drosetka 13.02.13, 09:08 dzis sroda popielcowa a ja mam na obiad gołąbki, mięsne oczywiście, znów zapomniałam, grrr. Przestrzegacie postu w środę popielcową? co dzis macie na obiad? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kozica111 Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 09:28 Tak. Gołąbki możecie zjeść jutro i po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
lejdi111 Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 09:30 Jesli chodzi o piątki to rzadko przestrzegam postu. Natomiast Popielec, Wielki Piątek i Wielka Sobota są dniami gdzie poszczę. Kiedyś jeszcze Wigilia należała do tych dni. A dziś na obiad mam ziemniaczki z koperkiem, jajko sadzone i fasolkę szparagową polaną masłem z bułką tartą, mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 09:47 No to jakosciowy post to nie jest na pewnom . Chyba ze masz mniej niz 14, a wiecej niz 60 lat, to mozesz. Albo jestes w ciazy, obloznie chora badz matka karmiaca . Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 10:00 Bez mięsa, raz do syta i dwa razy lekko. Jak najbardziej spełnia te wymogi. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 10:04 Pisalam do mamy duzych dzieci, zle kliknelam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_duzych_dzieci Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 09:32 Tak, zawsze w środę popielcową mamy post i to ścisły. Dwa razy do roku przestrzegam, w pracy również. I muszę tutaj napisać o moim koledze, który z wiarą od dziada pradziada nie miał nigdy po drodze, ale traktuje 2 razy do roku ścisły post jako tradycję narodową i nie je mięsa w środę popielcową i wielki piątek. A na obiad dzisiaj placki ziemniaczane, komu będzie mało to będzie micha białego sera ze szczypiorkiem i rzodkiewką. Mam również zrobione śledzie pod pierzynką, które za chwilę zjemy w pracy jako pierwsze śniadanie ( dla tych co nie jedzą śledzi, mamy jaka w majonezie). Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 09:44 Co masz na myśli pisząc "ścisły post"? Nie jedzenie mięsa? Moim zdaniem ścisły post polega na nie powstrzymaniu się od jedzenia w ogóle. Co to za post, skoro najesz się do syta w dodatku pysznymi rzeczami jak śledzie, twarożek, placki ziemniaczane. Serio odbierasz to jako poświęcenie? Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 09:50 Niejedzenie piszemy lacznie. Post ilosciowy i jakosciowy, czyli 3 posilki, z czego jeden tylko do syta. No i zadne frykasy nie powinny to byc, nie chodzi tylko o mieso. Swoja droga w zwykle piatki mozna jesc mieso, jesli nie jest ono jakims frykasem, a zostalo np. z dnia poprzedniego. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 09:53 Ścisły post dla katolika to 3 posiłki w ciągu dnia, w tym jeden do syta. Zawsze uważałam, ze w dzisiejszych czasach post w postaci niejedzenia mięsa się nie sprawdza. Dla mnie np. schabowy mógłby nie istnieć, natomiast poświeceniem byłoby dla mnie wyrzeczenie się produktów mlecznych, owoców czy pierogów. Niemniej jednak, w Środę Popielcową postu przestrzegam (w piątki często zapominam). Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 10:06 Wlasnie na tym polega poist - na wyrzeczeniu. Czy faktycznie zrezygnujesz z miesa (chodzi mi o zwykly piatek), czy zjesc nieco chudego, ale za to zrezygnujesz z tlustej, bezmiesnej pizzy badz luksusowej t´ryby - oto jest sens postu! Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 11:42 No tak, tak powinno być, ale Kościół raczej trzyma się idei postu bezmięsnego. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 12:48 Mnie uczono inaczej - i nie, nie jestem z innego wyznania . Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 14:18 Jeszcze, niestety, nie słyszałam, żeby jakiś ksiądz powiedział, że w piątki można jeść mięso, a za to wyrzec się np. pierogów z serem. Dla mnie ogromnym wyrzeczeniem, wręcz karą, byłoby zjedzenie golonki, gdy na stole stałyby np. naleśniki Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: środa popielcowa- post? 14.02.13, 09:19 > Wlasnie na tym polega post - na wyrzeczeniu. Nie przestrzegam postu ilościowego, bo padłabym na tylko 3 posiłkach w ciągu dnia. Mięsa jem i tak mało, więc to żadne wyrzeczenie. Kiedy poszczę, nie jem słodyczy - wczoraj zrezygnowałam nawet z owocowego musli. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_duzych_dzieci Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 11:40 Odpowiem - Post ścisły – obowiązuje w Kościele łacińskim (rzymskim) w Środę Popielcową oraz w Wielki Piątek. Polega na powstrzymaniu się od spożywania mięsa (z wyjątkiem ryb) i ograniczeniu posiłków. Obowiązuje wszystkich pełnoletnich do rozpoczęcia 60 roku życia. Konferencje Episkopatu i ordynariusze mają prawo przez własne zarządzenia określać szczegóły zachowania postu. W Polsce post ścisły oznacza spożycie w ciągu dnia wyłącznie jednego posiłku do syta i dwóch niepełnych. Zasady postu w Polsce określa Kodeks prawa kanonicznego. I zjedzenie pierwszego posiłku o godz.10:00 w postaci śledzi, a drugiego około 17:00 właśnie do syta ( placki i komu mało dopchanie się twarogiem) jest dla mnie postem ścisłym ( mówię o Popielcu) Jeżeli interesuje Ciebie dalej to w Wielki Piątek zjadam jeden posiłek około 12-13 bo tak lubię, a 24.12 jem lekkie śniadanie ( tyle żeby wypić kawę, kromka chleba z dżemem ) i dopiero WIECZERZA. To robię ja - bo tak lubię. A Ciebie poruszyło coś co nie powinno i tyle. Smacznego życzę w dniu dzisiejszym i nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 12:49 Dla mnie tluste sledzie to juz jest posilek do syta. Zaden niepelny. Ale kazdy musi rozwazyc we wlasnym sumieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 15:57 Na śniadanie kromka chleba z masłem i ogórkiem kiszonym, na obiad sledź i ziemniaki w mundurkach, dzieci makaron z serem, kolacji dorosli nie jedzą a dzieci w miarę potrzeb ale bez mięsa. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 09:38 Nie przestrzegam. Nie mam takiej potrzeby. Jem to na co mam ochotę i to co lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 09:43 Prawie nie jem miesa, wiec post mam cały rok niemalze. Dzisiaj- calkiem przypadkowo- na obiad mam rybę.Usmaze tilapię, zjemy z surówka z kiszonej kapusty i ziemniakami z wody. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 09:44 Ze względu na męża - dziś śledzie i sałatka ziemniaczana. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 09:52 Ale wiesz, ze tilapia podobnie jak panga nie ma zadnych wartosci odzywczych? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 10:10 Nie wiedzialam.W sklepie na rogu mam do wyboru dorsza albo wlasnie tilapię.Dorsza jedlismy juz tyle razy, ze dla odmiany kupilam wczoraj inny gatunek.Okazuje sie, ze bład.Trudno.Zapamietam na przyszłosc. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 10:11 Ja tez nie wiedzialam, dowiedzialam sie dopiero, jak zaczelam dziecku rybe kupowac. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 16:33 Ciekawe tylko jak coś zbudowane z białek i tłuszczów może nie mieć wartości odżywczych? Odpowiedz Link Zgłoś
anel_ma Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 11:21 A znasz pojęcie słowa "wartości odżywcze" ? Tilapia nie zawiera białka? tłuszczu? węglowodanów? żadnych witamin i składników mineralnych? To z czego ta ryba jest zbudowana? z powietrza, czy wody? Moze nie jest super zdrowa i nie ma zbyt duzo NNKT, moze jest nafaszerowana ołowiem nawet, nie wiem. Ale nie pisz, ze zadnych wartości odzywczych nie zawiera. PS. Powiem ci w tajemnicy, ze panga, choć w syfie hodowana, też ma wartość odzywczą pl.wikipedia.org/wiki/Warto%C5%9B%C4%87_od%C5%BCywcza Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 13.02.13, 17:54 anel_ma napisała: > A znasz pojęcie słowa "wartości odżywcze" ? > Tilapia nie zawiera białka? tłuszczu? węglowodanów? Weglowodanow akurat nie zawiera . Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 09:53 Ryba na parze z warzywami. Na sniadanie bulka z maslem, na kolacje podobnie. Bez podjadania w miedzyczasie. Pic bede normalnie . Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Nikt 13.02.13, 10:03 nie przeprowadzał prawdziwego postu? Takiego o chlebie i wodzie lub tylko wodzie? Szczerze mówiąc potrawy które zjecie raczej nie będą umartwiające, są pyszne Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Nikt 13.02.13, 10:07 Taki prawdziwy to ostatni raz chyba Walery Lukasinski chcac nie chcac w swojej celi uskutecznial! Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Nikt 13.02.13, 16:39 Ja przeprowadzałam jak miałam na 19 wieczorem umówioną gastroskopie. Nawet wody nie piłam poza jedną szklanką rano Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Co mają wspólnego rozterki religijne z ematką? 13.02.13, 10:13 Z takimi tematami to na forum religia. Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Co mają wspólnego rozterki religijne z ematką 13.02.13, 11:41 feel_good_inc napisał: > Z takimi tematami to na forum religia. Spróbuję napisać elegancko: ssss...padaj. Może na forum o chorobach psychicznych, albo dla przy...czepiajacych się. Mnie z kościołem katolickim od dawna nie po drodze, ale pytanie o zachowywanie postu można odebrać jako problem socjologiczny albo etnograficzny, albo ogólnie mówiąc kulturowy i nie narażać się na problemy z atakami żółci. Ludzie są różni, obyczaje też. I to jest fakt, który nie ma żadnych podtekstów. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Co mają wspólnego rozterki religijne z ematką 14.02.13, 09:28 > ale pytanie o zachowywanie postu można odebrać jako problem socjologiczny albo etnograficzny, Dokładnie. Poznałam kiedyś grupę irańskich uchodźców, którym nie było po drodze z państwem islamskim Chomeiniego. Dwóch z nich pościło podczas ramadanu dla zachowania więzi ze swoją kulturą i tradycją. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 10:18 Rozumiem, że w takim razie wegetarianie czy weganie poszczący latami, miesiącami, przez całe życie, od razu powinni być uznani za świętych Oczywiście biorąc pod uwagę katolicką definicję postu. Biblijny post to niejedzenie i koniec, a nie wyrzekanie się mięsa. Ludzie zawsze tak obejdą nakazy, by sobie zrobić dobrze. Tylko dla kogo taki post ma wartość? Odpowiedz Link Zgłoś
kolpik124 Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 10:24 Dla nas, wierzących. Masz z tym jakiś problem? Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 10:28 > Dla nas, wierzących. Masz z tym jakiś problem? zalatuje to hipokryzmem ale wierzacy zawszemieli problem z logika Odpowiedz Link Zgłoś
kolpik124 Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 10:32 Zwłaszcza Tomasz z Akwinu albo Haisenberg. Gdzie im to twojej potęgi logicznej Żyj sobie i jedz sobie co i jak chcesz, wieczorem w tesco mozna podobno kupić przecenione kurczaki Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 10:48 jakis rozmodlony filozof teolog i ty mi go za przyklad logiki podajesz no rzeczywiscie na kursie na katechetki cie o nim uczyli ? Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 10:59 juz tak nie potwierdzaj swojej ociezalosci umyslowej jakims kiepskim zarcikiem Odpowiedz Link Zgłoś
kolpik124 Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 11:04 Lepiej ci jak zwyzywałeś? Masz jakieś parcie na wylewanie kompleksów na babskim forum,? Ponoć jesteś emigracyjnym dzieckiem sukcesu. I dlatego robisz za chama? Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 11:36 daweno nie bylo nic o kompleksach Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 10:27 Katolicki post to wlasnie wyrzeczenie. WEgetarianie / weganie tez moga znalezc swoj sposob. Np. w niekotrych karajch w ogole nie ma zakazu spozywania miesa w piatek, bo przeciez po co, skoro tam mieso nie nalezy do normalnej diety. Posci sie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris31 Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 10:38 poszczę, bom katoliczka. jemy całą rodziną 3 razy dziennie, tylko raz do syta- zwykle jest to obiad. w piątki mięsa nigdy nie jadamy - ale ja za mięsem nie przepadam, więc nie jest to specjalnie dla mnie wielkie umartwienie, raczej tradycja. większym wyrzeczeniem jest niejedzenie słodyczy, i tym nadrabiam niechęć ogólną do jedzenia mięsa. nie jem w post słodyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
sarling Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 10:50 W Środę popielcową mam post ścisły. Dzieci jedzą normalny obiad, ja zjem dziś pewnie parę ziemniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 10:53 Tak, dwa małe i jeden większy posiłek, i żadne frykasy. Na obiad barszcz z soczewicą. Przydałoby się więcej takich dni, dobrze by to zrobiło zdrowiu społeczeństwa Odpowiedz Link Zgłoś
ste3fa Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 13:57 czerwony barszcz z soczewicą? Gotowane oddzielnie? Podaj szczegóły bo pomysł fajny. Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 14:14 YYYY... Jakby to powiedzieć To ta zupa: ( SYS, zupy babci Zosi) allegro.pl/zupa-barszcz-ukrainski-100-naturalne-swiat-smakow-i3012553278.html Dorzuciłam dwie łyżki czerwonej soczewicy, pokrojonego ziemniaka i dwa ugotowane, starte buraczki- żeby jej nadać nieco "domowości Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 14:24 one juz sa w zalozeniu domowe po prostu maja juz odwazone skladniki Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 14:28 No ale wiesz... Tak po prostu wrzucić do garnka i nic zupełnie palcem nie kiwnąć??! To zgroza i skandal być aż tak leniwą matką polką gastronomiczną Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 15:02 o przepraszam a wode to kto nalewa a gaz to kto podpala a na allegro to kto zamawia samo sie nie zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
ste3fa Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 20:28 no to wiem już wszystko, dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 10:54 Jak bym była wierząca, to bym nie jadła gołąbków w Popielec (obowiązuje post ścisły, hello!). Ale nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 11:08 No post... ścisły... u mnie makaron z białym serem, na śniadanie była mała kanapka z żółtym serem... ble Ja jestem mięsożercą, więc posty piątkowe są dla mnie trudne... A Środa Popielcowa i Wielki Piątek to... hm... no nie jest mi łatwo i tyle... Zwłaszcza dziś, bo z wczoraj zostało pół półmiska faworków... Odpowiedz Link Zgłoś
maggorlo Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 11:16 Zapomniałam całkiem, że dziś środa popielcowa. Ale już wiem dlaczego od samego rana miałam ochotę na podsmażaną kiełbaskę, widać szatana mam pod skórą Odpowiedz Link Zgłoś
lechasia Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 11:19 Nie przestrzegam postu i zawsze jestem zdziwiona, że post przestrzegają osoby, które nie chodzą do kościoła. Ale może czegoś nie wiem ? Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisnadzis Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 11:38 lechasia napisała: > Nie przestrzegam postu i zawsze jestem zdziwiona, że post przestrzegają osoby, > które nie chodzą do kościoła. Ale może czegoś nie wiem ? zgadzam się..poza tym jak gdzies tam powyzej - w środe popielcowa poszcza ale w piatki juz nie, to jaki to ma sens? albo w jedna albo w druga.. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 14:20 Chodzę do kościoła, w Środę poszczę, w piątki zazwyczaj też, chyba, że zapomnę. Pracuję z domu i mylą mi się dni tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 11:38 > ,wyjątkowo na kostce rosołowej ,z makaronem. nie wstyd ci truc dzieci glutaminianem plus cala paleta chemii roznistej w tych smiesznych kostkach Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 12:42 A tobie nie wstyd takie pierdoły wypisywać?Wiesz JAKA kostkę wrzuciła? Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 12:50 A bez glutaminiadu tez istnieja? Odpowiedz Link Zgłoś
maggorlo Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 14:11 annajustyna napisała: > A bez glutaminiadu tez istnieja? To zapewne była kostka Rubika - te nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 11:42 > ematka nigdy mnie nie zawiedzie > Kompendium wiedzy problem z tymi smieciowymi pseudo rybami jest taki ze ludzie to kupuja bo tanie , wiec inni ludzie to produkuja bo jest zbyt typowe wypieranie produktu lepszego przez gorszy ale jak sie nad tym zastanowic postepujac tak jako konsumenci za chwile bedziemy jesc kotlet z psa drugiej kategorii pomielony razem z buda Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 12:55 > ale jak sie nad tym zastanowic postepujac tak jako konsumenci za chwile bedziem > y jesc > kotlet z psa drugiej kategorii pomielony razem z buda Nie grozi.Dopóki tacy świadomi i majętni konsumenci jak ty istnieją. A prawda taka,że jak SAM nie wyhodujesz,ubijesz i przetworzysz nigdy nie bedziesz miał pewności co jesz,nawet jak krocie wydasz. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 12:34 Śniadanie: Twaróg ze szczypiorkiem i ciemny chleb bez masła. Dziewięcioletnia córka dostała oprócz tego masło do chleba i makrelę wędzoną. Na obiad będzie zupa z soczewicy i makaron z pesto. Na kolacje śledzie. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 12:40 Nie nazywaj czegoś takiego rosołem. Odpowiedz Link Zgłoś
lofmitender Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 12:51 indyk i pyszny rosołek a swietoszki chyba zapomnialy lub nie wiedza ze post został zniesiony jesli sie $ wspiera KK Odpowiedz Link Zgłoś
aszlan Re: post i .... 13.02.13, 13:04 tak a propos, historyjka którą uwielbiam W Środę Popielcową rano przy klasztorze ojców franciszkanów spotkali się: Post, Modlitwa i Jałmużna. - Wybieram się do Nieba - zaczął Post. - Myślę, że góra trzy dni i znajdę się tam. - Trzy dni! Też mi coś - prychnęła Jałmużna. - Ja zasłużę na Niebo w dwa dni! Modlitwa nic nie powiedziała, ale w duchu była przekonana, że już jutro będzie w Niebie. I tak, w Środę Popielcową pod klasztorem ojców franciszkanów Post, Modlitwa i Jałmużna postanowili jak najszybciej zasłużyć na Niebo. ... Tego dnia Post miał ułatwione zadanie. Ściśle przestrzegał tradycji. Środa Popielcowa - trzy posiłki, jeden tylko do syta, zero mięsa. Niewielkie śniadanie zjadł już wcześniej. Natomiast na obiad była pyszna smażona ryba z ziemniakami i surówką. Najadł się, ale raz w ciągu dnia było mu wolno. Potem poszedł do sklepu po zakupy. Kupił słodki serek i rybkę wędzoną. A potem jeszcze zauważył nowy gatunek sera i też go kupił. To wszystko zjadł na kolację, pamiętając jednak, aby nie najeść się do syta. Niestety, w czwartek rano nic się nie zmieniło. Post nie znalazł się w Niebie. Przy kubku kakao i bułce z marmoladą zastanawiał się, z czego by tu zrezygnować. Postanowił... nie jeść słodyczy. Schował głęboko do szafy torebkę z cukierkami i pudełko z ciastkami. Szafę zamknął na klucz. - Mam to z głowy - powiedział, zadowolony z własnej zaradności. Przez cały dzień nie zjadł nic słodkiego, nawet herbaty nie posłodził. To dopiero był post! - Jutro będę w niebie - rozmyślał w czasie kolacji, zajadając pieczoną nóżkę z kurczaka. Jednak to nie pomogło. W piątek obudził się we własnym łóżku. - A może by tak spróbować radykalnie? - zastanawiał się. - Tylko woda! Piątek był dla niego bardzo ciężkim dniem. Post chodził rozdrażniony. Pokłócił się z sąsiadem, nawymyślał sprzedawczyni, pogonił bawiące się pod jego oknem dzieci. Ale wytrzymał cały dzień bez jedzenia. W sobotę rano nie mógł się obudzić. Czuł się źle, a to znaczyło, że na pewno nie był w Niebie. Jeżeli tak radykalny post nie pomógł, to co jeszcze mógł zrobić? ... Kiedy w Środę Popielcową Post poszedł do domu, Jałmużna udała się do banku. Miała trochę oszczędności. Postanowiła część z nich wydać. - Chciałam przelać pewną sumę na konto Urzędu Miasta - powiedziała przy okienku bankowym. - Żeby wszystkim nam żyło się lepiej - dodała z uśmiechem. - Tylko proszę zaznaczyć, że to ode mnie. Podpisała, co trzeba było podpisać i poszła do domu - przekonana, że w czwartek rano będzie w Niebie. Była przecież taka hojna! Myliła się jednak. W czwartek nadal znajdowała się na Ziemi. Trzeba było działać dalej. Wyjęła pieniądze z kuferka, odliczyła kilka banknotów i wyszła z domu. - Pani kochana, da pani na chleb - usłyszała głos staruszki-żebraczki. Nawet nie spojrzała. Minęła ją szybko i poszła do szkoły. - Tutaj są pieniądze na obiady dla biednych dzieci - powiedziała w sekretariacie. Pani sekretarka z wdzięcznością podziękowała za dar. A Jałmużna stała dalej, jakby na coś czekała. - Słucham? - spytała uprzejmie sekretarka. - Czymś jeszcze mogę służyć? - Oczywiście! - oburzyła się Jałmużna. - Niech pani zapisze w księdze ofiarodawców, że te pieniądze pochodzą ode mnie! Wszystko musi być zapisane. Inaczej, kto mi uwierzy, że je dałam. Jałmużna jeszcze przypilnowała, czy sekretarka wszystko dobrze zapisała, a potem poszła do domu. W piątek rano Jałmużnę oślepił blask światła. - Niebo... - wyszeptała, mrużąc oczy. Jakże była zła, gdy okazało się, że to tylko wiosenne słońce. - Jak to możliwe! - złościła się. - Tyle pieniędzy i nic?! Zdenerwowana usiadła przy biurku. Wyjęła książeczkę czekową i zaczęła pisać: jeden czek na schronisko dla zwierząt, drugi dla Kościoła, trzeci dla szpitala. Wypisała dziesięć czeków. Potem osobiście zaniosła je w odpowiednie miejsca, wszędzie wpisując się w księgę ofiarodawców. Tyle pieniędzy jeszcze nigdy nie rozdała. Sobotni poranek był jedną z najgorszych chwil w życiu Jałmużny. ...Ciągle nie osiągnęła Nieba. ... A co działo się w tym czasie z Modlitwą? Jak ona chciała zasłużyć na Niebo? Zaraz po środowym spotkaniu z Postem i Jałmużną Modlitwa poszła do kościoła. Wyjęła różaniec, książeczkę do nabożeństwa, uklękła i zaczęła się modlić: - Panie Boże, weź mnie do Nieba. Zobacz, ile czasu spędzam w kościele. Zobacz, jak długo klęczę. Weź mnie pierwszą. To ja bardziej zasługuję na Niebo niż Post i Jałmużna. Modlitwa klęczała tak cały dzień. Jak bolały ją kolana, siadała na chwilę w ławce, a potem znowu - na kolana. Wieczorem wróciła do domu. Przebrała się odświętnie. W Niebie chciała wyglądać jak najlepiej. W czwartek rano Modlitwa spojrzała na wygniecioną suknię. Już wiedziała - nie zasłużyła na Niebo. Pewnie za mało się modliła. Tym razem poszła do katedry. "To takie dostojne miejsce. Może tutaj Bóg mnie wysłucha." Uklękła w pierwszej ławce, jak najbliżej ołtarza i mówiła: - Boże, czemu nie zabrałeś mnie do Nieba? Tyle czasu się modliłam. Tak Ciebie prosiłam. Zobacz, ludzie tutaj wpadają tylko na pięć minut i zaraz wychodzą, a ja klęczę tyle godzin. Rzeczywiście, wiele osób zaglądało do katedry na krótką chwilę. Czasami tylko przyklęknęli, szepnęli "dziękuję" i szli dalej. A Modlitwa wytrwale klęczała. Zdrzemnęła się tylko na moment, bo była już zmęczona, ale ciągle trwała. Niewiarygodne, ale i takie poświęcenie nie pomogło. W piątek Modlitwa obudziła się nie w Niebie, a u siebie w domu. "Teraz Ci pokażę" - pomyślała. - "W piątek mam tyle możliwości..." Rano Modlitwa obeszła wszystkie kościoły w mieście. W każdym z nich modliła się pół godziny. Po obiedzie poszła do franciszkanów na drogę krzyżową dla dzieci. Potem na drogę krzyżową dla dorosłych do redemptorystów i jeszcze zdążyła na mszę wieczorną w katedrze. W domu wyczerpana położyła się spać. Kiedy w sobotę rano znowu obudziła się w swoim łóżku, zrezygnowana poszła pod franciszkański klasztor. Zastała tam zniecierpliwioną Jałmużnę, a zaraz po niej przywlókł się wycieńczony Post. - Oddałam tyle pieniędzy! - krzyczała Jałmużna. - I nic! - Modliłam się trzy dni, prawie bez przerwy - żaliła się Modlitwa. Post nie był w stanie nic powiedzieć. Zmęczony usiadł na ławce. Kiedy tak krzyczały i żaliły się na przemian, zobaczyły postać, idącą do nich uliczką. Nie znały jej, ale ona wyraźnie wiedziała, kim są. - Jestem Miłość - przedstawiła się postać. - Przysłał mnie Bóg. Modlitwa i Jałmużna podeszły bliżej. Nawet Post wstał z ławki. - To przekaż Mu - zaczęła Jałmużna - że mamy tego wszystkiego dosyć! - Sami Mu powiecie. - Uśmiechnęła się Miłość. - Jak tylko znajdziecie się w Niebie. - O nie! - krzyknęła Modlitwa. - Mam dosyć klęczenia! - Ależ kochani - mówiła Miłość. - Teraz już będzie inaczej. Do tej pory zabrakło wam jednego. Zabrakło wam Miłości. Bez Miłości nie można dostać się do Nieba. - Jak dawać pieniądze - Miłość zwróciła się w stronę Jałmużny - to z miłością i bezinteresownie. - Jak pościć - ciągnęła - to z miłością i radośnie. - Jak modlić się... - Tak, wiem - wyszeptała Modlitwa. - Z miłością i nie na pokaz. Do Niedzieli Palmowej zostało jeszcze wiele dni. Post, Modlitwa i Jałmużna mieli dużo czasu, aby się zmienić. Pomogła im Miłość. Razem zdobyli Niebo. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisnadzis Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 12:57 to_ja_tola napisała: > zdzisnadzis napisał: > > > > zgadzam się..poza tym jak gdzies tam powyzej - w środe popielcowa poszcza > ale w > > piatki juz nie, to jaki to ma sens? albo w jedna albo w druga.. > > pudłoposzczę. ale to nie o tobie było ;p Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 14:03 Zawsze mnie zastanawia jakie przełożenie ma niejedzenie mięsa czy inny rodzaj postu na wiarę w Boga? Ad rem.Nie poszczę, chyba że akurat tak mi się ułoży jadłospis. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 14:13 Post to jest przede wszystkim ćwiczenie woli przez wyrzeczenie, to nie chodzi wyłącznie o jedzenie. Postem jest też unikanie rozrywek, czy rezygnacja z robienia czegoś, co sprawia przyjemność. Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 14:37 Skoro chodzi o wyrzeczenia to może słuszniej byłoby wyrzec się w ten dzień internetu? TV? książki? Bo wyrzeczenia kulinarne (czy to w ogóle są jeszcze jakieś wyrzeczenia?) w obecnych czasach mnie jakoś nie przekonują. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 14:41 To jest indywidualna sprawa, czego człowiek się wyrzeka w tym czasie. Nie chodzi o to, żeby wyrzec się wszystkiego. Moja młodsza córka np wymyśliła sobie, że w okresie wielkiego postu nie będzie grała na konsoli i komputerze, i nie będzie jadła słodyczy. To jest jej forma postu. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 17:46 No ale tu pytano o poszczenie w Środę Popielcowa a nie o postanowiuenia na Wielki Post. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 18:20 Feniks pytała ogólnie o post i do tego się odniosłam. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 15:38 Zycie przecietnego Polaka na tyle pełne jest wyrzeczen,ze serio zaden specjalny post nie jest potrzebny. Post mial racje bytu kiedys,by jakos uzasadnic koniecznosc przetrwania przednówku,majac poczucie ze sie posci w imie wyzszych celow zamiast złorzeczyc,czekajac na wiosne. Odpowiedz Link Zgłoś
wespuczi Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 20:06 amen lola, teraz ma sens taki zeby ematki sie przechwalaly jakie to wymyslne w srode popielcowa. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 23:18 Ojej. Pewniej poczułaś lepiej. Poza tym jestem pewna, że Lola nie to miała na myśli odpowiadając mi. Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: środa popielcowa- post? 13.02.13, 14:27 Traktuję post jako okazję do cwiczenia hartu ducha i silnej woli. Przy okazji układ pokarmowy odpoczywa. Bóg z pewnością nikogo nie rozlicza z menu. Odpowiedz Link Zgłoś