aneta_mil
30.08.06, 11:59
Dwa tygodnie temu zaczęłam mercilon (1-go dnia miesiączki). Brałam go przed
ciążą i nie było problemu. Może lekarka powinna mi dać coś innego, a ten lek
jest dla młodszych kobiet (mam 33)? Od razu zaczęłam czuć się fatalnie, z
każdym dniem gorzej. Bóle brzucha, skrzepy zamiast miesiączki, złe
samopoczucie, senność. Po prostu nie do życia. Parę ostatnich dni brania było
już tylko plamienie. Ale odstawiłam 4 dni temu i tego samego dnia ze mnie
znowu "chlupnęło". Czyli teoretycznie to norma, po tabletkach znowu
krwawienie. Tylko że jest ono regularne i nie widzę, żeby tak jak zwykle szło
ku końcowi. Martwić się już i biec do lekarza, czy poczekać? Wiem, że sobie
pokręciłam hormony, ale już nie dałam rady znieść tabletek.