Dodaj do ulubionych

Złapałam złodzieja!

15.09.12, 11:28
Kiedyś pisałam że od dłuższego czasu ktoś podbiera mi pieniądze. Byli podejrzani, potem jedna wysunęła się na prowadzenie ale nie miałam niezbitych dowodów. No i nie dopilnowałam portfela przed wyjściem chwile i bach - w sklepie nie miałam czym zapłacić. 200 zł wsysło. Przekopałam więc bezczelnie torebkę pasierbicy brata i było - prawie 200 i opakowania po czekoladach. A chwile wcześniej mówiła że musi nazbierać 30 zł na bluzę i pójdzie do babci. Powiedziałam jej że wiem że to ona i że nie powiem nikomu ale musi przestać. Zapierała się ale w końcu rozpłakała i zaczęła przepraszać. Oddała to co zostało. Mam miękkie serce więc ja przytuliłam i pojechałam do pracy. I teraz już zupełnie nie wiem co z tym zrobić. Jej rodzice w pełni normalni nie są i obawiam się że nic dobrego nie wyniknie z tego ze im o tym powiem.
Obserwuj wątek
    • paartycja Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 11:31
      nie bardzo rozumiem-okradała cię a ty ja po prostu przytuliłaś? nie sądzisz,że jednak kara się należy?
    • best_bej Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 11:31
      " Powiedziałam jej że wiem że to ona i że nie powiem nikomu ale musi przestać."
      No to bez sensu powiedziałaś, bo albo teraz zrobisz sobie z gęby wycieraczkę albo postąpisz tak jak się powinno postąpić w tej sytuacji czyli powiedzieć rodzicom
      • chipsi Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 11:35
        Mój brat z bratową, jakby to ująć, nie są wybitnymi rodzicami. Boje się że bratowa to jeszcze mnie opierniczy a brat to ją chyba zabije...
        • best_bej Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 11:42
          chipsi, nie wiem ile masz lat, ale myślę, że jestem taką Twoją młodszą wersją przed terapią. Naprawdę Twoja rodzina da radę sobie bez Ciebie. To tak w skrociesmile Przestań być bohaterem we własnym domu, bo doją z Ciebie wszystkie soki życiowe.
        • baszysta Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 11:42
          skoro to twoja pasierbica to znaczy ze jestes jej ciotka

          skoro podbiera ci kase to znaczy, ze za dobra ciociunia nie jestes wiec sama musi sobie twoja pasierbica radzic

          tak wiec powinnas odpalac jej jakis haraczyk, zeby nie musiala ci grzebac w torebce, nie sadzisz?

          p.s wszyscy razem w jednej izbie na kupie mieszkacie, ze tak latwo ci podebrac z torby kase?

          mmm czekolada taka dobra dla tego dziecka, ze warta grzechu? niezla bida musi u was panowac

          a jesli twoi "bliscy" sa tak prosci, ze posuwaja sie do takich czynow to radze torbe i moze lodowe na klodke zamykac

          pozdrawiam
          • chipsi Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 11:49
            Ty się dobrze czujesz? A z jakiej paki mam sponsorować dzieci bratowej czy brata? Bo im się robić nie chce? Nie, nie mieszkamy wszyscy na kupie, oni mieszkają 2 domy dalej a my nie jesteśmy dziwolągami zamykającymi się przed światem więc rodzina i znajomi nas odwiedzają. ba, nawet pozwalamy się córce bawić z innymi dziećmi. Straszne co?
    • thorgalla Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 11:50
      I właśnie jej pokazałaś,że złe postępowanie nie dostaje kary.
      Gwarantuję Ci,że kradzieże się nie skończą bo panna wie,że nikomu nie powiesz i nie będzie kary.

      I skoro to pasierbica Twojego brata to dla Ciebie obca osoba,prawda?
      • chipsi Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 12:02
        Nie powiedziałabym że obca. Znam ją od małego, teraz ma 12 lat. To że formalnie nie jest mężem jej matki nie czyni ją osoba obcą. Ukarać ją muszę, wiem, powiedziałam jej że pogadamy później, musiałam już wyjść. Nie mam tylko pojęcia jak.
    • kobieta_z_polnocy Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 12:11
      Wydaje mi się, że na razie dobrze postąpiłaś. Pozostaje wierzyć, że zdemaskowanie było wystarczająco upokarzającym przeżyciem dla tej dziewczyny i że sytuacja więcej się nie powtórzy. Zresztą to, że obiecałaś nie mówić nic rodzicom nie oznacza chyba automatycznie, że wszystko zostało wybaczone i zapomniane. Nie wiem, jaki masz kontakt z dziewczyną. Może wystarczy ją poobserwować i zobaczyć, czy sytuacja się powtórzy czy nie. No chyba że jesteście na tyle blisko, że warto zaryzykować rozmowę na ten temat. Myślę, że sama się zorientujesz po jakimś czasie, czy chodzi o jakiś poważniejszy emocjonalny problem czy też po prostu jesteś (byłaś) cynicznie wykorzystywana.
      • chipsi Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 12:23
        Bardzo lubię tę dziewczynę. Inaczej bym zatłukła na miejscu chyba uncertain Pomaga mi w domu i córce w szkole. Nic nie tłumaczy kradzieży ale jak widzę te wszystkie jej wystrojone koleżanki to mi serce pęka. Jej rodziców stać na piwo i papierosy ale nie na to by jej dać 10 zł na kurs tańca, gdzie chodzą wszystkie koleżanki z klasy. Może dlatego nie zareagowałam agresywnie.
        • baszysta Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 13:39
          pasierbica niedlugo zostanie galerianka z DDA jesli nikt jej RODZICOM nie pomoze

          bo to gwno a nie rodzice skoro stac ich na piwko i papieroska, pozatym FAJNEGO MASZ BRACISZKA
          • katus118 Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 13:43
            Przede wszystkim gó...arze należy ukrócić eldorado. Najgorsze co mozna zrobić w taki przypadku, to kryć. Na dobra sprawę należy jej sie konkretny wpier.......
            Nie uronię za nich ani jednej łzy
            ''Gesetz zur Verhütung erbkranken Nachwuchses''
          • chipsi Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 13:51
            Ano g.wno. Ciężko pomagać komuś kto uważa że pomocy nie potrzebuje. Wszelkie próby za dużo kosztowały mnie i moich rodziców. Dzieci mi tylko szkoda, mimo wszystko.
          • gazeta_mi_placi Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:45
            Nie jej wina, że ma takiego brata, nie ona go wychowywała aby mieć do niej pretensje o pijącego brata.
        • majenkir Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 15:19
          chipsi napisała:
          > Pomaga mi w domu i córce w szkole. Nic nie tłumaczy kradzieży ale jak widzę te wszystkie
          > jej wystrojone koleżanki to mi serce pęka


          Moze powinnas jej placic za pomoc? Tez mi sie zal zrobilo dziewczyny... Sama mam 12-latke i wiem jakie u dziewczyn jest cisnienie na to czy tamto.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
          Charty
        • princy-mincy Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 17:20
          skoro pomaga Ci w domu i corce w szkole, to ja, w ramach kary, kazalabym jej 'odpracowac' jakos wine wlasnie w ten sposob
          porozmawialabym z nia tez, skoro ja tak lubisz, ze mozesz jej dawac drobne kieszonkowe (jesli Cie stac) za te pomoc
    • asia_i_p Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 14:04
      Ciężka sprawa.
      Z jednej strony, jeśli ona ma coś między 8 a 12 lat, to jest to taki okres, w którym się to zdarza bardzo porządnym dzieciakom w bardzo porządnych rodzinach - w mojej dalszej, naprawdę normalnej rodzinie kilkoro zaliczyło parę wpadek tego typu i wyrosły bardzo szybko. Z drugiej strony - nie wyrosły tak same z siebie, tylko rodzice uskuteczniali jednak jakieś akcje, typu oddawanie zabawki do sklepu z przeprosinami, itd. Z trzeciej strony - rozumiem twoją reakcję. Bo w przypadku naszej rodziny to jednak byli kochający rodzice wyciągający te konsekwencje w rozsądny choć dość ostry sposób.
      Weź ją może sobie na jeszcze jedną rozmowę? Jeżeli uczciwie się przyzna do poprzednich kradzieży też, daj jej szansę odpracowania tego jakoś? Tak, żeby musiała się postarać, a tym żebyś miała okazję zobaczyć, że ona szczerze żałuje.

      Bo może - chociaż zaraz mi tu dziewczyny powiedzą, żebym szła dalej Musierowicz i Dickensa czytać wink - ale może ta twoja reakcja, to przytulenie, będzie tym, co w niej zostanie, co jej pokaże, że świat nie zawsze jest walką, ludzie potrafią być dobrzy. Mam wrażenie, że mogłaś zasiać coś bardzo dobrego - a jeśli spostrzeżesz, że nie, że pieniądze ci dalej znikają, na powiedzenie rodzicom zawsze będzie czas.
      • chipsi Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 14:12
        Dzięki Asia. Ona ma niecałe 12 lat. Też myślę że jeszcze jest czas na powiedzenie jej rodzicom. Muszę z nią porozmawiać o poprzednich razach. Może to dobry pomysł by to odpracowała.
    • atowlasnieja Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 14:41
      obawiam się, że zrobiłaś jej niedźwiedzią przysługę.

      Powinnaś się narazić na opiernicz od bratowej i na to by brat "zabił" smarkulę. Jakby wypośrodkować ich reakcję i tak wyjdzie, że większą karę poniesie mała niż ty.

      Młoda musi się nauczyć, że akcja daje reakcje.. często przykrą.
      • vanilia_cz chipsi 15.09.12, 16:40
        a ja ci powiem od tej drugiej strony bo sama jako nastolatka podbierałam rodzicom pieniądze;P tego typu zachowanie jest tak jak napisalas dlatego ze kolezanki mają a "ja" nie mam a chciałabym sobie kupic to czy tamto bez proszenia, czy wrecz błagania. ja tak miałam ze jak prosiłam o 1 zł do szkoły to zaczynały sie pytania a po co ci, aa na co itd wiec wolalam sama wziac. troche sie to za mna ciagnelo. ktos tu napisal dobrze ze to jak sie zachowalas to bardzo dobry gest, ona to zapamieta, i tak zostala upokorzona. jesli zobaczysz ze to skutku nie przynosi (chociaz powinno na jakis czas) wtedy powiesz jej rodzicom, zeby dziewczyna miala cos co nią wstrzasnie bardziejwink szkoda dziewczyny, ze musi robic cos takiego zeby sie dobrze czuc, ale pamietaj ze z tego sie wyrasta jak sie idzie do pracy;P
        • aqua48 Re: chipsi 15.09.12, 16:54
          Ja bym jej kazała odpracować (fizycznie - zamiatanie podwórka, sprzątanie łazienki, obieranie ziemniaków, pomoc przy przetworach itp,) a jednocześnie jeśli praca pójdzie dobrze, mogłabyś się umówić się z nią, że za kontynuowanie tych czynności np raz w tygodniu będzie dostawała od Ciebie jakąś kwotę. Wtedy sama sobie "zarobi" na przyjemności zamiast podkradać.
          • gazeta_mi_placi Re: chipsi 17.09.12, 11:31
            Zanim odpracuje ukradzione pieniądze (kwota rzędu około 700zł) to minie sporo czasu (bo pewnie nie będzie odpracowywać dzień w dzień i nie po pełne 8 godzin tylko np. 2-3 godziny), na moje oko przeciętna 12-latka taką kwotę może odpracować w 2-3 miesiące (mycie okien co robi się wszak okazjonalnie, dorywczym sprzątaniem itp.), dopiero (aby zadziałać wychowawczo) po odpracowaniu realnej kwoty po realnych rynkowych stawkach za dane usługi (np. za sprzątanie nie 100zł za godzinę tylko 10zł itp.) niech umawia się na dorabianie.
        • hunkis Re: chipsi 15.09.12, 17:04
          o , dokładnie. Pamiętam że mając ok 12lat też podbierałam rodzicom drobne z portfela. Bo nie miałam żadnego kieszonkowego a inne dzieci w szkole miały. Za te pieniądze kupowałam ciastka, drożdżówki na drugie śniadania, słodycze, itd. Za to gdy od babci dostałam większą sumę pieniędzy to kupowałam rzeczy do domu typu kawa, herbata, komplet szklanek..
          ale przez to, że rodzice nie dawali mi żadnych pieniędzy niejako czułam się pokrzywdzona na tle reszty dzieci i wstyd mi było ale pieniądze im podbierałam. oczywiście wiedzieli o tym ale w żaden sposób lepiej sprawy nie rozwiązali... więc musiałam się spowiadać z kradzieży tongue_out i tkwić w poczuciu winy.

          Jeśli tej dziewczynie rodzic nic nie dają kasy, to możliwe, że roi podobnie, "organizuje" ją sobie. Choć200zł to są spore kwoty...
          Może pogadaj z nią dlaczego to robi, i w zamian za jakieś drobne prace jej dawaj kasę? Żeby wiedziała, iż można zdobyć pieniądze uczciwie.
    • gazeta_mi_placi Re: Złapałam złodzieja! 15.09.12, 18:50
      A co z resztą pieniędzy którą wcześniej nakradła? Jak masz zamiar ją odzyskać? Chyba, że jesteś bardzo zamożną osobą i możesz na tą kwotę plunąć, z tego co pamiętam to nie było 20 zł czy choćby 50, al nazbierało się z tego co pamiętam (wszystkie kradzieże) prawie 700zł...
      Ja kwotę taką do 50 zł, może 100 jeszcze bym mogła olać, ale kurde to było dobre kilkaset złotych z tego co pamiętam sad
      • chipsi Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 10:55
        Dobrze pamiętasz. Jak sobie to wszystko policzę to wychodzi naprawdę spora suma. Gdyby był chociaż cień szansy na odzyskania to może bym poleciała do jej rodziców ale... Niema. 3 dzieci i bezrobotna matka i "głowa rodziny" pracująca dorywczo, za to z nałogami. Problemem było odzyskanie pożyczonych 50 zł uncertain
        • ceide.fields Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 10:59
          Należy wezwać policję.
          • chipsi Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:06
            Nie bądź złośliwa i czytaj ze zrozumieniem to co napisałam w wątku do którego pijesz.
            • ceide.fields Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:10
              Nie jestem złośliwa. Nie rozumiem, dlaczego nie zgłaszasz policji faktu popełnienia przestępstwa.
              • chipsi Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:19
                Bo zgodnie z tym co sama pisałaś w poprzednim wątku (i ja też) uważam że pewne rzeczy należy najpierw próbować załatwić we własnym zakresie.
                Swoją drogą znasz kogoś kto się zresocjalizował dlatego że dostał wyrok? Komu kurator czy więzienie pomogły?
                • ceide.fields Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:23
                  Aha, tu we własnym zakresie, do kota od razu policję big_grin
                  • chipsi Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:24
                    Słonko, pomyliłaś mnie z kim smile. Przecież pisałam że oczywistym jest to że rozmowa najpierw.
                • gazeta_mi_placi Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:25
                  Ja znam (z własnego otoczenia) dwie osoby - chłopak z mojej klasy, straszny łobuz przestraszył się wezwania do sądu (nie wiem czy skończyło się wyrokiem czy tylko kuratorem, chyba to drugie), druga osoba ("koleżanka") uspokoiła się po tym jak w końcu została złapana na kradzieżach (kradła prawdopodobnie wcześniej dość długo) i dostała wyrok ( w zawieszeniu ).
                  • chipsi Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:27
                    To się chwali. Chociaż uważam że to wyjątek potwierdzający regułę. No chyba że ja akurat mam tak złe doświadczenia.
                    • gazeta_mi_placi Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:39
                      Żadne z nich nie trafiło do więzienia dodam, gdyby zaś trafili to zgadzam się, wtedy resocjalizacja ma dość małe szanse, ale jak jest tylko ostrzeżenie typu wezwanie do sądu czy wyrok w zawieszeniu wtedy szansa, że coś dotrze do łba większa (oczywiście nie do wszystkich łbów dotrze).
        • triss_merigold6 Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 10:59
          To niech Ci dziewczę odpracuje, nawet symbolicznie.
          • chipsi Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:07
            Tak zrobię smile
            • gazeta_mi_placi Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:22
              Mycie okien - 50zł.
              Sprzątanie około 10 zł za godzinę.
              Pilnowanie Ci dziecka też około 10 zł za godzinę.
              Ja kazałabym odpracować (wg np. w/w przykładu) co do jednej złotówki, a nie że dziewczę raz umyje okna i raz popilnuje dzieciaka i już jej darujesz prawie 700 zł!
              • chipsi Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:26
                Hm, niegłupi pomysł. Będzie wiedziała co za ile, żeby odczuła że na konkretną gotówkę trzeba konkretnej pracy.
    • lelija05 Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:09
      A jednak to pasierbica.
      Z tego co już pisałaś wcześniej, to łatwego życia to te dzieci nie mają, dobrze, że na Ciebie mogą liczyć.
      Rozmawiałaś z nią ponownie?
      • chipsi Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:22
        Tak. Powiedziałam że sprawa nie jest zamknięta, mówiłam o kwocie - twierdzi ze nie liczyła że tego tyle było (nie do końca w to wierzę). Powiedziałam że będzie to musiała odpracować, pomyślę jak. Nawet się ucieszyła.
        • lelija05 Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:28
          To dobrze.
          Ale pieniędzy nadal pilnuj. Mimo wszystko.
          • chipsi Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:32
            Już zakupiłam kasetkę na kluczyk smile Kurde jakie to wkurzające uncertain
            • lelija05 Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:38
              No i przykre, że nie możesz zaufać osobie, którą lubisz.
              • gazeta_mi_placi Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:42
                Regularne podkradanie (to chyba z prawie rok trwało) pieniędzy naprawdę fair zachowującej się cioci to coś okropnego sad Samo grzebanie w cudzej torebce sad
                Pamiętam jak raz koleżanka, która na dany moment nie mogła odejść od stanowiska pracy poprosiła aby wzięła z jej torebki portfel i kupiła w sklepie niedaleko coś do picia. Mimo, że miałam jej pozwolenie naprawdę niefajnie się czułam grzebiąc w cudzej torebce i portfelu uncertain
    • dilmahh Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:17
      Zrobiłaś bardzo dobrze. Jeśli rodzice są niewydolni wychowawczo, to powiedzenie im przyniesie więcej szkody niż pożytku. Musi oczywiście ponieść konsekwencje - niech więc odpracuje - ale to dziecko, bo to przecież jeszcze dziecko, jest do uratowania. Jeszcze.
    • solejrolia Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:26
      fajna z ciebie ciocia.
      przyznała się, oddała, obserwuj teraz dziewczynkę i jeśli powtórzy się jakiekolwiek zniknięcie kasy, to od razu reaguj, a nawet ogranicz z nią kontakt- niech odczuje, zapamięta raz i na zawsze.
      ja pamiętam jak moja córka w przedszkolu ukradła zabawkę, musiała oddać komisyjnie, wytłumaczyłam dobitnie że złodziei to łapią mili panowie z policji, i złodzieje mieszkają w wiezieniu. skończyło się.
      ale teraz jest właśnie takim durnym wieku (dopiero uwertura przed szaleństwem nastolatkowym) i ...muszę zacząć ją obserwować, bo, a to przychodzi ze szkoły z buzią umazana od lodów (bo Michał mnie poczęstował) a to z gazetką Bravo, czy inny Fan, a to znów wsiada na rower i pędzi na lody, i tak coś mi wychodzi, że za często to dzieje się. i zastanawiam się, czy nie podbiera (tylko komu: mnie, mężowi, babci..?.)
      i albo zacznę jej wyliczać, ile wydaje np. tygodniowo i docisnę skąd ma na to wszystko,
      albo...no właśnie muszę złapać za rękę, a to łatwe nie będzie.
      • chipsi Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:31
        > albo...no właśnie muszę złapać za rękę, a to łatwe nie będzie.
        To jest właśnie najtrudniejsze. Oskarżysz niesłusznie - zrobisz krzywdę, nie złapiesz - zrobisz krzywdę. "Moja" podbieraczka była cwana i długo nie mogłam jej nakryć mimo prawie całkowitej pewności że to ona.
        • solejrolia Re: Złapałam złodzieja! 17.09.12, 11:42
          no właśnie.
          rozejrzałam się teraz po mieszkaniu-
          -mój portfel (zazwyczaj wiem ile mam, ale bywają dni, że właśnie nie wiem ile mam tak konkretnie)
          -męża portfel, o przy kluczach też 20groszówki leżą. mała garstka.
          -na widoku stoi puszka na drobne (1, 2 i 5zł) po zakupach tam wrzucam monety, kiedyś miałam pusto na karcie a zakupy trzeba było zrobić, uzbierałam z drobnych 80zł, na chleb i coś do chleba było. gdyby tylko z tej puszki podbierała, dziś 2zł, jutro 5zł, to też by uzbierała na codzienną porcję lodów i ze 4 gazetki miesięcznie.
          że nie wspomnę, że chodzi piętro nizej do dziadków, a tam już kompletnie nie upilnuję jej.

          tu nie chodzi o kwoty, tylko zasadę.
          ( chociaż, przyznam, u Ciebie uzbierała się kwota, że hoho).
          mnie najbardziej zależy na tym, zebym w swoim domu nie musiała tej nieszczęsnej puszki chować na szafę, kryła się przed domownikiem z portfelem, i przeliczała, wzięła-nie wzięła....
          kieszonkowe mogę podnieść, ale płatnym pracom domowym wykonywanym przez domownika- jestem przeciwna.
          za to Ty Chipsi spokojnie możesz wprowadzić odpracowanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka