!) sprzedałam, kupiłam większe, i od razu zamontowałam gaz. efekt mam taki, że już 3dnia ten samochód zaczął na siebie zarabiać.

      Dlatego jasno określ swoje potrzeby, realnie spójrz na co cię stać, wybierz 2-3marki i szukaj auta dla siebie. powodzenia.
    • solejrolia Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 10:07
      a tak się zastanawiam, skoro chcesz przeznaczyć na małe auto 10tys., to nie jest tak mało ...zastanów się nad nowym na raty.przy wkładzie własnym w takiej kwocie spokojnie możesz coś sobie dobrać- teraz można różnie rozkładać raty (4x25%, 5X20%, 2x50, albo wpłacasz te 10tys, a resztę rat rozkładasz np po 500zł na miesiąc)-jakiś fajnym modelem fiata, czy skody z salonu pojeździsz bez napraw przez kilka lat. owszem ubezpieczenie, przeglądy są płatne, trzeba dokupić zimówki, i oczywiście lać paliwo, ale masz pewność, że nie rozkraczy ci się na drodze (a jeśli nawet to ASO się tym zajmie) i przez jakiś czas nawet pióra do wycieraczki nie trzeba zmieniać.
      przeanalizuj swoją sytuację materialną również pod tym kątem, piszę najzupełniej poważnie, bo ta opcja w twoim przypadku wcale nie jest zła!
      • kondolyza Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 10:21
        to prawda, to bardzo dobra opcja.
        ale nie kupuj drogiej małej alonowej toyotki.
        a przed fiatem przestrzegam.
        poleciłabym chyba małą fiestę-wygląda super, a fordy są dobrze obsługiwane, mają super serwis i należą do aut mało awaryjnych.
        • solejrolia Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 10:32
          i ja przestrzegam przed toyotką- tego auta właśnie po kilku tyg. pozbyłam się- co mi po tym że mało pali (skandalicznie małotongue_out), jak było absolutnie nie dla mnie.
          zakup samochodu naprawdę trzeba przemyśleć pod kątem własnych potrzeb (określ potzreby a potem szukaj marki, modelu)
    • bri Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 10:21
      W moim przypadku:
      AC/OC - ok. 2500 rocznie,
      paliwo - ok. 400 zł miesięcznie czyli 4800 rocznie
      komplet opon (policzmy połowe, powiedzmy, że kupowałam co dwa lata) - 400
      raz na rok na jakiś przegląd, wymiana oleju, drobna naprawa - 800
      myjnia raz w miesiącu z wierzchu i porządne sprzątanie od środka ze dwa razy w roku - 300 zł

      Zakładając, że samochód nie wymagał poważniejszych napraw wychodzi mi ok. 8,5 - 9 tys. Na szczęście nie dotyczą mnie koszty parkowania, bo mam garaż i swoje miejsce parkingowe pod biurem, ale w niektórych przypadkach trzeba to doliczyć.

      Poza tym samochód traci na wartości, więc to też należałoby zaliczyć w koszty. Ostatni jaki miałam kupiony był za 27 tys. a po pięciu latach sprzedany za 12 tys. Wychodzi 3 tys. rocznie. Ja kupowałam za gotówkę, ale jeśli Ty masz zamiar brać kredyt dolicz jeszcze koszty kredytu.

      Tania impreza to nie jest, ale samochód daje mi dodatkowe 1,5 godziny wolnego w ciągu dnia, które zaoszczędzam na dojazdach - dla mnie to bezcenne.
      • ledzeppelin3 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 10:45
        Średnio tysiaka miesięcznie, jeśli jeżdzisz do pracy samochodem i samochód względnie nowy
    • slonko1335 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 11:52
      W lutym bodajże kupiliśmy nasze pierwsze auto. Wcześniej mieliśmy służbówkę. Auto 7 letnie, w baardzo dobrym stanie podobno....no tak wyglądało przynajmniej na pierwszy rzut oka-także fachowca a dokłąndiej dwóch. Paliwo kosztuje nas 300 zeta miesięcznie przy normalnym jeżdżeniu bez dalekich tras. Za ubezpieczenie oc i ac, assistance, szyby zapłaciliśmy 1200 zeta-nie mieliśmy historii wcześniej bo auto służbowe ale za wiek, czas posiadania prawa jazdy i dzieci odstaliśmy na początek spore zniżki w Warcie. Pierwszy zonk-wysiadł układ wspomagania po jakichś 2 miechach-naprawa 1200 zeta baaardzo po znajomości. Dwa tygodnie temu wysiadła klima-naprawa 600 zeta. Musimy jeszcze we wrześniu zrobić rozrząd 700 zeta po znajomości oczywiśćie , kupić opony i felgi na zimę-teraz są opony letnie i alusy. W zeszłym tygodniu wysiadł zamek w drzwiach(nie ma możliwości otwierania auta z kluczyka, tylko z pilota) i coś sie zacięło w szyberdachu-zamek to 150 zeta, koszty naprawy szyberdachu jeszcze nie wiemy jakie. Acha musimy jeszcze przed zimą zabezpieczyć kilka miejsc przed korozją, dobrzeby było polakierować bo przytarty nieco ale nie wiem czy będzimey mieć kasę na lakierowanie, skończy się więc pewnie tylk na zabezpieczeniu.
      Póki co posiadanie auta wydaje nam sie bardzo kosztowne choć nasi wszyscy znajomi twierdzą że to norma i nie wydajemy wiele a my się przyzwyczailiśmy do służbowego auta...
      • a_weasley Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 16:51
        Rozrząd to się robi w każdej kupionej używce, rutynowo i na dzień dobry, bez względu na to, na czyje głowy poprzedni właściciel przysięga, że pasek dopiero co wymieniany, ale potem wystarcza na kilkadziesiąt tysięcy km (w różnych modelach różnie).
        O, właśnie, a propos kosztów. Jest trochę takich rzeczy, które się robi co x kilometrów i jeśli taka rzecz kosztuje a zł, to do każdego kilometra należy doliczyć a:x zł. 1 gr na rozrząd, 1 gr na opony, 2 gr na wymianę oleju - to już prawie litr paliwa na 100 km.
    • gazetopolaczek Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 13:45
      Czytając ten wątek dochodzę do dwóch wniosków:
      1. Nigdy, przenigdy nie kupować używanego auta od kobiety.
      2. Kobiety nie tylko lubią być oszukiwane, ale chętnie oszukują też same siebie. W jakim celu to robią, to jeszcze nie wiem, ale może kolejne wpisy coś wyjaśnią.
      • jamesonwhiskey Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 15:05
        > 1. Nigdy, przenigdy nie kupować używanego auta od kobiety.

        to chyba jasne , jezdza dopuki sie cos nie urwie albo nie stanie w rowie
        przeciez jak jezdzi znaczy ze dobry
        a reagowanie na podejrzane objawy nie istnieje bo nie zauwazaj zadnych obiawow
        • kondolyza Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 15:29
          wypraszam sobie.
          ja akurat nie jestem przykładem tej tezy. ostatnio odwiedziłam aso, bo czułam że coś mi z tyłu podejrzanie postukuje, bardzo lekko, niewyraźnie, tylko czasem. potraktowano mnie początkowo jak typową babę, której pudełko z butami stuka w bagażniku (wprost była taka sugestia), ale jednak wyszło na moje. panowie w aso najpierw sugerowali zdarte tarcze, ale jak zapewniłam że były wymienione to dopiero po tym łaskawy mądry osobnik płci męskiej raczył ruszyc tyłek i zabrać auto i mnie co ważne na drugą jazdę próbną. dopiero ja mu wyostrzyłam słuch, a po tym dopiero jeszcze raz bujali samochodem na podnośniku i jednak się okazało, że jest naruszenie jednego z elementów podwozia.

          aha, kilka lat temu to ja wyczułam, że sprzęgło w moim służbowym się dziwnie zacvhowuje, jakoś inaczej-jak go wzięli na sprawdzenie to koło dwumasowe rozpadło im się na warsztacie-jednak wyczułam, i to pod stopą w szpilkachsmile
          • mruwa9 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 04.08.12, 02:13
            tez sobie wypraszam smile
            Moj mechanik powiedzial, ze jesli bedziemy sprzedawac moje auto, chce miec prawo pierwokupu. Auto w ciagu 6 lat przejechalo 150 tys km, a slady zuzycia widac glownie na pasie bezpieczenstwa i tapicerce. Gdy zmieniamy lancuch rozrzadu czy klocki hamulcowe (bo tak wypada, wedlug instrukcji producenta), okazuje sie, ze tak wlasciwie te stare byly dobre. Silnik 1.9 TDI, a na trasie pali srednio 4.3-4.5 l/100km, kto da mniej? Po miescie ok.5-5.5. litra.
            Wczoraj jezdzilam priusem hybryda. Komputer deklarowal wieksze zuzycie paliwa, niz moj stary , wyzej wspomniany pojazd...
            • kondolyza Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 04.08.12, 08:07

              > 4.3-4.5 l/100km, kto da mniej? Po miescie ok.5-5.5. litra.

              znam tosmile dieslo-zycie jest pięknesmile
              no ale 5.5 w mieście to chyba trochę przefantazjowałaś...
              nawet gdyby to było bardzo stare auto, bez klimy i innych osprzętów dodatkowych...
              • gazetopolaczek Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 04.08.12, 11:16
                Wierzę wam, ale i tak ryzyko jest zbyt duże. I nie chodzi mi tylko o jazdę dotąd aż samochód całkowicie odmówi posłuszeństwa. Z tego co tu piszą piękne panie, to wynika, że np. oleju w silniku większość z nich nie wymienia, klimatyzacji nie czyści, kurde, co ja mówię, one przeważnie nawet nie myją swoich aut. Obowiązkowe badania techniczne (zwykła formalność wymyślona przez urzędników) traktują tak, jakby to był prawdziwy przegląd, mający na celu ocenę zużycia poszczególnych elementów. Dzięki.
                • mruwa9 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 04.08.12, 14:05
                  a myslisz, ze po co odwiedzamy regularnie mechanika? Zeby pogadac o pogodzie?
                  Silnik, mimo 150 tys km, chodzi jak nowka.
                  • gazetopolaczek Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 05.08.12, 10:01
                    Przecież napisałem, że wierzę. Choć co do silnika, to nie masz być specjalnie z czego dumna, no chyba, że to polonezsmile
                  • kondolyza Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 05.08.12, 10:25
                    nówka może tak chodzić, ale zazwyczaj różnica między spalaniem w trasie a jazdą po mieście jest jednak wyższa, dobrze jeśli tylko 1,5 l dlatego mnie to aż tak dziwi, że piszesz 5.5

                    no chyba że masz wakacje, mały ruch, zero korków, mało świateł, same obwodnice i dwupasmówki. oraz bez klimy, bez grzania i innych pierdół.
                    • kondolyza Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 05.08.12, 10:26
                      aha, chyba że pomiar robisz nastepnego dnia po poworcie z trasy i nie kasujesz komputerasmile wtedy się uśredni do takich wartości jak piszeszsmile
                      • mruwa9 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 05.08.12, 11:40
                        komputer sam mi sie zeruje po dluzszym postoju (wystarcza 2-3 godziny).I mam wyswietlacz ustawiony na zuzycie paliwa, biezace i srednie, lubie to monitorowac na biezaco. Lubie styl jazdy , zmierzajacy do jak najmniejszego zuzycia paliwa. Czyli- plynna jazda, hamowanie silnikiem, sprawne mieszanie w skrzyni biegow, nieuzywanie hamulca, Plynna, bezhamulcowa jazda sprawia mi przyjemnosc. Znam swoj samochod i po pracy silnika, jego obrotach potrafie na ucho oszacowac zuzycie paliwa (oczywiscie orientacyjnie). Wlaczona klima zwieksza zuzycie paliwa o ca. 1l/100km, wiec jesli nie musze, nie wlaczam.
                        • kondolyza Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 05.08.12, 12:18
                          aaa... no jeśli tak to wszystko się zgadza-ja zawsze jeżdże z klima, i o ile 4.5-4.9 w trasie to norma bez specjalnego wydziwiania, o tyle po mieście mam zazwyczaj 6 lub więcej (zimą)
                          dlatego tak się zdziwiłam co piszesz. poza tym po mieście za wiele nie pohamujesz silnikiem, jak masz co chwilę światła, skręty, korki.
                          to chyba starszy diesel, bo w nowych są filtry cząstek stałych i musisz utrzymywać wyższe obroty silnika żeby przepalać, min.2000, wiec nie zaoszczędzisz tak jak ty w swoim bo jazda na 6 biegu przy 80-90 na godzinę odpada.
            • anyx27 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 05.08.12, 16:12
              mruwa9 napisała:

              Silnik 1.9 TDI, a na trasie pali srednio
              > 4.3-4.5 l/100km, kto da mniej? Po miescie ok.5-5.5. litra.

              A moze być tyle samo, nie mniej? wink Jak tak, to ja wink
    • analist73 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 14:30
      Kiedyś nas auto też tyle kosztowało, ale dużo jeździliśmy.
      Na pewno musisz uwzględnić w kosztach używania samochodu (po założeniu że kupiłaś sprawny samochód i nie potrzebuje naprawy) z tego co pamiętam:
      - koszt paliwa
      - koszt ubezpieczenia (OC - obowiązkowo, ale AC się przydaje)
      - przegląd techniczny obowiązkowy
      - płyn do spryskiwaczy
      - wymiana oleju, klocków hamulcowych, filtrów, żarówek i innych części eksploatacyjnych
      - jeżeli kupujesz nowy samochód to naprawy masz początkowo za darmo ale musisz robić przeglądy w autoryzowanych serwisach a to już dość dużo kosztuje, jeżeli kupisz używany to przegląd możesz zrobić dużo taniej ale trzeba brać pod uwagę, że coś się popsuje i trzeba naprawić
      - koszt mycia samochodu
      - wymiana opon dwa razy do roku (chyba że będziesz jeździć cały rok na jednych)
      - opony (letnie, zimowe)
      - jeżeli masz w pobliżu płatne autostrady to na pewno dojdą koszty za przejazd autostradą
      - opłata za parkingi
      - jeżeli nie wykupisz AC to w przypadku stłuczki z Twojej winy, ale przy AC też dochodzą koszty
      - no i zostały jeszcze mandaty (mało znam osób które nie zapłaciły choć jednego mandatu smile)



    • poznanianka-78 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 17:29
      ale ktos ci bzdur nagadał?!big_grin

      Zalezy co chcesz?Czy to musi być auto za 10tysi czy czasami za mniej.Kup sobie nie wiem...Opla corsę, czy cuś(choć ematki małymi autami nie jeżdżą)wink

      Jak masz silnik 1.6 to opłaty raczej niskie.A że masz tylko raptem 3x przejechać te 400m to auto z silnikiem 1,0 tez styknie.No jak tam sobie chcesz?Ale nie 15tysiasmile
      • thaures Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 18:42
        Mam 10-letniego matiza, kupiony ponad 2 lata temu za 6000 zł. Przez te 2 lata naprawy, opony i jakieś tam naprawy kosztowały mnie ok 3000 zł. Jeżdzę ok 20 km dziennie- prócz weekendów- koszt benzyny ok 300 zł miesięcznie, przegląd i OC to ok 400 zł raz w roku.
    • afrodyta190 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 03.08.12, 21:53
      W tym roku zdałam prawko i kupiliśmy auto.Nie mamy żadnych zniżek i za oc musiałam zapłacić niecałe 1100 zł.Rok 95,auto z silnikiem 1,4.Od razu wymieniliśmy oleje,filtry i rozrząd koszt 700 zł,naprawa zawieszenia 600 zł czesci i robocizna.Troche go pocharatałam wiec teraz malujesad
      Paliwo co miesiąc kosztuje mnie koło 400 zł ale jeżdże naprawde dużo,ale za to mam dużo wiecej czasu i siły nie dżwigam ciężkich zakupówsmile
    • marta-zs Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 04.08.12, 01:41
      zalezy co chcesz kupić. My mamy w rodzinie polowkę z 2000 roku, po zakupie wymieniony rozrzad i sprzegło i nic wiecej nie wkładane(nie liczac plynów) i lata, az miło, rocznie 500zł oc.
      Druga nasza dama to skarbowka bez dna, a6 avant. W ciagu ostatnich 2 miesiecy Oc/ac/ass. 2200roczn., przeglad 100, dwumas+sprzegło 3000, nowe opony 2000, olej/filtry/uszczelki 1000, przyciemnienie szyb 1000, a tego lata jeszcze czeka nas jeszcze jeden serwis ;/ Paliwo w tym miesiącu wyszlo nas kolo 2000, bo żyjemy na dwa miasta.
    • grave_digger Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 04.08.12, 09:15
      u mnie:
      ok 300 zł m-cznie na benzynę (3600 rocznie)
      OC+AC to 824 zł
      badanie techniczne ok 100zł
      teraz miałam naprawę - 300 zł
      klimatyzacja - nabicie 100 zł, czyszczenie 50-80 zł
      • thaures Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 04.08.12, 11:51
        Jeżeli planuje się kupno drugiego samochodu warto wcześniej stać się współwłaścicielem tego pierwszego. Kupując pierwszy samochód do głowy mi nie przyszło,że kiedyś mogę mieć własny- ale mój tata powiedział, że o zniżki warto zadbać i dzięki temu - po wielu latach korzystam z tego .
        • a_weasley Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 04.08.12, 15:47
          AXA we wniosku oprócz właściciela pyta o głównego kierowcę i uwzględnia jego zniżki. Mój samochód jest na żonę, a zniżki ma po mnie.
          • anyx27 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 04.08.12, 16:15
            Ja własnie wróciłam od mechanika... Kolejne 700zl w plecy, w tym roku na naprawy już w sumie kilka tysięcy poszło. Paliwo 600zl/mies., ubezpieczenie ok. 400 rocznie, drobne naprawy/konserwacja, co w ciągu roku spokojnie daje te 15tys...
            Auto 2003r.
    • 18_lipcowa1 Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 04.08.12, 15:17
      koszty od początku
      to rejestracja czy tam przerejestrowanie
      przeglądy, naprawy , wymiany czegos tam, ubezpieczenie
      paliwo
      no i jak jezdzisz jak sadosia to dolicz naprawy za stłuczki
    • figrut Re: utrzymanie samochodu - ile to kosztuje 10.08.12, 22:40
      Wszystko zależy od tego jaki to samochód. Ja mam 14 letnią astrę kombi i z całą pewnością nie kosztuje mnie 15000 zł. rocznie big_grin OC w moim przypadku to około 300zł., ale ubezpieczam w pakiecie z domem i mam 60% zniżek. Przegląd z gazem to 167zł. rocznie. Gaz w zależności od tego ile jeżdżę. W tym roku po 7 latach niemal bezawaryjnej jazdy był mały remont za 1100zł. z wymianą części podłogi + kilku części (większość dostępna używana w bdb. stanie). Dziś wymieniłam świece za 66zł. i chodzi aż miło. Wygoda za to jest bezcenna, a i koszty dojazdu jeśli wybieram się gdzieś z rodziną, dużo niższe niż pociągu czy autobusu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka