Dodaj do ulubionych

Priorytety edukacyjne

01.09.12, 07:47
Doba ma tylko 24 godziny, a dzieci muszą się bawić i odpoczywać. Zarówno publiczna, jak i prywatna szkoła często nie spełnia wszystkich naszych oczekiwań, czasem dziecko ma specyficzne zainteresowania. Jak to wszystko pogodzić, żeby nie zwariować razem z dzieckiem?

Dla mnie ważna jest:
a) realizacja obowiązku szkolnego w minimalnej objętości wink
b) dodatkowe zajęcia sportowe co najmniej 3 razy w tygodniu
Dla Młodej ponadto:
- muzyka
- polska szkoła.
Dodatkowe języki, zajęcia plastyczne i inne takie sobie odpuściliśmy, po pierwsze dlatego, że nie widzę sensu w szkolnym czy kursowym uczeniu dzieci młodszych, niż 12 lat, po drugie dlatego, że nie mamy czasu. Ale ciągle słyszę "po co jej szkoła muzyczna, poślij ją na angielski, dwa języki obce to podstawa", albo "jak to, twoje dziecko nie gra w tenisa", albo odwrotnie "bidulka ma za dużo zajęć". Wiadomo, każdy decyduje sam, razem z dzieckiem, ale.. jakie są Wasze priorytety edukacyjne?
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 07:52
      Nie wiem jakie sa priorytety edukacyjne,ale z moich obserwacji dzieci znajomych wynika,ze juz sie nie bawia bedac w 1 klasie sp,od rana szkola potem sto innych zajec a odpoczywaja w nocy.
    • fogito Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 07:53
      Podobne jak twoje:
      - dobra szkoła ( u nas anglojęzyczna, więc język z głowy)
      - zajęcia sportowe (u nas obecnie piłka 4 razy w tygodniu)
      - muzyka - pianino, bo syn sam chce się uczyć (jeden raz w tygodniu). Do szkoły muzycznej nie poślę, bo to już nie jest możliwe fizycznie z braku czasu i chyba dobiłaby go liczba zajęć i ćwiczeń.
      - weekend na odpoczynek, mecze, odrobienie lekcji, bo w tygodniu jest czas tylko na czytanie bez mała.
    • joa66 Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 08:05
      1) dobra szkoła, która nie tylko realizuje program, ale uczy myśleć i rozwija
      2) na etapie podstawówki , zwłaszcza wczesnej, jeden język obcy, ale za to intensywny (co nie oznacza tylko liczby lekcji w tygodniu)
      3) nie wiem czy to można umieścić w kategorii "edukacja" ale zachowania prozdrowotne typu ruch, świeże powietrze, nawet jeżeli sie nie chce
      4) wspieranie indywidualnych zainteresowań dziecka, bez względu na ich rodzaj

      Oczywiście to tylko działania celowe, nie wymieniam tych, które są przyjmenościa samą w sobie, a skutkiem ubocznym sa jakiej efekty edukacyjne, np podróże
      • najma78 Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 08:25
        Dzieci mam w szkole podstawowej, corka 9l kl5 a syn 5l kl1. Szkola zwykla, wiem, ze wylapuja talenty, wspieraja zainteresowania dziecka, rozwijaja mocne strony i staraja sie podniesc poziom w tym w czym sa slabsze ale bez stresu. Zajecia w szkole codziennie w tyvh samych godzinach czyli od 9-15. Po lekcjach sa dostepne kluby np. art, teatralno-muzyczny, ogrodniczy, pilki noznej, rugby, cheerleaders itp. ale bez presji, jesli chca moga jesli nie to nie ma problemu. Nauka gry na organach jest raz w tygodniu w zasie zajec szkolnych, corka byla zainteresowana przez walacjami zobaczymy jak bedzie po. Jest w klubie plywackim, ma trening 2xtygodniu i to wystrcza. Zadnych jezykow obcych w szkole podstawowej, beda w high school czyli gdy wiekowo bedzie na to czas. Do polskiej szkoly nie chodzi, jezyka uczy sie od nas i tyle. Zadania domowe sa raz w tygodniu, mozna zrobic wszytsko od razu albo codziennir troche. Corka robi codziennie troche online, czyta z wlasnej woli bo uwielbia- jedna ksiazka ok. 250-300 str to dla niej 2h. Oprocz tego pisze dziennik i opowiadania. Ma 9l i owszem nadal sie bawi, ma to umozliwione codziennie a nie tylko w weekendy. Jak na razie ma ooinie bardzo dobrej uczennicy i inteligentnej osoby.
        • jola-kotka Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 08:36
          najma78 napisała:
          jedna ksiazka ok. 250-300 str to dla ni
          > ej 2h.

          Bardzo ciekawe.
          • fogito Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 09:09
            jola-kotka napisał(a):

            > najma78 napisała:
            > jedna ksiazka ok. 250-300 str to dla ni
            > > ej 2h.
            >
            > Bardzo ciekawe.

            Może to komiksy albo czyta co drugą stronę wink
            • najma78 Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 09:23
              fogito napisała:

              > jola-kotka napisał(a):

              > Może to komiksy albo czyta co drugą stronę wink

              Nie czyta komiksow, a ilustracja jedna na 30 stron czasem sie zdarzywink ona szybko czyta a najlepsze, ze zna tresc, sprawdzone takze w szkole.
            • landora Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 14:18
              Hmmm... dlaczego? 250 stron to wcale nie jest jakoś strasznie dużo, wierzę, że czytające dziecko tyle przeczyta w dwie godziny.
              Co do języków, to akurat w UK języki obce leżą i kwiczą, z naszych znajomych dosłownie garstka mówi w jakimkolwiek innym języku prócz angielskiego.
          • asia_i_p Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 09:24
            Czy ja wiem - są książki drukowane sporymi literami i tak napisane, że się czytają same. Weź dla eksperymentu jakiś kryminał Agaty Christie i zmierz sobie czas - ja nie wiem, czy to dwie godziny, ale wiem, że jak mam czas, to zajmuje mi jeden wieczór.
            • najma78 Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 09:35
              asia_i_p napisała:

              > Czy ja wiem - są książki drukowane sporymi literami i tak napisane, że się czyt
              > ają same. Weź dla eksperymentu jakiś kryminał Agaty Christie i zmierz sobie cza
              > s - ja nie wiem, czy to dwie godziny, ale wiem, że jak mam czas, to zajmuje mi
              > jeden wieczór.

              Nie sa drukowane wielkimi czcionkami smile corka potrafi szybko czytac, przyda sie jej taka umiejetnosc.
          • pinkdot Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 10:52
            > najma78 napisała:
            > jedna ksiazka ok. 250-300 str to dla ni
            > > ej 2h.
            >
            > Bardzo ciekawe

            Co w tym dziwnego? Ja czytałam po kilka wersow na raz we wczesnej podstawowce, czytanie w takim tempie to nie jest jakis ewenement dla kumatej 9-ciolatki. Choc... w dzisiejszych czasach gdy dzieci wychowuje sie za pomoca tv i komputera moze czytanie w slimaczym tempie to norma?
    • ola33333 Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 08:32
      jestesmy malo muzyczna rodziana wiec szkola muzyczna to dla mnie abstrakcja.
      Uwazasz, ze corka ma talent i bedzie sie w tej dziedzinie zawodowo spelniac? Bo jesli jest tylko przecietna to ja chyba bym sobie darowala te szkole muzyczna, przynajmniej codzienne cwiczenia..
      Czy moze uwazasz ze z jakis wzgledow umiejetnosc gry na insturmencie sie jej do czegos w zyciu przyda? Warto sie nad tym zastanowic.
      Moja corka ma dopiero 5 lat, jak narazie nie przejawia zainteresowania gra na instrumentach, bylismy na dniach otwartych naszej lokalnej szkoly muzycznej i nie przejawila zainteresowania.
      Jak bedzie troche starsza to zaproponuje jej czy by nie chciala chodzic na nauke gry na gitarze, ale tez nie bardzo intensywnie, raz w tygodniu wystarczy moim zdaniem, ewentulanie gdyby miala ochote chodzic na chor, to czemu nie, ale tez mysle ze max raz w tygodniu.
      No chyba, ze bardzo by chciala intensywniej. Ta gitara czy chor to zajecia ktore mialaby jej sprawiac przjemnosc po prostu, bo jesli nie, to na pewno bym jej tam nie gonila.

      Co do edukacji szkolnej, mimo ze czlowiek nie uczy sie dla ocen, a dla siebie, bede ja jednak naklaniala do przykladania sie do nauki dla ocen, bo one maja wplyw na przebieg jej kariery szkolnej i wybor zawodu. Lepsze oceny to szansa na lepsze wyksztalcenie i lepsza prace.

      Dobry zawod, czyli taki ktory sprawia przyjemnosc, ale spelnienie w postaci dobrego wynagrodzenia tez jest wazne, zeby zrealizowac swoje inne marzenia, prawda?
      Tak to bede mojemu dziecku tlumaczyc gdyby jej sie nie chcialo uczyc...
      • ola33333 Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 08:37
        aha, i uwazam, ze aktywnosc fizyczna jest b. wazna dla zdrowia. Moje dziecko nie musi uprawiac sportu, no chyba ze bedzie chcialo, ale codzienna obecnosc na swiezym powietrzu, rower, plac zabaw, hulajnoga - to b. wazne. Popoludniami po szkole tez bedziemy na pewno wychodzic na dwor, a jak bedze starsza to tez bede ja namawic, zeby szla na dwor.
        • ola33333 Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 08:48
          co do jezykow obcych, sama jestem emigrantka i uwzam, ze nauka jezyka w szkole, czy nawet jakies zajecia dodatkowe (poza krajem gdzie sie tego jezyka uzywa) sa po prostu nudne i malo efektywne. Wyjazdy o wiele wiecej daja.
          • najma78 Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 09:02
            Ola3333 widze ze mamy podobne poglady. Moja corka jest utalentowana humanistycznie, artystycznie wiec w tym kierunku ma ulatwiony rozwoj tak przez szkole jak i przez nas choc rozumie ze ogolnie powinna sie postarac miec w miare dobre wyniki ale bez szalu, presji i stresu. Po lekcjach robi to co lubi, czytanie jest obowiazkowe ale ona i tak to kocha, pisze opowiadania i plywa bo sprawia jej to przyjemnosc. To klub i maja treningi ale zadnej presji, bo ona nie musi tylko moze. Wyjzdza na zawody, tylko jesli chce. Gdy zdecyduje ze to cos wiecej to w pirzadku na razie to przyjemnosc. Znajomi Hiszpanie troszke ucza ja hiszpanskiego ale to tez dla przyjemnosci i nie systematycznie. Jezyk obcy bedzie pozniej w szkole i wtedy zobaczymy, na tym etapie nie jest jej to potrzebne.
      • asia_i_p Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 09:29
        Gra na instrumencie się przydaje nawet, kiedy nie planujesz tego robić zawodowo. To część higieny psychicznej - ja nie gram, ale widzę, ile to daje mężowi i chciałabym, żeby córka też miała taką formę ekspresji czy odstresowywania się do dyspozycji. Poza tym, mam wrażenie, że pewien typ zainteresowań - gra na instrumentach, turystyka górska, czytanie - niejako automatycznie nakierowuje dziecko na ciekawych ludzi. Kiedy córka uczestniczyła w biciu rekordu gitarowego, staliśmy w tym losowo wybranym miejscu w tłumie i gdzie nie popatrzyłam, tam byli sympatyczni ludzie.
        • dziennik-niecodziennik Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 10:16
          > Gra na instrumencie się przydaje nawet, kiedy nie planujesz tego robić zawodowo
          > . To część higieny psychicznej - ja nie gram, ale widzę, ile to daje mężowi i c
          > hciałabym, żeby córka też miała taką formę ekspresji czy odstresowywania się do
          > dyspozycji.

          ale to dziala tylko pod warunkiem ze sie to lubi.
          od czasu skonczenia szkoły muzycznej moge spokojnie policzyc wszystkie razy kiedy mialam instrumenty w ręku. spiewac mogę, prosze bardzo, grac - o dziekuje, od razu mi sie przypominaja te godziny meki podczas cwiczen i mi sie odechciewa od razu...
          • kocianna Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 10:55
            Jak pisałam, muzyczna jest ważna dla Młodej, nie dla mnie. Ona się lubi wyróżniać, lubi grać, sprawia jej to wielką przyjemność - tak, motywować do ćwiczeń muszę, ale zwykle wystarcza, zagrożenie, że jeśli nie odrobi lekcji, to ją wypiszę z muzycznej.
            Ja wolę, żeby uczyła się nut, niż siedziała przed TV, i grała na flecie, zamiast dmuchać w butelkę, co nakazał nam pulmunolog w ramach ćwiczenia mięśni oddechowych - ale nie jest to mój priorytet, tylko jej smile
            Muzyczną traktuję tu jako "specyficzne zainteresowania dziecka" - zamiast niej może być modelarstwo, robotyka czy kółko plastyczne.
            • joa66 Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 12:44
              smile w ramach specyficznych zajęc zgodnie z zainteresowaniami moje dziecko miało i i karata i tanis stołowy, keyboard, zajęcia kucharskie, szachy i już sama nie pamietam co. W szkole po lekcjach - miał do wyboru zajęcia albo świetlice i np odrabianie lekcji, czytanie, gry, albo zabawy i gry na świezym powietrzu. Sam decydował na co chodzi , kiedy rezygnuje - w szkole i tak był do około 16.oo
          • pinkdot Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 11:11
            > ale to dziala tylko pod warunkiem ze sie to lubi.
            > od czasu skonczenia szkoły muzycznej moge spokojnie policzyc wszystkie razy kie
            > dy mialam instrumenty w ręku.\

            Niekoniecznie. Jako dziecko nienawidzilam cwiczen na pianinie (glownie z winy nauczycielki), rodzice jednak naciskali - uczylam sie jakies 10 lat. Teraz gotowa jestem ich po stopach calowac za to - do fortepianu wrocilam jako dorosla osoba, obecnie przygotowuje sie do 8 stopnia ABRSM, czyli gram na przyzwoitym poziomie, w planach mam zrobienie Diploma in Teaching. Nie wspomnę o tym ile satysfakcji mam z godzin spedzonych przy fortepianie obecnie. Gdyby nie to, ze spedzilam godziny zmuszana do grania jako dziecko nigdy nie osiagnelabym takiej sprawnosci technicznej teraz jako osoba dorosla gdy mam motywacje do grania.
            • dziennik-niecodziennik Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 22:43
              a to podziwiam. ja jestem zrażona do tego stopnia ze nawet z promilami przy ognisku nie wezmę gitary do reki. no nie i juz.
              moze mi przejdzie, ale wątpię.
    • asia_i_p Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 09:22
      Ja na razie jeszcze priorytetów nie mam żadnych - w zeszłym roku priorytetem było chyba niezrażenie dziecka do szkoły. W tym roku chcemy zmieścić - zuchy (lubiła w zeszłym, dobrze na nią działały), ognisko muzyczne - gitara (marzy o tym, ma gitarę, uczy się chwytów od ojca) i logopeda - to słabe "r" raczej już się samo nie wyrówna. Chcę ją jeszcze zapisać na basen, ale to na wiosnę, bo jesienią zazwyczaj trochę choruje i mogą jej wypadać zajęcia, więc się może pogubić. Co do języka, kupuję programy komputerowe i staram się nie odmawiać, kiedy czasem proponuje "To teraz sobie pogadamy godzinę po angielsku", chociaż od takiego gadania po angielsku z siedmiolatką ręce bolą bardzo. Ale wciąż sobie obiecuję, że ją będę uczyć - tylko dalej z przewagą programów komputerowych i piosenek z płyty, bo jak słyszę, jak nawet zniekształcając powiela to, co mówią anglojęzyczni lektorzy, to żal mi tego psuć moim akcentem (niby nie mam takiego złego, w końcu anglistyka skończona, ale moje dziecko ma chyba lepszy słuch niż ja i chociaż mówi niewyraźnie i przekręca, intonacja i to ogólne brzmienie są trafione w dziesiątkę).
    • agni71 Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 09:50
      Priorytety, powiadasz?

      1. Szkoła, równiez dla ocen wink
      2. dodatkowe zajęcia z j. angielskiego dla wszystkich dzieci, bo w szkole są tylko 2 godz. tygodniowo (nie wiem jeszcze jak w IV kl.)
      3. zajęcia dod. zgodne z zainteresowaniami dzieci (taneczne, plastyczne)
      4. dod. zajęcia sportowe zorganizowane kuleją dla dziewczynek, jest piłka nozna tylko dla chłopców uncertain, i jakies sporty walki, które moich nie interesują....ale moze będzie basen w tym roku i pewnie zapiszę, choc będzie to wymierne obciążenie finansowe (ma kosztować ok. 40 zł za jedno wyjście od dziecka). Od IV kl. funkcjonuja w szkole kółka zainteresowań i SKS, więc zobaczymy, czy cos z tego zainteresuje najstarszą...
      5. ważne tez jest dla mnie, by dzieci poznawały Polske i świat, stąd staramy sie organizować wyjazdy w ciekawe miejsca. Przy okazji dzieci nabierają tzw. ogłady, uczą się zachowania w różnych miejscach publicznych, zamawiania posiłków w restauracjach, robienia zakupów itp.
      • aga_sama Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 10:00
        Moje priorytety edukacyjne dla sześciolatka startującego w szkolnej zerówce:
        - jak najbardziej płynne wejście w rzeczywistość szkolną
        - nadrobienie motoryki małej - to jest na poziomie 3.latka - dużo pracy w szkole i w domu
        - rozwój społeczny - zajęcia w szkole i po szkole
        - ruch, duuuuuużo ruchu: akrobatyka 2 razy w tygodniu, integracja sensoryczna 2 razy w tygodniu, basen być może jazda konna.

        Bardzo chciałam zapisać młodego na lekcje muzyki, ale tydzień ma 7 dni... Muzyka poczeka, predyspozycje w tym kierunku na pewno ma.
    • przeciwcialo Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 10:04
      Szkoła przede wszystkim, zajęcia sportowe takoz. Jezyki odpuszczam bo sama zaczęłam uczyc się od 5 klasy i na ludzi wyszłam. Angielski na poziomie podstawówki to nie jakis kosmos i opanowac mozna szybko. Poza tym nic na siłe.
    • dziennik-niecodziennik Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 10:05
      u nas obecnie priorytetem jest opanowanie języka polskiego big_grin ale docelowo chcialabym zeby dziecko poza szkołą chodziło na jakis dodatkowy jezyk (angielski nei problem, spokojnie ją sama naucze) oraz na jakies zajęcia sportowe. ale to juz zgodnie z jej wolą bedzie. jak zamiast sportu wybierze szkolę muzyczną to trudno.
    • kropkacom Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 10:09
      Szkoła. W ty roku spróbujemy jakieś zajęcia dodatkowe poza szkołą. Nic wyczynowego. Język polski w domu.
      • kropkacom Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 10:11
        No i wyjazdy z nami w celu poznawania nowych miejsc.
        • andaba Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 10:58
          Moje dzieci bez talentów muzycznych i w kraju ojczystym mieszkają, więc dwie rzeczy odpadają. Pozostaje edukacja szkolna i kółka zainteresowań, według upodobań. Zajęcia sportowe tez wg upodobań, jak któreś nie chce, to nie chodzi na nic. Normalna aktywność polegająca na chodzeniu piechotą, jeżdżeniu na rowerze, graniu w piłke i w pong-ponga wystarczy w zupełności.
    • pinkdot Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 11:06
      Dla nas priorytetem bedzie muzyka, bo syn przejawia wyraznie uzdolnienia - od tego roku syn idzie do przedszkola muzycznego, za rok mam nadzieje umiescic go na przedinstrumentalnych zajeciach w Royal Irish Academy of Music, na razie jest za mlody. Nie mam ambicji by zostal pianista koncertowym, uwazam jednak, ze gra na instrumencie to doskonale cwiczenie dla szarych komorek, no i sama wiem jak przyjemnie jest grac dla siebie i najblizszych.
      Szkola do ktorej zapisalam syna oferuje sporo zajec pozalekcyjnych typu basen, teatr, jezyk mandarynski, medytacje, wiec mysle, ze nie trzeba bedzie dziecka wozic po miescie codziennie na zajecia.
      ---
      Everybody is a genius. But if you judge a fish by its ability to climb a tree, it will live its whole life believing that it is stupid. — Albert Einstein
      • asiara74 Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 12:07
        publiczne gimnazjum
        siatkówka 3-4 razy w tygodniu + wyjazdy na zawody
        język angielski 2razy w tygodniu
    • ewa_mama_jasia Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 13:28
      Moje priorytety niekoniecznie pokryją się z priorytetami dziecka w przyszłości. Ale ponieważ na razie wolno mi planować, to wymyśliłam tak:
      nauka - posłałam do szkoły prywatnej, przyjaznej choć bez fajerwerków, najlepszej w dzielnicy pod względem zdawalności sprawdzianu, z trzema od zerówki a czterema od IV klasy godzinami angielskiego z podziałem na 2 grupy,
      sport - chodzi na basen i na aikido - mam nadzieję ze uda mu się w przyszłości zrobić kurs ratownika i przynajmniej 1 dan, co zapewni mu możliwość zarabiania na umiejętnościach i pozwoli obronić się przed napastnikiem (aikido),
      zajęcia dodatkowe w zakresie rozszerzenia nauki szkolnej - akademia nauki lub uniwersytet dzieci.
      Ale mam świadomość, że dziecko może mieć inne priorytety i w razie problemów będziemy modyfikować ten plan. Wolałabym, żeby nie uparło się na karierę sportową lub muzyczna, bo nakład sił i poświęconego czasu może nie zwrócić się w przyszłości.
      • pinkdot Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 14:00
        Wolałabym, żeby nie uparło się na karierę sportową
        > lub muzyczna, bo nakład sił i poświęconego czasu może nie zwrócić się w przysz
        > łości.


        Hmm...gra na instrumencie rozwija również zdolności matematyczne, więc moim zdaniem to wcale nie jest taka zła inwestycjawink.
      • bi_scotti Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 14:06
        Bylo tak: dla Najstarszej i Najmlodszego w szkole podstawowej za priorytet uznawalismy nauke, potem zmadrzelismy i w high school juz wiedzielismy, ze najwazniejszy jest social life. Dla Sredniego zawsze priorytetem pozostawala (i pozostaje, i pozostawac bedzie) rehabilitacja, szkola/praca zawsze jednak na drugim miejscu.
        Moje dzieci jako dzieci nie przejawialy jakichs specjalnych talentow w jednej, wybranej dziedzinie wiec po kolei zaliczaly wszystkie mozliwe zajecia extra-curriculum typu piano, tenis, rysunek, lyzwy etc. etc. Najstarsza nigdy jakos nie znalazla swojego super hobby, Sredni sobie cos znalazl swojego i Najmlodszy tez ale dopiero po wyprobowaniu roznych opcji.
        Pewne rzeczy byly zawsze poza dyskusja, np. polska szkola w sobote, wyjazdy na narty z nami w zimie, canoe w lecie - ja nawet nie wiem czy oni to lubili jako dzieci (nigdy ich nie pytalismy), po prostu tak bylo juz. Teraz lubia smile
        Wroce jeszcze do kwestii social life. Widze wsrod znajomych i w swojej pracy, ze rodzice czesto nie doceniaja jak jest to wazne, szczegolnie na etapie "nastolectwa". A to jest w sumie podstawa uksztaltowania zdrowego/zrownowazonego czlowieka. Przedmiotow mozna sie nauczyc kiedys tam, zawody i tak sie zmienia, ksztalci sie czlowiek na roznych etapach zycia ale pozyskanie umiejetnosci madrego wspolzycia z innymi ludzmi, ukladania sobie z nimi zdrowych relationships to super wazne umiejetnosci, ktorych szczyt pozyskiwania przypada na czas bycia nastolatkiem. I rodzice powinni to wiedziec, i zdobywanie tych umiejetnosci wspierac, jesli trzeba nawet kosztem "dobrej szkoly" wink
        • ewa_mama_jasia Re: Priorytety edukacyjne 02.09.12, 16:13
          Pominęłam socjalizację, bo na razie nie muszę się tym martwić. Dziecko zsocjalizowane dość dobrze, zero problemów od żłobka do tej pory, wliczając wejścia jak w masło w każdą obcą grupę. A trochę tych grup było: żłobek, przedszkole, co roku przez trzy lata przedszkole wakacyjne, 2 x kolonie, zimowisko, zajęcia pozaszkolne.
          Dlatego tego nie wymieniłam na liście priorytetów. Jeśli zaczną się ewentualne problemy, lista priorytetów się zmieni.
    • wuwujama Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 19:04
      Moja corka skonczyla 3 klase. Do tej pory poza szkola nie miala zadnych zajec dodatkowych. Szkola jest zmianowa, jeden tydzien zajecia rano, drugi po poludniu, wiec ciezko cokolwiek dopasowac. Zajecia dodatkowe w szkole w godzinach swietlicowych sa co dwa tygodnie, corka chodzila na kolko plastyczne i matematyczne. Basen w szkole w ramach w-fu co tydzien dwie godziny, poziom dobry, corka nauczyla sie dosc dobrze plywac. Oprocz basenu sa jeszcze 2 godz w-fu na sali gimnastycznej. Angielski dodatkowo dopiero zaczniemy od tego roku szkolnego, do tej pory codziennie cwiczylysmy w domu (w szkole 2 godz tygodniowo).
    • cruzbos Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 21:26
      Moim priorytetem było zawsze to, żeby zajęcia dodatkowe nie obciążały nas rodziców czasowo i logistycznie, dlatego córki poza nauką pływania przez dwa lata każda (w wieku 5 i 6 lat raz w tygodniu) nie uczęszczały na nic innego do czasu usamodzielnienia. W wieku przedszkolnym zajęcia dodatkowe wg uznania dzieci i angielski w godzinach ich normalnego pobytu w placówce. We wczesnej podstawówce chodziły na kółko matematyczne, plastyczne i sksy w szkole, ale to w godzinach, kiedy my rodzice byliśmy w pracy. Same wracałe do domu po lekcjach i same wychodziły na zajecia. Od 3. klasy starsza córka jeździła sama autobusem raz w tygodniu na angielski po szkole (my w pracy) i raz była zawożona. W 4. klasie zmieniliśmy godziny i jeździła już całkiem sama, młodsza zaczęła angielski od 4. klasy i również sama jeździła. Poza tym rozmaite kółka i sksy w szkole. W gim starsza nawet na dodatkowy angielski nie chodziła, bo była w dwujezycznym, oprócz tego kółka i sksy w szkole. Młodsza w gim dwa razy w tygodniu jeździ na dodatkowy angielski i to wszystko poza szkolnymi kółkami i sksami. W liceum starsza zaczęła się dodatkowo uczyć niemieckiego dwa razy w tygodniu, angielski tylko w szkole bo klasa dwujezyczna, do tego taniec raz w tygodniu 1,5 godz, no i w szkole kółka i sksy. Dla nas weekend to był i jest czas na wycieczki rodzinne w różne miejsca, odpoczynek, spotkania ze znajomymi i rodziną.
    • paulka25 Re: Priorytety edukacyjne 01.09.12, 21:49
      > a) realizacja obowiązku szkolnego w minimalnej objętości wink

      Tak samo u nas

      > b) dodatkowe zajęcia sportowe co najmniej 3 razy w tygodniu

      Identycznie. U nas jest to basen. Zaczęło się z musu (krzywy kręgosłup) na szczęście córka bardzo polubiła. Na dodatek okazało się, że ma predyspozycje i bardzo dobre wyniki w pływaniu wyniki zamierzamy to kontynuować.

      Priorytetem są jeszcze prywatne lekcje niemieckiego. Mieszkaliśmy pare lat w Austrii i żal by nam było gdyby córka straciła akcent i zapomniała to czego się tam nauczyła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka