Dodaj do ulubionych

cukier w zupie

01.04.13, 01:18
czy to normalne, żeby wsypywac cukier do zupy? albo do śledzi? albo do sałatki jarzynowej?
mam 40 lat, przez 37 chyba - kochałam słodycze, od 3 lat nie toleruję. nie dam rady zjeśc nic słodkiego, nie wiem dlaczego.
rozumiem, że ludzie piją słodką kawę/herbatę, jedzą ciastka, słodycze (mam małe dzieci, które słodycze uwielbiają).
niestety w moim życiu jest też osoba, która słodzi cukrem wszystko, nawet barszcz, rosół, śledzie i oczekuje, że my to będziemy jeśc. ja nie muszę :p - ale jak dzieci grymaszą, to zaleca doprawienie cytryną, co też i robiłam kiedyś, bez rezultatu - dzieci nie tknęły, pani obrażona.
nie temat o pani, więc nie pytajcie drogie eMamy kto zacz, bo wiadomo.
ja pytam tylko kto wsypuje cukier do rosołu?
Obserwuj wątek
    • alexa0000 Re: cukier w zupie 01.04.13, 01:29
      Do rosołu nie. Do barszczu, śledzia,sałatki-jak najbardziej. Co więcej, uważam ,że sałatka bez cukru jest słaba. Barszcz tez.

      Nie znoszę słodyczy i nie jadam.
    • angazetka Re: cukier w zupie 01.04.13, 01:33
      Do rosołu może nie, ale do barszczu czy pomidorowej - jak najbardziej się dodaje nieco cukru. Ty nie lubisz, ten ktoś lubi - żadna z tych opcji nie jest gorsza.
    • deszcz.ryb Re: cukier w zupie 01.04.13, 01:37
      Pewnie normalne. Sama nie słodzę np. zupy pomidorowej [u moich rodziców i dziadków też się tego nie robiło], a moja teściowa [z innej części kraju] słodzi. Niewiele, bo jedną albo dwie łyżeczki, ale da się to wyczuć w smaku. Jak lubi, to niech słodzi, ja nie muszę tego jeść. wink
    • makahopsa Re: cukier w zupie 01.04.13, 02:00
      czyli normalne.... nie znałam tego wcześniej, dzięki smile
      ale kłopot w tym, że my jako 4 osobowa rodzina 2+2 nie praktykujemy tego, na dorosłych nie jedzących słodkich zup i śledzi nikt krzywo nie patrzy, na dzieciaki już tak.
      ja nie dodaję cukru do żadnej zupy, żadnej sałatki (nawet owocowej) i nam to smakuje. z facetem jestem na wspólnej kuchni 13 lat, raz gotuję ja, raz on. posłodzonych zup, sałatek - nie ruszy.
      nie chodzi o gościnę przy świątecznym stole, bo nigdy u nikogo nie byliśmy, zawsze to ktoś jest zapraszany do nas i przynosi tylko jedno danie.
      ja robię dubla bo od lat wiem, że nie ruszę np. śledzi z cukrem,a osoba która przyniosła śledzie z cukrem nie je swoich tylko te bez cukru. dlaczego?
      oczywiście, że pytałam. jak się nie szykuje samemu to lepiej smakujesmile
      u nas się nie sprawdza - córki lat 3 i 5 lepiej jedzą wszystko co zrobiły same.
      różnic w kontekście miejsca zamieszkania nie ma, od lat wszyscy zainteresowani i ich przodkowie mieszkają +/- 50 km
      • thegimel Re: cukier w zupie 01.04.13, 10:04
        A nie dałoby się z panią pogadać? Zwłaszcza, że sama tego nie je...
    • atteilow Re: cukier w zupie 01.04.13, 08:03
      Cukier dodaje do barszczu dla uzyskania smaku winnego, daje jeszcze ocet lub sok z cytryny i to sie pięknie łączy. Dodaje tez cukier do surowki z buraczków, czy kiszonej kapusty, jej naturalny kwas plus cukier, olej i inne przyprawy daja ten specyficzny winny posmak. Natomiast nie bardzo wiem po co cukier do tłustego rosołu.


    • monika3411 Re: cukier w zupie 01.04.13, 08:15
      Daję cukier do pomidorowej i do botwinki. Gdybym umiała robić czerwony barszcz, to chyba też bym dawała smile Poza tym daję cukier do buraczków (zarówno duszonych, jak i sałatki buraczanej), do marchewki z groszkiem, do młodej kapusty, do surówki z marchewki i surówki z kiszonej kapusty.
    • ola33333 Re: cukier w zupie 01.04.13, 08:29
      nie robie i nie chcialabym jesc wymienionych portaw z cukrem. Jak ktos dzieci zmusza to je bron..
      • guderianka Re: cukier w zupie 01.04.13, 08:39
        Teraz robię barszcz na zakwasie (jest kolor i ostry smak). Wcześniej gdy dawałam ocet dodawałam też cukier. To chyba jedyna zupa i w ogóle potrawa, którą słodzę.
        • verdana Re: cukier w zupie 01.04.13, 09:20
          Ja dodaję cukier także do sosów pomidorowych i do spagetti. Niedużo - pół łyżeczki-łyzeczkę - ale potem sos oczywiście nie jest słodki, jest ostrzejszy.
          • annakate Re: cukier w zupie 01.04.13, 09:46
            Ja też dodaję cukier do pomidorowej (oraz słodką śmietankę, nie śmietanę), do czerwonego barszczu jeśli potrzeba, tak samo do rosołu (czasem nie ma potrzeby, marchew jest wystarczająco słodka). W ilości łyżeczki-dwóch na 3-4 litry zupy nie powoduje, że jest słodka, tylko podbija smak. Na podobnej zasadzie dodaję sól do ciasta drożdżowego oraz jadam truskawki skropione octem balsamico - robią się nadzwyczaj słodkie.
          • hankam Re: cukier w zupie 01.04.13, 18:01
            O, ja też. Do sosu pomidorowego dodaję właśnie pół łyżeczki cukru.
    • thegimel Re: cukier w zupie 01.04.13, 10:02
      Cukier w rosole? Fuj.
      Do barszczu trochę dodaję, do pomidorowej też, do niektórych sałatek. Ale nie stają się one przez to słodkie - dodaję też inne przyprawy. A próbowałaś z panią porozmawiać?
      Znam podobną panią - doskonale wiedząc, że mam alergię na nabiał szykuje zupę z litrem jogurtu czy śmietany i jest zdziwiona, że nie jem uncertain
      • carmita80 Re: cukier w zupie 01.04.13, 11:17
        Slodze (nie tylko cukrem przeciez) niektore potrawy ale to w ilosciach scisle okreslonych i po to aby zbalansowac smak potrawy, podkreslic i/lub wydobyc inne smaki. Rosolu nie jadamy jako dania, gotuje wywary miesne (rozne miesa) lub warzywne i dodaje je pozniej np. przyrzadzenia potraw czyli gdy potrzeba udusic cos w 150ml wywaru z kurczaka itp. Przyrzadzajac np zupe pomidorowa czasem (zalezy jaki przepis) duszace sie na oliwie warzywa posypuje lekko cukrem i lekko karmelizuje co pozniej nadaje balansu pomidorom itp. Jednak nie dodaje cukru do wszystkiego jak leci, w zasadzie do wiekszosci potraw nie. Ostatnio u znajomych byla salata poslodzona (i to mocno) slodzikiem, ohyda, ale oni tak lubia.
    • lola211 Re: cukier w zupie 01.04.13, 11:25
      Słodzic a doprawiac cukrem to róznica.Cukier dodaje sie do potraw,owszem,ale nie po to najczesciej by słodzic, ale by doprawic,wydobyc wlasciwy smak.
      Moze ta pani uzywa tego cukru za duzo po prostu.
    • irina_katodina Re: cukier w zupie 01.04.13, 11:31
      Barszcz czerwony, biały, żurek słodzę odrobiną miodu, botwinkę i pomidorową odrobiną cukru, śledzie marynowane w sałatce z owoców cytrusowych miodem. I uważam, że te potrawy dużo zyskują dzięki słodzeniu.
    • mynia_pynia Re: cukier w zupie 01.04.13, 11:41
      Nie słodzę niczego z wymienionych.
      Pomidory są przecież bardzo słodkie, za śledziami to ja w ogóle nie przepadam, buraki też są bardzo słodkie i wystarczy mi cytryna a jak robię prawdziwy barszcz to z kiszonych buraków. Dodaje dużo marchewki, bo lubię, do zup i są wówczas słodkie.


      https://www.suwaczki.com/tickers/atdcj44je39ok3sg.png
      • niutaki Re: cukier w zupie 01.04.13, 11:46
        U mnie w domu jesli ktos chce sobie doprawic danie w jakis swoj wlasny "ekstremalny" sposob to robi to na swoim talerzu, chce slodzic rosol, no problemowink jesli komus nie smakuje cos co ja gotuje to nie je, przyrzadzam cos innego po prostu (oczywiscie nie 15 razy dziennie, dla kazdego czlonka rodzinytongue_out)
      • lola211 Re: cukier w zupie 01.04.13, 12:43
        Cukier do pomidorów bardzo dobrze im robi,tylkoszczypta,a nie łycha.
    • myga Re: cukier w zupie 01.04.13, 11:42
      > ja pytam tylko kto wsypuje cukier do rosołu?
      ---------
      Producenci zywnosci dodaja cukier do wszystkiego, i to w ogromnych ilosciach, aby uzaleznic konsumentow , gdyz cukier uzaleznia podobnie jak alkohol. Dlatego mysle, ze ta osoba juz jest uzalezniona i musi ten cukier wszedzie dodawac. Ja osobiscie nie uzywam cukru w kuchni wcale, barszcz czerwony tez nie dostadzam, uwazam, iz buraki dobrego gatunku sa wystarczajaco slodkie. Ja osobiscie nie jadlabym posilkow przygotowanych z cukrem, chodzi oczywiscie o takie dania, gdzie cukier jest absolutnie moim zdaniem zbedny, i gdzie slodycz mozna uzyskac stosujac odpowiednio dobrane skladniki. Nie mam na mysli oczywiscie deserow i ciast, chociaz tez zawsze daje mniej cukru, niz przewiduje przepis.
      • carmita80 Re: cukier w zupie 01.04.13, 11:49
        • carmita80 Re: cukier w zupie 01.04.13, 11:55
          Nie chodzi o uzyskanie slodyczy w potrawie a o wydobycie, podkreslenie, uzyskanie balansu itp. dlategobstosuje sie rozne kombinacje roznych produktow. Np. jako sos do salatki z ryzu, kukurydzy slodkiej, czarnej fasoli i zielonej cebuli i ten sos to olej z oliwy, miod, cydr jablkowy i mielona kolndra. Miod jest tu slodki i ma on swoje zadanie ale wcale nie jest nim uzyskanie slodyczy bo salatka slodka nie jest.
          • myga Re: cukier w zupie 01.04.13, 12:29
            > ten sos to olej z oliwy, miod, cydr jablkowy i mielona kolndra
            ---------
            ale miod to nie jest cukier. Czasem tez dodaje miod to takiego sosu. Ja mowilam o bialym cukrze, ktory nie ma zadnych cennych skladnikow, tylko puste kalorie.
            • joa66 Re: cukier w zupie 01.04.13, 12:32
              Miód (poza chyba gryczanym) i tak staje się tylko pustymi kaloriami w temperaturze powyżej 40 stopni - odpadają wtedy wszelkie marynaty do mięs wink
              • joa66 Re: cukier w zupie 01.04.13, 12:33
                a pierś kurczaka marynowana w miodzie, cytrynie i imbirze - pycha.
            • carmita80 Re: cukier w zupie 01.04.13, 12:42
              myga napisała:

              > > ten sos to olej z oliwy, miod, cydr jablkowy i mielona kolndra
              > ---------
              > ale miod to nie jest cukier. Czasem tez dodaje miod to takiego sosu. Ja mowilam
              > o bialym cukrze, ktory nie ma zadnych cennych skladnikow, tylko puste kalorie.

              en.m.wikipedia.org/wiki/Honey

              Sama napisalas o uzyskaniu slodyczy w potrawie, nie ma roznicy czym slodzisz, miodem, syropem klonowym, brazowym cukrem jasnym czy ciemnym, bialym czy zlotym, slodzikiem, bo jesli doda sie substancji slodzacej w nieodpowiednich proporcjach lub zupelnie bez powdu zepsuje sie potrawe.
              • myga Re: cukier w zupie 01.04.13, 12:46
                nie ma roznicy czym slodzisz, miodem, syropem klonowym, brazowym cukrem jasnym czy ciemnym, bialym czy zlotym, slodzikiem,
                -------
                serio uwazasz, ze nie ma roznicy pomiedzy cukrem bialym i innymi produktami, ktore wymienilas?
                • carmita80 Re: cukier w zupie 01.04.13, 12:55
                  myga naen.m.wikipedia.org/wiki/Sugarsała:

                  > nie ma roznicy czym slodzisz, miodem, syropem klonowym, brazowym cukrem jasnym
                  > czy ciemnym, bialym czy zlotym, slodzikiem,
                  > -------
                  > serio uwazasz, ze nie ma roznicy pomiedzy cukrem bialym i innymi produktami,

                  Serio nie rozumiesz czy udajesz? Nie ma roznicy czym slodzisz dla uzyskania slodyczy, slodkiego smaku w potrawach. A jesli chodzi o rodzaje cukru to prosze, kazdy z nich zawiera go mnostwo w 100g a niektore niewielkie dodatki witamin i mineralow.
                  O cukrze en.m.wikipedia.org/wiki/Sugar

                  • myga Re: cukier w zupie 01.04.13, 13:09
                    > Serio nie rozumiesz czy udajesz?
                    -------
                    Nie rozumiem, jak mozna dac znak rownosci pomiedzy cukrem bialym i miodem. Nie chodzilo mi o uzyskanie slodyczy, czytaj ze zrozumieniem, bo niektore potrawy potrzebuja zlamania smaku wlasnie slodycza, lecz o konkretny produkt, jakim jest bialy cukier. Pisalam, ze slodycz uzyskuje innymi produktami, m.in. miodem. Powiem wiecej, od lat moim codziennym sniadaniem jest kromka zytniego razowego chleba z maslem i miodem. Miod daje mi kopa energetycznego, blonnik z chleba dziala tak, ze insulina nie skacze gwaltownie, a miod ma wiele enzymow i elementow, ktore wzmacniaja immunitet i organizm jako calosc.
                    • carmita80 Re: cukier w zupie 01.04.13, 13:26
                      myga napisała:

                      > > Serio nie rozumiesz czy udajesz?
                      > -------
                      > Nie rozumiem, jak mozna dac znak rownosci pomiedzy cukrem bialym i miodem. Nie
                      > chodzilo mi o uzyskanie slodyczy, czytaj ze zrozumieniem, bo niektore potrawy p
                      > otrzebuja zlamania smaku wlasnie slodycza, lecz o konkretny produkt, jakim jest
                      > bialy cukier. Pisalam, ze slodycz uzyskuje innymi produktami, m.in. miodem. Po
                      > wiem wiecej, od lat moim codziennym sniadaniem jest kromka zytniego razowego ch
                      > leba z maslem i miodem. Miod daje mi kopa energetycznego, blonnik z chleba dzia
                      > la tak, ze insulina nie skacze gwaltownie, a miod ma wiele enzymow i elementow,
                      > ktore wzmacniaja immunitet i organizm jako calosc.

                      Nie ty napisalas o uzyskaniu slodyczy a teraz odwracasz kota ogonem. Trudno. Autorka watku napisala o slodzeniu potraw takich jak np rosol i o tym ze jej ten smak nie odpowiada ani jej dzieciom tez nie, nie ma tu mowy o kromce zytniego chleba z miodm na sniadanie. Widzisz roznice mam nadzieje. Nie ma znaczenia czy poslodzisz ten rosol miodem, cukrem bialym czy ciemnym on bedzie mial slodki smak i komus smakowal nie bedzie. Tyle w temacie. Ja dodaje cukier na duszace sie na oliwie warzywa dla zbalansowania nieco kwasnego smaku pomidorow pod warunkiem ze kwasnawe sa a ilosc zalezy od potrzeby i najczesciej uzywam brazowego cukru ciemngo ale jesli nie ma to moze byc kazdy inny cukier a moze byc miod. Natomiast jesli jem nalesniki z jagodami na sniadanie w niedziele to polewam je miodem albo syropem klonowym a nie posypuje cukrem bo chodzi mi o walory smakowe i konsystencje substancji slodzacej a nie o smak slodki czy zbalansowanie kwasu z innego produktu. Miod takze zalicza sie do cukrow. Tyle w temacie. Jesli nie rozumiesz to trudno.
                      • myga Re: cukier w zupie 01.04.13, 13:31
                        I autorka i ja pisalysmy o cukrze, jako cukrze. Zamiast sie zapierac, przeczytaj dokladnie watek. I nie musisz mi wiecej odpowiadac, ja juz wszystko napisalam.
                        • aquarianna Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:05
                          myga napisała:

                          > I autorka i ja pisalysmy o cukrze, jako cukrze. Zamiast sie zapierac, przeczyta
                          > j dokladnie watek. I nie musisz mi wiecej odpowiadac, ja juz wszystko napisalam

                          Jesu, kobieto na razie to Ty nie rozumiesz prostej informacji:
                          Nie chodzi o uzyskanie slodyczy w potrawie a o wydobycie, podkreslenie, uzyskanie balansu itp. dlategobstosuje sie rozne kombinacje roznych produktow.
                          Pomysł, że producenci żywności dodają cukier, żeby uzależnić od niego konsumentów, a nie po to, żeby uwypuklić, podkreślić, zmodyfikować smak potrawy jest herezją godną samego Macierewicza.
                          • myga Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:11
                            producenci żywności dodają cukier, po to, żeby uwypuklić, podkreślić, zmodyfikować smak potraw
                            ------------
                            Smacznego. Gratuluje naiwnosci.
                            • zofijkamyjka Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:27
                              myga napisała:

                              > Smacznego. Gratuluje naiwnosci.

                              To raczej Ty jesteś naiwna mysląc że miód to nie jest cukier smile
                    • aquarianna Re: cukier w zupie 01.04.13, 13:57
                      > Nie rozumiem, jak mozna dac znak rownosci pomiedzy cukrem bialym i miodem.

                      A kto stawia?

                      • zofijkamyjka Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:28
                        aquarianna napisała:

                        > > Nie rozumiem, jak mozna dac znak rownosci pomiedzy cukrem bialym i miodem
                        > .
                        >
                        > A kto stawia?

                        np. ja, jedno i drugie to cukier.
                    • hankam Re: cukier w zupie 01.04.13, 18:06
                      > Nie rozumiem, jak mozna dac znak rownosci pomiedzy cukrem bialym i miodem.

                      Jeśli pamiętasz chemię ze szkoły, to naprawdę, nie ma wielkiej róznicy. Jedno i drugie jest cukrem, dodaje sie do zupy w ilościach niewielkich, w wysokiej temperaturze i tak szlag trafia wszystki zdrowotne właściwosci miodu, syropu klonowego etc. Ale możesz dodawać do zupy miód, jeśli wolisz i przeraża Cię łyżaeczka rafinowanego cukru.
                      • myga Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:01
                        > Jeśli pamiętasz chemię ze szkoły, to naprawdę, nie ma wielkiej róznicy. Jedno i
                        > drugie jest cukrem,
                        ---------
                        Coz, chemia nie byla moim ulubionym przedmiotem, ale cos tam pamietam, m.in. ze wszystkie weglowodany to w sumie sa cukry. Makarony, kasze, chleb, warzywa, owoce, wszystko to sa cukry. Ale tak w ogole to o co ci chodzi? Tematem watku zdaje sie nie jest dodanie warzyw i krupy do zupy, ani makaronu do rosolu, ktore tez sa cukrami, lecz CUKRU BIALEGO, rafinowanego. Mam nadzieje, ze juz nie musze tlumaczyc roznicy. Co do miodu, to jest to zywy produkt, posiada mase enzymow i innych dobroczynnych skladnikow, i nie saharoze, lecz inny cukrier, fruktoze i glukoze, ktore odrazu sa dostarczane do mozgu i tam spalane, a nie sa w przeciwienstwie do sacharozy z bialego cukru odkladane w biodrach w postaci tluszczu. Aha, i ilosc cukru w miodzie to 80% w przeciwienstwie do cukru bialego, o smaku i przyjemnosci jedzenia juz nie wspominam.
                        • kk345 Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:10
                          > Co do miodu, to jest to zywy produkt, posiada mase enzymow
                          > i innych dobroczynnych skladnikow
                          Szczegolnie w gorącej zupie big_grin
                        • noname2002 Re: cukier w zupie 01.04.13, 22:19
                          i nie saharoze, lecz inny cukrier, fruktoze
                          > i glukoze, ktore odrazu sa dostarczane do mozgu i tam spalane, a nie sa w prze
                          > ciwienstwie do sacharozy z bialego cukru odkladane w biodrach w postaci tluszczu

                          big_grin big_grin big_grin
                          Sacharoza sklada sie uwaga! z glukozy i fruktozy:
                          pl.wikipedia.org/wiki/Sacharoza
                          • myga Re: cukier w zupie 01.04.13, 22:47
                            mam ci wyklad robic? Ani nie mam ochoty ani potrzeby, ale mozesz sobie poczytac, w wolnej chwili.
                            pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C3%B3d
                            Pszczolki przeksztalcaja wlasnie sacharoze w te bardziej zdrowe cukry.

                            "Miód produkują pszczoły, znosząc do ula nektar kwiatowy lub spadź. Pod wpływem enzymów i kwasu mrówkowego (HCOOH) sacharoza przekształca się w przewodzie pokarmowym pszczoły w glukozę i fruktozę, których mieszaninę potocznie zwie się cukrem inwertowanym[2]. Zachodzi reakcja:

                            C12H22O11 + H2O → C6H12O6 + C6H12O6

                            Ale to tak na marginesie. Ja nie mam misji namawiac nikogo na jedzenie miodu.
                            • zofijkamyjka Re: cukier w zupie 02.04.13, 21:10
                              myga napisała:

                              > "Miód produkują pszczoły, znosząc do ula nektar kwiatowy lub spadź. Pod wpływem
                              > enzymów i kwasu mrówkowego (HCOOH) sacharoza przekształca się w przewodzie pok
                              > armowym pszczoły w glukozę i fruktozę, których mieszaninę potocznie zwie się cu
                              > krem inwertowanym[2]. Zachodzi reakcja:

                              Ale na czym polega wyższość fruktozy i glukozy /cukrów prostych/ w miodzie w stosunku do fruktozy i glukozy, powstałych w przewodzie pokarmowym człowieka z sacharozy - to jest ten sam związek chemiczny, którego nadmiar we krwi powoduje odkładanie sie tłuszczu.
                              Wartośc miodu nie polega na tym, że składa sie z cukrów prostych smile
    • maggi9 Re: cukier w zupie 01.04.13, 11:55
      Tak to jest normalne.
      Tak samo jak wsypywanie soli do potraw słodkich.To taki kontrapunkt podbijający smak.

      Oczywiście jest różnica pomiędzy wsypaniem dwóch łyżek cukru do miski sałatki czy śledzi a wsypywaniem szczypty.
      Jesli osoba podaje słodki rosół i slodkie śledzie to ma coś nie tak z głową.Albo językiem.
      • lola211 Re: cukier w zupie 01.04.13, 12:42
        Moje ulubione sledzie sa podawane z rodzynkami.Sledz na słodko to zadna anomalia.
        • maggi9 Re: cukier w zupie 01.04.13, 13:02
          Chodziło mi o śledzia z cebulą przysypanego cukrem.Taki chyba nie jest normalny?

          Jasne jest, że są potrawy w których mięso czy ryby miesza się z owocami i jest to słodkie ale nie o tym mówimy.
          • carmita80 Re: cukier w zupie 01.04.13, 13:33
            maggi9 napisała:

            > Chodziło mi o śledzia z cebulą przysypanego cukrem.Taki chyba nie jest normalny
            > ?

            Dla wiekszosci osob pewnie nie, ale sa rozne upodobania smakowe, ktore nalezy szanowac ale to dziala w druga strone tez czyli nie mozna innym narzucac wlasnych preferencji zwlaszcza jesli sa one bardzo dalekie od tyoowego smaku danych potraw.Dla mnie jedzenie makaronu z cukrem czy salaty posypanej slodzikiem jest nie do przyjecia ale rozumiem ze ktos tak lubi.


            > Jasne jest, że są potrawy w których mięso czy ryby miesza się z owocami i jest
            > to słodkie ale nie o tym mówimy.

            No wlasnie nie o tym.
            • maggi9 Re: cukier w zupie 01.04.13, 13:50
              Moja wypowiedź n/t mięsa z owocami dotyczyła wypowiedzi loli o sledziu z rodzynkami.

              • carmita80 Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:03
                maggi9 napisała:

                > Moja wypowiedź n/t mięsa z owocami dotyczyła wypowiedzi loli o sledziu z rodzyn
                > kami.
                >
                Wiem. Czy wlaczenie sie do dyskusji jest problemem dla ciebie?
                • maggi9 Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:25
                  Ale tu nie ma dyskusji o potrawach mięsnych na słodko.
            • aandzia43 Re: cukier w zupie 01.04.13, 13:52
              > Dla wiekszosci osob pewnie nie, ale sa rozne upodobania smakowe, ktore nalezy s
              > zanowac ale to dziala w druga strone tez czyli nie mozna innym narzucac wlasnyc
              > h preferencji zwlaszcza jesli sa one bardzo dalekie od tyoowego smaku danych po
              > traw

              Toteż szanuję. Wydaje mi się jednak, że w kulinarnej przestrzeni pulbicznej powinny występować głównie potrawy bez przegięć przyprawowych (mało solone, mało ostre i nie dosładzane). Każdy może sobie doprawić po swojemu na talerzu. Chyba, że potrawa z definicji jest właśnie na słodko (śledzie po żydowsku, ogórki konserwowe na słodko itd.). Przeraża mnie (abstrahując od moich osobistych, raczej wyrazisto-słonych apetytów) sypanie cukru w ilości mocno wyczuwalnej do np. surówek. Mam zazwyczaj poważne problemy ze zjedzeniem surówki w większości knajp czy w niektórych domach - są słodzone! I to często mocno słodzone. Tak samo zupy. Bywa, że nie jestem w stanie zjeść więcej niż jedną łyżkę.
              Odnoszę wrażenie, że radosne słodzenie czego tylko się da, to wynik bezrozumnego folgowania biologicznemu zamiłowaniu naszego gatunku do objadanai się słodkim, bo słodkie w przyrodzie rzadkie, a z punku widzenia naszego organizmu cenne. Marzy mi się wzrost świadomości powszechnej na temat szkodliwosci bezrozumnie sypanego cukru tak, jak dotarła powoli do głów informacja o szkodliwości nadmiaru tłuszczu czy kalorii (choć przecież przyswajanie kalorii też jest odruchem ludzkiego organizmu). Dało się? Dało. To może i z tym cukrem się da.
              Lubię jeść słono, wonnie i ziołowo. Średnio ostro i dość kwaśno. Ale jeśli nie gotuję tylko dla siebie to nie przesadzam z folgowaniem swoim upodobaniom: dosolić i dopieprzyć mogę sobie na talerzu. A gość jak bardzo chce, to i cukru może sobie dosypać wink
              • carmita80 Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:14
                aandzia43 napisała:
                > Lubię jeść słono, wonnie i ziołowo. Średnio ostro i dość kwaśno. Ale jeśli nie
                > gotuję tylko dla siebie to nie przesadzam z folgowaniem swoim upodobaniom: doso
                > lić i dopieprzyć mogę sobie na talerzu. A gość jak bardzo chce, to i cukru moż
                > e sobie dosypać wink
                >

                Czyli mamy takie samo podejscie smile ja cukru nie demonizuje, lubie slodycze ale jako desery jednak cukier uzywam gdy przyrzadzam potrawy i jest on skladnikiem sluzacym zbalansowaniu, wydobyciu smaku itp. Zasypywanie cukrem potraw w ktorych nie powienien sie wogole znalezc jest bledem kulinarnym ale ludzie sa rozni i maja rozne preferencje samokowe. Bywalam juz czestowana potrwami prostymi za to tak spapranymi ze uwierzyc nie moglam ze komus to smakowac moglo. uncertain
          • aquarianna Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:10
            > Jasne jest, że są potrawy w których mięso czy ryby miesza się z owocami i jest
            > to słodkie ale nie o tym mówimy.

            A czy ktoś mówił o jedzeniu śledzia posypanego cukrem? Bo nie zauważyłam. Wymyślacie absurdy, a potem same się tym absurdom dziwicie.
            • maggi9 Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:24
              O ile sie nie mylę mowa o jedzeniu śledzia z cukrem jest w pierwszym poście i to w pierwszych linijkach.Może wróc i przeczytaj?
              • aquarianna Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:28
                maggi9 napisała:

                > O ile sie nie mylę mowa o jedzeniu śledzia z cukrem jest w pierwszym poście i t
                > o w pierwszych linijkach.Może wróc i przeczytaj?

                Śledzia posypanego cukrem?
                Powtarzam - nie zauważyłam, by ktoś pisał o tego typu absurdach.
                Natomiast sama potrawa ze śledzi z dodatkiem cukru czy generalnie innych elementów słodzących to nie jest nic nienormalnego.
                • maggi9 Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:32
                  Mowa w pierwszym poście o słodzeniu śledzi i zupy.
                  Dla mnie słodzenie to własnie dodawanie dużej ilości cukru.Co za różnica czy napiszesz "posypywanie" czy słodzenie?Jak rany.Chodzi w każdym razie o zbyt dużą ilość cukru w potrawie, która słodka z natury nie jest.

                  Za to nic dziwnego nie ma w doprawianiu czy dosmaczaniu śledzia cukrem.Czyli dodawaniu odrobiny cukru aby lekko podkręcić smak.Ale nie posłodzić.
                  • aquarianna Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:43
                    > Dla mnie słodzenie to własnie dodawanie dużej ilości cukru.

                    A dla mnie nie.
                    Tak samo jako solenie to nie jest dodawanie dużej ilości soli.

                    > Co za różnica czy na piszesz "posypywanie" czy słodzenie?Jak rany.

                    No dokładnie "jak rany". Jeśli dla Ciebie dodawanie cukru do potrawy ze śledzia jest równoznaczne z posypywaniem tego śledzia cukrem, to zaczynam się niepokoić o Twoje talenta kulinarne wink
                    • myga Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:47
                      zaczynam się niepokoić o Twoje talenta kulinarne
                      ----------
                      Radze sie zaniepokoic poziomem wlasnej agresji. Talenta kulinarne innych osob ciebie raczej nie powinny dotyczyc.
                      • aquarianna Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:58
                        > Radze sie zaniepokoic poziomem wlasnej agresji.

                        Look who's talking big_grin
                    • maggi9 Re: cukier w zupie 01.04.13, 15:13
                      Słuchaj nie wiem czemu się czepiłaś mnie i tego posypywania cukrem.
                      Wątek dotyczy dodawania cukru w zbyt dużej ilości do potraw generalnie nie-słodkich tak aby były słodkie.
                      A Ty się akurat skupiłaś na posypywaniu.
                      Dobrze więc napiszę specjalnie jeszcze raz "dodawanie dużej ilości cukru do śledzia z cebulką(nie z rodzynkami czy innymi owocami) nie jest normalne raczej".Czy już jest dobrze czy znowu jest jakiś błąd?Albo czegoś nie kumasz?


                      • aquarianna Re: cukier w zupie 01.04.13, 15:54
                        maggi9 napisała:

                        > Słuchaj nie wiem czemu się czepiłaś mnie i tego posypywania cukrem.
                        > Wątek dotyczy dodawania cukru w zbyt dużej ilości

                        Nigdzie nikt nie pisał o dodawaniu cukru w zbyt dużej ilości. Przewertuj wątek i racz zauważyć, że ten motyw wprowadziłaś Ty sama wraz ze śledziem posypanym cukrem. Cała reszta ludzi pisze po prostu o modyfikowaniu smaku potraw za pomocą dodatku cukru, miodu czy rodzynek.
                        Dlaczego się przyczepiłam? Bo nie lubię gdy ktoś wymyśla absurdy i potem z nimi dyskutuje.

                        > Dobrze więc napiszę specjalnie jeszcze raz "dodawanie dużej ilości cukru do śle
                        > dzia z cebulką(nie z rodzynkami czy innymi owocami) nie jest normalne raczej".

                        Nie jest i nikt o tym wcześniej nie pisał.
                        Oprócz Ciebie.
                        • maggi9 Re: cukier w zupie 01.04.13, 16:11
                          Nie chyba Ty źle zrozumiałaś.
                          Jeśli autorka wątku jadłaby dobrze doprawioną zupę, do której ktoś wsypał dosłownie szczyptę cukru czy taką sałatkę to by nawet tego nie wyczuła i nie byłoby wątku.
                          A autorka jadła zupę posłodzoną czyli za słodką.Bo inaczej skąd by wiedziała, że jest w niej cukier?stała nad gotującą i sprawdzała co do zupy sypie?
                          Skoro dzieci grymasiły i w ogóle ta zupa czy tam sałatka czy cokolwiek była niesmaczna bo ktoś do niej wsypał cukru to zdaje się, że wsypał go za dużo.
                          • aquarianna Re: cukier w zupie 01.04.13, 16:14
                            Wesołych Świąt.
      • nutka07 Re: cukier w zupie 01.04.13, 16:39
        Maggi jezeli zdarza Ci sie kupowac sldzie w smietanie czy tam w czyms innym, to spojrz na sklad, wszedzie jest cukier wink
    • cygarietka Re: cukier w zupie 01.04.13, 12:02
      Nigdy nie używałam cukru do żadnych zup, sałatek, sosów, mięs itp. Od pewnego czasu dodaję go, pół łyżeczki do fasoli, zupy i fasolki po bretońsku. Myślę, że smak jest lepszy, ale nie słodki
      • joa66 Re: cukier w zupie 01.04.13, 12:30
        A ja np dodaję szczypte cukru (ok polowy łyzeczki do kawy, nawet mniej ) do gotującego się kalafiora, oprócz soli oczywiscie.

        Sosy pomidorowe dosmaczam i podrasowuję w zależnosci od uzytych pomidorów.

        Nie mówiac już o marynatach do mięs i sosach do sałatek gdzie często używam slodkiego miodu.
    • mayaalex Re: cukier w zupie 01.04.13, 13:18
      Do niczego nie dodaje.
      Ale tu chyba sedno problemu stanowi foch wobec dzieciakow ktorym to nie smakuje - i to jest niefajne, nie samo slodzenie (kazdy ma prawo do dziwactw, w tym smakowych, gorzej jak probuje innych zmuszac do przyjecia swojego, jedynie slusznego upodobania). Musisz stanac po stronie dzieci, ryzykujac oczywiscie ze to Ty bedziesz adresatka nastepnego focha wink
      Swoja droga to dziwne dla mnie ze tesciowa obraza sie na wnuki a nie na synowa smile Moze boi sie fochnac wprost na Ciebie i/albo jest manipulantka i chce uniknac oskarzen ze sie Ciebie czepia i marudzac na dzieciaki posrednio Ciebie wlasnie krytykuje? Taki typ pasywno-agresywny, wkurzy Cie niby niewinna uwaga o tym ze dzieci rozpuszczone i potem bedzie sie dziwic ze reagujesz? Pewnie nadinterpretuje ale tak czy inaczej stan po stronie dzieci, nalezy im sie to od Ciebie.
    • aandzia43 A po ...uj?! 01.04.13, 13:28
      Nie praktykuję. Jak lubię słodycze, tak pojąć nie mogę, po cholerę ludzie to robią. No dobra, lubią. Ale oczekiwanie, że bliźni też to zjedzą...? Nie kąsam.
    • aquarianna Re: cukier w zupie 01.04.13, 13:49
      Cukier podkreśla smak niektórych słonych czy kwaśnych potraw, więc dodaje się go często jako "przyprawę", a nie jako typowy słodzik. Ja cukier dodaję do sałatki warzywnej - oczywiście odrobinę, właśnie dla złamania kwastkowatego smaku.
      O rosole nie słyszałam, ale może to też jakiś patent.
      Co do śledzia i cukru:
      metromsn.gazeta.pl/Portfel/2029020,126512,13390787.html
    • morgen_stern Re: cukier w zupie 01.04.13, 13:59
      Ale do pomidorówki czy barszczu właśnie daje się odrobinę cukru, ładnie łamie to kwasotę tych potraw.
      Cukier do rosołu to oczywiście herezja.
      • aandzia43 Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:10

        > Ale do pomidorówki czy barszczu właśnie daje się odrobinę cukru, ładnie łamie t
        > o kwasotę tych potraw.

        Tak mnie zastanawia to "łamanie smaków" - a nie wystarczy po prostu dorzucić trochę mnie elementu kwaśnego? W barszczu czerwonym jest owszem kwaśny koncentrat z butelki (swoją drogą do jego wytworzenia pewnie używa się trochę cukru wink), ale są też buraki, które same w sobie są słodkie jak diabli. Może mniej koncentratu, a więcej buraków wrzucić do gara?
        Jest jeszcze jeden fenomen polskiej kuchni: kombinacje podczas gotowania bigosu. Mnóstwo znanych mi pań robi tak: odciska i odgotowuje kapustę kiszoną, aż się robi mdła i bez wyrazu, a potem, żeby dokwasić tę smętną berberluchę dodaje koncentratu pomidorowego. Ja nie ogarniam tej kuwety! surprised Na ..uj, pytam, tak marnować, to co Matka Ziemia dała i "poprawiać po fabryce"? W życiu nie dodałam do bigosu żadnego koncentratu, ale za to nie odgotowuję kapusty. Nawet jej nie płuczę. Odciskam tylko. Wszyscy wielbiciele bigosu zajadają sie, aż im się uszy trzęsą.
        • myga Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:15
          Andziu, robie dokladnie tak jak ty. Kupuje koncentrat z poludniowych krajow, jest mniej kwasny, pomidorowej nie dosladzam, a do barszczu ukrainskiego dodaje wiecej burakow. Natomiast do bigosu nigdy nie dodaje pomidorow ani przecieru, ale tez nie plucze kapusty, a nawet nie odciskam.
        • joa66 Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:16
          Nie zawsze się da dorzucić mniej elementu kwaśnego wink Zależy to np od smaku uzywanych pomidorów, a one mogą smakowac na setki sposobów.

          Poza tym są jeszcze drobne niuanse - odrobina cukru czy soli może podkreslić smak "przeciwny", wbrew pozorom. I np smak słodkich ciasteczek podkresli odrobina soli dodana do ciasta, a nie więcej cukru.
          • aquarianna Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:24
            > I np smak słodkich ciasteczek podkresli odrobina soli dodana do ciasta, a nie więcej cukru.

            Dokładnie, ale zaraz Ci Myga napisze, że producent Daimów czy Werther's Original dodaje do nich sól, żeby uzależnić od niej konsumentów wink
        • aquarianna Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:19
          > Tak mnie zastanawia to "łamanie smaków" - a nie wystarczy po prostu dorzucić t
          > rochę mnie elementu kwaśnego?

          Nie, bo gotowanie to nie matematyka.
        • carmita80 Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:24
          aandzia43 napisała:


          > Tak mnie zastanawia to "łamanie smaków" - a nie wystarczy po prostu dorzucić t
          > rochę mnie elementu kwaśnego?

          Nie to samo, elemnt kwasny bedzie wciaz wyczuwalny jednoczesnie tego skladnika np pomidorow bedzie za malo i potrawa nie uzyska odpowiedniego smaku. Odrobina elementu slodzacego ma za zadanie wlasnie nadac tego czegos, oczywiscie w odpowiedniej ilosci. Jesli do przyrzadzenia danej potrawy uzyje sie tak slodkich pomidorow (przyklad oczywiscie) i smakujac uznamy ze cukier zbedny to sie nie dodaje.

          > Jest jeszcze jeden fenomen polskiej kuchni: kombinacje podczas gotowania bigosu
          > . Mnóstwo znanych mi pań robi tak: odciska i odgotowuje kapustę kiszoną, aż się
          > robi mdła i bez wyrazu, a potem, żeby dokwasić tę smętną berberluchę dodaje ko
          > ncentratu pomidorowego. Ja nie ogarniam tej kuwety! :

          Bo to blad w sztucr kulinarnej gdyz wode z kapusty sie zachowuje i dokwasza nia jesli trzeba. Wiele osob zwyczajnie nie potrafi gotowac. Niestety widzialam wiele takich wynalazkow kulinanych.

    • przeciwcialo Re: cukier w zupie 01.04.13, 14:49
      Szczytpa cukru czesto uzupelnia i wydobywa smak potrawy ktory bez tej odrobiny jest zwyczajnie niekompletny.
      ja tez w zasadzie nie slodze ale do niektorych potraw cukier daje.
      • aqua48 Śląska kuchnia? 01.04.13, 16:19
        Mój Tato zawsze słodził zupę pomidorową. Na szczęście na swoim talerzu. Babcia dawała cukier do każdej zupy łyżkami co czyniło ją dla mnie niejadalną.
    • adwarp Re: cukier w zupie 01.04.13, 16:38
      "Stanisław Czerniecki, autor pierwszej polskiej książki kucharskiej z 1682 roku nie poświęcił słodyczom zbyt wiele miejsca.
      W wyliczeniu koniecznych do prowadzenia kuchni produktów Czerniecki umieścił „cukier farynę” (drobno zmielony cukier) wśród „korzeni” (tzn. przypraw), a dokładnie między szafranem i pieprzem. Takie postrzeganie cukru wskazuje jeszcze na siłę średniowiecznej tradycji widzącej w nim właśnie przyprawę dodawaną do wielu różnych dań na równi i razem z solą, pieprzem czy szafranem. Przepisy Czernieckiego wyraźnie zresztą to potwierdzają. Szczególnie często zalecał on dosypywanie cukru do tzw. „potraw”, tzn. dania przypominającego gulasz. Autor radził dodawać cukru także do dań z kapłona czy, o wiele częściej, całej serii dań rybnych. Cukier odnajdujemy też w przepisach na liczne polewki, jajecznicę, a także „tort” szpikowy czy z cielęciną."
      • carmita80 Re: cukier w zupie 01.04.13, 16:50
        Hmmm, 1682 r i cukier drobno zmielony, a cukier wlasciwie zaczal byc bardziej dostepny dla wiekszej ilosci ludzi w 18 wieku wiec jak on ten drobno zmielony byl produkowany wczesniej i dostepny w Polsce?
        • adwarp Re: cukier w zupie 01.04.13, 17:27
          firma.polski-cukier.pl/38,cukier-w-polsce.html
          • carmita80 Re: cukier w zupie 01.04.13, 17:39
            adwarp napisała:

            > <a href="firma.polski-cukier.pl/38,cukier-w-polsce.html" target="_blank" rel

            Czyli uzywany byl tylko przez elity, nielicznych, bogatych tak jak w innych krajach europejskich, cala reszta cukru nie uzywala bo byl niedostepny. Cukier sypany lyzkami do zup, salatek itd o czym napisala autorka watku to raczej specyfika kuchni danej osoby, rodziny lub zjawisko spotykane regionalnie ale ma krotka historie i napewni nie siegajaca sredniowiecza ani nawet 18 czy 19 wieku wink
            • adwarp Re: cukier w zupie 01.04.13, 17:48
              ale stosowanie cukru jako sposobu na "dosmaczanie potrawy" nie jest czymś niespotykanym, a to, ze ktoś dodaje łyżkę, a nie szczyptę, to już "insza inszość" i jego osobiste upodobania smile
              • carmita80 Re: cukier w zupie 01.04.13, 18:21
                adwarp napisała:

                > ale stosowanie cukru jako sposobu na "dosmaczanie potrawy" nie jest czymś niesp
                > otykanym, a to, ze ktoś dodaje łyżkę, a nie szczyptę, to już "insza inszość" i
                > jego osobiste upodobania smile

                Ja nie twierdze przeciez inaczej.
    • makahopsa Re: cukier w zupie 01.04.13, 16:45
      dzieci bronię, nie zmuszam do jedzenia, zachęcam tylko do spróbowania. na szczęście nigdy nie jesteśmy zapraszani na obiad do teściowej. często ona do nas i zjada wszystko co ugotujemy (smakuje jej).
      ja nie pisałam, że ona doprawia potrawy cukrem tylko, że je autentycznie słodzi. np. małą miskę śledzi z cebulą i śmietaną posłodziła 4 łyżkami stołowymi cukru - pytałam po co... bo wg niej jest smaczniejsze. od lat wie, że tego nie jemy, nawet jej syn tego nie je.
      nie obraża się na dorosłych, a dzieci wg niej lubią słodycze to i lepiej zjedzą.
      kiedyś byliśmy wszyscy chorzy i nie gotowałam, przyszła do nas ze słoikiem rosołu, sama od siebie, ze szczerych chęci. ale rosół posłodziła i nie zjedliśmy go. było jej przykro, mnie też.
      jednak wciąż to robi sad
      • aurita Re: cukier w zupie 01.04.13, 17:27
        > zjada wszystko co ugotujemy (smakuje jej).
        Moze jest poprostu "dobrze wychowana" ? sa ludzie, ktorzy do wielu rzeczy sie zmusza aby nie sprawdzic przykrosci innym

        > nie obraża się na dorosłych
        uwaza, ze kazdy ma swoj gust?

        > jednak wciąż to robi sad
        Nie bardzo rozumiem? uwazasz, ze powinna robic tak jak Ty chcesz? dlaczego mialaby tak robic?

        Dodam, ze ja cukru dodaje czasami do potraw pomidorowych, zalezy od pomidorow
        • carmita80 Re: cukier w zupie 01.04.13, 17:43
          aurita napisała:

          >
          > > nie obraża się na dorosłych
          > uwaza, ze kazdy ma swoj gust?

          Owszem ale ma problem z dziecmi gdyz jest przekonana ze skoro lubia slodycze to powinny im tez smakowac mocno slodzone potrawy ktore sa dziwactwem smakowym ich babci.

          > > jednak wciąż to robi sad
          > Nie bardzo rozumiem? uwazasz, ze powinna robic tak jak Ty chcesz? dlaczego mial
          > aby tak robic?

          Przeciez wie, ze im to nie smakuje to po co wciaz ich tym czestuje?

          • makahopsa Re: cukier w zupie 01.04.13, 18:41
            carmita80 napisała:
            > aurita napisała:
            > > nie obraża się na dorosłych
            > > uwaza, ze kazdy ma swoj gust?
            >
            > Owszem ale ma problem z dziecmi gdyz jest przekonana ze skoro lubia slodycze to
            > powinny im tez smakowac mocno slodzone potrawy ktore sa dziwactwem smakowym ic
            > h babci.
            >
            > > > jednak wciąż to robi sad
            > > Nie bardzo rozumiem? uwazasz, ze powinna robic tak jak Ty chcesz? dlaczeg
            > o mial
            > > aby tak robic?
            >
            > Przeciez wie, ze im to nie smakuje to po co wciaz ich tym czestuje?


            właśnie... wie, że nam nie smakuje, mało tego wie, że my tego nie tkniemy. dodatkowo sama tego co przyniosła u nas nie je i nie chce zabrac z powrotem. a ja muszę wyrzucic.
            jeżeli jest zapraszana do nas na obiad i coś przynosi, to tak - oczekuję, że przyrządzi to bez słodzenia - czyli tak jak my chcemy, albo niech nie przynosi nic - mam małą rodzinę i nie ma dla mnie problemu, że zrobimy coś sami.
            nie wiem, czy osoba dobrze wychowana, jedząc coś i udając, że jej smakuje prosi o dokładkę, albo wprasza się na obiad, jeżeli np wie, że robię gołąbki, pierogi, bigos? wydaje mi się, że chyba unikała by dokładek i jedzenia u nas.
            • aurita Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:47
              > właśnie... wie, że nam nie smakuje, mało tego wie, że my tego nie tkniemy. doda
              > tkowo sama tego co przyniosła u nas nie je i nie chce zabrac z powrotem. a ja m
              > uszę wyrzucic.

              no uwaza, ze to co przygotowujesz jest obrzydliwe (ona tak uwaza, nie ja wink) i przychodzi zeby wam cos przyniesc dobrego. Tego dobrego nie jje zeby dla was wiecej starczylo. A waszego zjada duzo zebyscie wy sie nie musieli meczyc smile))))))
              Oczywiscie zartujewink

              Moze nie wie dlaczego nie jecie jej potraw? Nie pamietam poczatku watku: mowiliscie jej o cukrze? Moze sama nie wie dlaczego wasze smakuje lepiej?
              • thegimel Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:58
                Bardziej stawiam na jakże częsty typ 'wiem lepiej', uszczęśliwiający na siłę - albo masochistka.
        • thegimel Re: cukier w zupie 01.04.13, 17:50
          Wiesz, jeśli ja gotuję dla kogoś, zwłaszcza kogoś, kogo znam, to uwzględniam upodobania tej osoby. Sorry, pani chyba masochistką jest, skoro wie, że potencjalni stołownicy słodkiego rosołu i słodkich śledzi nie tkną, a mimo to uparcie to serwuje. Ja np. lubię pomidorową z dużą ilością pieprzu, ale wiem, że nie wszyscy taką jedzą, więc dopieprzam na swoim talerzu. Nie zabielam, ale śmietanę na stół kładę, kto chce, to sobie zabieli. Ale ja gotuje, żeby mnie i innym smakowało. Też mam taką panią jak tę z wątku w bliskiej rodzinie - wali tonę chilli i pieprzu do czego się da (mnie to nie przeszkadza akurat, ale nie wszyscy lubią, a pieprz można dodać potem). I namiętnie mnie częstuje mocno zabielonymi zupami, choć wie, że ja ich jeść nie mogę (uczulenie). Przypadek niereformowalny, też jest foch, że czegoś tam nie jem, przyzwyczaiłam się, zlewam. I sorry, ale dziecka też bym nie zmuszała do jedzenia czegoś tak paskudnego jak słodki rosół.
          • aurita Re: cukier w zupie 01.04.13, 18:35
            Jak ide do kogos to nie grymasze nad jedzeniem. Jakos nie wierze w slodki rosol; moim zdaniem to nadinterpretacja autorki. Inne potrawy doprawia sie cukrem (lub nie jak kto lubi), mozna grzecznosciowo sprobowac i powiedziec, ze nie jest sie glodnym (tesciowa przeciez nie zmusza doroslych)

            A co do zmuszania dzieci... tego nie popieram ale wiem, ze niektorym sie wydaje, ze dzieci maja nie wyrobiony smak...
            • carmita80 Re: cukier w zupie 01.04.13, 18:42
              aurita napisała:

              > Jak ide do kogos to nie grymasze nad jedzeniem.

              A ja nie probuje potraw o ktorych wiem, jak smakuja lub jak zostaly przyrzadzone i nie lubie gdy ktos mnie na nie namawia.

              Jakos nie wierze w slodki rosol moim zdaniem to nadinterpretacja autorki.

              Bo probowalas ten rosol?

              > A co do zmuszania dzieci... tego nie popieram ale wiem, ze niektorym sie wydaje
              > , ze dzieci maja nie wyrobiony smak...

              Zle im sie wiec wydaje.
              • aurita Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:28
                > Bo probowalas ten rosol?

                rozumiem, ze ty probowalas i nam o tym opowiesz smile
                • aandzia43 Re: cukier w zupie 01.04.13, 21:52
                  Słuchaj, jeśli dziewczyna pisze, że teściowa słodzi ponad miarę potrawy, których inni w ogóle nie słodzą, albo dosładzają je symbolicznie, to znaczy, że można jej wierzyć w kwestii słodzonego rosołu zamiast snuć domysły o nadinterpretacjach. Teściowa ma coś dziwnego z apetytami i smakami, a przede wszystkim ma coś dziwnego z głową, co wiele osób poza nią też ma: masochizm. Bo jak lubię sprawiać ludziom przyjemności, tak nie kąsam, jak można latami podstawiać im pod nos potrawy, KTÓRYCH ewidentnie NIE LUBIĄ i jeszcze regularnie walić focha, że ludzie ich nie zjadają. Znaczy się celem nadrzędnym teściowej nie ejst sprawienie przyjemności bliźniemu, tylko wprawienie się w poczucie bycia krzywdzoną chodzącą dobrocią. Człowiek, który chce zrobić drugiemu dobrze, robi to z głową: robi mu to, co ten drugi sobie życzy, żeby mu zrobić.
                • carmita80 Re: cukier w zupie 01.04.13, 23:00
                  aurita napisała:

                  > > Bo probowalas ten rosol?
                  >
                  > rozumiem, ze ty probowalas i nam o tym opowiesz smile

                  Ja nie twierdze ze autorka watku klamie czy jak to ujelas nadinterpretuje.
                  • aquarianna Re: cukier w zupie 01.04.13, 23:13
                    > Ja nie twierdze ze autorka watku klamie czy jak to ujelas nadinterpretuje.

                    Ale można przypuszczać, że przesadza z tym zacukrzonym rosołem, skoro wzdryga ją sam pomysł dodawania cukru do np. sałatki warzywnej, co przecież nie jest niczym dziwnym. Różni ludzie mają różne nawyki kulinarne.
                    Mój ojciec też nie ruszy żadnego mięsiwa, które nie jest zrobione tradycyjnie, na słono. Bo kto to słyszał "mięso z cukrem" jeść. A już z rodzynkami czy orzechami, to chyba ktoś na głowę upadł wink
                    A moja teściowa z kolei pomidory i ogórki dodaje do sałatki owocowej, chociaż ja je jadam tradycyjnie na słono/kwaśno.
                    • lady-z-gaga Re: cukier w zupie 02.04.13, 12:35
                      można przypuszczać, że przesadza z tym zacukrzonym rosołem, skoro wzdryga j
                      > ą sam pomysł dodawania cukru do np. sałatki warzywnej, co przecież nie jest nic
                      > zym dziwnym


                      Dla mnie jest. W domach, w ktorych jadam sałatkę, nikt nie dodaje cukru, mnie tez nie przyszłoby to do głowy.
                      • aquarianna Re: cukier w zupie 02.04.13, 14:30
                        > Dla mnie jest. W domach, w ktorych jadam sałatkę, nikt nie dodaje cukru, mnie t
                        > ez nie przyszłoby to do głowy.

                        Ale dla ogromnej liczby osób nie jest, co widać na przykładzie wpisów w wątku.
                        Zresztą nie wiem w ogóle, czy o takiej samej sałatce rozmawiamy.
            • thegimel Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:37
              Sorry, ale to nie jest odwiedzana raz na pięć lat ciocia, tylko babcia dzieci autorki, widują się regularnie. Za każdym razem serwuje to samo, choć wie, że nikomu to nie smakuje. Sorry, jak dla mnie to masochizm, albo - nie wiem co? Głupota? I egoizm - jak gotuję komuś kogo znam, to się liczę z jego gustem. Znajomym wegetarianom nie przygotuję pieczonej kaczki, a koleżance, która nie znosi kminku nie podam schabu przyprawionego tymże. Pani mnie serwująca rzeczy, których jeść nie mogę (nie jest to mój wymysł, ani fanaberia ) też widuje mnie regularnie, nalega na wizyty i zaprasza na obiady. I strzela focha, że nie jem zupy z jogurtem. Nie zjem, bo nie mam ochoty siedzieć kilku godzin w wc z potwornym bólem brzucha.
    • hankam Re: cukier w zupie 01.04.13, 17:59
      Do rosołu nie, ale większość zup odrobinę słodzę, tak jak większość sosów.
      Dla odmiany do ciasta dodaję szczyptę soli.
    • moofka Re: cukier w zupie 01.04.13, 18:29
      tesciowej nie zmienisz
      ale juz wiesz, jakie ma intencje
      zapewne uwaza sie za doskonałą kucharke ktora bilansuje smak
      bo bylby niekompletny big_grin
      ematka nie przestaje mnie zaskakiwac
      bo ja gotuje prosto i szybko i lubie zeby potrawa na talerzu najpelniej przypominala na talerzu to czym jest
      nie przeszkadza mi wiec, jesli pomidorowa smakuje pomidorem
      ogorkowa ogorkiem
      a sledz sledziem
      stosuje ziola, ktore wspolgraja z danym skladnikiem
      ale nie zabijam smaku cukrem
      fuj
      obsesyjnie wrecz czytam etykietki i jesli cukier jest w czyms, w czym byc nie powinien, to najczesciej czynnik dyskwalifikujacy
      jako dziecko posypywalam mielone cukrem, a na ser dawalam dzem
      ale krotko
      i wiem na pewno, ze to nie pokresla big_grin
      • imasumak Re: cukier w zupie 01.04.13, 18:59
        No dobra, ja np robię kilka jak nie kilkanaście rodzajów śledzia i ten najlepszy, rozchwytywany przez wszystkich na imprezach, to śledź w zalewie słodko - kwaśnej, która charakteryzuje dodatkiem duej ilości cukru. Nie doprawieniem, nie złamaniem smaku, a właśnie posłodzeniem. I jest to śledź z cebulą i jest pyszny smile. Drugi ulubiony, to śledź z bakaliami zalany miodem.
        • imasumak Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:05
          Ale idea dosładzania zup jest mi obca - pomidory, marchew, buraki, te wszystkie warzywa zawierają w cholerę cukru, po co jeszcze dosładzać?
          • lola211 Re: cukier w zupie 01.04.13, 22:16
            Ima, no ale serio pomidory doprawione odrobina cukru zyskuja na smaku.Tak samo duszona a masle marchew.
        • nanuk24 Re: cukier w zupie 01.04.13, 21:27
          Grzecznie prosze o przepis.
          • moofka Re: cukier w zupie 01.04.13, 21:32
            ja tez chce smile
            sledzie uwielbiam pod rozna postacia
            i jedyny przepis na slodko,ktory skradl moje serce
            to sa sledzie po sultansku
            pomidorowa korzenna zalewa z rodzynkami
            bescukru smile
            tesciowa czestowala mnie ananasowymi, ale to bylo niejadalne
            • imasumak Re: cukier w zupie 01.04.13, 21:54
              Solone śledzie (około 250 - 300 gram) dobrze wypłukać, a nawet wymoczyć. Zagotować ćwierć szklanki octu z czterema łyżkami cukru i kilkoma ziarnami ziela angielskiego oraz listkami laurowymi, w czasie gdy stygnie pokroić sporą cebulę w kostkę, lekko posolić, wygnieść w ściereczce albo gazie. Gdy zalewa wystygnie dodać olej słonecznikowy - ma być pół na pół, dobrze wymieszać. Śledzie odcisnąć, można pokroić, dodać cebulę, zalać zalewą, wymieszać, przełożyć do słoików i wstawić do lodówki na co najmniej jedną noc.
              • nanuk24 Re: cukier w zupie 01.04.13, 22:31
                A z miodem?
      • gryzelda71 Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:08
        Ale pleśniowy ser z żurawiną ok.
        Nikt szczyptą cukru nie zmieni smaku pomidora.
      • myga Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:14
        ematka nie przestaje mnie zaskakiwac
        ----------
        Mnie coraz mniej. Watki p.t." Jak zrzucic 30 kg" juz nie zaskakuja.
      • nanuk24 Re: cukier w zupie 01.04.13, 21:44
        Wiesz, jak ludzie gotuja pomidorowke na samym koncentracie pomidorowym, to az sie samo prosi, zeby doslodzicwink
        a ponadta kucharza osoby, co to nie odrozniaja pyzy od knedli, a sznycli(ow?) od mielonegowink

        Cukier, jako przyprawa - jasne, ale nie do kazdej potrawy
    • zofijkamyjka Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:11
      Jak najbardziej wsypuje cukier do zup i do bardzo wielu potraw, nie po to aby było słodkie, bo nie jest tylko żeby smak fajny wydobyć
      • verdana Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:17
        A mnie się niechcący udało zrobić słodki rosół, praktycznie niejadalny. Kupiłam dużą włoszczyznę i dodałam wszystkie marchewki - zazwyczaj dodaję dwie-trzy.
        Rosół był słodki, nie słodkawy, tylko słodki. Moze teściowa dodaje po prostu zbyt dużo marchwi?
        • nabakier Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:32
          Marchew i pietruchę wyjmuję szybko, jeszcze w trakcie gotowania, właśnie po to, by wywar nie byl słodki.
          • aurita Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:34
            a ja do sosu z spagetti dodaje 1 starta marchewke, wlasnie po to aby doslodzic (nie dodaje cukru wink)
            • nabakier Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:47
              Włosi by rwali włosy z głów wink
              • aurita Re: cukier w zupie 01.04.13, 19:51
                e tam Wlosi, moje dziecko potrafi obalic dwie porcje tego mojego "spagetti" (a przy okazji je marchewke) wink
              • myga Re: cukier w zupie 01.04.13, 20:34
                nabakier napisała:

                > Włosi by rwali włosy z głów wink
                ----------
                Przeciwnie, klasyczny sos bolognese musi zawierac marchew, i to sporo;
                ricette.giallozafferano.it/Ragu-alla-bolognese.html
                • nabakier Re: cukier w zupie 01.04.13, 21:01
                  nie ma klasycznego sosu bolognese, to nie jest włoska nazwa w sensie uzusu, oni mają ragù- czasem z warzywami, ale zasadniczo sos do spaghetti nie jest słodki.
                  • myga Re: cukier w zupie 01.04.13, 21:21
                    Powiedz to tej wloszce, ze ona zle gotuje sos bolognese, ty wiesz lepiej, jak ma smakowac.
                    • moofka Re: cukier w zupie 01.04.13, 21:25
                      zreszta w nazwie jest ragu smile
                      ale nabakier czesto tak od czapy pisze
                    • myga Re: cukier w zupie 01.04.13, 21:29
                      www.codogara.pl/6270/spaghetti-bolognese/
                      www.bbcgoodfood.com/recipes/1502640/
                      www.telegraph.co.uk/foodanddrink/foodanddrinknews/7017565/Italian-chefs-tell-world-how-to-make-correct-bolognese.html
                      itd itp
                      wszystkie przepisy sosu bolognese zawieraja marchew i seler.
                      • nabakier Re: cukier w zupie 01.04.13, 22:19
                        a od kiedy spaghetti to tylko bolognese?
                        • myga Re: cukier w zupie 01.04.13, 22:55
                          no do carbonary raczej marchewki sie nie dodaje...Tutaj to masz racje, wlosi by sie zdziwili.
                  • aurita Re: cukier w zupie 01.04.13, 21:42
                    ale "moj" nie jest slodki: on tylko nie jest kwasny smile
                    • nabakier Re: cukier w zupie 01.04.13, 22:23
                      ano smile
                • aandzia43 Re: cukier w zupie 01.04.13, 21:13
                  > Przeciwnie, klasyczny sos bolognese musi zawierac marchew, i to sporo;
                  > rel="nofollow">ricette.giallozafferano.it/Ragu-alla-bolognese.html

                  Podoba mi się ta koncepcja smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka