borys314
06.01.13, 23:38
Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki, bo już cholera mnie bierze.
Od kilku lat mam problem z nadwrażliwością zębów. Z początku było to do opanowania - po potraktowaniu odpowiednimi pastami przechodziło, po jakimś czasie wracało, a potem znów pasty i znów przechodziło. Ale to, co się dzieje od 2 miesięcy, przekracza ludzkie pojęcie. Przede wszystkim - ból się zwiększył niemożebnie. Kiedyś nazwałbym to raczej dyskomfortem, nie bólem - teraz to potworny, przenikliwy ból, trwający dłuższą chwilę. W dodatku zęby nie reagują już tylko na zimne-gorące, a zaczęły na wszystko - napicie się czystej wody niegazowanej o temperaturze pokojowej to udręka. Codziennie przy obiedzie (ciepłe) - udręka. Herbata, kawa - udręka. Czasem wystarczy powiew wiatru na zewnątrz. Już nie wiem, co mam robić. Byłem u 2 dentystów - oboje stwierdzili, że zęby są zdrowe, tuż przed świętami miałem lakierowanie - w ogóle nie pomogło. Używałem past Colgate Sensitive Pro Relief, Elmex zielonej, a teraz Sensodyne Ultraszybka ulga - żadna nie pomogła (choć nie wiem, może bolałoby jeszcze bardziej). Codziennie używam płynu do płukania Elmex zielonego. Używam miękkiej szczoteczki - zęby myję delikatnie (kiedyś miałem skłonność do zbyt dynamicznego szorowania). Nie piję żadnych napojów gazowanych (rada dentysty). Co jeszcze mogę zrobić? Bo już naprawdę doprowadza mnie to do szału - mam absolutnie zdrowe zęby, a bolą jak cholera.