Dodaj do ulubionych

Piąta cesarka

25.11.12, 14:25
Czy znacie kobiety, które miały tyle cesarek? Jak znosiły kolejne porody? Chodzi mi szczególnie o te, u których było ok roku różnicy między cesarkami. Z góry dziękuję za odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • coconuda Re: Piąta cesarka 25.11.12, 14:35
      Znam.
      Pani 39lat, pierwsze dziecko - już dorosłe, sn; pozostałe dzieci ( czworo ) cc.
      Cesarki na życzenie. Kobieta w doskonałej formie zdrowotnej po cesarkach.
      Z tym, że nic nie robi w domu ( opiekunki + gosposia + mąż ).
      • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 17:43
        Z tym, że nic nie robi w domu ( opiekunki + gosposia + mąż ).

        Ale o co chodzi? Brak ruchu fizycznego przy sprzataniu ma miec korzystny wplyw na zdrowie iles tam miesiecy temu zszywanej macicy czy jak? Albo znow brak ruchu przy biurku wpracy ma byc tym czynnikiem dominujacym??
        • aneta-skarpeta Re: Piąta cesarka 02.10.14, 19:24
          a moze chodzi o to, że swietnie sie trzyma, tyle, że nic nie robi

          bo jakby jednak cokolwiek robiła, to by jet szwy pusciły;D
    • drzewozaoknem Re: Piąta cesarka 25.11.12, 14:41
      tu jednak jest trochę inna sytuacja. Dziewczyna gosposi nie ma, pracuje zawodowo plus dom, a cesarka będzie piąta
      • coconuda Re: Piąta cesarka 25.11.12, 14:46
        Rozumiem.
        W takim razie powinna się oszczędzać, o ile to możliwe.
      • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 14:47
        Wszystko zależy od stanu macicy po poprzednich cięciach. Wiadomo, że każde kolejne osłabia, powoduje zrosty - trzeba pamiętać, że to jest poważna operacja brzuszna, a nie laparoskopowe wycięcie wyrostka.
        Znam panią po czterech, przy czwartej wystąpiły komplikacje (pęknięcie na starej bliźnie), spędziła dużo czasu w szpitalu. Ja sama jestem po trzech, teoretycznie mam zezwolenie na kolejną, praktycznie - się boję, bo ostatnią zniosłam tragicznie i długo dochodziłam do siebie.
        • przeciwcialo Re: Piąta cesarka 25.11.12, 15:05
          Boszzzz... czwarta ciąża po 3 cesarkach to wg. mnie spotr ekstremalny wink Ja po dwóch nie miałabym odwagi na trzecią cesarkowa ciąże.
          • ropucha125 Re: Piąta cesarka 02.10.14, 18:22
            Witam, jestem po 4 cesarkach z powodu niewspólmierności, teraz jestem w 5 ciąży i trochę się boję. Na dodatek mam łożysko przodujące centralnie. Na początku podejrzewano puste jajo, potem ciążę pozamaciczną, ciążę obumarłą i ciążę a bliźnie...Tak więc strachu sie najadłam. Później wyszło łożysko przodujące no i raczej tak zostanie. Podobno oprócz pęknięcia brzucha czeka nas oderwanie łożyska, krwotok i śmierć ( mam nadzieję , że jeśli już to moja nie dzieciaka), niestety najbliższy szpital odesłał mnie z kwitkiem i gdyby coś mam szukać szpitala w mieście wojewódzkim....A to dobre 2 godziny jak nie więcej przy korkach, no i męża z samochodem nie mam na zawołanie bo pracuje. Ale jestem już w 30 tygodniu, podobno są osoby, które przeżyły 8 i więcej cesarek i cieszą się dobrym zdrowiem.
            • kol.3 Re: Piąta cesarka 02.10.14, 18:44
              Przy łożysku przodujacym powinnaś być w szpitalu. W przypadku krwotoku przeżyjesz 3 minuty.
            • aerra Re: Piąta cesarka 10.05.19, 23:00
              Rozumiem, że cieszysz się z ciąży i chcesz wszystkiego dobrego dla dziecka, ale serio? Wolałabyś umrzeć sama i osierocić pozostałą CZWÓRKĘ dzieci, niż żeby nie przeżyło piąte?
            • default Re: Piąta cesarka 11.05.19, 09:18
              Obrzydliwe.....uncertain
      • przeciwcialo Re: Piąta cesarka 25.11.12, 15:07
        Ciąże planowane? Po 3 cc mozna prosic o podwiązanie jajowodów. Znam ze 3 kobiety które po 3 cc miały podwiązane jajowody całkowicie legalnie i bez łapówek.
        • andaba Re: Piąta cesarka 25.11.12, 15:16
          Moja kolezanka miała 4 cesarki rok po roku, o ile wiem, nic jej nie było po tych cesarkach, a dzieci mozliwe, ze ma dziś więcej, ostatnio z nią rozmiawiałam ze 12 lat temu...

          Myslę, że przy dzisiejszych mozliwościach medycyny taka ciąża nie stanowi większego ryzyka. Poszukaj na wielodzietnych, tam było sporo wątków o wielokrotych cesarkach.
          • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 15:22
            andaba napisała:
            > Myslę, że przy dzisiejszych mozliwościach medycyny taka ciąża nie stanowi więks
            > zego ryzyka. Poszukaj na wielodzietnych, tam było sporo wątków o wielokrotych c
            > esarkach.

            Myślę, że tu nie chodzi o możliwości medycyny, a o możliwości ludzkiego organizmu.
            Fakt, teraz się i zszywa i tnie inaczej, niż 30 lat temu, ale mimo wszystko, jak pisałam, macica to nie sztruksowy worek, który można dowolnie ciąć i łatać raz do roku.
            • andaba Re: Piąta cesarka 25.11.12, 15:30
              Jak się zacznie w szwach i obok rozłazić, to przy kolejnej cesarce wytną macicę i po problemie.

              Nie słyszy się o masowych zgonach matek z powodu pęknięcia macicy, a takich, które miały kilka cesarek na pewno nie ma mało.
              • przeciwcialo Re: Piąta cesarka 25.11.12, 15:34
                Nie musi umrzeć ale otrzec się o zaświaty i potem dochodzenie do siebie miesiącami do przyjemnych nie nalezy.
                • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 17:36
                  Nie musi umrzeć ale otrzec się o zaświaty i potem dochodzenie do siebie miesiącami do przyjemnych nie nalezy.

                  a co maja powiedziec ludzie jacy maja kilka operacji na tym samym narzadzie?? A sa tacy co maja po poparzeniach i 150 operacji.
                  Zyja i maja sie ok. Przesadzacie moje Panie
                  • dragica Re: Piąta cesarka 25.11.12, 18:10
                    Tyle,ze w kazdej kolejnej ciazy macia sie powieksza, co jest dla szwu ryzykowne. Ponad to, jesli sie lozysko usadowi na bliznie, to latwo o powazne komplikacje.
                    Nie mozna chyba porownac innego narzadu z macica, bo macica sie calkiem zmienia pod wplywem ciazy.
                    • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:10
                      Tyle,ze w kazdej kolejnej ciazy macia sie powieksza, co jest dla szwu ryzykowne.

                      Pewno, ale to sie rozpatruje na poziomie indywidualnych przypadkow.
                      1 na 5 ciaz konczy sie poronieniem czy smiercia plodu... Ryzyko zawsze istnieje.
                    • ichi51e Re: Piąta cesarka 03.10.14, 11:42
                      Ale ile to powiekszenie moze byc? W ludzkim ciele nie ma komorki starszej niz 2 tygodnie. Matka rekordzistka urodzila 69 dzieci....
                  • memphis90 Re: Piąta cesarka 25.11.12, 18:51
                    Wiesz, ja widziałam dzieci po kilku operacjach na tym samym narządzie i nie jest to kaszka z mleczkiem. Częściej- ciężkie inwalidztwo, miesiące lub lata spędzane w szpitalach i mnożące się powikłania.

                    A
                    > sa tacy co maja po poparzeniach i 150 operacji.
                    > Zyja i maja sie ok.
                    Naprawdę? Znasz kogoś po 150 operacjach i przeszczepach skóry? Jesteś przekonana, że mają się ok?
                    • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:04

                      > Wiesz, ja widziałam dzieci po kilku operacjach na tym samym narządzie i nie jes
                      > t to kaszka z mleczkiem. Częściej- ciężkie inwalidztwo, miesiące lub lata spędz
                      > ane w szpitalach i mnożące się powikłania.



                      Niedostateczy z umiejetnosci czytania ze zrozumieniem cudzych postow.
                      Napisalam wyraznie, ze problemy maja z powodu tego narzadu a nie samego przeciecia powlok brzusznych. Samo naciecie i zrosty to pikus w porownaniu z narzadami.


                      > Naprawdę? Znasz kogoś po 150 operacjach i przeszczepach skóry?


                      osobiscie nie, ale sa tacy jak na przyklad ta slynna osoba:

                      en.wikipedia.org/wiki/Katie_Piper
                      Jesteś przekonan
                      > a, że mają się ok?


                      Znowu to pytanie pokazuje ze nie bardzo pojelas o czym napisalam. Nie operacja naciecia jest problemem ale PRZYCZYNA operacji. Operacja ma ratowac a nie szkodzic i w wiekszosci bez operacji byloby gorzej. Ludzie w wiekszosci po operacjach maja sie lepiej niz bez nich mieliby sie. Toz to logiczne...
                      • dragica Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:13
                        Mialam 2 cc, lekarz mi powiedzial,ze bezpieczna bezdie jeszcze jedna,oceniajac stan blizny.Niemniej,narazanie sie na pekniecie macic, ewentualna utrate dziecka i zycia, nie jestem pewna na ile jest odpowiedzialnie w ciagu 5 lat rodzic 5 razy poprzez cc.
                        • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:16
                          ie jestem pewna na ile jest odpowiedzialnie w ciagu 5 lat rodzic 5 razy poprzez cc.

                          ja mysle ze nawet rodzic w ciagu 5 lat sn czyli naturalnie nie jest zbyt odpowiedzialnie jesli to planowane. No przeciez to praktycznie 5 lat ciazy i pologu... Ranyboskie...
                          • dragica Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:28
                            Co kto lubi,niemniej,skoro sie zaleca przerwe po cc, to na pewno nie bez powodu.Po psn zreszta chyba tez jaka przerwa jest wskazana.
                          • evee1 Re: Piąta cesarka 11.05.19, 09:03
                            Pewnie jest to obciazajace, ale zauwaz, ze kiedys kobiety (te nie majace problemu z zajsciem w ciaze) byly w bardzo wielu ciazach w ciagu swojego zycia i rodzily nawet po kilkanascioro dzieci. I problemem byly nie same ciaze, czy nawet ilosc porodow. To raczej skomplikowana sytuacja w czasie porodu i stan higieny w czasie porodu i pologu dziesiatkowal kiedys kobiety.
                            • aandzia43 Re: Piąta cesarka 13.05.19, 00:53
                              Problemem po licznych i często okaleczających porodach były również wypadające narządy rodne.
                  • 45rtg Re: Piąta cesarka 13.05.19, 09:01
                    princesswhitewolf napisała:

                    > Nie musi umrzeć ale otrzec się o zaświaty i potem dochodzenie do siebie mies
                    > iącami do przyjemnych nie nalezy.

                    >
                    > a co maja powiedziec ludzie jacy maja kilka operacji na tym samym narzadzie?? A

                    Że mają pecha i dla przyjemności, w odróżnieniu od większości cięć cesarskich, tego nie robią.

                    > sa tacy co maja po poparzeniach i 150 operacji.

                    Ale w tych operacjach to się nie ciacha w kółko tego samego miejsca, tylko dlatego jest ich tyle, że trzeba coraz to nowe poprawiać. Poza tym nawet, jak po tego typu operacjach odpadnie pół nosa, to nie jest to bezpośrednio groźna dla życia. A jak pęknie macica to już tak.

                    > Zyja i maja sie ok. Przesadzacie moje Panie
              • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 15:34
                andaba napisała:
                > Jak się zacznie w szwach i obok rozłazić, to przy kolejnej cesarce wytną macicę
                > i po problemie.

                Gorzej będzie, jak nie dotrwa pani do tej kolejnej cesarki, i wesolutko pęknie w czasie kolejnej ciąży.
                Ale jak wiadomo, każdy od lekarza mądrzejszy. Bo się nie słyszy o masowych zgonach kobiet z powodu pęknięcia macicy. Pewnie dlatego, że tych najbardziej durnych, co sobie winszują cesarkę 5 razy co roku, nie jest jakoś szczególnie dużo.
                • andaba Re: Piąta cesarka 25.11.12, 15:38
                  Pewnie dlatego, że tych najbardziej durny
                  > ch, co sobie winszują cesarkę 5 razy co roku, nie jest jakoś szczególnie dużo.
                  >


                  Sadzę, że nie z powodu braku durnych, ile z nieprawdopodobieństwa.

                  Chyba dwie na tyle donoszone ciąże, zeby robić cesarkę, to maksimum, na jakie stać przecietną kobietę.
                  • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 15:47
                    Cytat
                    Chyba dwie na tyle donoszone ciąże, zeby robić cesarkę, to maksimum, na jakie stać przecietną kobietę.


                    ?? wyjaśnij, co masz na myśli, bo nie rozumiem
                    • andaba Re: Piąta cesarka 25.11.12, 15:57
                      Mój błąd, przeczytałam "do roku" nie "co roku".

                      A tak naprawdę, to kobiet po wielu cesarkach nie jest tak mało, teraz mniej, bo świadomość większa to raz, a dwa, nie robią tak chętnie cesaarek, jeżeli nie ma zagrożenia życia lub w łapę się nie da.

                      Tak ze 20 lat temu wystarczajacym powodem była tydzień przeterminowana ciąża, raz na kroplówce nie ruszyło, to pod nóż, następne rodziła normalnie, bo czesto przed czasem, potem jakies komplikacje, znów cesarka, pamiętam połoznice, które po 7-10 ciąż miały za soba takich naprzemiennie ciętych (tyle, ze dawniej nie było raczej wyboru możliwości sn po cc, sn było jak przyjeżdżała do szpitala z dzieckiem między nogami. Tym bardziej było więcej cesarek. I naprawdę nie słyszałam, żeby były zgony na tym tle, temat mnie dość interesuje, więc mam pojęcie o statystykach.
                      • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 17:35
                        Chyba dwie na tyle donoszone ciąże, zeby robić cesarkę, to maksimum, na jakie stać przecietną kobietę.

                        ha ha dobre.
                        Zacznij pytac sie lepiej kobiet wielodzietnych to sie zdziwisz. W mojej najblizszej rodzinie sa conajmniej 2 kobiety jakie mialy 3 cesarki. Maja sie dobrze, zyja. Jedna ma 68 lat juz i inne choroby niz macica. A 2 to juz czesta sprawa... Tych to znam conajmniej kilka. Tez nic nie wspominaly o tym ze im cos doskwiera

                        • ichi51e Re: Piąta cesarka 03.10.14, 11:45
                          Pytanie jak czesto kobiety skarza sie ze cos im doskwiera... Gadanie o zrostach czy wypadajacych macicach to chyba nie jest temat na ploty do herbatki?
              • 45rtg Re: Piąta cesarka 13.05.19, 08:57
                andaba napisała:

                > Jak się zacznie w szwach i obok rozłazić, to przy kolejnej cesarce wytną macicę
                > i po problemie.
                >
                > Nie słyszy się o masowych zgonach matek z powodu pęknięcia macicy, a takich, kt
                > óre miały kilka cesarek na pewno nie ma mało.

                O'rly? Ludzie mają po ile tam, półtora dziecka statystycznie, a Ty się spodziewasz rzeszy pięciokrotnych wieloródek, a jeszcze każdą po operacjach?
    • ginger.ale Re: Piąta cesarka 25.11.12, 15:13
      drzewozaoknem napisała:

      > Czy znacie kobiety, które miały tyle cesarek? Jak znosiły kolejne porody? Chodz
      > i mi szczególnie o te, u których było ok roku różnicy między cesarkami. Z góry
      > dziękuję za odpowiedzi

      w zeszłym miesiącu leżałam na porodówce z dziewczyną, która urodziła 3 dzieci w ciągu 3.5 roku, przy obchodzie ordynator (a przy okazji jej lekarz prowadzący wszystkie 3 ciąże) powiedział jej wprost, że nie może więcej zachodzic w ciążę, bo to się może zle skończyc
      (nie owijał w bawełnę/nie cackał się z nią, bo się już parę lat znali)
      • przeciwcialo Re: Piąta cesarka 25.11.12, 15:20
        I dobrze prawi. Lepiej byc matką trójki niz zostawić trzy czy cztery sieroty.
        Macica ma spore mozliwości ale z każdą cesarką ubywa mięśnia bo trzeba wyciąc stara blizne, znowu zszyć, potem znowy wyciąć.
    • drzewozaoknem Re: Piąta cesarka 25.11.12, 15:47
      Wcześniejsze ciąże planowane, ta nie wiem, ale dziewczyna się bardzo cieszy. Powtarza,że chciałaby mieć minimum szóstkę. Dlatego zastanawiam się, czy rzeczywiście ta nasza medycyna ma takie możliwości. Boję się o nią, bo wiem,że gin już po drugiej (komplikacje) kazał jej przystopować, a po trzeciej musiała zmienić lekarza.
      • coconuda Re: Piąta cesarka 25.11.12, 15:52
        Skoro pojawiły się komplikacje, to może powinna przystopować ?
        • 45rtg Re: Piąta cesarka 13.05.19, 09:04
          coconuda napisał:

          > Skoro pojawiły się komplikacje, to może powinna przystopować ?

          Xyja tam przy stopować, bombelki są takie fajne. Kij z tym, że w pierwszej klasie podstawówki mogą już nie mieć matki.
      • tylkocafe Re: Piąta cesarka 25.11.12, 15:53
        poznałam taką dziewczynę rok temu w szpitalu po swoim 3 porodzie a 2 cc.Była dobę na Ketonalu ,potem dobę na Paracetamolu Po 2 dobach śmigała na korytarzu lepiej ode mnie,
    • drzewozaoknem Re: Piąta cesarka 25.11.12, 16:00
      Ja wiem,że ona powinna przystopować, ale co z tego,ze ja to wiem. I żeby nie było,ze jakieś zacofanie: dziewczyna przed 30, wykształcona,robiąca karierę, zamożna, świetnie spełniająca się w roli mamy (twórcze zabawy, eko rodzicielstwo itd.).Ideał, ale chyba myśli,że jest niezniszczalnasad
      • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 16:06
        Luz. W razie ewentualnej śmierci czy dużych komplikacji ma zabezpieczenie dla dzieci, jak mniemam skoro wykształcona, bogata i w ogóle.

        Oraz, nie kumam celu wątku - skoro dziewczyna i tak już jest w ciąży smile
        • andaba Re: Piąta cesarka 25.11.12, 16:58
          mama_kotula napisała:

          > Oraz, nie kumam celu wątku - skoro dziewczyna i tak już jest w ciąży smile
          >

          No, cel to akurat jest jasny, ematka przoduje w wątkach "nie rozumiem jak ludzie mogą...".
          Krótko mówiąc należało dziewczynę zmieszać z błotem, że taka głupia. Może i głupia, jej sprawa, podatnicy jednak więcej tracą na leczeniu alkoholików i palaczy, niż nieodpowiedzialnych ciężarnych po czterech cięciach.
        • drzewozaoknem Re: Piąta cesarka 25.11.12, 17:07
          Cel wątku taki,jak na początkuwink Dostępu do statystyk nie mam, znane mi kobiety tylu dzieci nie mają. No i oczywiście emama wie wszystko. Generalnie chciałam się uspokoić,że wbrew temu, co wyczytałam, tyle cesarek jest ok i nic jej nie grozi. I oczywiście, to super,że jest zamożna i dzieci są zabezpieczone, ale wolałabym, żeby miały matkę.
          • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 17:21
            Cytat
            Generalnie chciałam się uspokoić, że wbrew temu, co wyczytałam, tyle cesarek jest ok i nic jej nie grozi.


            Generalnie to moj znajomy wypadł z 3 piętra i tylko złamał nogę.
            Ergo, skakanie z 3 piętra jest bezpieczne i niczym nie zagraża.
            • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 17:42
              jak mozna porownac cesarke do skakania z 3ciego pietra?? Smiertelnosc przy nawet kolejnych cc jest bardzo bardzo mala. A przy skakaniu z 3ciego pietra w 99% smiertelna.

              Kobiety zyja bez macicy tez. Histerektomia to cos co ma co 5ta kobieta w pewnym wieku. Sa kobiety po porodzie naturalny jakim wypada macica i maja tysiace innych powiklan od nadzerek, przez problemy z odbytem, zrosty w pochwie i problem z seksem. Problemy mozna miec we wszystkich

              Ludzie maja dziesiatki operacji i w wyniku operacji nie umieraja najczesciej z powodu blizn i zrostow ale z powodu tego iz owe operacje im nie pomogly.

              Najgorzej to nie miec o czyms pojecia i demonizowac...
              • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 17:48
                Cytat
                Ludzie maja dziesiatki operacji i w wyniku operacji nie umieraja najczesciej z powodu blizn i zrostow ale z powodu tego iz owe operacje im nie pomogly.


                Kotuś, ale mi nie chodzi o umieranie w wyniku operacji, tylko o ewentualne niewytrzymanie macicy, osłabionej operacjami, W TRAKCIE ciąży. Zagrożeniem nie jest kolejna cesarka, ale kolejna _ciąża_.

                Ale, nieprawdaż, nie mam pojęcia, bo gupia jestem.
                • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 17:55
                  Kotuś,

                  Masz szczescie ze jestem kociara bo inaczej bym zawarczala jak owczarek szwajcarski.smile)

                  tylko o ewentualne niew
                  > ytrzymanie macicy, osłabionej operacjami, W TRAKCIE ciąży. Zagrożeniem nie jest
                  > kolejna cesarka, ale kolejna _ciąża_.


                  to mow jasniej.

                  > Ale, nieprawdaż, nie mam pojęcia, bo gupia jestem.

                  i po co to?
                  • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 17:58
                    princesswhitewolf napisała:
                    > > Ale, nieprawdaż, nie mam pojęcia, bo gupia jestem.
                    > i po co to?

                    Mniej więcej z tego samego powodu co to:
                    "Najgorzej to nie miec o czyms pojecia i demonizowac... " wink
                    • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 18:02
                      bo jesli chodziloby o sama cesarke i zrosty to byloby to niewatpliwe demonizowanie.

                      A poza tym... ile kobiet w dzisiejszych czasach w Europie ma 3+ dzieci. Zdecydowanie statystycznie malo. Problem tez zatem niewielki
              • memphis90 Re: Piąta cesarka 25.11.12, 18:54
                >
                > Najgorzej to nie miec o czyms pojecia i demonizowac...
                Najgorzej to nie mieć o czymś pojęcia i bagatelizować...
                • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:08
                  Najgorzej to nie mieć o czymś pojęcia i bagatelizować...

                  Sluchaj na forach ciazowych tutaj przychodzi setka kobiet jaka w zyciu nie miala cesarki a opisuja to tak jakby kurcze normalnie byly to niezwykle skomplikowane operacje serca czy mozgu.
                  Codziennie cesarke maja MILIONY kobiet. W dzisiejszych czasach jest to minimalne naciecie. Czesto komplikacje po porodzie naturalnym sa duzo gorsze niz po cesarce.

                  Zawsze moze byc cos nie tak, ale nie popadajmy w paranoje i nie demonizujmy. Wiadomo, ze jak kazda operacja nie jest to jak pojsc i zjesc kanapke ale ludzie maja operacje i zyja dalej.

                  Czytalam o tym tamze jaka straszna rzecza jest tez narkoza...
                  Mialam 2 i zyje.
                  • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:16
                    princesswhitewolf napisała:
                    > Codziennie cesarke maja MILIONY kobiet. W dzisiejszych czasach jest to minimaln
                    > e naciecie.

                    No, własnie, jak pisałam. Jak splunąć. Minimalne nacięcie, a że przez kilka warstw tkanek i mięśni - kto by tam się przejmował, blizna na brzuchu malutka, tak.
                    • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:19
                      Jak splunąć.

                      No albo czarne widzisz albo biale. Albo dramat albo splunac. Nie jak splunac ale nie ma sensu dramatyzowac ze cc. Jest racjonalny zloty srodek zdrowego rozsadku.
                      Naprawde na forach ciazowych dramaty wrecz wypisuja ze tylko sn bo cc to taka tragedia i w ogole straszliwie niebezpieczne itd...
                      • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:29
                        Ależ nie zrozumiałaś mnie.
                        Ja nie piszę, że cc to tragedia i w ogóle straszne jest.
                        Piszę, że cc to nie jest zabieg kosmetyczny typu laparoskopowe usunięcie wyrostka. Jest to operacja na jamie brzusznej, z cięciem i szyciem kilku warstw tkanek. Jest to, co wskazała Dragica, operacja na narządzie, który w czasie ciąży zupełnie się zmienia, powiększa się i rozciąga i w tym przypadku blizna ulega obciążeniom dynamicznym, dużym naprężeniom. To, co napisała Przeciwciało - podczas cc wycina się starą bliznę, jest to ubytek tkanki macicy.
                        I każda kolejna ciąża jest ryzykowna. To mniej więcej tak, jak wielokrotne łatanie balona i nadmuchiwanie go do granic możliwości, bawiąc się w "pęknie - nie pęknie".

                        I tak, można ryzykować. I tak, poród sn tez może być powikłany. I w ogóle można np. wpaść pod samochód albo tramwaj. Albo może nas pożreć lew.

                        Natomiast pisanie lasce, która jest w piątej ciąży w krótkich odstępach czasu, że ta piąta cesarka to nic strasznego i w ogóle będzie dobrze, bo Eleanor Roosevelt to 11 cesarek miała i o, przez płotki teraz skacze - jest nieco nie halo. I jest bagatelizowaniem tego, co pisałam powyżej. Oczywiście, laska już jest w ciązy, więc po ptokach. Ale może przeczyta to inna laska, mniej inteligentna, doczyta "pięć cesarek to mały pikuś, bo teraz lekarze dają zielone światło" i sobie zaplanuje piątą ciążę, bo to tak fajnie jest, i Princesswhitewolf napisała, że ludzie żyję i po 150 operacjach (pomijając fakt, że estetycznych głównie). Ok, jej sprawa, jej dzieci, jej życie. Ale mimo wszystko jest to nie halo.
                        • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:36
                          Piszę, że cc to nie jest zabieg kosmetyczny typu laparoskopowe usunięcie wyrostka

                          tez cholernie niebezpieczne. I to wcale nie laparoskopowa dziurka tylko samo usuniecie wyrostka sprawia iz nie jest to bynajmniej kosmetyka.


                          > Natomiast pisanie lasce, która jest w piątej ciąży w krótkich odstępach czasu,

                          A bo widzisz ty w jej kontekscie, a ja w ogole o cc jako takich.
                          A co do tego przypadku to dla mnie w ogole 5 ciaz w calym zyciu to wielkie obciazenie dla organizmu a juz nie wspomne o jednej po drugim - sorry jesli planowane to ktos tu jest "kuku..."

                          To, co napisała Przeciwciało - podczas
                          > cc wycina się starą bliznę, jest to ubytek tkanki macicy.


                          A z tym to nie wiem... Sa wszak kobiety w setkach tysiecy rocznie na swiecie znow jakie maja laparoskopowo czy nie robione wycinania miesniakow ( spory kawal macicy czasem).
                          A jak mowilam sa i takie co zyja bez macicy i jest to 1 na 5 kobiet w pewnym wieku.

                          Ale nie, nie namawiam do serii ciaz i serii ani konczacych sie sn czy cc ze wzgl zdrowotnych
                          • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:41
                            Cytat
                            A z tym to nie wiem... Sa wszak kobiety w setkach tysiecy rocznie na swiecie znow jakie maja laparoskopowo czy nie robione wycinania miesniakow ( spory kawal macicy czasem).
                            A jak mowilam sa i takie co zyja bez macicy i jest to 1 na 5 kobiet w pewnym wieku.


                            O ubytku tkanki pisałam w kontekście kolejnych ciąży. Bo ten balonik się zmniejsza, si? I jest mniej do nadmuchiwania.
                            Co do życia bez macicy - no żaden problem ogólnie, moja mamusia osobista nie ma i żyje już z tym 20 lat (osobista pani ginekolog zaproponowała to rozwiązanie po trzeciej operacji usuwania mięśniaków, słusznie zauważając, że kilkanaście krojeń brzucha nie będzie zbytnio zdrowe). Ale tu cały czas nie o tym - tu cały czas jest mowa o tym, że kolejna ciąża (rozciąganie, rozciąganie!) po kilku operacjach na macicy jest bardziej ryzykowna, niż kolejna ciąża w macicy, której ciągłość nie została naruszona.
                            Ja w ogóle nie wiem, dlaczego ty piszesz o cc bez kontekstu kolejnej ciąży - przecież bez ciąży cc nie będzie, a w wątku wyraźnie jest mowa o KOLEJNEJ ciąży i KOLEJNEJ cesarce.
                            • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:03
                              Mama kolula, bo co innego 2 ga cc a co innego 5 ta.

                              Sek w tym ze ja po prostu zrobilam sie uwrazliwiona na temat cc, bo jak mowilam, ciazawe fora sa pelne kobiet jakie ani jednej cc nie mialy a opisuja to jakby kurcze blade operacje mozgu mialy.. .
                              • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:15
                                princesswhitewolf napisała:
                                > Mama kolula, bo co innego 2 ga cc a co innego 5 ta.
                                No i tego dotyczy ten wątek. Wreszcie big_grin

                                > Sek w tym ze ja po prostu zrobilam sie uwrazliwiona na temat cc, bo jak mowilam
                                > , ciazawe fora sa pelne kobiet jakie ani jednej cc nie mialy a opisuja to jakby
                                > kurcze blade operacje mozgu mialy.. .

                                Ciążowe fora są też pełne kobiet, które ani jednej cc nie miały a opisują to tak, jakby to było wycięcie pryszcza z czoła. To panie z frakcji cc na życzenie, a po sn tyyyyle powikłań (aa, sn też nie miały) smile

                                Po dwóch pierwszych cesarkach (rok po roku! w wieku 22 i 23 lat) na forach pisałam, jakie cc to wspaniałe jest, człowiek po tym śmigaaaaa! na drugi dzień, szczególnie <hyhyhy> po tej drugiej, przez płotki skacze i tańczy kankana. I w ogóle nic, tylko zachodzić w ciążę i się ciąć. Poglądy sobie zweryfikowałam po trzeciej, 9 lat i 15 kilo później, przy nieco innym trybie życia i paru innych problemach zdrowotnych. I ranyboskie, jak ja marzę o urodzeniu sn, ale już mi raczej nie bedzie dane. Bo nie wiem, czy zaryzykuję czwartą ciążę, nie mówiąc o tym, że już przy trzeciej żaden z lekarzy nie chciał podjąć ryzyka przyjmowania porodu sn u mnie.

                                I tak, zarówno po cc jak i po sn mogą być powikłania i problemy zdrowotne. To oczywiste. Natomiast zdecydowanie większe komplikacje generuje piąta ciąża po 4 cesarkach niż piąta ciąża po 4 sn. Statystycznie, u przeciętnej zdrowej kobiety.
                                • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:20
                                  Mama kotula, zalezy co mysla mowiac o smiganiu. Po 2 dniach wypisuja tu ze szpitala po cc, a po sn po 1 albo 2 w zaleznosci od kondycji kobiety. No ale smigac w ogole po jakimkolwiek porodzie to chyba jakies stukniete sa...

                                  • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:43
                                    princesswhitewolf napisała:

                                    > Mama kotula, zalezy co mysla mowiac o smiganiu. Po 2 dniach wypisuja tu ze szpi
                                    > tala po cc,

                                    TU to znaczy gdzie?
                                    Bo TU w Polsce miałam cc 29 grudnia o 21:30, a wypisali mnie rano 1 stycznia, w dodatku była to niedziela. Dwie i pół doby, junoł. I to jest standardowa procedura, z tego co się orientuję.
                                    • przeciwcialo Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:47
                                      Ja po pierwszej cc spedziłam tydzień w szpitalu, póxniej zmniejszyli wymiar pobytu do 5 dób.
                                      • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:50
                                        przeciwcialo napisała:

                                        > Ja po pierwszej cc spedziłam tydzień w szpitalu, póxniej zmniejszyli wymiar pob
                                        > ytu do 5 dób.

                                        Po pierwszej byłam 10 dni.
                                        Po drugiej tydzień.
                                        Po trzeciej, jak pisałam, 2 i pół doby.
                                    • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:48
                                      No to fajnie macie. W piatek bylam u poloznej i pytalam sie o to. O wziac do szpitala i jak srednio trwa pobyt w szpitalu i stad mam info. mieszkam w UK
                                      • guderianka się dopiszę bo 26.11.12, 13:01
                                        ja po 1 sn -byłam wypisana na 5 dobę (poród super)
                                        po drugim sn-na 5 dobę (poród jeszcze bardziej super)
                                        po trzecim cc-na trzecią dobę (MA-SA-KRA)
                                  • 45rtg Re: Piąta cesarka 13.05.19, 09:32
                                    princesswhitewolf napisała:

                                    > Mama kotula, zalezy co mysla mowiac o smiganiu. Po 2 dniach wypisuja tu ze szpi

                                    Właśnie dlatego, że zależy, co myślą, to nie wolno opowiadać rzeczy typu "a moja znajoma to dzień później śmigała", bo się może okazać, że dla znajomej śmiganiem jest wszystko powyżej leżenia na kanapie z Harnasiem w garści, a jakaś inna kobieta weźmie to na poważnie i zabierze się za mycie okien.

                            • przeciwcialo Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:42
                              No bo Princes... urodzi pierwsze i jedyne dziecko przez cc i zadne ciąże wiecej niebeda jej dotykac. wink Jej macica więcej sie gimnastykowac nie bedzie wink
                              • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 21:23
                                Przeciwcialo. Jak napisalam wyraznie rodze przez sn jesli cos sie nie zmieni. Wiec po co gadasz o tym cc w moim przypadku? Jakies tunelowe myslenie, ze jak ktos nie uwaza ze cc to tragedia zycia to musi zaraz chciec cc elektywne. Coz za ograniczone myslenie.

                                Po prostu w rodzinie mam cc liczebne, a w rodzinie mojego faceta siostry jego mialy na zyczenie.
                                • przeciwcialo Re: Piąta cesarka 25.11.12, 21:26
                                  Jak urodzisz to pogadamy. Nie wypominając ale czterdziestke osiągnełaś chyba, pierwsza ciąża, to bardzo często powód do cc.
                                  • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 21:30
                                    Przeciwcialo. Chyba w Polsce. Tutaj albo masz cc z wyboru albo ze wskazan. Nie ma przymusu z powodu wieku, tak jak nie ma regul co do samopoczucia w ciazy. Polozne mowia mi ze wiecej zalezy od budowy miednicy niz akurat wieku i cc.
                          • m_incubo Re: Piąta cesarka 25.11.12, 22:39
                            A jak mowilam sa i takie co zyja bez macicy i jest to 1 na 5 kobiet w pewnym wieku.


                            Co to w ogóle ma do rzeczy? Usunięta macica raczej nie pęknie przy kolejnym dziecku i nie zagrozi życiu, w przeciwieństwie do takiej, która była cięta i zszywana 5 razy. Co mają do tego wielokrotne operacje, poparzenia, statystyki i wszystko to, o czym pisałaś poprzednio?
                            • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 22:41
                              m_incubo bo tu sie zaczal w ogole temat inny o cc w ogole, a nie tyle w kontekscie 5 ciorazowego akurat zszywania.
                              Jak juz mowilam dla mnie 5 ciaz jedna po drugiej nawet to potezne obciazenie dla organizmu, a juz nie wspominajac rozwiazania ich...
                    • carmita80 Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:30
                      Minimalne? To znaczy ile to naciecie ma cm? Moj syn ulozyl sie w poprzek i moje naciecie mialo kilkanascie cm. Owszem, jest nisko, owszem to tak cieniutka linia obecnie ze prawie jej nie widac, ale owszem bylo i pomimo ze sama sama rana.zagoila sie szybko to miejsce bylo dlugo oouchniete, skora nad rana wisiala jak walek, bolala, nie silnym bolem ale dyskomfort byl odczuwalny dlugo. U mnie na szczescie nie wystapily zadne komplikacje, ktore moga byc bardzo powazne, brzuch mam plaski (minelo 5lat) jestem szczesciara ktora nie ma rozstepow ale jedno cc wystarczy. U mnie bylo koniecznoscia. Nie zdecydowalabym sie na wiecej niz dwie cc, na szczescie pierwsze dziecko przyszlo na swiat droga naturalna a wiecej dzieci nie planujemy.
                      • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:36
                        Carmita, to nie oznacza ze kazda cc jest zaraz szeroka bo poprzecznie jest polozone dziecko.To mniejszosc.

                        A poza tym dyskomfort to pikus w poownaniu z tym ze moglas urodzic zdowe dziecko. No serio wpadna tu te co musza miec cc i zaczna sie bac. Histerie siejecie...
                        • carmita80 Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:45
                          princesswhitewolf napisała:

                          > Carmita, to nie oznacza ze kazda cc jest zaraz szeroka bo poprzecznie jest polo
                          > zone dziecko.To mniejszosc.

                          Ale nawet planujac cc nie wiadomo jak dziecko bedzie ulozone. Zreszta akurat dlugosc ciecia nie ma znaczenia, ciesze sie ze mialam szczescie i nie dotknely mnie powiklania, powazne dla zdrowia i dlugofalowe.

                          > A poza tym dyskomfort to pikus w poownaniu z tym ze moglas urodzic zdowe dzieck
                          > o. No serio wpadna tu te co musza miec cc i zaczna sie bac. Histerie siejecie..
                          Histerie? To nie histetia to fakty, bo w szpitalu przed cc musisz podpisac papier i owszem tam jest napisane o powiklaniach i kazda kobieta musi byc ich swiadoma i ta co rodzi cc z.koniecznosci i ta co na zyczenie. Cc to powazna operacja czy ty sie z tym.zgadzasz czy nie i ich ilosc ma.konsewkencje dla zdrowia. Im wiecej takich ingerencji tym gorzej.
                          • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:51
                            Carmita, przy kazdym zabiegu podpisujesz. Szpital sie musi zabezpieczyc. Podpisywalam w 2010 stek papierow. W 2 godzod obudzenia po narkozie mnie wywalily do domu. Ledwo dolazlam do samochodu... I takie to tam podpisywanie....
                            • carmita80 Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:58
                              princesswhitewolf napisała:

                              > Carmita, przy kazdym zabiegu podpisujesz. Szpital sie musi zabezpieczyc. Podpis
                              > ywalam w 2010 stek papierow. W 2 godzod obudzenia po narkozie mnie wywalily do
                              > domu. Ledwo dolazlam do samochodu... I takie to tam podpisywanie....

                              Owszem, wiekszosc cc na zyczenie nie konczy sie powiklaniami ale one wystepuja i sa realne i otycza realnych kobiet i o to chodzi aby mialy swiadomosc, ze owszem tak moze byc. Takze kolejne cc w odstepie krotszym niz 2 lata to powazne ryzyko a o tym autorka watku tez wspomina. Coz cc bo nie ma wyjscia a cc bo taki mam kaprys i nie chce pochwy rozciagac to dwie rozne sprawy.
                      • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:39
                        Carmita.. Rozstepy to tez tragedia...? Pood wogole do tematu inny niz kosmetyczny drobiazg? smile))))
                        • carmita80 Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:53
                          princesswhitewolf napisała:

                          > Carmita.. Rozstepy to tez tragedia...? Pood wogole do tematu inny niz kosmetycz
                          > ny drobiazg? smile))))

                          Napisalam ze najgorsze sa powiklania ale mi sie ich udalo uniknac, chyba moge to juz stwierdzic po 5 latach, choc kto wie co by sie okazalo gdybym byla w kolejnej ciazy. Nie przekonam sie juz prawie napewno. A wyglad brzucha dla wielu kobiet ma duze znaczenie, mi sie udalo uniknac powiklan zwizanych z cc i do tego moj brzuch sie nie zmienil i jest plaski choc przez pierwszych 8 m-cy skora nad blizna wygladala zle i byla bolesna. Jasne, ze to nic w porownaniu ze zdrowym dzieckiem ale zeby sobie cos takiego bez powodu fundowac to idiotyzm i tyle.
                          • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:58
                            Carmita dla mnie cc to cos ze wskazan, ale nie powod do dramatu...

                            Sorry mnie nie obchodzi wyglad brzucha. Obchodzi mnie moje i dziecka zdrowie. Ja spj brzuch polubie z bliznami czy bez. A i moj facet jest normalny. A jakby nie byl to wypad...
                            • carmita80 Re: Piąta cesarka 25.11.12, 21:05
                              princesswhitewolf napisała:
                              N
                              > Carmita dla mnie cc to cos ze wskazan, ale nie powod do dramatu...

                              Nie powod do dramatu ale jesli wszystko jest ok. Jesli jednak nie jest....mam na mysli cc na zyczenie oczywiscie.

                              > Sorry mnie nie obchodzi wyglad brzucha. Obchodzi mnie moje i dziecka zdrowie. J
                              > a spj brzuch polubie z bliznami czy bez. A i moj facet jest normalny. A jakby n
                              > ie byl to wypad...

                              A mnie obchodzi wyglad brzucha i moj partner nie ma z tym noc wspolnego wink Super ze polubilabus swoj brzuch z bliznami czy bez, z rozstepami czy bez, wiesz ja pewnie tez ale moja cc byla koniecznosci. Mam nadzieje, ze gdybys miala cc na.zyczenie to tak samo jak swoj brzuch polubilabys ewentualne powiklaniawink
                              • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 21:27
                                Carmita, powiklan jakicholwiek ani po sn czy cc bym nie polubila. Ale rozstepy to naprawde pikus.... No chyba ze ktos jest modelka bikini. To wtedy koniec kariery uncertain
                        • ichi51e Re: Piąta cesarka 03.10.14, 11:52
                          Ale jaki jest zwiazek cc z rozstepami?
                      • kj-78 Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:49
                        Naciecie normalnie ma mniej wiecej tyle, co glowka niemowlaka - jakies 6 cm? Moje jest tak nisko i jest tak malo widoczne, ze musze sie bardzo wysilac, zeby je dojrzec. Zagoilo sie bardzo szybko, nie mialam zadnego opuchniecia ani wiszacej skory, ot najpierw grubsza kreska, a potem coraz ciensza.
                        Drugiego porodu sn wole nie wspominac. Jesli jeszcze kiedys zajde w ciaze, to rozwiaze ja wylacznie cc!
                        • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:53
                          kj-78 napisała:

                          > Naciecie normalnie ma mniej wiecej tyle, co glowka niemowlaka - jakies 6 cm? Mo
                          > je jest tak nisko i jest tak malo widoczne, ze musze sie bardzo wysilac, zeby j
                          > e dojrzec. Zagoilo sie bardzo szybko, nie mialam zadnego opuchniecia ani wiszac
                          > ej skory, ot najpierw grubsza kreska, a potem coraz ciensza.

                          Nacięcie na skórze jest krótsze niż nacięcie na macicy, to raz. Widoczność nie ma tu nic do rzeczy, jak i opuchnięcie/wisząca skóra. W ogóle nie ma znaczenia SKÓRA, znaczenie ma cięcie na MACICY.
                        • mika_p Re: Piąta cesarka 25.11.12, 23:32
                          kj-78 napisała:
                          > Naciecie normalnie ma mniej wiecej tyle, co glowka niemowlaka - jakies 6 cm?

                          10 cm średnicy, przeciętnie. Plus kilka cm na rękę chirurga, dziecko samo przez nacięcie się nie wydostanie, trzeba je wyjąć
                  • larrisa Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:21
                    > Czesto komplikacje po porodzie naturalnym sa duzo gorsze niz po ce
                    > sarce.

                    Bardzo to nie precyzyjne. Co to znaczy często? Co to znaczy dużo gorsze?
                    Generalnie ciągle ilość zgonów i powikłań po cc jest większa niż po sn.

                    > Czytalam o tym tamze jaka straszna rzecza jest tez narkoza...
                    > Mialam 2 i zyje.

                    Ci co nie żyją, nie piszą.
                    • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:27
                      > Bardzo to nie precyzyjne. Co to znaczy często? Co to znaczy dużo gorsze?

                      cc zazwyczaj konczy sie ok i maly procent ma problem ze zrostami.
                      Wypadajace macice, obnizajace sie narzady rodne, wypadajacy odbyt, nadzerki, hemoroidy, zrosty w pochwie i kroczu po peknieciach czy nacieciach wplywajace na pozycie seksualne.
                      To duzo czestsze niz te zrosty po cc... A naprawde to dopiero poczatek listy.

                      A juz nie wspomne o ryzyku niedotlenieniu dzieciaka. To sie nie zdarza przy cc. Niedotlenienie jest przy sn.
                      CC jest bardziej niebezpieczna dla kobiety niz dla dziecka. W przypadku dziecka i cc jest tylko ryzyko drobnych problemow ukladu oddechowego.

                      I cc i sn ma swoje niebezpieczne strony i mozliwosci powiklan




                      > Generalnie ciągle ilość zgonów i powikłań po cc jest większa niż po sn.


                      bo cc jest bardzo czesto metoda ratunkowa tych co sn nie daly rade i w trakcie sn jest podjeta decyzja o ratunkowym, wiec wiadomo ze bedzie wyzsza smiertelnosc niz przy sn, bo najczesciej to sa te przypadki co przy sn by zmarly ....
                      • dragica Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:47
                        Zrosty to tylko jedna z mozliwych komplikacji.Oprocz tego uszkodzenia jelit,pecherza,zakazenia, a potem,w nastepnej ciazy-problemy z lozyskiem,pekniecie macicy,krwotoki.Budujace raczej to nie jest.
                        • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:59
                          Dragica, ale te komplikacje sa duuzo rzadsze niz nadzerki po porodzie i problemy ze zrostami popekniech itd.
                      • donkaczka Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:07
                        o, niech zgadne, bedziesz miec cc na zyczenie?
                        bo piszesz rzeczy niezgodne ze stanem faktycznym, jakbys sie sama przekonywala na sile
                        prawidlowo przebiegajacy porod sn (czyli nie mowimy o potupanym personelu dzialajacym na szkode pacjentki) jest mniej ryzykowny niz cc (wylaczamy cc ratujace zycie dziecka/matki, wtedy o ryzyku sie juz nie mysli)
                        a smiertelnosc okoloporodowa dzieci po cc jest wyzsza niz po sn (i sa z tego wylaczone cc ratujace zycie, tylko planowane cc sie bierze pod uwage)
                        wiec nie bagatelizuj sprawy, prosze, dla dobra czytajacych

                        a co do piatej cesarki - niezbadane sa losy ludzkie, moze byc tip top, a moze sie skonczyc niefajnie
                        • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:17
                          Donkaczka. Nie zgadlas. Planuje sn o ile bede mogla.

                          Poza tym kolejna z tych co czytaja co chca przeczytac.

                          Ja wyraznie pisze ze jestem przeciwko niedemonizowaniu cc.
                          Co nie oznacza ze uwazam ze jest to operacja na widzimisie.

                          Nigdzie nie napiealam ze cc jest mniej ryzykowna. Napisalam ze po sn sa czestsze komplikacje, choc cc moze sie skonczyc smiertelnoscia nawet... Do tej puli trafiaja te co w trakcie sn mialy problemy.

                          Czytaj uwaznie.
                          • donkaczka Re: Piąta cesarka 25.11.12, 21:09
                            czytam uwaznie
                            przeciez komplikacje po porodzie sumuja sie do calosci ocena jego ryzyka, wiec nie rozumiem jak piszac o wiekszych komplikacjach po sn jednoczesnie nie stwierdzasz, ze sn nie jest bardziej ryzykowne?
                            pomijam kwestie owych wiekszych komplikacji, bo to sobie uroilas, sn z zalozenia nie jest bardziej obciazone niz cc, niestety duzy wplyw na ogolna ocene przebiegu porodu ma sposob jego prowadzenia, a z tym polska bardzo kuleje, stad tyle horrow
                            ja przeszlam 3 sn, rok po roku, przy zadnym porodzie nie bylam nacinana, na spacery chodzilam od pierwszego dnia zycia maluchow, bo przy pierwszych dwoch wyszlam do domu rano a rodzilam w nocy, trzecie dziecko szpitala na oczy nie widzialo nawet, wiec rownie dobrze moglabym glosic, ze sn to pryszcz, ale wiem ile w tym zaslugi i mojego sprawnego organizmu i niewtykania paluchow lekarskich do moich porodow

                            cesarka to jest powazna operacja, z calym arsenalem mozliwych komplikacji, wiec o ile jest blogoslawiona kiedy natura niedomaga, to nigdy nie pojme robienia jej na zyczenie
                            hitem dla mnie byla forumowa wspolpisaczka,ktora zazyczyla sobie cc w 38 tygodniu w uzgodnieniu z ginem, dziecko okazalo sie miec cechy wczesniacze i pokomplikowalo sie na tyle, ze kilka tygodni spedzilo w szpitalu walczac o zycie, bo mamusi akurat termin przypasowal...
                            • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 21:20
                              Donkaczka,
                              Bo komplikacje posn sa czestsze choc w cc bywaja grozniejsze. Po sn co druga kobeita ma jakies problemy.

                              To ze ty ich nie mialas nie znaczy ze kazda po sn ma tak jak ty smiga na spacery zaraz po porodziesmile))) a dziecko z niej wypadlo.

                              Sa kobiety jakie przezywaja cc ok tez. To mozliwe w setkach tysiacy dziennie na calymswiecie
                              • donkaczka Re: Piąta cesarka 25.11.12, 21:33
                                a jakie to problemy na co druga kobieta po sn? bo osobiscie nie znam zadnej, a dzieci wokol calkiem sporo..
                                • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 21:40
                                  Donkaczka, Nie zadna kobieta nie ma po sn zadnych komplikacjismile)))Moze sie nie chwala hemoroidami, zszywanymi kroczami czy nie kojarza relacji nadzerka i wypalanka w pol roku do roku po porodzie....

                                  Pisalam w innych wpowiedziach jakie. Jest wiecej. pl.wikipedia.org/wiki/Poród#D.C5.82ugofalowe_skutki_porodu


                                  Wszytsko ma skutki uboczne i powiklania....
                                  • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 21:46
                                    Wiki nie podaje tych skutków jako skutków porodu sn, tylko urodzenia dziecka W OGÓLE.
                                    • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 21:57
                                      Wiki nie podaje tych skutków jako skutków porodu sn, tylko urodzenia dziecka W OGÓLE.

                                      a co ma im wypadac macica czy nietrzymanie moczu, gazow, stolca, bol podczas stosunku.po cc?

                                      tak komplikacje sa tylko po cc, po sn nie ma zadnychsmile))

                                      nie no rozsadku chyba nie macie. Komplikacje moga byc po wszystkim. Po cc bywaja bardzo powazne i czesciej mniej powazne, ale po sn sa i to bardzo czeste i naprawde paprajace sie.
                                      Wiele osob nie chodzi i nie obwieszcza swoich chorob a jesli wpisy jakies sie pojawiaja to tylko jak to smigaly po porodzie i normalnie zenski Supermensmile))
                                      • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 22:18
                                        princesswhitewolf napisała:

                                        > Wiki nie podaje tych skutków jako skutków porodu sn, tylko urodzenia dziecka
                                        > W OGÓLE.

                                        >
                                        > a co ma im wypadac macica czy nietrzymanie moczu, gazow, stolca, bol podczas st
                                        > osunku.po cc?
                                        >
                                        > tak komplikacje sa tylko po cc, po sn nie ma zadnychsmile))

                                        Nadal nie rozumiesz, ale może uściślę.
                                        Skutki podane przez wikipedię, te, co zalinkowałaś, są skutkami zmian w organizmie podczas ciąży. Przede wszystkim zmian hormonalnych i zmian w narządach rodnych. Trzeba patrzeć, co się linkuje.
                                        I przypomnij sobie z łaski swojej, że pisałam, że komplikacje mogą być zarówno po sn jak i po cc. To ty piszesz, że po sn jest więcej, co jest nieprawdą.

                                        BTW, znam osoby, które po cc cierpią na nietrzymanie moczu, i inne objawy, które podałaś jako konsekwencje sn, bo są one spowodowane zmianami zachodzącymi W CZASIE CIĄŻY (kombinacja zmian hormonalnych, ucisk macicy na pęcherz itp). Nie chodzi o wypychanie dziecka przez kanał rodny, choć też ma znaczenie. Sam poród sn nie powoduje też zrostów na kroczu, to jest spowodowane ingerencją w trakcie porodu. I tak dalej.
                                        • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 22:29
                                          To ty piszesz, że po sn jest więcej, co jest nieprawdą.

                                          tak wiecej i "drobniejszych" w rozmiarze ( w kolko to samo pisze). Wiecej bo wiecej jest porodow sn i to o niebo i na szczescie duzo wiecej.

                                          Z cc to jest tak ze albo nie ma zadnych komplikacji albo jesli juz to naprawde powazniejsze w naturze.

                                          Sam poród
                                          > sn nie powoduje też zrostów na kroczu, to jest spowodowane ingerencją w trakcie
                                          > porodu.

                                          Niekoniecznie... pekniecia tez musza sie zrosnac.


                                          > BTW, znam osoby, które po cc cierpią na nietrzymanie moczu, i inne objawy, któr
                                          > e podałaś jako konsekwencje sn, bo są one spowodowane zmianami zachodzącymi W C
                                          > ZASIE CIĄŻY (kombinacja zmian hormonalnych, ucisk macicy na pęcherz itp)


                                          Zgadzam sie to wazna sprawa jaka napisalas, ale samo parcie tez ma wplyw.

                                          „Cesarka” chroni kobiety przed powikłaniami jakie bywają skutkiem porodu naturalnego:
                                          pęknięciem krocza, czy nietrzymaniem moczu.

                                          www.hadasginpo.pl/?q=faq
                                          Jak juz mowilam nie jestem za cc bez wskazania no ale nie idealizujmy sn
                                          • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 22:41
                                            Cytat
                                            „Cesarka” chroni kobiety przed powikłaniami jakie bywają skutkiem porodu naturalnego:
                                            pęknięciem krocza, czy nietrzymaniem moczu.


                                            No super. To mniej wiecęj taka "ochrona", jakby yeti zapytał, czy ma zjeść mnie od brzucha, czy od dupy wink
                                            • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 22:44
                                              wiesz mama kotula, no ja bym sie nie zapisala na cc tylko po to by nie miec spekulacyjnych "byc moze" problemow z moczem pozniej, ale...smile))) jesli juz patrzec na jakies pozytywy to sie znajda i w cc jak i we wszystkim

                                              Cytat w zasadzie nie w kontekscie trafnosci uzycia slowa "chroni" ale w kontekscie ze tak istnieja powiklania po sn. I nie tyle skierowany do ciebie bo ty zdaje sie ze to w pelni pojmujesz ale innych dla jakich to jakies bzdury bo przeciez nie znaja nikogo kto mialby cos po sn, jakies powiklania.
                                              • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 22:50
                                                Cytat
                                                I nie tyle skierowany do ciebie bo ty zda
                                                > je sie ze to w pelni pojmujesz ale innych dla jakich to jakies bzdury bo przeci
                                                > ez nie znaja nikogo kto mialby cos po sn, jakies powiklania.



                                                Jestem przekonana, że i Donkaczka i inne laski, co pisały o tym że nie znają tych powikłanych, zdają sobie sprawę, że po porodzie mogą być powikłania. Zresztą Donkaczka o tym pisała. Myślę, że nieprawdą jest podany przez ciebie fakt, że POŁOWA kobiet ma powikłania po sn.


                                                Na to Donkaczka powiedziała, że nie zna nikogo takiego, kto ma.
                                                Twoja odpowiedź: bo one się nie chwalą, że mają hemoroidy, nietrzymanie moczu itp., to dlatego Donkaczce się wydaje, że nie zna, bo one na pewno mają.
                                                Problem w tym, że po cc te same dolegliwości mogą wystąpić - myslisz, że to, że panie po cc nie chwalą sie nietrzymaniem moczu, oznacza, że tego nie mają, czy że się nie chwalą?

                                                Masz, ja pierwsza ci się pochwalę - po 3 ciązy rozwiązanej cc miałam czasowe nietrzymanie moczu, potem wróciło do normy. Po CC, rozumiesz big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                              • nanuk24 Re: Piąta cesarka 26.11.12, 02:00
                                                czy do ciebie nie dociera, ze nietrzymanie moczu moze dotknac kazda kobiete bedaca w ciazy, niekoniecznie rodzaca sn, bo to nie od rodzaju porodu zalezy?
                                                • ichi51e Re: Piąta cesarka 03.10.14, 11:55
                                                  No nie dociera ewidentnie big_grin
                                          • donkaczka Re: Piąta cesarka 26.11.12, 00:29
                                            > „Cesarka” chroni kobiety przed powikłaniami jakie bywają skutkie
                                            > m porodu naturalnego:
                                            > pęknięciem krocza, czy nietrzymaniem moczu.

                                            > www.hadasginpo.pl/?q=faq

                                            "To nieprawda, że grozi poważnymi konsekwencjami. Uważam, podobnie jak dr Donald R.Ostergard z Kalifornii, że dla każdej kobiety najlepszym rozwiązaniem jest cesarskie cięcie. Jest to jednak praktycznie niemożliwe."


                                            sprawdzaj co linkujesz, ginekolog ktory z cesarek zyje ma prawo tak uwazac, co nie oznacza, ze ma racje
                                            imo jest glupcem, bo jest mnostwo badan, ktore temu co on twierdzi zaprzecza

                                            a teraz prosze, jadziem:
                                            www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18307481
                                            " Using the intention-to-treat methodology, a "planned vaginal delivery" category was formed by combining vaginal births and cesareans with labor complications or procedures since the original intention in both cases was presumably a vaginal delivery. This group was compared with cesareans with no labor complications or procedures, which is the closest approximation to a "planned cesarean delivery" category possible, given data limitations.{...}cesarean deliveries with no labor complications or procedures remained at a 69 percent higher risk of neonatal mortality than planned vaginal deliveries"

                                            drjengunter.wordpress.com/2011/07/17/what-is-the-rate-of-serious-complications-with-a-c-section/
                                            "So c-sections are not benign. Overall, 27% of all c-sections will have some kind of complication and 10.4% of women will have a serious complication. An elective c-section (typically meaning a healthy mom in a controlled situation) has the lowest risk of complications, but that risk is still 7.1%. That is higher than a vaginal delivery."


                                            w sieci jest sporo badan i informacji, w stanach toczy sie ozywiona dyskusja, bo tam ilosc cc siegnela 30% i koszty chociazby zaczynaja ciazyc, nie wspominajac, ze kobietomtez sie nie podoba medykalizacja porodow i chetne sieganie po skalpel, nie wiem czy natknelas sie na portale ICAN albo VBAC
                                            czesto lekarz woli cc, bo to jest rutynowa w sumie operacyjka, o przewidywalnym przebiegu, a z sn, to roznie moze byc, a niepewnosc to nie jest ulubiony stan dla wielu lekarzy - jak to tak, nic nie robic? tylko czekac, obserwowac, to chociaz ktg podepniemy, oksytocynke podlaczymy, cos sie musi dziac, lekarz musi byc potrzebny wink
                                  • carmita80 Re: Piąta cesarka 25.11.12, 21:52
                                    princesswhitewolf napisała:

                                    > Donkaczka, Nie zadna kobieta nie ma po sn zadnych komplikacjismile)))Moze sie nie
                                    > chwala hemoroidami, zszywanymi kroczami czy nie kojarza relacji nadzerka i wyp
                                    > alanka w pol roku do roku po porodzie....

                                    Wypalanka w pol roku po porodzie to chyb w pl i to tez raczej dawno bo obecnie coraz wiecej lekarzy w pl rozroznia rodzje nadzerki i wie jak z nia postepowac, haha dobre big_grin
                                    Zszywane krocze, jesli kobieta peknie naturalnie to goi sie szybko i sladu nie poozstawia gorzej z tymi nagminnymi cieciami w polskich szpitalach jak leci i najczesciej w trakcie parcia.uncertain
                                    Hemoroidy wiesz ile kobiet i mezczyzn je ma i to bez rodzenia. Jesooo jaka ty mlodziutka jestes, choc raczej twoja data urodzenia nie powinna o tym.swiadczyc. Litosci kobieto.
                                    >
                                    > Pisalam w innych wpowiedziach jakie. Jest wiecej. pl.wikipedia.org/wiki/Poród#D.C5.82ugofalowe_skutki_porodu
                                    >
                                    >
                                    > Wszytsko ma skutki uboczne i powiklania....
                                    • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 22:13
                                      Jesooo jaka ty mlodziutka jestes, choc raczej twoja data urodzenia nie powinna o tym.swiadczyc. Litosci kobieto.

                                      zenujace naprawde. Jak ktos nie umie dyskutowac i nie daje rady z tym ze ktos ma odmienna opinie i widzi ze i sn ma swoje minusy to osoba na takim poziomie zaczyna tego typu argumentacje.
                                      Sorry ale nie znasz mnie. W zyciu takich bzdur mi w necie ludzie na moj temat nie wypisuja ani nie slysze tego.

                                      Kazdy ginekolog ci powie o poznej ciazy i porodzie a hemoroidach i wplywie, o tym ze pekniecie nie musi sie goic lepiej niz naciecie bo to i to rana a nie ta cudowna a inna nie, tak samo z wypalanka, moze teraz mniej wypalaja ale parcie i rozwarcie przyczynia postep nadzerki.
                                      Komplikacji moze byc wiecej.
                                      Sorry ale sa i po sn jakie nie jest cudownym przezyciem bez skutkow, tak samo jak cc.

                                      • przeciwcialo Re: Piąta cesarka 25.11.12, 22:18
                                        o matko, kto ci takich głupot naopowiadał???
                                        • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 22:19
                                          przeciwcialo napisała:

                                          > o matko, kto ci takich głupot naopowiadał???

                                          Położne w cudownym jukeju tongue_out
                                        • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 22:23
                                          o matko, kto ci takich głupot naopowiadał???

                                          Glupota jest twierdzic ze po sn wystepuja jakiekolwiek komplikacje?? Nie wystepuja nigdy zadne?? Czy my zyjemy na tym samym swiecie? Porod sn= porod bez jakichkolwiek skutkow ubocznych po porodzie.
                                          nie no prosze Pansmile)))
                                          • mama_kotula Re: Piąta cesarka 25.11.12, 22:25
                                            princesswhitewolf napisała:

                                            > o matko, kto ci takich głupot naopowiadał???
                                            >
                                            > Glupota jest twierdzic ze po sn wystepuja jakiekolwiek komplikacje?? Nie wystep
                                            > uja nigdy zadne?? Czy my zyjemy na tym samym swiecie? Porod sn= porod bez jaki
                                            > chkolwiek skutkow ubocznych po porodzie.
                                            > nie no prosze Pansmile)))

                                            Princess, a zalinkuj mi proszę z tego wątku, te wszystkie stwierdzenia, że po sn nie ma żadnych komplikacji, co? smile
                                            • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 22:36
                                              Princess, a zalinkuj mi proszę z tego wątku, te wszystkie stwierdzenia, że po sn nie ma żadnych komplikacji, co?

                                              nie mowie o Twojej wypowiedzi jakie sa rozsadniejsze i poza tym masz doswiadczenie wlasne w cc tez, ale jakakolwiek argumentacja z mojej strony wobec paru osob innych tutaj osob wydaje sie, ze cokolwiek napisalam to "glupoty" tak jakby sn nie mialo zadnych powiklan nigdy i po sn kobieta jest jak przed porodem...
                                              • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 22:38
                                                parenting.pl/portal/powiklania-po-porodzie
                                                lista powiklan po sn dla tych co twierdza ze nie znaja takich co takowe mialy...
                                                • donkaczka Re: Piąta cesarka 26.11.12, 00:00
                                                  a przeczytalas co linkujesz???
                                                  merytoryczna chala, tytul o powiklaniach po porodzie, w srodku srodtytul o powiklaniach w pologu, a w tekscie ostrzezenia przed powiklaniami w ciazy....
                                                  a zylaki, rozstepy, zapalenie piersi nie sa zwiazane z rodzajem porodu

                                                  zreszta, wiele z tego co ty opisujesz jako powiklania po sn to sa po prostu konsekwencje CIAZY, wypadanie macicy, nietrzymanie moczu dotyczy tez kobiet po cc, podobnie hemoroidy, wiele ciezarowek ma z nimi problem

                                                  moze sie powtorze, ale to do czego zmierzasz, zeby udowodnic ze sn jest ryzykowne i z zalozenia obarczone powiklaniami, to sa po prostu efekty zle prowadzonych porodow, co do niedawna w polsce bylo norma ale sie powoli zmienia

                                                  ja bardzo lubie jedno forum o porodach, domowych, gdzie kobiety rodza sn, bez powiklan, bez traum, bez komplikacji, nawet do poduszki sobie opisy porodow czasem czytam wink bo tak to jest zazwyczaj, tak to natura obmyslila
                                                  jasne ani ciaza ani porod to nie prykniecie i jakies slady w organizmie zostawia, jedna kobiete sponiewiera jedno dziecka, inna piatke urodzi bez mrygniecia okiem
                                                  ale zestawianie sn i cc jako rownorzednych w ryzyku i konsekwencjach porodow - o nie nie nie
                                                  • ashraf Re: Piąta cesarka 26.11.12, 10:23
                                                    Dane dotyczace smiertelnosci wsrod matek i niemowlat w wyniku cc podawane sa zbiorczo, tzn. badane sa ciecia wykonywane planowo i te wynikajace z komplikacji srodporodowych. Linkuje artykul po niemiecku, z ktorego wynika, ze:
                                                    1. Planowana cesarka jest bezpieczniejsza dla dziecka (0.8% kontra 1,5% przy porodzie sn)
                                                    2. Planowane cesarskie ciecie od 39 tc ma ten sam poziom smiertelnosci, co porod naturalny (0,1%), najwyzsza smiertelnosc wystepuje przy wczesniejszym lub naglym cc (0,4%).
                                                    Sa wymienione wady i zalety cesarskiego ciecia dla matki i dziecka, a w podsumowania stwierdzone jest, ze najlepszym porodem jest calkowicie niepowiklany porod sn bez naciecia, kleszczy i proznociagu, drugie z kolei jest cc, przy czym tego pierwszego nie jest obecnie w stanie zagwarantowac zaden lekarz. Nie jest wiec prawda, jakoby najlepsze nawet warunki porodu sn (ktore skadinad powinny byc norma) gwarantowaly, ze nie dojdzie do uszkodzen krocza, epizjotomii, pekniec, nietrzymania moczu i stolca itd.
                                                    Nie rozumiem po co to ciagle udowadnianie, ze porod sn jest zawsze lepszy, a matki, ktore wybraly cc sa gorsze, wygodne, glupie i egoistyczne. Jakos w Szwajcarii, slynacej z bardzo wysokiego poziomu opieki medycznej, temat ten juz dawno zostal rozwiazany w taki sposob, ze decyzje podejmuje w polowie ciazy matka, oczywiscie bedac swiadoma wszystkich mozliwych komplikacji sn i cc. Lekarz ma obowiazek udzielic rzetelnych informacji, nie indoktrynuje natomiast w zadna strone.
                                                  • ashraf Re: Piąta cesarka 26.11.12, 10:24
                                                    Link:
                                                    www.singer.ch/wunsch.php
                                                  • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 26.11.12, 11:14
                                                    Planowana cesarka jest bezpieczniejsza dla dziecka (0.8% kontra 1,5% przy po
                                                    > rodzie sn)


                                                    o tym czytalam gdzies

                                                    wreszcie jakis rozsadny glos
                                                  • ashraf Re: Piąta cesarka 26.11.12, 12:15
                                                    Ja w ogole odnosze wrazenie, ze na forach sa tylko dwie opcje porodu:
                                                    - sn, najlepiej z chorami anielskimi w tle, ze swiecami, w liliowej sali, z hipnoza, w wodzie, pod drzewem itd. (klimat), do tego znieczulenie, ktore nie skutkow ubocznych (typu przedluzenie II fazy porodu, czestsze naciecie, kleszcze i vacuum), a potem po godzinie skaczesz juz na stepie, a wszystkie komplikacje typu rozciagniecie drog rodnych czy bol podczas seksu to wymysly wydelikaconych idiotek, ew. wynik zle prowadzonych porodow
                                                    - cc - zabieg kosmetyczny, mozna miec nawet 15 bez konsekwencji, po godzinie wstajesz, idziesz pod prysznic, zajmujesz sie dzieckiem, zero bolu po, a jak boli, to znaczy, ze jestes nienormalna albo wybralas nie dosc ekskluzywna klinike.
                                                    Szkoda, ze nikt nie powie wprost, ze i sn i cc nie naleza do przyjemnosci i zdarzaja sie komplikacje, ktorych nigdy i w zaden sposob nie da sie w 100% uniknac.
                                                  • larrisa Re: Piąta cesarka 26.11.12, 16:56
                                                    ashraf napisała:

                                                    > Ja w ogole odnosze wrazenie, ze na forach sa tylko dwie opcje porodu:

                                                    Przez skromność zapomniałaś dodać, że na szczęście jeszcze jesteś ty, niezawodna ze szwajcarskim kagankiem oświaty big_grin
                                                  • ashraf Re: Piąta cesarka 26.11.12, 17:41
                                                    Na szczescie nie tylko ja staram sie dostrzegac wady i zalety obu opcji. Ty za to poza zlosliwosciami i swoimi JA oraz MNIE niewiele wnosisz do dyskusji, najmniej zas konkretnych argumentow.
                                                  • donkaczka Re: Piąta cesarka 26.11.12, 15:46
                                                    szkoda, ze nie siegnelas do zrodel
                                                    to co cytujesz, to nie wyniki badan, tylko informacje ze strony praktyki lekarskiej, ktore dosc wybiorczo traktuja badania, na ktorych sie opieraja ich stwierdzenia
                                                    w tych badaniach nawet nie ma mowy o roznicach w ryzyku miedzy sn a cc, a juz na pewno nic o mniejszym ryzyku przy cc, za to duzo wnioskow jest opartych o teoretyczne modele, z kolei bazujace na wielu zalozeniach i przypuszczeniach, wiec wszystko jest dosc plynne

                                                    mountainviewmidwives.com/documents/Electivecsectionandneonataldeath.pdf
                                                    co do dysksusji - dobrze, ze takie sa, zreszta nie bez powodu prowadzi sie statystyki i robi badania, cesarek z wyboru jest coraz wiecej i dobrze jest badac, czy na pewno jest to lepsze rozwiazanie (i nie bierzemy tu pod uwage ginekologow zywotnie zainteresowanych przeprowadzeniem intratnej operacji)
                                                  • ashraf Re: Piąta cesarka 26.11.12, 15:56
                                                    Zrodla sa podane. Autor opiera sie na wynikach badan naukowych, a nie na wlasnych wymyslach i obserwacjach. Masz zastrzezenia co do zrodel? Podaj konkrety. Badania jak najbardziej dotycza roznic w smiertelnosci przy cc naglym, planowanym i sn.
                                                  • donkaczka Re: Piąta cesarka 26.11.12, 19:42
                                                    no przeciez podalam ci link do badan, na ktorych oparte sa stwierdzenia, ktore przetlumaczylas ze strony praktyki ginekologicznej
                                                    i te badania nie przystaja jakos do tego, co jest na stronie napisane, to sie zdaje sie nazywa manipulowanie zrodlami, wystarczy podac jakies przypisy w nawiasach i konczy sie dociekanie dla wielu ludzi

                                                    nie wiem jakie konkrety mam ci jeszcze podac? skoro zrodlo to za malo?
                                                  • ashraf Re: Piąta cesarka 26.11.12, 19:59
                                                    To Twoja interpretacja danych. Nie widze powodu, zeby zakladac, ze jestes w tym bardziej kompetentna niz lekarz z dluga praktyka. Zreszta wyniki z tabel bynajmniej nie przecza stwierdzeniom z zalinkowanego przeze mnie artykulu. Nie wiem zreszta za bardzo co probujesz nam udowodnic - nikt nie przeczy, ze po cc wystepuja komplikacje. Wystepuja one rowniez w wyniku sn - to jest nie do przewidzenia. Czy koniecznie trzeba wartosciowac ktore sa dla kogo gorsze? Ja np. nie mam ochoty na naciecie, ktore nawet u CH wykonywane jest w co 3 przypadku. Raczej trudno nazwac to rzadkim zjawiskiem. Czy mam prawo wybrac - blizna na brzuchu lub na kroczu?
                                                  • ichi51e Re: Piąta cesarka 03.10.14, 12:04
                                                    Roznica jest taka ze przy dobrym sn nie bedzie zadnych skutkow ubocznych - ba 1% w stanach deklaruje ze porod byl bezbolesny. A po najlepszym cc i tak masz blizne.
                                                  • ashraf Re: Piąta cesarka 03.10.14, 12:09
                                                    Krocze i tak sie zmienia - nawet przy najlepszym sn. Choc oczywiscie nie twierdze, ze to ma znaczenie dla kazdego, ani ze jest to decydujacy argument za cc.
                              • carmita80 Re: Piąta cesarka 25.11.12, 21:45
                                princesswhitewolf napisała:

                                > Donkaczka,
                                > Bo komplikacje posn sa czestsze choc w cc bywaja grozniejsze. Po sn co druga ko
                                > beita ma jakies problemy

                                Co druga? Jakies ma problemy? big_grin
                                A jakie? No ja tez nie znam.takich, a znam wiele kobiet, wiekszosc wielorodki 3+ w roznym wieku.
                                • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 21:50
                                  U mnie w rodzinie wypalanka nazerki w pare miesiecy po porodzie i hemoroidy miala/ma kazda praktycznie. Jestescie otoczone samymi szczesciarami. Na szczescie obylo sie bez zakrzepicy zyl i innych takich tam wadajqcych tego i owego.
                                  • mika_p Re: Piąta cesarka 25.11.12, 23:43
                                    princesswhitewolf napisała:
                                    > U mnie w rodzinie wypalanka nazerki w pare miesiecy po porodzie i hemoroidy
                                    > miala/ma kazda praktycznie.

                                    Pierwsze słyszę, że nadżerka ma związek z porodem sn...
                                    Ja miałam jeszcze przed ciążą. Owszem, po porodzie miałam wymrażaną, bo się odnowiła po wypalaniu, ale lekarka uprzedzała, ze tak może być. Wymrażanie było skuteczne, już naście lat, po drodze kolejna ciąża i poród sn

                                    Czy dla swoich badań statystycznych spytałaś każdą praktycznie, czy przed ciążą bywala u ginekologa regularnie i czy czasem nadżerka nie pojawiła się przed ciażą?
                                  • ichi51e Re: Piąta cesarka 03.10.14, 12:08
                                    A ja ni nadzerki ani hemoroidow nie dostalam tongue_out
                    • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:29

                      Ci co nie żyją, nie piszą.

                      Wiec jak kiedys bedziesz miala koniecznosc operacji powiedz ze sie jej nie poddasz bo sie boisz narkozysmile)))
                      Nie no prosze cie, coz to za argumentacja?
                      Ludzie nie maja wyboru. Przechodza operacje i zyja dalej.
                      • larrisa Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:39
                        princesswhitewolf napisała:

                        >
                        > Ci co nie żyją, nie piszą.
                        >
                        > Wiec jak kiedys bedziesz miala koniecznosc operacji powiedz ze sie jej nie podd
                        > asz bo sie boisz narkozysmile)))

                        Skąd taki wniosek?
                        Poddam się, to oczywiste, ale nie będę hasać po forum i beztrosko udowadniać jaki to lajcik.
                        • princesswhitewolf Re: Piąta cesarka 25.11.12, 19:57
                          Larissa, albo lajcik albo wlosy z glowy huh? Nic po srodku?

                          Slowem czeka cie zycie pelne dramatow i emocji z takim podejsciem jak bedziesz sie starzec
                          Zwiekiem kobiety np majace endometrioze co 2-3 miesiace maja narkoze ogolna i zabieg. Ot zycie. Narkoza nie jest taka straszna.
                          • larrisa Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:03
                            Dziewczyno, kolejnej osobie zarzucasz to samo.
                            To ty przedstawiasz pewne sprawy jako lajcik.
                            To ty piszesz, "miałam dwie narkozy i żyję". No i super, mnóstwo ludzi żyje, ale są też tacy co nie żyją. I fakt, nie ma co dramatyzować, ale ty przesadzasz w drugą stronę.
                            Niech zgadnę, czeka cię cc?
                            • lauren6 Re: Piąta cesarka 26.11.12, 13:24
                              princesswhitewolf pisze spokojnie i wyraża swoją opinię na temat. To ty tradycyjnie jesteś agresorem w tym wątku i wypisujesz swoje bajania.
                              Po pierwsze nie wiem po co straszysz narkozą, skoro w dzisiejszych czasach narkozę podaje się jedynie przy nagłych cesarkach, gdy zabieg trzeba wykonać błyskawicznie, bo zagrożone jest życie matki lub dziecka. W pozostałych przypadkach jest znieczulenie PP lub ZZO. Od tego się nie umiera.
                              Po drugie bajasz o jakiś bliżej nie określonych przypadkach śmiertelnych po cesarce. Ręce opadają. Przeczytaj sobie wyżej post ashraf. Raz jeden, drugi i trzeci, może coś w głowie pozostanie. Cesarka planowana jest niemal równie bezpieczna jak idealny poród sn. W Polsce zamiast badać śmiertelność po cesarkach na życzenie, bada się śmiertelność po cesarkach wykonywany dla ratowania życia. Jak kobieta ma ciężką chorobę kardiologiczną, rodzi przez cc i umrze na stole operacyjnym to czego wina? Chorego serca czy cesarki? Porodu naturalnego na pewno by nie przeżyła, przy cesarce ona i dziecko mają jakieś szanse. CC wykonuje się dla ratowania życia. Ktoś kiedyś ratował życie matki lub dziecka porodem sn?

                              Jeśli kobieta boi się bólu i konsekwencji porodu, niech w ogóle nie zachodzi w ciążę. Nie ma takiego obowiązku. Za to skrajnym idiotyzmem jest dla mnie straszenie ciężarnych forumowiczek cesarskim cięciem i wizją śmierci od narkozy.

                              Cieplutki newsik prosto z Polski:
                              lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,12907829,Oplakuje_corke__rodzila__a_lekarzy_nie_bylo__REPORTAZ_.html?as=2
                              tu prędzej zejdziesz z tego świata z powodu braku cesarki, a nie jej konsekwencji.
                              • ashraf Re: Piąta cesarka 26.11.12, 13:32
                                W tym watku nikt nie bedzie czytal wynikow badan, statystyk. Najwazniejsze, ze JA nie mialam klopotow po sn, wiec jak to mozliwe, ze 1 czy 2 kobiety na 3 doswiadczaja komplikacji? Skoro MNIE sie nie przytrafilo, to znaczy, ze sie po prostu nie zdarza. Zdarzaja sie za to, w ilosciach hurtowych i wszystkim smierci i wieloletnie komplikacje po cesarce, bo przeciez czyjas siostra dochodzila do siebie x lat po narkozie.
                                W takim razie od dzisiaj zaczynam twierdzic, ze usuniecie guza piersi to bulka z mlekiem, wskakujesz na stol, po narkozie jestes w euforii, odmawiasz lekow przeciwbolowych (wiec rany pooperacyjne nie bola!! nikogo i nigdzie!!), wychodzisz na zadanie do domu, a na drugi dzien rezygnujesz z L4 i idziesz do pracy. No i niech mi ktos powie, ze jest inaczej! Przeciez JA tak mialam, i to dwa razy! A jak sie ktoras boi, to idiotka i egoistka.
                                • larrisa Re: Piąta cesarka 26.11.12, 16:53
                                  ashraf napisała:

                                  > W tym watku nikt nie bedzie czytal wynikow badan, statystyk. Najwazniejsze, ze
                                  > JA nie mialam klopotow po sn, wiec jak to mozliwe, ze 1 czy 2 kobiety na 3 dosw
                                  > iadczaja komplikacji?

                                  A kto tu takie tezy stawia? Przecież to princess ciągle jedno i to samo pisze - że najwięcej powikłań jest po sn. I z tym kobiety, które mają trochę więcej doświadczeń i wiedzy niż princess polemizują.
                                  Rozumiem jednak, że księzniczka pisze po twojej linii, więc już na to nie zwrócisz uwagi, z uporem godnej lepszej sprawy twierdząc, że to odwrotna opcja tworzy tu karkołomne teorie.


                                  • ashraf Re: Piąta cesarka 26.11.12, 17:15
                                    Princess pisze, ze po porodach sn czesciej wystepuja powiklania i jest to prawda, wynika to z samej fizjologii porodu. Nie sa to natomiast tak ciezkie powiklania jak przy cc. Mamy wiec wybor - czeste powiklania po sn, lub rzadsze, ale z reguly powazniejsze po cc. Wystarczy czytac ze zrozumieniem.
                                    • larrisa Re: Piąta cesarka 26.11.12, 17:23
                                      Tak, to jest prawda twoja i princess. Już to bardzo ładnie wytłumaczyła mama kotula w tym wątku, więc nie będę powtarzać.
                                      • ashraf Re: Piąta cesarka 26.11.12, 17:43
                                        Moja, Princess, wielu lekarzy oraz kobiet, ktore nie sa zafiksowane na jeden sposob rodzenia. Przy czym najciekawsze, ze kobiety, ktore wybieraja cc nie oceniaja tych, ktore wola sn jako idiotki bez wiedzy i wygodnickie, a w druga strone jakos tak nie jest...
                                        • larrisa Re: Piąta cesarka 26.11.12, 17:53
                                          ashraf napisała:

                                          > Moja, Princess, wielu lekarzy oraz kobiet, ktore nie sa zafiksowane na jeden sp
                                          > osob rodzenia.

                                          Aha, czyli ten kto twierdzi inaczej niż twoja paczka jest zafiksowany.
                                          No niezły argument, z tradycjami, pamiętam go jeszcze z przedszkola, "kto myśli inaczej jest gupi" z tym się nie da polemizować.


                                          > Przy czym najciekawsze, ze kobiety, ktore wybieraja cc nie oceni
                                          > aja tych, ktore wola sn jako idiotki bez wiedzy i wygodnickie, a w druga strone
                                          > jakos tak nie jest...

                                          W odwrotną stronę bywa, że masochistki, matki polki, nawiedzone etc, etc...

                                          Więc jeśli już faktycznie chcesz uchodzić za osobę obiektywną, to bądź nią.
                                          • ashraf Re: Piąta cesarka 26.11.12, 18:18
                                            Byloby milo, gdybys przestala mnie okreslac mianem "paczki", gdyz prezentuje swoje wlasne poglady. I daleka jestem od idealizowania zarowno cc, jak i sn.
                                            Wskaz mi prosze w tym watku kto ponizal kobiety preferujace sn. Bo jak na razie widzialam tylko pogardliwy stosunek do opcji przeciwnej-
                                            • larrisa Re: Piąta cesarka 26.11.12, 18:33
                                              Prezentujesz swoje poglądy, ale przecież powołujesz się na innych...czy słowo "paczka" jest słowem obraźliwym, chyba nie?

                                              > Wskaz mi prosze w tym watku kto ponizal kobiety preferujace sn. Bo jak na razie
                                              > widzialam tylko pogardliwy stosunek do opcji przeciwnej-

                                              Hmm...odnoszę się do twojej wypowiedzi:

                                              >Przy czym najciekawsze, ze kobiety, ktore wybieraja cc nie oceniaja tych, ktore wola sn jako >idiotki bez wiedzy i wygodnickie, a w druga strone jakos tak nie jest...

                                              Czy napisałaś, że chodzi ci o kobiety wybierające cc w tym wątku? Chyba nie, zresztą które to kobiety w tym wątku wybierają cc, nawet princess, jak twierdzi, chce rodzić sn, co jest mało logiczne, skoro, jak sama pisze, jest po nim więcej powikłań.
                                              Ale nawet pozostając wyłącznie przy tym wątku - poważnie widzisz tu pogardliwy stosunek do kogokolwiek - bo ja widzę jedynie polemikę z bardzo naciąganymi teoriami jakie przedstawia princess.
                                              • ashraf Re: Piąta cesarka 26.11.12, 19:16
                                                Powolalam sie na princess, co nie oznacza, ze mamy takie same poglady i mozna nas okreslac mianem "paczki", ktore to okreslenie zreszta funkcjonuje lepiej w odniesieniu do mlodziezy licealnej niz doroslych kobiet wink
                                                I to wlasnie princess dopytywalyscie, czy "niech zgadne - bedziesz miala cc", tak jakby taka decyzja swiadczyla o brakach umyslowych i skrzywieniu w temacie uncertain/
                                                Tylko raz, na zamknietym forum dla mam spodziewajacych sie dziecka w tym samym miesiacu co ja, trafilam na ciekawa dyskusje, w ktorej padly argumenty obu stron bez obrzucania sie blotem i podejscia "moja opcja jest najlepsza dla wszystkich".
                                                Wracajac do tematu watku, nigdy nie zrozumiem kobiet decydujacych sie na liczne potomstwo, jezeli musi ono przyjsc na swiat przez cc. Badania pokazuja znaczne ryzyko komplikacji od trzeciego ciecia w gore. Oczywiscie w jednostkowych przypadkach mozna wykluczyc wiekszosc czynnikow ryzyka, ale ogolnie wielokrotne cc to nieodpowiedzialnosc i szafowanie zdrowiem swoim i dziecka. Dlatego tez uwazam, ze jednym z najwazniejszych czynnikow przy podejmowaniu decyzji o sposobie porodu (zakladajac, ze ma sie na to wplyw), powinna byc planowana liczebnosc rodziny. My oboje nie chcemy miec wielu dzieci, nasze optimum to 2 i potem prawdopodobnie podwiazanie jajnikow. W przypadku osob niezdecydowanych lepiej nie wykluczac sobie w przyszlosc mozliwosci powiekszenia rodziny.
                                                • larrisa Re: Piąta cesarka 26.11.12, 19:43
                                                  ashraf napisała:

                                                  > Powolalam sie na princess, co nie oznacza, ze mamy takie same poglady

                                                  Macie taki sam pogląd, że po porodzie sn jest więcej komplikacji - sama tak napisałaś, ale ok rozumiem, że jednak masz inny pogląd. Więc jaki w końcu, bo można się zgubić?

                                                  > I to wlasnie princess dopytywalyscie, czy "niech zgadne - bedziesz miala cc", t
                                                  > ak jakby taka decyzja swiadczyla o brakach umyslowych i skrzywieniu w temacie :
                                                  > //

                                                  O skrzywieniu w temacie wybór cc może jak najbardziej świadczyć. Zazwyczaj skoro ktoś coś wybiera to dlatego, że widzi więcej plusów - odwrotne zjawisko to rzadkość.
                                                  O brakach umysłowych sama sobie dopowiedziałaś. A niestety dopowiadania bardziej świadczy o tobie, z jakiś powodów tak sobie to pytanie zinterpretowałaś, choć nigdzie nie padło hasło o brakach umysłowych. Więc jak sama widzisz nie udało ci się wykazać, że wściekłe zwolenniczki sn zaatakowały w tym wątku wyważone i łagodne zwolenniczki cc.
                                                  • ashraf Re: Piąta cesarka 26.11.12, 20:02
                                                    Sama widzisz, ze dla Ciebie wybor cc swiadczy o skrzywieniu w temacie - czyli wartosciujesz. Nie miesci Ci sie w glowie, ze ktos moze miec inne preferencje co do wlasnego ciala niz ty. Ja nie oceniam Twoich porodow - najwazniejsze, ze Ty jestes z nich zadowolona.
                                                    Co do princess, to zgoda co do faktu czestego wystepowania powiklan po sn nie oznacza automatycznie tych samych pogladow i nie daje innym prawa do okreslania nas jako paczka. Teraz zrozumialas? A juz chocby i to, ze ona woli sn, a ja cc powinno Ci ta prosta zaleznosc uswiadomic. I wyobraz sobie, ze mimo tej podstawowej roznicy nie obrzucamy sie nawzajem blotem!
                                                  • larrisa Re: Piąta cesarka 26.11.12, 21:27
                                                    ashraf napisała:

                                                    > Sama widzisz, ze dla Ciebie wybor cc swiadczy o skrzywieniu w temacie - czyli w
                                                    > artosciujesz.

                                                    Tak na szybko bo nuży mnie tłumaczenie oczywistości. Nic nie wartościuję, bo nie stwierdzę, że kto wybiera cc ten skrzywiony. Natomiast oczywistym jest, że jak ktoś wybiera/wybrał jakiś model porodu dla siebie, to będzie go bronił, czasem nawet przekłamując rzeczywistość, w tym sensie skrzywiony. Tak właśnie robi princess w tym wątku, stąd podejrzenia, że "utwierdza" się w decyzji, prezentuje subiektywne odczucia, a nie fakty. Czyli "skrzywia" rzeczywistość, co jest nagminne tu na forum, a i princess dała tego dowody w nie pierwszym wątku (np. wątek o późnym macierzyństwie, a w którym udowadnia, że ludzie się nie starzeją i nie chorują z wiekiem)

                                                    Nie miesci Ci sie w glowie, ze ktos moze miec inne preferencje co
                                                    > do wlasnego ciala niz ty.

                                                    Ło matko, strasznie ciężkie do pojęcia.

                                                    > Co do princess, to zgoda co do faktu czestego wystepowania powiklan po sn nie o
                                                    > znacza automatycznie tych samych pogladow i nie daje innym prawa do okreslania
                                                    > nas jako paczka.

                                                    Masz taki sam pogląd - bo to pogląd, nie obiektywny fakt naukowy. Co jest chyba oczywistym, że z powodu 1 wspólnego poglądu nie zakładam, że całą resztę poglądów macie zbieżnych.
                                                    Wycofuję słowo "paczka" to widzę, że jesteś przewrażliwiona w temacie. Ludzie obrażają się o byle co. Więc ok, nie tworzysz z nikim "paczki".

                                                    I wyobraz sobie, ze mimo tej podstaw
                                                    > owej roznicy nie obrzucamy sie nawzajem blotem!

                                                    Ojej. Tyle, że tu nikt nie obrzucał się błotem, co bardzo chcesz udowodnić.
                                                  • ashraf Re: Piąta cesarka 26.11.12, 22:08
                                                    Skrzywienie oznacza brak obiektywizmu w temacie i naginanie faktow. Istnieje jeszcze opcja swiadomosci wad i zalet obu rozwiazan i podjecia decyzji co do wlasnej osoby bez rozciagania swojego pogladu na ogol. I widze, ze jednak stwierdzenie "masz prawo wybrac jak twoje dziecko przyjdzie na swiat" wielu osobom przez usta nie przejdzie.
                                                  • larrisa Re: Piąta cesarka 27.11.12, 10:00
                                                    ashraf napisała:

                                                    > Skrzywienie oznacza brak obiektywizmu w temacie i naginanie faktow.

                                                    Włąsnie o tym piszę.

                                                    Istnieje je
                                                    > szcze opcja swiadomosci wad i zalet obu rozwiazan i podjecia decyzji co do wlas
                                                    > nej osoby bez rozciagania swojego pogladu na ogol.

                                                    Gdzieś istnieje, ale w tym wątku nie zaistniała.

                                                    > I widze, ze jednak stwierdze
                                                    > nie "masz prawo wybrac jak twoje dziecko przyjdzie na swiat" wielu osobom przez
                                                    > usta nie przejdzie.

                                                    I tak trzymaj. Dzięki takim przekonaniom zawsze możesz czuć się "tą lepszą".
                                                  • ashraf Re: Piąta cesarka 27.11.12, 10:04
                                                    Skoro uwazasz, ze tylko Ty masz racje i dotyczy ona wszystkich, to faktycznie nie ma o czym rozmawiac.
                                                  • ashraf Re: Piąta cesarka 26.11.12, 20:23
                                                    A jesli chodzi o czestsze wystepowanie powiklan przy sn, to prosze:
                                                    clinicalevidence.bmj.com/x/pdf/clinical-evidence/en-gb/systematic-review/1401.pdf
                                                  • ichi51e Re: Piąta cesarka 03.10.14, 12:14
                                                    Masz screena? bo dostepu nie mam sad
                              • larrisa Re: Piąta cesarka 26.11.12, 16:47
                                lauren6 napisała:

                                > Po pierwsze nie wiem po co straszysz narkozą, skoro w dzisiejszych czasach nark
                                > ozę podaje się jedynie przy nagłych cesarkach, gdy zabieg trzeba wykonać błyska
                                > wicznie, bo zagrożone jest życie matki lub dziecka.

                                Co ty pleciesz? Czytasz coś zanim atakujesz, czy reagujesz na nick?
                                Ja nigdzie nie piszę o narkozie przy cesarkach.
                                O narkozie piszę w odpowiedzi na słowa princess, która stwierdza cytuję "miałam dwie narkozy i żyję".
                                No i owszem, mnóstwo (większość) osób przechodzi narkozę bez problemu. Czy to jednak znaczy, że wszystkie? Osobiście znałam chłopaka, który z narkozy się nie wybudził, a miał mieć dość prosty zabieg ortopedyczny.


                                > Po drugie bajasz o jakiś bliżej nie określonych przypadkach śmiertelnych po ces
                                > arce. Ręce opadają.

                                Dobrze, że ręce ci opadają , na szczęście mózg ci się nie lasuje, ale o to byłoby trudno.
                                Wymiana zdań nie dotyczyła narkozy przy cc, jak sobie uroiłaś, tylko przy operacjach w ogóle.
                                Twoja psiapsiółka princess przecież nie miała żadnych cesarek, tylko inne zabiegi/operacje gdzie była poddana narkozie. I o tym rozmawiamy.

                                Więc całe twoje święte oburzenie trafiło kulą w płot.
                                • lauren6 Re: Piąta cesarka 26.11.12, 19:01
                                  > Wymiana zdań nie dotyczyła narkozy przy cc, jak sobie uroiłaś, tylko przy opera
                                  > cjach w ogóle.
                                  Ja tu widzę wątek poświęcony cc, a nie operacjom ortopedycznym. I wspominanie o śmierci przy narkozie w kontekście cc "Ci co nie żyją, nie piszą." to czysta demagogia. Narkozę przy cc podaje się tylko w przypadkach zagrożenia życia, więc dla rodzącej i tak mniejsze jest ryzyko, że umrze od tej narkozy niż od krwotoku, zakażenia czy zatrzymania akcji serca.

                                  PS. Urojenia i mania prześladowcza dobrze o tobie nie świadczą.
                                  • larrisa Re: Piąta cesarka 26.11.12, 19:36
                                    No tak, bo nigdy tak się nie dzieje, że w wątkach pojawiają się tematy poboczne.

                                    Princess pisze o operacjach, przeszczepach skóry, narkozie w ogóle - nie tylko w kontekście cc.

                                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,140711365,140718503,Re_Piata_cesarka.html
                                    Na logikę, zastanów się, jak mogę pisać do kogoś o narkozie przy cc, skoro odpowiadam na posta kobiety, która stwierdza, że narkoza to nic takiego bo "miała dwie narkozy i żyje" a równocześnie ta sama kobieta pisze, że nigdy nie rodziła. Dla ciebie to za trudne do pojęcia, że skoro nie rodziła a pisze o narkozach, to nie mogły to być narkozy przy cc?
                                    Jak już pisałam odniosłam się do stwierdzenia, że "narkoza to nic takiego", co zresztą, prócz ciebie, inne kobiety uczestniczące w rozmowie zrozumiały, więc nie imputuj mi tu, że straszę śmiercią kobiety ciężarne, bo to żałosne jest, nawet jak na poziom tego forum.

                                    > PS. Urojenia i mania prześladowcza dobrze o tobie nie świadczą.

                                    Nie łapię o co ci chodzi, ale nie tłumacz.
                          • kosher_ninja Re: Piąta cesarka 26.11.12, 13:26
                            Aż odpowiem, bo po przeczytaniu tego wątku nie wiem, czy się śmiać, czy płakać.
                            Moja osobista siostra po operacji na endo (torbiel na jajniku) dochodziła do siebie przez PÓŁ roku. Narkozę zniosła tragicznie, a po samej operacji schudła 10 kg. Jakby miała mieć takie operacje (hehehe, nie wiem, skąd to wzięłaś) raz na 2-3 miesiące, to obawiam się, ze już dawno by nie żyła.

                            A jeszcze do tej dyskusji wyżej, o tych hemoroidach po sn i braku hemoroidów po cc - oj, żebyś i tu się nie zdziwiła. Jak mnie po cc dopadły, to... Nie chce mi się nawet o tym pisać. Poszłam do proktologa ze zdziwieniem, że jak to?? Ja po cc, a hemoroidy mam. A tu zonk, bo hemoroidy są od ciąży, a nie od porodu sad
                        • carmita80 Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:37
                          larrisa napisała:

                          > princesswhitewolf napisała:

                          > Skąd taki wniosek?
                          > Poddam się, to oczywiste, ale nie będę hasać po forum i beztrosko udowadniać ja
                          > ki to lajcik.

                          smile no wlasnie, mialam cc z koniecznosci, dziecko pomimo ze byl to 29 tydz. mialo urodzic sie sn a niestety ulozylo sie poprzecznie na dzien przed wywolaniem porodu, czasu juz nie bylo (infekcja) wiec operacja i to w znieczuleniu calkowitym, balam sie bardzo, bardzo. Dobrze, ze nie mialam za duzo czasu na rozmyslania i goraczke bo byloby jeszcze gorzej. Swiadomie, bez wskazan za nic nie zdecydowalabym sie na cc.
              • 45rtg Re: Piąta cesarka 13.05.19, 09:06
                princesswhitewolf napisała:

                > Kobiety zyja bez macicy tez. Histerektomia to cos co ma co 5ta kobieta w pewn
                > ym wieku. Sa kobiety po porodzie naturalny jakim wypada macica i maja tysiace i
                > nnych powiklan od nadzerek, przez problemy z odbytem, zrosty w pochwie i proble
                > m z seksem. Problemy mozna miec we wszystkich

                Tak, tak. A diesel musi dymić, a katalizator jak grzechocze, to się fleksem wytnie. Taka medycyna a'la mechanik Krzysiek.
                • lauren6 Re: Piąta cesarka 13.05.19, 10:11
                  A Ty po ilu powodach jesteś, że się wymądrzasz w tym wątku?
                  • lauren6 Re: Piąta cesarka 13.05.19, 10:11
                    *porodach
                  • 45rtg Re: Piąta cesarka 13.05.19, 10:19
                    lauren6 napisała:

                    > A Ty po ilu powodach jesteś, że się wymądrzasz w tym wątku?

                    Klasyka braku argumentów smile
                    Sorry, lalka, ale czy to macica, czy to pęcherzyk żółciowy, czy to spoidło wielkie - to nie jest tak, że "ciachniemy i spoko, bez tego można żyć". To jest uszkodzenie organizmu. Nawet, jeżeli ratuje życie.
    • lacitadelle Re: Piąta cesarka 25.11.12, 17:38
      Pytałam lekarza o liczbę możliwych cesarek po swojej drugiej - powiedział, że ograniczenie do trzech to melodia przeszłości i że mogę jeszcze spokojnie rodzić i rodzić. Inny na kontrolnym usg stwierdził, że jestem pięknie pozszywana, prawie jak nowa i również nie dawał żadnych ograniczeń na kolejne ciąże. Po porodzie leżałam z kobietą i jej szóstym dzieckiem, trzeci naturalny poród skończył się poważnymi komplikacjami, potem miała już cc i bardzo sobie chwali, lekarze dają jej zielone światło na kolejną ciążę.
      • drzewozaoknem Re: Piąta cesarka 25.11.12, 17:58
        Dzięki za odpowiedź. Dziewczyna jest pod stałą opieką lekarza, więc mam nadzieję,że miała to zielone światło, o którym piszesz.
    • hermenegilda_zenia Re: Piąta cesarka 25.11.12, 20:01
      Znany mi lekarz położnik opowiadał historię swojej pacjentki, która miała 5 cesarek, tyle że baba najwyraźniej "szła na żywioł" z planowaniem rodziny, krótko mówiąc były to ciąże w wyniku zaniedbań w temacie antykoncepcji. Dostała niezły opier...ol za narażanie swojego życia, bo macica zdaniem lekarza była w stanie grożącym samoistnym pęknięciem i to nie przy porodzie, tylko w czasie ciąży. Z tego co mówił, to podwiązał jej jajowody, bo kolejnej ciąży z wielkim prawdopodobieństwem by nie przeżyła.
    • amonette Re: Piąta cesarka 26.11.12, 11:13
      Ciekawe, co na to jej lekarz prowadzący. I mąż pani, bo bez niego raczej nici z rozmnażania.
      Ja szczerze mówiąc przy opisanym podejściu pomyślałabym o namówieniu jej do wizyty u innego specjalisty niż ginekolog.
      • mama-tyma Re: Piąta cesarka 26.11.12, 11:56
        ja rodziłam 3 razy cc w przeciągu 4,4 lat, gdybym planowała więcej dzieci to bym miała kolejne cc, zielone światło od lekarza mam, każda moja ciąża była zaplanowana i przedyskutowana z lekarzem
        • amonette Re: Piąta cesarka 26.11.12, 12:44
          Ale raczej nie miałaś pomysłów w stylu "jedna cesarka na rok"? uncertain
          • ledzeppelin3 Re: Piąta cesarka 26.11.12, 18:10
            Chyba tu nie było o powikłaniu, które jest wcale nierzadkie po cięciu, a jest upierdliwe- mianowicie wszczep błony endometrium w bliznę (endometrioza w bliźnie), oczywiście same powikłania gojenia typu bliznowiec, zrosty i możliwość niepłodności z tego powodu. Po porodzie drogami natury- osłabienie mięśni dna miednicy, wysiłkowe nietrzymanie moczu- przy dużym płodzie i bardzo szybkim parciu bądź długim i nieskutecznym parciu. Każdy sam sobie musi rozważyć za i przeciw. Jeśli matka i dziecko są zdrowe, płód jest prawidłowo połozony i ułożony, nie ma zakażenia wewnątrzmacicznego czy innych stanów chorobowych, nie ma niestosunku porodowego, najlepszy i dla matki i dla dziecka jest poród drogami natury. W przypadku chorób matki lub płodu- cięcie zdecydowanie.
    • ophelia78 Re: Piąta cesarka 02.10.14, 20:04
      >Czy znacie kobiety, które miały tyle cesarek?

      Nie znam, nie koleguję się z wariatkami.
      Naparwdę, ludzi którzy wpadli na pomysł piątej ciązy po 4 cc powinno się sterylizować, zeby na kolejne pokolenia nie przekazywali genu głupoty i nieodpowiedzialności. Albo przynajmniej wyrzucać z systemu ubezpieczeń zdrowotnych, niech sami płacą za swoje fanaberie.
      • ropucha125 Re: Piąta cesarka 03.10.14, 11:36
        Do Ophelii78- droga Ophelio, może byś się zastanowiła co piszesz, bo naprawdę obrażasz ludzi, których dzieci będą płaciły na Twoją emeryturę. Nie ważne w jaki sposób przyjdą na świat.
        Po za tym czasem antykoncepcja zarówno naturalna, mechaniczna jak i hormonalna bywa zawodna i co wtedy ? Matka ma wybrać aborcję ???? Ja wolę już mieć kolejną cesarkę. Gdyby to było niemożliwe lekarze po 2 czy 3 cc wycinali by kobietom macice, a nie chcą tego robić nawet na wniosek samej operowanej.
        Dziękuję za uwagę.
    • anika772 Re: Piąta cesarka 02.10.14, 20:06
      Znam panią, mocno po 50, która miała 4 cesarki, robione starą metodą, czyli długie pionowe cięcie, żadne tam 10 cm pod linią bikini i rozsuwanie mięśni.
      Żyje, ma się dobrze, dzieci, już dorosłe, także.
    • czar_bajry Re: Piąta cesarka 02.10.14, 23:46
      ja miałam 3 cc i lekarz kategorycznie zabronił mi czwartej ciąży.
      • aguar Re: Piąta cesarka 03.10.14, 08:44
        Zgadza się, większość lekarzy po trzech odradza dalszy rozród. Oczywiście każdy z nich zna przypadki, kiedy było więcej cesarek i wszystko ok, ale statystycznie ryzyko jest zbyt duże.
    • wielorodka Re: Piąta cesarka 10.05.19, 18:55
      Witam.
      Mnie w tym roku czeka 5 cc, czy są tu na forum jakieś mamy które przeszły już 5 cesarek?
      Strasznie się boję tej cesarki..
      • juuuu7 Re: Piąta cesarka 10.05.19, 19:34
        Hmmm....a co na to lekarz?
        • wielorodka Re: Piąta cesarka 10.05.19, 20:21
          A lekarz.. Hmm.. Przyznam że mnie nieźle przestraszył.. Stwierdził że 5 cesarka to już rzeźnia
          • juuuu7 Re: Piąta cesarka 10.05.19, 20:39
            Poszukac takiego co tak nie uwaza.
            Przed ciaza nie konsultowalas sie?
            • 45rtg Re: Piąta cesarka 13.05.19, 09:09
              juuuu7 napisał(a):

              > Poszukac takiego co tak nie uwaza.

              Taaa.... A lekarza dobieram pod kątem tego, żeby mi mówił to, co chcę usłyszeć.
              • juuuu7 Re: Piąta cesarka 17.05.19, 12:25
                Ona juz jest w ciazy i bedzie miala 5ta cesarke. Czyli wg Ciebie lepiej miec lekarza ktory rece zalamuje?
                • bulzemba Re: Piąta cesarka 17.05.19, 12:54
                  Jeśli lekarz który nad nią ręce załamuje to ten sam który miał ją pod nożem i po prostu wie co w tej trawie piszczy to zmienianie lekarza na takiego który nie widzi problemu nie jest dobrym pomysłem.
    • aka-tka Re: Piąta cesarka 10.05.19, 21:07
      Zazdroszczę. Jestem po dwóch cc, moje marzenie to trójka dzieci, jednak po drugiej lekarz operujący powiedział ze trzecia ciąża byłaby już dość ryzykowna. Wtedy nie spytałam z jakiego powodu, teraz żałuje. A boje się ryzykować, nawet jeśli dostane przyzwolenie lekarza prowadzącego, ciagle będę panikować, ze coś może się stać
      • kandyzowana3x Re: Piąta cesarka 11.05.19, 00:28
        Lekarz mnie operujacy na koniec powiedzial, do zobaczdnia przy trzeciej smile.
        • leann32 Re: Piąta cesarka 11.05.19, 07:36
          Ja tez mialam trzy cesarki. Bez zadnych komplikacji, bardzo dobrze je znioslam. Znajoma 4, tez bez problemow.
          Kolezance 4 lata po pierwszej pekla macica, przeszla skomplikowana operacje a w srodku miala istny meksyk, zrosty, poprzyrastane narzady wew, generalnie absolutnie wykluczona jest druga ciaza.
          I to jest wlasnie meritum.

          Kazda operacja daje ryzyko zrostow oraz - ze lozysko umiejscowi sie w bliznie po poprzedniej cesarce. Sciana macicy jest duza - umiejscowienie lozyska to przypadek, nie ma znaczenia tez ktora / ciecie odbywa sie w tym samym miejscu, jest jedna blizna wiec czy 3 czy 5 zawsze jest ryzyko ze sie ulokuje tam, statystycznie ryzyko niepowodzenia jest o ok. 1,5% wieksze przy kazdej kolejnej.

          Z kolejnymi cc jest jak z nacinaniem krocza i dieta matki karmiacej czyli nie wiedziec czemu to kolejny mit w polsce o ktorym na swiecie nikt nie slyszal. W krajach skandynawskich i usa nie jest niczym szczegolnym 5 czy 7 cc a rekordzistka miala 11, przy czy malo kto pojmuje ze po 11 ma dalej jedna blizne i nic zlego sie nie dzieje. Lekarz potrafi przez ciaza ocenic stan blizny - sa osoby ( ja tak mam ) ze nie mam tendencji do zrostow, goje sie dobrze i blizny sa grube i mocne. Lozysko zawsze mialam w tym samym miejscu po przeciwnej stronie niz blizna. Lekarz dal swiatlo na czwarte dziecko jakby co smile sam operowal dziewczyny z 4 czy 5 cc i powiedzial ze przy prawidlowym przebiegu jak juz mamy lozysko w dobrym miejscu / nie ma ryzyka. Tyle ze tego sie nie wie przed zajsciem w ciaze i to jest wlasnie kwestia wziecia na klate tego 1,5% ryzyka czy sie uda czy nie, ale Druga ciaza tez sie moze zle ulokowac wiec ryzyko jest zawsze.
    • bulzemba Re: Piąta cesarka 11.05.19, 08:08
      Hmmm... Jeszcze w latach '90 przy trzeciej cesarce lekarze po prostu się nie certolili tylko ciachali co trzeba by nie kroić tej kobiety kolejny raz.
      • kalina_lin Re: Piąta cesarka 12.05.19, 19:58
        Ciachali bez zgody pacjentki?
        • bulzemba Re: Piąta cesarka 13.05.19, 09:24
          Jak bez zgody? Przecież kładąc na stół oddajesz się w ręce lekarzy i wyrażasz zgodę by wykonali na twoim organiźmie serii zabiegów które zapewnią ci bezpieczeństwo. CC wtedy nie była zabiegiem a operacją. Ciężką. Pozatym wtedy pacjentów nie traktowano jako partnerów do rozmowy.
    • lot_w_kosmos Re: Piąta cesarka 11.05.19, 08:48
      Znam. Dziewczyna z forum co prawda, ale zawsze wink
      Inaczej się nie da u niej urodzić.
      Mieszka w GB.
      • wielorodka Re: Piąta cesarka 11.05.19, 17:26
        Czyli znasz dziewczynę z 5 cc?
        Jest przed cesarka? Jak znosi ciąże? Wspominała ci coś?
        • bulzemba Re: Piąta cesarka 12.05.19, 17:07
          W jakim wieku masz dzieci?
          • wielorodka Re: Piąta cesarka 17.05.19, 12:09
            Najstarszy syn 9 lat a najmłodsza 2 lata obecnie jestem w 8tc
            • bulzemba Re: Piąta cesarka 17.05.19, 12:58
              A myślałam, że znam Cię z widzenia jednak wiek dzieci się nie zgadza. I nie wiem jakie porody tamta miała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka