verdana
24.02.13, 18:48
Pisze uczeń do redakcji młodziezowego czasopisma :W tym roku mamy nową nauczycielkę. Jest bardzo wykształcona, ukończyła dwa wydziały, jest doktorem filozofii. Gdy przyszła po raz pierwszy do klasy, zrobiono prawdziwy bałagan. Pozamieniano nazwiska, zamiast jednego wstawał drugi. (...) Gdy przyszła, była bardzo dobra i spokojna - teraz jest nerwowa i az skacze za biurkiem. (...) Z pierwszej klasóki dostaliśmy wszyscy jedynki. Uczniowie witają nauczycielke okrzykami, tak samo zegnają. Gdy uczeń nie umie i dostanie jedynkę, wszyscy krzycza i tupią. Bardzo mi żal nauczycielki.