katka256
22.05.13, 22:02
W tym roku mamy rok Tuwima, u mojego dziecka (IV klasa SP)organizowany jest konkurs recytatorski. Młoda nauczyła się Pana Maluśkiewicza. Dość długi wiersz. Do konkursu, z klasy, zgłosiło się kilkoro dzieci, a mogło wziać udział dwoje. Zatem pani polonistka, poprosiła panią od religii, aby na tej religii przepytała dzieci i wybrała tą 2. Dzieci powiedziały wiersze, po czym katechetka zrobiła głosowanie: które dziecko powiedziało najlepiej. W wyniku tego głosowania, została wybrana dwójka szczęśliwców. Tylko okazało się, że głównym kryterium było lubienie/nie lubienie, kto fajniejszy itp. Dziecko moje przeszło dalej, jednak sam fakt- o wyborze decyduje klasowe głosowanie. Ta sytuacja powtórzyła się, na konkurs z angielskiego- nie wybierała pani, a klasowe głosowanie:kto ma iść. Czy takie są kryteria udziału w konkursach?
Czy to normalne? Moim zdaniem, nie jest to pedagogiczne.