Dodaj do ulubionych

Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dzieci?

21.08.12, 15:43

Na starszym dziecku jest temat. Dziewczyna zabrała kolegę syna(10lat) z grzeczności na kilka dni na działkę do znajomej. Dzieciak przypadkiem rozlał kawę na laptop( z lapka korzystała jakaś 18 latka, kawę koło laptopu postawiła ona. Właścicielka laptopa była przy tej sytuacji, widziała, ze kawa stoi i może się wylać. Ogólnie na stole był niezły bajzel.
Na starszym dziecku większość twierdzi, że rodzice w tej sytuacji w ogóle nie powinni płacić za naprawę i oni by się nie poczuwali. Dla mnie to nie do pomyślenia, żeby nie czuć się odpowiedzialnym za swoje dziecko.
Obserwuj wątek
    • sadosia75 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 15:48
      Jeśli moje dziecko uszkodziło czyjś laptop, komórkę, radio cokolwiek to owszem płacę za naprawę oczekując też tego, że moje dziecko dołoży się do naprawy z kieszonkowego.
    • robitussin Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 15:53
      > Na starszym dziecku większość twierdzi, że rodzice w tej sytuacji w ogóle nie p
      > owinni płacić za naprawę i oni by się nie poczuwali. Dla mnie to nie do pomyśle
      > nia, żeby nie czuć się odpowiedzialnym za swoje dziecko.

      Bez wahania pokryłabym straty jeśli wina ewidentnie byłaby po stronie mojego dziecka.
      W tej sytuacji trudno to ocenić na 100%.
      • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:07
        Dlaczego? Ja często stawiam herbatę lub kawę i inny napój przy laptopie. Nie jest to zabronione ani niebezpieczne dla laptopa, no chyba, że jakieś dziecko mi wejdzie i rozleje (albo dorosła nieuważna osoba). Wtedy powinna płacić osoba, która to rozlała.
        Jak dziecko to rodzice dziecka, jak inna osoba dorosła to osoba dorosła.
        Dlaczego ciężko ocenić na 100%? Sugerujesz, że 18-latka kłamie, że widziała na własne oczy?
        • bbuziaczekk Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:33
          Niedawno nalalam sobie lampke zimnego winka wieczorem i usiadlam z nim do laptopa. Winko postawilam obok. Do dzis nie wiem jakim cudem kieliszek mi sie przewrocil i polowa kieliszka wylala sie na klawiature laptopa. Ta lampka wina kosztowala mnie 350 zl! Spalila sie plyta glowna. Kupilam uzywana. A lapka naprawiam znajomy. Wiec sporo jeszcze zaoszczedzilam! Wiec stawianie napoi kolo laptopa jest dla niego bardzo niebiezpieczne. Ja mialam szczescie ze tylko plyte glowna szlak trafil a nie jeszcze inne czesci.
          (byla to 1 lampka z ktorej upilam 2 lyzki - zeby nie bylo ze pijana bylam) big_grin
        • robitussin Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:36

          > Dlaczego ciężko ocenić na 100%? Sugerujesz, że 18-latka kłamie, że widziała na
          > własne oczy?

          Sugeruję, że nie byłam przy tym, więc nie oceniam smile
          • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:43
            Już doczytałam na tamtym wątku, świadków wylania kawy było kilku smile
    • iwoniaw Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:04
      No chwila, tylko niektórzy twierdzą, że oni by się nie poczuwali, większość uważa, że ŻĄDANIE właścicielki laptopa, by rodzice (których ona nie zna ani ich tam nie było) pokryli 100% kosztów jest od czapy i zgadza się z autorką tematu, że właściwie skoro wzięła dziecko pod opiekę, to raczej ona powinna partycypować w kosztach naprawy - o ile w ogóle ktoś poza właścicielką.

      Ja bym się poczuwała do zadośćuczynienia jako rodzic, gdybym się o sprawie dowiedziała. Co nie zmienia faktu, że w takiej jak opisana sytuacji jako właścicielce laptopa nie przyszłoby mi do głowy, by żądać forsy za naprawę od kogokolwiek (jeśli już, to od dziewczyny, której z lapka pozwoliłabym korzystać, ale i to w zależności od sytuacji). Na miejscu autorki wątku miałabym identyczny dylemat - bo wychodzi na to, że właścicielka lapka jest bez zahamowań i jedynym dobrym (acz kosztownym) wyjściem jest pokrycie kosztów przez osobę, która opiekowała się dzieckiem znajomych podczas tego wyjazdu.
      • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:09
        Za szkody uczynione przez dzieci odpowiadają rodzice.
        • iwoniaw Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:32
          Owszem, chyba że akurat dziecko zostało przekazane pod opiekę innych osób - jak to miało miejsce w opisanym przypadku.
          • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:44
            Masz rację, myślę że właścicielce laptopa z grubsza wszystko jedno kto jej zapłaci, byle pokryć koszty.
            • iwoniaw Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:54
              No właśnie nie, autorka wątku na "starszym dziecku" pisze wyraźnie "najchętniej wzięłąbym winę na siebie", natomiast właścicielka laptopa "domaga się bardzo stanowczo", by straty pokryli (nieznani jej) rodzice chłopca - i sądzę, że to z tego powodu w ogóle powstał wątek, bo gdyby właścicielka zachowała się normalnie, to nikt by nie rozkmniał na 10 stronę, kto w jakim stopniu jest winien, jak sądzę.
              • iin-ess Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:57
                ale napisałam też, ze ta radosna nowinę to ona będzie musiała przekazać rodzicom. Wynika z tego, ze zastanawia sie nad tym nie dlatego ze czuje się winna tylko dlatego, że widać, że jest osoba za dobrą.
                • iwoniaw Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 17:00
                  Podejrzewam, że z tego też powodu koleżanka rzuciła się z roszczeniami do niej, a nie do dziewczyny (czy jej matki), której wszak pożyczyła sprawnego laptopa.
                  • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 17:35
                    Dlaczego "rzuciła się z roszczeniami", przecież nie chce ona naciągnąć Bogu ducha winnych osób, chce tylko aby zapłacono jej za naprawę uszkodzonego sprzętu, co nie jest specjalnie dziwne.
                    Wy też gdy macie możliwość (nie zrobiła to osoba anonimowa która szybko odjechała z miejsca) dochodzicie swojego gdy ktoś (całkowicie oczywiście niechcący) porządnie zarysuje Wam samochód, a nie kwitujecie, że wszystko ok, bo przecież parkujący kierowca zrobił to niechcący.
      • kiniox Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:23
        Kiedy bylam mała, koleżanka złamała mi linijkę. W złości powiedziałam jej, że ma mi odkupić nową. Była oburzona. W końcu powiedziała, że odkupi nową, złamie ją i mi da. Taka logika, że dlaczego ona ma mi kupićnową linijkę, skoro mam złamaną. Miałyśmy wtedy chyba po 7 lat.

        Ad rem. Jestem ubezpieczona na okoliczność szkód wyrządzonych przez moje dzieci po to, żeby się w takich sytuacjach nie musieć wykręcać.
        • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:50
          Nie tylko 7-latki tak mają. Pamiętam jak inna forumowiczka, której stara schorowana krewna (nie miała ubezpieczenia) zalała sąsiadom mieszkanie dziwiła się, że trzeba płacić za kompletnie odmalowanie przez profesjonalną ekipę (sąsiad nie zgadzał się by oni sami nie fachowcy odmalowali), a przecież "sąsiedzi nie mieli nowo malowanych ścian bo nie mieli remontu przez ostatnie 10 lat" więc powinni wycenić dużo mniej i nie wołać fachowców tylko żeby jakiś tam ich wujek czy inny szwagier zamalował szkodę jak najtańszą farbą big_grin
        • olena.s Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 22:07
          Ile kosztuje to ubezpieczenie i co obejmuje, jeżeli mogę spytac?
          • kiniox Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 10:45
            Jestem ubezpieczona w Belgii, więc nie wiem, jak to wygląda w Polsce. Jest to dodatek do innego ubezpieczenia, które posiadam. Obejmuje wszelkie szkody wyrządzone przez dzieci i zwierzęta domowe bez wzgledu na to, ile ich mam (typu zbita szyba, porysowany samochód, zalany laptop, ugryziony sąsiad etc.). Warunkiem uruchomienia ubezpieczenia jest przekroczenie przez szkodę pewnej kwoty i jednocześnie jest to mój udział własny w szkodzie nawet, kiedy ubezpieczenie zostanie już uruchomione. Wiem, że Polsce też są takie ubezpieczenia i chyba nie kosztują dużo, ale zapytaj w jakiejś agencji ubezpieczeniowej, bo nie znam szczegółów.
            • wuika Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:11
              To ja podam przykład z Polski: ubezpieczenie OC w życiu prywatnym, dodatek do ubezpieczenia mieszkania, obejmuje wszystkie osoby, które są zameldowane (zwierząt nie smile ). Kosztuje mnie 30 czy 40zł rocznie na kwotę ubezpieczenia do 25 tysięcy. Przy małych stratach nie ma sensu uruchamiać, bo jakaś kwota jest pobierana ode mnie (100, 200zł?), ale jakby np. dziecko zalało lapka, albo porysowało auto, to warto.
              • hellulah Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 17:03
                Mamy podobne, kiedyś o tym pisałam (i nawet się okazało, że reklamuję ubezpieczenia, no tak).

                Jeszcze nie było okazji aby uruchomić.

                A co problemu opiekun v. rodzice - my czasami braliśmy na wyjazdy ze sobą nieswoje dzieci (no, nastolatki) i zawsze podkreślaliśmy, że nie mamy zamiaru być za nie odpowiedzialni, że jadą na odpowiedzialność rodziców a pilnować się mają same. Oczywiście to my dbaliśmy o ogólnie pojmowane bezpieczeństwo (nie chciałabym oddawać dzieciaka na noszach albo np. z hipotermia), ale nie bardzo wyobrażam sobie, żeby miała 24/24 pilnować, czy np. dziecko nie wyleje kawy na laptop. Rodzice mieli świadomość, że tak zasadniczo dziecko jedzie samo, ma się samo pilnować.
    • dziennik-niecodziennik Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:12
      w opisanej w tamtym wątku sytuacji uwazam ze za naprawe sprzetu powinna zapłacić autorka tematu, czyli osoba ktora zabrała dziecko na działkę.
      • annakate Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:28
        zaraz zaraz - art. 415 kc o ile pamiętam mówi, że kto z winy swojej wyrządził szkodę jest zobowiązany do jej naprawienia. Za dziecko materialnie odpowiadaja rodzice - to jasne. Wątpliwości które mam w tej sprawie to czy chłopiec był winny, a jesli tak, to czy był wyłącznie winny powstaniu szkody; jesli nie wyłącznie, to nie ma podstaw by jego rodzice odpowiadali materialnie za szkodę w całości.
        • annakate Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:33
          i jeszcze odświeżając sobie znajomość kc polecam art. 426 i 427 kc

          Małoletni, który nie ukończył lat trzynastu, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę.

          Kto z mocy ustawy lub umowy jest zobowiązany do nadzoru nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można, ten obowiązany jest do naprawienia szkody wyrządzonej przez tę osobę, chyba że uczynił zadość obowiązkowi nadzoru albo że szkoda byłaby powstała także przy starannym wykonywaniu nadzoru. Przepis ten stosuje się również do osób wykonywających bez obowiązku ustawowego ani umownego stałą pieczę nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można.
          • iin-ess Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:37
            annakate więc wg. Ciebie kto placi za naprawę?
            • annakate Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:44
              Tak na pierwszy rzut oka, jesli nadzór przez opiekunkę był sprawowany prawidłowo (a chyba był, chłopiec nie był puszczony samopas, a nadzór nie polega na trzymaniu dziecka za rękę) to uważam, że rodzice chłopca i opiekunka mogą się uwolnić od odpowiedzialności. To był wypadek, nieostrożność.
              • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:47
                Za wypadki też się płaci.
                • annakate Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:51
                  Owszem, się płaci - z własnej kieszeni lub ubezpieczenia. zresztą zalezy co rozumiesz przez "wypadek" - czym innym jest wypadek drogowy, zalanie mieszkania, czym innym nieumyślne uszkodzenie lub zniszczenie czegoś; każde to inna sprawa, inne zasady rządzące odpowiedzialnością
                  • iin-ess Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:54
                    ale jakby sie okazalo ze jest to wina tylko dzieciaka to płacą rodzice czy opiekunka?
                    • schiraz Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:17
                      Obawiam się, że opiekunka, bo ona sprawowała nadzór.
              • jamesonwhiskey Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 17:08
                kę) to uważam, że rodzice chłopca i opiekunka mogą się uwoln
                > ić od odpowiedzialności. To był wypadek, nieostrożność.

                kolejny ku... "prawnik" po zaocznych

                nie wazne co to bylo , jest szkoda ktos musi ja pokryc
                zniszczyl dzieciak odpowiedzialni sa rodzice
                i tyle w temacie
                • sabciasal Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 18:35
                  a ty od siedmiu boleści, spróbuj przeczytać choć przepisy przytoczone przez annakate. może ci się cos rozjaśni.
                  istnieje też taka instytucja jak przyczynienie się. dziecko nie jest wyłącznym sprawcą szkody, a za niego w tej sytuacji odpowiada osoba sprawująca pieczę.
                  • jamesonwhiskey Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:08
                    > istnieje też taka instytucja jak przyczynienie się. dziecko nie jest wył

                    wiem jednie ze wsrod ludzi twojego pokroju
                    isnieje instytucja szukania winnych dookola tylko nie w swoim dzialaniu
                • annakate Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 18:50
                  Rozumiem, ze jamesonwhiskey jesteś cywilistą po renomowanej uczelni i znasz jakąś konkurencyjną wersję kodeksu cywilnego? To podziel się prosze swoją wiedzą i erudycją popartą konkretami, a nie "mie sie wydaje".
                  • jamesonwhiskey Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:10
                    nie nie jestem
                    ale wiem ze ty jestes panienka pokroju takiej innej ktora sie tu pojawia
                    ktora na moje pytanie jak znajda uchylajacego sie almienciarza za granica
                    tez zaczela rzucac milionem paragrafow pomijajac jedna kwestie
                    jak go znalzec skoro nie wiadomo gdzie jest
          • lauren6 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:37
            Czyli 10-latek i jego rodzice odpadają, pozostaje 18-latka, matka kolegi 10-latka wg umowy ustnej nadzorująca chłopca oraz właścicielka laptopa. Ja wybieram bramkę nr 3.
            • iin-ess Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:39
              lauren6 napisała:

              > Czyli 10-latek i jego rodzice odpadają, pozostaje 18-latka, matka kolegi 10-lat
              > ka wg umowy ustnej nadzorująca chłopca oraz właścicielka laptopa. Ja wybieram b
              > ramkę nr 3.

              bo?
              • lauren6 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:47
                Bo właścicielka laptopa przyzwoliła na to, żeby w tym samym czasie obok jej sprzętu znalazła się kawa i 10-latek. Była przy tym, widziała, nie zareagowała. Pytanie, czy prawo też tak to spostrzega.
                • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:51
                  Właścicielka nie odpowiadała za opiekę nad owym 10-latkiem.
                  • annakate Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:53
                    ale właścicielka odpowiadała za bezpieczeństwo laptopa
                    • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:56
                      10-latek nie jest zagrożeniem dla laptopa, jest zagrożeniem ciapa nie patrząca wokoło czy to 10-letnia czy 40-letnia. I ciapa która niszczy sprzęt (celowo lub przez bycie ciapą) powinna za to zapłacić, jeżeli jest nieletnia wówczas właściciel ciapy (stały lub jak w tym przypadku tymczasowy).
                      • lauren6 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 22:10
                        Zagrożeniem była kawa stojąca obok laptopa. Właścicielka nie zareagowała jak ktoś ją tam postawił. Jej przeoczenie, jej szkoda.
                        • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 13:12
                          Kawa stojąca obok laptopa nie jest zagrożeniem, zagrożeniem jest wylana kawa.
                  • iin-ess Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:59
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > Właścicielka nie odpowiadała za opiekę nad owym 10-latkiem.
                    ale za opiekę nad swoim laptopem już tak?
                    • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 17:24
                      Rozumiem, że jeżeli ja bym Ci (niechcący) rozlała napój z którym bym przechodziła obok Ciebie robiącej coś na laptopie to nie musiałabym płacić?
                      Wszak Ty (nie ja) odpowiadasz za opiekę wink nad swoim laptopem, nie ja.
                      • iin-ess Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 18:03
                        gazeta_mi_placi napisała:

                        > Rozumiem, że jeżeli ja bym Ci (niechcący) rozlała napój z którym bym przechodzi
                        > ła obok Ciebie robiącej coś na laptopie to nie musiałabym płacić?
                        > Wszak Ty (nie ja) odpowiadasz za opiekę wink nad swoim laptopem, nie ja.

                        to jest co innego. NIe widziałabym,. ze będziesz przechodzić koło mnie z napojem, a kawe bym widziała, ze stoi i że w pobliżu jest dziecko to równa się katastrofa to oczywiste dla człoweika który ma troche wyobraźni
                        • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:21
                          Ależ to dziecko to nie bezmyślny dwulatek tylko 10-latek powtarzam.
                          10-latek też wie czym może skończyć się jeśli jest się nieuważnym wylanie kawy na sprzęt, zatem sam też powinien zachować ostrożność widząc kawę w pobliżu sprzętu.
                          • lauren6 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 22:11
                            Wg prawa dziecko do 13 rż nie odpowiada za swoje czyny. Pewnie ten wiek ustanowiono na podstawie wiedzy medycznej, psychologicznej itd. a nie forumowego filozofowania.
                            • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 13:09
                              Ale nikt tu nie pisze (nawet pisząc o winie tego chłopca), że ten 10-latek ma dać na naprawę, za dzieci odpowiadają rodzice.
                • dziennik-niecodziennik Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:53
                  prawo dopuszcza uzywanie sprzętów elektronicznych w bezposredniej bliskosci dzieci i napojów...
                  • annakate Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:59
                    Naturalnie, nie zakazuje całego mnóstwa innych rzeczy - i wszystko jest cacy, dopóki nie narobi się szkoda. A jak się narobi szkoda, to na tą okoliczność prawo przewiduje zasady ponoszenia odpowiedzialności.
                    • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 17:31
                      Szkoda nie zrobiła się sama od siebie ani od tylko tego, że stał kubek z kawą. Aby kawa narobiła szkód musi być do tego jeszcze ciapowata osoba i ową ciapowatą osobą nie była ta nastolatka.
                      A 10-latek to nie bezmyślny dwulatek.
                      • wro-tka Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 23.08.12, 09:59
                        nie masz racji!
                        jeśli kawa stroi w miejscu, które jest narażone na trącenie to winę ponosi właściciel kawy.

                        to tak jak w sklepie. jeśli wejdę z nartami i trące szklane produkty to wina jest po mojej stronie, tak samo jak coś wezmę do ręki i upuszczę. natomiast jeśli wejdę jak przystało na normalnego klienta i trące moją torebką coś co stało na rogu, albo było mało widoczne, albo stało na ziemi a ja tego nie zauważyłam to nie jest to moja wina. towar był źle zabezpieczony. (muszę odnaleźć na to przepis)

                        ps. ja bym nie wdawała się w dyskusję. zapłaciłabym za dziecko, żeby nie robić smrodu komuś kto był dla mnie uprzejmy.

                        ps.2 moje dziecko ma wykupione ubezpieczenie OC.
        • dziennik-niecodziennik Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:51
          nie wożę się prawnie, tylko jakąs taką podstawową ludzką przyzwoitoscią.
          ktos za naprawde laptopa zapłacić musi.
          włascicielka laptopa dała go nie dziecku do zabawy, a prawie dorosłej pannie do użytkowania własciwego temu sprzętowi - wiec włascicielka winna nie jest. dziewczyna mu krzywdy nie zrobiła, to ze kawa wylana była jej to nic nie znaczy bo ostatecznie kawa moze stac koło laptopa, nie ma zakazu. wiec dziewczyna winna nie jest.
          dziecko kawę wylało wiec jest winne bezsprzecznie, chociaz oczywiscie wiadomo ze to byl wypadek. ktos za to dziecko zapłacic musi. gdyby autorka tamtego wątku nie wyciągnęła dziecka na działkę nic by sie nie stało, wiec na moje oko to ona jest odpowiedzialna za zaistniałe wydarzenie. bo czemu rodzice, ktorzy wszak w ogole - jak zrozumialam - o wypadzie nie wiedzieli? moze gdyby wiedzieli toby dziecka nie puscili i nic by sie nie stało?...
          • iwoniaw Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:58
            No chwila - dlaczego niby "prawie dorosła panna", która pożyczyła laptopa i postawiła obok kawę, po czym nie dopilnowała ani kawy, ani sprzętu jest mniej winna niż 10-latek, który ani laptopa nie pożyczał, ani kawy obok nie stawiał?
            • jamesonwhiskey Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 17:10
              no moze dla tego ze ona nic nie zniszczyla
            • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 17:29
              Nie ona wylała kawę, kawa ma to do siebie, że samodzielnie nie atakuje laptopów, naprawdę.
            • landora Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 18:18
              Bo to nie ona tę kawę wylała?
              Jeśli ja sobie siedzę spokojnie przy kompie i piję herbatę, i przylezie mi jakiś dzieciak, machnie łapą i wyleje herbatę na komputer, to będzie moja wina, bo po co piję herbatę??
              Wina jest bezsprzecznie dziecka, teraz tylko pytanie, czy odpowiada za nie opiekunka, czy rodzice.
          • iin-ess Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 17:01
            dziennik-niecodziennik napisała:

            > bo czemu rodzice, ktorzy wszak
            > w ogole - jak zrozumialam - o wypadzie nie wiedzieli? moze gdyby wiedzieli toby
            > dziecka nie puscili i nic by sie nie stało?...

            A to to gdzieś znowu wyczytała?
            • dziennik-niecodziennik Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 17:53
              mam wrażenie ze w tamtym wątku. moze nie wprost ale takie wrażenie odniosłam. aczkolwiek nie upieram sie przy nim, naprawde.
              co w żaden sposób nie zmienia mojej opinii w tej sprawie.
              • schiraz Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:35
                Naprawdę wyobrażasz sobie, że rodzice 10-latka nie wiedza, że go matka kolegi zabrała na działkę? I tak w niewiedzy że mają dziecko a go nie widać żyją kilka dni?
                ....
                • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:40
                  Wiedzą, że na działkę, ale z tamtego wątku wynika, że w ciągu tych kilku dni na działce owa tymczasowa opiekunka wzięła go też jednego razu na działkę do swojej znajomej, gdzie zdarzył się ten wypadek.
                • dziennik-niecodziennik Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:50
                  osobiscie zrozumialam ze dziecko bylo pod opieką autorki watku jakis czas (wakacje zapewne), z czego kilka dni spedziło na działce (i to o tym ewentualnie rodzice dziecka nie wiedzieli). ale nie upieram sie bo czytałam wątek jak powstał, a teraz nie cce mi sie sprawdzac czy autorka dopisała jakies nowe szczegóły czy nie. jak patrzyłam po południu to nie, wiec...
                  • iin-ess Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:53
                    to zle zrozumialaś
                    • dziennik-niecodziennik Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 21:22
                      a skąd wiesz? tam naprawde nic na ten temat nie jest napisane smile
    • lauren6 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:28
      Ja też bym się nie poczuwała oddawania pieniędzy za naprawę. Dla mnie kto zaprasza do siebie dziecko bez jego prawnego opiekuna bierze na siebie odpowiedzialność za jego czyny. Właścicielka wiedziała, że chłopak będzie bez rodziców, powinna lepiej pilnować i jego i swojego sprzętu. Ciężko oczekiwać od rodzica będącego 100 km dalej by strzegł energicznego 10-latka. Kto udostępnia swój sprzęt byle jak, byle gdzie, w jakimś bajzlu, nie dbając o jego zabezpieczenie? Właścicielka laptopa sama się prosiła o jego zepsucie.

      Na tej zasadzie można sobie "wypożyczyć" od znajomych 1,5 roczniaka, z uśmiechem na ustach zapewnić rodziców, że spokojnie mogą iść do kina, bo ja popilnuję małego, a następnie puścić go samopas i po 3h zadzwonić do rodziców z żądaniem przeprowadzenia remontu mieszkania na ich koszt. Bezczelność i tyle.
      • bbuziaczekk Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:51
        Wedlug mnie naprawde laptopa powinna pokryc osoba ktora w danym momencie opiekowala sie/byla odpowiedzialna za dziecko. W tym przypadku byla to znajoma rodzicow, ktora zabrala dziecko na kilka dni ze soba. Rodzice dziecka absolutnie nie powinni placic bo to nie oni dziecka pilnowali.
        • bbuziaczekk Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:52
          Naprawe mialo byc smile
        • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:53
          Swoją drogą 10-latek to nie bezrozumny 2-3-letni cielak co ledwo nauczył się kontrolować własne zwieracze.
        • nangaparbat3 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 18:21
          Mialabyś rację w przypadku 2, najwyżej 4-5 latka.
          • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:17
            Moja koleżanka w wieku 10 lat samodzielnie odprowadzała z przedszkola do domu (około 10 minut drogi) młodszego brata i do czasu aż rodzice nie przyszli się nim opiekowała, podgrzewała obiad, wychodziła z nim na podwórko.
            A moja siostra z rok starszą koleżanką chodziły samodzielnie (bez opieki dorosłych) ze swoimi psami (fakt, raczej niewielkiej rasy) do szczepienia do weterynarza (przyjmował dość daleko).
            • lauren6 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 22:13
              A 7 letnie dzieci w Chinach pracują zarobkowo.

              Co to ma do rzeczy, że dzieci to są tylko dzieci i nawet wg prawa nie ponoszą odpowiedzialności za swoje czyny?
              • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:58
                Ależ wymagania odnośnie dzieci (oczywiście tych pełnosprawnych, nieupośledzonych) rosną wraz z ich wiekiem, co innego wymaga się i inaczej opiekuje dwulatkiem, a inaczej (i innych rzeczy) wymaga się od 10-latka, prawda?
                Gdyby Twoje dziecko mocno pobiło inne dziecko (np. starsze od Twojego) też byś skwitowała tamto dziecko: "to tylko dziecko", nawet gdyby Twoje ucierpiało mocno na tym pobiciu (lub innym zachowaniu nieodpowiedzialnym)?
      • nangaparbat3 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 18:16
        To nie byl poltoraroczniak ani chlopiec uposledzony. Nadmierne pilnowanie go byłoby dla niego szkodliwe. A wypadek może sie zdarzyć każdemu.
    • hamerykanka Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 16:56
      Jak najbardziej opiekunka dziecka. Bo nie dopilnowala dzieciaka ew. jesli juz pozwolila mu dorwac sie do lapka, powinna poprosic 18latke o zabranie kawy .
      Opiekunka najwyzej moze poprosic rodzicow o zwrot czesci kosztow, ale to juz miedzy nia a rodzicami. Mieszanie w to wlascicielki lapka to dla mnie kompletne nieporozumienie.

      Podobnie byloby gdyby czyjs dzieciak wizytujacy moj dom stlukl tv. Rowniez wlasicicelka powinna zdjac TV bo to jej sprzet?
      • dziennik-niecodziennik Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 17:58
        > Podobnie byloby gdyby czyjs dzieciak wizytujacy moj dom stlukl tv. Rowniez wlas
        > icicelka powinna zdjac TV bo to jej sprzet?

        w tym temacie byly juz tutaj rozmowy i zdumiewająco wiele osob ma tutaj zdanie ze TAK, tak powinna zrobic.
        pamietam ze byl temat o tym ze dziecko wizytujące zrzuciło na podłogę komputer gospodyni i go zniszczyło. mnóstwo soob pisalo wtedy ze to wina gospodyni bo przeciez powinna byla schowac kompa. detal ze komputer BYL schowany, bo stał w innym pokoju do ktorego dostęp dziecko uzyskało na skutek niedopilnowania jego mamy...
        • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:15
          Albo teściowa nieodpowiedzialna bo w domu do którego zaprasza e-mamę z dzieckiem kant stołu jest na wysokości oczu trzylatka, a nie pomyśli o kupnie zabezpieczeń na ów stół smile
        • hamerykanka Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 01:38
          Szczeka na klawiaturze...
    • platki_sniadaniowe Powinni zapłacić po połowie 21.08.12, 16:58
      Polowe zapłacić powinni rodzica chłopca, połowę osoba która miała go pod opieką.

      w swoim domu mam prawo stawiac kawe gdzie chce, bałagan moge sobie mieć także
      więc jeżeli ktos przychodzi w gości i mi zalewa laptop powinien za niego zapłacić.
      • agaja5b Re: Powinni zapłacić po połowie 21.08.12, 19:21
        Tez tak myślę. Po połowie w tym wypadku jest sprawiedliwie, bo dziewczyna miała laptopa pod opieką a nie dopilnowała, a 10 latek był trącającym kubek z kawą, ( niechcący pewnie, nie on stawiał kawę na stole, ale nie uważał i potrącił) Wina jest po obu stronach i obie powinny po połowie uczestniczyć w naprawieniu szkody.
        • agaja5b Re: Powinni zapłacić po połowie 21.08.12, 19:27
          Aha, ważne dla mnie w ocenie tej sytuacji jest założenie, że 10 latek potrafi już przewidywać konsekwencje swoich działań(nie wszystkich oczywiście ale takich prostych na pewno), bo inaczej oceniałabym zdarzenie gdyby chodziło o kilkulatka, czy osobę niepełnosprawną umysłowo, wtedy tylko opiekun się powinien poczuwać, bo jest "mózgiem akcji i działań zapobiegawczych"
        • gazeta_mi_placi Re: Powinni zapłacić po połowie 21.08.12, 19:30
          Bzdury.
          Picie kawy przy laptopie to norma, nie jakaś patologia czy jakiś dziwny przypadek, wyjątkowo niebezpieczny (mówimy o 10-latku, a nie dwulatku), bo w tym samym pomieszczeniu jest nieupośledzony, nie niewidomy 10-latek.
          Strach w ogóle wyjść gdzieś w miejsce publiczne skorzystać z komputera bo czyjś bachor rozleje mój napój i opiekun nie będzie chciał płacić, a jeszcze pewnie mnie zaatakuje, że przy swoim stoliku na nieszczęście w tej samej np. kawiarni co bachor śmiem pić kawę przy własnym laptopie. Zgroza to czego doprowadziła współczesna pajdokracja....
          Zawsze myślałam, że myślenie pajdokratyczne zatrzymuje się na mniej więcej 5 roku życia dziecka, ale widzę że nie.
          • agaja5b Re: Powinni zapłacić po połowie 21.08.12, 19:42
            Ale czemu bzdury? Picie kawy przy laptopie to norma- prawda, ale przy swoim, bo dla mnie zasada 1: na cudze rzeczy uważam bardziej niż na swoje, więc picie kawy przy cudzym laptopie nie jest u mnie normą. To, że był w tej samej chwili w pomieszczeniu 10 latek nie jest w sumie okolicznością obciążającą, gdyby był dwulatek to stawianie kawy przy cudzym laptopie byłoby proszeniem się o wylanie jej, ale stało się i fakt winy obojga jest bezsprzeczny. Pomyśl kto by czuł się zobowiązany do przeprosin w tej sytuacji, bo ja myślę że i dziewczyna właścicielkę laptopa i 10-latek dziewczynę. Chodzi tylko o podległość kto komu i za co.
            • gazeta_mi_placi Re: Powinni zapłacić po połowie 21.08.12, 20:06
              To dlaczego ten 10-latek (duże dziecko, nie róbcie z niego na siłę kogoś w rodzaju niekumatego jeszcze dwulatka) nie wziął sobie do serca zasady, że na cudze rzeczy (laptop nie był jego, zresztą skoro miało miejsce to u właścicielki laptopa równie dobrze to ona wtedy mogła z niego korzystać pijąc kawę, a wszyscy uczepili się faktu użyczenia sprzętu jeszcze innej osobie) zwłaszcza w gościach zwraca się bardziej uwagę?

              -
              https://www.suwaczki.com/tickers/l22n8ribdod7h2cy.png
              • platki_sniadaniowe Re: Powinni zapłacić po połowie 21.08.12, 20:14
                Ja wierze że, to był wypadek. Mój mąz swojego laptopa tak samo załatwił, zalał kawą.
                Mozna było zabrać ta kawę ale jak wiadomo, każdy mądry po szkodzie.

                Dziewczynie powinno się za ten laptop zapłacic. Mogła sobie i 10 kaw wokól niego postawić. Zreszta ja przy swoim też piję i kawę i herbatę. I jakby mi koleżanki dziecko go zalało tez bym chciała zeby mi kase zwrócono.
          • beti222 Re: Powinni zapłacić po połowie 21.08.12, 23:13
            Bardzo trafna uwaga. Faktycznie tak to wygląda, że człowiek siedzi sobie przy laptopie popijając napój, a tu cudze dziecko niechcący mu ten napój wylewa na sprzęt, a rodzice/opiekunowie zamiast poczuć się do zwrotu kosztów naprawy, twierdzą że nie zapłacą, bo przy kompie kawy się nie pije. Każdy robi przy swoim kompie to na co ma ochotę, a odpowiedzialność za zniszczenia ponosi ten, który tych zniszczeń dokonał, ewentualnie jego opiekunowie. Nie ma tu właściwie znaczenia czy przy laptopie siedziała właścicielka czy też inna osoba, ważne że zniszczenia dokonał jeszcze ktoś inny, nie owa właścicielka ani osoba, która z niego korzystała.
            Równie dobrze możnaby porysować samochód komuś, kto zaparkował w miejscu niedozwolonym i uchylać się od zapłaty, bo tutaj się nie parkuje.
          • lauren6 Re: Powinni zapłacić po połowie 22.08.12, 10:48
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Bzdury.
            > Picie kawy przy laptopie to norma,

            Powiedz to swojemu BHP-owcowi z ulicy Czerskiej to cię wyśmieje.
    • black-cat Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 18:15
      Gdyby moje dziecko w czasie wypadku było pod moją opieką - tak, zwróciłabym za naprawę laptopa bez mrugnięcia okiem. Gdyby pod moją opieką było cudze dziecko i doszłoby do takiego wypadku - podobnie. Rodzicom dziecka nawet bym o tym nie wspominała, powierzyli mi dziecko pod opiekę i to, że go nie dopilnowałam byłoby wyłącznie moja winą. Tak, wiem, to jest dziesięciolatek, ale to wciąż dziecko, któremu do głowy przychodzą różne pomysły i należy mieć tego świadomość podejmując się opieki nad nim.
      Przyjmuję, że jeżeli ktoś wychodzi z propozycją opieki nad moim dzieckiem, to na czas opieki staje się odpowiedzialny zarówno za dziecko, jak i ewentualne szkody, które przez przypadek owo dziecko może wyrządzić.
      A kto poniósłby odpowiedzialność, gdyby dzieciak wylał gorącą kawę na siebie i się poparzył? Osiemnastolatka, która, przez głupotę postawiła gorący napój obok pożyczonego laptopa, rodzice znajdujący się wiele kilometrów dalej czy osoba, która podjęła się opieki nad dzieckiem?
      • jamesonwhiskey Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 18:27
        > A kto poniósłby odpowiedzialność, gdyby dzieciak wylał gorącą kawę na siebie i
        > się poparzył?

        nikt bo to on sie poparzyl
        gdyby poparzyl kogos innego to rodzice
      • woman_in_love Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 18:28
        Dokładnie, gdyby dzieciak wylał na siebie wrzątek zaraz by chcieli wszyscy odszkodowania od właścicieli działki.
        • black-cat Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:22
          To nie o odszkodowanie chodzi, a o odpowiedzialność za dziecko. Jeżeli idę z dzieckiem do znajomych to pilnuję, aby dziecko nie narobiło szkód. Niezależnie czy jest to moje dziecko czy też dziecko, które mam pod opieką. I jeżeli dziecko stłucze cenną porcelaną, to koszty ponoszę JA, a nie rodzice dzieciaka, którym obiecałam się opiekować. To ja jestem w danej chwili odpowiedzialna za dziecko i ja powinnam pilnować, aby dziecko całe i zdrowe wróciło do domu i nie narobiło szkód ludziom, do których je zabieram.
          Czy jak zabiorę Twojego psa na spacer i puszczę go wolno, bo mi się nie będzie chciało go na smyczy prowadzić, a pies ugryzie sąsiada, to rozumiem, że mam psa przyprowadzić Tobie i martw się sama, wszak to Twój pies. Płać sąsiadowi odszkodowanie i użeraj się z nim, ja Ci nie pomogę, mój pies jest grzeczny i nie gryzie, to Twój jest niedobry i się nie słucha. Kto by pomyślał, że pies w ogóle może ugryźć. To musi być jakiś bardzo głupi pies.
          • iin-ess Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:37
            A jak dziecko w szkole podczas lekcji kiedy jest pod opieką szkoły zniszczy coś koledze to szkoła odkupuje czy rodzice?
            • black-cat Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 09:52
              Jeżeli dziecko położy swój piórnik pod nogę krzesła, a drugie dziecko, nie zauważając piórnika na owym krześle usiądzie i zepsuje piórnik, to właściciel piórnika niestety musi go odkupić sobie sam.
              • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:11
                Rozumiem, że postawienie kubka z dowolnym napojem (kawą, herbatą, sokiem) obok laptopa jest taką samą absurdalną czynnością jak podstawienie pod nogę od krzesła piórnika?
      • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:06
        A to postawienie gorącej kawy lub herbaty koło laptopa to głupota? Oj, nie wiedziałam smile
        Ja wypijam przy swoim średnio 5 ciepłych napojów (herbata lub kawa), nawet teraz stoi kubek z herbatą, nie wiedziałam, że to głupota, ciekawe co można jeszcze dowiedzieć się z forum E-mama.
        Postawy roszczeniowej i nie płacenie za szkody poczynione przez latorośle to już wiem smile
        • iin-ess Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:49
          jak jest napój wiadomo, ze się może wylać. Szczególnie jak przy stole jest kilka osób w tym dziecko to proste jak drut i skończ w kółko to samo bo nudny jesteś. I akurat ja jestem zdania, ze właniee rodzice powinni ponosić odpowiedzialność za swoje dziecko, a nie opiekunka. Przeczytaj mój pierwszy post w tym wątku. Dlatego go założyłam bo jestem oburzona tym, ze większość zrzucała by odpowiedzialność na obcą kobietę.
          • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:01
            Dziecko 10-letnie to duże dziecko, umiejące już umieć zachować się przy stole, nawet jeśli są na nim cudze napoje czy dania gorące.
            A skoro nie umie się zachować przy stole to dziwne, że tyle pretensji jest o to, że część młodych par nie zaprasza dzieci na wesela.
            Skoro nawet 10-latek mając jedną kawę na cały stół potrafi ją przewrócić to co dopiero nieco młodsze nawet dziecko przy szeroko zastawionych różnymi rzeczami, napojami i daniami plus dekoracjami.
            W dodatku na weselu osób dużo więcej smile
            • iin-ess Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:11
              dorosly zaden nigdy nic nie potrącił ani nie wylał? Pieprzysz ze głowa boli. To przpadek, wypadek, każdemu się zdażyło
              • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:17
                Też by wylał na pewno, ale dorosłego każdy by wyśmiał na tym forum gdyby powiedział, że on nie zapłaci lub zapłaci tyle ile uzna za stosowne bo jego zdaniem kawy przy wypożyczonym laptopie nie powinno się pić.
                A już zostałby zlinczowany na tym forum gdyby zalał laptopa dziecku e-mamy (np. herbatą które dziecko postawiło obok laptopa) i zaczął dowodzić, że to wina dziecka bo nie powinno się pić herbaty przy laptopie, a dodatkowo na biurku dziecka panował nieład, więc ono (znaczy dziecko) znacząco przyczyniło się do tego, że ów dorosły wylał ten płyn.
                • iin-ess Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:22
                  zdarz sie wylać coś? No patrz i zapraszają cię jeszcze na wesela???
        • black-cat Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:12
          To się dowiedziałaś/eśsmile Też stawiam kubek z kawą przy laptopie, ale to mój laptop i jak go sobie zaleję (co już raz mi się zdarzyło, do dziś nie wiem jak) to ja poniosę tego konsekwencje. Jak mi dzieci biegają po pokoju, gorących napojów w kubkach nie stawiam w zasięgu ani dzieci ani sprzętu elektronicznego.
          • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:24
            Twoje dzieci - Ty za nie odpowiadasz, ale cudze dzieci nie pod Twoją opieką (np. znajdujesz się w kawiarni i coś sobie robisz przy laptopie pijąc kawę) to już inna bajka Kochana.
            No chyba żebyś odpuściła gdyby cudze dziecko np. w kawiarni wylało Twoją kawę na laptop.
            • black-cat Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 09:57
              Ale za cudze dzieci, którymi zobowiązuję się opiekować, np. na wakacjach odpowiadam JA.
              Jeżeli rodzice powierzają mi opiekę nad swoim dzieckiem to tak, jestem odpowiedzialna zarówno za dziecko jak i za to co owo dziecko zbroi. Ale rozumiem, że według Ciebie zabierając dziecko znajomych na wakacje mogę mu pozwolić na skakanie na główkę do studni, bo wszak to nie moje dziecko i odpowiadają za nie rodzice?
    • woman_in_love no i dlatego nie zapraszam znajomych z dziećmi 21.08.12, 18:19
      Bo jak się coś stanie dziecku - np. spadnie mu słoik na głowę to będzie pewnie na mnie (bo po co trzymam słoiki w domu).
      A jak się coś stanie sprzętom domowym to też będę sama sobie winna.

      Generalnie ta roszczeniowa postawa rodziców hodujących bachory, a nie wychowujących dzieci powoduje, że jestem także za oddzielnymi przedziałami dla dzieci, oddzielnymi samolotami dla dzieci, oddzielnymi restauracjami, hotelami itd.
      • gazeta_mi_placi Re: no i dlatego nie zapraszam znajomych z dziećm 21.08.12, 19:12
        >A jak się coś stanie sprzętom domowym to też będę sama sobie winna.

        Oczywiście, że tak, wszak sprzęty owe są pod Twoją opieką, a nie dziecka, zatem Ty za owe sprzęty odpowiadasz nawet jak dziecko je celowo lub nie zniszczy.
    • nangaparbat3 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 18:27
      Jako matka chlopca zaplaciłabym.
      dziesięciolatek wie, że nie rozlewa się kawy na laptopa, i wie, jak nalezy zachować się przy stole. Najpewniej wylal kawę niechcący - powinien jednak wiedziec, że za szkody wyrządzone niechcący też sie placi (czy ponosi inne konsekwencje). rodzice placą w tym wypadku niejako "w imieniu dziecka" - bo to ono ponosi odpowiedzialność (prawną może nie, ale na milość boską, nie mieszajmy we wszystko kodeksow).
      Pomysl obarczenia odpowiedzialnościa pani, ktora wziela chlopca z sobą, wydaje mi sie absurdalny - bikomu nie powinna nawet postać w glowie myśl, zeby kontrolowac każdy ruch i gest dziesieciolatka.
    • sabciasal Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 18:31
      Naporawdę nie rozumiem, czego w tej sprawie nie można zrozumiec.

      Na tamtym forum zostało też dość szczegółowo wyjaśnione, dlaczego rodzice średnio powinni odpowiadać.
      k.c. 427. Kto z mocy ustawy lub umowy jest zobowiązany do nadzoru nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można, ten obowiązany jest do naprawienia szkody wyrządzonej przez tę osobę, chyba że uczynił zadość obowiązkowi nadzoru albo że szkoda byłaby powstała także przy starannym wykonywaniu nadzoru. Przepis ten stosuje się również do osób wykonywających bez obowiązku ustawowego ani umownego stałą pieczę nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można.
      Do tego zdarzenia porzyczyniło sie kilka osób:
      - włascicielka laptropa, użyczjaca go nastolatce, widząca bałagan i te napoje
      - nastolatyka, użytkująca w warunkach narażających laptop na zniszczenie
      - dziecko, które NIECHCĄCY wylało stojącą na stoliku obok laptopa kawę (ważne, ze nie było to działanie celowe, złosliwe).

      Gdybym była rodzicem dziecka, dołożyłabym się do tego laptopa, tylko w celu utrzymania dobrych stosunków z autorką. Bo obowiązku nie mają.


      • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:10
        Od bałaganu laptop się nie psuje, zapewniam Cię smile
        Od stojącego dowolnego napoju położonego obok laptopa też nie. Psuje się od zalania go napojem, a napojem zalał go 10-latek, a nie właścicielka laptopa ani nastolatka.
        Jak w kawiarni piję kawę przy swoim laptopie a ktoś przechodząc wyleje mi (oczywiście niechcący) na niego swój lub mój napój to też nic mi się należy, bo sprzęt w momencie oblania go napojem przez nieznajomą osobę przypadkowo przechodzącą koło mnie był pod moją opieką i ja za niego odpowiadałam?
        • sabciasal Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:20
          wiesz co to jest przyczynienie się do szkody?
          • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:25
            Zależy czy wg normalnych ludzi czy wg E-mam, bo jest różnica smile
            • sabciasal Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:35
              tylko przyczynienie w sensie prawnym.
              • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:38
                W sensie prawnym już ktoś odpowiedział, że odpowiadają osoby sprawujące na dany moment opiekę nad dzieckiem, a nie nastolatka.
                Picie kawy i stawiania kubka koło laptopa nie jest czymś zabronionym.
                • sabciasal Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:51
                  za szkodę odpowiadają winni jej wyrządzenia. W przypadku przyczynienia się poszkodowanego do jej wyrządzenia - odszkodowanie jest zmniejszane proporcjonalnie. Obciążanie w całości kwotą za laptop opiekunki jest nieuczciwe. W oryginalnym wątku autorka wskazuje, że właścicielka laptopa wybrała sobie z całego katalogu nieznanych sobie rodziców chłopca i od nich żąda pieniędzy. Powinna żądać zwrotu sprawnego laptopa od osoby, której go użyczyła.
                  • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:57
                    I wtedy owa osoba (w tym przypadku 18-latka) miałaby prawo żądać pieniędzy na naprawę od opiekunki czy rodziców chłopca, więc w sumie na jedno by wyszło (pod względem tego kto ostatecznie płaci za naprawę), prawda?
                    No, z drugiej strony 18-latka to łatwiejsza osoba do ataku, bo jeszcze młoda, niedoświadczona życiowo, no i śmiała zrobić sobie kawę...
                    • sabciasal Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:03
                      własnie taka powinna byc kolejność - włascielka laptopa od użytkującej (pełnoletniej czy nieletniej- rodziców). Dziewczyna od sprawcy (opiekunki), uwzględniając swoje przyczynienie do szkody. Żądanie włascielki aby rodzice jej wpłacili kase jest cynicznym przerzuceniem problemu na autorkę watku na starszym dziecku. Tu nie ma jednego winnego, dziecko nie wylalo tej kawy złośliwie, wszyscy są po częsci odpowiedzialni (ewidentnie poza rodzicami).
                      • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:13
                        Ale właścicielka jako dobra znajoma tej dziewczyny mogła z nią ustalić, że ona bierze na siebie wyegzekwowanie pieniędzy za naprawę, to w końcu ostatecznie jej sprzęt, ona była świadkiem też w tej sprawie. Nie wolno jej? Co za różnica (jeżeli jednak trzeba będzie zapłacić) dla kogokolwiek, że pieniądze najpierw pójdą np. na konto dziewczyny, a potem do właścicielki? Jaka konkretnie?
                        • sabciasal Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:19
                          odnosiłam się do oryginalnego watku, w mojej ocenie zachowanie włascielki jest cyniczne., nie ma odwagi domagac się kasy od znajomej, wobec tego łatwiej jej żądać kasy od obcych ludzi - w tej sytuacji akurat prawnie nieodpowiedzialnych. i tyle. a kolejność akurat ma dość duże znaczenie przy ustalaniu odszkodowania.
                          • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:21
                            Czyli jednak zgadzasz się, że odpowiada opiekun dziecka, a nie producent laptopa, właścicielka, nastolatka, JP II (powinien sprawić cud) i wszyscy dookoła.
                            • sabciasal Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:23
                              przeczytaj, komu odpisujesz. napisałam, że ja w takiej sytuacji zapłaciłabym za swoje dziecko (część przynajmniej), aby zachować dobre relacje z autorką. Ale oburza mnie żądanie od rodziców bądź nawet opiekunki zapłaty całości, bo akurat dziecko wylało kawę postawioną na zabałaganionym stole koło laptopa.
                              • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:26
                                Bałagan na stole nie powoduje uszkodzeń laptopa, uszkodzenie spowodowało wylanie kawy, równie dobrze kawa mogła zostać wylana przy pustym stole (tylko kawa i laptop) gdy dziecko wykonywało jakiś zamaszysty ruch.
                                • sabciasal Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:28
                                  no cóż, mimo wszystko przepisy się nie zmienią tylko dlatego, że w nie nie wierzyszsmile

                                  • jamesonwhiskey Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 21:04

                                    > no cóż, mimo wszystko przepisy się nie zmienią tylko dlatego, że w nie nie wier
                                    > zyszsmile


                                    przed przepisami jest zwykla ludzka uczciwosc
                                    ja nie wiem jakim trzeba byc szczurem zeby wymagac od kogos kto bierze dzieciaka na wypoczynek
                                    zeby pokrywal straty jakie ten dzieciak spowoduje, to jest poprostu zalosne
                                    i nie podniecaj sie jakims artykulikiem bo jestem pewien ze istnieje jeszcze pare mowiacych zupelnie co innego
                                    • woman_in_love Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 21:39
                                      Ten przepis wcale nie jest jednoznaczny, bo:
                                      - "Kto z mocy ustawy lub umowy jest zobowiązany do nadzoru nad osobą..." - Po pierwsze opiekunka nie była zobowiązana na mocy ustawy. Po drugie nie znamy treści umowy pomiędzy nią a rodzicami. Była zapewne ustna jakaś, ale i tak w takiej umowie trzeba przenieść odpowiedzialność z rodziców na opiekuna. A równie dobrze opiekunka mogła zawrzeć taką umowę, że ona odpowiedzialności nie ponosi jakby co. Właściwie tylko jeśli opiekun by pobierał za to opłatę i prowadził działalność (kolonie, przedszkole itp.), to można by przenieść na niego skutecznie taką odpowiedzialność, a i to nie zawsze, bo z kolei opiekunka domowa zatrudniona przez rodziców też ma znacząco ograniczoną odpowiedzialność, mimo że małoletni jest pod jej opieką.

                                      "Przepis ten stosuje się również do osób wykonywających bez obowiązku ustawowego ani umownego stałą pieczę nad osobą.." - Nie wydaje mi się, żeby pani, która bierze dziecko znajomych na 3 dni była osobą wykonywającą "stałą pieczę". Aczkolwiek co to jest stała piecza trzeba zobaczyć gdzie indziej.
                                    • black-cat Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 10:09
                                      Rozumiem, że jak powierzasz swoje dzieci pod opiekę znajomych / cioci/ babci itd. to nie oczekujesz od nich odpowiedzialności za Twoje dziecko?
                                      • jamesonwhiskey Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 10:16
                                        Rozumiem, że jak powierzasz swoje dzieci pod opiekę znajomych / cioci/ babci i
                                        > td. to nie oczekujesz od nich odpowiedzialności za Twoje dziecko?

                                        to jak oddajesz swioje dziecko cioci babci to wspomnij im ze pokrywaja wszelkie szkody wyzadzone przez twoja pocieche
                                        zgaduje ze wezma je ostatni raz
                                        • black-cat Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 10:28
                                          Albo będą lepiej pilnowaćsmile
                                          A wracając do wątku. Gdyby zwróciła się do mnie osoba, która miała moje dziecko pod opieką, opisałaby sytuację, w imię dobrych relacji pokryłabym szkodę. Natomiast gdyby z żądaniem zwrotu kosztów zwróciła się do mnie właścicielka laptopa, która laptopa pożyczyła sąsiadowi a on oddał jej laptopa w stanie nienadającym się do użytku i w związku z tym mam pokryć koszty jego naprawy to niestety, ale to sąsiad używał laptopa, sąsiad nie dopilnował i niech sąsiad zwraca pieniądze.
                                          Gdybyś Ty pożyczył swój piękny, nowy samochód (jeszcze nieubezpieczony) koledze, a kolega zaparkowałby go na starym, drewnianym pomoście nad głębokim jeziorem i jakiś duży pan idąc się kąpać zawadziłby o samochód i samochód wpadłby do wody to od kogo żądałbyś zwrotu pieniędzy?
                                          • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:02
                                            To inna sytuacja bo sprzęt (mimo, że chwilowo pożyczony) był użytkowany na terenie należącym do właścicielki laptopa i w jej obecności. To nie było tak, że pożyczająca wzięła laptop nie wiadomo gdzie i na długi okres czasu. Wszystko działo się na miejscu, w obecności właścicielki, na jej prywatnym terenie.
                                            • black-cat Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:12
                                              Ale nie pod samym nosem właścicielki. Skoro pożyczam coś dorosłej osobie (a tak traktuję osiemnastolatkę) spodziewam się, że o pożyczoną rzecz należycie zadba. I nie jest ważne czy pójdzie z tą rzeczą do pokoju obok czy zabierze ją do Australii.
                                              • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:27
                                                Ona zadbała, nie zniszczyła sprzętu, nie zalała kawą, nie ściągnęła na komputer jakiegoś wirusa z podejrzanej strony. Z jej strony wszystko było w porządku.
                                                • black-cat Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 13:58
                                                  Nie zadbała, skoro laptop uległ zniszczeniu. Postawiła kubek z kawą obok laptopa - jak widać wystarczyło, żeby zniszczyć sprzęt. Równie dobrze mogła niechcący sama potrącić i rozlać płyn. A jak jeszcze w dodatku dzieci biegają po pokoju kubki z kawą należy trzymać z daleka od wszelakiego sprzętu i od dzieci.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 16:04
                                                    Ale nie ona rozlała. Nie ona była sprawczynią rozlania kawy (która rozlana faktycznie na laptopa niszczy sprzęt), kawa stojąca obok laptopa nie ma fizycznej możliwości zniszczenia sprzętu, naprawdę.
                                                  • beti222 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 16:28
                                                    gazeta_mi_placi napisała:

                                                    > Ale nie ona rozlała. Nie ona była sprawczynią rozlania kawy (która rozlana fakt
                                                    > ycznie na laptopa niszczy sprzęt), kawa stojąca obok laptopa nie ma fizycznej m
                                                    > ożliwości zniszczenia sprzętu, naprawdę.

                                                    E tam gazeta, przecież nie od dziś wiadomo, że jak tylko pojawi się dziecko na horyzoncie, to drżyjcie ludy wszystkich ras, chowajcie sprzęty, napoje, ściany i podłogi obłóżcie gumowymi zabezpieczeniami, niech wszystkie pomieszczenia będą puste, podwórko wygolone na łyso, żadnych traw, bo jeszcze się dziecię nieszczęśliwie o kłos trawy potknie i nieszczęście gotowe, Twoja wina, bo nie przewidziałaś big_grin Właściwie pozbądź się z domu wszystkiego, bo wszystko stanowi potencjalne zagrożenie. Kawa mogła zostać wylana równie dobrze na ową nastolatkę i ją poparzyć, no ale to też byłaby jej wina, że śmiała kawę na stole postawić (Pani kto to widział kawę na stole stawiać jak w pobliży jest 10-letnie dziecko !!!!) Wszyscy są winni, bez wyjątku, włącznie z kawą, stolikiem, ale nie dziecko ani osoba, która się nim w tym czasie zajmowała.
                      • woman_in_love oczywiście, że nie 21.08.12, 20:42
                        1) "włascielka laptopa od użytkującej (pełnoletniej czy nieletniej- rodziców)" - niestety nie, bo użyczenie zostało dokonane w miejscu zamieszkania właściciela (akurat to była działka), więc nie było to klasyczne użyczenie. Dodatkowo laptop zalali goście właścicielki.

                        2) No to może od opiekunki. Gdyby rodzice spisali z opiekunką odpowiednią umowę, przenieśli na nią czasowo część praw i obowiązków i zapłacili wynagrodzenie za tą pracę i ryzyko to jak najbardziej. A tak, to nie wiadomo nawet skąd się tam to dziecko wzięło. Może rodzicie zamiast porzucić je na lotnisku, porzucili je na działkach.

                        3) Zatem niestety pozostają tylko rodzice do zapłaty. Przede wszystkim nie powinni zostawiać małoletniego od opieką niespokrewnionej osoby i jeszcze za to też powinni beknąć.
                        • sabciasal Re: oczywiście, że nie 21.08.12, 20:48
                          przepraszam, ale na temat odpowiedzialności osoby sprawującej opiekę nad nieletnim przytaczano nawet w tym wątku przepisy. nie masz racji, a to co napisałaś nie ma sensu. Zgodnie z twoją tezą wysłanie dziecka na spacer z sąsiadką wymaga pisemnej umowy, ta.... A może dojdziesz w ten sposób do wniosku, że w omawianym przypadku doszło do porwania - (wtedy jednak musisz wyłączyć odpowiedzialność rodziców za wypadek, co za pech.)
                          • woman_in_love Re: oczywiście, że nie 21.08.12, 20:55
                            Oczywiście, że nie wymaga umowy, ale nadal odpowiedzialność spada na rodziców a nie na sąsiadkę. Właściwie jedynie gdyby rodzice wysłali dziecko na legalne kolonie, z podpisaną umową, to odpowiedzialność ciążyła by na opiekunach i organizatorach a nie rodzicach. A tak zawsze odpowiada rodzic - chociażby za powierzenie dziecka pod opiekę niewłaściwej osobie.

                            Zacytowane przez ciebie paragrafy mnie kompletnie nie przekonują, bo sądy mogą to i tak różnie zinterpretować, a ja nie znam żadnych konkretnych wyroków dotyczących podobnych spraw.
                            • sabciasal Re: oczywiście, że nie 21.08.12, 20:58
                              zaprawdę powiadam ci, że tych podstawowych przepisów kodeksu cywilnego nie trzeba interpretować. inaczej jest z odpowiedzialnością za szkodę i ustaleniem stopnia przyczynienia - tu jest pole do popisu.
                              Jak dla mnie wystarczy, każdy wierzy w to, na co ma ochotęsmile
                              dobranoc.
      • jamesonwhiskey Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:15
        > Do tego zdarzenia porzyczyniło sie kilka osób:
        > - włascicielka laptropa, użyczjaca go nastolatce, widząca bałagan i te napoje
        > - nastolatyka, użytkująca w warunkach narażających laptop na zniszczenie
        > - dziecko, które NIECHCĄCY wylało stojącą na stoliku obok laptopa kawę (ważne,
        > ze nie było to działanie celowe, złosliwe).


        tylko tyle
        ja mysle ze przedewszytkim producent laptopa jest odpowiedzialny
        za wyprodukowanie go do spolki ze sprzedawca
        oczywiscie przy czesciowym wspoludziale elektrowni za wyprodukowanie pradu
        no i nie zapominajmy o producencie i sprzedawcy kawy
        przeciez to ta kawa rzucila sie na laptopa i go zepsula
        • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:19
          Zapomniałeś o kubku. Producent kubka powinien zdawać sobie sprawę z jego skłonności do wywrotek i odpowiednio zabezpieczyć.
          Lub przynajmniej napisać na opakowaniu, że nie powinno się go przechylać w bok bo grozi to wylaniem cieczy.
          • platki_sniadaniowe Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:23
            producenci napojów tez mogliby zostać pociągnięci do odpowiedzialności.

            Na mojej kawie ani herbacie nikt nie napisał ,ze, stawianie napoju w pobliżu sprzetu grozi jego uszkodzeniem.
          • beti222 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 23:28
            Przypomina mi to absurdalną sprawę rodem z USA, gdzie pewna pani stołując się miesiącami codziennie w mcdonaldzie mocno przytyła i pozwała sieć o to, że przybrała na wadze i uwaga .... WYGRAŁA big_grin no ale myślałam że takie rzeczy to tylko w Stanach big_grin
        • sabciasal Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:21
          bo i oczywiście ty, zapominałeś dodać. natomiast na pewno nie są odpowiedzialni rodzice chłopca.
    • wuika Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 18:38
      Ja bym się poczuwała. Tym bardziej, że w tym celu wykupiłam do ubezpieczenia mieszkania OC w życiu prywatnym - są nim objęte wszystkie osoby u mnie zameldowane. Czyli jak coś stłuką, zbiją, zaleją i w inny sposób zniszczą (w przyszłości - znaczy mam nadzieję, że nie smile ), dam numer polisy i niech ubezpieczyciel płaci.
    • koza_w_rajtuzach Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 18:54
      No cóż, widziałam ten temat i dość przykra sytuacja, bo raczej wszyscy niezbyt dobrze sytuowani, a najbardziej rodzice chłopca. Jako osoba pilnująca obce dziecko czułabym się odpowiedzialna za wyrządzoną szkodę, bo był pod moją opieką i możliwe, że zapłaciłabym koszta naprawy nawet nie informując o tym rodziców, ale jako matka chłopca, którym opiekowałaby się znajoma, też czułabym się odpowiedzialna i chciałabym sama zapłacić za naprawę laptopa, nawet pomimo kiepskiej sytuacji finansowej, no bo to w końcu moje dziecko, ktoś zrobił mi przysługę zabierając je i jakże jeszcze mogłabym się godzić na to, aby ta osoba płaciła za to, co moje dziecko zniszczyło? Sumienie by mnie zjadło.
      Także tak, czułabym się odpowiedzialna. Powiem szczerze, że nigdy moje dzieci niczego nie zniszczyły komuś, więc w takiej sytuacji nie byłam, ale dziwi mnie np. to, że pies przy właścicielach zniszczy moim dzieciom piłkę, różne zabawki, ostatnio nowe buty, a oni nie poczuwają się do niczego. Zdziwiło mnie to, że ostatnio jak córka zabrała do kolegi latawiec ten go zniszczył raczej celowo wg opinii córki, co widziała matka dziecka, a na następny dzień ten chłopiec dostał nowy latawiec, bo tak mu się spodobała zabawa latawcem mojej córki... a moja córka została bez niczego. Gdy chłopiec zniszczy coś u mnie pod moją opieką, to nawet nie informuję o tym, choć ciągle coś niszczy, ale ta sprawa z latawcem mi się nie spodobała, ja bym tak nie postąpiła.
      • iin-ess Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:01
        Dlaczego nie zaaragowałaś?
        • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 19:32
          A co by to dało? Wg Ciebie uszkodzeniu uległy jej rzeczy czyli będące pod jej opieką, a nie opieką właścicieli psa. A co do latawca córka przyczyniła się w głównej mierze do jego zniszczenia biorąc ów latawiec do mieszkania tamtego chłopca. Chłopcy ogólnie rzecz biorąc bardziej rozrabiają i niszczą niż dziewczynki więc sama powinna uważać na swoją jakby nie było rzecz.
          To Twoje słowa, które zastosowałam w tej sytuacji akurat smile
        • koza_w_rajtuzach Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 20:45
          Ostatecznie nie chce mi się wchodzić w konflikty z powodu takich spraw.
          W przypadku sprawy z latawcem nie pisałabym o tym na forum ani nawet nie rozmyślała nad tym, gdyby nie to, że chłopiec dzień po zniszczeniu latawca przyszedł do nas ze swoim, oczywiście nowym. To trochę tak jakby dostał "nagrodę" za zniszczenie latawca.
          Przypomniała mi się taka sytuacja, że jak córka miała 4 lata robiliśmy ognisko. Chłopcu, który miał ok 10 lat wrzuciła do ogniska skarpetki. Dałam chłopakowi jakieś skarpetki z domu, nowe, po prostu kupiłam przypadkiem za małe, a oprócz tego dałam 10 zł, żeby kupił sobie nowe, choć wiem, że te jego na pewno były mniej warte wink. 10 zł było ze skarbonki córki, powiedziałam, że musi zapłacić za celowe zniszczenie.
          A co do psa, to jest to pies specjalnej troski. Właściciele sobie z nim nie radzą. Ogólnie długa historia.
    • klara_0204 mamy polisę OC 21.08.12, 20:08
      na wypadek takich sytuacji
      • annakate Re: mamy polisę OC 21.08.12, 21:54
        To, co napisała klara jest najmądrzejszym podsumowaniem tej sytuacji - na przyszłosć. Oczywiście można sprawę rozwiązać mając na uwadze zwyczaje, chęć podtrzymywania dobrych relacji albo z jakiegokolwiek innego powodu bezspornie. Może ktoś się poczuje do naprawienia szkody, może ktoś ma więcej pieniędzy niż pozostali uczestnicy sytuacji, może wszyscy po trochu się zrzucą - dopóki zrobią to zgodnie nie ma żadnego problemu. Niemniej jednak, gdyby do sporu doszło to sprawę będzie się rozstrzygać na gruncie kodeksu cywilnego, nawet jeśli niektórzy będa głośno krzyczeć, że w kodeks nie wierzą, nie podoba im się albo przytaczać inne argumenty o podobnej wartości merytorycznej. Tak na marginesie, to tacy jak z trunkami w nicku najgłośniej krzyczą o paragrafach, jesli są poszkodowani.
        • iin-ess Re: mamy polisę OC 21.08.12, 22:20
          ile kosztuje owa polisa OC?
          • annakate Re: mamy polisę OC 21.08.12, 23:14
            może być jako dodatek do ubezpieczenia mieszkania/domu, na pewno jest to jakoś wliczone w składkę, ale nie rujnująco
            www.warta.pl/ubezpieczenia/podroz/oc/korzysci/-/wiedza/77859/[dom-i-mieszkanie][oc-w-zyciu-prywatnym]dobra-ochrona-juz-w-podstawowym-wariancie-umowy
          • annakate Re: mamy polisę OC 21.08.12, 23:17
            zależy od zakresu odpowiedzialności
            www.pzu.pl/produkty/ubezpieczenie-oc-dla-indywidualnego-malego-i-sredniego-przedsiebiorcy?pages=1116;679;812;1122;677;1596;1049;678;1096;672;674;1086;1597;823;631¤t=679&tagsshockC Osobowe i zawodowe&viewMode=
        • klara_0204 Re: mamy polisę OC 22.08.12, 11:28
          annakate napisała:

          > To, co napisała klara jest najmądrzejszym podsumowaniem tej sytuacji - na przys
          > złosć. Oczywiście można sprawę rozwiązać mając na uwadze zwyczaje, chęć podtrzy
          > mywania dobrych relacji albo z jakiegokolwiek innego powodu bezspornie. Może k
          > toś się poczuje do naprawienia szkody, może ktoś ma więcej pieniędzy niż pozost
          > ali uczestnicy sytuacji, może wszyscy po trochu się zrzucą - dopóki zrobią to z
          > godnie nie ma żadnego problemu. Niemniej jednak, gdyby do sporu doszło to spraw
          > ę będzie się rozstrzygać na gruncie kodeksu cywilnego, nawet jeśli niektórzy bę
          > da głośno krzyczeć, że w kodeks nie wierzą, nie podoba im się albo przytaczać i
          > nne argumenty o podobnej wartości merytorycznej. Tak na marginesie, to tacy jak
          > z trunkami w nicku najgłośniej krzyczą o paragrafach, jesli są poszkodowani.

          Nic dodać nic ująć.
          A co do ceny polisy (o to ktoś pytał). jako dodatek do ubezp. mieszkania płace 20 zł rocznie. jest to polisa OC pokrywajaca szkody wyrządzone przeze mnie (zalanie kogoś itp.), przez męża i przez dzieci w mieszkaniu i poza nim. Ubezpieczyciel odpowaida do kwoty 25 000. Wg mnie wystarczajaco.
    • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 22:35
      No cóż, jakbym mogła to bym każdej z was lapka kupiła. big_grin

      Najpierw starałabym się nie doprowadzać do sytuacji, gdzie musiałabym za coś odpowiadać. Potem odpowiadam, a i tak finansowo wyżej pewnego pułapu nie podskoczę. Reasumując - jak ktoś postawi tą kawkę, a moje dziecię ja niechcący (zaznaczam) wyleje, to mogę być sceptyczna jeśli chodzi o pokrycie stu procent straty.
      Ludzie, dbajcie o swoje rzeczy, bo pieniążki nie wiszą na drzewie.
      • jamesonwhiskey Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 10:18
        Reasumując - jak ktoś postawi tą kawkę, a moje dziecię ja niechcący (zaznacz
        > am) wyleje, to mogę być sceptyczna jeśli chodzi o pokrycie stu procent straty.

        a jak przy wejsciu gospodarz ci mowi pilnuj bo bedziesz pokrywac wszytkie straty
        to tez sie pozniej wykrecasz ,ze nie chcacy ,ze moze polowe a moze wcale
        • black-cat Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 10:54
          Ale pilnuj kawki czy dziecka? I kto ma tego dziecka pilnować - rodzice, którzy przebywają 100 km dalej, czy osoba pod której opieką dziecko się znajduje?
          Chyba, że podejdziemy do tego inaczej. Opiekujesz się cudzym dzieckiem. Razem z nim odwiedzasz znajomych. Znajomi mówią: pilnuj, bo będziesz wszystkie straty pokrywać. I co wtedy? Odpowiadasz: niech dzieciak robi co chce, on nie mój, straty pokryją jego rodzice?
          • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:08
            Ale czemu znajomi mają mówić "pilnuj bo wszystkie straty będziesz pokrywać", może jestem osobą jeszcze naiwną albo po prostu zbyt dobrze wychowaną, ale wydaje mi się, że pokrywanie przynajmniej tych większych strat, nie mówię o wylaniu soku na obrus czy zbiciu jednej szklanki, jest czymś tak oczywistym, że o tym się nie mówi i nie przypomina.
            • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:14
              Już widzę jak odkupujesz znajomej lapka kiedy go przypadkiem zwalisz big_grin

              Co innego działanie umyślne lub pożyczenie cennej rzeczy.
              • jamesonwhiskey Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:38
                > Już widzę jak odkupujesz znajomej lapka kiedy go przypadkiem zwalisz big_grin
                >
                > Co innego działanie umyślne lub pożyczenie cennej rzeczy.

                ale co to za roznica dla wlasciciela ze rozwalilas mu cos chcacy czy nie chchacy
                ma rozwalona rzeczy a ty co, hihi to bylo nie chcacy i wychodzisz,
                oczywiscie jak cos rozwalam to pokrywam naprawe do stanu poprzedniego
                lub nowy
                to takie da ciebie dziwne ?
                • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:41
                  Pisałam, jakbym miała kasy jak lodu to bym ci laptop czy tablet :d od ręki bez proszenia kupiła.
                  • jamesonwhiskey Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:47
                    > Pisałam, jakbym miała kasy jak lodu to bym ci laptop czy tablet :d od ręki bez
                    > proszenia kupiła.

                    ale co mnie jako wlasciciela zniszczonej przez ciebie rzeczy obchodzi czy ty masz kase czy nei masz
                    zniszczylas to placisz
                    to nie zalezy od tego czy masz kase czy nie
                    • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:52
                      A co mnie obchodzi, że harując w fabryce kupiłeś najnowszy telefon i położyłeś go tak aby ktoś na niego wylał herbatkę? No jak rany, nic mnie to nie obchodzi. Dbaj o własne rzeczy.
                      • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:54
                        Czy wynaleziono już (jestem zapóźniona widać) takie herbaty i kawy które same od siebie atakują laptopy i telefony? To jakaś nowość na rynku?
                        • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:57
                          Te herbatki i kawki istniały zawsze kochanie. Naprawdę to nie fanaberia dbać o własny drogi sprzęt.
                          • rosabell Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:02
                            kropkacom napisała:

                            > Naprawdę to nie fanaberia dbać o
                            > własny drogi sprzęt.

                            ??? a skrajna glupota jest nie miec takiego ubezpieczenia, bo jesli moje dziecko albo ja komus cos przypadkiem zniszcze to i tak czy mi sie podoba czy nie konsekwencje finansowe poniose z wlasnej kieszeni. poszkodowany szkode zglasza na policje i nikt sie naprawde nie pyta czy ci sie to podoba czy nie. czy chcesz placic czy nie. chyba to jest proste?
                            • rosabell Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:04
                              a tak apopos jak nie masz oc i spowodujesz wypadek to kto szkode pokrywa?
                              • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:10
                                Wybacz, ze żyję w kraju gdzie nikt nie wykupuje OC dla dzieci. A wiesz, ze drogi sprzęt też można ubezpieczyć?
                                • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:17
                                  Czyli rodzice za szkody uczynione przez dzieci płacą w tym kraju z własnej kieszeni, tak? Czy tam po prostu wszyscy mieszkańcy są tak prorodzinni, że nie żądają odszkodowania za uszkodzoną rzecz od rodziców danego dziecka?
                                  • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:25
                                    Ludzie w realu nie są bytami forumowymi. Przeważnie wiedzą, ze sami o sprzęt nie dbają albo wiedzą czy zniszczenie było z premedytacji, czy z przypadku. Krezusów chcących wszystkim wszystko fundować jest standardowa ilość.
                            • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:05
                              Większość widać jest głupia...
                          • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:04
                            I ja dbam, nawet nie wiesz ile herbatek wypiłam przy swoim sprzęcie, ale ja kupuję takie zwykłe wiesz, i używam w zwykłych nie poruszających się samodzielnie kubkach smile
                            • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:18
                              No, to fajnie. Życzę powodzenia. w razie czego weźmiesz kredyt i sobie sprzęcik odkupisz albo wyłożysz kasę na ławę.
                              • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:25
                                Za błędy się płaci Kropko, tak mnie uczyli, nawet jeśli czasem (z nieuwagi, niewyspania lub po prostu zagapienia się) robi się je niechcący.
                                Kanara w autobusie nie interesuje, że naprawdę się zagapiłaś i zapomniałaś skasować bilet (bo np. masz ciężką sytuację w domu i masz trudności na daną chwilę z ogarnięciem się) czy zrobiłaś to celowo bo jesteś cwaniaczką, nie masz skasowanego biletu płacisz karę. Jak jesteś w trudnej sytuacji dzwonisz do MPK i prosisz o rozłożenie należności na raty (zdarzało mi się to załatwiać, choć akurat w imieniu koleżanki), a jak jesteś w jeszcze trudniejszej sytuacji możesz pisać pismo o umorzenie (umarzają albo nie, w zależności od sytuacji danej osoby), można też w ogóle nie płacić i pogodzić się z tym, że będą Cię nachodzić komornicy i trafisz na listę dłużników.
                                Dokładnie tak samo będzie zapewniam Cię niezależnie od tego czy celowo i z premedytacją (np. wiesz, że na danej linii rzadko są kontrole) to robisz by przyoszczędzić kasę na bilet albo dla adrenalinki (złapią czy nie) czy faktycznie zrobiłaś to niecelowo np. coś Cię w autobusie rozproszyło i zagapiłaś się lub na skutek jakiejś trudnej ogólnej sytuacji byłaś "przymulona".
                                • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:27
                                  Życie to nie przepychanka forumowa na jeden z bardziej poczytnych tematów. I nie baw się w jakiś od czapy porównania.
                      • jamesonwhiskey Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:02
                        ołożyłeś
                        > go tak aby ktoś na niego wylał herbatkę? No jak rany, nic mnie to nie obchodzi.
                        > Dbaj o własne rzeczy.


                        znaczy jak polozylem, na swoim stole ?
                        ty niszczysz moj sprzet ale wina moja bo go zle polozylem
                        nie ran juz wiecej

                        • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:08
                          Nie kładzie się telefonu na stole gdzie stoją szklanki, kubki, czy (bardziej dla ciebie zrozumiale) kieliszki. Czemu? Bo wypadki się zdarzają. Nie? A ja naprawdę nie zamierzam nikomu fundować nowego telefonu, bo mu się stary znudził lub jest niemodny.
                      • beti222 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:37
                        Kropka żartujesz chyba. Mogę sobie kupić laptopa na mega kredyt, to jest moja decyzja i moja sprawa, jeśli Ci pożyczam (nie wciskam na siłę, a pożyczam, bo mnie o to poprosiłaś) to oczekuję, że nie zniszczysz mi mojej własności, a jeśli zniszczysz to pokryjesz koszt naprawy lub odkupisz, a nie będziesz się wykręcać, bo niechcący. Jak porysuję Ci niechcący samochód na parkingu to rozumiem, że liczysz się z kosztem lakierowania, bo ja przecież nie zrobiłam tego specjalnie, a to, że masz drogi samochód to nie moja wina i płacić za to nie będę. Pokrętna logika, ale mam nadzieję, że chociaż jesteś konsekwentna.
                        • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:41
                          Jak rany... Jakie pożyczam? Jakie pożyczam?

                          Napisałam zresztą, ze pożyczenie to zupełnie inna sprawa.

                          Porysowanie samochodu? No co ty za nowy byś mi musiała płacić, albo za całkowite lakierowanie mimo iż rysa mała.
                          • beti222 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:49
                            Szkodę pokrywa się w takim zakresie, w jakim się ją wyrządziło. Jeśli zarysowałabym Ci cały bok, musiałabym pokryć koszt lakierowania całego boku. Jeśli laptop został zalany i nie działa, jedynym wyjściem jest droga naprawa (gwarancja zalania nie obejmuje) wtedy należy pokryć ten koszt nie zasłaniając się tym, że niechcący. A jakby zamiast tego nieszczęsnego laptopa i nastolatki, w tym miejscu siedziała kobieta ciężarna i 10-latek wpadłby z impetem na stół i oblał kobietę wrzątkiem, to kto by odpowiadał ? Właściciel działki, że pozwolił (o zgrozo) postawić gorącą kawę na stole, a może ciężarna, że śmiała usiąść przy stole, nie przewidując, że rozkoszny 10-latek może nagle wylać na nią wrzątek ? Wystarczy zamienić zalany obiekt i optyka się zmienia. A gdyby przy stole siedziało 3-letnie dziecko u mamy na kolanach i owy 10-latek na nie wylałby wrzątek, to kto byłby winien ? 3-latek, że siedział przy stole ? Jego mama, że śmiała z dzieckiem na kolanach przy stole usiąść ? Czy nadal właściciel działki, że miał czelność posiadać czajnik ? Bo przecież nie 10-latek ani jego tymczasowy opiekun, wszak wiadomo nie od dziś, że winne są wszystkie okoliczności przyrody, a nie główny winowajca (lub jego opiekun).
                            • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 12:57
                              Beti, wybacz napisałam już co chciałam. Przykładu z ciężarną nie rozumiem. Co ma jej odkupić?

                              > A jakby zamiast tego nieszczęsnego laptopa i nastolatki, w tym miejsc
                              > u siedziała kobieta ciężarna i 10-latek wpadłby z impetem na stół i oblał kobie
                              > tę wrzątkiem, to kto by odpowiadał ?
                              • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 13:01
                                I nie chodzi o to, ze dzieciak ma sprawę olać. Tak jak od każdego wymagam przeprosin i skruchy. Jeśli szkoda wyrządzona z premedytacją lub zniszczony pożyczony sprzęt to stram się jakoś pokryć szkodę. Proste.
                              • beti222 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 13:05
                                Nie chodzi o odkupienie, a o to KTO jest odpowiedzialny za zdarzenie. Szkoda może być materialna, a może być nie materialna, sytuacja analogiczna, tylko rodzaj szkody się zmienia. Pytanie, kto ponosi odpowiedzialność ?
                                • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 13:15
                                  Wypadki chodzą po ludziach. Jeśli jednak dzieciakowi zwrócono uwagę aby nie dziczał, a on nie wziął tego do serca, rodzice czy opiekunowie nie zareagowali to podchodzi pod działanie z premedytacją.
                            • black-cat Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 14:07
                              No właśnie, kto? Rodzice przebywający 100 km od miejsca wypadku? A gdyby to nie był dziesięciolatek tylko trzylatek i poparzyłby się tą kawą, która stała nie tam, gdzie stać powinna (czyli na stole, daleko od dzieci) to wtedy co? Telefon do rodziców i tekst, zabierajcie dzieciaka do szpitala bo poparzony czeka na was i pamiętajcie, że musicie jeszcze zapłacić za laptopa, bo gó...arz zalał go kawą, którą postawiłam obok? Naprawdę nie czujecie się odpowiedzialni za dzieci, które rodzice powierzają Wam pod opiekę?
                              • beti222 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 14:24
                                Dla mnie oczywiste jest (w sytuacji zalania laptopa, trzylatka itp.), że odpowiedzialność ponosi kobieta, która zabrała dziecko na wakacje, czyli osoba, która sprawowała nad nim opiekę tymczasową.
                                • black-cat Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 17:38
                                  Dla mnie też, ale jak widać to co oczywiste jest dla Ciebie nie jest oczywiste dla innych. Co niektórzy twierdzą, że odpowiedzialność ponoszą rodzice dziecka.
                                • rosabell Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 23.08.12, 09:43
                                  beti222 napisała:

                                  > Dla mnie oczywiste jest (w sytuacji zalania laptopa, trzylatka itp.), że odpowi
                                  > edzialność ponosi kobieta, która zabrała dziecko na wakacje, czyli osoba, która
                                  > sprawowała nad nim opiekę tymczasową.


                                  Nieprawda. rodzice zawsze ponosze prawna odpowiedzialnosc za dziecko, obojetnie gdzie i z kim ono sie znajduje.
                                  • beti222 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 23.08.12, 11:37
                                    > Nieprawda. rodzice zawsze ponosze prawna odpowiedzialnosc za dziecko, obojetnie
                                    > gdzie i z kim ono sie znajduje.

                                    Nie spierałabym się z tym argumentem, bo jest on dla mnie logiczny i oczywisty, ale jeśli zostawiamy dziecko pod opieką przedszkolanek, szkoły czy niani to jednak osoby sprawujące na dany moment opiekę są za dziecko odpowiedzialne. Przynajmniej w kwestii bezpieczeństwa dziecka, co do szkód też tak być powinno, bo rodziców fizycznie na miejscu nie było, nie widzieli zdarzenia, nie mogli zapobiec, być może ktoś próbuje ich okłamać i wyłudzić pieniądze, więc kwestia rodziców jest dla mnie dyskusyjna aczkolwiek nie tak absurdalna jak obwinianie obcych osób dookoła, że nie przewidziały, nie przestawiły, nie zwróciły uwagi na nieswoje dziecko.
                    • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:57
                      Ale zależy od tego czy ma się klasę czy nie smile
                  • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:52
                    Brak zamożności nie zwalnia ludzi z odpowiedzialności za poniesione szkody.
              • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:45
                Dla mnie to oczywiste, ja uszkodziłam, ja odkupuję.
                • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:49
                  Ciebie nie stać aby pójść na lody na rynek, a co dopiero odkupić jakiś drogi sprzęt. Nie fantazjuj...
                  • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:56
                    Są różne opcje (o ile oczywiście człowiek ma minimum honoru i stara się pokryć szkodę), dogadanie się odnośnie rat, wzięcie na pokrycie szkody w ostateczności z pieniędzy na czarną godzinę, zaciągnięcie kredytu, dogadanie się z właścicielem sprzętu.
                    • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:58
                      Nie mój drogi, kaska na stół, bo inaczej to jesteś cienias.
            • jamesonwhiskey Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:34
              > że jestem osobą jeszcze naiwną albo po prostu zbyt dobrze wychowaną, ale wydaje
              > mi się, że pokrywanie przynajmniej tych większych strat, nie mówię o wylaniu s
              > oku na obrus czy zbiciu jednej szklanki, jest czymś tak oczywistym, że o tym si
              > ę nie mówi i nie przypomina.

              a ja wlasnie po przeczytaniu paru wpisow ze
              NIE CHCACY , nie cos tam , nie wiadomo kto odpowiada
              kazdy odwraca dupe i jakos nie ma ochoty pokryc straty
              bede mowil w progu, wchodziszm, placisz za straty i nei obchodiz mnie chcacy czy nie chcacy
              • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:40
                Kochany, twoje mieszkanie. Możesz nawet bilety sprzedawać przy wejściu. Kazać ludziom ubierać kombinezony i wkładać na łapy rękawiczki. Najwyzej przestana przychodzić... big_grin Twoje królestwo.
                • jamesonwhiskey Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:42
                  > udziom ubierać kombinezony i wkładać na łapy rękawiczki. Najwyzej przestana prz
                  > ychodzić... big_grin Twoje królestwo.

                  jakos zbytnio nie zalezy mi na lamusach ktorzy nie umieja sie zachowac
                  robia zniszczenia i jedyna reakcja to pozno sie zrobilo musimy juz isc
                  • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:47
                    Oh, oh... Ciskaj się dale big_grin
        • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:01
          Nikt nigdy tak nie powiedział. Śmieszne, co? Nikt. Za to nagminne jest dawanie dzieciakom do zabawy drogiego telefonu, stawianie laptopa na stole między kubkiem z kawą, a sokiem i tak dalej.
    • jowita771 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 21.08.12, 22:59
      Przeczytałam post założycielski w tamtym wątku i w tej sytuacji nie wydaje mi się, żeby wina była dziecka, a na pewno nie wyłącznie. Żal mi też dzieciaka strasznie, ależ się musi stresować.
      • iin-ess Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 10:51
        Mi żal opiekunki- autorki. Chciała dziewczyna dobrze, a wyszło nieciekawie...sad
        • iin-ess Ale żeby nie było tego złego co by na dobre nie 22.08.12, 10:53
          wyszło. To jest niewątpliwie wątek ku przestrodze. Wykupuję polisę OC!
    • rosabell Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:01
      W Niemczech nie znam nikogo kto majac male dzieci nie mialby takiego ubezpieczenia
      pl.wikipedia.org/wiki/Ubezpieczenie_odpowiedzialno%C5%9Bci_cywilnej
      dla wiekszosci ludzi jest to oczywiste, ze takowe sie posiada, choc oczywiscie nie trzeba.
      • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:07
        I pewnie wszyscy mają tam tysiąc innych ubezpieczeń. Tylko co z tego? Ktoś się interesował ile kosztuje samotne wykupienie takiego OC, jakie są warunki i co obejmują? Podejrzewam, że nawet ci wykupionym przy okazji ubezpieczenia domu nie doczytali...
        • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:11
          No trudno, jak ubezpieczenie jednak danej rzeczy nie obejmuje to płaci się ze swojej kasy.
          Chyba tak jest w cywilizowanym świecie, prawda?
          • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:16
            No widzisz niekoniecznie. Na przykład w wielu sklepach na przykład w UK nie musisz płacić za przypadkowe zniszczenia towaru. W Polsce to jeszcze się zdarza.
            • vvipp Bańka mydlana spadająca na ekran 22.08.12, 11:35
              Ekran laptopa uszkodziła mi bańka mydlana, uważajcie - taka bańka ma sporo wody. Też dziecko zawiniłosmile
              • black-cat Re: Bańka mydlana spadająca na ekran 22.08.12, 11:59
                Ale Twoje dziecko? Bo jak nie Twoje to koniecznie trzeba było żądać pokrycia kosztów naprawy od rodziców szczeniakasmile
            • gazeta_mi_placi Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:47
              Naprawdę? Jak uszkodzę jakąś luksusową sukienkę za 30000zł to też nie? No raj po prostu.
              • kropkacom Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:53
                No widzisz, a ty zrzucisz puszkę z fasolą i już wiesz, ze dziś nic nie zjesz.
        • rosabell Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:53
          nie nie maja tysiaca ubezpieczen. to jest podstawowe ubezpieczenie, a nie jakas fanaberia. tak jak ubezpieczasz auto. i kosztuje naprawde niewiele.
    • julita165 Re: Ponosicie odpowiedzialność za czyny swoich dz 22.08.12, 11:36
      Ja bym dla porządku zapłaciła za lapa.
      Gdyby jeszcze chodziło o małe dziecko np. roczne to od biedy mozna byłoby uznać, że wina jest tego kto zostawił kawę w zasięgu dziecka no ale od 10-latka mozna oczekiwać stosownej uwagi. Oczywiście wypadki się zdarzają ale trzeba za nie płacić.
    • scher Wpadłem tu do Was gościnnie 22.08.12, 23:45
      i przeczytałem przede wszystkim ten wątek.

      Muszę powiedzieć, że najbardziej - jeśli nie liczyć kretyńskich i prostackich postów pana od kieliszka - rozbawiły mnie wypowiedzi women in coś tam coś tam. A już szczególnie sugestia, ze rodzice chłopca powinni być pociągnięci do odpowiedzialności za powierzenie dziecka osobie niespokrewnionej smile
      BOMBA!!!
      • gazeta_mi_placi Re: Wpadłem tu do Was gościnnie 22.08.12, 23:50
        Ojej, przylazł za nami...
        • scher Re: Wpadłem tu do Was gościnnie 23.08.12, 00:43
          Sądząc po twoim grzecznym przywitaniu, wdepnąłem do magla.
          • wioskowy_glupek Re: Wpadłem tu do Was gościnnie 23.08.12, 09:23
            Dziewczyny zastanawiam się jak to jest ? Przypomniał mi sie wątek z przed jakiś 2 miesięcy kiedy forumka pytała, czy powinna się domagać zwrotu pieniędzy za naprawę smartphone'a zepsutego przez 13 letnią córkę znajomych...
            I tam większość stwierdziła, że takich drogich rzeczy nie daje się do zabawy 13 latce, ani nikomu i ona odpowiada za rzeczy których użyczyła, licząc się z zepsuciem...

            No to wg. tej logiki za naprawę odpowiada tylko właścicielka Laptopa, czyż nie ?

            Choć po mojemu powinna się zrzucić ona, osoba która postawiła kawę przy kompie i rodzicie 10 lata... Autorka tamtego posta, nie ponieważ sprzęt nie został zniszczony specjalnie.
            • beti222 Re: Wpadłem tu do Was gościnnie 23.08.12, 11:44
              Ja mam dokładnie odwrotne zdanie. Powinna zapłacić jedynie autorka tamtego wątku, bo ona na dany moment sprawowała opiekę, a że stał się wypadek, ona nie mogła zapobiec, trudno, zdarza się, posiadanie swoich lub cudzych dzieci pod opieką równa się odpowiedzialność i ponoszenie konsekwencji ich czynów. Co do rodziców to mam mieszane uczucia, bo z jednej strony jako rodzice są odpowiedzialni za dziecko, z drugiej jednak, nie było ich tam, nie mieli wpływu na przebieg zdarzenia, sytuacji nie widzieli, istnieje ryzyko, że ktoś zmyślił lub podkoloryzował historię dla wyciągnięcia kasy, więc tutaj tak mocno przy tych rodzicach bym się nie upierała. Co do właścicielki laptopa i nastolatki, żadna z nich nic nie wylała, nie zniszczyła, nie one machały rękami zrzucając kubek z kawą i nie one pilnowały dziecka, dla nich ten 10-latek był zupełnie obcy i nie miały obowiązku zwracać na niego uwagi. Gdyby temu chłopcu coś się stało to jedynie autorka tamtego wątku odpowiadałaby, nikt nie mówiłby że wina nastolatki, bo kawę na stole postawiła albo właścicielki działki, że śmiała czajnik udostępnić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka