Dodaj do ulubionych

Wścibstwo-choroba,z którą trzeba żyć?

23.04.13, 15:15
Czy Polska to kraj wścibskich lemingów? Niedawno rozpoczęłam życie zawodowe i jestem zaskoczona tym,jak bardzo i jak często ludzie chcą WIEDZIEĆ czegoś o życiu innych, jak bardzo są żądni tematów,aby móc sobie pogadać,pośmiać i co najlepsze-z byle czego zrobić "sensację". Nie wiem czy to stały element życia biurowego w Polsce czy raczej specyfika mniejszych miejscowości, gdzie wszystko można podpiąć pod "małomiasteczkowość". Z czego wynika to drobiazgowe zainteresowanie życiem bliźnich? Z szarości własnego żywota? Czasem wydaje mi się,ze to jakaś nasza cecha narodowa i nie zawężam tego tylko do środowiska pracowego(choć tu najbardziej rzuca się ono w oczy),ale widać to także na polskich ulicach i na forum... Czytam wątki o wchodzeniu nago do sauny,lustrowaniu od góry do dołu na polskich ulicach i mi się odechciewa...Jak słucham pracowych koleżanek,które od szczegółu do ogółu analizują wygląd trzeciej,której nie ma akurat w pokoju, odechciewa mi się iść na basen i rozumiem już to chowanie się w przebieralniach,ciągłe zasłanianie,a i tak nic to nie da,bo oko bliźniego przewierci i prześwietli na wylot tongue_out No i to wściubianie nosa w życie prywatne,kwestie finansowe - ciągłe pytania o partnera,zarobki,wydawane pieniądze.Nie drażni was to? Jak załatwiacie te kwestie? Co odpowiadacie niespecjalnie lubianej osobie z pracy,kiedy pyta was,ile wydaliście na wakacyjny wyjazd?
Obserwuj wątek
    • butch_cassidy Re: Wścibstwo-choroba,z którą trzeba żyć? 23.04.13, 15:19
      Słowo daję, że się z tym nie spotykam. Albo tak po mnie spływa, że nie dostrzegam... wink
    • triismegistos Re: Wścibstwo-choroba,z którą trzeba żyć? 23.04.13, 15:29
      Nie widzę związku wścibstwa z lemingami. Ani z sauną. Przybliżysz?
    • redheadfreaq Re: Wścibstwo-choroba,z którą trzeba żyć? 23.04.13, 15:29
      Nie, nie wszędzie tak jest. Unikam ludzi, którzy są tak puści, że muszą napychać się i napawać życiem innych. Nie wyobrażam sobie pracy z takimi osobami. Wizja mnie w korpo napawa mnie obrzydzeniem.
    • edelstein Re: Wścibstwo-choroba,z którą trzeba żyć? 23.04.13, 15:58
      Hast du etwas getan, was sonst keiner tut
      Hast du hohe Schuhe oder gar einen Hut
      Oder hast du etwa ein zu kurzes Kleid getragen
      Ohne vorher deine Nachbarn um Erlaubnis zu fragen?

      Zrobiles cos,czego nikt nie robi,
      zalozyles buty na obcasach lub nawet kapelusz.
      Albo nosiles krotka sukienke bez zapytania sasiadow o zgode.

      Jetzt wirst du natürlich mit Verachtung bestraft
      Bist eine Schande für die ganze Nachbarschaft
      Du weißt noch nicht einmal genau wie sie heißen
      Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen

      Teraz bedziesz naturalnie ukarany ciaglym zajmowaniem sie toba,
      Jestes wstydem dla wszystkich sasiadow
      Nawet nie wiesz dokladnie Jak sie oni nazywaja
      Gdy oni juz gadaja na twoj temat

      Lass die Leute reden und hör ihnen nicht zu
      Die meisten Leute haben ja nichts Besseres zu tun
      Lass die Leute reden bei Tag und auch bei Nacht
      Lass die Leute reden, das hab’n die immer schon gemacht

      Pozwol ludziom gadac i nie sluchaj co mowia,
      najczesciej nie Maja oni nic do roboty.
      Pozwol ludziom gadac w dzien i noc
      Pozwol im gadac,oni robia to Od zawsze.

      Du hast doch sicherlich ne Bank überfalln
      Wie könntest du sonst deine Miete bezahlen und
      Du darfst nie mehr in die vereinigten Staaten
      Denn du bist die Geliebte von Osama Bin Laden

      Z pewnoscia napadles na bank,
      Jak onaczej zaplacilbys za wynajem,
      nie wolno ci pojechac juz nigdy USA,
      bo jestes ukochanym Osamy.

      Rasierst du täglich deinen Damenbart oder
      Hast du im Garten ein paar Leichen verscharrt?
      Die Nachbarn hab’n da sowas angedeutet
      Also wunder dich nicht, wenn bald die Kripo bei dir läutet

      Codziennie golisz kobieca beide,
      lub masz w ogrodzie trupy,
      sasiedzi na to wskazali,
      wiec nie dzis sie,ze wpadnie do ciebie policja.

      Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin
      Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn
      Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält
      Und der Tag wird interessanter, wenn man Märchen erzählt

      Pozwol ludziom gadac i nie sluchaj,
      Wiekszosc z nich nie chca ci nic zlego zrobic,
      Maja jednostajne zycie,ktore ich meczy,
      A dzien bedzie ciekawszy,Jak poopowiada sie Pare bajek.

      Hast du gehört und sag mal, wusstest du schon
      Nämlich: du verdienst dein Geld mit Prostitution
      Du sollst ja meistens vor dem Busbahnhof stehn
      Der Kollege eines Schwagers hat dich neulich gesehn

      Slyszales juz i powiedz wiesz juz?
      Twoja kasa pochodzi z prostytucji,
      Najczesciej stoisz pod dworcem autobusowym,
      kolega jednego szwagra cie widzial...

      I tak dalej,i tak dalej....To jednak nie jest tylko polska przypadloscbig_grinskoro piosenki o tym powstajawink
      • ola33333 Re: edel 23.04.13, 20:14

        mit Verachtung bestraft
        to raczej ukarany pogardzaniem/ignorowaniem
        universal_lexikon.deacademic.com/256416/Jemanden__%28oder%3A_etwas_%29_mit_Verachtung_strafen
        a nie "ciaglym zajmowaniem sie toba" smile
    • iwoniaw Re: Wścibstwo-choroba,z którą trzeba żyć? 23.04.13, 16:09
      CytatCo odpowiadacie niespecjalnie lubianej osobie z pracy,kiedy p
      > yta was,ile wydaliście na wakacyjny wyjazd?


      Miliony big_grin
    • morgen_stern Re: Wścibstwo-choroba,z którą trzeba żyć? 23.04.13, 16:20
      Ja tez nie wiem, co to ma wspólnego z lemingami, ale rozumiem, że teraz taka moda - wszędzie tylko lemingi, słoiki i warszafka, czyli takie udawane ludzie, a my jesteśmy prawdziwi i autentyczni.

      Co do meritum - owszem, jest tak, pamiętam jak koleżankę z pracy przytkało, kiedy powiedziałam, że rozwodzę się z mężem. Jak to, czemu wcześniej nic nie mówiłam? Moja poprzedniczka przecież opowiadała o kłótniach ze swoim chłopakiem smile i to nie był żart.
    • kosmopolis Re: Wścibstwo-choroba,z którą trzeba żyć? 23.04.13, 17:39
      Ja jestem z tych, co wprost potrafią się zapytać o cenę wyjazdu na wakacje. Nie ze wścibstwa, tylko z ciekawości, czy jeśli ja będę chciała pojechać w to samo miejsce z tym samym biurem, to czy będzie mnie stać, czy mam sobie nawet głowy nie zawracać. Sprawdzenie samej czasem nie da mi całkowitego obrazu.

      Czasem dopiero po chwili zdaję sobie sprawę z prawdopodobnego nietaktu. Moja koleżanka z pracy kupiła mieszkanie na peryferiach, dwa razy większe niż moje. I zapytałam, ile zapłaciła i jaką ma ratę. Odpowiedziała szczerze, dzięki czemu wiem, że w tej chwili o zmianie mieszkania mogę jedynie marzyć. Niby mogę sobie sprawdzić ceny mieszkań w necie i ofertę kredytową, ale taka namacalna informacja od znajomych jest według mnie lepsza, bo wiem, że chwilowo nie mam nawet co tracić czasu na takie sprawdzanie.

      Tak, denerwuje mnie wnikanie w intymne sprawy innych ludzi, ale z drugiej strony niektórzy są chyba aż za bardzo przewrażliwieni na swoim punkcie i najniewinniejsze pytanie traktują od razu jak niemal atak.
      • pitahaya1 Re: Wścibstwo-choroba,z którą trzeba żyć? 23.04.13, 17:49
        kosmopolis napisał(a):


        > Tak, denerwuje mnie wnikanie w intymne sprawy innych ludzi, ale z drugiej stron
        > y niektórzy są chyba aż za bardzo przewrażliwieni na swoim punkcie i najniewinn
        > iejsze pytanie traktują od razu jak niemal atak.

        A nie sądzisz, ze reagują tak, bo mają za sobą niekoniecznie dobre doświadczenia?
        Mam znajomą, która unika odpowiedzi na pytania o pracę, wczasy, cenę metra kw, cenę sukienki...
        Dziewczyna fajna ale po kilku latach niewiele o niej wiemy. Co nie znaczy, że nie można godzinami z nią rozmawiać. Po prostu strzeże swojej prywatności i już.
        Jest to zarazem jedyna osoba której pozostałe "koleżanki" tyłka nie obrabiają komentując, gdzie powinna jechać, jakim samochodem jeździć i jaką sukienkę kupić.
    • zlotarybka_1 Re: Wścibstwo-choroba,z którą trzeba żyć? 23.04.13, 17:51
      pracuję w obecnym miejscu 3 lata i NIGDY nie było sytuacji obgadywania, wyśmiewania się, wścibstwa ani niczego z cylku biurowe sensacje. W poprzednich miejscach pracy też nie.
      Nie ważne czy leming czy nie.
    • agaja5b Re: Wścibstwo-choroba,z którą trzeba żyć? 23.04.13, 18:48
      Ludzie pytaja przede wszystkim z ciekawości. Co potem robia z ta wiedzą, zależy od człowieka. Są tacy co po prostu są ciekawi drugiego człowieka, inni pytają by sie porównać, a jak gorzej wypadaja to zazdrościć, lub podłożyć świnię. Ja osobiście boję się bardziej takich co sami boją się plotek. Z natury jestem szczera i jakos obce mi jest myślenie że ktoś chce wiedzieć po to by informacje wykorzystać, obgadać, ale niestety czasem okazuje sie żem naiwna. Ja nie wypytuję, ale ludzie sami chcą mówić.
    • shellerka Re: Wścibstwo-choroba,z którą trzeba żyć? 23.04.13, 19:02
      oczywiście że drażni. numerem jeden jest moja pośrednia przełożona, która w pierwszym dniu mojej pracy spytała czym jeżdzę, jak jej powiedziałam markę, chciała znać model, jak powiedziałam model, chciała wiedzieć czy benzin czy dizel, a jak doszła do pojemności silnika powiedziałam, że ma spytać mojego męża.

      potem spytała o to, jakim autem jeździ mój maż big_grin powiedziałam, że służbowym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka