Dodaj do ulubionych

Urlop w domu

30.07.13, 23:47
Czy po urlopie w domu (zakładam, ze czasem tak się dzieje) czujecie się wypoczęte? Czy zdarzyło Wam się świadomie zrezygnować z wyjazdu na rzecz bycia w domu? Sama mam wrażenie nieustannej gonitwy. Ostatnie 5 dni spędziłam poza domem. Było wesoło, dzieci miały towarzystwo, ja też, ale jakoś szczególnie nie wypoczęłam. Teraz ogarniam dom, robię przetwory (mam ogródek), prasuję, bo za kilka dni wyjeżdżamy rodzinnie. A mi się nie chce.... Jak pomyślę, ze po powrocie znów kierat, ogarniane domu, nadrabianie zaległości "ogródkowych", to zwyczajnie wyjeżdżać mi się nie chce. Zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby posiedzieć w domu, spokojnie wypić kawę na tarasie, pojeździć na rowerze. Tak zastanawiam się w kontekście kolejnego urlopu...
Obserwuj wątek
    • ekaczmarczyk Re: Urlop w domu 30.07.13, 23:57
      Nie, bo zawsze znajdziesz cos do robotywink
    • mruwa9 Re: Urlop w domu 31.07.13, 00:04
      tak, nawet bardziej, niz podczas wyjazdow. Bo mam wszystko, cala logistyke dnia , poukladana, podczas wszelkich wyjadow musze sobie na nowo wszystko organizowac (gdzie czyste majtki a gdzie kosmetyki), nie mowiac o atmosferze prowizorki, wylazacej chocby podczas koniecznosci prania zarzyganej koszulki dziecka...
      Mnie jest w domu dobrze, zwlaszcza, ze na miejscu mam wszystko,czego potrzeba do wypoczynku: las, ogrod, kapielisko, plaze, a na dokladke wygodne lozko/kat dla kazdego,zmywarke, pralke i internet.
      • tezee Re: Urlop w domu 31.07.13, 01:02
        No własnie takie siedzenie w domu, niezaleznie czy na urlopie czy nie by pilnowac w nim porzadku to jest dla mnie kosmos, nigdy nie zrozumiem takich kobiet.
        • mruwa9 Re: Urlop w domu 31.07.13, 01:36
          to do mnie bylo?
          To spudlowalas, bo ja nie zostaje w domu dla pilnowania porzadku, tylko dlatego, ze lubie. I moje dzieci lubia (ba, nie lubia wyjezdzac i kazda wyprawa z nimi, nawet najkrotsza, przypomina survival, a ja, choc stara harcerka, na starosc zrobilam sie wygodna).
          W ciagu roku wiekszosc dni spedzamy poza domem (praca, szkoly dzieci, inne zajecia),w czasieurlopu moge pomieszkac. Wypic w spokoju kawe na tarasie i delektowac sie widokiem lasu czy dojrzewajacych pomidorow. Pojsc na spacer czy pojechac z dziecmi na przejazdzke rowerowa (bez zastanawiania sie, jak przewiezc na urlop rowery dla 5 osob, w tym tandem niepelnosprawnego dziecka).Nie mam potrzeby zamieniac mojego lasu i "mojego" kapieliska 300 metrow od domu na inny las i inne kapielisko. las jest lasem, woda jest woda, a odpada problem, kto zmywa kubki po sniadaniu i kiedy mam w razie deszczowego lata wyprac recznie i wysuszyc brudne majtki dzieci.No i mieszkajac w calkiem atrakcyjnej wakacyjnie okolicy, mozemy sami goscic krewnych i znajomych. Wtedy dopiero jest wesolo.
          Ja z kolei nie rozumiem koncepcji wczasow stacjonarnych, z plaszczeniem tylka na plazy i smazeniem sie na sloncu.Lubie podrozowac, ale gdy wiaze sie to ze zwiedzaniem muzeow, ruin, przyrody. Wczasy stacjonarne hotel-plaza-basen-kolacja to zupelnie nie moja bajka, po pol dnia umarlabym z nudow.
          • myelegans Re: Urlop w domu 31.07.13, 04:01
            Mam tak jak mruwa. MUSZE czynnie, nawet jezeli jest to tydzien czy dwa urlopu w domu. Domowego nie robie nic, za to codziennie robimy cos, albo idziemy gdzies gdzie nas nie bylo. Na plaze duza, piaszczysta mam pol godziny, na basen odkryty 10min, na ladne trasy wycieczkowe do lasu tez 10min. Kawy na tarasie nie uprawiam, ogrodka riwniez.
            W kazdy weekend gdzies wyjezdzamy, tez gdzie nas nie bylo.
            Na plaze to wyskakujemy w tygodniu po pracy, zabieramy piknik, wino, i jedziemy na zachod slonca, dziecek w wodzie, albo cos zbiera. Albo wychodzimy polatac po miejscowych gorkach, albo na dlugie wycieczki rowerowe. Pakujemy rowery, zarcie do toreb rowerowych, parkujemy gdzies gdzie nas nie bylo i jedziemy na pol dnia, albo caly.
            Urlop w kurorcie pt sniadanie-plaza-obiad-plaza-kolacja-piwo jest z serii "po moim trupie" wyrzymalabym moze 2 dni, dziecko moze 3 nawet z atrakcjami. Zaczalby wyciagac.
    • mytka82 Re: Urlop w domu 31.07.13, 06:14
      Gdybym pracowała to z chęcią urlop spędzę w domu, nawet gdybym miała nadgonić prasowanie, pranie i inne domowe zajęcia. W tej chwili nie pracuję, więc wolę zmienić na kilka dni otoczenie, by za domem zatęsknić wink
    • mvszka Re: Urlop w domu 31.07.13, 06:40
      być może nie lubisz urlopów, są tacy ludzie, stresują się powrotem, bo przecież jak ich nie było to nic nie zostało w domu zrobione, ogród zarósł, kurz narósł- porażka, ja marzę o urlopie i gdzieś będę miała, że coś narasta i zarasta jak mnie nie ma wink zakasam rękawy po powrocie
    • gretchen184 Re: Urlop w domu 31.07.13, 07:22
      ostatni raz na wyjeździe urlopowym byłam 8 lat temu i powiem szczerze,że siedzi mi się w domu całkiem przyjemnie-ale to może dlatego,że jestem domatorem,dobrze mi w domu,nie lubię tłumów ludzi,atmosfery pikniku,smażenia na plaży.
      w tym roku wyjeżdżamy nad morze na tydzień-najpierw się bardzo cieszyłam i nie mogłam doczekać a im bliżej wyjazdu (w sobotę) tym bardziej mi się nie chce..dziwna jestem nie? big_grin
    • lilly_about Re: Urlop w domu 31.07.13, 08:09
      Nie zdarzył mi sie urlop w domu.
    • mindtriper Re: Urlop w domu 31.07.13, 08:13
      Kiedy byłam niedzieciata, a teraz w sumie też bardzo lubiłam urlop w domu.
      Wreszcie mogłam się wyspać, szurać w szlafroku z maseczką, potem sobie połazić po sklepach, po mieście, umawiać się na wieczór, bo rano się wyśpię...
    • heca7 Re: Urlop w domu 31.07.13, 08:32
      Na wakacjach nie przejmuję się, że w domu coś narasta wink Ogródek skosi się po powrocie. Kwiatki podleje mój tata. Dzieci lubią wyjeżdżać i ja też, bardzo. Odkąd od 4 lat unikamy wyjeżdżania na główny rodzinny urlop w Polsce to wracamy zadowoleni i wypoczęci. Dla nas nie może padać. Też nie znosimy tłumów na wakacjach i to tak bardzo, że do najbliższej drogi asfaltowej jest 3,5km bezdrożem pod górę wink
    • drosetka Re: Urlop w domu 31.07.13, 08:56
      my spędzamyy tegoroczny urlop w domu, nie powiem troche mi żal jak oglądam zdjecia wakacyjne znajomych na FBwink ale w sumie nie jest tak xle, ja jakos szczególnie wymęczona nie jestem bo pracuję na pół etatu, bardziej męza mi szkoda. Razem podjeliśmy taka decyzje ze względu na inne plany. I nie, nie tesknię za plażą i kąpaniem w morzu, bardziej żal mi tych miejsc których jeszcze nie zobaczyłam , lubię czynnie spędzac czas na wakacjach. Dla mnie zupełnym nieporozumieniem jest wyjazd gdzies do Egiptu do hotelu z basenem i smażenie się później na tymze basenie z drinkiem w reku. Ale z drugiej strony nie ma tego złego....tez mam las pod nosem, basen w ogrodzie, a starszy dzieć jedzie z dziadkami nad morze wiec też troche użyjewink
      • alfa36 Re: Urlop w domu 31.07.13, 09:14
        Racja, ze w domu jest zawsze cos do zrobienia. Ale tez można w spokoju nadgonić, zrobić porządek w papierach, w ciuchach, w kompie. Zaznaczam, w spokoju, jak pracuję, to na większe porządki brakuje mi czasu i nieco mnie to męczy. Normalnie, nie chce mi się jechać na wakacje, które mam zaplanowane od pól roku, w dodatku atrakcyjne (nie będę leżała w kurorcie przy basenie, na ile wystarczy kasy będziemy zwiedzaćsmile), bo z ludzmi, których lubię, w miejsce, w którym nie bylam.
    • default Re: Urlop w domu 31.07.13, 09:10
      Od wielu lat moje urlopy to częściowo siedzenie w domu, a częściowo - krótkie wypady wycieczkowe (na 2-4 dni). Tak mi najlepiej odpowiada, bo znudziłabym się siedzieć gdzieś stacjonarnie, a "objazdy" dłuższe niż te max. 4 dni są zbyt męczące jak dla nas (chyba starość smile).
      Wiadomo, że w domu zawsze jest coś do roboty, ale ja w czasie urlopu staram się o tym nie myśleć, skupiam się na wypoczywaniu - taras, ogród, opalanie, spacery do lasu, rower, w deszczowy dzień - polowanie na wyprzedaże smile
      A w międzyczasie - wypad na parę dni "w nieznane" - wsiadamy w auto i jedziemy w jakiś wybrany rejon, zupełnie w ciemno, z planem z grubsza zarysowanym, ale elastycznym i często zmieniającym się w trakcie smile
    • triss_merigold6 Re: Urlop w domu 31.07.13, 09:21
      Nie zdarzył mi się urlop w domu. Pomijam macierzyński, ale nawet wtedy wyjechaliśmy z miesięczną młodszą.
    • iuscogens Re: Urlop w domu 31.07.13, 09:21
      Jakiś czas temu doszłam do wniosku, że taki układ 2 tyg. wyjazd i tydzień w domu byłby bardzo fajny. W domu bym sobie spała do oporu, czytała, oglądała seriale/filmy, mam niedaleko basen, Kampinos, kina działają, muzea, niektóre teatry też - żyć nie umierać smile
      Ja ogólnie bardzo sobie cenię czas, który mam tylko dla siebie. I zwykłe poleniuchowanie od czasu do czasu jest dla mnie niezbędne dla higieny psychicznej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka