Dodaj do ulubionych

hałas a sen

21.08.13, 14:41
możecie spać mimo np hałasu z ulicy? człowiek się do tego przyzwyczaja? co na to wpływa?

ja mieszkam w dużym mieście, ulica dość spokojna ale jednak jak w nocy przejedzie samochod to potrafię się obudzić sad rano budzi mnie stróż zamiatający ulicę...
teraz po urlopie gdzie miałam absolutną ciszę i szum morza muszę się na nowo przyzwyczajać do hałasów miasta...
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: hałas a sen 21.08.13, 14:48
      Funkcjonuje u mnie jedna zasada - do zasypiania muszę mieć ciszę, a potem to już niewiele rzeczy jest mnie w stanie obudzić wink

      Jak byłam małolatą, a siostra zapomniała kluczy, to nawet walenie miotłą z okna sąsiadki w nasze okno nie pomogło, nie mówiąc o dzwonku i waleniu do drzwi. Spałam jak młody bóg. Dopiero ojciec wrócił z drugiej zmiany i siostrę wpuścił.
    • run_away83 Re: hałas a sen 21.08.13, 15:01
      Hałas uliczny jest dla mnie jak promieniowanie tła, kompletnie go nie rejestruję. Ale budzą mnie inne odgłosy, zwłaszcza głośna muzyka i darcie ryja pod oknami, co zwalczam bez odrobiny litości.
    • redheadfreaq Re: hałas a sen 21.08.13, 15:14
      Bardzo różnie. Potrafi obudzić mnie jeden gwałtowny, ale niezbyt głośny dźwięk, z drugiej - przespałam kiedyś (na trzeźwo!) koncert zespołu Kreator, leżąc w namiocie jakieś 300 metrów od sceny.
      • nisar Re: hałas a sen 21.08.13, 15:24
        Hałas uliczny (umiarkowany) nie przeszkadza mi zasnąc, ale niestety mnie budzi.
        Dlatego zasypiam przy otwartym oknie, ale regularnie ok. 5 rano wstaję, żeby je zamknąć. I też po pobycie na działce w środku lasu muszę się przyzwyczajać na nowo do własnego mieszkania smile
      • morgen_stern Re: hałas a sen 21.08.13, 20:30
        Cytatprzespałam kiedyś (na trzeźwo!) koncert zespołu Kreator, leżąc w namiocie jakieś 300 metrów od sceny.

        Mistrzyni big_grin
        • redheadfreaq Re: hałas a sen 21.08.13, 22:33
          Najzabawniejsze, że naprawdę chciałam ich posłuchać. Tylko tak mi się jakoś oczy zamknęły... I kiedy je otworzyłam, to właśnie schodzili ze sceny big_grin
      • aagnes Re: hałas a sen 21.08.13, 20:41
        smile)))

        dawno dawno temu w Jarocinie byla taka obsuwa z koncertami, ze w rezultacie Dezerter gral o 6-ej rano kiedy juz wiekszosc ludzi smacznie spala w namiotach nieopodal sceny - tak mi sie przypomnialo
      • arwena_11 Re: hałas a sen 21.08.13, 22:40
        No to gratulacjesmile. Chociaż mnie zdarzyło się usnąć ze słuchawkami na uszach. W słuchawkach do snu lulał mnie SODOMsmile
    • ira_07 Re: hałas a sen 21.08.13, 19:14
      Szum samochodów mnie usypia, ale ja się wychowywałam przy dość ruchliwej ulicy. Teraz usypia mnie jeszcze stukot tramwajów. Nie lubię tylko motorów.

      Za to nie lubię zasypiać w absolutnej ciszy, a jeszcze jak mi Burki szczekają to już w ogóle wink
    • gretchen184 Re: hałas a sen 21.08.13, 19:18
      całe życie mieszkam przy bardzo ruchliwej ulicy i hałasy miejskie i uliczne kompletnie mi nie przeszkadzają,zasypiam bez problemu.
      za to nie zasnę jeśli jest głośna impreza z muzyką albo krzyki i darcia pod oknami. na szczęście te ostatnie do mnie praktycznie nie docierają bo mieszkam na 8 piętrze i tego po prostu nie słyszę.
    • fomica Re: hałas a sen 21.08.13, 19:31
      Jestem bardzo wrażliwa na głosy ludzie, w dzień i w nocy. Rozmowy, nawet ciche, smiechy, nawet telewizor jesli w nim lecą ludzkie dźwieki, to jest to co najbardziej przyciąga moja uwagę. Płacz niemowlęcia za ścianą to mój najgorszy koszmar, ten dźwięk przyprawia mnie o palpitację. Nie przeszkadzają mi samochody, winda, zamiatanie ulic.
      • kanagata Re: hałas a sen 21.08.13, 22:32
        ja mam dokładnie tak samo- zmywarka, szum samochodów za oknem itp. itd. generalnie nawet mnie usypiają, ale najcichsza nawet rozmowa to dramat.

        kiedyś zasypiałam ze słuchawkami na uszach [przy Marylinie Mansonie na przykład wink], ale już nie umiem za bardzo. ale jak bardzo nie da się bez, to przy depeszach i owszem.
    • zuwka Re: hałas a sen 21.08.13, 19:39
      Mieszkam idealnie pod tunelem lotniczym Okęcia. Bardzo głośno nie jest bo to kilka km od samego pasa startowego, ale samoloty słychać. Powiem wam, że bardziej obudzi mnie dziecko gadające przez sen niż te samoloty. Człowiek uodparnia się na pewne dźwięki z czasem
    • mruwa9 Re: hałas a sen 21.08.13, 19:42
      jako stara harcerka, w dodatku z chronicznym niedoborem snu, potrafie zasnac i spac zawsze i wszedzie.Nic mi nie przeszkadza, ani halas, ani swiatlo, ani plecak czy szyszki pod plecami..moze jedynie zimno i deszcz lejacy sie bezposrednio na glowe. Albo dziecko uprawiajace wrestling na mojej osobie uncertain
    • kropkacom Re: hałas a sen 21.08.13, 19:44
      Mogę spać, a wychowałam się na wsi.
      • capa_negra Re: hałas a sen 21.08.13, 20:38
        A ja się wyprowadziłam na wieś ..... ani drogi pod oknem, ani latarni... cicho,ciemno jak w rodzinnym grobowcu
    • lilyrush Re: hałas a sen 21.08.13, 20:36
      przy hałasie ulicy śpię spokojnie
      za to nie ma opcji spania przy chrapaniu, a że małżowi sie zdarza to i tak śpię z zatyczkami
    • maggi9 Re: hałas a sen 21.08.13, 20:39
      To może kup stopery do uszu jak jesteś wrażliwa?

      Ja do zasypiania potrzebuję względnej ciszy, telewizor może być włączony niezbyt głośno, samochody mogą przejeżdżać - to mnie nie rusza. Gorzej jak się zbierze jakiś gimnazjalno - licealny klub dyskusyjny pod oknem i wydziera ryja na temat dupereli. To mnie rozprasza dużo bardziej.
      Mieszkam tez niedaleko torów i przejeżdżające pociagi mnie nie ruszają.

      Za to powiem szczerze, że jak jestem na wsi/miejscu mało zaludnionym i jest tam absolutna cisza oraz mrok to jakoś nieswojo się czuję i trudno mi zasnąć. Miastowa jestem wink
    • mindtriper Re: hałas a sen 21.08.13, 21:05
      Żeby spać muszę być odcięta od bodźców zmysłowych - czyli musi być ciemno, cicho, ciepło, bez zapachów gotowania, prania itd. Inaczej albo nie zasnę albo zaraz się obudzę i ie zasnę do rana, ale ja mam zdiagnozowane zab. snu, więc pewnie nie jestem miarodajna.
      Ale śpię ze stoperami w uszach, klapkami na oczach i przede wszystkim, ku zgrozie części rodziny ( w sumie nie wiem czemu, bo nic w związku z tym nie kuleje suspicious) - śpię SAMA.
    • koronka2012 Re: hałas a sen 21.08.13, 21:23
      Wolę ciszę, dlatego mam mieszkanie z dala od ulicysmile Za nic nie chciałabym mieszkania przy jakiejś arterii z komunikacją miejską. Denerwują mnie hałasy przy zasypianiu, stąd awersja do szczekających psów, wyjących alarmów, czy głośnych rozmów na podwórku.
      Mam coś w rodzaju "alegricznego budzenia" - np. na wyjeździe nie budzi mnie hałas z ulicy, za to skutecznie ze snu wyrwie mnie np. gruchający gołąb
    • bloopsar Re: hałas a sen 21.08.13, 22:21
      Po całym życiu mieszkania w Warszawie nie mogę zasnąć: a. w kompletnej ciszy i b. w kompletnych ciemnościach smile Światło latarni, samochody czy nawet przelatujące nisko samoloty z pobliskiego Okęcia to normalne tło mojego snu. Często muszę zostawiać na noc włączony tv żeby w ogóle zasnąć, jeśli nie uda mi się przed 1-2 w nocy (wtedy jeszcze czasem coś przejedzie, potem do rana pustka i głucha cisza). Za to podróż do teściów na wieś to horror big_grin
    • klubgogo Re: hałas a sen 21.08.13, 22:23
      Uwielbiam hałas ulicy, ale już drażni mnie hałas imprezy w bloku i bezgraniczna cisza. Wiele lat mieszkałam niedaleko torów kolejowych i ja pociągów nie słyszałam, teraz, gdy przyjeżdżam do mamy, nie mogę spać, bo pociągi mnie drażnią, ale wiem, że to tylko kwestia przyzwyczajenia.
      • ola33333 Re: hałas a sen 22.08.13, 07:14
        mieszkalam w akademiku przy ruchliwej ulicy. To bylo okropne. Nie wierze, ze do takiego halasu mozna sie przyzwyczaic.
    • kocianna Re: hałas a sen 22.08.13, 07:41
      Mieszkam wysoko, więc szum miasta mam jednostajny. Trochę mnie irytują roboty drogowe w nocy (w dzień nie można - nie ma jak zamknąć drogi, dlatego np. nawierzchnia wymieniana jest nocami po kawałku, tak tak, młot udarowy i te sprawy...) i wyjące pogotowie (tu musi wyć również w nocy, bo tu i w nocy są korki, a ja mam stację niedaleko), ale tylko przeszkadzają mi zasnąć. Czasami budzi mnie o 5 rano śmieciarka, a w zimie skuwanie lodu z chodnika, ale szybko zasypiam znowu.
      Kiedyś musiałam przez pierwszą noc sie przyzwyczajać, teraz zasypiam jak kamień niezależnie od tego, gdzie jestem.
    • evee1 Re: hałas a sen 22.08.13, 07:49
      Ja cale zyciem, z wyjatkiem 6 miesiecy, mieszkalam przy cichych ulicach. Te 6 miesiecy mieszkania przy ulicy bylo dla mnie koszmarem, bo budzilam sie za kazdym razem jak przejzdzal samochod, a bylo akurat lato i upal, wiec ciezko bylo spac z zamknietymi oknami.
    • default Re: hałas a sen 22.08.13, 07:49
      Nie mam hałasu z ulicy, na szczęście. Do zasypiania muszę mieć kompletną ciszę, przeszkadza mi nawet słaby pomruk grającego w innym pokoju telewizora czy cichutkie "pykanie" hydroforu w kotłowni. Ale nie przeszkadza mi np. szum deszczu czy cykanie świerszczy (a teraz dają naprawdę ostro!).
      To chyba kwestia przyzywczajenia - kiedyś mieszkałam przy ruchliwej ulicy i hałasy motoryzacyjno-tramwajowe w ogóle mi nie przeszkadzały. Inna rzecz, że b. młoda wtedy byłam smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka