18lipcowa3
29.10.12, 13:45
Kupiłam w maju samochod, stał w naprawie do lipca. Własciciel miał wykupione OC w jednej z ubezpieczalni, powiedzmy A , po sprzedazy wypowiedział tą umowę, po czym dzwonili do mnie z A w celu kontynuowania polisy. Ja podziekowalam i powiedzialam ze nie chce. W lipcu autem zaczelam jezdzic, wykupilam polisce w innej firmie, -B.
i teraz okazuje że firma A sciga mnie, przekazała mój dług firmie ktora zajmuje sie windykacją, powiedzmy C, bo nie zapłacilam składki. Nigdy z firmą A nie byłam związana a na ich propozycje przeciez nie przystałam.
Dzwonilam do A oraz do C z pytaniem o co chodzi, to kazali mi wysylac pisma z wyjasnieniem oraz kopie nowej polisy z B.
No to wyslalam, a oni dalej piszą z C że musze zaplacic dług czyli polisa + odsetki bo ponoc obowiązki i prawa z tytułu OC przechodza automatycznie.
Ale jesli mialam u nich jakąś polisę dlaczego od maja była cisza? Dlaczego nie przysłali mi w takim razie certyfikatu, kwitka do wplaty, umowy , cokolwiek. Dlaczego nikt sie nie kontaktował ze mną w tej sprawie?
Nie rozumiem, dlaczego mam placic, wychodzi na to ze mialam dwie polisy przez ten czas?
Czy moze tamta z firmy A to jest jakas zaległa i to tamten wlasciciel powinien płacic?
Dodam że jest to opłata ktora wg pisma wymagana była w kwietniu, ale przyszła na moje nazwisko. Skąd mieli moje dane?