Dodaj do ulubionych

nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle...

09.07.04, 12:57
od paru dni jestem matka jedynaka.
teoretycznie wiec powinnam byc doskonale zrelaksowana. wypoczeta, mieszkanie
wylizane, zakupy zrobione, obiadek a ja wiernie czekajaca na meza w bieliznie
najlepiej...

NIE MAM CZASU!!!!

dziecko mi wyje i wyje. jak nie wyje to spi a jak je chce odlozyc to wyje wink)
nie wyje na spacerach, ale po co ja mam chodzic na spacery jak nie musze
koczowac na placu zabaw wink)
ja wole w domu posprzatac.....

obiad gotowany na dwie osoby gotuje sie tyle samo czasu co na 5.
Co gorsza taka sama ilosc obiadu starcza na 2 i na 5 osob tylko po prostu 5
osob je mniejsze porcje wink) wiec i tak nastepnego dnia trzeba gotowac od nowa.

Najgorsze ze dwie dorosle osoby robia taki sam pierdzielnik co 5 osob w tym
troje dzieci 9bo dzieci jeszcze czasem mozna wykorzystac do sprzatania)

No... pralka mniej chodzi- czyli jest mniej do wieszania i do sciagania wink))

dochodze do wniosku ze posiadanie jednego dziecka to strata czasu...

smile
Obserwuj wątek
    • donatta Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 13:05
      No, co Ty, Gosia-Wieczna-Optymistka przecież jesteś. Nie możesz tak pisać, bo
      nam tu morale spadnie i huknie o glebęsmile)

      Z tym żarciem to jest tak, że co byś nie robiła, to i tak idą tony. A po co dla
      męża i siebie gotujesz? Niech skoczy chłop po kurczaka z rożna raz, a drugi
      zrób jajecznicę i jakoś pójdzie. Ja bym dla dwójki dorosłych zminimalizowała
      stanie przy garach.

      Pomyśl za to o tej ciszy........ (nie licząc ryków najmłodszego). MMM... Nikt
      nie śpiewa przed lustrem, nie wyrywa sobie zabawek, nie włącza muzyki, nie
      czyta na głos, nie rzuca wyzwisk, nie stęka, kwęka i jęczy. Toż to raj dla
      zbolałych uszu. Ale może tylko moje tyle decybeli produkują??
      • jol5.po Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 13:19
        Dzieci (3) mi wyjechały 1,5 tygodnia temu - miałam zrobić wszystko - nie mogę się pozbierać. Tłumaczę sobie to już jakąś infekcją. Normalnie nic mi sie nie chce, nie mogę się zmusi, by naładować pralkę, nie mogę się zmusić, by posprzatać, nie mogę sie zmusić, by zmyć gary. Nie mogę pisać pracy, która miałam przez te 2 tygodnie zrobić, wydrukować, sprawdzić i jeszcze niewiadomo co. Młodsze dziecko, ale najstarsze z pozostałych w domu, chyba ma to samo płacze ciągle (chyba za starszymi) i pociesza się w mocnym uścisku ze mną - ale ile ja mogę rozdwać tych uścisków: ja po prostu siedzę i na przemian karmię małego, albo przytulam ropzłakanego 3 latka - a potem juz jest wieczór i oczy sie kleją (też jakoś tak podejrzanie szybciej niż normalnie). A może ja jestem uzależniona od rodziny... (dużej). A miało byc tak różowo!!!! Jola
        • jol5.po Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 19:11
          buuuuu, chlip, chlip, tyle dobrych rad, i ani jednej dla mnie. Wiem, wiem, że to wątek GW, ale podobny problem, myślałam, ze mi cos skapnie. Nic to, samemu też mozna się ze sobą uporać, okazuje się. Mi już lepiej więcwink
          • donatta Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 19:15
            jol5.po napisała:

            > buuuuu, chlip, chlip, tyle dobrych rad, i ani jednej dla mnie. Wiem, wiem, że
            t
            > o wątek GW, ale podobny problem, myślałam, ze mi cos skapnie. Nic to, samemu
            te
            > ż mozna się ze sobą uporać, okazuje się. Mi już lepiej więcwink

            No, ja spróbuję, chcesz? Mogę wypożyczyć parkę (najmłodsze zostawię sobie) na
            tydzień. Gratis dorzucę bagażnik żarcia, bo konsumpcja u nich wzmożona.
            Gwarantowane uciech stosmile))
            Przemyśl to i jakby co daj znaćwink
          • fra_mauro Re: do jol5.po 09.07.04, 19:18
            Jolu, pozwol zatem, ze i Ciebie "pozaluje" serdecznie jako i siebie samej
            zaluje -vide moj "dolny" post. Jesli my same sie troszke nie poorganizujemy lub
            nie pocieszymy -nikt tego za nas/ dla nas nie zrobi. Uszy do gory i pozdrawiam
            serdecznie smile
            • jol5.po Re: do jol5.po 09.07.04, 21:16
              So dzięki, dobre słowo jak balsam, od razu lepiej się zorganizować - chyba już się wyprowadzam na prostą. Moje już wracają w pon., ale jak mnie następna depresja przydybie, przy okazji nawet jakiegoś ich przedłuzonego spaceru, to w te pędy dzwonię do donatty po dostawę świeżych dzieci parkę (najmłodsze zostaw w domu) i bagażnik żarcia. Na telefon czekaj, bo nie znany dzień i godzina (moich depresjiwink)). Za pocieszenie wielkie dzięki Jolasmile
      • wio_sna Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 13:36
        A ja myślę, że Ty po prostu jesteś przemęczona i dopiero gdy odpadło obowiązków, codzienny kierat nieco zelżał, masz czas poczuć jaka jesteś padnięta, zestresowana, zabiegana, zaganiania i stąd to przygnębienie i rozmemłanie. Każdy ma czasem takie okresy, krótsze lub dłuższe. To organizm daje znać, ze trzeba się o niego zatroszczyć, taka jest moja teoria. Więc się troszcz. ( I rzuć w diabły jakieś tam tłumaczonka, w takim stresie w jakim żyjesz człowiek często robi niepotrzebne rzeczy tylko dlatego, że mu sie wydają oczywiste i niezbędne i nie ma czasu zastanowić się, że wcale ich teraz nie potrzebuje)
        Posiadanie jednego dziecka pod opieką nie oznacza, że mieszkanie ma być wylizane itd. Odpręż się to i mały przestanie płakać, a przynajmniej mniej. Gotuj obiady, ale najlepiej na dwa dni zupkę lub, porada jak wyżej, przyniesione z miasta też od czasu do czasu mogą być. Odradzam życie na kanapkach, bo to nic dobrego.
        Pij melisę, słuchaj fajnej muzyki, uśmiechaj się do małego. Jedyne co musisz, to zatroszczyć się o Przemka. Patrz w jego oczęta, śpij jak on śpi, i zachwycaj się swym małym skarbem.
        Ja pierwszy raz zostałam na dłużej niż 2 godziny z młodszym synkiem sama gdy ten miał prawie 1,5 roku. I tak naprawdę dopiero wtedy zaczęłam go poznawać. Wtedy był tylko sobą, a nie młodszym bratem, czy drugim synem. Był w tym momencie najważniejszy i zrobił się o wiele spokojniejszy. A przez pierwszych 6 miesieczy niemal non stop był na rękach lub płakał. Myślę, że barakowało mu spokojnej, zachwyconej nim mamy.
        To tak na szybko, bo moje skarby demolują swój pokój.
        pozdrawiam Wiosna
        • wieczna-gosia Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 13:44
          wiosna rzecz w tym ze jak patrze na ten pierdzielnik to ja CHCE POSPRZATAC.
          chce wysprzatac i spokojnie sobie egzystowac w wysprzatanym mieszkanku wink)))
          chce nie wlazic na klocki nie miec w lozku tygryska tylko puszke po piwie
          najwyzej wink

          ale sprzedam teorie mezowi wink)
          bo sie buntuje troce ze sama w domu jestem a balagan jak zwykle....
    • kubusala Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 13:12
      Hi,hi no takiej to nie dogodzisz....
      Ja wysyłam dzis męża na cały wieczór w trzy diabły z kumplami i mam nadzije
      odpocząć. Piatka twoich dzieci przy moim kleszczu mężu to po prostu relax.
      Juz sie nie moge doczekac wieczoru: kolacja dla małego to butla z kaszką i
      koniec, zero krojenia chleba, cudowania,zeby męzulkowi dogodzić, mycia po
      kolacji i sprzatania po Jego kapieli z małym, po której łazienka wygląda jak
      miejska łaźnia, zbierania porozrzucanych rzeczy(i to nie wynikających ze
      streapstisu) z podłogi, a co najważniejszetongue_outILOT TYLKO DLA MNIE !!No to tyle.
      A Tobie proponuje ugotowac obiad na trzy dni, a nie codziennie przy garach
      stać! w taki upał?!
      Pozdrawiam!korzystaj z chwili!
      • wieczna-gosia Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 13:19
        kubusala zrobilam wczoraj 5 litro chlodnika!!!
        5 litrow!!!!
        i gdzie moj chlodnik??????
        ano zgodnie go wrabalismy wczoraj wink)))

        popasozytowalabym sobie na obiadach tesciowej ale to ona wlasnie wyjechala z
        moimi dziecmi wink))
        QA moja mama dzisiaj sie zapowiedziala na pasozytnictwo na moim obiadzie wink)))
        • kubusala Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 13:33
          Hi,hismile)5 litrów to ja tylko młodej smażonej kapusi potrafię zjeść...
        • umasumak Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 14:50

          > QA moja mama dzisiaj sie zapowiedziala na pasozytnictwo na moim obiadzie wink)))

          No to pozwól jaj posprzątać wink
    • lukasia1 Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 13:16
      No Gosia ! Proszę Cię ! Ty mnie nie załamuj ! Ty wzór optymizmu dla mnie
      jesteś ! Ja nawet dzisiaj w nocy wymysliłam, ze napiszę do Ciebie maila z
      prośbą o pomoc, ale w takiej sytuacji się nie odważę wink)
      Ja mam tylko dwie sztuki dzieci, ale juz dawno doszłam do wniosku, że roboty
      tyle samo co z jednym.
      Ślę wsparcie
      • wieczna-gosia eeee... no co wy ;)))) 09.07.04, 13:22
        usmieszkow nie wdzicie wink))
        ostatnio cierpie na brak problemow- wszyscy biedniutcy a mi nikt nie
        wspolczuje wink)))
        ale mlody ryczy wiecej niz ustawa przewiduje naprawde....
        a moze ja go zwykle nie slysze...

        masz racje donatta cisza jest wyrazniejsza.
        nikt mi szant nie wylacza wink))

        laze w majtkach po domu wink)) i biustonoszu jak mi sie mlekiem odziez zaleje wink)

        nie jest zle...

        ale z obiadem to kicha wink)

        ide z mlodym do wanny powinno nam sie obojgu spodobac wink))
        • le_lutki Re: eeee... no co wy ;)))) 09.07.04, 13:24
          I tu nastapil powrot do "wlasciwej Gosi", bo ten pierwszy post to nas powaznie
          z rownowagi wytracil wink))
          • wieczna-gosia Re: eeee... no co wy ;)))) 09.07.04, 13:45
            czlowiek se taka autokreacje zrobil ze sie pouzalac nie moze wink)))

            taka karma wink))

            burza przyszla moze sie lepiej zrobi na razie my po wannie i troche nam
            chlodniej wink)))
    • wio_sna Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 13:47
      No to co, wygłupiłam się z tymi poważnymi radami!
      • wieczna-gosia Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 14:05
        nie absolutnie sie nie wyglupilas wink)))

        miod lejesz na me serce wink)))

        naprawde jest mi nieswojo z tego powodu ze dzieci nie ma a ja jak bylam
        zaganiana tak jestem wink))
        • wio_sna Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 14:24
          Jak mąż zabierze dzieci w sobotę lub niedzielę na 2-3 godzinny spacer to nie wiem co ze szcześcia robić, bo tylko ja się nimi zajmują. I na ogół nie robię nic mądrego, bo nie potrafię się w tej sytuacji znaleźć. Takie wolne zdarza mi się średnio raz w miesiącu. Więc po kolejnym miesiącu już nie pamiętam jak to było i historia się powtarza. Pozdrawiam WIosna
        • jagienka.harrison Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 14:26
          A może sobie zafundujesz kochanka? jego dziewczyna niech gotujewink może być
          fajnie! ALe jestem złośliwa, za co z góry przepraszam.
          Ech Gosiu a ja jednak myślę że Tobie się chyba nudzi hehewink nie ma mobilizacji!
          A kiedy dzieci wracają?
          • ulala72 Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 14:43
            Hej, Wieczna, to normalne! spadek napięcia i wszelkich musów. Pocieszę Cię, że
            prawdopodobnie za parę dni przywykniesz i Ci się zachce. No, oczywiście, nie
            sprzątać i stac przy garach, ale pouprzyjemniać życie sobie i chłopcom na
            stanie.
            Ja miałam do czerwca jeden dzień (od 9.00 do 14.00) wolne. Tragedia! Po jakimś
            czasie odpuściłam sobie wszystkie ambitne plany i dałam se luz. Chodziłam w
            szlafroku (zmarzluch jestem), jadłam bułki z kefirem, majdrowałam pilotem,
            obdzwaniałam znajomych, siedziałam na forum i dobrze było. A jak się familia
            zwalała, to jak ta nakręcona sprzatałam, gotowałam, obsługiwałam...
            Człowiek to zwierzę stadne jest!
            Pozdrawiam! Rozkoszuj się rykami młodego, bo jakby i jego wywieźli, to byś nam
            tu oszalała!
            Gdybyś jednak cierpiała na dotkliwy brak dzieci w domu - służę swoimi, powinny
            dość dobrze symulować obecność wyjechanej czwórki.
        • sojanka Rachunki 09.07.04, 23:22
          Gosia czy Ty sie w rachunkach nie rąbnełaś? Albo poszukaj czy gdzieś Ci się
          dziecko nie zgubiło?
          Czemu 5? Ja licze i licze i mi wychodzi że Was z dziećmi to 6 nie piątka
          będzie.
          • wieczna-gosia Re: Rachunki 10.07.04, 18:22
            sojanka nas z dziecmi to bedzie 7 tak w ogole....
            a czemu napisalam 5... moze tylko dzieci policzylam.... tak odruchowo
            napisalam....
    • aluc Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 14:57
      he he gosia smile)

      wiesz, ja się najmniej potrafiłam zebrać do kupy, jak w pierwszej ciązy
      siedziałam w domu na zwolnieniu i nawet jednego wyjca nie miałam do obsługi smile)
    • sowa_hu_hu Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 16:29
      gośka smile niesamowita jesteś... to tyle... hehe
    • sowa_hu_hu Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 16:59
      wiecie jak ja najpierw przeczytałam tytuł postu gosi?

      "nie mam czasu na depresje..." smile hehe
      • fra_mauro Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 09.07.04, 18:48
        Przypuszczam,ze przez te kilka godzin zdazylas sie choc troche zregenerowac i
        wskoczylas z powrotem z trybu stand-by na ON. Ty Gosiu, taka
        wysokoenergetyczna osoba (zwlaszcza po 5 litrach chlodnika wink )tak latwo sie
        nie dasz... Moze to dziwne ale Twoj post sprawil,ze ... odetchnelam z ulga i
        laskawiej nieco spojrzalam na wlasny "rozklad" fizyczno-psychiczny. U mnie co
        prawda tylko trojka szkodnikow (jeden calkiem duzy czyt. małż, drugi mniejszy i
        trzeci-ten najmniejszy i najbardziej dajacy czadu)ale i tak mam wrazenie,ze
        codziennie sprzatam, piore i gotuje dla sredniego oddzialu irackich terrorystow.
        W mediach kroluje temat wakacji a ja nie pamietam nawet, co to slowo oznacza w
        wieloletnim juz biegu na trasie pralka-lodowka-gaz-praca-sklep-zlewozmywak-
        praca ... Gosia, nie daj sie ! (ja nie zamierzam, pomimo wszystko) smile
    • jagusia7 Re: Gosiaaaaa!!! A jak się robi chłodnik?????? 09.07.04, 22:38
      Coś mi się popsuło, bo zaraz po tytule wywala mi postsad(( Mam nadzieję, że mi
      uszu nie pourywasz, że przy takiej depresji ja Cię jeszcze o przepis maglujęsmile)
      Ale jak zrobiłaś 5 litrów i poszedł, to musi być pyyyycha! Ja też chcę, a nie
      umiemsmile)) To chciałam napisać poprzednio, na wszelki wypadek piszę bez enterów,
      bo nie wiem o co chodzisad((( Pozdrawiam! P.S. Ja przy jedynaku faktycznie się
      nie wyrabiam, a jak mi bratowa dwie córki podrzuciła, to i pranie zrobiłam, i
      obiad dla wszystkich i nawet na długi spacer czasu mi starczyłosmile Coś w tym
      jest...
      • umasumak chłodnik według umy :)) 10.07.04, 23:20
        pół litra kiszonego barszczu ( nie koncentratu tylko właśnie kiszonego)
        pół litra kefirku

        wymieszać

        Pokroić ogórek, rzodkiewkę

        wymieszać

        porozlewać na talerze, udekorować kleksami smietany, siekanym szczypiorkiem i
        koperkiem, wskazane jest dodanie jajka smile)

        Również polecam smile)
    • wieczna-gosia chlodnik wedlug Gosi 09.07.04, 22:53
      ja ci podam przepis na literek wink)) pomnoz sobie

      peczek botwinki ugotowac z sola i cukrem posiekane. Ja lisci nie lubie moja
      tesciowa lubi- rzecz gustu wiec ja gotuje bez a ona z wink) Wody tak z pol
      litra wink)
      Wystudzic
      dwa duze kefiry wlac do gara wink
      i poszatkowac:
      szczypiorek
      rzodkiewke
      ogorek zielony

      posolic dopieprzyc co tam kto lubi.
      U nas tych dodatkow jest tyl ze lyzka staje wink)

      wrzucic na nocke do lodowki wink

      do chlodnika ugotowac jajek ile kto lubi tuz przed podaniem.

      Dzisiaj tez jest chlodnik wink)

      a na kolacje byly czeresnie.

      i o 15.45 sie sprezylam i zrobilam pranie, poodkurzalam.... moz byl wzruszony
      zem taka pracowita wink)
      • jagusia7 Re: chlodnik wedlug Gosi 09.07.04, 23:09
        Dzięki Gosiu wielkie za przepis i za posprzątanie tych postów bez treści!! To
        jutro spróbujęsmile, ale na razie zacznę od litrawink))
        --
        Agnieszka mama Roberta(20.05.2000)
        A to Robercik
    • nilka13 Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 10.07.04, 19:43
      no, Gosia, a ja z maluchem marudą postanowiłam sobie humor poprawić czytając
      ulubiony kawałek o gosi na wakacjach. a ty, kurcze, depresje przerabiasz? coś
      ty, maseczka na twarz i wieczorkiem imprezka z mężem . buziaki od rozdarciuszka
      mniejszego (większy poza domem) i ode mnie. nilka
      • julik79 Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 10.07.04, 23:06
        Mówicie o depresji. Ja mam męża, który na przygotowane przeze mnie jedzonko
        zawsze znajdzie jakieś ale. Kotlecik z reguły bywa zbyt żylasty, frytunie
        ostatnio były przygotowane w zbyt wysokiej temp. piekarnika a w sosie
        czosnkowym za dużo czosnku. Obawiam się niestety, że niedługo będzie musiał
        sam nauczyć się gotować bo ja tego nerwowo nie zniosę. Nie dość, że moje
        fantastyczne studenckie życie odeszło bezpowrotnie, to teraz całymi dniami:
        karmienie, tulenie, śpiewanie, pranie, wieszanie, przebieranie, ulewanie,
        gotowanie. Czasem czuję się w domu uwięziona i mam wrażenie, że ta sytuacja
        nigdy nie ulegnie zmianie.
        Ponadto żadna z moich koleżanek nie ma pojęcia o czym mówie bo
        wszystkie korzystają z uroków wolności.Wpadłam w ten kierat po uszy!!!!!!!!!!!
        Wiem brzmię jak wyrodna matka. Ja bardzo kocham Zuzię tylko czasem chciałabym
        zrobić coś tylko dla siebie.Ale się rozpisałam! A mój mąż na kartach...
        • umasumak Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 10.07.04, 23:30
          julik79 napisała:

          > Mówicie o depresji. Ja mam męża, który na przygotowane przeze mnie jedzonko
          > zawsze znajdzie jakieś ale. Kotlecik z reguły bywa zbyt żylasty, frytunie
          > ostatnio były przygotowane w zbyt wysokiej temp. piekarnika a w sosie
          > czosnkowym za dużo czosnku.

          wręcz mu patelnie i niech sam pichci

          Obawiam się niestety, że niedługo będzie musiał
          > sam nauczyć się gotować bo ja tego nerwowo nie zniosę.

          Dlaczego niestety. Niech się uwija w kuchni. Tobie będzie lżej.

          Nie dość, że moje
          > fantastyczne studenckie życie odeszło bezpowrotnie, to teraz całymi dniami:
          > karmienie, tulenie, śpiewanie, pranie, wieszanie, przebieranie, ulewanie,
          > gotowanie. Czasem czuję się w domu uwięziona i mam wrażenie, że ta sytuacja
          > nigdy nie ulegnie zmianie.

          Tak Ci się tylko wydaje. Ja gdy urodziłam pierwsze dziecko pół dnia chodziłam w
          piżamie i palcem do d.... nie mogłam sobie trafić. Ponadto miałam wrażenie że
          moja młodość się skończyła (!) i wszystko co dobre już poza mną. Trwało to
          około rok. Potem już było coraz lepiej. teraz mam drugie dziecko i uwierz mi
          podejście juz zupełnie inne smile).

          > Ponadto żadna z moich koleżanek nie ma pojęcia o czym mówie bo
          > wszystkie korzystają z uroków wolności.Wpadłam w ten kierat po uszy!!!!!!!!!!!
          > Wiem brzmię jak wyrodna matka. Ja bardzo kocham Zuzię tylko czasem
          chciałabym
          > zrobić coś tylko dla siebie.Ale się rozpisałam! A mój mąż na kartach...

          To za tydzień Ty sobie gdzieś pójdź. Zobaczysz jak Ci się humor poprawi smile)
          • julik79 Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 10.07.04, 23:50
            Moja córcia jest bardzo grzeczna i potrafi zająć się zabawą (ma 3,5 miesiąca)
            dając mi tym samym szansę na chwilę oddechu, więc nie chodzę przez pół dnia w
            koszuli.
            Bardziej smuci mnie to, co stało się z moim związkiem. Bardzo się
            zmieniła moja relacja z mężem. Nie jest już tak jak kiedyś. Wszystko stało się
            takie zrutynizowane.Teraz mam wrażenie, że każda mijana przez nas dziewczyna na
            ulicy podoba się mojemu facetowi bardziej niż ja. Czuję sie taką kurką domową,
            która lada dzień zostania zdradzona przez męża.
            On zapewnia, że mnie kocha itd. Ja popadam w paranoje. Porównuje się z
            każdą potencjalną konkurentką. Dwaniej sport był moim drugim żywiołem, teraz
            moje mięśnie... phi jakie mięśnie.
            Moglabym tak pisać i pisać, ale nie będę przesadzać.
            Dobrze się trochę pożalić smile
            • agab51 Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 11.07.04, 10:53
              na twoją "kurowatość" znam następujący sposób:
              porzuć gary, włącz muzykę , najlepiej taneczną i skoczną, chwyć malucha swojego
              na ręce i tańcz. to dobre i na humor, i na figurę.
              no a potem możesz wrócić (jeśli tylko chcesz) do zwykłych prac, bo z innym
              humorem i nastawianiem wszystko łatwiej się robi.
              pozdrawiam.
    • anqal Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 11.07.04, 21:19
      Tak sobie poczytałam i wreszcie wiem, dlaczego jak taka zmęczona
      jestem/bywam.... Po prostu mam za mało dziecismile.
      Szykuj się na rodzeństwo mój Jedynaku :0).
      Pozdrawiam wszystkie Matki wielo- i jednodzietne.
      • mamamona Re: nie mam czasu.....mam depresje... jest mi zle 11.07.04, 22:20
        zgadzam się z przedmówcą wink))
        jak miałam tylko Polę, to zanim wróciłam do pracy, zdarzało mi się wyjść z
        piżamy o 16 (!)
        teraz nie jestem może lepiej zorganizowana, ale wstaję o 7 (!), no 8
        najpóźniej. cała wstaję, nie tylko w piżamie wink))))

        a Gosiu - cóż, żeby Wam z tego nicnierobienia kolejny dzidziuś nie
        wyszedł wink))))))

        mocno ściskamy
        My
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka