joja2
15.08.12, 14:25
Urodzilo mi sie dziecko w wieku 20 lat. Bardzo to przeżyłam. przez lata wracałam do tego, jak to byc mogloby gdyby to sie nie wydarzylo. ubolewalam, rozkładałam na czynniki pierwsze. Dzis mam 30 lat, a syn pyta, kiedy bedize mial brata. Znajomi mieli dizeci tak klo 26-27 roku zycia, czesto mają juz drugie/sa w ciązy. Mnie ta mysl o ciazy i dziecku odrzuca.
Jak wróce do przeszlosci - która nie byla ciezka, bo finansowo bylo mi lepiej, mialam tez pomoc, której nie mialabym teraz (mieszkamy oddzielnie, sami sie utrzymujemy.. nikt nam nie kupi łóżeczka, czy ubranek, gdy dziecko wyrośnie, o prezentach jakie byly wcześniej nie ma mowy, bo najbardziej hojna częsc rodziny- 2 ciotki i moja matka umarły). Maler dzieci mnie roztkliwiaja, ale nie tylko ja mam ta fobie.
W rodzinie mam brata, ktoremu dziecko ur. sie gdy mial 19 lat, teraz maja po 35 i bardzo dobre warunki zyciowe, a dziecko wywołuje u nich wstręt.
Jka to jest u b. mlodych rodzicow po latach?