alejandra123
01.12.12, 19:06
Nie wiem, czy na dobrym forum piszę, a nie wiem, gdzie się zwrócić o radę. Sprawa jest delikatna. Otóż przed rokiem wprowadziło się do naszej kamienicy młode małżeństwo, od początku byli dziwni, z nikim nie nawiązywali bliższych stosunków sąsiedzkich (tylko dzieńdobry). Pani była w ciąży, urodziła dziecko, widziałam ich później zaledwie kilka razy z tym dzieckiem, nawet mnie dziwiło, dlaczego nie wychodzą na spacery, itp. Potem dziecko nagle zniknęło, a oni jakby nigdy nic wychodzili razem do pracy, wracali późnym wieczorem, przy czym nie widziałam nikogo innego wchodzącego lub wychodzącego z ich mieszkania. Raz podpytałyśmy z sąsiadką gościa, który sprawdza instalacje gazowe, czy widział u nich dziecko - nie, nie widział! Dziecka, ani żadnych "akcesoriów" wskazujących na to, że w domu jest dziecko! Nie chcę być wścibska, ale z drugiej strony tyle się słyszy o różnych tragediach, że sąsiedzi nie zareagowali ("gdzie byli sąsiedzi?"). Aha, dodam, że sąsiadka próbowała panią zagadnąć o to dziecko, ta nie za bardzo chciała rozmawiać, coś bąknęła, że ma się dobrze, i szybko odeszła... Co byście zrobiły na moim miejscu? Czy powinnam zadzwonić np. na policję, czy gdzieś indziej może? Przyznam, że mnie ta sprawa niepokoi...