Dodaj do ulubionych

kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich urodz

01.11.12, 00:10
urodzeniu. Doliczono sie na razie 4 noworodków.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12776564,Kolejne_ciala_noworodkow_w_domu_dzieciobojczyni_spod.html

Wymiękam, rece opadają, płakac sie chce i jednoczesnie chce mi sie kląć.
Pytam sie gdzie są słuzby z opieki społecznej, które nie zauważyły ciązy, bo "kobieta ja ukrywała". Absurdalne tłumaczenie.
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 00:22
      Jesli ukrywala,no to sluzby mogly nie wiedziec,czesto jest tak,ze rodzice mieszkaja z wlasna corka pod jednym dachem a o ciazy nie wiedza ,mojej matki znajoma wlasnemu mezowi sie nie przyznala,ze jest w ciazy i jak wiozl ja do szpitala byl pewien,ze ma atak wyrostka,rano dzwoni do szpitala i dowiaduje sie,ze ma dziecko,takze da sie ukryc ciaze.
      • atowlasnieja Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 07:58
        czytałam wypowiedź emerytowanego milicjanta:

        "Niezbadane są tajemnice przydomowych ogródków"

        wypowiadał się na podstawie wieloletniego doświadczenia w pracy śledczej. A przypominam, że za poprzedniego ustroju aborcja była legalna.
        • ona3010 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 08:04
          I co was tak dziwi?? bedzie jeszcze gorzej.
          Zakaz aborci uderza w najbiedniejsze kobiety, jeśli kobieta nie chce być matką to nie będzie a nie oburza was jak facet zostawia kobietę w ciąży samą? Dajecie na to przyzwolenie społeczne a oburzacie się jak któryś nie płaci alimentów?? Nie.
          wiec reakcjie kobiet zaczynają się zmieniać.
          • e-milia1 ona, zawsze mozna dziecko gdzies podrzucic, dlacze 01.11.12, 08:27
            go zaraz zabijac? wiesz, w krajach gdzie aborcja jest dozwolona takie dzieciobojczynie tez sie trafiaja wiec ma to onne podloze. w Niemczch gdzie aborcja nie jest problemem, jest latwy dostep do srodkow antykoncepcyjnych i tabletek PO oraz mozliwosc podwiazania jajowodow po 35 roku zycia. do tego dobre warunki dla samotnych matek a noworodki co chwile znajdowane sa gdzies w lesie lub na smietniku.
            • franczii Re: ona, zawsze mozna dziecko gdzies podrzucic, d 01.11.12, 09:13
              Po co?
              Przeciez sama podejrzewasz jakas sasiadke co to niby domniemana ciaze ukrywala o najgorsze czyli ze albo zabila albo sprzedala. A moze wlasnie gdzies podrzucila jesli w ogole to ciaza byla? A moze ciaze stracila a nie ma obowiazku nikomu sie z tego zwierzac. Brzuch kobiety jest jej sprawa i nie musi sie ona sasiadom ani nawet sluzbom tlumaczyc czy jej brzuch jest ciazowy czy innego pochodzenia. Wiem ze to okrutnie brzmi ale musimy sie pogodzic z tym, ze nie wszystko jestesmy w stanie kontrolowac.
            • edelstein Re: ona, zawsze mozna dziecko gdzies podrzucic, d 01.11.12, 12:42
              Co chwila?cos przegapilam?z reguly jak dochodzi do tego to w patologii i ludzi psychicznych.Nie opowiadaj bajek.
              • nangaparbat3 Re: ona, zawsze mozna dziecko gdzies podrzucic, d 01.11.12, 13:55
                To nie jest wcale oczywiste. Może wśrod "patologii" i "psychicznych" latwiej sie ujawnia, podobnie jak przemoc i molestowanie - nikt lepiej nie ukryje niż doktor czy mecenas.
                • sundry Re: ona, zawsze mozna dziecko gdzies podrzucic, d 02.11.12, 08:33
                  Akurat jeśli chodzi o aborcję, to lekarze i mecenasi wiedzą, skąd się biorą dzieci i albo wezmą pigułkę, albo się wysterylizują, albo wezmą Escapelle, albo mifepriston, albo zrobią sobie zabieg w Holandii, nie będą dzieci do beczek wsadzać, ani się abortować drutem...
            • nutka07 Re: ona, zawsze mozna dziecko gdzies podrzucic, d 02.11.12, 16:28
              Wez podrzuc jakies linki, bo ja ostatnio nie ogladalam niemieckiej tv i moze cos mi umknelo.
          • thegimel Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 10:02
            Bardzo często taka kobieta z możliwości aborcji nie skorzysta. Z okna życia również. Dzieciobójstwa zdarzały się zawsze i będą się zdarzały. Zdarzają się w krajach, gdzie aborcja jest legalna, zdarzały się w PL za czasów PRL, kiedy też aborcja była legalna.
          • kamelia04.08.2007 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 13:39
            ona3010 napisała:

            >a nie oburza was jak facet zostawia kobietę w ciąży samą?

            że co proszę?????


            > Dajecie
            > na to przyzwolenie społeczne a oburzacie się jak któryś nie płaci alimentów??

            zastanow sie, zanim cos napiszesz
            • ona3010 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 15:48
              a umiesz coś napisać oprócz ????
              wysłów się
              bo nie wiem o co ci chodzi, ja dokłądnie wiem o czym piszę.

        • e-milia1 atowalsnie, wyjelas mi to z ust 01.11.12, 08:20
          sama niedawno czytalam ksiazke emerytowanego policjanta niemieckiego, ktory pisal o kobietach morderczyniach i uzyl tego samgo zwrotu. kobiety najczesciej zabijaja wlasnie swoje dzieci. niezbadane sa wiec tajemnice tych ogrodkow, piwnic a nawet lodowek, zamrazarek. ten policjan uwaza tez, ze wiele przypadkow smierci lozeczkowej nie bylo tak naprawde smiercia lozeczkowa, ale morderstwem, czesto uduszeniem.
          • antyideal Re: atowalsnie, wyjelas mi to z ust 01.11.12, 08:31
            Ło rany, a w przypadku naglej smierci niemowlecia
            nie robi się sekcji ? Sekcja chyba wykazalaby uduszenie ?
            Ale swoją drogą tez sądzę, że czesc "nieszczesliwych wypadków"
            to wcale nie musza byc wypadki, pokazuje to przypadek tej zastepczej rodziny z Pucka,
            Gdyby drugie dziecko nie zginelo nikt nie przyjrzalby sie dokladnie smierci
            pierwszego dziecka, ktora zostala uznana poczatkowo za wypadek.
            • e-milia1 Re: atowalsnie, wyjelas mi to z ust 01.11.12, 08:41
              nie zawsze robi sie sekcje zwlok. podobnie jest tez gdy umiera stary, schorowany czlowiek.
              • franczii Re: atowalsnie, wyjelas mi to z ust 01.11.12, 08:55
                Teraz chyba zawsze robia sekcje.
                • demonii.larua Re: atowalsnie, wyjelas mi to z ust 01.11.12, 11:50
                  Nie zawsze.
            • e-milia1 Re: atowalsnie, wyjelas mi to z ust 01.11.12, 08:44
              nie wiem czemu nie robia sekcji zwlok lub robi sie je moze niedbale?. wiem, ze jak corka mojej sasiadki zmarla w wieku niemowlecym (to bylo jakies 45 lat temu) to lekaze przypuszczali smierc lozeczkowa, ale zrobiono sekcje i okazalo sie, ze mala miala wrodzna wade serce i to serduszko przestalo bic gdy ona spala.
            • franczii Re: atowalsnie, wyjelas mi to z ust 01.11.12, 09:16
              We Wloszech byl tez taki przypadek ze niemowle podtopione w wannie wykaraskalo sie, sprawa uznana za wypadek, pare miesiecy potem matka dala rade je utopic w morzu w czasie wakacji i wtedy dopiero wyszlo na jaw, ze wczesniej to nie byl wypadek tylko proba morderstwa ale wtedy sie jakos opamietala i wezwala pomoc Kobieta sie leczyla psychiatrycznie od narodzin tego dziecka. Miala dwojke starszych i byla wzorowa matka. Zachorowala po urodzeniu 3ciego. Wszyscy dookola wiedzieli ze miala problem z ostatnim dzieckiem tylko jak to czesto bywa dopoki tragedia sie nie wydarzyla to nikt nie przypuszczal ze moglo byc az tak zle.
      • atowlasnieja Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 08:05
        czytałam o sytuacji, że kobietę do szpitala wiózł dorosły syn. I dopiero podczas tej trasy przyznała się do ciąży... bo jej było nieprzeciętnie głupio, że mogłaby zostać babcią a tutaj wpadka.
        • antyideal Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 08:11
          A co, liczyła na to, ze sie nie wyda ?
        • gwen_s Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 11:13
          czyżbyś czytała o mojej ciotce smile
          Wstyd jej było się przyznać, wiedział tylko mąż, reszta dowiedziała się jak już kolejny potomek był na świecie, ale ona zawsze należała do osób tęgich, więc ciąży nie było zbytnio widać...
          • nangaparbat3 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 13:59
            Ale Wasze wypowiedzi tak jakby przyznaja jej rację - slusznie sie domyślala, że sympatii nie wzbudzi.
    • kropkacom Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 08:45
      Mózg zryty alkoholem. Naprawdę, tam gdzie ma państwo wkroczyć jakoś nie wkracza.
      • e-milia1 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 08:53
        w tym przypadku byla to rodzina problemowa. jak nikt nie mogl zauwazyc ciazy? ale wiecie co? ja znam panne, ktora byla az 2 razy w ciazy a potem dzieci nie bylo. na pytanie o ciaze zaprzeczala. ponoc oddala te dzieci za kase do adopcji, tzn. sprzedala je. po pierwszej ciazy odremontowala sobie dom, po drugiej kupila auto wiec sprawa byla niemalze jasna. ja bylam wtedy zbyt mloda by interesowac sie tym wszystkich, malo mnie to interesowalo jako nastolatke, ale dziwie sie, ze cala miejscowosc wiedziala o sprawie i ani jedna osoba nie zadzonila na policje. do dzis o tym mysle i nie potrafie zrozumiec podejscia ludzi do tej sprawy. z biegiem czasu dowiedzialam sie i innych rzeczach, o ktorych ludzie nie rozmawiali a o ktorych wszyscy wiedzieli. mnostwo takich tajemnic ukrywa sie na wsiach, w malych miejscowosciach. czesto wiec nie wierze, ze ktos nie zauwazyl tych wszystkich ciaz.
        • franczii Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 08:57
          A skad wiesz ze gdzies nie oddala lub nie podrzucila?
          • ona3010 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 09:37
            poruszacie wszytko ale nikt nie pyta o ojców dzieci i ich odpowiedzialność czy to są święte krowy?
            Dlaczego kobita jest odpowiedzialna za wszystko??
            Kiedy ludzie się obudzą uncertain
            • kropkacom Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 09:54
              No właśnie... Ojcowie to takie duchy, które z dziećmi nie maja nic wspólnego chyba.
            • thegimel Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 09:59
              No niestety często ojcowie okazują się świętymi krowami. Twierdzą, że nie wiedzieli o ciążach, nie zauważali porodów. I sądy dają im wiarę, choć na chłopski rozum musieli coś widzieć. Niestety trudno jest to udowodnić sad
            • nutka07 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 16:35
              ona3010 napisała:

              > poruszacie wszytko ale nikt nie pyta o ojców dzieci i ich odpowiedzialność czy
              > to są święte krowy?
              > Dlaczego kobita jest odpowiedzialna za wszystko??


              Bo widzisz, jezeli chodzi o dziecko to brzuch kobiety to jej sprawa, a jezeli o aborcje to jej brzuch jest sprawa calego spoleczenstwa.
          • e-milia1 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 10:55
            jakis czas pozniej kolezanka z pracy mojej siostry zwierzyla sie jej, ze jej przyjaciolka "adoptowala" jedno z tych dzieci i ze jej przyjaciolke duzo kosztowala ta adopcja....
            • franczii Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 10:57
              Tak, jedna baba drugiej babiebig_grin
            • lola211 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 11:07
              Nawet jezeli sprzedala, to chyba lepiej niz by zabiła? Zgłosic na policje- bo co? Komus ubyło, ty zaplacilas? Nie, to umowa tych ludzi i ich sprawa.

              Ta kobieta z artykułu zabijala, bo z tego co mówi, wstydzila sie sasiadów.Wdowa, a tu kolejne dzieci sie pojawiaja.Srodowisko ma w tym swój udzial.Prymitywne, bezzębne, biedne,proste.Pozbywala sie problemu jak umiala.Ja sie tylko pytam- gdzie w tym wszystkkim jest samiec, co ja zapladnial conajmniej 4 razy?Pewnie umywał rece i kazał cos jej z "tym" zrobic.
              • antyideal Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 11:28
                Nie wiadomo komu sprzedała i w jakim celu kupil.
                Niekoniecznie uczucia macierzynskie nim kierowały.
                Dziecko to nie przedmiot, ktory mozna przekazac z rąk do rąk.
                • lola211 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 11:47
                  Skoro nie wiadopmo, to nie ma podstaw by sadzic, ze dzieciom dzieje sie krzywda.
                  A oddanie do adopcji jest czym innym? Tez nie wiadomo, jaki los te dzieci czeka.
                  Dziecko to nie przedmiot, ale bywa tak traktowane- nawet gorzej, bo jak widac na tym przykladzie- bywa mordowane i poniewierane.
                  • olena.s Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 11:54
                    Oddanie do adopcji - teoretycznie - jest czymś innym, bo pomiędzy 'dawcą' i 'biorcą' stoi jakaś organizacja sprawdzająca czystość intencji 'biorcy'. I o ile nikt nie zagwarantuje, że sprawy potoczą się głodako i rodzina adopcyjna będzie fantastycznie funkcjonowała, o tyle ryzyko, że dziecko będzie przeznaczone do burdelu itp. jest jednak mniejsze.
                    • lola211 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 11:58
                      Eh,historia z Pucka pokazala, jak wiarygodne sa instytucje dbajace o dobro dzieci.
                      Rodzice adopcyjni jak najbardziej moga dzieci krzywdzic.
                      Nie wiem czemu zakladasz, ze chodzi o sprzedanie do burdelu,a nie najwyklejsze w swiecie przekazanie dziecka komus, kto nie moze ich inaczej miec.
                      • olena.s Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 12:17
                        Nie zakładam, skąd - noworodki raczej nie sa tu idealnym towarem - wyjaśniam tylko różnicę.
                        Handel dziećmi w ogromnej cześci jednak służy dostarczaniu niewolników i niewolników seksualnych. Trudno, żeby cywilizowane pańswo przymykało na to oko.
                        Natomiast w opisywanym przypadku zapewne zwyczajnie dzieci zaadoptowano, w nadziei że dzięki temu handlowi uzyska sie dziecko zdrowe, od nieprzechlanej matki, bez obciążeń.
                      • sundry Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 08:37
                        Adopcja a rodzina zastępcza to dwie różne sprawy, procedury adopcyjne są bardzo rygorystyczne, moi rodzice musieli przejść długą drogę, zanim otrzymali dzieci do adopcji, prześwietlili wszystko, byli u nas w domu, kontaktowali się z moją szkołą, byłam na badaniu w RODK, sprawdzili chyba nawet kosz z praniemwink
                        • lola211 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 11:54
                          Owszem- ale to i tak nie daje gwarancji,ze dziecku krzywda dziac sie nie bedzie.
                          • sundry Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 12:00
                            Takiej gwarancji nigdy nie ma, nawet najlepszy rodzic może dostać schizofrenii albo zacząć popijać i szlag trafi dobrego rodzica...
              • e-milia1 oficjalnie nikt nie wie co sie z dziecmi stalo 01.11.12, 14:06
                moja siostra po czasie przez przypadek dowiedziala sie o tym. rozmowa typu "a ty skad jestes?" "z K....", "tak? a znasz A. P."? "tak, a czemu?", "bo moja kolezanka ....." itp. itd. od slowa, do slowa. wszyscy szeptali, nikt nie powiadomil nikogo. mogla je w koncu w ogrodku zakopac... wszyscy udawali, ze sprawy nie bylo. jak pisalam wyzej, w mojej miejscowosci i gorsze rzeczy ukrywano....
            • franczii Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 11:09
              A nawet jesli jest tak jak piszesz to jaki mamy wplyw na to co sasiadka zrobi ze swoim brzuchem? Czy bedzie kazda sasiadke, ktora przytyla przesluchiwac czy to ciaza, donosy pisac do organow scigania, ze jakas miala podejrzany brzuch ? Chcialabys sie sama kiedys tlumaczyc i udowadniac obcym ludziom lub naslanym sluzbom z ciazy, w ktorej byc moze nawet nie bylas albo stracilas?
              • e-milia1 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 14:11
                dzieci trafily do normalnej ponoc rodziny. mozliwe, ze ta dziewczyna byla jedna z pierwszych surogatek, poprostu wynajela brzuch i tyle. ja nie neguje jej postepowania, to jej sprawa. dziwi mnie tylko zachowanie ludzi, nikt nie chcial sie wtracac i udawano, ze sprawy nie bylo. to jest najgorsze. dziewczny byla w ciazy, tego nie dalo sie ukryc. nagle mloda, zgrabna dziewczyna ma ogromny brzuch-tylko brzuch a po jakims czasie brzucha nie ma. nie sadze, ze dwa razy poronila w tak zaawansowanej ciazy....
                • atowlasnieja Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 14:30
                  a może w starszym pokoleniu była to tajemnica poliszynela? Coś o czym rzeczywiście wszyscy wiedzieli i dlatego nikt nie zakablował? Skoro sama piszesz, że nie takie "trupy" były pochowane po szafach to możliwe, że surogatkę przełknęli?
                • franczii Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 15:09
                  No, dobrze ale co ludzie w takich sytuacjach maja robic?
                  Na kazda ktorej rosnie brzuch a potem chudnie maja pisac donosy?
                  Mnie tez kiedys posadzali o ciaze. A ja tylko przytylam.
                  • lampka_witoszowska Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 16:01
                    nie znam ani jednej osoby, która przytyła tak, że można podejrzewać ciążę, a potem nagle w ciągu paru miesięcy schudła - więc tych napisanych donosów to za dużo ludzie by chyba na sumieniu nie mieli

                    druga sprawa - kto ma reagować, jeśli nei ludzie? żadna instytucja nie rozwinie się do tego stopnia, by co mniej więcej pół roku odwiedzać każdą kobietę w wieku rozpłodowym i sprawdzać, czy nie jest w ciąży

                    w sumie można odwracać głowę przy każdym posiniaczonym dziecku z sąsiedztwa i udawać, że nie słyszy się wrzasków, ale... trochę głupio żyć, jakby się samemu było na świecie
                    • franczii Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 16:08
                      Posiniaczone dziecko to nie to samo co cudzy brzuch. Brzuch jest sprawa intymna.
                      Ja wiem, ze to okrutnie brzmi ale jest granica wtracania sie. Gdybym widziala kobiete z brzuchem wygladajacym na ciazowy nawet dwa razy a potem bez brzucha i bez dziecka to w zyciu by mi nie przyszlo do glowy napisac na nia donosu. Przede wszystkim bym pomyslala, ze ciaze stracila, nawet dwukrotnie. I wolalabym sie pomylic niz ryzykowac, ze nasle organy na byc moze bogu ducha winna kobiete w dodatku po stracie.
                      • vesper_lynd_1 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 16:14

                        Tak, tylko, że w tym przypadku mówimy o 4-5 ciążach a nie o pojedynczym wypadku.
                        Tak więc sąsiedzi 4-5 razy widzieli tę kobietę z brzuchem, widziała ją sprzedawczyni w sklepie, itp.- i przez te lata nikomu do głowy nie przyszło, że coś jest nie halo, że dziwne, że robi sie gruba a później chudnie i tak cyklicznie...
                        • franczii Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 16:29
                          Nie wiadomo czy ja widzieli z brzuchem sasiedzi. Z brzuchem widzial ja ktos z pomocy spolecznej. Jesli kobieta sie ukrywala z ta ciaza, minimalnie przytyla to raczej nie bylo jej trudno zamaskowac brzucha workowym ubraniem. O ciazach musial wiedziec natomiast pan, ktory ja zaplodnil.
                      • lampka_witoszowska Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 18:31
                        no, jest granica wtrącania się, mnie trudno ją czasem ustalić, pewnie jak każdemu

                        ale jednak bym optowała za zwykłym, paskudnym donosicielstwem, gdy kobieta była w ciąży, a potem nikt nie wie, gdzie jest dziecko, co się stało

                        mieszkałam rok w miejscu, gdzie moja sąsiadka była w ciąży, która skończyła się w 6.mies. cesarką, po pół roku jej dziecko umarło - i tak, jak nie zdarza mi się wtrącać i zaczepiać każdego, plotkować z sąsiadami - to o ilości operacji jej synka wiedziałam nie tylko ja, ale i pobliscy sąsiedzi, wszyscy sekundowaliśmy dziecku, na pogrzeb też zeszli sie niemal wszyscy - to jest ten plus życia wśród ludzi

                        niedługo potem mieszkałam w kamienicy, gdzie każdy udawał, że nie widzi, jak sąsiad po pijaku wyrzuca małego kotka z okna, jak leje dzieciaka, jak sąsiadkę atakuje jakis naćpany małolat na ulicy

                        juz pomijam mieszkanie w wieżowcu we Wrocławiu, gdzie nikt nikogo nie znał, a jak sąsiadka darła się - pijana - o pomoc, to ja zwyczajnie bałam się otworzyć drzwi

                        mieszkam teraz znowu w tym miejscu, gdzie sąsiedzi rozmawiają ze sobą - jak ludzie - tak jest naprawdę bezpieczniej
                        • franczii Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 22:57
                          Mieszkam w miejscu gdzie sasiedzi ze soba rozmawiaja jedni sa bardziej otwarci, inni mniej otwarci ale z zadna sasiadka nie jestem az tak blisko zeby sama bez zadnej zachety pytac o brzuch, ktory mnie wyglada na ciazowy.
                        • franczii Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 23:24
                          to o ilości operacji je
                          > j synka wiedziałam nie tylko ja, ale i pobliscy sąsiedzi, wszyscy sekundowaliśm
                          > y dziecku, na pogrzeb też zeszli sie niemal wszyscy

                          Wiedzialas bo kobieta chciala o tym z sasiadami rozmawiac. ja chyba bym nie chciala rozmawiac o tym z luznymi znajomymi jakimi sa sasiedzi. Tak sie sklada ze wsrod sasiadow jest kilka sympatycznych osob, z ktorymi zawsze sie zatrzymam i pogadam na luzne tematy, pozartuje i poplotkuje. Moglabym sie zwrocic do nich o pomoc gdybym nagle potrzebowala ale gdybym wrocila ze szpitala bez dziecka to nie chcialabym sie zwierzac. I mysle ze mieliby na tyle taktu, zeby ze mnie nie wyciagac.
                          • lampka_witoszowska Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 09:11
                            ona wyła, a rozmawiali jej rodzice, którzy przeżywali tragedię, ale zagadnięci, co słychać, nie przyklejali uśmiechu na twarz i nie mówili: wszystko dobrze - tylko mówili, albo płakali i mówili - może to też potrzeba być jednak z życzliwymi ludźmi

                            ja mam dosć bujną wyobraźnię, ale nei wyobrażam sobie, żeby ktoś totalnie trzymał się na uboczu, nie dawał rady albo nie chciał nawiązywać żadnych relacji z sąsiadami, nie zagadnąć dziecka, nie zapytać jak człowiek - co słychać? - i widzieć, że ktoś jest ewidentnie w ciąży i kompletnie, zupełnie nie reagować na sytuację

                            ale podkreślam, to tylko moje własne, prywatne zdanie, można sobie spokojnie nie chcieć zagadnąć nikogo, można mieć sąsiadów, do których nie ma się chęci odezwać, różnie bywa
                            • franczii Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 10:53
                              Pisze ci ze czasem ciaza nie jest ewidentna. Znam kilka osob, ktore mi wygladaly ciazowo ale pierwsza nie mialam odwagi sie zapytac o samopoczucie. Gdyby to byla jakas bliska znajoma, z ktora jestem w zazylosci to co innego. Zwlaszcza jesli ktos brzucha ni eksponuje. Znam tez z widzenia i na dzien dobry (bo mijam codziennie) matke dziecka wczesnoszkolnego. Spotykam kobiete codziennie z dziecmi a raz zobaczylam z gondolka. Urodzila trzecie a ja sie nawet nie zorientowalam ze byla w ciazy. Kobieta chodzi w workowarych ubraniach caly rok, w wielkich kurtkach, bluzach. I kiedy w tej ciazy byla to te ciuchy nadal na niej obszernie wygladaly.
                              Ja sama w 9tym miesiacu 2 ciazy w wierzchnim okryciu wygladalam jakbym w ciazy w ogole nie byla.

                              > ona wyła, a rozmawiali jej rodzice,
                              No wiedzisz jej ludzie nie pytali bo obawiali sie zeby nie wlezc niedelikatnie w taki bol.
                              Dowiadywali sie od rodzicow to zupelnie co innego. Wiele osob w tym ja nie maja u siebie nikogo na miejscu, kogo mogliby ewentualnie sasiedzi zapytac. Co nie znaczy, ze nie mam w otoczeniu zyczliwych ludzi, ktorym moge sie wyplakac.
                              • lampka_witoszowska Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 11:35
                                przecież Ci przyznałam, że czasem ciąża nie jest ewidentna smile i trudno mi rozmawiać z kimś, kto albo nikogo nie zapyta o samopoczucie, albo wyobraża sobie, że każdą osobę, nawet obcą, należy pytać smile

                                naprawdę można żyć z ludźmi jak wśród mówiących w języku suahili, czemu nie - ja wolę wypośrodkować (ale to ja, nie zmuszam świata do mojego zdania)
                                mam tylko wrażenie, że lepiej żyć wśród naprawdę życzliwych ludzi niż wśród niemówiących, niezainteresowanych i ślepych i głuchych - ale to też wyłącznie moje wrażenie
                                ba! mogę się nawet mylić smile
                        • guderianka lampka witoszowska 02.11.12, 08:23
                          Pamiętam sytuację z dzieciństwa. Miałam może 10lat. Nagle na klatce dały się słyszeć glosy tongue_outomocy, ratunku, ludzie pomóżcie. Krzyczała jakaś kobieta. Moi rodzice nic! Kobieta dalej krzyczy :ludzie pomóżcie bo on ja zabije. Rodzice nic. Zaczęłam ciągnąć tatę za rękę, chciałam sama wylecieć na klatkę ale tata mnie powstrzymał i powiedział , że pójdzie. Wyglądnęłam za nim. Krzyczała matka (starowinka)sąsiadki, którą bił Mąż. Okazalo sie że wyjście taty przerwalo proceder (tego dnia). Tata potem mówił że nic i tak nie można zrobic bo on (sąsiad) zawsze taki był.
                          Dodam teraz że moi rodzice to dobrzy, mądrzy i empatyczni ludzie!Mama zawsze marzyła by być wolontariuszką, tata to tzw.dusza człowiek, wszyscy go lubili. Ale...oboje wychowali sie na wsi a tam działy sie rzeczy straszne w tych symbolicznych ogródkach. Sama widziałam jak syn ganiał za matką z siekierą, jak rąbal mieszkanie, jak inny po pijaku pobił ojca. NIKT nie reagował, sytuacje wpisywały się w lokalny koloryt, na drugi dzień wszyscy o tym opowiadali uncertain Ludzie po prostu nie byli nauczeni reagować. Wiem , to straszne, nie usprawiedliwiam moich rodziców (no może trochę ), pamiętam swoje odczucia wtedy i zawód, że oni nie wychodzą zobaczyc kto woła pomocy. Ja reagowałam od zawsze i tak jest do teraz, az sie dziwię iż sama jeszcze nie oberwałam-rodzice mnie raczej tego nie nauczyli swoim przykładem, pewne zachowania są chyba "wrodzone"
                          • franczii Re: lampka witoszowska 02.11.12, 09:37
                            No dobra Guderianka, ja z dziecinstwa tez pamietam takie akcje, jakies wrzaski na klatce schodowej, awantury i zawsze wylatywali wszyscy sasiedzi, przyjezdzala policja.
                            Ale pewne rzeczy po cichu sie dzieja i na to nie bardzo mamy jak zareagowac. No powiedz, bedziesz sie dopytywac sasiadki, z ktora nie masz zadnej zazylosci o intymne sprawy. Nie majac pewnosci, ze nie rozkopujesz buciorami jakiegos szczegolnie bolesnego tematu indagowalabys ja w sprawie brzucha wygladajacego ci na ciazowy?
                            • guderianka Re: lampka witoszowska 02.11.12, 10:34
                              nie, nie odwazyłabym się
                              sama jestem po stracie -wprawdzie wczesnej ciąży-więc nie miałabym odwagi
                          • lampka_witoszowska Re: lampka witoszowska 02.11.12, 09:42
                            i masz rację ze wszystkim, co tu piszesz

                            ja czasem mam problem z wyczuciem granicy, kiedy i w jakim stopniu reagować

                            jednak pytania, jak ktoś się czuje, jeśli wygląda na ciążę, nie daruję sobie, bo to zwykły ludzki odruch - dla mnie
                            tym bardziej, że taki rozdęty brzuch bez ciązy może być objawem choroby - przecież nikt nie musi pytać - "a od kiedy jest pani w ciąży? a jak pani zaszła?" naprawdę wystarczy normalne zainteresowanie, a nie udawanie, że nic nie widzę, tylko tyle

                            co do reakcji Twojego Taty, wcale się nei dziwię - moja rodzina tez nie reaguje, ale z kolei koleżanki ojciec, policjant, reagował zawsze, jak chodziło o dziecko, choćby wystawiane za drzwi na czas awantury - po prostu wchodził do mieszkania JESLI został wezwany - i spuszczał zwyczajny łomot agresorowi - nigdy nei było na niego doniesień, a podobno kobiety czasem przychodziły na komisariat podziękować, bo Zenek czy inny Krzysio już łapy nie podnosił (ja wiem, nie każdy ma posturę i pałkę policyjną w ręce - ale reagowanie naprawdę może komuś pomóc)
                    • franczii Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 16:09
                      Nie wszyscy tyja w ciazy po 20 kg.
                      Taka kobita z patologii, zwlaszcza ukrywajaca ciaze ile moze przytyc z 5 -7 kg?
                    • franczii Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 16:49
                      żadna instytucja nie rozwinie
                      > się do tego stopnia, by co mniej więcej pół roku odwiedzać każdą kobietę w wie
                      > ku rozpłodowym i sprawdzać, czy nie jest w ciąży

                      A nawet gdyby to bylo mozliwe to czy ty bys w ogole chciala mieszkac w panstwie w ktorym by taka instytucja funkcjonowala i co pare miesiecy cie sprawdzala?
                      • lampka_witoszowska Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 18:15
                        jeśli ma znaczenie, czego ja bym chciała, to ja bym chciała żyć wśród ludzi, którzy widząc kogoś z brzuchem, a potem bez brzucha i bez dziecka nie szeptaliby za plecami dziewczyny jak o sensacji, ale kierując się życzliwością - nie ciekawością - pytaliby ją juz w ciąży jak się czuje, kiedy urodzi się dziecko, czy chłopiec, czy dziewczynka, czy dziecko dobrze się rozwija, co lekarz mówi - tak zwyczajnie, normalnie, po ludzku, którzy naprawdę chcą pomóc, jeśli trzeba, a nie tylko poczuć się lepiej od kogoś

                        owszem, zdarzają się ciąże, których nie widać, ale szczerze mówiąc, ja widziałam w swoim życiu tylko jedną taką dziewczynę - i to na zdjęciu
                        • franczii Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 23:03
                          > owszem, zdarzają się ciąże, których nie widać, ale szczerze mówiąc, ja widziała
                          > m w swoim życiu tylko jedną taką dziewczynę - i to na zdjęciu

                          Zartujesz chyba. Zwykle kobiety eksponuja brzuch ciazowy i dlatego go widac.
                          Po kobiecie, ktora celowo ciaze ukrywa a w dodatku niewiele przybrala mozna nie poznac a w kazdym razie mozna nie miec pewnosci co do tego, czy to rzeczywiscie brzuch ciazowy.
                          • lampka_witoszowska Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 09:30
                            nie, dlaczego miałabym żartować?
                            co ciekawe, znam dwie kobiety, które wyczekując na dzieci bardzo wstydziły się swojego wygladu - jedna prawie nei wychodziła z domu, ale ludzie u nich bywali i czasem zakręciła się po okolicy, a druga uciekała i chowała się, co też jej nic nie dało, było widać

                            zgodzę się jednak z Tobą, że jak ktoś uprze się ukryć ciążę, nie wyjdzie wcale z domu, nie ma pracy, nie ma znajomych, rodziny i sąsiadów, to ukryje - tylko że to kompletnie nie zmienia faktu, że sąsiedzi WOLĄ nie widzieć - o tym piszę i jak dla mnie w tym największy problem w takich sytuacjach

                            do tego ciągle większość ludzi ma zakodowane, że "donosicielstwo" jest brzydkie, nawet jeśli chodzi o możliwość zabicia noworodka - a przy tym jednak uczymy się prostych, najlepszych rozwiązań i jeśli nie możemy wpłynąć na sąsiadów, że nie sprzątają odchodów swojego psa sprzed naszego domu, to jednak wiemy, że albo sprzątamy sami, albo zgłaszamy problem do straży miejskiej...
                • lola211 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 16:01
                  nagle mloda, zgrabna dziewczyna ma ogromny brzuch
                  > -tylko brzuch a po jakims czasie brzucha nie ma. nie sadze, ze dwa razy poronil
                  > a w tak zaawansowanej ciazy....

                  A co w tym tak nieprawdopodobnego? Jesli juz to mogla urodzic przedwczesnie,a nie poronic.
                  Sama tak mialam- urodzilam w 6 miesiacu.Dziecka nie ma, bo zmarło.Pogrzebu nie odprawilam.Nie musialam sie nikomu tłumaczyc,gdzie ono jest.
                  • e-milia1 na pewno w 6 miesiacu nie wyglada sie jak w 9 01.11.12, 18:33
                    ona byla pod koniec cala opuchnieta, ledwie chodzila. na pytanie o ciaze zaprzeczala. po niej nie dalo sie nie poznac. po krotkim czasie byla nagle szczopla, jakis rok, dwa lata pozniej sytuacj sie powtorzyla. a potem okazalo sie, ze nagle miala kase na dom, auto a biedna jak mysz koscielna byla. jakos za duzy zbieg okolicznosci.
                    • lola211 Re: na pewno w 6 miesiacu nie wyglada sie jak w 9 01.11.12, 19:01
                      To jest tylko gdybanie, nic wiecej.
                      • e-milia1 lola, zdziwilo mnie cos w twojej wypowiedzi 01.11.12, 19:13
                        stracilas dziecko w 6 miesiacu i nie odprawialas pogrzebu? to juz duzy plod, dziecko. ja nie mialam na szczescie takiej sytuacji, ale chcialabym miec miejsce gdzie moglabym odwiedzic moje malenstwo. moja szwagierka poronila w 4 i odprawila tylko z mezem pogrzeb, duzo osob nawet nie wiedziala o jej ciazy, pogrzeb nie byl naglasniany. czesto grobek odwiedzaja.
                        • lola211 Re: lola, zdziwilo mnie cos w twojej wypowiedzi 01.11.12, 23:06
                          Nie chcialam grobu ani zadnych ceremonii pogrzebowych,co nie przeszkadza mi pamietac.
                        • marychna31 Re: lola, zdziwilo mnie cos w twojej wypowiedzi 02.11.12, 10:23
                          > iecko. ja nie mialam na szczescie takiej sytuacji, ale chcialabym miec miejsce
                          > gdzie moglabym odwiedzic moje malenstwo.

                          Matko, nawet nie miałaś takiej sytuacji a pouczasz kogoś, kto miał?
                    • franczii Re: na pewno w 6 miesiacu nie wyglada sie jak w 9 01.11.12, 23:08
                      Zalezy u kogo he he. Ja w drugiej ciazy w 9 miesiacu brzuch mialam taki jak w 5 miesiacu z pierwszym synem. I kiedy kompletujac wyprawke wchodzilam w plaszczyku czy kurtce puchowej do sklepu z artykulami dzieciecymi to wszystkie panie mi sie dziwily, ze ja w ciazy w ogole jestem.
        • fifiriffi Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 12:39
          e-milia1 napisała:

          > w tym przypadku byla to rodzina problemowa. jak nikt nie mogl zauwazyc ciazy? a
          > le wiecie co? ja znam panne, ktora byla az 2 razy w ciazy a potem dzieci nie by
          > lo. na pytanie o ciaze zaprzeczala. ponoc oddala te dzieci za kase do adopcji,
          > tzn. sprzedala je. po pierwszej ciazy odremontowala sobie dom, po drugiej kupil
          > a auto wiec sprawa byla niemalze jasna. ja bylam wtedy zbyt mloda by interesowa
          > c sie tym wszystkich, malo mnie to interesowalo jako nastolatke, ale dziwie sie
          > , ze cala miejscowosc wiedziala o sprawie i ani jedna osoba nie zadzonila na po
          > licje. do dzis o tym mysle i nie potrafie zrozumiec podejscia ludzi do tej spra
          > wy.


          no wiesz?lepiej,niech te dzieci sprzeda niż by miała je zabijać.
          • rita75 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 12:43
            > no wiesz?lepiej,niech te dzieci sprzeda niż by miała je zabijać.

            to twoja oferta handlowa?
            • fifiriffi Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 16:06
              yyy,o co spinasz pośladki?bo nie wiem?uncertain
    • vesper_lynd_1 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 09:51

      W tej historii dwie rzeczy mnie przerażają- argumenty pani, kiedy jeszcze próbowała przekonać policje, że zostawiła noworodka w budzie psa...oraz kompletne pominięcie przez dziennikarza osoby ojca/ojców tych dzieci.
      • carmita80 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 11:03
        Osoba niezrownowazona psychicznie, problem alkoholowy itd. a dozor kuratora i opieki spoleznej mierny.
        • sundry Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 08:40
          W tym kraju dozór kuratora i opieki jest śmiechu wart.
    • princesswhitewolf Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 11:07
      przeciez ta kobieta jest na pewno psychicznie chora.
      • marzeka1 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 14:00
        Uderza brak przywołania chłopa tej kobiety- przecież od siedzenia na kamieniu nie zaszła; straszne to wszystko i tyle; z moim mieście od 3 lat jest "okno życia"- w ciągu tego czasu znaleziono w nim 6 dzieci.
        • lily-evans01 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 23:12
          Zapewne w większości tych przypadków dzieciobójstwa mężuś doskonale wie, co jest grane i jeszcze pomaga zakopać. Albo wywiera na kobietę taką presję, że ona to robi.
          Faktycznie, jak długo jeszcze u nas faceci nie poczuwający się do odpowiadania za los swoich dzieci będą postrzegani jak święte krowy?
    • lilka69 a ja sie zastanawiam jakim cudem znajduja te 01.11.12, 13:59
      dzieci. ja bym piatke ukryla i nikt by sie nie zorientowal.

      ( co oczywiscie byloby jednym z najgorszych przestepstw)
      • nangaparbat3 Re: a ja sie zastanawiam jakim cudem znajduja te 01.11.12, 14:02
        Bo Ty, Liluś, we wszystkim the best.
        • lilka69 Re: a ja sie zastanawiam jakim cudem znajduja te 01.11.12, 14:50
          nie badz zlosliwa, naprawde ktos interesuje sie ta czy inna ciaza i ewentualnym noworodkiem.
    • e-milia1 lilka, ale ona tez ukryla 01.11.12, 14:15
      ale w koncu ktos zauwazyl jedna z ciaz i powiadomil kogo bylo trzeba i wtedy dopiero zaczeto szukac. a kto szuka ten znajdzie. i znaleziono ich kilka.
    • franczii Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 15:33
      Przegladnelam sobie w sieci pare francuskich pisemek. We Francji w ciagu kilku ostatnich miesiacach mieliscie co najmnie 4 makabryczne odkrycia zwlok noworodkow. W tym jedno w klozecie samolotususpicious
      • franczii Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 15:34
        Widac mozna urodzic i spuscic w kiblu noworodka w czasie lotu samolotem i nikt sie nie zoprientuje.
      • kamelia04.08.2007 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 11:01
        franczii napisała:

        > Przegladnelam sobie w sieci pare francuskich pisemek.


        a ja "pisemek" nie oglądam


        > We Francji w ciagu kilku
        > ostatnich miesiacach mieliscie co najmnie 4 makabryczne odkrycia zwlok noworod
        > kow. W tym jedno w klozecie samolotususpicious


        a możesz mi wyjasnic, co to ma do rzeczy, że gdzie indziej też popełniono zbrodnie.
    • eni.s Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 23:36
      Taka refleksja: jak zabijasz noworodka to jesteś dzieciobójczynią, jak dokonujesz aborcji to "masz prawo decydować o swoim życiu" smutne... i tu i tu dziecko, tylko na innym etapie, to tak jakby o noworodku powiedzieć, że będzie człowiekiem za powiedzmy rok, jak urośnie, zacznie chodzić, mówić itp
      • nutka07 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 16:57
        No to sporobuj pochowac 7tygodniowe plod-'dziecko'.
      • lola211 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 19:06
        Taka subtelna równica, ze dziecko czuje ból, a embrion nie.
        Sa jednak pewne granice podsuwania sie do absurdu..
        • eni.s Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 22:55
          Czego to ludzie nie wymyślą na własne usprawiedliwienie. Jakbyśmy mordowali dzieci tak żeby nie czuły bólu to byłoby ok? co to za argument? Myślisz, że dziecku, które zostało zabite robi jakąś różnice czy przed śmiercią parę minut bolało?
    • georgia241 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 01.11.12, 23:37
      Nie znam kobiety, nie umiem powiedzieć więcej niż to, że żyła wg prawa demonów.
    • grave_digger Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 08:44
      a mnie się nie chce płakać ani kląć. paradoxalnie, może lepsza była dla nich śmierć niż życie w patologicznych warunkach i rodzinie.
      dwa, raczej powinnaś zapłakać i zakląć nad tą naszą polską i chorym systemem antyrodzinnym i antyaborcyjnym, szczującym swych własnych obywateli, droga autorko wątku, zanim zaczniesz ferować wyroki nad kimkolwiek.
    • anel_ma Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 09:54
      no przeciez zauważyli i dlatego powiadomili plicję
      polecam czytanie ze zrozumieniem:
      "To właśnie kurator i pracownicy opieki społecznej zawiadomili w czerwcu tego roku policję, że kobieta była w ciąży, już w niej nie jest, nie ma też nigdzie dziecka."
    • rita75 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 10:25
      A mnie ją trudno potępiać w 100%. Uważam, że ludzie czasami muszą dokonywać wyborów, jakim nam się nie śniło. To, co się stało, jest potworne, ale to też porażka naszego państwa...kraju, w ktorym najwazniejsza jest zygota.
      • kamelia04.08.2007 a ja bede potepiac, bo nie ma usprawiedliwienia 02.11.12, 10:53
        rita75 napisała:

        > A mnie ją trudno potępiać w 100%. Uważam, że ludzie czasami muszą dokonywać wyb
        > orów, jakim nam się nie śniło.

        jakie wybory????????????

        Przecież to nie wojna, nie obóz. Szpitale są, przychodnie sa, to nie bezludna wyspa. Ona na parwde miala wybór. Przeczytałam jeszcze jeden artykul i zmieniłam zdanie odnosnie słuzb społecznych. Pracownice z nia rozmawiałay, wyjasniałay, że mozna sie zrzec, zostawic w szpitalu, a nie zakopywac w ogrodzie, czy do psiej budy wsadzac.
        Kobieta ta jest zdemoralizowana, podobnie jak jej starsze dzieci - miałay matke w ciązy, a noworodki zgineły i wszyscy pracowali na to, by to ukryc.

        Tu jest o tym, jak działali, by nic się nie wydało.
        bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35235,12782851,Tragedia_w_Hipolitowie__Glucha_wies_dzieciobojczyni.html
        • rita75 Re: a ja bede potepiac, bo nie ma usprawiedliwien 02.11.12, 10:57
          Taaa, łatwo kogoś sadzic, siedzac w cieplych kapciach nad kubkiem z gorącą kawą, nie majac pojęcia, jak wygląda zycie w nędzy, zabitej dechami wsi.
          • kamelia04.08.2007 Re: a ja bede potepiac, bo nie ma usprawiedliwien 02.11.12, 11:11
            zabita wiocha nie usprawiedlia takiej zbrodni.

            Jeszcze bród, smród i ubóstwo można wiocha wytłumaczyc, ale nie mordowanie dzieci.
            One jej tłumaczyły, że może sie zrzec, zostawic w szpitalu, ale baba postawnowiła to załatwic po wiejsku, czyli zakopac, jak sie urodzi. Na wsi tak sie robi z niechcianym żywym kotkiem, pieskiem...
            • rita75 Re: a ja bede potepiac, bo nie ma usprawiedliwien 02.11.12, 11:58
              > Jeszcze bród, smród i ubóstwo można wiocha wytłumaczyc, ale nie mordowanie dzie
              > ci.

              By troche zrozumiec ten problem wystarczy zamieszkac na takiej wsi... zostawic komputer, cieple mieszkanko oraz pelna lodowke i zakwaterowac w nieogrzewanej komorce, po prostu zamienic się z Ta kobietą rolami- gdy nie staje wyobrazni.
        • sadosia75 Re: a ja bede potepiac, bo nie ma usprawiedliwien 02.11.12, 11:04
          Byłaś w tej wsi? Widziałaś tych ludzi? wiesz jak tam się żyje?
          bo tak się składa, że ja tam byłam. Kilkanaście razy jeździłam tam z akcją pomocową z mojej parafii.
          Tam nie ma wyborów. tam nie podejmuje się decyzji. Tam się robi tak, żeby ludzie nic nie wiedzieli i żeby sobie problemów nie narobić. myślisz, że jak tej kobiecie pracownice z opieki coś naopowiadały to ona to do siebie brała?
          kilka razy organizowaliśmy spotkania z pediatrami i z geriatrami. NIKT się nie pojawił ! chociaż były plakaty, chociaż po wsi chodził ksiądz i namawiał do spotkania z lekarzami.
          Lekarze przyjeżdzali 4 razy , spędzali tam cały dzień. od rana do nocy. i uwierz nikt nie przyszedł !
          skoro boją się lekarza to myślisz, że kobieta pojedzie do szpitala albo zadzwoni do opieki, żeby zabrali dziecko?
          To inna mentalność, inny sposób życia i myślenia. To nie takie łatwe jak się Tobie wydaje, że może wybrać np. oddanie dziecka w szpitalu.
          I to jej nie usprawiedliwia, ale uwierz mi, że w takich wioskach ludzie żyją inaczej.
          • guderianka Re: a ja bede potepiac, bo nie ma usprawiedliwien 02.11.12, 11:14
            Sadosia-ukazałaś inną stronę problemu. Pewne zachowania na polskiej wsi nie zmieniają się i dużo wody upłynie nim sie zmienia. Mimo wszystko jednak -w moim odczuciu- są zachowania dobre i zachowania złe. Czarne i białe. A takimi jest życie człowieka. Nie płodu, zarodka (kiedyś robiło sie na wioskach nasiadówki z wrzątku lub piło odpowiednie zioła żeby "spędzić" ciążę). Mówimy o zabiciu żywego urodzonego najprawdopodbniej zdrowego dziecka.
            Pamiętajmy tez że na takich wsiach dużą rolę odgrywa pleban i wiara w Boga, często wręcz ciemnogród w postaci ludowych zabobonów gdzieś tam mających swe powiązania z katolicyznem. Jak w świetle tych faktów, wiedzy ludzi itd traktować takie zachowanie, które nabrało charakteru recydywy ?
            • sadosia75 Re: a ja bede potepiac, bo nie ma usprawiedliwien 02.11.12, 11:35
              Ja nie mówię, ze to dobrze, czy ,że to jest normalne. Ja mówię, że tak tam jest.
              Kościół swoją drogą a życie swoją drogą. Doskonale pamiętam jak we wsi moich dziadków była kobieta,która zachodziła w ciąże chyba w każdym roku jak nie co dwa lata. I rodziła dzieci a co z dziećmi to nie wiadomo. Cała wieś bębniła w różnych w plotkach. A to oddawała, albo Białorusinom sprzedawała, albo wyrzucała w rowie.
              Z kolei po drugiej stronie rzeki była kobieta,która twierdziła, że dzieci umierały w nocy.
              I ksiądz pochówek robił dzieciom, nikt nie zadawał pytań. Nieszczęścia chodzą po ludziach prawda?
              A jak było to wiedzieli wszyscy, ze dusiła dzieci, że nie chciała wiecej, że bała się że mąz dowie się co żona robi pod jego nieobecność.
              A przecież to nie było tak dawno ! Dosłownie chwilę temu ! bo co to było prawie 70 lat wstecz?

              Często gęsto w takich miejscach jak ta wieś , i to jeszcze w tak dysfunkcyjnej rodzinie nie myśli się o tym co jest dobre a co złe. Myśli się o tym, zeby pozbyć się problemu. A dzieci były problemem.
              I znów po raz senty albo i miliardowy powtórzę : gdyby rząd opłacał antykoncepcję w postaci wkładek dla pewnej grupy kobiet, to może by nie było takich sytuacji. No ale jest też druga strona medalu. bo wkładkę to musi założyć lekarz... i kobieta musi ją chcieć... i znów problemy.
              Z takich sytuacji nie ma jednego dobrego wyjścia bo ciągle pojawiają się jakieś ale.
              • beataj1 Re: a ja bede potepiac, bo nie ma usprawiedliwien 02.11.12, 12:12
                > I znów po raz senty albo i miliardowy powtórzę : gdyby rząd opłacał antykoncepc
                > ję w postaci wkładek dla pewnej grupy kobiet, to może by nie było takich sytuac
                > ji. No ale jest też druga strona medalu. bo wkładkę to musi założyć lekarz... i
                > kobieta musi ją chcieć... i znów problemy.

                Sadosia teoretycznie to mogłoby być rozwiązanie ale niestety niekoniecznie. Kiedys czytałam historię kobiety która po 6 dziecku za namową lekarza założyła wkładkę.
                I okazało się że mężus który pobzykać lubił odmówił współpracy i zażądał usunięcia wkładki.
                Bo on miał wizję cytuje: że ona ma sprężynę (spiralę) w ci...e. I że on może sobie interes uszkodzić podczas seksu.
                Po jakims czasie kobieta usunęła wkladke pod presją męża i ze strachu przed zdradą - bo jak nie będzie bzykał żony poszuka innej chetnej
                • sadosia75 Re: a ja bede potepiac, bo nie ma usprawiedliwien 02.11.12, 12:23
                  No więc właśnie... jak rozwiąże się jeden problem teoretycznie to praktycznie może namnożyć się tysiąc innych. A to mąz żąda i wymaga, ale na tabsy nie da, albo kobieta nie zechce brać , prezerwatyw też nie użyje...
                  ech no naprawdę. Kiedyś czytałam, że łatwo być kobietą. I weź tu chłopie bądź kobietą ! co nie zrobisz będzie źle. A pan i władca ma być zadowolony.
                  Koszmar !
          • kamelia04.08.2007 Re: a ja bede potepiac, bo nie ma usprawiedliwien 02.11.12, 11:22
            weź, proszę cie sadośka, no nie każda wies jest taka. Mam nadzieje, ze ta wies to jest ekstremum, ze na wsi jednak nie jest powszechne mordowanie dzieci.

            Unikanie lekarzy i załatwianie sprawy po swojemu, to jedno, ale dzieciobójstwo, to drugie.
            • sadosia75 Re: a ja bede potepiac, bo nie ma usprawiedliwien 02.11.12, 11:37
              Kamelia dla Ciebie to dzieciobójstwo. Dla tej kobiety to załatwienie sprawy po swojemu.
              I choć brzmi to okropnie i nie ludzko to niestety tak to właśnie wygląda. Wyżej piszesz, że tak się załatwia sprawę z kotkiem lub pieskiem. Dla tej kobiety dziecko było czymś w rodzaju kotka lub pieska....
              I takich wsi w polsce jest cała masa... nie musi być zabitą dechami ruderą. Może być nowoczesną wsią, pełną panów byznesmanów. To nie o lokalizację chodzi a o mentalność. a ta na wsiach nie zmienia się od lat.
          • mgla_jedwabna Re: a ja bede potepiac, bo nie ma usprawiedliwien 02.11.12, 15:56
            Sadosia, można zrozumieć, że ludzie np. wstydzą się iść do lekarza. Ale mimo wszystko trudno zrozumieć, że tego rodzaju bariery są aż tak silne, żeby popychać do zbrodni.

            • sadosia75 Re: a ja bede potepiac, bo nie ma usprawiedliwien 02.11.12, 17:38
              Nie wiem co siedzi w głowie kobiety i co myślała przy kolejnej i kolejnej zbrodni.
              I nie chcę usprawiedliwiać tego co zrobiła tym, że jest w takim miejscu w jakim jest.
              Ale warto powiedzieć, że dla niektórych szczególnie w takich wioskach, to nie jest zbrodnia a zwyczajne rozwiązanie problemu po "wioskowemu" i tak się robiło od zawsze i pewnie ludzie myślą, że będzie się tak zawsze robić.
              To nie jest normalne. Bo dla normalnego człowieka takie zbrodnie nigdy normalnymi ( mam nadzieję ) nie będą.
              Ale nie możemy normalności doszukiwać się w dysfunkcyjnej rodzinie i otoczeniu.
              Mówiąc prościej u wariata nie szukaj zdrowego rozsądku.
              Ty nie potrafisz zrozumieć jak można się posta
            • sadosia75 Re: a ja bede potepiac, bo nie ma usprawiedliwien 02.11.12, 17:39
              Nie wiem co siedzi w głowie kobiety i co myślała przy kolejnej i kolejnej zbrodni.
              I nie chcę usprawiedliwiać tego co zrobiła tym, że jest w takim miejscu w jakim jest.
              Ale warto powiedzieć, że dla niektórych szczególnie w takich wioskach, to nie jest zbrodnia a zwyczajne rozwiązanie problemu po "wioskowemu" i tak się robiło od zawsze i pewnie ludzie myślą, że będzie się tak zawsze robić.
              To nie jest normalne. Bo dla normalnego człowieka takie zbrodnie nigdy normalnymi ( mam nadzieję ) nie będą.
              Ale nie możemy normalności doszukiwać się w dysfunkcyjnej rodzinie i otoczeniu.
              Mówiąc prościej u wariata nie szukaj zdrowego rozsądku.
              Ty nie potrafisz zrozumieć jak można się postawić w takiej sytuacji. Do lekarza nie pójdę ale dziecko zabiję. Ale dla tego typu ludzi to norma. Tak jak dla Ciebie normą jest, że chore dzieci zaprowadzasz do lekarza a nie wlewasz im 50 gram wódki na rozgrzewkę.
        • vesper_lynd_1 Re: a ja bede potepiac, bo nie ma usprawiedliwien 02.11.12, 18:18

          Patrzysz na to z punktu widzenia dobrze wykształconej, białej Europejki po studiach mieszkającej w dużym mieście, obytej i kulturalnej.

          NIGDY nie zrozumiemy tej sytuacji, jeśli będziemy patrzyły z tej perspektywy. NIGDY
          Nie wiem, czy to w ogóle da się zrozumieć, ale z tej perspektywy to na pewno nie..

          Masz racje- tam nie ma mowy o wyborach.
          Bo to nie wybór, tylko..życie, jakie tego typu kobiety znają od zawsze..
    • ashraf Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 12:28
      A mnie rece opadaja jak slysze, ze to wszystko dlatego, ze aborcja jest nielegalna. Naprawde myslicie, ze zmieniloby to cos u baby, ktora puszcza sie i klepie dziecko za dzieckiem z kolejnymi kochasiami? A moze 4 razy zawiodla ja antykoncepcja?
      • sundry Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 12:52
        Litości, czy naprawdę wiesz, o czym piszesz? Czy w takiej wsi jest ginekolog, co tabletki przepisuje i apteka, która je sprzedaje? Czy są tam dostępne gumki? Czy ktoś ją w ogóle uczył biologii?
        • mgla_jedwabna Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 16:05
          Gdyby aborcja była legalna, to ta kobieta i tak by jej sobie nie zrobiła, skoro nie pofatygowała się do szpitala, żeby urodzić i tam zostawić. Jednak udawanie się do szpoitala celem porodu jest powszechnie przyjętą w społeczeństwie praktyką, zdecydowanie mniej stabuizowaną od aborcji (porównajmy sobie, co było większym tabu przed 1993, przed nagonką prolajferską, przy legalnej aborcji).
    • fifiriffi Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 12:32
      Beata Z. i jej rodzina była od 2004 roku objęta nadzorem kuratora i ośrodka opieki społecznej ze Stawisk.

      noo,widocznie nadzór był tylko na piśmie,a wyroki w takich sprawach powinny być wreszcie adekwatne do czynów.Bo albo się coś zmieni,albo te cipy dalej będą zabijać dzieci.
      • rita75 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 12:38
        .Bo albo się coś zmieni,albo te cipy dalej będą za
        > bijać dzieci.

        Rozumiem, że wspomagasz przynajmniej taką jedną, jak się wyrazilas/les- cipę.
        • ashraf Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 12:44
          A czemu niby ma wspierac puszczalska, nieodpowiedzialna babe? Wspierac to mozna samotna matke, ktora znalazla sie w ciezkiej sytuacji i to robilam. A jesli dla kogos priorytetem jest du...czenie bez opamietania, to jedyna rada jest sterylizacja.
          • rita75 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 12:48
            > A czemu niby ma wspierac puszczalska, nieodpowiedzialna babe? ............... A jesli dl
            > a kogos priorytetem jest du...czenie bez opamietania, to jedyna rada jest stery
            > lizacja.

            oto jest odpowiedz, dlaczego niektore kobiety zabijaja noworodki....przez takich "ludzi"- jak ty
            • ashraf Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 13:26
              Nie rozsmieszaj mnie. Poczytaj dokladnie o tej kobiecie, a potem bierz sie za komentowanie. Od kiedy to kogos, kto co i raz zachodzi w ciaze z kim innym, kto nawet nie jest pewien, ze to na pewno jego, nie mozna nazwac puszczalska? To nie jest jednorazowa przypadek losowy, tylko 4 zabitych dzieci i kilkoro zywych! A wystarczylo zostawic dzieci w szpitalu i dac im szanse na normalne zycie. No i do tego "nicniewidzaca" rodzina, kochasiowie, wies... Najlatwiej zatkac uszy i oczy, a potem zalamywac rece. I jesli chcesz wiedziec to tak, reagowalam na przypadek zaniedbywania dzieci w sasiedztwie (psychicznie chora matka, wiecznie nieobecny maz), zglaszalam na policje, do TPD i to wielokrotnie. Inni sasiedzi oczywiscie "nie widzieli" golych dzieci na balkonie w grudniu. A Ty co zrobilas konkretnie, zeby chronic zycie i dobro dzieci, poza rozczulaniem sie na forum?
              • rita75 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 13:35
                A ty dalej nic nie rozumiesz.
              • rita75 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 13:41
                Poza tym, w co drugim prawie twoim zdaniu pojawia się slowo "puszczalska". To jakas obsesja?
                A co do pomocy...tak, pomagam. Nie bede wyliczala, co, gdzie, kiedy, poniewaz wydaje mi sie to niskie.
                • ashraf Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 13:46
                  To mnie oswiec, skarbnico madrosci, zanim zaczniesz mi zarzucac, ze przez nazywanie rzeczy po imieniu przyczyniam sie do zabijania noworodkow.
                  • rita75 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 13:54
                    Pisalam to w innych postach, pisala rowniez o tym sadosia75.Nie ma sensu pisac tego samego do kazdego z osobna. Poza tym nie wyjezdzaj ze skarbnicami madrosci, jezeli nie chcesz sprowadzic rozmowy do poziomu, z ktorego nie ma juz odwrotu.
                    • ashraf Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 14:29
                      Dyskusja, w ktorej broni sie czterokrotnej dzieciobojczyni jest sama w sobie ponizej poziomu. To patologiczna degeneratka. Matki w krajach III swiata, podczas wojen nie morduja tak dzieci. A ze tatusiowe dzieci, rodzina i sasiedzi sa wspolwinni, nie ma watpliwosci. Szkoda tylko, ze wobec tych slepych i gluchych, zyjacych pod przykrywka wiejskiej mentalnosci nikt nie wyciagnie konsekwencji. Podobnie jak w sprawie dzieci w beczkach, gdzie ojciec zostal uniewinniony!
                      • sadosia75 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 14:33
                        Ale kto broni tej kobiety? kto twierdzi, że nie zrobiła niczego złego?
                        Matko boska... no nie wierzę w to co czytam ! identyczna sytuacja jak z nieszczęsną waśniewską. jak nie palisz na stosie to kibicujesz w kupowanie kolejnego śliskiego kocyka....
                        • ashraf Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 18:40
                          Ja tez nie wierze jak czytam po raz kolejny, ze za mordowanie wlasnych dzieci odpowiedzialne jest prawo antyaborcyjne. Czekam jeszcze tylko na wypowiedzi z drugiej strony barykady, jakoby przyczynily sie do tego feministki.
              • sundry Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 13:46
                Mieszkałaś kiedyś na wsi? Wiesz, jak tam się mówi o takich, co dzieci w szpitalach zostawiają? Ba, czy tam w ogóle dzieci rodzi się w szpitalach, czy do najbliższego jest 30 km?
                • ashraf Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 13:51
                  Jesli mozna donosic dziecko i zakopac je w ogrodku, to mozna i zostawic w szpitalu bez informowania sasiadow. A Tych, jak widac i tak nie interesowal czterokrotnie rosnacy i znikajacy brzuch. I nie opowiadaj, ze dzieci wiejskie rodza sie w domu, od lat zdarza sie to tylko okazjonalnie.
                  • sundry Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 13:57
                    Ja nie siedzę w głowie tej kobiety, serio. Normalni ludzie tak nie zrobią, wiadomo, mamy do czynienia z prymitywizmem pierwszej wody,z ewidentną niezaradnością, ieodpowiedzialnością i brakiem myślenia, przy jednoczesnym braku wsparcia spoza rodziny. To tylko dowodzi, jak wiele jeszcze jest do zrobienia w naszym kraju w zakresie tzw. pracy u podstaw.
          • sundry Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 12:51
            Tej kobicie prawdopodobnie nikt nie powiedział, że z seksu biorą się dzieci, nikt jej nie nauczył odpowiedzialności. A przymusowa sterylizacja jest zabroniona.
            • amonette Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 16:39
              No moment, po pierwszym razie już chyba załapała skąd te dzieci.
              • vesper_lynd_1 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 18:24

                Załapała..po pierwszym morderstwie też załapała co zrobić z problemem kiedy już pojawi się na świecie. To , że wie skąd się biorą dzieci i jak je zabić, nie oznacza jeszcze, że jest w stanie wyciągać wnioski i mierzyć się z konsekwencjami swoich czynów...


    • atowlasnieja Drugą paskudną rzeczą jest fakt 02.11.12, 15:06
      że oprócz "głównej zainteresowanej" (którą potwierdzą pewnie jeszcze badania DNA) nikt nie odpowie prawnie.

      • amonette Re: Drugą paskudną rzeczą jest fakt 02.11.12, 15:16
        Z opisu wynika, że powinni odpowiedzieć pracownicy MOPS. A tak naprawdę winna jest też cała wieś. Cholerne zakociubione kołtuństwo. Nie widzieć, nie słyszeć, w gromadzie żyć.
        Gdzieś przeczytałam, że ona mogła zabić SZEŚCIORO dzieci.
        • sundry Re: Drugą paskudną rzeczą jest fakt 02.11.12, 16:04
          Onet pisze o 5 trupach na razie, szukają szóstegouncertain
          • atowlasnieja Re: Drugą paskudną rzeczą jest fakt 02.11.12, 16:32
            czyli ona urodziła 9 lub 10 dzieci? lekko licząc to wychodzi ponad 6 lat ciąży
            • marzeka1 Re: Drugą paskudną rzeczą jest fakt 02.11.12, 17:49
              Nowe fakty

              - wychodzi na to, że ona urodziła 8 dzieci, żyje tylko 2 sad
              • atowlasnieja Re: Drugą paskudną rzeczą jest fakt 02.11.12, 21:07
                ja zrozumiałam, że urodziła 8 po śmierci męża z którym miała 2

                daje to wynik 10 ciąż. A 8 od roku 1998.
    • marianna1970 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 18:17
      A czym się rożni mordowanie własnych dzieci po urodzeniu od aborcji, w przypadku nie wykonania aborcji można wystąpić o odszkodowanie do Brukseli
      • vesper_lynd_1 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 18:25

        To w sumie smutne, że nie widzisz różnicy.
        • marianna1970 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 18:30
          To smutne że ty nie widzisz że w obu przypadkach mamy do czynienia z dziećmi
          • vesper_lynd_1 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 18:33

            To w sumie smutne, że zygota i donoszony 9-miesięczniak, to dla ciebie to samo.
            • vesper_lynd_1 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 18:35

              ..i smutne, że daję się wciągać w bezsensowne odbijanie piłeczki, czołowej forumowej oszołomce antyaborcyjnejwink

              Pas, pas z mojej strony
          • monikate Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 18:37
            Głupia jestem, mieszkam w dużym mieście, itd., bo nie mogę pojąć, jak, w jaki sposób uchowała się taka ciemnota, taki sposób myślenia czy raczej niemyślenia. Pewnie na mnie naskoczycie, ale ja bym się z takimi osobami nie patyczkowała.
            • sundry Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 19:36
              W dużym mieście nie ma dzieciobójczyń?
              • lola211 Re: kolejna mordowala własne dzieci zaraz po ich 02.11.12, 19:47
                Na taka skale? Raczej trudniej by było ukryc niz a wsi zabitej dechami.
    • wipsania Może jeszcze dodam, jeśli można 03.11.12, 01:40
      Oprócz tego, co pisze o takiej wsi Sadosia (a zgadzam się całkowicie), dodam kolejne obserwacje. Niektóre dziewczyny uważają, że tamta matka jest chora psychicznie. Prawdopodobnie tak - tyle że w jej wsi wiele osób może mieć podobny stopień upośledzenia.
      Siedemnaście chałup - coś takiego chyba przeczytałam. Od "wieków" te same rodziny tam mieszkają, pobierają się głównie między sobą. Oczywiście od czasu do czasu zdarza się ktoś z innej wsi, może jakiś przyjezdny ale tak naprawdę kiszą się we własnym sosie - pewna pula genów krąży w kółko.
      Chów wsobny nie jest korzystny np w hodowli zwierząt. Owszem, doświadczeni hodowcy np. psów czy koni itp stosują go dla wzmocnienia oczekiwanych cech ale do tego potrzeba dużej wiedzy. Jeśli pójdzie tak - na żywioł, to może dojść do degeneracji. Zakaz kazirodztwa nie jest tylko sprawą kulturową.
      I moim zdaniem nie ma tu nic do rzeczy zakaz aborcji, dostęp do antykoncepcji, okno życia, uświadamianie przez MOPS czy wpływ plebana. Oni żyją w swoim świecie - może nie wszyscy ale ta przeważająca w tym przypadku część, która nie widzi, nie słyszy, nie wtrąca się ale nie daj boże, żeby ktoś się wyłamał - wtedy może być źle.
      Ktoś wspomniał o uświadomieniu, skąd się biorą dzieci. Przepraszam ale na wsi chyba wszyscy o tym wiedzą - jak się zapładniają zwierzęta, cielą krowy itp. A w takich byle jakich chatach gnieździli się zwłaszcza w zimie w jednej izbie - to dzieci nie wiedziały wcześnie, skąd się biorą dzieci?
      A stosunek do śmierci - pies za dużo szczeka albo za mało - walniemy pałą albo siekierą, weźmie się innego - mało to psów się wałęsa po okolicy? Myślicie, że ktoś kto bez chwili wahania zamorduje zwierzę, które zna i które to "służy" mu od lat będzie tak bardzo empatyczny w stosunku do niechcianego płodu? W dawnych wiekach na wsi dużo noworodków czy niemowląt umierało i trzeba było się do tego przyzwyczaić. Taki lajf.
      Zabicie płodu jest za darmo, środki "anty" kosztują, trzeba po nie gdzieś pojechać i stosować systematycznie a w ogóle to one szkodzą i kościół zabrania. Zabranie też innych rzeczy ale czasami trzeba. Już nie mówię o cenie skrobanki.
      I przypominam, że nawet za komuny, kiedy to było możliwe, też trzeba było płacić. To nie było tak, że przychodziło się do przychodni publicznej i mówiło "ja chcę". Z tego co wiem, głównie wykonywały zabiegi prywatne gabinety i tzw spółdzielnie lekarskie i tam nikt nikogo o nic nie pytał. Trzeba było tylko "uiścić się" w kasie. A w "państwowej" przychodni mogła pracować jakaś kobieta z okolicy i dopiero by się rozniosło...
      Dzisiaj łatwiej przychodzi (jeśli jest jakiś przypływ gotówki) kupno plazmy, komputera czy założenie tipsów. Nie mówiąc o wypasionej komórze. Mentalność póki co pozostaje.
      Znałam takie wsie z czasów młodości - myślałam, że po latach (no ze 30) już niewiele z tego zostało ale ostatnio w kontaktach z mieszkańcami wsi podkarpackiej straciłam złudzenia. Nie było tak drastycznie, nie chodziło na szczęście o dzieciobójstwo ale wiele elementów tej mentalności zostało.
      Nie wiem, jaka jest na to rada - z tego co czytałam wynika, że tym razem MOPS nawet się starał. Trzeba starać się póki sił - Sadosiu nie poddawaj się, kropla drąży skały.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka