moj 3-latek szaleje na drabince sznurkowej wiszacej w wejsciu do korytarza. tak sie zabawil, ze zapomnial o sikaniu. w pewnym momencie wystraszony wola "mamo, a ja sie zsikalem na podloge!". mowie wiec, bez nerwow, ze trzeba pamietac i wolac siku, bo siku sie robi do ubikacji. wycieram sciera podloge, jego recznikiem (bylo chwile przed kolacja, wiec nie wstawialam do wanny, bo zaraz po kolacji byl myty) i wtedy moj syn mowi "mamo, jestes buhatejem"