morsk2
08.02.13, 13:50
Ematka wszystko wie, to może mi doradzicie, bo mi już ręce opadają...
Jakieś 6 lat temu zmieniłam nr telefonu. Szybko okazało się, że poprzednim właścicielem tego numeru był szalenie rozchwytywany facet, ciągle dzwoniły baby. Ale się w końcu uspokoiło.
Od kilku lat dzwoni jeden i ten sam bank. Co kilka tygodni domagają się rozmowy z Grzegorzem. A ja im spokojnie tłumaczyłam za każdym razem, że to nie jest już jego numer. Ale dzwonią dalej. I ja się robię coraz mniej uprzejma... Na moją prośbę o usunięcie mojego numeru z ich bazy, oni mi tłumaczą, że usunąć/zmienić numer może tylko właściciel konta. Ale ni cholery nie potrafią mi wytłumaczyć jakim cudem ten facet ma to zrobić skoro oni dzwonią do mnie a nie do niego! Nie wiem czemu nie próbują się z nim skontaktować w inny sposób mailowo czy tradycyjnym listem. I za milion pięćsetnym razem jak pod tym numerem nie zgłasza się ów facet, to im to nie daje nic do myślenia, bo za każdym razem dzwoni jakiś inny debil z infolinii! Nie ma opcji, żeby mnie przełączyć do jakiegoś kogosia wyższego rangą. Ostatnio jeden mi tłumaczył, że mogę złożyć u niego reklamację. Ale formularz reklamacji potrzebuje wpisania numeru konta klienta (nie jestem klientem i nie chce być!!!) oraz nr pesel (na głowę nie upadłam, żeby podawać!!!). Dziś dzwoniło dwóch! Drugi był szalenie zdziwiony, że już ktoś dzwonił.
Macie jakiś pomysł co z tym można zrobić oprócz zgłoszenia na policję?