niczego o modzie "cmentarnej"?
ani tu ani na modzie...
jak tam moje drogie? jakieś spostrzeżenia? dużo futer?

czy jednak puchówki?
a buty? jakieś bikeje?
wiem, wiem, żadna ematka nie czyni obserwacji, tylko skupia się na modlitwie i zadumie, ale tak mimochodem.... jakieś kurioza wam dziś w oczy wpadły?
ps. wątek ma naturę żartobliwą.