Dodaj do ulubionych

nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw?

21.08.12, 19:26
Tak sie zastanawiam, a jak wy zapatrujecie sie na naukę dziecka w wakacje? Do napisania postu skloniła mnie wizyta u mojej 38letniej kuzynki, ktora dodam, ze jest nauczycielka wiec moze skrzywienie zawodowewink . Owa kuzynka ma dzieci w wieku 11 i 9 lat. Kiedy wpadłam do niej na kawę poprosiła dzieci o odrobienie zadań z angielskiego i tak przeszłysmy do rozmowy. W wakacje ćwiczy z dziecmi jezyk angielski, matematykę i piszą sprawozdania ze spędzonego dnia aby poprawic ich jezyk polski. Nie zaniedebuje tez rozwoju innych sfer zycia chodzi z nimi na basen, chodza na tance, graja na instrumentach czyli nie tylko rozwoj intelektualny ale i fizyczny. Trochę mnie to zdziwiło, ze od najmlodszych lat takie wymagania z drugiej strony dobrze, ze tak dba o ich rozwój. Jednak to są wakacje czyli luz, słonce, plaza, swawole. Sama bedac na wakacjach staram sie odciac od pracy, zapomniec by powrócic na rynek ze zdwojona siłą, energią. Muszę naładować akumulatory. Więc uważam, że dzieciom nalezy sie wytchnienie to ich wakacje. A jaki wy macie poglad? moze zmienicie moj punkt widzeniasmile? kuzynka ma ambicje wobec dzieci chce by córka została tłumaczem przysiegłym, syn pracował w jakiejs miedzynarodowej korporacji. Chce dac im jak najwieksze szanse na osiagniecie sukcesu. Ja to oczywiscie rozumiem.
Obserwuj wątek
    • aquarianna Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 19:29
      A co na to same dzieci?
      • razdwatrzy7 Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 19:30
        Nie wiem. Raczej są to dzieci posłuszne, grzeczne. Nie robiły awantury po prostu poszły odrobić angielski.
        • kozauwoza Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 19:35
          razdwatrzy7 napisała:

          > Nie wiem. Raczej są to dzieci posłuszne, grzeczne. Nie robiły awantury po prost
          > u poszły odrobić angielski.

          No i tak posłusznie zostaną w przyszłości czym tam mama zaplanuje....
          A tak w ogóle to była niedawno goraca dyskusja na ten temat na "starszym dziecku" poczytaj.
        • aquarianna Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 19:44
          razdwatrzy7 napisała:

          > Nie wiem. Raczej są to dzieci posłuszne, grzeczne. Nie robiły awantury po prost
          > u poszły odrobić angielski.

          No to jak nie wiesz, to o czym tu dyskutować? Może to lubią. Mój syn, jak tylko przychodzą nowe książki do kolejnej klasy, od razu siada i robi zadania z matematyki, chociaż to wakacje. I to ja nie mogę go odpędzić od książek. Czyta też lektury "na zaś" - również w wakacje. Pisze książki, prowadzi dziennik, robi jakieś doświadczenia z książek do przyrody. Sam, bez przymusu. Bo po prostu to lubi, a ja w sumie też wolę, by robił to, niż żeby siedział przed komputerem całe dnie. Może te dzieci też nie mają nic przeciwko takiej nauce. Wszystko zależy od tego, w jaki sposób wygląda ta wakacyjna nauka.
          • edelstein Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 22.08.12, 16:56
            Jedyna alternatywa dla nie uczenia sie jest komputer?kiepskie wakacje
    • iin-ess Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 19:31
      Moje dziecko ma beztroskie wakacje. Odpoczywa i nie martwi się nauką.
      • anyx27 Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 19:35
        Tutaj jest ciekawy wątek na ten temat:

        forum.gazeta.pl/forum/w,46,137910080,137910080,ortografia_i_inne_w_wakacje_.html
        Jasne, ze moja młoda mogłaby ćwiczyć ortografię, bo ma z nią problem, ale ludzie! Są wakacje. Dajcie dzieciom być dziećmi...
    • woman_in_love Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 19:35
      Wszyscy moi rówieśnicy, którzy mieli luzy w dzieciństwie wyszli na obiboków pierwszej wody. A ci, którzy musieli jakoś tam pracować - chociażby pomagając grabić trawę po koszeniu u babci są normalni. Wakacje wakacjami, ale 2 miesiące laby każdemu spaczy psychikę. Bardzo dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy nie przejmują się lewackimi bredniami i wymagają czegoś od dzieci.
      • razdwatrzy7 Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 20:01
        To ja jestem wyjątkiem. Miłam od zawsze wakacje. Skonczyłam prestizowe studia. Mój mąż skończył ten sam kierunek co ja i prowadzi bardzo dobrze prosperującą firmę. W przyszłym roku wyjezdzamy do Singapuru bo bedzie tam prowadzic interesy. Mielismy wakacje i nadal w czasie urlopu staramy się odpoczywać. Jestem zadowolona z tego co osiagnełam i nie wyszłam na obiboka. Tak chciałam uratować honor odpoczywajacych dzieci w okresie wakacyjnymsmile. Oczywiscie rozumiem, ze kazdy chce zwiekszyc szanse swojego dziecka. Rozumiem i mozna na pewno znalezc zloty srodek. Jesli dzieci lubia sie uczyc i sprawia im frajdę nauka to nie ma o czym dyskutowac, bo to dla nich przyjemnosc, a nie obowiazek.
    • kozauwoza Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 19:39
      Uważam że wakacje, to czas na robienie tego na co sie ma ochotę. Jesli dziecku sprawia fraide nauka to niech sie uczy byle nie było to na siłę daltego, żebo mama ma ambicje.
      • bi_scotti Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 19:47
        Juz od dawna wiadomo, ze 2-miesieczne wakacje nie sa korzystne dla ogolnego przyswajania i zapamietywania wiedzy. Poniewaz jednak niektore tradycje sa bardzo silne, wiekszosc szkol calorocznych to wylacznie tzw. pilot projects. Przy czym nauki nie trzeba koniecznie traktowac jako odrabianie cwiczen z present perfect - jest tyle innych opcji!
        • olena.s Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 21:59
          Bi, a nie napisałbyś szerzej?
          Jakie są dowody o bezsensie dwumiesięcznych wakacji, i jak działają szkoły całoroczne?
          • bi_scotti Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 23:07
            www.theglobeandmail.com/news/national/education/students-in-year-round-schools-do-better-study-shows/article570683/
            W Albercie i w BC wprowwadzaja year-round-schooling od tego roku; sorry, w Albercie Catholic boards juz maja to jakis czas. Tu takie ogolne ecie-pecie na ten temat:
            www.canada.com/news/calgary/Summer+ends+early+Calgary+Catholic+year+round+students/7026505/story.html
            Jak widzisz, nie o to chodzi zeby sie WIECEJ DNI W ROKU uczyc tylko zeby inaczej rozlozyc rok szkolny, bardziej conducive dla przyswajania i retaining wiedzy.
            • olena.s Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 23:39
              Dzieki, poczytałam, poguglałam - wychodzi, że dzięki długim letnim wakacjom dzieci tracą od 1 do 3 miesięcy nauki na rok - o rety, nie myślałam, że jest aż tak źle.
              Pytałam, bo byłam ciekawa, jak wyglądają kalendarze szkolne.
    • agni71 Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 19:45
      Na Starszym dziecku toczyła sie podobna dyskusja, dośc ciekawa, polecam:

      forum.gazeta.pl/forum/w,46,137910080,137910080,ortografia_i_inne_w_wakacje_.html
    • nanuk24 Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 19:53
      Hmmm....Moje dziecko kazdego roku na okres wakacji dostaje prace domowa ze szkoly i nie jest to kilka kartek, a caly zeszyt cwiczen z matematyki na 180 dni(znaczy jedna ztrona jako jeden dziec, zwykle roni po kilka stron jednego dnia), do tego zadania z matematyki robione na komputezrz, specjalnym portalu, ktory jest monitorowany przez nauczycieli + przynosi z biblioteki szkolnej multum ksiazek, ktore ma przeczytac(nie tyle, ze dane pozycje, ale musi poswiecic cnajmniej pol godziny dziennie na czytanie. Dostaje od nauczycielki kalendarz i ma w nim zapisywac ile minut czytal danego dnia). nie jest to obowiazkowe, ale w dobrym tonie jest sie postarac i zrobicwink Dla dzieci pilnych czeka nagroda w postaci trzech dni wolnych od lekcji(dzieciaki jada na wycieczke, w miejsce ktore sobie wybiora, finansowana przez szkole)

      Uprzejmie donosze, ze moj synek, mimo odrabiania lekcji w wakacje, zyje i ma sie dobrzewink
      • asia.asz Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 20:29
        moj mial przez miesiac zajecia jezykowe (angielskie) + jw, tzn plik rzeczy do zrobienia od swojej wychowawczyni przedszkolnej+ kilka rzeczy do zrobienia i lista ksiazek od nauczycielki angielskiego
        do tego program w bibliotece zachecajacy do czytania i tam tez z 50 ksiazek do przeczytania (po kilku ksiazkach dostawalo sie losy i mozna bylo wygrac nagrode)
        ja wyszlam z zalozenia ze im wiecej zrobi w wakacje tym latwiej bedzie pozniej, ale moj to szczegolny przypadek bo ciagle nadrabia jezyk (i przez to byl troche do tylu z czytaniem i pisaniem)
        • mysz1978 Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 20:34
          a ja uwazam, ze jak dziecko ma problemy z nauka, to powinno co nieco w wakacje pocwiczyc, zeby nie wyszlo z wprawy po prostu smile
          No ale ja jestem nauczycielka, wiec mam skrzywienie zawodowe big_grin
          • anyx27 Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 22.08.12, 16:41
            mysz1978 napisała:

            > a ja uwazam, ze jak dziecko ma problemy z nauka, to powinno co nieco w wakacje
            > pocwiczyc, zeby nie wyszlo z wprawy po prostu smile
            > No ale ja jestem nauczycielka, wiec mam skrzywienie zawodowe big_grin

            Ja też z wykształcenia jestem nauczycielką, ale na szczęście dla mojego dziecka, takie skrzywienia nie mam.
    • beatulek Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 20:17
      Nadrabiamy zaległości z poprzedniej klasy o ile są i dotyczą rzeczy ważnych. Nie wybiegamy do przodu, nie uczymy się do następnej klasy.
    • twarz2 Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 20:29
      Ja od swoich dzieci nie wymagam nic - może za małe jeszcze? Nie wiem jak będzie w przyszłości, ale w tym momencie nie czuje potrzeby nakazywania im czegokolwiek.
      Starszy czyta dla przyjemności, młodsza maluje i rysuje wiecznie. Robią to z własnej inicjatywy.

      Swoją drogę, gdyby robili odwrotnie - znaczy starszy ćwiczył rękę, a młoda czytanie to byłoby idealnie big_grin No, ale tego nie robiliby już z przyjemnością.
    • grave_digger Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 20:46
      moja córka idzie dopiero do II klasy sp i tak, uczę się z nią - ćwiczę czytanie i pisanie, rzadziej matematykę. mamy założony specjalny brudnopis do tych celów. jak jest zniechęcona podręcznikiem to pisze w pamiętniku lub smsy do mnie - to dla niej też forma nauki. do szkoły poszła rok wcześniej. to jest po prostu nadrabianie zaległości, bo nie jest orłem.
      • anyx27 Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 22.08.12, 16:43
        grave_digger napisała:

        oo szkoły poszła rok wcześniej. to jest po prostu
        > nadrabianie zaległości, bo nie jest orłem.

        Poszła do szkoły o rok wcześniej i nadrabia zaległości w wakacje. jakie zaleglości zatem, skoro jest o rok do przodu? Moja 7-latka też teraz idzie do 2.kl.sp. Muszę jej uświadomić więc, jakie ma szczęście, ze ma normalne wakacje tongue_out
    • agao_72 Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 20:59
      córa codziennie czyta (ma niespełna 7 lat), mamy taką umowę. miała przez pewien czas problemy z czytaniem - pojawił się astygmatyzm i literki "tańczyły". teraz mniej tańczą i córka czyta z okienkiem, nadrabia zaległosci. rozwiązuje matematyczne łamigłowki.

      codziennie ćwiczy karate. przez 3 dni w tygodniu ma trzygodzinne treningi w dojo (zazwyczaj po swoim, zostaje na kolejny trening z wyższymi pasami), w pozostałe dni ćwiczy sama. ona to lubi.
    • sadosia75 Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 21:03
      Starsza córka w czasie wakacji w tym roku była na kursie zorganizowanym przez dom kultury. W zeszłym roku była na obozie językowym, w tym roku młodsza pojechała na obóz śpiewający. W sumie to żadna nauka ale jednak. Dziewczyny same wybierają co chcą robić w wakacje. To ich czas i mają do tego prawo jest jednak pewne ale. Czytanie lektur i obowiązkowa lekcja kaligrafii bo młoda stawia kulfony przeokropne .
    • dziennik-niecodziennik Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 21:30
      zalezy co an to dzieci.
      jesli dla nich to jest taki sam element dnia co np rysowanie czegos tam czy oglądanie bajek, to czemu nie. jesli dzieci mają ograniczac swoje wakacyjne aktywnosci (lub lenistwo wink ) na rzecz nauki to troche szkoda.
      • bbuziaczekk Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 21:35
        Wakacje sa od odpoczywania od nauki. Kuzynka jest stuknieta i jest to pewnie jej zboczenie zawodowe. Dzieci mi bardzo szkoda bo nie wierze ze chetnie do tej nauki ida!
        A to kim beda w przyszlosci zalezy tylko i wylacznie od nich a nie mamusi.
        • bi_scotti Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 23:10
          bbuziaczekk napisała:

          > Wakacje sa od odpoczywania od nauki.

          A ja jestem zdania, ze nie ma takiego okresu w zyciu kiedy mozna ODPOCZYWAC OD NAUKI. Kwestia zasadnicza jednak jest JAK, CZEGO i KIEDY czlowiek sie uczy. Czlowiek o wieku zero do nieskonczonosci smile
    • guderianka Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 21:36
      Za-stosuje od kilku lat. W tym roku z racji zamieszania w życiu dzieciaki mają labę bo "zaganiam" je co kilka dni do "lekcji". Młodsza akurat dzisiaj pisała cyferki i literki (6lat), Starsza ostatnio miała dyktando i zasady pisowni.
      Poprzednie wakacje codziennie Starsza miała powtórzenia z j.niemieckiego, historii i matematyki.

      Jestem za ponieważ uważam, że 2 mce przerwy w myśleniu to za długo. Sama pamietam jaka wyresetowana wracałam w szkolne ławy we wrzesniu, cięzko b yło sie przestawić na nowy tryb. Ja akurat nie miałam problemów z koncentracją i nauką, szybko łapałam nowy materiał i nowy rytm ale moja Starsza jest inna-zbyt długa przerwa powoduje zapominanie, częste pomyłki ( nawet w podstawach) a w efekcie problemy juz na początku roku.
      • fogito Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 21:49
        Jestem za nauką w wakacje. W luźniejszej formie, ale zawsze warto poćwiczyć szare komórki.
    • princy-mincy Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 22:21
      moje dziecko jeszcze nie jest szkolne, wiec moge sie wypowiedziec tylko z wlasnej perspektywy

      jako dziecko wczesnoszkolne nie robilam zadnych szkolnych zadan w wakacje
      ale im bylam starsza to tym mniej mi sie chcialo bawic, lubilam czytac ksiazki (w tym lektury na nastepny rok), pouczyc sie angielskiego (mialam takie ksiazki z zadaniami z gramatyki oraz zwykle ksiazki do nauki, w pozniejszym wieku czytalam tez ksiazki po angielsku), pocwiczyc logiczne lamiglowki itp

      przymusu nie bylo
      • wioskowy_glupek Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 21.08.12, 23:00
        Ja bym młodszemu dziecku tak do 3 klasy kazała czytać i pisać, żeby nie wyszło z wprawy...
        Później wg. uznania chciałoby czytać lektury na zapas to by czytało, chciałoby robić matmę to by robiło... Na pewno nie zmuszałabym do nauki w wakacje, bo to są wakacje...
        Jedyne co w starszym wieku bym pilnowała to ćwiczenie języka, przez oglądanie jakiegoś filmu czy coś w tym guście, żadne siedzenie przed książkami...
        Natomiast zadawanie czegoś obligatoryjnie do zrobienia w wakacje, przez szkołę uważam za niedopuszczalne i na pewno dziecko by tego nie odrobiło, gdyby nie chciało.
        • jola-kotka Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 22.08.12, 01:03
          Ale bedzie numer jak synek bedzie chcial byc cukiernikiem a corka fryzjerka,mamusia na zawal zejdzie.
          • wioskowy_glupek Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 22.08.12, 07:31
            No chyba że będzie miało bidet to ok wink
    • edelstein Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 22.08.12, 17:04
      Na wakacje jest nauka w formie zabawy,w zyciu nie chcialabym by syn podczas wakacji siedzial nad cwiczeniami i ksiazkami.Uwazam,ze duzo wiecej wyniesie poznajac swiat i tu krakowianki moga byc dumne,syn zakochal sie w tym miescie i obiecalam mu,ze w czasie ferii jesiennych znow go tam zabiore.
      • anyx27 Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 22.08.12, 19:23
        Otóż to! Nauka poprzez zabawę, szeroko rozumiane poznawanie świata tak, ale nie ślęczenie nad ćwiczeniami, ortografią, kaligrafią albo słówkami z angielskiego.
    • madzioreck Zasuwanie w urlop - za czy przeciw? 22.08.12, 19:30
      To mnie więcej z tego samego cyklu pytanie...
    • ashraf Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 22.08.12, 19:33
      Moja mama byla nauczycielka, do tego z roku na rok coraz bardziej swiadoma ile warta jest dzisiejsza szkola. Uklad byl jasny: ja mam sie dobrze uczyc, bo dobre oceny i wprawa w szybkim i skutecznym przyswajaniu wiedzy pomoze mi kiedys skonczyc dobre studia i zdobyc dobry zawod. Z nauka nie mialam zadnych problemow, wiec wakacje spedzalam poza miastem: wczasy, rodzina itd. Nie robilam nic przymusowego i z lezka w oku wspominam tamten czas smile Co wiecej, w liceum sporo czasu spedzilam w domu, a nie w szkole, szczegolnie w dniu, w ktore przypadaly przedmioty wykladane w sposob nudny i rozwleczony. Jedynym wymaganiem mojej mamy bylo wczesniejsze uzgodnienie z nia tego faktu i spedzenie czasu w sposob pozyteczny: ksiazki, muzeum, nauka jezykow itd. Mialam tez na czas przerobic zadany w szkole material. Po powrocie do szkoly zaliczalam na 5 testy i mialam problem z glowy smile Ten oburzajacy wielu proceder zapoczatkowala juz moja babcia (w stosunku do mamy), co nie przeszkodzilo mamie (ani mnie) skonczyc studiow z b.dobrymi ocenami.
      Ale... gdyby moje dziecko mialo zaleglosci w nauce, szczegolnie wynikajace z obijania sie w czasie roku szkolnego, nie odpuscilabym. Wakacje sa nie tylko czasem odpoczynku od nauki, ale tez w pewnym sensie nagroda za wysilek wlozony w nauke w ciagu poprzednich 10 miesiecy.
    • jk3377 Re: nauka dziecka w wakacje- za czy przeciw? 22.08.12, 20:57
      jestem za. sama podobnie, ale mniej robie. jak na wyjezdzie jestesmy-pelen luz. jednak w domu mamy niewielkie powtorki lub wprowadzane nowosci- piszemy np dyktanda. w ciagu calych wakacji napisalismy takich ok 30- duzo? matematyczne i inne edukacje powtarza podczas gier edukac na kompie.
      fakt-jestem tez nauczycielką-moze my wiemy zwyczajnie jak to jest, gdy dzieci wracaja do szkoly i wszystko czasem zapomnąuncertain
      swoim uczniom (ed wczesnoszk) tez 'zadałam' niby prace-w kazda niedziele mialy spisywac co sie wydarzylo w ciagu tygodnia-czyli wyjdzie takich zapisow raptem 9- duzo? nie sadze. a gotowy material do omowienia, bez wiekszego wysilku, przy 'wspomnienia z wakcji' jestsmile
      zatem jestem zasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka