Dodaj do ulubionych

depresja a wyglad

06.06.13, 20:39
Może to glupie pytanie,ale czy uwazacie,ze mozna u kogos stwierdzic "na oko" depresje lub inne zaburzenia/choroby psychiczne po samym wygladzie zewnetrznym? Chodzi mi o ocene osoby postronnej,czyli np. Wasza kolezanka z pracy wyglada jakby miala depresje,a nie znacie jej z innej strony niz jako wspolpracownika i nie wiecie,co sie w jej zyciu dzieje.Nie mam na mysli bijacych po oczach sygnalow typu nerwowe tiki, wzrok szalenca(celowo wyolbrzymiam),ale raczej takie bardziej subtelne,ktore trudno uchwycic od razu.Czy mialyscie kiedys odczucie,ze z dana osoba jest cos "nie halo",ma straaaaszne jazdy emocjonalne,jakies zaburzenia i faktycznie okazalo sie to prawda? Generalnie nikt na fejsie nie ma wypisane "Psychoza maniakalno-depresyjna",ale moze pojawia sie chęć ucieczki,ktora trudno sprecyzowac...
Obserwuj wątek
    • shor-tie Re: depresja a wyglad 06.06.13, 21:08
      Depresja=szara blada twarz,since pod oczami...No wlasnie taki szaro-bury rozmyty wyglad kojarzacy sie ze smetnoscia,melancholia.
      • aqua48 Re: depresja a wyglad 06.06.13, 21:25
        Nie, niestety depresja często dotyka ludzi po których wcale nie znać, że na nią cierpią..
      • iza.74 Re: depresja a wyglad 06.06.13, 23:23
        shor-tie napisała:

        > Depresja=szara blada twarz,since pod oczami...No wlasnie taki szaro-bury rozmyt
        > y wyglad kojarzacy sie ze smetnoscia,melancholia.
        od 20 lat leczę się na depresję i pierwszy raz słyszę taką teorię.
    • dziennik-niecodziennik Re: depresja a wyglad 06.06.13, 21:28
      najcięzej z reguły chorują ludzie po których tego nie widac...
    • lolinka2 Re: depresja a wyglad 06.06.13, 23:49
      Nie po wyglądzie, a po b. subtelnych zajawkach w zachowaniu - owszem, rozpoznaję, zwykle trafnie, osoby z problemami psychicznymi.

      Mam też wrażenie, że ci, co długo chorują i mocno im choroba w kość daje, mają później taki charakterystyczny grymas widoczny na twarzy, ale to się zwykle pojawia, gdy już delikwent jest średnio użyteczny społecznie, delikatnie mówiąc.
      • ponis1990 Re: depresja a wyglad 06.06.13, 23:56
        Chyba różniesmile Znam koleżankę która ma taki melancholijny wyraz twarzy, blada, poważna - raz się leczyła. Znam też takich, po których w życiu bym nie powiedziała że jest coś nie halo - trzymali to w sobie.
      • duola77 Re: depresja a wyglad 07.06.13, 00:02
        > Mam też wrażenie, że ci, co długo chorują i mocno im choroba w kość daje, mają
        > później taki charakterystyczny grymas widoczny na twarzy, ale to się zwykle poj
        > awia, gdy już delikwent jest średnio użyteczny społecznie, delikatnie mówiąc.

        zaintrygowało mnie , mogłabyś rozwinąć - najbardziej interesuje mnie kryterium użyteczności i ten grymas

        a ad vocem tematu - tak , rozpoznaję
        tych nieintensywnych po dłuższym czasie (sporo energii poświęcają na to ,żeby jednak nie-widać-było)
        po sylwetce , po czymś w oczach , po zachowaniu
        tak , taka kolejnośc
        • lolinka2 Re: depresja a wyglad 07.06.13, 12:24
          użyteczność = pracuje, ma normalne relacje z ludźmi, rodzinę etc., większość życia "na wolności", a nie w szpitalu
          nieużyteczność = nie pracuje (renta? trwałe bezrobocie?), zaburzone relacje z ludźmi (uznawany za "dziwaka", unikają go, bo np. wszem i wobec opowiada treści doznawanych urojeń, z mocno bezkrytycznego punktu widzenia, czyli nie "uroiło mi się, wiecie", tylko "tak jest naprawdę"), zwykle osoba bez rodziny (z różnych wzgl.)

          grymas... hmmm.. ja to mocno subiektywnie postrzegam, ale jest coś na rzeczy... zaciśnięte usta z ewidentnie opadającymi kącikami plus "błędny" wzrok, plus ten wyraz na twarzy, gdzie głowa fryzjera latami nie widziała, a strój delikwenta jest mocno "offowy" (pantofle platformy + różowe podkolanówki + żółte spodnie od dresu + turkusowa bluza) i w tych brudnych włosach fioletowa kokarda-motylek. I straszliwe zmęczenie życiem na twarzy, choćby taki człowiek spał chwilę wcześniej 24 h. Taki przykład pojedynczy, wystarczy?
          Btw, opisywana postać gadała przez znakomitą większość czasu dość składnie i z sensem, tylko momentami wyciekały z niej lękowo-urojeniowe wizje.
          • miakyee Re: depresja a wyglad 07.06.13, 14:37
            plus te
            > n wyraz na twarzy, gdzie głowa fryzjera latami nie widziała, a strój delikwenta
            > jest mocno "offowy" (pantofle platformy + różowe podkolanówki + żółte spodnie
            > od dresu + turkusowa bluza) i w tych brudnych włosach fioletowa kokarda-motylek
            > . I straszliwe zmęczenie życiem na twarzy, choćby taki człowiek spał chwilę wcz
            > eśniej 24 h. Taki przykład pojedynczy, wystarczy?

            Wow, musisz być geniuszem, żeby dostrzec, że w takim stroju prezentuje się osoba, z którą jest coś nie halo. smile Fakt, jesteś ekspertem od rozpoznawania osób cierpiących na depresję tudzież inną chorobę psychiczną, doprawdy, skoro ten jeden tak zakamuflowany przypadek wyczaiłaś.
    • bri Re: depresja a wyglad 07.06.13, 01:10
      Można dużo zaobserwować, kiedy się widzi zmiany w czasie. Widząc kogoś pierwsxy raz w życiu nie wiem czy jest nienaturalnie ożywiony, czy zawsze tak ma. Jeśli znam kobietę, która zawsze była zadbana i pogodna to zauważę jeśli zacznie wyglądać niechlujnie i ponuro.

      Poza tym są cechy wyglądu, czy parametry fizjologii, które mogą wskazywać na pewne choroby psychiczne - np. ślina zbierająca się w kącikach ust, czarne smoliste stolce, i pewnie jakieś inne też.
    • esr-esr Re: depresja a wyglad 07.06.13, 09:25
      osoby egzaltowane, mające "depresje" kilka razy w roku, gdy coś im się nie uda, pewnie można rozpoznać. duża część osób żyje z depresją wiele lat i nawet najbliższe osoby o tym nie wiedzą, depresja, czy inne problemy, nie zawsze oznaczają nagłe zaniedbanie fizyczne i melancholijne spojrzenia.
    • kiddy Re: depresja a wyglad 07.06.13, 10:24
      Ludzie chorujący na depresję potrafią się doskonale maskować. W życiu się nie zorierntujesz, ze chorują, póki coś się nie stanie. Też mi się kiedyś wydawało, że to widać. Niestety, okazało się, że nie zawsze.
    • jdylag75 Re: depresja a wyglad 07.06.13, 11:06
      Choruję na depresje od kilkunastu lat, niewiele osób o tym wie, chociaż nie ukrywam faktu.
      Uważana jestem za osobę energiczna ze zdrowym podejściem do świata, a to wszystko nie wyklucza depresji. Co więcej kiedy mam zły okres, biorę leki i jestem na zwolnieniu, jestem nad aktywna na przemian z sennością, mam posprzątane na błysk, odprasowane ciuchy twarz świetlistą od maseczek odmładzających i długich godzin wypoczynku.
      Wg mnie na pierwszy rzut oka wyczuć u kogoś depresji się nie da, poznać można mając lata styczności z daną osobą .
    • kerri31 Re: depresja a wyglad 07.06.13, 12:34
      Gdyby to było takie widoczne na zewnątrz nie było by tylu samobójstw, głębokich depresji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka