triss_merigold6
08.03.13, 10:38
Czy czujecie się zobowiązane do rewanżu w postaci przysługi/pomocy, komuś kto oddał wam przysługę mającą konkretny wymiar organizacyjny i finansowy? Jesteście o to poproszone, a ów rewanż nie wiąże się z jakimkolwiek wydatkiem i nie przekracza waszych możliwości fizycznych, psychicznych ani czasowych (chodzi o 2 - słownie dwie - godziny w weekend przez 2-3 weekendy). Nie koliduje też z szalenie pilnymi zajęciami, waszą pracą ani nie wymaga dojazdu przez pół miasta.
Chciałabym wiedzieć czy upadłam na głowę, czy nie.