Dodaj do ulubionych

Straszna obecna młodzież w gimnazjach

24.02.13, 18:48
Pisze uczeń do redakcji młodziezowego czasopisma :W tym roku mamy nową nauczycielkę. Jest bardzo wykształcona, ukończyła dwa wydziały, jest doktorem filozofii. Gdy przyszła po raz pierwszy do klasy, zrobiono prawdziwy bałagan. Pozamieniano nazwiska, zamiast jednego wstawał drugi. (...) Gdy przyszła, była bardzo dobra i spokojna - teraz jest nerwowa i az skacze za biurkiem. (...) Z pierwszej klasóki dostaliśmy wszyscy jedynki. Uczniowie witają nauczycielke okrzykami, tak samo zegnają. Gdy uczeń nie umie i dostanie jedynkę, wszyscy krzycza i tupią. Bardzo mi żal nauczycielki.
Obserwuj wątek
    • adwarp Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 18:54
      czego doktor filozofii uczy w gimnazjum?
      • verdana Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 18:55
        A, to na razie zatrzymam dla siebiesmile
        • adwarp Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:05
          dobrzesmile
          to gdzie to gimnazjum?
        • soczek_bez_gazu Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:05
          okropne czasy, za pańszczyzny było lepiej.

          • verdana Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:06
            "Gdezie to gimnazjum" to źle zadane pytanie. Prosze o inne pytanie, a wtedy podam rozwiązaniesmile
            • nil.la Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:09
              ja zadam inne pytanie - kiedy było to gimnazjum, bo dzisiaj na pewno nie
              • verdana Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:09
                O, i to jest dobre pytanie!
                • nil.la Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:20
                  Gdyby dzisiejsi uczniowie chcieli dokopać nauczycielce i opowiedzieć o tym, to z pewnością nie tak i nie takim językiem?
                  A KTO pisal ten list i do jakiej szkoły chodził, bo tu też chyba lezy sedno sprawy
      • aquarianna Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 20:38
        adwarp napisała:

        > czego doktor filozofii uczy w gimnazjum?

        Pewnie filozofii.
        Może też uczyć WOS, etyki.
    • grave_digger [...] 24.02.13, 19:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • triss_merigold6 Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:12
      Jaki rejon obejmuje to gimnazjum?
      • verdana Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:13
        Nie wiem, przypuszczam, ze okolice Muranowa.
        Ale to tez nie jest dobre pytaniesmile
      • bi_scotti Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:17
        Do kogo uczen pisze? Do jakiejs gazety? I dlaczego? Zal mu nauczycielki wiec mysli, ze jak napisze to koledzy/kolezanki tez przeczytaja i zmienia zachowanie czy jest to taki zawoalowany "donos"? wink
        Mam dziwne podejrzenia, ze tekst jest z XX-lecia miedzywojennego ale moge sie mylic - bladzic jest rzecza ludzka big_grin
    • anorektycznazdzira Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:13
      Ciśnie mi się na klawiaturę pytanie: czy ta nauczycielka jest tam sama, w tej szkole? Jednoosobowo prowadzi burdel, którego nie ogarnia?
      Nie ma dyrekcji, pedagoga, wychowawcy klasy? Nie ma regulaminów, instrumentów i procedur wdrożonych przez bardziej doświadczonych pedagogów?
      Jak czytam takie listy, to nie do końca wierzę w ich autentyczność.
      • verdana Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:15
        Alez wszystko jest. Dyrekcja, podobno bardzo surowe regulaminy, mundurki, wychowawca tez jest. Pedagoga zapewne nie ma.
        List na pewno jest autentyczny. Wiarygodność tego typu skarg czasopismo sprawdzało bardzo sumiennie.
        • triss_merigold6 Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:18
          Cóz, zawsze były lepsze i gorsze szkoły z różną młodzieżą.
        • anorektycznazdzira Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:20
          Są mundurki ale nie ma pedagoga? To w jakimś innym czasie historycznym musiało być.
    • marusia_ogoniok_102 Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:16
      Hmmm... znając Verdenę, to to się wydarzyło... pomyślmy...
      Lata 20-30 ubiegłego wieku? big_grin
    • rhaenyra Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:19
      w ktorym roku ?tongue_out
    • lady-z-gaga Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:19
      nie młoda nauczycielka, a stary belfer
      nie gimnazjum, liceum
      nie dziś, a 35 lat temu
      reszta się zgadza: "podmianki" uczniow, ktorych nauczyciel nie bardzo pamiętał, bo przedmiot był raz w tygodniu, a klas dużo
      chowanie się pod ławkę dowcipnisiów podczas liczenia klasy przez profesora - wynik nigdy nie zgadzał się z tym, co wskazywało sprawdzanie listy, na takich sprawach "porządkowych" upływało dobre 15 minut smile
      robienie zamieszania, udawanie chorób, zasłabnięć, chowanie kredy...wszystko, co możliwe, aby uniemożliwić prowadzenie lekcji, a zwłaszcza odpytywanie
      fakt, nie było chamstwa i bluzgów pod adresem nauczyciela, za takie rzeczy wtedy wylatywało się ze szkoły
      • verdana Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:26
        OK. To rok 1927. List ucznia do "Małego Przeglądu". Gimnazjum, a wiec szkoła wtedy raczej elitarna. Odpowiedź Korczaka: "Winę ponosi paru drapieznych, złosliwych, przebiegłych nieuków. Niebezpieczny jest dla nich nauczyciel, który zna i szanuje swój przedmiot. Starają się go obezwładnić, szczują bezkrytycznych i niemądrych(...). Niestety, kończy się tak, ze dobry nauczyciel rozżalony opuszcza szkołę lub nauczy się łatwych, tanich, nieczystych sposobików, by ujarzmić młodzież. Stanie się rutynowanym, surowym, oschłym pedagogiem, który potrafi trzymać w ryzach. Dyscyplina wzorowa, życzliwości brak."
        Innymi słowy - narzekanie na "dziesiejszą młodzież" jest bez sensu, młodzież jest taka sama dziś, jak 80 lat temu. I sto.
        Jak widać wtedy nie wylatywali ze szkoły uczniowie, najwyżej opuszczał ja załamany nauczyciel. To też warto wiedzieć.
        • marusia_ogoniok_102 Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:29
          Ha, pierwsza zgadłam! big_grin
        • anorektycznazdzira Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:33
          Verdana, czytałam kiedyś tekst, którego w szczegółach nie pomnę, ale była to dłuższa tyrada, jak to młodzież bezczelna i rozbrykana, jak nie szanuje starszych, jak bawi się bzdurnymi wybrykami zamiast uczciwie zabrać do nauki i pracy, i jak to nasz świat chyli się ku upadkowi i niechybnie upadnie, bo takie rozpasanie do niczego innego doprowadzić nie może.
          Autorem był któryś ze starożytnych filozofówtongue_out
          (będę wdzięczna, jeśli któraś dziewczyna pamięta źródło i podrzuci)
          • verdana Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:37
            Taka opinia to jest już na egipskich papirusachsmile
            A tak serio, to czytałam kiedyś odpowiedzi na ankietę "Jaka jest dziesiejsza młodzież" - gdzie nastolatki pisały, jak to ich koledzy nie czytają, nie uczą sie, nie mają żadnych ideałów, tylko muzyka, sport i dansingi. Nie mogę odżałować, ze nie pamiętam, gdzie to było, bo na ankietę odpowiadał rocznik 1920...
            • mdro Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 21:22
              Nie wiem, czy to akurat o tę ankietę chodziło, ale na współczesną młodzież bez żadnych ideałów, pozbawioną patriotyzmu etc. bardzo narzekała w 2. połowie lat 30. Nałkowska.
            • a.nancy Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 21:27
              pierwszy udokumentowany przykład to (o ile dobrze pamiętam) chyba jakieś tabliczki babilońskie. na egipskich papirusach też było.
          • marusia_ogoniok_102 Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:38
            Sokrates zdaje się smile

            Był też taki artykuł, opisujący z grubsza to, co napisałaś, więc zacytuję:
            >jak to młodzież bezczelna i rozbrykana, jak nie szanuje starszych
            > , jak bawi się bzdurnymi wybrykami zamiast uczciwie zabrać do nauki i pracy, i
            > jak to nasz świat chyli się ku upadkowi i niechybnie upadnie, bo takie rozpasan
            > ie do niczego innego doprowadzić nie może.
            Lata trzydzieste, nastolatki - przyszli Kolumbowie smile
            • echtom Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 21:15
              > Lata trzydzieste, nastolatki - przyszli Kolumbowie smile

              To jest akurat fajnie pokazane w filmie "Jutro idziemy do kina" - przyszli Kolumbowie cieszą się po maturze, że wreszcie będą mogli bezkarnie pić, palić i dziewuch używać wink
          • menodo Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 25.02.13, 11:56
            Autorem był któryś ze starożytnych filozofówtongue_out"

            Może chodzi o Arystofanesa i jego krytykę sofistów za demoralizowanie ateńskiej młodzieży? ("Chmury")
        • przeciwcialo Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:41
          No ale wtedy gimnazja obejmowały starszych niż obecnie uczniów.
          • verdana Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:44
            Nie, gimnazja zaczynało sie w wieku 12 lat.
        • landora Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:46
          "Z pierwszej klasóki dostaliśmy wszyscy jedynki. "
          To wtedy były jedynki?
          • verdana Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:47
            Nie, dokonałam nadużyciasmile W oryginale były dwójki, ale wtedy byłoby za latwo. Brawa za czujność!!!!
            • landora Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 20:34
              Dzięki wink
              • nutka07 Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 22:10
                No wlasnie z powodu tych jedynek chcialam obstawic poczatek lat 90tych, a potem zapytac zapytac czy wtedy byly jednyki smile

                Za szybko sa podawane odpowiedzi wink
        • asia_i_p Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:46
          Jest jednak ta drobna różnica, że dzisiaj psycholog dyżurny tak by nie odpowiedział jak Korczak, a raczej wgłębił się we wrażliwą psychikę wrzeszczących i brak kompetencji nauczycielki.
          • verdana Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:49
            Zaręczam Ci, ze Korczak znacznie częściej stawał w obronie tych wrzeszczących, niż najbardziej nowocześni dzisiejsi psychologowie. I wytykał nauczycielom brak kompetencji ostrzej, niż dziś przeszłob w jakimkolwiek czasopiśmie dla dzieci.
            • echtom Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 20:10
              To czemu tutaj broni nauczyciela? Zdziwiła mnie ta odpowiedź, spodziewałam się, że go obwini. Przypomniało mi się, jak uczennice pensji biskupa Matuli lekceważyły profesora Koniga jako starego brzydkiego ofermę, a kiedy Gina raz wsłuchała się w jego wykład, była zaskoczona, jak mądrze, ciekawie i dowcipnie go prowadzi.
              • kawka74 Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 20:48
                Korczak był w stanie zrobić wiele, bardzo wiele, stawał za dziećmi wielokrotnie, ale był zdania, że jeśli jakieś dziecko nie rokuje, że jeśli psuje grupę, źle na nią wpływa i nie chce za nic zmienić swojego zachowania, to należy takie dziecko odizolować. Myślę, że rozumiał, że dorośli ponoszą odpowiedzialność w większości przypadków, ale że czasem trzeba przestać się zagłębiać w delikatną psychikę małoletnich, tylko dokonać radykalnych cięć.
                • echtom Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 21:11
                  Rozumiem, ale to i tak brzmi dziwnie w świetle powszechnego przekonania, że winę za brak dyscypliny zawsze ponosi nauczyciel.
                  • kawka74 Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 21:16
                    Dlatego wolę pedagogikę korczakowską wink
                    • triss_merigold6 Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 21:22
                      O, ja też, zdecydowanie. I wciąż akceptuję Spocka, zdroworozsądkowy jest.
                      • nabakier Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 25.02.13, 07:16
                        Nie-na-wi-dzę Spocka. Zimno mi się robi, gdy myślę o tym, co niemal zrobiłam swojemeu dziecku (a może i zrobiłam, kto wie...) naczytawszy się tego buca i uwierzywszy mu.
                        To zimy drań, bez grama serca, prosiaki może hodować, nie ludzi. Tylko pisać umie.
                        • echtom Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 25.02.13, 08:26
                          Słabo pamiętam po 22 latach, ale co on takiego strasznego pisze? Kojarzę, że postuluje raczej więcej luzu i intuicyjności zamiast sztywnych zasad w wychowaniu malucha, a to chyba nic złego?
                        • asia_i_p Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 25.02.13, 10:21
                          A co on takiego pisze?
                          Bo ja czytałam u ciotki (miałam ze 12 lat) i pamiętam głównie porady pielęgnacyjne. Tam było coś o wychowaniu?

                          A, i pamiętam jeszcze, jak się stryj skarżył, że teraz to tylko każą się ojcu opiekować i opiekować, a Spock kazała postać 10 minut przy łóżeczku, ale to chyba dla jaj.

                          Dla mnie bardziej hardcorowe było "małe dziecko" czwórki naukowców (dwóch lekared, doktorki nauk humanistycznych i nie wiem czemu pani inżynier), ze stałym gotowaniem bielizny, z osobami pozornie zdrowymi, które mogą być nosicielami zarazków, z pokoikiem w którym podłoga jest pokrywa linoleum, gumoleum lub innym tworzywem sztuczny łatwo się dającym utrzymać w czystości, zakazem spania z matką, higienicznym łóżeczkiem żelaznym z siatką, godzinami posiłków, słodzonym mlekiem i papką z herbatników. A i tak nie powymieraliśmy. wink
    • hellulah Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:38
      Hmm, przysięgam, nie czytałam wątku - strzelam tak sobie... to jakaś historia z końca XIX wieku? ten "doktor filozofii"... i to w gimnazjum? Pudło?
      • verdana Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 19:44
        Prawie. 1927 rok.
        • polifonia1983 Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 20:35
          Verdana, pliz, który to numer? Muszę mieć ksero tego smile
          • verdana Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 22:16
            Dzieła, t.11, cz. 3, s.107
            • polifonia1983 Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 22:20
              gracias, dobra kobieto big_grin
    • aquarianna Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 20:41
      > Pisze uczeń do redakcji młodziezowego czasopisma :W tym roku mamy nową nauczyc
      > ielkę. Jest bardzo wykształcona, ukończyła dwa wydziały, jest doktorem filozofi
      > i. Gdy przyszła po raz pierwszy do klasy, zrobiono prawdziwy bałagan. Pozamieni
      > ano nazwiska, zamiast jednego wstawał drugi. (...) Gdy przyszła, była bardzo do
      > bra i spokojna - teraz jest nerwowa i az skacze za biurkiem. (...) Z pierwszej
      > klasóki dostaliśmy wszyscy jedynki. Uczniowie witają nauczycielke okrzykami, ta
      > k samo zegnają. Gdy uczeń nie umie i dostanie jedynkę, wszyscy krzycza i tupią.
      > Bardzo mi żal nauczycielki.

      Nie mam pojęcia, do czego zmierzasz, ale taką mnie więcej relację przekazała mi córka po kilku lekcjach fizyki u niej w gimnazjum.
    • nabakier Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 20:47
      Dzisiaj na forum są dobre wątki. Ten też mi się podoba smile
      • chomiczkami Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 20:57
        Jest fajny smile na raz rozrywkowy, mądry i dający do myślenia. Ja akurat bardzo lubię nastolatków jako ogół, prócz niektórych jednostek. Ale wiem, że większość narzeka na nich - ta dzisiejsza młodzież, ach!
    • myelegans Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 24.02.13, 21:05
      Gombrowicz

      Niech zgadne, sprzedwojennej gazety wkleilas
    • joa66 verdana.. 24.02.13, 21:28
      A czy może znasz podobne historie z lat sześcdziesiątych, siedemdziesiątych, osiemdziesiątych XX wieku?

      Bo przyznam, że ja takich sytuacji nie kojarzę?

      • nabakier Re: verdana.. 24.02.13, 21:32
        W latach siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych nie było gimnazjów. Ale my w podstawówce odstawialiśmy z rusycystką numery STRASZNE. Nabijaliśmy się z niej niewybrednie, chodziliśmy na czworaka po klasie, rzucaliśmy w nią kulkami z papieru, potrafiliśmy nawet wychodzić przez okno (klasa na parterze).
        Ale tylko z nią takie rzeczy robiliśmy. Z tego, co wiem, to rusycyści bywali szykanowani przez uczniów...
        • joa66 Re: verdana.. 24.02.13, 21:37
          To ja do dziwnych szkoł chodziłam, bo takie zachowanie spotkałoby się natychmiast z reakcją szkoły.

          p.s. nIkt też , w żadnej szkole nie szykanował rusycystów...
          • nabakier Re: verdana.. 24.02.13, 21:54
            Napisałam "bywali", nie- "byli".
            Nienawidziliśmy rosyjskiego, całej tej atmosfery. No, tak u nas u nas było. Nie mówię, że było dobrze. Ale było.
            • nabakier Re: verdana.. 24.02.13, 22:18
              Jeszcze dodam, w jakich latach miałam rosyjski w podstawówce: 76-80.
        • echtom Re: verdana.. 24.02.13, 21:53
          > Z tego, co wiem, to rusycyści bywali szykanowani przez uczniów...

          Spróbowałabyś z moja rusycystką smile
        • joxanna Re: verdana.. 24.02.13, 21:59
          No właśnie, jak przeczytałam zacytowany tekst, to też przypomniała mi się jakaś 7-8 klasa podstawówki, kiedy to nie tylko zamienialiśmy się nazwiskami na lekcjach nowej nauczycielki, ale nawet kiedyś klasa powynosiła z sali ławki, tłumacząc, że będzie remont i nauczycielka zgodziła się, w końcu remont to remont...

          To trochę przeczy mojej własnej tezie, że dzieci dziś są inne, śmielsze, bez kompleksów...smile
        • echtom Re: verdana.. 24.02.13, 22:09
          Moja klasa (1. LO, rok 1979) pastwiła się nad nauczycielem historii. Otrzeźwienie przyszło pod koniec roku, kiedy usłyszeliśmy, że odchodzi. No i zaczęły się przeprosiny, kwiaty i błagania, by został, największe łobuzy prosiły wychowawczynię, by go przekonała, że już będą grzeczni. Odpowiedziała nam, że pan jest mile zaskoczony i wzruszony naszą postawą, ale i tak nie mógłby zostać, bo był tylko przez rok na zastępstwie smile Szkoda, bo naprawdę świetnie uczył.
      • kkokos Re: verdana.. 24.02.13, 22:10
        joa66 napisała:

        > A czy może znasz podobne historie z lat sześcdziesiątych, siedemdziesiątych, os
        > iemdziesiątych XX wieku?
        >
        > Bo przyznam, że ja takich sytuacji nie kojarzę?

        ależ - rok 1984 lub 85, jedno z najlepszych warszawskich liceów i grupka uczniów chowająca się absolutnie dla sportu pod ławkami. łatwo było, bo to pracownia fizyczna i długie ławki trzyosobowe, raczej jak ławy w laboratorium, obudowane od dołu z trzech stron. przy każdym odwróceniu się nauczycielki ku tablicy grupka przeskakuje o jedną ławkę do przodu, by w końcu spod pierwszej ławki uciec z klasy w środku lekcji.
        czy muszę dodawać, że mimo to matury tej akurat grupki świetnie zdane, potem studia pokończone, zawody szanowane, dwie własne firmy...
        • joa66 Re: verdana.. 24.02.13, 22:14
          My też robiliśny różne rzeczy, dowcipne w naszym mniemaniu. Ale np rzucanie w nauczyciela papierowymi kulkami (nabakier) czy tupanie całej klasy przy każdej ocenie niedostatecznej (1927 rok tekst verdany) spotkąłby się z reakcją.

          Z tego co pamiętam były jednak granice tupetu.
          • verdana Re: verdana.. 24.02.13, 22:19
            Bo to była szkoła w państwie niedemokratycznym - czyli bez alternatywy w postaci szkoły prywatnej. Bardzo istotne, bo wtedy i rodzice i młodzież mają świadomość, ze jak wylecą z tej szkoły, to trafią do zawodówki najwyżej.
            Demokracja ma swoją cenę.
            • joa66 Re: verdana.. 24.02.13, 22:22
              No więc właśnie to wydaje mi się ciekawe smile

              I nie wiem czy chodzi o brak alternatywy (bo to perspektywa ucznia i rodziców) ale także o większą władzę realną nauczycieli.
              • verdana Re: verdana.. 24.02.13, 22:25
                I władzę i coś, co można by nazwać ogólnym nastawieniem - jest władza, to sie władzy słucha, bo jest potężna i nie ma od niej odwołania.
                Choć, kiedy w czasach stalinowskich w szkole moja matka, sprowokowana przez nauczycielkę rzuciła w nią kapciem, to w efekcie musiała przepraszać przed całą klasą - nauczycielka moją matkę, nie odwrotnie...
                Więc różnie bywa.
            • nabakier Re: verdana.. 24.02.13, 22:25
              Szkoła w systemie niedemokratycznym, z językiem narzuconym i koniecznie TYM. A co znaczył: rosyjski w szkołach, to pewnie dziś już wielu nie rozumie. A szkoda.
              • verdana Re: verdana.. 24.02.13, 22:27
                W moim liceum akurat rosyjski był przez wszystkich traktowany jak teraz religia niemal - to znaczy jako przedmiot bez znaczenia. Bo szkoła była nastawiona na francuski i tyle. Podobnie na studiach - angielski był jedyny obowiazkowy.
                • olewka100procent Re: verdana.. 24.02.13, 22:36
                  na mojej uczelni wykłada dr który uczy w gimnazjum. Kiedys sobie z nim rozmwialiśmy, powiedział, że najgorsze dla niego i dla wszystkich jego znajomych to praca w gimnazjum, że dzieciaki są okropne. Ale to wina rodziców, kiedyś było tak, że co powiedział nauczuciel to było święte, a teraz rodzice przychodzą do szkoły kłócić sie z nauczycielem , to jak te dzieci mają traktować tych pedagogów skoro rodzice co rusz podważają ich autorytet .
                • echtom Re: verdana.. 24.02.13, 23:30
                  Ja miałam genialną rusycystkę i wszyscy pilnie się języka uczyli. Zresztą prawie cała klasa (prócz jednej osoby idącej na anglistykę) zdawała maturę z rosyjskiego. Ale cóż, w rozkładzie normalnym geniusze stanowią niewielki procent populacji, więc może nie była to postawa powszechna smile
              • joa66 Re: verdana.. 25.02.13, 08:39
                Z moich 4 nauczycielek rosyjskiego , dwie były miłe i nijakie, jedna wielbicielka i "promotorka" Wysockiego i Okudżawy, jedna działaczka podziemnej Solidarności.


                Lata 70 i 80.

                Nie , żadna z nich nie była szykanowana big_grin I pamiętam czym był rosyjski - krótko mówiąc - niczym.
                • nabakier Re: verdana.. 25.02.13, 08:42
                  Z jednej strony niczym, z drugiej symbolem czegoś bardzo złego. Wszystko jak dla kogo.
                  • echtom Re: verdana.. 25.02.13, 09:47
                    W kwestii nauki języków jestem bezideowa i mając okazję, uczyłabym się z zamiłowania każdego. Poza tym dobrze znać język wroga i nigdy nie wiadomo, co się może przydać. Dzięki znajomości rosyjskiego (niezbyt częste w Gdańsku 1945) ksiądz Magnus Bruski uratował przed spaleniem kościół św. Mikołaja.
                    • nabakier Re: verdana.. 25.02.13, 09:53
                      Ja dzisiaj też (pomijając, żem tłuk językowy), ale wtedy było inaczej..hm..bardzo inaczej, przynajmniej u w tamtej szkole.
                      • wioskowy_glupek Re: verdana.. 25.02.13, 10:09
                        Bardzo ciekawe Verdana wink punkt dla ciebie, ale to także jak i dyskusja w tym wątku dowodzi tego że jednak gimnazja to nie był i dalej nie jest dobry pomysł.

                        Przy 8 klasowych podstawówkach było jednak inaczej.
                        • verdana Re: verdana.. 25.02.13, 11:36
                          Wtedy gimnazja były odpowiednikiem dzisiejszych liceów , tyle że miały wiecej klas. W 1927 chyba osiem, ale łacina wchodziła później. Czyli chyba mamy tu do czynienia z liceum. A wiec i to sie nie sprawdza...
    • edelstein Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 25.02.13, 10:36
      Mlodziez sie nie zmienila,jedynie jej zachowanie na skutek powszechnego dostepu do mediow jest bardziej "klujace w oczy".
      “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
      Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
    • mamalgosia Re: Straszna obecna młodzież w gimnazjach 25.02.13, 12:10
      no niestety
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka