Dodaj do ulubionych

Inglot nie żyje :(

23.02.13, 22:45
kurczę stworzył taaaką firmę, ponad 200 sklepów na świecie i d...pa, widać tam dokąd odszedł też potrzebują kosmetyków kolorowych sad
Obserwuj wątek
    • amy.28 Re: Inglot nie żyje :( 23.02.13, 22:53
      no przykre... pracowalam dlugo w inglocie. fajna firma. dokonal czegos niesamowitego, szczeolnie jesli chodzi o jakosc.
    • an_ni Re: Inglot nie żyje :( 23.02.13, 22:54
      .... w jakis tani patos wpadlas!
      • adwarp Re: Inglot nie żyje :( 23.02.13, 23:05
        co rozumiesz przez "tani patos"?
        • an_ni Re: Inglot nie żyje :( 23.02.13, 23:14
          twoj tekst "widać tam dokąd odszedł też potrzebują kosmetyków kolorowych "
          no i ze "200 sklepow mial i d...pa" to bym okreslila jako zenade
          jak chcesz kogos wspomniec, nie wiem moze go znasz, to napisz cos z sensem, bo tak to takie puste pisanie, wrecz niesmaczne, ale wiem są emamcie ktore tak lubia, ale nie sadzilam ze wpiszesz sie w styl niejakiej rosy
          • mvszka Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:37
            , bo tak to takie puste pisanie, wrecz niesmaczne

            chcesz się popisać bogatą zawartością wypowiedzi to wysil się na coś głębszego niż oklepana krytyka
            • morgen_stern Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:42
              Przecież napisała konkretnie, co jej nie pasuje. Co to jest "nieoklepana krytyka"? Zaintrygowałaś mnie smile
              • mvszka Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:44
                jeśli czytasz tylko forum to się nie dowiesz tongue_out
                • morgen_stern Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:45
                  Taaak, czytam tylko ematkę... oświeć mnie zatem, krynico mądrości.
                  Niech zgadnę - teraz wycofasz się rakiem.
                  • mvszka Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:50
                    teraz wycofasz się rakiem.

                    jestem rybą ( rybami właściwie)
                    wierzę, że Ciebie akurat oświecać nie trzeba
                    • morgen_stern Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:51
                      A nie mówiłam smile
                      • mvszka Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:55
                        spotkamy się w zaświatach, ty - makeup free, ja- full make up by inglot i wtedy pogadamy bo teraz mi się nie chce
                        • morgen_stern Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:56
                          big_grin big_grin big_grin
              • owianka Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:59
                "Any idiot can criticize, condemn and complain, and most idiots do."

                To z czyjejś sygnaturki.
    • 18lipcowa3 Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 09:15
      widać tam
      > dokąd odszedł też potrzebują kosmetyków kolorowych sad



      o matko ależ egzaltacja
      • an_99 Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 19:45
        A propos egzaltacji, chyba gdzieś na facebooku przeczytałam komentarz: "teraz malowanie paznokci lakierem z Inglota już nigdy nie będzie takie samo"...
    • ma-ura Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 09:30
      boszz..faktycznie patetyczniewink facet jeszcze mlody w miare byl ok ale nikt nie ma licencji na niesmiertelnosc, niezaleznie od jego dokonan na tym padole.
    • morgen_stern Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:02
      Padłam. Lipcowa, na pewno cię to zasmuci, ale kolorowe kosmetyki w niebie przebiły twój cytat, zmieniam sygnaturkę big_grin
      • zona_mi Morgen 24.02.13, 16:25
        Możesz sobie zrobić losowe.
        Wtedy jeszcze dodać coś z wątku, czy czujecie się na swój wiek itp. wink
        • morgen_stern Re: Morgen 24.02.13, 16:48
          Oj, nie czytałam wątku, zaraz zajrzę, mówisz, że parę cytatów będzie? smile
          • zona_mi Re: Morgen 24.02.13, 16:52
            Mnie jeden rozśmieszył wink
    • kerri31 Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:31
      Jedyne czego możemy być pewni to śmierci.
    • lady-z-gaga Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:37
      Owszem, poruszające, że umarł człowiek 58letni
      ale co ma do tego 200 sklepów?
      • mvszka Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:42
        a to, że np. pijak, który żyje na twój i innych rachunek ponad 70lat i niczym oprócz ilości wychlanej wódy się nie zasłużył - trzyma się świetnie a porządny przydatny społeczeństwu człowiek umiera nagle
        • morgen_stern Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:43
          Ale zostawił nam kosmetyki kolorowe big_grin
          Pochylasz się z takim smutkiem nad śmiercią każdego polskiego rzutkiego biznesmena? Szacun.
          • mvszka Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:46
            akurat firmę inglot uwielbiam, dzięki temu wątkowi dowiedziałam się kto ją stworzył, do tej pory nie miałam pojęcia
            • morgen_stern Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:51
              Ale nie widzisz idiotycznego patosu w poście założycielskim? Ludzie, przecież to obcy człowiek, któremu się zmarło, stworzył fajną firmę, odniósł sukces, ale trochę dystansu nie zaszkodzi. "Tam, dokąd odszedł, też potrzebują kosmetyków kolorowych"??? Przecież to zdanie jakby żywcem z kabaretu wyjęte. Jeszcze mu świeczki na forum zapalcie, będzie do kompletu.
              • mvszka Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:57

                > trochę dystansu nie zaszkodzi.

                no, zwłaszcza do forum, bo jak któraś by napisała, że kot jej zdechł to głęboko byś współczuła
                • morgen_stern Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 11:12
                  A owszem, może nie lałabym łez, ale rozumiałabym jej smutek. Naprawdę nie trzeba jakiejś wybitnej inteligencji emocjonalnej, żeby rozumieć, że zwierzak wychowywany własnoręcznie przez lata będzie wywoływał większe uczucia niż OBCY człowiek, któremu się po prostu zmarło.
                  • echtom Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 14:36
                    > niż OBCY człowiek, któremu się po prostu zmarło.

                    Smierć obcego człowieka może nie budzi we mnie głębszych emocji, ale gdy umiera człowiek znany, zasłużony dla kultury, cywilizacji itp., mam refleksyjne poczucie, że wraz z nim odchodzi jakaś cząstka jego dzieła i ducha.
                    • aneta-skarpeta Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 21:29
                      szkoda człowieka, jednak bez przesady

                      facet odniosl sukces, ale wiele osob odnosi sukcesy

                      niemniej jednak nie wymyslił ani szminki, ani koła, zeby trzeba było sie rozpływać nie wiem jak bardzo

                      autorka chciała podkreslic zasługi Inglota, ale wyszło wręcz komicznie- tragikomicznie

                      on sie naprawdę jakoś wybitnie ani nie przyczynił dla cywilizacji, ani dla kultury czy nauki

                      on po prostu robił niezłe ( nie rewelacyjne) kosmetyki i miał fajny myk na biznes.szacun i współczucia dla rodziny, natomaist nie rozkręcajcie się dziewczyny
                      • hellulah Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 21:54
                        O, pozwolę się z tobą nie zgodzić. W naszym kraju rozpaczliwie brakuje biznesmenów uczciwych i z takimi sukcesami, nieumoczonych w żaden śmierdzący układ i nie gwiazdorzących. Brakuje pozytywnych wzorców kariery w biznesie. I brakuje przemysłu wytwórczego i miejsc pracy dla ludzi coś produkujących, nawet jeśli byłby to szminki (moim zdaniem średniawe) i bardzo fajne pigmenty do ciała.

                        Każdy pozytywny wzór w tym temacie jest bezcenny. Za dużo w Polsce jojczenia. Tylko brzozy i matki Madzi i łolaboga łojej, jacy jesteśmy beznadziejni. Skupiamy się na negatywach i sami szukamy w sobie wad. Ot nawet tu to widać, na forum, w tym wątku i w ogóle.

                        Napisać o sprawnie zrealizowanym filmie animowanym-rekonstrukcji architektury przedwojennej stolicy - eee, brzyyyydal, bo nie pokażą slumsów i tarć etnicznych.

                        Napisać o pozytywnym wzorze biznesmana - eee, brzyyyyydal, po co w ogóle o nim mówić, koła nie odkrył, tyle ludzi umiera itd.

                        Czy mu Polacy zawsze musimy się autobiczować? zawsze szukać dziury w całym?

                        Ja się cieszę, gdy widzę tutorial makijażowy z setkami tysięcy odsłon na you tube a w nim pannę z kosmetykami Inglota. I dziur w całym nie szukam.

                        (a zwrot o tych kosmetykach w zaświatach to jest taka klisza, utarta fraza, ja znam to powiedzenie jeszcze z dzieciństwa - gdy ktoś umierał, mówiło się, że idzie wykonywać swój fach w zaświaty, np. hydraulik szedł Panu Bogu montować krany, takie oswajanie śmierci i figura retoryczna, nie egzaltacja)
                        • aneta-skarpeta Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 22:28
                          zle mnie zrozumialas
                          ja go jako biznesmena bardzo cenię

                          niemniej jednak nie jest to powód do traktowania go jakby nie wiadomo co zrobił " dla swiata"- ja go cenię, ale nie mam zamiaru popadac w przesadę

                          ciekawe, czy by się ludzie tak roztkliwiali, gdyby miał fabryke gwoździ

                          znane polskie firmy podbiły rynek w duzo wiekszym zakresie np w branży okien, pewne alkohole- o tych prezesach tez nie slychac- jest mnostwo firm w PL, które nie zyją z afer i praują w cieniu- nie tylko inglot, który co jakis czas pojawia sie w prasie- choc się nie pojawiawink

                          dla mnie ten "brak marketingu" to niezły marketing

                          sposób prezentowania kosmetyków- które dopiero "niedawno" stały sie fajne, wczesniej miały kiepską jakość. Wzornictwo opakowań, britney spearc maluje sie inglotem, wywiad " ja nie udzielam wywiadów, Inglot jest kryształowy"

                          to wszystko jest marketing- budowanie wizerunku firmy

                          stylistyka i nowatorskie prezentowanie kosmetyków- ale czy MAC nie był pierwszy?

                          puzderka na cienie, ktore samemu mozna kompletowac?- nie wymyslił tego

                          dla mnie to jest normalny, fajny biznes, który się pięknie rozkręcił
                          • aneta-skarpeta firma nic nie wydaje na reklamę:> 24.02.13, 22:49

                            https://3.bp.blogspot.com/-nJoOQL0ZA5Y/UJO0akf6D3I/AAAAAAAAAUM/23dkuiEFmZs/s1600/IMG_0609.JPG
                            podobno ta reklama kosztuj 1.5 mln
                            • hellulah Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 24.02.13, 23:00
                              No łap za słówka zapodane przez prasę smile - czy o to chodzi? o szukanie dziury w całym?

                              Inglot mimo wszystko nie ma typowych kampanii, wiadomo załatwia to subtelniej, czasami tradycyjnie też.
                              • aneta-skarpeta Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 24.02.13, 23:14
                                chodzi mi o to, że buduje sie niepotrzebnie mit wokół inglota
                                • hellulah Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 24.02.13, 23:40
                                  Ale dlaczego ten "mit", jak mówisz, jest niepotrzebny? Moim zdaniem jest potrzebny. Tak, potrzebna nam są takie konstruktywistyczne, pozytywne mity (tu ukłon w stronę definicji mitu w kulturze), nawet jeśli mają w sobie, jak to mity, elementy fikcji.
                                  • cherry.coke Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 24.02.13, 23:48
                                    hellulah napisała:

                                    > Ale dlaczego ten "mit", jak mówisz, jest niepotrzebny? Moim zdaniem jest potrze
                                    > bny. Tak, potrzebna nam są takie konstruktywistyczne, pozytywne mity (tu ukłon
                                    > w stronę definicji mitu w kulturze), nawet jeśli mają w sobie, jak to mity, ele
                                    > menty fikcji.

                                    Zgadzam sie - czemu nie uhonorowac porzadnego, pozytywnego osiagniecia na skale swiatowa? Bez martyrologii, cudow i "bo trawa byla za mokra". Ot mial facet prosty pomysl i go udanie krok po kroku zrealizowal, a efektywna prostote wcale nie jest latwo wprowadzic w zycie. Mnie tam milo widziec, ze ludzie tutaj cenia i kupuja polskie kosmetyki.
                                    • cherry.coke Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 24.02.13, 23:52
                                      Aha i ja ich jeszcze cenie za prostote i estetyke reklamy. Jest firma Inglot, robi kosmetyki.
                                      W przeciwienstwie do wiekszosci innych, gdzie wyfotoszopowana nie do poznania aktorka wygina sie nad blyszczykiem wsrod bzdurnych sloganow sad
                                      • aneta-skarpeta Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 25.02.13, 00:19
                                        aż mi głupiotongue_out
                                        https://static.fashionnow.pl/upload/xinha/inglot204.jpg

                                        https://www.rocsgrp.com/wp-content/uploads/2012/07/Inglot-Special-Offer-Jun12-A6_Page_11.jpg
                                        • cherry.coke Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 25.02.13, 00:26
                                          Ale co ci glupio? Normalna prosta reklama, jak z lat 80. Zreszta oni glownie pisza Inglot i pokazuja jedna szminke czy jeden lakier.
                                          Wystarczy otworzyc dowolne czasopismo, zeby zobaczyc te masakryczne wymioty graficzne jakie sie teraz stosuje. Zabila mnie ostatnio toporna reklama Garniera z Katarzyna Glinka (ktorej dlugo nie poznalam), zlo we wszystkich wymiarach. O prosze. A sa znacznie gorsze.
                                          flofolio.com/upload/93/626081bf3824994a816e24f499368265.jpg
                                          • aneta-skarpeta Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 25.02.13, 00:40
                                            głupio mi, bo zajelo mi 3 sekundy, żeby sprawdzić, że inglot tez lubi fotoszopasmile i to też w najgorszym wydaniu

                                            a próbuje mi sie wmawiac, że jest inaczej.
                                            • cherry.coke Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 25.02.13, 00:44
                                              Jesli nie widzisz roznicy miedzy tymi reklamami a tym Garnierem na przyklad, to ci nie wytlumacze big_grin
                                              Przy czym osobiscie nie widzialam zadnych reklam z twarzami, tylko powiekszenia kosmetykow.
                                              • aneta-skarpeta Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 25.02.13, 00:50
                                                problem w tym, że nie wiemy jak wygladała modelka inglota przed fotoszopem, wiemy jak wyglądała modelka garnierawink
                                                • cherry.coke Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 25.02.13, 00:52
                                                  Jak dla mnie to mogliby je obie namalowac pedzelkiem od zera, chodzi o styl, nie o wiernosc big_grin
                                                  • aneta-skarpeta Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 25.02.13, 01:20
                                                    obie wygladają jak manekiny, taka jest prawda
                                    • hellulah Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 24.02.13, 23:52
                                      Uff, dzięki - po kolejnej kawie i nad robotą już sama nie wiem, czy się w miarę jasno wysławiam. Ujęłaś moje myśli idealnie.

                                      • cherry.coke Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 25.02.13, 00:00
                                        Jestem fanka pozytywizmu wink
                                  • aneta-skarpeta Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 25.02.13, 00:09
                                    nie lubie mitów, które mogę łatwo odczarować, bo wtedy czuję sie zrobiona w balona

                                    technologii oddychających lakierów tez sam (podobno) nie wymyslił, tylko kupił pomysł od japończyków

                                    pomysłu na systemowe puzderka na cienie etc tez nie wymyslił, bo ja taka paletkę z wymiennymi wkładami mam od bardzo dawna, jednej z bardzo znanych firm

                                    stylistyka zerznieta z MACA aż miło

                                    fakt, to wszystko fajnie połączył, miał nosa, szczęscie i odwagę- ale nie przesadzajmy, że to jakies wielkie innowacje

                                    i nie mialoby to zadnego znaczenia gdyby nie wmawiano nam, że jest inaczej niż jest

                                    to jakim był człowiekiem nie mam absolutnie pojęcia- wydawał się miłym facetem. Nie wiem tez jak prowadził firmę i to, że w pewnych aspektach budowało się mit wokół tej firmy, to obawiam sie, że wokół innych być moze także
                                    • cherry.coke Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 25.02.13, 00:19
                                      No i tu sie wlasnie roznimy - moim zdaniem nie tylko "wielkie innowacje" zasluguja na uhonorowanie, ale i zwykla, uczciwa robota stawiajaca na rozwoj i doskonalenie. Paletki czy czarne opakowania to zaden wynalazek, ani Inglota ani Maca, ale polska firma konkurujaca skutecznie na rynkach swiatowych jakoscia i przedsiebiorczoscia nie zdarza sie codziennie. Oby takich jak najwiecej, stad warto ludziom uswiadamiac, ze sa to rzeczy do osiagniecia.

                                      Ostatnio na przyklad dowiedzialam sie, ze rowery Creme to firma polska. Malo sobie kiedys takiego nie kupilam, ale w koncu zdecydowalam sie na inny, amerykanski. Polski niczym od niego nie odstawal. Nikt w Creme raczej nie wynalazl roweru, ale milo pomyslec, jaka jakosc potrafia wytworzyc.
                                      • aneta-skarpeta Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 25.02.13, 00:22
                                        ja sie zgadzam z tym, że to fantastycznie, że polska firma osiągnęła sukces

                                        ale drażni mnie ubieranie tego w lukrowaną sukienkę
                                        • cherry.coke Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 25.02.13, 00:33
                                          No toc przeciez nikt nie pisze, ze adoptowal sto sierotek. Tylko ze byl porzadnym biznesmenem z pomyslami na poziomie, mial 200 sklepow i marka jest konkurencyjna za granica. Szkoda takiego czlowieka, bo duzo osiagnal, a mogl jeszcze wiecej. Nad aktorem czy piosenkarzem sie rozplywamy jak umrze, a czy ich wklad byl wiekszy albo cos wynalezli?
                                          • aneta-skarpeta Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 25.02.13, 00:45
                                            szkoda człowieka, natomiast jakim był biznesmem nie wiem- wiem, że był skutecznym i nieźle rozplanował marketing bez marketingu.
                            • aneta-skarpeta Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 24.02.13, 23:02
                              kolejne
                              www.strefabiznesu.nowiny24.pl/sites/default/files/imagecache/465x300/cck/main_image/104850/nowy_jork_fotarchiwum.jpg
                              www.google.pl/imgres?um=1&hl=pl&client=firefox-a&sa=N&rls=org.mozilla:pl:official&biw=1280&bih=668&tbm=isch&tbnid=yysQ_7vszluvYM:&imgrefurl=http://www.femineus.pl/index.php%3Ftopic%3D8774.275&docid=M_r-pB7xB_PVXM&imgurl=http://img194.imageshack.us/img194/2567/inglot.jpg&w=701&h=597&ei=gYsqUaGJJtHAtAav-ICIBg&zoom=1&ved=1t:3588,i:124&iact=rc&dur=1392&sig=116143676486140589122&page=1&tbnh=177&tbnw=229&start=0&ndsp=18&tx=117&ty=93
                              www.nowiny24.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=NW&Date=20100124&Category=PRZEMYSL&ArtNo=243475638&Ref=AR&MaxW=580&border=0&title=1
                              tak wiec to- wielkie zero na reklamy, nie mamy dzialu marketingu to wielka sciema, ale swietnie sie sprzedaje
                              • hellulah Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 24.02.13, 23:58
                                BTW to co linkujesz na dobrą sprawę to szyldy sklepu, a nie reklama na boardzie czy w TV czy w glossies smile
                                • aneta-skarpeta Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 25.02.13, 00:21
                                  to nie są szyldy sklepów

                                  na time squere płaci się grube miliony za te "szyldy"
                                  • hellulah Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 25.02.13, 01:09
                                    Znowu nie zauważyłaś "na dobrą sprawę" i smiley'a?

                                    • aneta-skarpeta Re: firma nic nie wydaje na reklamę:> 25.02.13, 01:21
                                      zauwazylam
                          • hellulah Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 22:57
                            Oj bo się nie możemy dogadać.

                            > niemniej jednak nie jest to powód do traktowania go jakby nie wiadomo co zrobił
                            > " dla swiata"- ja go cenię, ale nie mam zamiaru popadac w przesadę

                            Nie bardzo widzę tę przesadę, to raz. Dwa, chyba uważam, że jednak "dla świata" zrobił bardzo dużo (vide moje uwagi o jego w miarę o ile wiem etycznej postawie - nie tak częstej w biznesie). Trzy, pewna przesada - nagłośnienie - uważam za słuszne w tym przypadku.

                            > ciekawe, czy by się ludzie tak roztkliwiali, gdyby miał fabryke gwoździ

                            Gdyby miał fabrykę gwoździ ze sklepami w Dubaju i na Times Square, to pewnie tak. Ludzie się np. roztkliwiają nad PESĄ i gdyby tfu tfu jej prezes umarł, pewnie też odzew by był. A tu masz jeszcze branże a pogranicza czystej konsumpcji i kreatywnej sztuki. Mnie technokratkę raduje, że ktoś dostrzega w chemiku osobowość niemalże kreatora mody.

                            > znane polskie firmy podbiły rynek w duzo wiekszym zakresie np w branży okien, p
                            > ewne alkohole- o tych prezesach tez nie slychac- jest mnostwo firm w PL, które
                            > nie zyją z afer i praują w cieniu

                            aneta, serio, uwierz mi że ja PRAGNĘ całą sobą aby to nagłaśniać. Bo za mało takiego pozytywnego przekazu. Ale dziś mowa o Inglocie, nie o oknach Fakro, bo rzecz na czasie.

                            > dla mnie ten "brak marketingu" to niezły marketing

                            Wiem wiem dobrze wiem wink Ale czy to zarzut? Akurat dla mnie to powód do podziwu (sprytne, skuteczne itd.).

                            > sposób prezentowania kosmetyków- które dopiero "niedawno" stały sie fajne, wcze
                            > sniej miały kiepską jakość. Wzornictwo opakowań, britney spearc maluje sie ingl
                            > otem, wywiad " ja nie udzielam wywiadów, Inglot jest kryształowy"

                            Oj sorry, były różne, ja znam je od wielu lat, i teraz są lepsze i gorsze, ale nie przesadzaj, stosunek ceny do jakości mają ok. To nie marka selektywna przecież.

                            Inglot miał święte prawo budować wizerunek marki jaki tam sobie chciał. Czy masz w stosunku do niego jakieś konkretne zarzuty (ta uwaga o "kryształowości")? Ja akurat nie z materiałów promocyjnych wiem, że firma w miarę ok.

                            > stylistyka i nowatorskie prezentowanie kosmetyków- ale czy MAC nie był pierwszy
                            > ?

                            Tez się zastanawiałam, nie chce mi się googlać, może i był, i co z tego? widzisz, znowu szukasz dziury w całym smile

                            > puzderka na cienie, ktore samemu mozna kompletowac?- nie wymyslił tego
                            >
                            > dla mnie to jest normalny, fajny biznes, który się pięknie rozkręcił

                            Jak wyżej.

                            No ja już nie wiem jak wielkimi literami mam tłumaczyć, wiem że on prochu czy nitrogliceryny nie odkrył, ale czemu nie wypada powiedzieć: o, zmarł świetny polski biznesman, stworzył markę, z której z wielu przyczyn możemy być jako wspólnota-kraj-podatnicy dumni. Po jakiego uja mam się skupiać na dziurach, negatywach, nie-stworzył-prochu?
                            • aneta-skarpeta Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 23:22
                              może i przesadzam, ale czytając fora, autorke tego wątku- dla mnie zaczyna byc smieszno i straszno

                              warto chwalic co nasze, ale bez patosu

                              niemniej jednak np co do jakosci i ceny to powiem tak- kiedys byli tansi

                              btw chcialam wejsc na strone inglota- i strona strasznie uboga- czy to tak teraz czy zawsze?
                              • hellulah Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 23:44
                                Pokaż palcem ten patos, bo ja go nie widzę. Ile razy trzeba tłumaczyć, że użyła figury retorycznej, w sumie od patosu dalekiej?

                                > btw chcialam wejsc na strone inglota- i strona strasznie uboga- czy to tak tera
                                > z czy zawsze?

                                Nie wiem, jak polska strona, zagramaniczna jest "bogata", pewnie na nasz rynek obstawiają sklepy naziemne: www.inglotcosmetics.com/ (och sorry jest tam klepsydra... a tu nie wolno o tym mówić... ups!)

                                • aneta-skarpeta Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 00:32
                                  pomijam post załozycielski

                                  ale daleko szukać
                                  Ponieważ jak na nasze warunki, zmarły był kimś na miarę Billa Gatesa?
                                  • cherry.coke Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 00:41
                                    No bo historyjka "od zera do milionera ze swiatowymi produktami" jest analogiczna, tylko skala inna, bo i Polska to nie Stany. Ale serio staram sie przypomniec sobie inne produkty uzywane przez normalnych konsumentow na swiecie (np. znanych tu w IE) i nic oprocz wodki i gry Wiedzmin mi nie przychodzi do glowy.
                                    • aneta-skarpeta Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 01:19
                                      oknoplast, fakro, eris,

                                      jachty- ale te luksusowe

                                      solaris

                                      mingesmile

                                      ciekawostka
                                      Polski asfalt uznawany jest za jeden z najlepszych na świecie.
                                      LOTOS Asfalt Sp. z o.o. jest jednym z czołowych dostawców asfaltu w Europie.smile

                                      i cos czego nie wiedzialam- tatuum jest polskie

                                      a tu ciekawostki, bo temat okazał się szeroki

                                      Polska zajmuje 4. miejsce na świecie, jeśli chodzi o eksport mebli. Niestety w sklepach za granicą nie znajdziemy nigdzie nazw polskich producentów mebli. Wynika to z faktu, że nasze marki nie są rozpoznawalne na zachodzie. Aby zwiększyć zyski, polskie produkty najczęściej sprzedawane są pod nazwą zagranicznych dystrybutorów mebli.


                                      Pod koniec 2010 roku ekipa naukowców z Uniwersytetu Wrocławskiego stworzyła protezę ręki. Polski wynalazek okazał się około trzy razy tańszy w produkcji niż podobne niemieckie protezy. Polaków doceniono na świecie, a wymyśloną przez nich technologię uznano za najnowocześniejszą w Europie. Na zachodzie polska proteza jest często polecana niepełnosprawnym, jednak w Polsce nie jest stosowana.

                                      -------------------------------------

                                      jakby pogrzebac to jest tego duzo wiecej i tez sa to wielkie pieniadze, z daleka od skandali, kombinacji i celebryctwa
                                      • cherry.coke Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 01:29
                                        > jakby pogrzebac to jest tego duzo wiecej i tez sa to wielkie pieniadze, z dalek
                                        > a od skandali, kombinacji i celebryctwa

                                        No i tez uwazam, ze nalezy o nich mowic, a jak tworca zemrze, to uhonorowac!

                                        Co do dostepnosci tutaj to na jachtach, meblach i asfalcie sie nie znam, to sie nie wypowiem smile
                                        Solaris, Tatuum i Minge nie zaobserwowano (ta ostatnia zdecydowanie powinna zmienic nazwe firmy na eksport smile )
                                        Eris owszem, ale delikatnie, na jakichs dolnych polkach w nielicznych aptekach (ktore sa tu tez drogeriami). Podobnie Ziaja.
                                        • xyxzza Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 10:08
                                          cherry.coke napisała:

                                          >Minge nie zaobserwowano (ta ostatnia zdecydowanie powinna zmi
                                          > enic nazwe firmy na eksport smile )

                                          big_grin big_grin big_grin
                                      • hellulah Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 01:29
                                        O Fakro jakbyś zauważyła wspomniałam wyżej. Ale teraz nie umarł prezes Fakro, tylko prezes Inglota, pan Inglot. Stąd ten wątek.

                                        Wymienione przez ciebie marki - pełna zgoda, odniosły sukces, ale nie każda z nich równa się z Inglotem rozpoznawalnością i powszechnością. Sama piszesz o meblach, że nie są dystrybuowane jako polskie pod rozpoznawalną marką. Jachtów luksusowych też raczej nie nabywa tylu konsumentów, co lakierków i cieni Inglota. Sukcesem Inglota jest i zdobycie rynku, i wypromowanie marki. I czemu nie możemy się z tego cieszyć? Co takiego musi nam w tym przeszkadzać? Czy jeśli pochwalimy Inglota, to ubędzie Fakro, Pesie czy nawet Eris?

                                        Nie zauważyłaś, że pisałam o potrzebie promowania kolejnych pozytywnie działających marek? Proszę mi nie wmawiać, że jestem jakąś groupie Inglota (choć mam te trzydzieści kilka pigmentów i cieni, to jednak nie smile ).
                                        • aneta-skarpeta Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 01:47
                                          cieszmy się, ale nie popadajmy w skrajnosci. tylko tylesmile
                                  • hellulah Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 01:07
                                    "Kimś na miarę" nie oznacza, że był "kimś równym" Gatesowi. Kolejny raz figurę retoryczną bierzesz za wypowiedź dosłowną.

                                    Ale przede wszystkim - odpowiedz sobie na pytanie, jakie są te wspomniane przeze mnie warunki i czym się Polska, jako producent/gracz na rynkach światowych różni od USA.

                                    Tak, podtrzymuję - na miarę Pl i Przemyśla pan Inglot był kimś na miarę Gatesa w skali USA. NIE twierdzę, że był równy czy podobny Gatesowi obiektywnie, ale subiektywnie, na miarę naszej bananowej republiki, owszem, tak.
                                    • aneta-skarpeta Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 01:29
                                      po 1 ja doskonale wiem co mialas na mysli, mówiąc o billu

                                      po 2 wiem tez jak znany jest bill gates w usa i nie tylko i jak znany jest inglot w polsce i nie tylko


                                      i naprawdę inglot az tak znany nie jest na polskim podwórku, jak gates na amerykanskim

                                      eris juz jest bardziej znana na polskim rynku, grycan
                                      • hellulah Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 01:37
                                        Czepiasz się smile tylko nie wiem, czemu. A chyba jednak nie wiesz, co mam na myśli, skoro wkręcasz mi to, czego nie twierdzę smile

                                        Inglot nie był aż tak znany a powinien był być, bo sukces rynkowy i rozpoznawalność znaku towarowego globalna jest tu jakby większa niż Grycana czy mimo wszystko Eris. Serio nie rozumiem twojego uporu w udowadnianiu, że nie warto cieszyć się z sukcesów tej marki, bo cośtam. Nie każę nikomu szampana otwierać, ot po prostu mentalnie się pogodnie się uśmiechnąć i pomyśleć, że yes we can! w pewnym sensie.

                                        A Eris czy Grycanowi od tego nie ubędzie, wręcz przeciwnie.
                                        • aneta-skarpeta Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 01:56
                                          uwazam, że grubą przesadą jest porównywanie inglota do billa gatesa

                                          niezaleznie o jakim rynku mowa

                                          ( bo ja juz nie wiem o jakim rynku mowawink)

                                          myslalam ze porownujesz popularnosc billa w usa do popularnosci inglota w Polsce

                                          i kolejny raz piszę- cieszmy się, ale bez patosu, bez wypisywania inglot polskim billem gatesem, odszedł, bo widocznie tam gdzie odszedł tez potrzebują kolorówki

                                          bo to buduje smiesznosc, wokół fajnego biznesu- a to zupełnie jest zbędne i wbrew filozofii Inglota

                                          ( ze tak patetycznie zakończętongue_out)
                                          • cherry.coke Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 03:04
                                            Strasznie ale to strasznie cie to drazni, ze ktos go wspomina i firme widzi inaczej niz bys chciala...
                                            • aneta-skarpeta Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 11:34
                                              AZ tak strasznie mnie nie drażni

                                              bez przesady

                                              drażni mnie na poziomie dyskusji, ale spać mogęwink
                                          • hellulah Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 10:57
                                            Porównuję dwóch biznesmenów, którzy odnieśli globalny sukces (=marka jakoś tam rozpoznawana na całym świecie, jakiś segment rynku itd.). Sukces naszego jest pierdylion czy dwa pierdyliony razy mniejszy od sukcesu Billa, ale i nasz kraj Ameryką nie jest. W skali naszego kraju, które w porównaniu nie tylko do USA mało co projektuje i produkuje (niestety) sukces pana Inglota jest czymś ważnym i dużym. Stąd porównanie do ważnego i "dużego" biznesmana z USA.

                                            > i kolejny raz piszę- cieszmy się, ale bez patosu, bez wypisywania inglot polski
                                            > m billem gatesem, odszedł, bo widocznie tam gdzie odszedł tez potrzebują koloró
                                            > wki

                                            Serio nie widzę tu patosu. O porównaniu do Gatesa, które zresztą popełniłam w odpowiedzi na bardzo negatywizujący post w stylu po co w ogóle i jakim prawem podawać info. o śmierci pana Inglota, napisałam już tyle, że nie wiem naprawdę, co powinnam dodać, aby się przebić z przekazem.

                                            O kolorówce w niebie tak samo, to tylko figura retoryczna i ja patosu w niej nie widzę. Ot chciała autorka jakoś zacząć i zaczęła w sposób nieco żartobliwy i wcale nie jakiś odkrywczy. Ale skoro ty np. nie spotkałaś się nigdy z tego typu powiedzonkami (jak te o muzykach/hydraulikach/panu Michale Wołodyjowskim w zaświatach - bo geneza tego zwrotu sięga o ile mój umysł sobie przypomina Małego Rycerza i zastępów anielskich, eee? czy to deja vu?) to nie przekonam.

                                            Idę sobie zrobić kreskę jakimś pigmentem na Duraline'ie a co tongue_out

                                            • aneta-skarpeta Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 11:39
                                              hellulah napisała:

                                              Ale skoro ty np. nie spotkałaś się nigdy z tego typu powiedzonkami (jak te o muzykach/


                                              wróć

                                              zapytałaś

                                              A o muzykach nigdy np. nie mówiłyście, że grają w jakimś megaskładzie typu Joplin z Cobainem?

                                              na co odpowiedziałam

                                              nie

                                              co nie oznacza, ze sie z tym nie spotkałamtongue_out
                                              • hellulah Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 11:55
                                                Gdybyś się spotykała, chybabyś wiedziała, że na serio-serio to one nie są. No, może twoi znajomi używają tych powiedzonek śmiertelnie nomem omen poważnie.
                                                • aneta-skarpeta Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 12:04
                                                  po 1 mylnie załozyłas, że słysze takie powiedzonka od znajomychtongue_out

                                                  po 2 dzięki że mnie uswiadomiłaś, bo myslałam, że Ci co tak mówią naprawde myslą, że TAM potrzebna jest kolorówkatongue_out
                          • poznanianka-78 Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 23:28
                            aneta-skarpeta napisała:


                            >
                            > niemniej jednak nie jest to powód do traktowania go jakby nie wiadomo co zrobił
                            > " dla swiata"- ja go cenię, ale nie mam zamiaru popadac w przesadę
                            >
                            > ciekawe, czy by się ludzie tak roztkliwiali, gdyby miał fabryke gwoździ


                            Poczekamy trochę,jak umrze mało znany od czegos tam profesor,będzie" płacz" i "Lament" na forum,że to taki wspaniały człowiek był.
                            Zawsze tutaj tak jest.


                  • imasumak Jeszcze bardziej od patosu jest idiotyczna 24.02.13, 14:42
                    dyskusja, która się tu wywiązała.
                    • aquarianna dokładnie :/ n/t 24.02.13, 23:39
                • poznanianka-78 Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 23:25
                  mvszka napisała:

                  >
                  > > trochę dystansu nie zaszkodzi.
                  >
                  > no, zwłaszcza do forum, bo jak któraś by napisała, że kot jej zdechł to głęboko
                  > byś współczuła

                  OOOOOOOOOOOOOOOOOOO właśnie!!!!!!!!!!
                  wink
              • hellulah Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 14:46
                Oj morgen, ja np. to odczytałam jako takie no oswojenie śmierci śmiechem, powiedzenie nieco z przymrużeniem oka. To raczej nie miało być serio-serio.

                Wiadomo, każdemu się umrze, ale wiesz, akurat o ile ja się orientuję, ten facet dorobił się dzięki talentowi, wykształceniu! specjalistycznemu i przyzwoitemu podejściu do biznesu, nie był jakimś tam szemranym macherem, pierwszego miliona nie ukradł i nie "pożyczył" od tatusia, nie handlował gorzałą (nie żebym miała coś do potentatów gorzelniczo-akoholowych) tylko czymś, co akurat osobiście sprawia mi wielką radość.

                Wylansował markę o zasięgu globalnym, co jak na dzisiejsze czasy jest dla pracującego w Polsce biznesmana wielkim i niespotykanym czy też bardzo rzadko spotykanym sukcesem (a powinno zdarzać się częściej, ale to już inna opowieść...). To może kropelka (Duraline'u... wink ) w morzu - ale czy nie fajnie, że coś robionego pod Przemyślem cieszy miliony kobiet w najbardziej odległych rejonach świata?

                Ja się nie egzaltuję, ale fakt odnotowałam, przy okazji myśląc o dalszych losach marki.
                • imasumak Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 15:06
                  hellulah napisała:

                  Ja się nie egzaltuję, ale fakt odnotowałam, przy okazji myśląc o dalszych losach marki.

                  Ja też. Chociaż wiadomo, że przy takim zasięgu, firma musiała być zarządzana nie tylko przez niego, to jednak nie wiadomo, w jakim stopniu jego odejście będzie miało wpływ na jej dalsze losy.
                • adwarp Re: hellulah 24.02.13, 15:53
                  dziękuję, bo już wszystko napisałaś.
                • echtom Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 16:24
                  > ale czy nie fajnie, że coś robionego pod Przemyślem cieszy miliony kobiet w najbardziej odległych rejonach świata?

                  Bardzo fajnie, choć sama się nie maluję smile
              • majenkir Re: 24.02.13, 17:42
                morgen_stern napisała:
                > Ale nie widzisz idiotycznego patosu w poście założycielskim? Ludzie, przecież to obcy człowiek, któremu się zmarło


                Papa polaco tez byl obcy, a histerie na wszystkich forach pamietam do dzisiaj.
        • m_incubo Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 19:21
          A ty czego się już dorobiłaś i czym zasłużyłaś, że masz czelność cudze życie wartościować?
          Aż cycki opadają.
    • sarling Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:40
      Czyżbyś wierzyła, że długowieczność gwarantują liczne sklepy...?
      Odważna hipoteza.
      • lejdi111 Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:46
        Co mu się stało, że w tak młodym wieku odszedł? Chorował?
        • echtom Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 14:24
          Jest artykuł na głównej - wylew.
      • echtom Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 10:48
        Wiem, że to śmieszne, ale w takich przypadkach odczuwam irracjonalne zdziwienie, że bogactwo nie zapewnia długowieczności.
        • mirmunn Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 11:12
          Czytałam lub oglądałam (nie pamiętam) jeden z nielicznych wywiadów z p. Inglotem, bo raczej na telewizyjnych kanapach nie wysiadywałsmile, spokojny i wyważony człowiek,
          Wzbudził mój szacunek sposobem prowadzenia firmy (część info z wywiadu, resztę wyguglałam dziś- nie ma tego dużo, raczej o kosmetykach i firmie, niż o nim):
          - jakość, jakość i jeszcze raz jakość plus dobra cena
          - firma rodzinna,
          - przestrzeganie prawa (większość pracodawców- nawet wielkich firm dość dramatycznie rozmija się z KP) i etyki biznesu
          - absolutny brak reklam (nie pamiętałam żadnej, teraz doczytałam, ze to świadoma strategia, nie mają nawet działu PR)produkt broni się sam- w dzisiejszych czasach megakonkurencji- duża odwaga, mimo że produkty świetne,
          - brak ambicji wejścia na giełdę i podobnych hocków klocków, firma utrzymuje się i rozwija wyłącznie ze sprzedaży produktów
          - no i naprawdę fajne kosmetyki - używam głównie podkładów, pudrów, świetnych bibułek , czasem kredek itp, najbardziej żal mi, że nie umiem aż tak dobrze malować oczu, żeby wykorzystać te wszystkie cudne kolory i że nie maluję paznokci yyyyy)
          • mvszka Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 14:41
            super wypowiedź smile, ostatnie zdanie zgodne również z moimi praktykami w makijażu oczu/ paznokcie maluję
        • aquarianna Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 23:52
          echtom napisała:

          > Wiem, że to śmieszne, ale w takich przypadkach odczuwam irracjonalne zdziwienie
          > , że bogactwo nie zapewnia długowieczności.

          Mnie w tym bardziej uderza, że człowiek się w życiu tyle narobił, naharował, nastresował i umarł w sumie tak młodo, może nawet nie do końca skorzystając z tego sukcesu czy bogactwa sad
          Przypomina mi to historię znajomego moich rodziców, który wiele, wiele lat życia poświęcił na budowę domu dla rodziny. Zafiksował się na tym strasznie. Gdy już ten dom skończył, wprowadził żonę, dorosłe już prawie dzieci, to na drugi dzień dostał zawału sad
    • mondovi Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 11:06
      Na pewno. Zastępy aniołów zrobią oko.
    • krejzimama Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 12:13
      >widać tam dokąd odszedł też potrzebują kosmetyków kolorowych
      Po co komu kosmetyki w trumnie dwa metry pod ziemią?
      • lady-z-gaga Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 15:33
        krejzimama napisał:

        > >widać tam dokąd odszedł też potrzebują kosmetyków kolorowych
        > Po co komu kosmetyki w trumnie dwa metry pod ziemią?


        Kosmetyki kolorowe potrzebne są w niebie, dokąd wg autorki udał się nieboszczyk.
        W niebie potrzebne są również wibratory i alkohole, bo własciciele seks-shopow i gorzelni też umierają. Prawdziwa Sodoma i Gomora tam musi być!
        • adwarp Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 15:54
          a gdzie ja napisałam, że odszedł do nieba?
          • lady-z-gaga Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 16:02
            Prawda, nie do nieba, ale na tamten świat smile
    • hellulah Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 14:37
      Od lat miałam wielki szacunek dla osiągnięć tego człowieka. Czułam się dumna, wiedząc jak popularne i jak doceniane są kosmetyki jego firmy - opracowane i produkowane w Polsce. RIP...

      Kilka razy trafiłam na kosmetyk Inglota, które całkowicie mi nie podpasował (np. podkłady, szminki, baza do cieni w kremie, baza silikonowa), ale mam też żelazne typy, kupowane od lat. Samych cieni i pigmentów z tej firmy mam obecnie ok. 30; kilka kredek, oczywiście Duraline, kolorowe tusze do rzęs, korektor, szminki w słoiczkach, wosk do brwii... Na co dzień, na szybko powieki robię z paletek po trzy cienie - mam takie trzy, w zestawach do szybkiego makijażu (neutralno-naturalne odcienie, łatwo się mieszają, nie ma ryzyka, że coś wyjdzie nie tak). Mam nadzieję, że firma nie zmieni polityki, że nie pogorszy się jakość. Z premedytacją, świadomie kupuję polską kolorówkę a Inglot był (w niektórych kategoriach) moją ulubioną firmą.
      • zajola Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 15:14
        W ogóle nie pojmuję dlaczego to jest wiadomość na pierwsza stronę gazety.pl
        • hellulah Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 15:17
          Ponieważ jak na nasze warunki, zmarły był kimś na miarę Billa Gatesa?

    • naomi19 Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 16:04
      To jakiś chory żart?
      W sensie mam się śmiać?
      • adwarp Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 17:40
        polecam, tu zdecydowanie można się śmiać

        www.youtube.com/watch?v=M4aZeAC_moo
    • ardzuna Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 16:59
      Też mi się smutno zrobiło. Gościa nie znam ale zeby stworzyć taką firmę trzeba mieć pomysł którym sie wyróżnił spośród innych (paleta kolorów) i włożyć w to mnóstwo ciężkiej pracy. Ciekawe jak firma sobie poradzi bez swojego spiritus movens..
    • doral2 Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 20:19
      właśnie się dowiedziałam, że istniał ktoś o nazwisku inglot.
      nie ruszyło mnie to wcale.
      tak jak śmierć kilku setek ludzi w polsce, czy tysięcy na całym świecie w dniu dzisiejszym.
      codziennie umierają ludzie.
      my też umrzemy.

      może mnie ruszyć śmierć kogoś z mojej rodziny, kogoś mi bliskiego, znanego, lubianego.
      ale żeby ekscytować się śmiercią zupełnie nieznanego mi faceta, tylko dlatego że produkował cienie do powiek i lakiery do paznokci, to już przesada...
      mimo, że z lipcową mi nie po drodze, ale tu się z nią zgodzę.
      to tania egzaltacja.
      • hellulah Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 21:37
        To może jeszcze raz:

        - nikt się nie ekscytuje, a że niektórym się zainteresowanie myli z ekscytacją, to już inna sprawa... (widać zadowoliłoby te osoby całkowite przemilczenie);

        - śmierć pana Inglota nie musi ciebie ruszać, szkoda jednak, że nie obchodzi cię w ogóle istnienie prężnej globalnej marki wykreowanej i posiadanej przez Polaków, z produkcją w Polsce; ile podobnych polskich marek znasz? umiesz podać chociaż jedną? dwie? z pamięci; wiesz, kto i dla kogo produkuje twoje kosmetyki? nie zastanawiało ciebie nigdy, komu dajesz na tym zarobić?

        - nie chodzi "tylko" o produkcję lakierów i szminek, ale o skalę tej produkcji; osadzenie tej produkcji w kraju (miejsca pracy); jakość tych kosmetyków; rozpoznawalność marki w tym sektorze rynku; zgodne z etyką w biznesie i w ogóle z etyką postępowanie właściciela; bardzo pozytywny (nad zwyczaj pozytywny na tle innych karier) model kariery twórcy marki i rozwoju firmy;

        - codziennie ktoś umiera, a teraz umarł pan Inglot, co jest okazją do pogadania o panu Inglocie i jego firmie; jak ty umrzesz, możemy porozmawiać o twojej rozpoznawalnej na światowych rynkach firmie..., albo w ogóle o tobie.


        • aquarianna Re: Inglot nie żyje :( 24.02.13, 23:54
          > - codziennie ktoś umiera, a teraz umarł pan Inglot, co jest okazją do pogadania
          > o panu Inglocie i jego firmie;

          Jak zmarł Jobs, to pół roku, jeśli nie dłużej, o tym trąbiono.
          No ale to był JOBS.
          A tu tylko "jakiś" Inglot.
          • peggy_su Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 00:51
            Czy po śmierci Jobsa pojawił się wątek w stylu "ach żal, widocznie ktoś tam potrzebował iphona" ? Jeśli tak, było to równie żenujące.
            • hellulah Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 01:13
              Litości, z tym "potrzebowaniem iPhona" czy kolorówki to jest takie sobie powiedzonko, serio tak to niektóre gniecie? A o muzykach nigdy np. nie mówiłyście, że grają w jakimś megaskładzie typu Joplin z Cobainem?
              • aneta-skarpeta Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 02:00
                niesmile
            • aquarianna Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 07:28
              peggy_su napisała:

              > Czy po śmierci Jobsa pojawił się wątek w stylu "ach żal, widocznie ktoś tam pot
              > rzebował iphona" ? Jeśli tak, było to równie żenujące.

              Wątek? Na ten temat już książki wydano, o setkach artykułów i programów TV nie wspominając wink
              • peggy_su Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 11:20
                Chyba się nie rozumiemy jednak. Wiadomo, że przy okazji śmierci jakiejś w miarę znanej osoby wspomina się często jej dorobek życiowy. Temu, że Jobs osiągnął wiele nie sposób zaprzeczyć. Pan Inglot też był w miarę znanym, no i cenionym biznesmenem, więc czemu go nie wspomnieć. Ale uderzanie w ton prywatny w stylu "jaki żal że odszedł", zarezerwowane jest raczej dla osób, które miały ze zmarłym jakikolwiek stosunek bardziej prywatny, emocjonalny. Ze strony kogoś kto tylko kupował jego kosmetyki i coś tam przeczytał w gazecie, jest to mimo wszystko śmieszne.
                Zdaje się że wiele ematek nie rozumie różnicy między wspomnieniem dorobku, a pieniem żałobników.
                • morgen_stern Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 11:26
                  Dokładnie o to mi chodziło. Rozśmieszyła mnie ta żałobna egzaltacja dorosłych bab i tyle.
                • hellulah Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 11:53
                  Na pewno się nie rozumiemy.

                  Dla mnie post założycielski:

                  kurczę stworzył taaaką firmę, ponad 200 sklepów na świecie i d...pa, widać tam dokąd odszedł też potrzebują kosmetyków kolorowych

                  nie ma nic wspólnego z emocjami po stracie znanych osobiście osób. Takie ot sobie powiadomienie plus pewien podziw dla dorobku.

                  > Zdaje się że wiele ematek nie rozumie różnicy między wspomnieniem dorobku, a pi
                  > eniem żałobników.

                  Chyba ty smile

                  Ja tu widzę wspomnienie dorobku, refleksję nad funkcjonowaniem polskiego i globalnego biznesu, owszem refleksję nad kruchością życia, a nie pianie żałobników.

                  Kończę, to wątek zdecydowanie poszedł w kierunku "ematka wie lepiej, co tobie w duszy gra" smile
                  • morgen_stern Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 12:03
                    Naprawdę masz tak słabe wyczucie słowa pisanego i nie widzisz taniej egzaltacji z tekstu z mojej sygnaturki? Nie widzisz różnicy między komicznym stwierdzeniem "tam, dokąd odszedł, TEŻ POTRZEBUJĄ KOSMETYKÓW KOLOROWYCH" a zwykłym wspominaniem dokonań ciekawego człowieka? To rzeczywiście porozumienie wydaje się mało prawdopodobne.
    • nabakier Takiego wątku żałobnego jeszcze nie widziałam 24.02.13, 21:16
      Jw, i nie wiem, czy się śmiać, czy płakać... ach ta e-mama.
      Jednak: śmiać wink
      Utrzymam w poetyce: niech Panu będzie kolorowo nawet tam, gdzie nic nie ma, Panie Inglot!
      • lilka69 Re: Takiego wątku żałobnego jeszcze nie widziałam 25.02.13, 12:49
        a moim zdaniem to wcale nie sa dobre kosmetyki. najgorsze sa lakiery do paznokci . co z tego, ze duzo kolorow. ilosc zamast jakosci. moze i dobrze , za pan inglot juz nie rozwinie dalszych swoicj pomyslow.
    • pibelle Re: Inglot nie żyje :( 25.02.13, 21:26
      Egzaltacji nie widzę, natomiast uważam, że zawsze szkoda, gdy odchodzą ludzie, którzy coś wnieśli do naszej rzeczywistości pozytywnego. Facet mógł jeszcze wiele zdziałać. Szkoda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka