Dodaj do ulubionych

wyjaśnienie

19.09.13, 00:13
Pojawiłam się na tym forum przypadkiem.
Nigdy, nigdzie nie spotkałam się z taka agresja i napaścią za własne myśli.
Dla szanowania swojego nicka i dla siebie wyjaśniam.
Jestem ofiarą przemocy domowej, wywalonej przez męża z domu z dzieckiem, dla matek normalnych powinno to trochę przemówić.
Dlatego mam wysokie alimenty ale możemy gadać o whisky i ecco bo to jest ważniejsze i też pokazuję gdzie jesteście.
Nie pojawię się tu już nigdy, zacietrzewienie boli, niezrozumienie osłupia,
Na szczęście świat jest fajny
Obserwuj wątek
    • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:15
      Daj spokój wink
      Zaraz się dowiesz, że to wszystko Twoja wina.

      Za jakiś czas zjawią się u nas- pod innym nickiem.
      • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:21
        i tego się boję, ja jestem rzeczywista pod tym nickiem, i można poznać wiele moich przeżyć.
        A nie zamierzam skończyć jako pani która cos wali na forum rozwód
        • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:22
          jezu, ty sie naprawde przestraszyłaś. to był żart. nie zakablujemy cię. ale idźcie już stąd, co?
          • aneta-skarpeta Re: wyjaśnienie 19.09.13, 07:09
            o co chodzi?
    • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:21
      z zasady alimenty na dziecko sa na potzrzeby dziecka oraz potrzeby domowe (czynsz, rachunki, zywność), a nie finansowanie uzależnień matki. bycie ofiarą przemocy domowej rozpieprzania kasy nie usprawiedliwia. mamuśka, która z grubymi alimentami nie płaci rachunków za prąd czy gaz, bo musi sobie kupić flachę albo buty, albo inne ch.. wie co, to jest dno.
      • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:23
        Lubie jak ktos wie co robie z pieniędzmi.
        Fajnie że ty wiesz
        • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:39
          nie no, sama napisałaś. chyba, ze tak podkolorowałaś, zeby na nas zrobić wrażenie. choć człowiek rzadko się chwali długami i niezapłaconymi rachunkami.
          • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:44
            claudel6 napisała:

            > nie no, sama napisałaś. chyba, ze tak podkolorowałaś, zeby na nas zrobić wrażen
            > ie. choć człowiek rzadko się chwali długami i niezapłaconymi rachunkami.

            A wiesz co jest fajen w byciu rozwódką?
            Że można robić to na co ma się ochotę?
            I nie trzeba się tłumaczyć przed nikim, bo człowiek korzysta z własnych pieniędzy.
            I tak, zdarza mi się zachorować na coś np do ubrania i zapłacić pózniej rachunek za prąd.
            Przestępstwo?
            Jestem odpowiedzialna za siebie i dziecko.
            A jak to robię to moja sprawa, jak będę chciała oszczędzać to zapiszę się na forum o oszczędzaniu narazie mi się nie chce.
            A
            • gazeta_mi_placi Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:49
              Mężatki też nie muszą się tłumaczyć przed nikim, nie każda trafia na męża liczykrupę Kochana.
            • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:51
              ja też korzystam z własnych pieniędzy.

              ale niech ci będzie na zdrowie. serio.
              • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:53
                claudel6 napisała:

                > ja też korzystam z własnych pieniędzy.
                >
                > ale niech ci będzie na zdrowie. serio.

                To super, bo ja nie wyliczam co z nimi robisz a ty sobie pozwoliłaś na to, taka mała dowalanka prawda?smile
            • krecik Re: wyjaśnienie 19.09.13, 18:02
              > A wiesz co jest fajen w byciu rozwódką?
              > Że można robić to na co ma się ochotę?
              > I nie trzeba się tłumaczyć przed nikim, bo człowiek korzysta z własnych pienięd
              > zy.

              To sie wez nie tlumacz, bo tlumacza sie ci, ktorzy poczuwaja sie do winy.

              Ag
              • nenia1 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 18:09
                krecik napisała:

                > To sie wez nie tlumacz, bo tlumacza sie ci, ktorzy poczuwaja sie do winy.

                Co za głupawe zdanie, ciągle się powtarzające na forum. Obrażać kogoś, oczerniać, a jak próbuje coś wyjaśnić to mu dowalić stereotypowym "tłumaczą się winni". Napisz jeszcze "za rozwód zawsze odpowiadają dwie osoby" takie samo mądre.
    • nutka07 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:22
      To poszukaj pomocy dla siebie.
      O alkoholu i butach Ty napisalas pierwsza, o zyciu na debet tez.
      Takze pretensje do siebie.
      • nutka07 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:24
        Jak mozna nie placic rachunkow a wydawac na zbytki?
        Telefony z banku w sprawie debetu? Coz to za problem.

        Sama swoimi postami krecisz bat na siebie.
        • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:27

          • nutka07 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:30
            Prad oplac.
            • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:32
              ja cie pytam co oplaciłaś?
              To odczep sie od mojego prądu?
              Jeszcze mam skoro piszę w necie na kompie
              • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:34
                Go home!
              • nutka07 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:35
                Moze na baterii ciagniesz tongue_out

                Spokojnej nocy.
                • adellante12 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:13
                  Nutka... powoli staje się twoim fanem smile)))
                  • nutka07 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:42
                    Masz szanse zostac tym pierwszym wink
                    • adellante12 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 13:12
                      Hmmm... Bedę twoim pierwszym... To zaszczyt i odpowiedzialność wink))))
        • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:46
          nutka07 napisała:

          > Jak mozna nie placic rachunkow a wydawac na zbytki?

          Normalnie. idziesz do sklepu ze zbytkami i kupujesz. Cóż to za problem.
      • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:25
        Szkoda że nie rozumiecie żartu ale to nie mój problem nie wiedziałam, że napisanie że lubie whisky jest rowwnoznaczne z alkolholizowaniem, ale macie prawo. nie moja bajka
        • nutka07 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:28
          Sama zaczelas temat, wiec sie rozwinal i zyje swoim zyciem.
          • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:29
            to niech żyję, to świadczy nie o mnie tylko o was
            • kotobala Re: wyjaśnienie 20.09.13, 00:07
              blue_ania37 napisała:

              > to niech żyję, to świadczy nie o mnie tylko o was


              O to to dokładnie! Lepiej bym tego nie ujęła smile
    • allatatevi1 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:27
      Acha bo tego męża przemocowca to z przydziału dostałaś?
      A może jesteś romską dziewczynką zeswataną przez rodziców?

      Zrobiłaś głupotę, wyszłaś za pierwszego lepszego, ale to już chyba za Tobą, więc pora się podnieść, otrzepać i iść dalej. W końcu sama sobie to kuku zrobiłaś. A pretensje masz do całego świata.

      • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:28
        No i widzisz, Aniu, miałam rację.
      • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:28
        allatatevi1 napisała:

        > Acha bo tego męża przemocowca to z przydziału dostałaś?
        > A może jesteś romską dziewczynką zeswataną przez rodziców?
        >
        > Zrobiłaś głupotę, wyszłaś za pierwszego lepszego, ale to już chyba za Tobą, wię
        > c pora się podnieść, otrzepać i iść dalej. W końcu sama sobie to kuku zrobiłaś.
        > A pretensje masz do całego świata.

        POkaż mi do kogo miałam pretensję?
        I moje otrzepanie to nie twoja sprawa
        >
        • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:32
          Aniu smile
          Daj spokój i się nie tłumacz. Toż to jakiś stworek z mózgiem wielkości pestki od winogrona- nie dość, że małe, to w dodatku całkiem gładkie wink
          • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:33
            wolę RICD :0
            Spadam spać, dziekuję zmęczonasmile
            • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:36
              No to walniem jeszcze setę na dobry sen piwo
          • mayenna Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:52
            Ania, uważaj na butki.smile
            Panie nigdy nie zrozumieją o czym piszesz. Triss małżeństwu traktuje stricte utylitarnie. Nigdy nie pisze o uczuciach a o korzyściach. Kompletnie różne są nasze światy wartości i tylko zal, że część tych nieuznających rozwodu może stanąć przed taką koniecznością.
            • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:54
              mayenna napisała:

              > Ania, uważaj na butki.smile
              > Panie nigdy nie zrozumieją o czym piszesz. Triss małżeństwu traktuje stricte u
              > tylitarnie. Nigdy nie pisze o uczuciach a o korzyściach. Kompletnie różne są na
              > sze światy wartości i tylko zal, że część tych nieuznających rozwodu może staną
              > ć przed taką koniecznością.

              Cześć Majennasmilemiło cię widziećsmile
              Bawię się jak nie pamiętam kiedy.
              Wezmy jeszcze kilka osób i możemy rozkręcić ta imprezę rozwodników z traumąsmile
              A
              • lampka_witoszowska Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:21
                to ja też się do Was piszę smile
                rozwódka z traumą i domniemanymi problemami wszelkiej maści, co kto woli i do tego ma siłę wymyślić smile
                • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:24
                  lampka_witoszowska napisała:

                  > to ja też się do Was piszę smile
                  > rozwódka z traumą i domniemanymi problemami wszelkiej maści, co kto woli i do t
                  > ego ma siłę wymyślić smile

                  Ty tu lampka jesteś znanasmile
                  Panie jasno powiedziały że jesteś porąbanasmile
                  A
                  >
                  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:28
                    To było stwierdzenie faktu. Jesteście porąbane. Rozwódki-hobbystki, trafnie ktoś to ujął. Do śmierci będziecie się onanizować własnym rozwodem? Cały świat ma stać na baczność, bo przeżyłyście traumę rozwodu, która jest gorsza niż białaczka?
                    Brandzlujcie się na Waszym forum.
                • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:25
                  A masz łyski i buty za kilka stów oraz debet na karcie i niezapłacone rachunki? Bez tego nie przyjmujemy do klubu.
                  • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:28
                    zmeczona100 napisała:

                    > A masz łyski i buty za kilka stów oraz debet na karcie i niezapłacone rachunki?
                    > Bez tego nie przyjmujemy do klubu.
                    >

                    I jeszcze traumą rozwodową i histerycznością.
                    O lampce pisze w tym drugim wątku
                    A
                    • lampka_witoszowska Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 19.09.13, 22:46
                      świnia jestem, wyobraziłam sobie ematkę, która się nie onanizuje, za to używa seksu z mężem, ale bez "fontann emocji" big_grin bo "fontanna emocji" jak sądzę - okazanie jakiejkolwiek emocji - to zło, zło, zło big_grin

                      a ja znam takie fajne mężatki, no. Tylko żadna nei mieszka w Warszawie, po wyrwaniu się z Chyżówka Wielkiego. Czy innej Biernej big_grin

                      łiski nie mam. Mam chyba jeszcze dwie puszki Reddsa albo Redssa - nie, jednak Reddsa i czerwone martini. I piwniczkę swojego wermutu ryżowego. I wino z herbaty mi zostało, ale ma ze 4 lata, nie wiem, czy nabrało mocy czy straciło smak smile Sprawdzimy.
                      Ale tak czy siak - mam wpisowe smile
                      • blue_ania37 Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 19.09.13, 22:54
                        Nie namawiaj, dzieci nam zabiorą Lampkasmile
                        To jest rozpusta i alkoholizowanie się wysokich lotów
                        Jak mnie dziś uświadomiono nie wiadomo kto to czyta?
                        O seksie ematek nie myślę, poza problemami na którym da się mieszkać pietrze i jak żyć bez komórki i czy nauczyciel może być tylko od 8 do 16 to na szał ciał nie ma już miejsca.
                        A
                        • lampka_witoszowska Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 19.09.13, 23:05
                          rzeczywiście, każdy to może czytać smile
                          to ja, korzystając z okazji, pani Teresce zza płotu powiem jeszcze raz: wszystko się ułoży, byle spokojnie - przecież zawsze się układa

                          pani Basi powiem - zasuwa pani na dwa domy, a on się z panią i tak nei zechce ożenić. Chyba, że zapewnia bezpieczeństwo finansowe - ale czy warto płacić za to... sobą?

                          wychowawczyni mojej córki - dziękuję, jest pani naprawdę świetna, kontaktowa i jak już zgłosiłam się do trójki klasowej, to po prostu aż fajnie zrobić coś dla dzieci, dla pani czy dla reszty rodziców smile bo mam czas i chcę smile

                          a z kolei mojemu szefowi powiem - naprawdę sypiam w ciepłej piżamie smile choć znowu mam katar i powoli mnie rozkłada. I znowu szef wysłucha od bab, że jestem na zwolnieniu. Szefie, da szef radę smile

                          i jeszcze do niemojego, może czyta? choć chyba omija mój nick smile - dobrego, miłego życia smile

                          i do Nangi - jak było na wakacjach? I mam nadzieję, do zobaczenia. Wiosna za nami smile

                          a jakby to czytał Bóg - Panie, wybacz im, bo nei wiedzą, co czynią. Serio - nie wiedzą.
                          • blue_ania37 Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 19.09.13, 23:14
                            lampka_witoszowska napisała:

                            > a jakby to czytał Bóg - Panie, wybacz im, bo nei wiedzą, co czynią. Serio - nie
                            > wiedzą.

                            Boga tu nie ma Lampko.
                            Bóg nie ma takich pomysłów.
                            Bóg jest bardziej ludzki niż ematusiesmile
                            >
                            • lampka_witoszowska Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 19.09.13, 23:16
                              ale Bóg ma bardzo fajne poczucie humoru i na pewno chociaż podczytuje. I potem robi różne rzeczy, żeby człowiekowi coś ważnego wytłumaczyć. W końcu po to żyjemy, żeby się uczyć.
                              • blue_ania37 Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 19.09.13, 23:21
                                No, wątpię w boskie zbawienie dla niektórych duszyczeksmile
                                • lampka_witoszowska Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 19.09.13, 23:24
                                  da radę. Duszyczki też dadzą radę. Tylko trochę przed nimi. Przed nami pewnie też smile
                                  • blue_ania37 Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 19.09.13, 23:26
                                    Normalnie to bym ci powiedziała że masz racjęsmile
                                    Patrząc na postawy forumowe e matek az chce sie powiedzieć, że JA wiem wszystkosmile
                                    A
                        • aneta-skarpeta Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 09:25
                          ja nie bardzo rozumiem
                          jestesmy głupie, forum durne, Wy jestescie ponad to, więc po co tu siedzicie i nawalacie tyle postów?

                          bo ja szczerze nie kumam

                          czerpiecie mimo wszystko z tego jakąś przyjemność czy to pokuta?

                          • mayenna Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 09:29
                            aneta-skarpeta napisała:

                            > ja nie bardzo rozumiem
                            > jestesmy głupie, forum durne, Wy jestescie ponad to, więc po co tu siedzicie i
                            > nawalacie tyle postów?
                            >
                            > bo ja szczerze nie kumam
                            >
                            > czerpiecie mimo wszystko z tego jakąś przyjemność czy to pokuta?
                            >
                            >
                            Pokutasmile za rozwódsmile
                            A jesteśmy tu bo Triss tutaj przybiegła na skargę i niejako nas zaprosiła swoim wątkiemsmile teraz to już mamy zabawę i trudno z tego zrezygnować bo nieczęsto są tak zabawne dyskusjesmile
                            • martialis Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 09:35
                              W sumie nic zabawnego nie widzę w pierwszym poście opowiadających o życiu autorki, ani tez odniesieniu do pomocy świadkowi i rozwódce... no ale skoro Wy to tak postrzegacie... Chyba trzeba wierzyć Wam na słowo, jako bardziej doświadczonym w tymże temacie...
                              • lampka_witoszowska Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 10:39
                                mam wrażenie, ż enie o tym Ania pisała, ale mniejsza o to - jesteś lepsza big_grin i masz zaklepane zbawienie smile i w ogóle ty jesteś ta ładna, dobra i ogarnięta, a my wręcz przeciwnie.
                                Tak, każdy ma swoje forum i ni cholery nei powinien gadać gdzie indziej big_grin
                                Ot, filozofia big_grin
                                • martialis Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 11:40
                                  To miłe, że tyle potrafisz wyczytać z kilku słów - szkoda, że nie na temat - naprawdę rozbrajające smile
                                  • lampka_witoszowska Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 12:23
                                    ano, potrafię
                                    niestety, w przeciwieństwie do ciebie - ale zawsze możesz swoje braki łatać agresją, w koncu to twój wybór
                                    • martialis Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 12:34
                                      Pokażesz moje łatki? Agresywne.
                                      • lampka_witoszowska Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 15:23
                                        nie smile nie będę się tobą dłużej zajmować, bo nie bije się słabszych smile
                                        • martialis Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 15:27
                                          I to by było na tyle...
                                          • lampka_witoszowska Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 15:44
                                            o, i na dodatek wygrałaś, bo masz ostatnie zdanie smile ekstra!
                            • blue_ania37 Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 09:37
                              Emamusiesmile
                              Dziekuję że jesteście, dzieki temu zycie rozwódek ma senssmile
                              Działacie jak balsam.
                              • aneta-skarpeta Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 09:39
                                nie bardzo rozumiem, czemu ciagle nazywacie siebie per rozwódki
                                połowa ematek to rozwódki
                                • aneta-skarpeta Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 09:41
                                  tymardziej, że widze, że Ania to już korzenie zapuściła

                                  w sumie to typowe

                                  wpada ktos, robi zjebke emtakom, ze są złe i okropne, a potem siedzi i sili sie na sarkazm
                                  • blue_ania37 Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 09:47
                                    Nie, odejdę jak wątek ktory załozyłam się wykończy.
                                    Zwyczajem emamy wiesz lepiej co jest lepszesmile
                                    A
                                    • aneta-skarpeta Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 09:50
                                      przestaniesz pisac to wątek szybko umrzewink
                                      • blue_ania37 Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 09:55
                                        Ale mi się podobasmile
                                        Koleżankom też, wam nie?
                                        A
                                        • aneta-skarpeta Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 10:05
                                          blue_ania37 napisała:

                                          > Ale mi się podobasmile
                                          > Koleżankom też, wam nie?

                                          no my tu jestesmy latami- jakby nam sie nie podobalo to by nas tu nie było- my nie udajemy, że ematka jest fe, ale piszemy. nam sie tu podoba to i siedzimy- jak sie komus przestaje podobac to znika

                                          natomaist widzę, że na rozwódkach wysmiewasz nas jako patologia, ale swietnie sie bawisz ( i kolezanki) w naszym towarzystwie

                                          i tego nie rozumiem- może inteligentne tak mają, że to co je brzydzi to i podnieca jednocześnie?
                                          • blue_ania37 Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 10:11
                                            aneta-skarpeta napisała:
                                            >
                                            > no my tu jestesmy latami- jakby nam sie nie podobalo to by nas tu nie było- my
                                            > nie udajemy, że ematka jest fe, ale piszemy. nam sie tu podoba to i siedzimy- j
                                            > ak sie komus przestaje podobac to znika

                                            A czy ja napisałam, że nam się nie podoba?
                                            Jest rewelacyjnie.
                                            Empatia i zrozumienie, przyjacielskie uczucia, zyczliwa wymiana zdań.
                                            Duzo dowcipu.
                                            Jest cudnie wprost.
                                            >
                                            > natomaist widzę, że na rozwódkach wysmiewasz nas jako patologia, ale swietnie s
                                            > ie bawisz ( i kolezanki) w naszym towarzystwie

                                            Nie wysmiewam was tylko wasze bidety, wasze schizy.
                                            Napisałam już wcześniej, że duzo jest tu wartościowych nicków które wcale nie musiały się ze mną zgadzać ale były normalne, nie nacechowane złościa i pogardą.
                                            >
                                            > i tego nie rozumiem- może inteligentne tak mają, że to co je brzydzi to i podn
                                            > ieca jednocześnie?

                                            Mamy inne spojrzenie na to co podnieca, kwestia gustów poprostu
                                            >
                                            • aneta-skarpeta Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 10:28

                                              A czy ja napisałam, że nam się nie podoba?

                                              cytat
                                              Pojawiłam się na tym forum przypadkiem.
                                              Nigdy, nigdzie nie spotkałam się z taka agresja i napaścią za własne myśli.


                                              czyli bawi Cie takie towarzystwo? bo jakby ktos wobec mnie był napasliwy i agresywny to bym w jego towarzystwie nie siedziała, a juz na pewno nie bawiła sie dobrze

                                              > Nie wysmiewam was tylko wasze bidety, wasze schizy.

                                              zrozum, że bidety i inne schizy ematkowe same wysmiewamy!! nie mozesz tego wiedziec, bo tu nie bywasz

                                              fakt, że mamy wiele bardzo lekkich tematów, czasem głupich- ale to nie jest forum pomocowe tylko plotkarskie

                                              omawiamy pudelka, zalimy na pierdoły, radzimy w drobnostkach- czy kafelki niebieskie beda pasowały, nabijamy sie, znamy sie dobrze ( forumowo) więc czesto sie rozkręcamy w żartach czy zlosliwosciach

                                              jak zaczniesz rozmawiac z forumkami normalnie to sie szybko orientujesz, że specjalistka w wąskiej dziedzinie to naszy forumowy joke, z którego same sie smiejemy i niezmiernie bawi nas to, ze wpadnie tu jedna z drugą i nagle w szoku " patrz jaka tam patologia!"

                                              jak ja wejdę np na inne forum, którego nie znam to tez nie czaję jak mozna o tym czy o tamtym pisać, tak a nie inaczej pisać- co oni wygadują, jakie to freaki itd
                                              • blue_ania37 Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 10:36
                                                aneta-skarpeta napisała:

                                                >
                                                > jak zaczniesz rozmawiac z forumkami normalnie to sie szybko orientujesz, że spe
                                                > cjalistka w wąskiej dziedzinie to naszy forumowy joke, z którego same sie smiej
                                                > emy i niezmiernie bawi nas to, ze wpadnie tu jedna z drugą i nagle w szoku " p
                                                > atrz jaka tam patologia!"

                                                Toż to urocze, takie kobiece, zakręcone pokryte finezją i delikatnością.
                                                Hipokrytki jesteście i tyle.
                                                Jak ktoś ma inne zdanie w sprawie tych kafelkówsmile to utopicie go w łyżce dziegciusmile
                                                >
                                                >
                                                • triss_merigold6 Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 10:43
                                                  Nie, to kod językowy konkretnego forum, który przez lata sobie ewoluował.
                                                  Rozumiesz, różne fora mają różne hasła klucze, które się pojawiły i zostały zapamiętane.
                                                • aneta-skarpeta Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 10:48
                                                  > Jak ktoś ma inne zdanie w sprawie tych kafelkówsmile to utopicie go w łyżce dziegc
                                                  > iusmile
                                                  > >

                                                  jestem tu ładnych parę lat
                                                  kiedys byłam nowa
                                                  nikt mnie nie utopił, a potrafię się z róznymi nickami kłocic, niezgadzac i zyjemy dalej

                                                  w jednym wątku sie kłocimy o bidet, a w drugim radzimy sobie- te same nicki

                                                  Sama mówisz, ze oceniamy Cie niesprawiedliwie, bo Cie nie znamy- a sama nas oceniasz bardzo ogólnie, wszystko pakujesz do jednego worka i wychodzi Ci jakas mityczna ematka- zła i niedobra
                                                • aneta-skarpeta Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 10:50
                                                  Toż to urocze, takie kobiece, zakręcone pokryte finezją i delikatnością.

                                                  ja nie jestem ani delikatna, ani finezyjna

                                                  jestem razową babka, która lubi przeklnąc i puscic bąkawink mimo wyższego wykształcenia i meża specjalistywink
                                                  • triss_merigold6 Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 10:54
                                                    Ja jestem delikatna. W każdym razie z wyglądu.
                                                  • blue_ania37 Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 10:57
                                                    triss_merigold6 napisała:

                                                    > Ja jestem delikatna. W każdym razie z wyglądu.

                                                    W poglądach również, nie przejmuj sięsmile
                                                    A
                                                  • triss_merigold6 Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 11:03
                                                    Nie wyszła Ci ironia. Emocje ironii nie sprzyjają.
                                                  • lampka_witoszowska Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 11:06
                                                    dziwne, niby nie wyszła, a rozśmieszyła smile

                                                    coś mijasz się standardowo już z realiami, triss smile
                                                  • lampka_witoszowska Re: hehe 20.09.13, 11:09
                                                    hmmm. jak patrzę na kolegów specjalistów, to płakac się chce nad poziomem większości, więc nei ma co się zbytnio chwalić mężem owym... już nie wspomnę, że nasze sprzątaczki też już chyba wszystkie mają wyższe wykształcenie, takie realia chwilowe. No, i jak to się mówi - chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa nie bardzo.

                                                    ale to tak na marginesie, skoro już się bawimy w wymianę uprzejmości

                                                    dobra, wy tu sobie piszcie, a ja lecę smile serial mnie wciągnął. Może i katar wyleczę smile
                                                    To pa smile
                                                  • triss_merigold6 Re: hehe 20.09.13, 11:11
                                                    Mąż specjalista też jest taki forumowym hasłem wytrychem... Masz jakiś nieprzepracowany problem z rolnikami?
                                                  • lampka_witoszowska Re: hehe 20.09.13, 11:19
                                                    big_grin sądzę, że mniejszy niż ty z dostępem do internetu smile
                                                  • noname2002 Re: hehe 20.09.13, 13:07
                                                    już nie wspomnę, że nas
                                                    > ze sprzątaczki też już chyba wszystkie mają wyższe wykształcenie, takie realia
                                                    > chwilowe. No, i jak to się mówi - chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa nie b
                                                    > ardzo.

                                                    No i popatrz jak tu ładnie pasujesz wink tekst jak na rasową e-mamę przystało big_grin
                                                  • lampka_witoszowska Re: hehe 20.09.13, 15:25
                                                    więc dlatego czasem tu bywam smile

                                                    ps. nie pamiętam, kiedy ostatnio ktoś dał radę mnie obrazić, ale próbuj dalej smile
                            • aneta-skarpeta Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 09:37
                              teraz to już mamy zabawę i trudno z tego zrezygnować bo nieczęsto s
                              > ą tak zabawne dyskusjesmile

                              czyli typowa ematka wyłazi z was

                              witamy w klubiesmile

                              w sumie to typowe- ileż to juz było forumek, które z obrzydzeniem patrzyły na to co sie na emtace działo, ale siedziały, dyskutowały- najwiekszy jarmark robiły

                              typowesmile
                              • triss_merigold6 Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 09:42
                                Podstępnie wciąga.
                                W sumie powinny podziękować za przysługę. Myślę, że to fantastyczne zobaczyć świat z innej perspektywy niż rozwód, rola pokrzywdzonej rozwódki, rozkminy co eks zrobił, a niego nie zrobił.
                                • gazeta_mi_placi Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 09:44
                                  Nie przejdą do nas, wyluzują i jeszcze się pośmieją.
                                  • gazeta_mi_placi Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 09:45
                                    Niech miało być smile
                                • lampka_witoszowska Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 10:44
                                  triss, co siedzi ludziom w głowach i opisuje swoje wizje stamtąd na forum a to rozwodowym,a to ematkowym, co się otworzy wink
                                  podkładasz się każdym wpisem smile aj lajk it.

                                  to co się stało, że systematycznie bywasz na rozwodach, triss? chcesz o tym pogadać? wink
                                  • triss_merigold6 Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 11:06
                                    Czytam o różnych jazdach i rozwiązaniach prawnych, głównie alimentacyjnych - to mnie dotyczy i interesuje + kwestie kontaktów ojca z dzieckiem i egzekwowania obowiązków opiekuńczo- wychowawczych.
                                    • lampka_witoszowska Re: i "fontannami emocji" :D:D:D 20.09.13, 11:17
                                      naprawdę chcesz głosić prawdy ostateczne, a nie umiesz załatwić tak ważnej sprawy? i potrzebujesz do tego forum rozwodowego? patrz, jak wyłazi beznadziejność prób dowartościowania się w necie. Bez sensu, życie Ci ucieka na takie zabawy

                                      nie rozumiem tego zamiatania pod dywan - ale i też nei muszę
            • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:08
              Nienie, o uczuciach też piszę, ale nie wiążę ich ze stanem cywilnym. No chyba, że chodzi o facetów, którzy nie chcą się żenić, a twierdzą że kochają nad życie. big_grin
      • princesswhitewolf Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:42
        allatatevi1 idz zjedz cos slodkiego to ci sie humor poprawi. Dobranoc.
      • marychna31 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:30
        > Zrobiłaś głupotę, wyszłaś za pierwszego lepszego, ale to już chyba za Tobą, wię
        > c pora się podnieść, otrzepać i iść dalej. W końcu sama sobie to kuku zrobiłaś.
        > A pretensje masz do całego świata.

        yhy - ofiara przemocy jest oczywiscie sama sobie winna! Jesli kobieta jest w stanie napisac coś takiego oznacza to, że ma tak sprany mózg, ze nie ostało się tam żadne pofałdowanie.
        • chipsi Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:55
          I tu się muszę z Tobą zgodzić. Cycki opadają jak się czyta takie wypociny.
          • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:09
            Ja nie muszę nic rozkimiać.
            Mam uporządkowane emocje.
            Napisałam tylko dlatego kim jestem bo uważałam, że matka zrozumie matkę.
            Mi jest o tyle trudniej, że muszę być matką i ojcem jednoczesnie.
            Nie jestem nickiem jednodniowym i szanuję swojego nicka.
            To co zrobiły Matki Polki w ramach "dowalenia" rozwódkom i pokazania im gdzie jest ich miejsce przechodzi moją zdolność pojmowania.
            Wątek który załozyła Triss, polegał na nie zrozumieniu, że znajomym się pomaga.
            To nie ja byłam roszczeniowa ale założycielka wątku która jasno napisała, że gdyby sprawa się odbywała nawet 100 metrów dalej to nie miałaby ochoty pójść.
            Pytanie zasadnicze po cholerę się zgadzała i na co schodzi poczucie solidarności i pomocy drugiemu?
            Sprawa kasy była sprawą drugorzędną bo istnieją rozwiązana, że dziewczyna nie musiałaby tu przyjeżdżać.
            Broni się jej atakując ludzi którzy uważają że należy wypełniać zobowiązania, bywa to tez pokazuje w jakim kierunku idziemy jako ludzie.
            Nie proszę was o jakąkolwiek pomoc w mojej sprawie, odwalcie się najlepiej od mojej historii, ilość pomyj wylanych, jest przerażająca.
            Topcie się we własnym smrodzie i dowalaniu każdemu kto patrzy inaczej.
            Wolę Lampkę I Zmęczoną chociaż nie są zakłamane.
            A
            • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:11
              > Napisałam tylko dlatego kim jestem bo uważałam, że matka zrozumie matkę.

              Matki są różne,. Ja też jestem matką, i owa "świadkowa" (ta, którą powołano na świadka) też nią jest (tak zrozumiałam) i Triss nią jest Jakoś mi bliżej do owej świadkowej i Triss w tej sprawie, niż do Ciebie. A dlaczego, o tym poniżej.

              To, że potrzebujesz zrozumienia, a nie rzeczowej rozmowy o problemie pokazuje, że masz nieukończony proces. Jesteś nadal w traumie.
              Przyjmij to. To nic złego, ale to fakt. A ten fakt rzutuje na sposób prowadzenia rozmowy, na perspektywę, którą przyjmujesz. Zrozum to.
              Powtarzam: mylisz wsparcie z rozmową rzeczową o problemie. Triss przedstawiła rzeczowy problem, a Ty weszłaś z pretensjami typu: zamiast wsparcia, jest tu rzeczowa rozmowa. No jest. Bo ta zapodano problem. Bo to nas interesuje.
              Jak chcesz wsparcia, załóż osobny watek o sobie. Tylko wyeksplikuj, czego oczekujesz. Wyraźnie. Ludzie nie czytają w Twoich myślach. A po drugie: nie muszą Ci wsparcia z klucza udzielać. Jak nie muszą świadkować. Mogą, ale nie muszą. I nie można mieć o to do nich pretensji. Zwłaszcza, gdy się nie mówi wprost o swoich oczekiwaniach.
              • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:18
                vilez napisała:

                > Triss przedstawiła rzeczowy problem,

                big_grin big_grin big_grin

                Tris przedstawiła to, co było jej potrzebne, żeby Was nakręcić.
                A Wy nawet nie raczyłyście zapoznać się z rzeczonym wątkiem, tylko od razu zaczęłyście nakręcać się jeszcze bardziej, jedna od drugiej smile
              • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:20
                vilez napisała:
                Tylko wyeksplikuj, czego oczek
                > ujesz. Wyraźnie. Ludzie nie czytają w Twoich myślach. A po drugie: nie muszą Ci
                > wsparcia z klucza udzielać. Jak nie muszą świadkować. Mogą, ale nie muszą. I n
                > ie można mieć o to do nich pretensji. Zwłaszcza, gdy się nie mówi wprost o swoi
                > ch oczekiwaniach.

                Mam pewien okreslony sposób pisania.
                Taki mam styl.
                Ludzie którzy mnie znaja z forum rozwodowego poznali się juz na moim sposobie pisania.
                Nie umiem tego zmienić ani za bardzo nie chcę.
                Może nie potrafię jasno pisac o swoich oczekiwaniach, wynika to pewnie z mojego charakteru itp..
                Ale to nie znaczy, że jestem nie ogarnięta że jestem rozkimana i że potrzebuje wsparcia.
                Mamy rózne zdanie na temat świadkowania, pewnie ani ja ciebie ani ty mnie nie przekonasz.
                A
            • chipsi Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:13
              Aniu, albo źle się podpięłaś albo psioczysz na wszystkich jak leci a to już nie fajnie. Nie czytałam tamtego wątku, nie wiem kim jesteś, odniosłam się tylko do komentarza odnośnie twojego wyboru partnera życiowego.
            • sanciasancia Wypłacz mi tako rzekę 19.09.13, 15:30
              > Napisałam tylko dlatego kim jestem bo uważałam, że matka zrozumie matkę.
              Ale przecież sama nie wykazujesz się zrozumieniem dla matek, vide wątek o świadkowaniu, tam świadkiem miała być matka i zapewne samotna, skoro na dwudniową nieobecność musiałaby zatrudnić nianię.
              Zostałaś dokładnie tak samo potraktowana, jak sama potraktowałaś tamtą dziewczynę.
              Ale, jak Kalemu ukradną krowę, to oczywiście Kali w płacz.
              ps. Popracuj nad umiejętnością czytania ze zrozumieniem.
              • zmeczona100 Re: Wypłacz mi tako rzekę 19.09.13, 15:38
                > ps. Popracuj nad umiejętnością czytania ze zrozumieniem.

                Tobie też by się to przydało.
                Laska może zeznawać w konsulacie, ale upiera się przy zafundowaniu jej biletu na lot do Polski. W imię czego tego się domaga? Chce odwiedzić swoich rodziców w Polsce, bo ich nie widziała od 1,5 roku.
                • sanciasancia Re: Wypłacz mi tako rzekę 19.09.13, 15:57
                  Laska zgodziła się zeznawać w konsulacie, na co nie zgadza się jedna ze stron.
                  Laska nie chce płacić za bilet lotniczy, co mnie nie dziwi. Po fochach rozwodzących się laska ma dosyć i nie chce zeznawać w ogóle, co też mnie nie dziwi.
                • molnarka Re: Wypłacz mi tako rzekę 19.09.13, 18:08
                  > Laska może zeznawać w konsulacie, ale upiera się przy zafundowaniu jej biletu n
                  > a lot do Polski. W imię czego tego się domaga?

                  Ponieważ siedzisz na forum rozwodowym i żyjesz tym życiem ... oczywista jest dla Ciebie wiedza, ze można to zorganizować inaczej.
                  Dla kogoś kto został poproszony na świadka i jest to jego pierwszy kontakt z sądem to wcale nie jest takie oczywiste.
                  Dziewczyna znała 2 rozwiązania - albo konsulat (na co się zgodziła) albo zeznania w Polce (na co ona się nie zgodziła).

                  To ta rozwodząca się pannica powinna jej podsunąć to rozwiązanie, o którym Ty cały czas mówisz!

                  Pozdrawiam
                  MOLNARka
                  • aneta-skarpeta Re: Wypłacz mi tako rzekę 19.09.13, 21:06
                    a kto pamięta najsławniejszy wątek- kilometrowy- o Michale co sie na forum z żoną rozwodził, nawet kochanka się odezwała ( był vo. 1,2,3,4,5.... każdy po kilkaset postów

                    taka nawalanka, że masakra- horror w odcinkach
                    • triss_merigold6 Re: Wypłacz mi tako rzekę 19.09.13, 21:14
                      Michalszyb? Pamiętam, ale nie śledziłam bardzo, za długie było.
                      Ten i sąsiedni wątki są przednie, jakiś kosmos się z tego zrobił, lol.
                      • blue_ania37 Re: Wypłacz mi tako rzekę 19.09.13, 21:17
                        A wiesz Triismile ze to wszystko to Twoje dziełosmile
                        Możesz czuć dumę?smile
                        Udała się nawalanka, wiadomo kto swój kto przeciwny.
                        Wszystkie chwyty dozwolonesmile
                        A
                        • aneta-skarpeta Re: Wypłacz mi tako rzekę 19.09.13, 21:19
                          nie oddawajcie całej nagrody Triss- we 3 sporo się napracowałyscie w obu wątkachsmile
                        • triss_merigold6 Re: Wypłacz mi tako rzekę 19.09.13, 21:24
                          Jaki qrde swój, jaki przeciwny? Taka forma roszczeniowości mnie irytuje bardzo, a jeszcze bardziej irytuje mnie czułostkowa pseudoszlachetność na cudzy koszt. Było nie je...ć tego świadka jak burej suki i nie patrzeć na sytuację od razu z perspektywy nieszczęśnicy, która się rozwodzi i potrzebuje rozpaczliwie pomocy.
                          • blue_ania37 Re: Wypłacz mi tako rzekę 19.09.13, 21:29
                            Triss ja ci naprawdę życzę, żebys nigdy nie potrzebowała pomocy, bo z twoim podejściem, do ludzi do poczucia empatii, przyzwoitości, miłości i koleżeństwa może się okazać że zostaniesz z noga w nocniku, a panie z ematki cie obsmieją.
                            • triss_merigold6 Re: Wypłacz mi tako rzekę 19.09.13, 21:32
                              Jak dotąd moje podejście do życia jakos się sprawdzało w różnych sytuacjach. Bez względu na to co się dzieje trzeba gardę (to z boksu) trzymać wysoko.
                            • aneta-skarpeta Re: Wypłacz mi tako rzekę 19.09.13, 21:32
                              no tak, bo triss się przejmie, że ją ktos na forum wysmiewawink

                              a bo to mało razy ludzie próbowali po niej pojeżdzić- splywa po niej jak po kaczcewink... i dobrze
                        • sanciasancia Re: Wypłacz mi tako rzekę 19.09.13, 21:46
                          > Udała się nawalanka, wiadomo kto swój kto przeciwny.
                          Było nie jeździć po świadku, jak po burej suce.
                      • aneta-skarpeta Re: Wypłacz mi tako rzekę 19.09.13, 21:17
                        tak- ja akurat dość dokładnie śledziłam

                        oj poużywali sobie ludzie, oj poużywali
                        • triss_merigold6 Re: Wypłacz mi tako rzekę 19.09.13, 21:21
                          No, jak ktoś się tak podkładał jak on, to aż trudno było sobie nie poużywać.
                  • zmeczona100 Molnarka 20.09.13, 00:05
                    ja pierniczę. Naprawdę zaczynam rozumieć, skąd się biorą później tępi gimnazjaliści, którzy dostają ZERO z rozumienia tekstu.
                    Weź Ty sobie jeszcze raz przeczytaj to, co sama napisałaś do tego, co zacytowałas mojego.
                    Ja pitolę. Idę sobie golnę.
                    • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 00:12
                      Zmęczona skończ z ta gorzałkąsmile
                      One na NAS naśląsmile kogoś mówię ci, ta nienawiść ma senssmile
                      • zmeczona100 Re: Molnarka 20.09.13, 00:16
                        A co tam- przynajmniej sobie normalnie życia używam, a nie, k.źwa, zgłębiam największy dylemat tego świata, czyli co widać z III pietra kamienicy big_grin
                        • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 00:17
                          To moze byc problem?smile
                          Jestes mało empatycznasmile
                          A jak tu zyc na 3 pietrze?
                          • zmeczona100 Re: Molnarka 20.09.13, 00:28
                            blue_ania37 napisała:

                            > To moze byc problem?smile

                            joxanna napisała:

                            > Wysokim trzecim piętrze, w kamienicy.
                            > Co widać z okna /balkonu? Są jeszcze drzewa? bo to w sumie z 10 metrów.

                            smile


                            > A jak tu zyc na 3 pietrze?

                            Z ematką big_grin
                            • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 00:36
                              spadam spaćsmile
                              W sumie fajnie tusmile
                              człowiek się dowie ze nie mieszka na tym pietrze i od razu może sobie wyjaśnić wszelkie problemy w życiu, a my jątrzymy jako rozwódki.
                              Bez sensu, zmęczona nie pij, brat patrzy a joluna rano nas podsumuje i policzy jakie, kiedy kogo alimentysmile
                              Tak ci wyliczy że zwariujeszsmile
                          • bergamotka77 Re: Molnarka 20.09.13, 01:28
                            o krolu swiata jak powiedzialaby moja babcia wy zmeczone zyciem, niebieskie od whisky, lampki - co ten rozwod z wami zrobil, ze tak bardzo nienawidzicie mezatek czy kobiet bedacych w innej niz wy sytuacji zyciowej? wink Czytam wasze wypociny z odraza - takiej frustracji, braku dystansu do siebie, pretensji do calego swiata na ematce nie widzialam nigdy. Chociaz nie raz zakladalam watki ktore okazywaly sie byc kontrowersyjne mimo traktowania o blahych rzeczach. Ale my tu nie jestesmy po to by sobie tylko kadzic, slodzic albo smecic czy smucic - tu jest wachlarz tematow ktore nasuwa nam zycie. Zyjemy i klotnia z sasiadka i problemami dzieci i zakupem auta czy widokiem z 3. pietra kamienicy albo najlepsza dzielnica w naszym miescie. Zartujemy, docinamy, przywolujemy do porzadku ale z duza dawka zyczliwosci i lekkoscia ktorej u was zabraklo. Jestescie jak stlamszone i przygniecione zyciem sfrustrowane kobiety zyjace jednym tematem - rozwodem. Mam taka znajoma - boje sie z nia spotkac na kawe bo choc jest x lat po rozwodzie to w kolko zamecza mnie jednym tematem - co eks zrobil, planuje, gdzie mieszka, co powiedzial, o co ja pozwal. Mam dosyc jej procesow, szukania prawnikow, wysluchiwania brudnych szczegolow dawnego malzenstwa, zwlaszcza ze jej meza bardzo lubilam a rozwod byl uwaga - z jej winy! Mam tez inna kolezanke - po rozwodzie poszla z eksem na obiad, kilka lat korzystala bezplatnie z jego mieszkania, jej dziecko nosilo jego nazwisko jakis czas choc nie byl ojcem, wyjechala za granice, ma nowego partnera, swoje zycie i drugie baby w drodze. Gdy przyjezdza do PL slowem nie wspomina o dawnym mezu i zwiazku bo zyje czym innym, jesli juz z sympatia. Jest zadowolona z zycia, zyczliwa innym, nikomu nie zyczy rozwodu ani innych nieszczesc. Czyli da sie? Da sie smile Musicie byc bardzo nieszczesliwe...
                            • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 09:54
                              bergamotka77 napisała:

                              > o krolu swiata jak powiedzialaby moja babcia wy zmeczone zyciem, niebieskie od
                              > whisky, lampki - co ten rozwod z wami zrobil, ze tak bardzo nienawidzicie mezat
                              > ek czy kobiet bedacych w innej niz wy sytuacji zyciowej? wink

                              My nienawidzimy mężatek?
                              To wy macie fioła na punkcie rozwodniczek.
                              Ilość wysłuchanych obelg pod adresem rozwodników przekroczyła juz dawno moje poczucie humorusmile

                              Czytam wasze wypoci
                              > ny z odraza - takiej frustracji, braku dystansu do siebie, pretensji do calego
                              > swiata na ematce nie widzialam nigdy.

                              No swietnie, że pomyślałaś, i że my to wcielone zło, emamusie wogóle nie mialy pretensji były jaki lilije czystesmile

                              Ale my tu n
                              > ie jestesmy po to by sobie tylko kadzic, slodzic albo smecic czy smucic - tu je
                              > st wachlarz tematow ktore nasuwa nam zycie. Zyjemy i klotnia z sasiadka i probl
                              > emami dzieci i zakupem auta czy widokiem z 3. pietra kamienicy albo najlepsza d
                              > zielnica w naszym miescie.

                              A jakiś normalny problem?
                              Taki wiesz normalny, zyciowy,

                              Musicie byc bardzo nieszczesl
                              > iwe...

                              Bardzosmile
                              Umieramy każdego dnia bez męża u boku i konieczności gotowania obiadu.
                              Chyba się zabijemy wszystkie razem, to będziecie miały spokój.
                              Życzę mądrości, ale to chyba za duże wyzwaniesmile
                              • triss_merigold6 Re: Molnarka 20.09.13, 10:03
                                Ile razy Ci trzeba napisać żeby dotarło, że na ematce z 1/3 to rozwódki? ROZWÓDKI, rozumiesz?
                                Ja jestem po rozwodzie, Aneta Skarpeta, Vilez, Lilly About, Noname2000, Demonii Laura i jeszcze przynajmniej kilkadziesiąt z nicków, które kojarzę.
                                Rozwód nie musi determinować tożsamości ani powodować takich schiz.
                                • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 10:06
                                  Triss
                                  schizy to macie wy, bo ciagle nas nazywacie rozwódkami.
                                  Jak ktos pisze na forum rozwodowym to rozwódka
                                  jak na ematce to pogodzona rozwódka.
                                  Wy wprowadziłyście ten podział, wy kazałyscie nam spadać do "siebie"
                                  No więc kto to zrobił?
                                  A
                                  • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 10:11
                                    Aniu przepraszam bardzo

                                    ale chyba srednio Ci sie u nas podobało
                                    wyjechałas z wątkiem jak to Cie nie rozumiemy, na rozwódkach pieprzysz cos o tym, że jestesmy patologią, bo rozmawiamy sobie na lekkie tematy ( jakby to było zabronione)

                                    a teraz nagle WYGANIAMY WAS?

                                    to Wam sie u nas nie podoba, przyszłyscie na ematkę i wielce ofukane jakie tu towarzystwo, nie to co kultura na rozwodzie

                                    więc uprzejmie się pytam- o CO CI CHODZI? bo jestes jak trawa na wietrze
                                    • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 10:22
                                      aneta-skarpeta napisała:

                                      > wyjechałas z wątkiem jak to Cie nie rozumiemy, na rozwódkach pieprzysz cos o ty
                                      > m, że jestesmy patologią, bo rozmawiamy sobie na lekkie tematy ( jakby to było
                                      > zabronione)
                                      >
                                      > a teraz nagle WYGANIAMY WAS?

                                      Słowo pieprzysz jest obrażliwe, ale zaczynam się przyzwyczajać że u was to norma.
                                      Lekkie to tematy bardzo.
                                      Pokazują w jakim nierealnym swiecie ktoś zyje.
                                      Problem komórki lokatorskiej i innych jakże ważkich problemów:0 budzą śmiech.
                                      Dziwię, że w Was nie.
                                      Bo mozna nie miec traumy rozwodowej, bo mozna nie przeżywać rozwodu, ale na litość boską powinno to babkom szczególnie po rozwodach które muszą być samodzielne trochę do myslenia, że nie tu problemy zyciowe?
                                      Chyba że wzorem Triss zamieniłaś jedne portki na drugie to wtedy faktycznie jakiejś refleksji może braknąć
                                      Nie chce mi się cofać ale jeżeli mi nie wierzysz to to zrobię wkleję ci twoje kolezanki które kazały nam spadać.
                                      A
                                      • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 10:39
                                        > Bo mozna nie miec traumy rozwodowej, bo mozna nie przeżywać rozwodu, ale na lit
                                        > ość boską powinno to babkom szczególnie po rozwodach które muszą być samodzieln
                                        > e trochę do myslenia, że nie tu problemy zyciowe?
                                        > Chyba że wzorem Triss zamieniłaś jedne portki na drugie to wtedy faktycznie jak
                                        > iejś refleksji może braknąć

                                        proszę Cie bardzo- nie masz pojecia co przeżyłam i jak przeżyłam.

                                        To, ze nie żyję tym, co było x lat temu, ze doceniam jak zmieniło sie moje zycie na lepsze, to że nie mam dzieki swojej cięzkiej pracy, rodzinie i obecnemu mężowi wiekszych kłopotów niz to czy jechac na wakacje nad morze czy w góry, ze wszyscy bogu dzięki zdrowi, na zycie starcza

                                        I to jest prawdziwe życie. Po prostu szczęśliwe.

                                        ja nie siedzę na forum aby grzebać sie w dramatach, ja jestem na forum aby sie zrelaksować, posmiać, czasem doradzić- forum tez nie jest moim całym zyciem i poza tematami poruszanymi na forum mam inne poruszane w domu, z kolezankami, rodziną

                                        to, że np napisałam na forum, że mi powieka drga nie oznacza, że nic innego nie zaprzata mojego umysłu
                                        NA BOGA!

                                        mimo tego co przezylam, mam dystans do pewnych rzeczy i rozumiem, że inni do moich spraw maja jeszcze wiekszy dystans

                                        co w ogóle nie wyklucza wspierania się, pomagania sobie itd

                                        świat włóczki i filcu
                                        szopinistka.blogspot.com/
                                        • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 10:48
                                          aneta-skarpeta napisała:

                                          >
                                          > proszę Cie bardzo- nie masz pojecia co przeżyłam i jak przeżyłam.

                                          Ty też nie masz pojęcia co ja przeżyłam i jak przeżyłam, ale jesli bym cos napisała to bedzie że mam traumę i histerię rozwodową więc wole milczeć przed tym tłumem wiedzacychsmile

                                          >
                                          > to, że np napisałam na forum, że mi powieka drga nie oznacza, że nic innego nie
                                          > zaprzata mojego umysłu
                                          > NA BOGA!

                                          Powiedz, naprawdę, posiadanie faceta tak zmienia?
                                          Że mozna się obsmiać z kafelków i jest git?
                                          Mnie by takie tematy raziły swoja głupotą i małością.
                                          Wymagam dla mojego umysłu wiekszych wyzwań niż wątki pod nazwą które pietro, albo dostałam zdjęcie z radaru.
                                          To naprawdę trzeba nie mieć zmartwień żeby zakładać takie wątki, bo ja jakbym dostała zdjęcie z radaru to bym poprostu zapłaciła, i ni eszukała w necie pocieszenia dla tego faktu.

                                          >
                                          > co w ogóle nie wyklucza wspierania się, pomagania sobie itd

                                          Pomaganie jest jak diabli, mozna wyzwać, zmieszać z błotem, czysta przyjażńsmile
                                          A
                                          • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 11:01
                                            > Powiedz, naprawdę, posiadanie faceta tak zmienia?

                                            nie wiem, mnie nie zmienił

                                            > Że mozna się obsmiać z kafelków i jest git?

                                            nie rozumiem


                                            > Mnie by takie tematy raziły swoja głupotą i małością.


                                            a jednak siedzisz i dobrze sie bawisz ! nie widzisz tego absurdu

                                            i to nie w miłym wątku tylko w takim najgorszym- gdzie jest dowalanie, wycieczki osobiste etc
                                            i sie dobrze bawisz, jak sama napisałaś!

                                            to jak to jest?

                                            a co Cie to obchodzi ze jakas joasia pyta jak jest na 3 pietrze? mnie to nie interesuje, nawet nie weszłam w tamten watek- jak w dziesiatki innych


                                            > Wymagam dla mojego umysłu wiekszych wyzwań niż wątki pod nazwą które pietro, al
                                            > bo dostałam zdjęcie z radaru.

                                            sugerujesz, ze ten watek ma wyższy poziom?

                                            bo jestem bardzo aktywna

                                            dla mnie tez watek " zdjecie z radaru" nie interesuje. Ale np rozmowa o fajnych czy niefajnych skiazkach są ciekawe- a wiele forume czyta bardzo ambitne dzieła, oglada ambitne filmy ( nie wytykając śeksu w wielkim miescie), potrafią bardzo konketnie poradzic

                                            Ty widzisz tylko to co chcesz widzieć

                                            > To naprawdę trzeba nie mieć zmartwień żeby zakładać takie wątki, bo ja jakbym d
                                            > ostała zdjęcie z radaru to bym poprostu zapłaciła, i ni eszukała w necie pocies
                                            > zenia dla tego faktu.

                                            i ja sie bardzo ciesze, że joasia od 3 pietra nie ma wiekszych problemów niz widok z okna- tylko sie cieszyc! Lepiejby było jakby mąż ją bił? nie miała na ratę?
                                            nie rozumiem

                                            > Pomaganie jest jak diabli, mozna wyzwać, zmieszać z błotem, czysta przyjażńsmile

                                            pojedyncze forumki sie przyjaxnia prywatnie

                                            ja osobiscie z nikim tutaj sie nie przyjaźnię- to jest TYLKO FORUM_, ale czasem poradziłam, często sama dostała wsparcie i radę i naprawdę dziewczyny ( gdy miałam jakis problem) to mi pomogły- słownie oczywiscie, ale to było sporo, nawet jak mi zmyły głowę to w efekcie dało mi to do myslenia

                                            jednoczesnie ja sowje robie w zyciu- pomagam bliskim, wiem ze dziewczyny sie angazuja w pomoc biednym, zwierzętom etc

                                            poza forum

                                            dlatego uważam, że jestes mocno niesprawiedliwa
                                            • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 11:16
                                              aneta-skarpeta napisała:

                                              > > Że mozna się obsmiać z kafelków i jest git?
                                              >
                                              > nie rozumiem

                                              Wysmiewanie ludzi dokładnie, w każdym wątku sobie dowalacie, kafelki to przykład.
                                              >
                                              >
                                              > > Mnie by takie tematy raziły swoja głupotą i małością.
                                              >
                                              >
                                              > a jednak siedzisz i dobrze sie bawisz ! nie widzisz tego absurdu

                                              Widzę, ale ja stad zniknę, jak ten wątek przestanie żyć, umarłabym gdybym miała czytać o 3 piętrach i ze się sezon grzybowy zacząłsmile CUD jakiś we wrześniu.
                                              >
                                              > to jak to jest?

                                              A bo to mój wąteksmile

                                              > sugerujesz, ze ten watek ma wyższy poziom?

                                              Coż, to mój pierwszy raz w zyciu w czymś takim,

                                              > dla mnie tez watek " zdjecie z radaru" nie interesuje. Ale np rozmowa o fajnych
                                              > czy niefajnych skiazkach są ciekawe- a wiele forume czyta bardzo ambitne dzieł
                                              > a, oglada ambitne filmy ( nie wytykając śeksu w wielkim miescie), potrafią bard
                                              > zo konketnie poradzic

                                              No, nie wątpię, że czytają dobre ksiązki, no i ogladaja seks w wielkim mieście,
                                              proszę cię i jeszcze pewnie trudne sprawy i drzyzgę i co tam leci, a sąd kojarzą z Anną Marią Wesołowskąsmile
                                              > pojedyncze forumki sie przyjaxnia prywatnie

                                              Wolę swoje rozwódki, nie rozwalone nie rozkimane, nie dosrywające, bo ONE wiedzą, że zycie nie zawsze jest fajne.

                                              > jednoczesnie ja sowje robie w zyciu- pomagam bliskim, wiem ze dziewczyny sie an
                                              > gazuja w pomoc biednym, zwierzętom etc

                                              No coś czytałam w wątku o niepracujacych emamach, o tej pomocy, realizmu mogę tylko życzyćsmile

                                              > dlatego uważam, że jestes mocno niesprawiedliwa

                                              Dostosowałam się do panujących zwyczajów.
                                              Atakuję cię, wyzywam?
                                              Histerycznie piszę o rozwodzie i traumie?
                                              A
                                              >
                                              >
                                              • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 11:24
                                                > Wysmiewanie ludzi dokładnie, w każdym wątku sobie dowalacie, kafelki to przykła
                                                > d.

                                                mi nikt nie dowala!
                                                a jestem tu od lat!

                                                > A bo to mój wąteksmile

                                                ale towarzystwo takie prostackie

                                                > Coż, to mój pierwszy raz w zyciu w czymś takim,

                                                ale widzisz, sama napisałas, że Ci sie podobasmile

                                                > Wolę swoje rozwódki, nie rozwalone nie rozkimane, nie dosrywające, bo ONE wiedz
                                                > ą, że zycie nie zawsze jest fajne.

                                                no tak, bo my to nie wiemy oooooo
                                                natomiast mozesz woleć inne towarzystwo, naprawdę

                                                a my mozemy wolec nasze

                                                > Dostosowałam się do panujących zwyczajów.
                                                > Atakuję cię, wyzywam?

                                                nie atakujesz, niesprawiedliwie oceniasz
                                                jestem inna niz mityczna ematka, a nie jestem wyjatkowa
                                                po prostu pozbierałas sobie ze wszystkich osób tu piszacyc wszystkie negatywne i smieszne cechy i zbudowałas sobie obraż konkretnej osoby i juz oceniłas

                                                ok- masz prawo. Mozesz tez uwazac, że kazda z nas jest obrośnieta futrem
                                                • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 11:32
                                                  aneta-skarpeta napisała:

                                                  > mi nikt nie dowala!
                                                  > a jestem tu od lat!

                                                  O to jakis cud, chyba że nie wychylasz się z pogladami, to towarzystwo Trissowe moze ci odpuszcza.

                                                  > ale towarzystwo takie prostackie

                                                  Przyzwyczajona jestem, na codzien pracuję z patologiąsmile

                                                  > no tak, bo my to nie wiemy oooooo
                                                  > natomiast mozesz woleć inne towarzystwo, naprawdę

                                                  Pewnie cześć z was wie, jakie jest życie i nie ma to nic wspólnego z rozwodem, ale ogólnie wiele tu odrealnionychsmile
                                                  stosowałam się do panujących zwyczajów.

                                                  e atakujesz, niesprawiedliwie oceniasz
                                                  > jestem inna niz mityczna ematka, a nie jestem wyjatkowa
                                                  > po prostu pozbierałas sobie ze wszystkich osób tu piszacyc wszystkie negatywne
                                                  > i smieszne cechy i zbudowałas sobie obraż konkretnej osoby i juz oceniłas

                                                  To zrobiłam dokładnie to samo, co dziewczyny atakujace mnie tu, zrobiły obraz zasmuconej, biednej rozwódki bez portków i walą co im klawiatura przynosi.
                                                  Uciekam od takich ludzi w realu a co dopiero żebym miała dla przyjemności spędzać z nimi czas w necie.
                                                  >
                                                  > ok- masz prawo. Mozesz tez uwazac, że kazda z nas jest obrośnieta futrem

                                                  Futrem nie, raczej hormonami.
                                                  A
                                                  >
                                                  >
                                                  • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 11:45
                                                    > O to jakis cud, chyba że nie wychylasz się z pogladami, to towarzystwo Trissowe
                                                    > moze ci odpuszcza.

                                                    żaden cud

                                                    > > ale towarzystwo takie prostackie
                                                    >
                                                    > Przyzwyczajona jestem, na codzien pracuję z patologiąsmile

                                                    milutka jesteś

                                                    > Pewnie cześć z was wie, jakie jest życie i nie ma to nic wspólnego z rozwodem,
                                                    > ale ogólnie wiele tu odrealnionychsmile
                                                    > stosowałam się do panujących zwyczajów.

                                                    kazdy wie jakie jest zycie- po prostu ludzie maja różne życia, jedni lekkie inni cieżkie inni srednie- ale to jest życie własnie.

                                                    > Uciekam od takich ludzi w realu a co dopiero żebym miała dla przyjemności spędz
                                                    > ać z nimi czas w necie.
                                                    > >

                                                    przepraszam, ale sama sobie zaprzeczasz- nie pierwszy raz zresztą

                                                    > Futrem nie, raczej hormonami.

                                                    no jasnebig_grin
                                                  • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 11:55
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    >
                                                    > żaden cud

                                                    Tylko nie pisz nigdy o jakiejś pomocy komus, bo mogą pogryżćsmile

                                                    > >
                                                    > > Przyzwyczajona jestem, na codzien pracuję z patologiąsmile

                                                    Ale ja naprawdę pracuję z ludzmi ocenianymi jako patologia.
                                                    Narkomani, alkoholicy itp...


                                                    > kazdy wie jakie jest zycie- po prostu ludzie maja różne życia, jedni lekkie inn
                                                    > i cieżkie inni srednie- ale to jest życie własnie.

                                                    I w związku z tym, że nie ZNAM się na jakiś tematach bo tego nie przeżyłam, nie będę sie wypowiadać jako główny ekspert Europy, ale dla ematek to pojęcie jest nie do ogarnięcia, bo mogą byc spec od wszystkiego, a jak nie ma wiedzy to dowalanka wychodzi.

                                                    >
                                                    > przepraszam, ale sama sobie zaprzeczasz- nie pierwszy raz zresztą

                                                    Nie zaprzeczam sobie, jak ktoś wmawia mi coś to moge napisać bzdurę, ale ogólnie uwierz mi jestem spójna.
                                                    A
                                                  • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 12:00
                                                    > > > Przyzwyczajona jestem, na codzien pracuję z patologiąsmile
                                                    >
                                                    > Ale ja naprawdę pracuję z ludzmi ocenianymi jako patologia.
                                                    > Narkomani, alkoholicy itp...

                                                    no i świetnie, ale co to ma wspólnego z ematką?

                                                    > Tylko nie pisz nigdy o jakiejś pomocy komus, bo mogą pogryżćsmile

                                                    nieprawda, nie zawsze, ale czasem bardzoo, czasem po prostudobrym słowem, zmotywują- ale skąd mozesz to wiedziec- jestes tu od przedwczoraj

                                                    > I w związku z tym, że nie ZNAM się na jakiś tematach bo tego nie przeżyłam, nie
                                                    > będę sie wypowiadać jako główny ekspert Europy

                                                    ale co to ma do tematu? bo ja sie juz zgubiłam- takie robisz przeskoki myslowe

                                                    > Nie zaprzeczam sobie, jak ktoś wmawia mi coś to moge napisać bzdurę, ale ogólni
                                                    > e uwierz mi jestem spójna.

                                                    nie jestes spójna, jesli chcesz moge to podeprzeć cytatamismile
                                                  • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 12:25
                                                    aneta-skarpeta napisała:

                                                    >
                                                    > nieprawda, nie zawsze, ale czasem bardzoo, czasem po prostudobrym słowem, zmoty
                                                    > wują- ale skąd mozesz to wiedziec- jestes tu od przedwczoraj

                                                    Sama poczytaj co piszesz, nie zawsze ale czasami.
                                                    A jak trafiisz na ich napięcie to co?
                                                    Nawalanka czy masz bidet?
                                                    Jeżeli uważasz, że warto zakładać i pisac w watkach typu lista najwiekszych podrywaczysmile
                                                    To faktycznie pomoc jest, czy zabijanie nudy? czy poszukiwanie sensu życia, czy mąż nie spelnia oczekiwań?Czy co skłania dorosłe babki do zakładania takich wątków?

                                                    >
                                                    > ale co to ma do tematu? bo ja sie juz zgubiłam- takie robisz przeskoki myslowe

                                                    Zadne przeskoki, jezeli ktoś nie wie czym jest rozwód, świadkowanie na takiej sprawie to niech sie nie wypowiada.
                                                    Nie ma pojęcia czym to pachnie i jakie są procedury.
                                                    Nie wie co oznacza rozwód z orzekaniem o winie i świadkami więc o czym dyskutuje?
                                                    Nie znam się np na malarstwie, więc nie będę mówiła że głupi obraz bo ja tego nie kumam, nie mam tego talentu nie mam w sobie umiejetności zrozumienia tego, rozumiesz?
                                                    Dziewczyny nie mające pojecia o rozwodzie ani o takich sprawach wypowiedziały się definitywnie co jest racja a co nie?
                                                    To normalne wg Ciebie?

                                                    > nie jestes spójna, jesli chcesz moge to podeprzeć cytatamismile

                                                    Pijesz do whisky?smile
                                                    A
                                                    >
                                                  • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 12:37
                                                    > Sama poczytaj co piszesz, nie zawsze ale czasami.
                                                    > A jak trafiisz na ich napięcie to co?

                                                    to nico
                                                    to tylko forum

                                                    > Nawalanka czy masz bidet?

                                                    a to jest obowiazek uczestniczenia?
                                                    jak dla mnie poziom jest zbyt niski to nie wchodzę w temat i tyle

                                                    jak mnie zainteresuje to sie najwyzej pokłóce czy lepiej miec zielone czy białe sciany i pójde gotowac obiad

                                                    to tylko forum- NIC WIECEJ

                                                    > To faktycznie pomoc jest, czy zabijanie nudy?

                                                    róznie- kazdy szuka tu czego innego, kazdy daje co innego, kazdy bierze co innego

                                                    > Czy co skłania dorosłe babki do zakładania takich wą
                                                    > tków?

                                                    nuda, ciekawość, moze dla kogos to faktycznie zastanawiajace czy ładny widok jest z 3 pietra

                                                    ludzie sa różni

                                                    sama zresztą odpowiedz sobie po co siedzisz tu 3 dzień i sie wykłocasz? sama sobie odpowiedz

                                                    > Zadne przeskoki, jezeli ktoś nie wie czym jest rozwód, świadkowanie na takiej s
                                                    > prawie to niech sie nie wypowiada.

                                                    a jak ktoś wie, to moze sie wypowiadać- ja mam prawo wypowiedzieć sie czy jednak nie? dajesz mi to prawo czy mi ZABRANIASZ?suspicious

                                                    > Dziewczyny nie mające pojecia o rozwodzie ani o takich sprawach wypowiedziały s
                                                    > ię definitywnie co jest racja a co nie?
                                                    > To normalne wg Ciebie?
                                                    >

                                                    wg mnie to ludzie generalnie maja prawo miec zdanie na każdy temat i dlatego dyskusje forumowe sa takie ciekawe, bo jestesmy tak róznorodne

                                                    > Pijesz do whisky?smile

                                                    akurat nie- chodzi mi o emamę- a to, że tu patologia, ze z takimi ludzmi sie nie zdajesz, ale masz na codzień patologie, a jednak świetnie sie bawisz, choc tu tak kiepsko i towarzystwo ujowe
                                                  • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 12:38
                                                    mało tego- w 80% watków nawet nie wchodzę, bo nawet tytuł mi sie nie podobawink i żyjętongue_out
                                                  • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 12:41
                                                    > nieprawda, nie zawsze, ale czasem bardzoo, czasem po prostudobrym słowem, zmoty
                                                    > wują- ale skąd mozesz to wiedziec- jestes tu od przedwczoraj

                                                    Sama poczytaj co piszesz, nie zawsze ale czasami.


                                                    jeszcze jedna kwestia

                                                    ubzdurałas sobie, ze ematka powinna byc pomocna i miła i jestes zdziwiona ze taka nie jest

                                                    ale ematka nie jest po to, to jest forma magla, plotek- to nie jest forum pomocowe

                                                    forum rozwodowe rządzi się sie troche innymi prawami- tam zycie sie kreci wokół rozwodu, ludzie są trudnym momencie życia

                                                    na ematce tematy kręcą się wokół zycia jako takiego, a życie jak to życie- banalne
                                                  • lajente Re: Molnarka 20.09.13, 12:45
                                                    aneta-skarpeta napisała:


                                                    > jeszcze jedna kwestia
                                                    >
                                                    > ubzdurałas sobie, ze ematka powinna byc pomocna i miła i jestes zdziwiona ze ta
                                                    > ka nie jest
                                                    >
                                                    > ale ematka nie jest po to, to jest forma magla, plotek- to nie jest forum pomoc
                                                    > owe

                                                    No niestety, motto tego forum jest nieco inne niż magiel, ale niestety w magiel się zmienia.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 13:00
                                                    lajente napisał(a):
                                                    > No niestety, motto tego forum jest nieco inne niż magiel, ale niestety w magiel
                                                    > się zmienia.

                                                    to ludzie tworzą forum
                                                    forum jest takie jak ludzie, którzy na nim piszą

                                                    Ania i zmęczona oraz Lampka dołozyły swoja cegiełkę takżesmile
                                                  • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 12:46
                                                    aneta-skarpeta napisała:

                                                    > ubzdurałas sobie, ze ematka powinna byc pomocna i miła i jestes zdziwiona ze ta
                                                    > ka nie jest

                                                    A bron mnie bosze, ja sobie nic nie ubzdurałam, macie jakąś manierę wiedzenia czego ludzie nie myślą.
                                                    Ematka nie musi byc pomocna ani miła, to jakie jest forum zalezy od ich bohaterek czyli ludzi piszących tu.
                                                    >
                                                    > na ematce tematy kręcą się wokół zycia jako takiego, a życie jak to życie- bana
                                                    > lne

                                                    No, banał az boli.
                                                    Spadam, nie mam ochoty już pisać, bo nic to nie zmieni ani w moim zyciu ani w waszym.
                                                    Wiedza zdobyta przez ostatnie dni bezcenna.
                                                    Nie nalezy pomagać i z tym pozostanę.
                                                    Pa
                                                    >
                                                    >
                                                  • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 13:02
                                                    > Nie nalezy pomagać i z tym pozostanę.

                                                    no rzeczywiście- szkoda, że jako mądra kobieta nie pomyslałam odwrotnie " nie chcę byc taka jak one"

                                                    no ale jak widac róznie bywa

                                                    ja bym na twoim miejscu raczej wyniosła nauke " bosze obym nie stala sie taka jak one"

                                                    ale wolałas wyciągnąć inna naukę
                                                  • lajente Re: Molnarka 20.09.13, 12:48
                                                    aneta-skarpeta napisała:

                                                    > to tylko forum- NIC WIECEJ

                                                    Kolejne, często powracające zdanie, jakże miło móc sobie powiedzieć

                                                    to tylko forum,

                                                    i wyrzygać ludziom ile się tam ma w duszy złości.

                                                    Bo przed monitorem, wiadomo, ludzie nie siedzą, wirtualne byty tylko.

                                                  • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 12:55
                                                    > Kolejne, często powracające zdanie, jakże miło móc sobie powiedzieć
                                                    >
                                                    > to tylko forum,
                                                    >
                                                    > i wyrzygać ludziom ile się tam ma w duszy złości.


                                                    ja nikomu nic nie wyrzyguję- generalnie mimu pewnych wad jestem miła z natury;P
                                                    natomiast mam swiadomosc, że tu sa rózni ludzie i tu jest slowo pisane- często jest tak, ze sie człowiek kłóci, bo źle odczytał intencje i od słowa do słowa. Problem jest taki że dajemy siebie po kawałku, a odbiorca buduje jakąś całośc na jego podstawie- często bardzo mylną

                                                    stąd moje " to tylko forum"zeby nie rbac wszystkiego tak do siebie
                                                  • panidemonka Re: 20.09.13, 12:37
                                                    blue_ania37 napisała:

                                                    >
                                                    Teraz po prostu czepiasz się dla zasady.
                                                    Tak, na tym forum piszą w większości osoby płytkie, prymitywne, bez empatii, głupie i podłe.
                                                    Nie chcą zbawiać całego świata i nie potrafią przewidzieć czyjegoś napięcia(?). lubią ględzić o niczym, bo na nic innego ich nie stać.
                                                    Jak ty to robisz, że jeszcze tu wytrzymujesz? Chyba, że masz misję nauczania i sprowadzani emam na dobrą drogę. Mogłabym zrozumieć.
                                                    Ewentualnie.
                                                    Na fora gdzie jest tak paskudnie jak piszesz nie zaglądam, bo po co?

                                                    > Sama poczytaj co piszesz, nie zawsze ale czasami.
                                                    > A jak trafiisz na ich napięcie to co?
                                                    > Nawalanka czy masz bidet?
                                                    > Jeżeli uważasz, że warto zakładać i pisac w watkach typu lista najwiekszych pod
                                                    > rywaczysmile
                                                    > To faktycznie pomoc jest, czy zabijanie nudy? czy poszukiwanie sensu życia, czy
                                                    > mąż nie spelnia oczekiwań?Czy co skłania dorosłe babki do zakładania takich wą
                                                    > tków?
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > ale co to ma do tematu? bo ja sie juz zgubiłam- takie robisz przeskoki my
                                                    > slowe
                                                    >
                                                    > Zadne przeskoki, jezeli ktoś nie wie czym jest rozwód, świadkowanie na takiej s
                                                    > prawie to niech sie nie wypowiada.
                                                    > Nie ma pojęcia czym to pachnie i jakie są procedury.
                                                    > Nie wie co oznacza rozwód z orzekaniem o winie i świadkami więc o czym dyskutuj
                                                    > e?
                                                    > Nie znam się np na malarstwie, więc nie będę mówiła że głupi obraz bo ja tego n
                                                    > ie kumam, nie mam tego talentu nie mam w sobie umiejetności zrozumienia tego, r
                                                    > ozumiesz?
                                                    > Dziewczyny nie mające pojecia o rozwodzie ani o takich sprawach wypowiedziały s
                                                    > ię definitywnie co jest racja a co nie?
                                                    > To normalne wg Ciebie?
                                                    >
                                                    > > nie jestes spójna, jesli chcesz moge to podeprzeć cytatamismile
                                                    >
                                                    > Pijesz do whisky?smile
                                                    > A
                                                    > >
                                                    >
                                                    >
                                          • ewcia1980 Re: Molnarka 20.09.13, 12:25
                                            > Mnie by takie tematy raziły swoja głupotą i małością.
                                            > Wymagam dla mojego umysłu wiekszych wyzwań niż wątki pod nazwą które pietro, al
                                            > bo dostałam zdjęcie z radaru.
                                            > To naprawdę trzeba nie mieć zmartwień żeby zakładać takie wątki,


                                            A to posiadanie zmartwień i dzielenie się z nimi na forum jest obowiązkowe???
                                            No cóż mam poradzić - ja nie mam większych zmartwień.
                                            Rodzice mi się nigdy nie rozwiedli, mój mąż jest w porzadku chociaz nie ideał, mam 2 fajnych zdrowych dzieci, oboje mamy pracę, nie mamy kredytów, kasy nigdy na życie nam nie brakowało i problem zycia od pierwszego do pierwszego oraz korzystanie z debetów jest mi obce.
                                            Latem rzeczą, która urosła do rangi dramatu DLA MNIE to była plaga ptaków które sra.y mi na ogrodzie
                                            Teraz - grzyby masowo rosnace mi na trawniku.
                                            A dziś najbardziej mnie smuci, że na wyrobienie dowodu tymczasowego dla syna musimy czekac aż miesiąc a my w przyszły weekend chcialismy jechac na Tropical Island do Niemiec.


                                            Po drugie - nie każdy lubi sie ciągle umartwiać , biczować i wiecznie roztrzasać swoje problemy. I zameczać nimi innych.
                                            Zimą byłam w kiepskiej forimie psychicznej (na co wpłynął mój stan zdrowia a właściwie przez prawie 2 lata brak diagnozy przy moich dolegliwościach).
                                            I jak zauwazyłam, że kiepsko się czuję to pomocy szukałam w realnym a nie wirtualnym świecie.

                                            Ty forum traktujesz jak miejsce gdzie liczysz, że otrzymasz pomoc.
                                            Że inni beda cię wspierać i głaskać po głowce.
                                            Nawet w tym watku przyszło za tobą kółko wzajemnej adoracji i wspieracie się w obśmiewaniu uczestniczek tego forum.
                                            Ale zrozum, ze są ludzie, którzy forum traktuja zupełnie inaczej.
                                            Dla mnie to jest "fun" - miejsce gdzie przychodze poczytać "pierdoły", dowiedziec sie głupot typu "jak czesto zmieniacie pościel" ( w ogromnym szczerym szoku byłam przez długi czas jak sie dowiedziałam, że ludzie posciel zmieniają co tydzień)

                                            I ostatnia rzecz - jak przychodzisz do kogos w gości to tez od drzmi go obrażasz?
                                            Przyszłas na to forum , którego stałą uczestniczką na razie nie jestes, "rzuciłas " się razem z "kółkiem wzajemnej adoracji" na emamy i dziwisz sie, że też zostałas zaatakowana.
                                            Agresja rodzi agresje - nie wiesz o tym?
                                            Wysmiewasz i obrażasz uczestniczki tego forum a zarazem kolejny dzień płodzisz głupie posty, które tak własciwie co maja na celu?
                                            To misja pouczania kogos?
                                            Udowadniasz, że to forum to dno?
                                            No chyba, że to konkurs na najdłuzszy watek roku - no to gratuluje - masz szanse wygrać.
                                            Więc tak naprawdę to co chcesz osiagnąć?





                                            • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 12:36
                                              ewcia1980 napisała:

                                              Droga Ewciu!
                                              Rozbawiłaś mnie, dobrze że mozna na tym forum napisać, że jedzie się do Niemiec na tropical bo jak się wspomina o butach ecco to jest nawalanka.
                                              Nie byłam nastawiona od razu zle do was, tylko to wy zaatakowałyście jaką to mam traumę i jakie jesteśmy histeryczki.
                                              Nie namowiłam nikogo aby tu ze mną przyszedł, my jestesmy samodzielne dziewczyny, i zadna nie musiała ciągnąć drugiej, bo nie potrzebujemy obstawy.
                                              Nawet nie wiedziałam, że zawitają tu dziewczyny jak one pewnie sie nie spodziewały mnie.
                                              Ale buduj swój obraz na jakimś nie wiadomo jakim przekazie.
                                              Dobrego zycia życzę.
                                              Na trawnik można kupić srodki w sklepach ale lepiej się sprawdza wyrywanie grzybów z korzeniami.
                                              Za dużo nawozu dawałaś latem.
                                              A
                                              • ewcia1980 Re: Molnarka 20.09.13, 14:58
                                                > Droga Ewciu!
                                                > Rozbawiłaś mnie, dobrze że mozna na tym forum napisać, że jedzie się do Niemiec
                                                > na tropical bo jak się wspomina o butach ecco to jest nawalanka.

                                                Naprawdę nie rozumiesz w czym rzecz czy udajesz??
                                                Przyszłaś na to forum tłumaczyć/prostować/wyjasniać coś co tak naprawdę nie ma wiekszego znaczenia.
                                                Od razu zaczęłaś od ataku, oceniania, komentowania i krytykowania tego forum i jego uczestniczek.
                                                No to otrzymałaś to samo.
                                                A że sama sie podstawiłas pisząć o butach alkoholu , pozyczaniu pieniedzy i debetach to nikt nawet nie silił się na szukanie czegoś w wyszukiwarce żeby mieć cos na ciebie.
                                                Zrozum wreszcie, że tu nie o buty, alkohol czy wyspe tropikalną chodzi.


                                                > Nie byłam nastawiona od razu zle do was, tylko to wy zaatakowałyście jaką to ma
                                                > m traumę i jakie jesteśmy histeryczki.

                                                proszę cie ..... chociaż sie nie udzielałam to przebrnełam przez te 3 watki.
                                                to raz.
                                                a dwa - az tak przejmujesz sie tym co anonimowe nicki piszą na forum, że drugi dzień chcesz coś udowadniac???
                                                oburzasz sie, że ktos ci pisze, że żyjesz ciagle rozwodem i przez pryzmat rozwodu.
                                                a to, że nie umiesz machnąć reką na to co czytasz na forum tylko to potwierdza, że brakuje ci dystansu do wielu spraw.
                                                uprzedzając kolejny atak - nie nie jestem psychologiem i nie silę się na psychoanalizy.
                                                piszę tylko jak odbieram ciebie.


                                                > Nie namowiłam nikogo aby tu ze mną przyszedł, my jestesmy samodzielne dziewczyn
                                                > y, i zadna nie musiała ciągnąć drugiej, bo nie potrzebujemy obstawy.

                                                Czyli macie taką samą potrzebę czasem trochę "poszczekać" jak i my na tym forum a tym samym nie jesteście ani odrobine inne w tej kwesti.
                                                Róznica jest taka, że w jednym jedynym temacie - ROZWODY- poklepujecie się nawzajem po glowach i walczycie jak lwice.
                                                I to tylko "swoje" - bo jak przyszła obca i spytała o radę to została zaatakowana - czyli mechanizm taki sam jak w twoim przypadku.
                                                Tak, wiem - oczywiście nie widzisz podobieństwa.


                                                > Ale buduj swój obraz na jakimś nie wiadomo jakim przekazie.
                                                > Dobrego zycia życzę.

                                                Nie raz zarzucasz komuś, że nie umie czytac ze zrozumieniem.
                                                Jakbyć precyzyjniej pisałam o co ci chodzi byłoby łatwiej.
                                                Bo w powyższym cytacie no nie wiem o co idzie.

                                                > Na trawnik można kupić srodki w sklepach ale lepiej się sprawdza wyrywanie grzy
                                                > bów z korzeniami.
                                                > Za dużo nawozu dawałaś latem.

                                                No widzisz - i dlatego nie pytam o rady na forum - ja na mój trwanik NIGDY nie sypałam ani odrobiny nawozu.


                                                Tyle ode mnie.
                                                • lajente Re: Molnarka 20.09.13, 15:06
                                                  ewcia1980 napisała:

                                                  > Zrozum wreszcie, że tu nie o buty, alkohol czy wyspe tropikalną chod
                                                  > zi.

                                                  A w sumie o co chodzi, wiesz?
                                                  • ewcia1980 Re: Molnarka 20.09.13, 15:12
                                                    > A w sumie o co chodzi, wiesz?

                                                    No wiem - a co?
                                                  • lajente Re: Molnarka 20.09.13, 15:16
                                                    Napisz, po prostu.
                                                  • martialis Re: Molnarka 20.09.13, 15:12
                                                    O pomoc, na którą trzeba sobie zasłuzyć, a jednocześnie trzeba pomagać niezależnie od okoliczności/kosztów...?
                                                  • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 15:20
                                                    Ewcia wiesmile
                                                    Ale wytłumaczę ci jeszcze raz Ewcia.
                                                    Chciałabyś żebym jakikolwiek wątek w którym piszesz, wyniosła na jakieś forum i zrobiła z tego naparzankę pod nazwą zobaczcie jakie oszołomek?
                                                    Triss założyła wątek, dziewczyny z emamy nic o nas nie wiedząc rozgorzały dyskusją jakie jesteśmy walnięte.
                                                    My przyszłyśmy w połowie tej dyskusji, gdzie nie chciano totalnie posłuchać o co nam lata bo już wszystko było obgadane łącznie z przytyaczaniem nicków jakie sa walniete i zakrzyczano że jesteśmy histeryczki, wariatki z traumami.
                                                    Powiedziały to dziewczyny które NIGDY z nami na żaden temat nie rozmawiały.
                                                    Kiedy zaczęło przynajmniej do mnie dochodzić że tu jest jedynie nawalanka, to zaczęło być śmiesznie z butami ecco i whisky.
                                                    A teraz ten wątek mimo wszystko jest chyba jednym tutaj z wyższym poziomem, bo chociaż WY sobie powiedziałyście co myslicie o sobie.
                                                    Nigdy bym nie powiedziała tak o żadnej dziewczynie z którą kiedykolwiek zdarzało mi się dyskutować.
                                                    I nie raz było, że miałysmy inne zdanie ale nikt nigdy nie dosrywał, że jest pijaczka, ofiarą losu, nigdy do nikogo nie powiedziałam won.
                                                    Może przerobicie lekcje że tak to tylko forum i tylko nicki ale za tym kryje się ludzie.
                                                    A
                                                  • ewcia1980 Re: Molnarka 20.09.13, 16:03
                                                    No to już tak na koniec , bo chociaż czasem "kopanie sie z koniem" śmieszy mnie to tym razem ani na to nie mam chęci ani czasu.

                                                    > Chciałabyś żebym jakikolwiek wątek w którym piszesz, wyniosła na jakieś forum i
                                                    > zrobiła z tego naparzankę pod nazwą zobaczcie jakie oszołomek?

                                                    Albo jesteś bardzo krótko na forum albo powtarzam - nie masz za grosz dystansu do wirtualnej rzeczywistości.


                                                    > Triss założyła wątek, dziewczyny z emamy nic o nas nie wiedząc rozgorzały dysku
                                                    > sją jakie jesteśmy walnięte.

                                                    Ale skoro coś piszesz na forum otwartym to to coś może zostać skomentowane i skrytykowane.
                                                    Jak ktos ma z tym problem to zamiast pisac na forum powinien pisac bloga gdzie komentarze, które sie nie podobają są moderowane i usuwane.

                                                    > My przyszłyśmy w połowie tej dyskusji, gdzie nie chciano totalnie posłuchać o c
                                                    > o nam lata bo już wszystko było obgadane łącznie z przytyaczaniem nicków jakie
                                                    > sa walniete i zakrzyczano że jesteśmy histeryczki, wariatki z traumami.

                                                    No i to taki dramat dla ciebie?
                                                    Naprawdę cały czas zadziwia mnie twoja potrzeba wyjaśniania komuś czegoś.


                                                    > Powiedziały to dziewczyny które NIGDY z nami na żaden temat nie rozmawiały.

                                                    A wiesz co to jest pierwsze wrażenie.
                                                    No bez obrazy ale po przeczytaniu TYLKO i wyłacznie tamtego watku też nie odebrałam was dobrze.
                                                    Wasze argumenty też mnie nie przekonały.
                                                    Najlepsze z tego wszystkiego było "wiem ale nie powiem".
                                                    Bawi mnie też "kółko wzajemnej adoracji"

                                                    > Nigdy bym nie powiedziała tak o żadnej dziewczynie z którą kiedykolwiek zdarzał
                                                    > o mi się dyskutować.

                                                    twoje czyny przeczą słowom.

                                                    > I nie raz było, że miałysmy inne zdanie ale nikt nigdy nie dosrywał, że jest pi
                                                    > jaczka, ofiarą losu, nigdy do nikogo nie powiedziałam won.

                                                    No to potraktuj to jako doswiadczenie.
                                                    Ale ty wolisz robic z siebie ofiarę , kolejny dzień użalać się i próbujesz wzbudzic w innych poczucie winy.
                                                    Jak dla mnie - masakra.
                                                    No nie dziwie się, że ciężko ci sie żyje i masz wieksze zmartwienia niż uczestniczki tego forum.
                                                    Przy takim nastawieniu i sposobie bycia - niestety na własne zyczenie.


                                            • mayenna Re: Molnarka 20.09.13, 12:38
                                              Przypominam że Triss założyła watek o nas, obraźliwy juz od samego tematu. Nasza obecności tutaj zaczęła się od chęci wyjaśnienia swojego stanowiska, a że dyskusja zeszła na takie a nie inne tematy to ,już forumowa specyfika.
                                              Wartocią dodaną tego wątku jest dyskusja o wartościach, o postawach życiowych a to eis u was rzadko zdarza.
                                              A ja was czytam i czasem nawet sie odzywam, więc jak mnie chcesz wyprosić to wnioskuj o bana.
                                              • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 12:46
                                                mayenna Triss nawet nie podrzuciła na pczątku, że to chodzi o wątek na forum
                                                ja myslałam, że chodzi o jakaś aferę z jej zycia

                                                dopiero potem wyszło, ze to chodzi o wątek

                                                wiec bardziej jej chodziło o sam temat niz zeby nad wami sie poznecać
                                                • araceli Re: Molnarka 20.09.13, 12:49
                                                  aneta-skarpeta napisała:
                                                  > wiec bardziej jej chodziło o sam temat niz zeby nad wami sie poznecać

                                                  Acha - i dlatego zatytułowała 'Jak bezgranicznie trzeba być bezczelnym'? Takie neutralne rozpoczęcie rozmowy o temacie a nie walenia po kimś?

                                                  Proszę Aneto - bujać to może nie nas wink
                                                  • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 12:59
                                                    > Acha - i dlatego zatytułowała 'Jak bezgranicznie trzeba być bezczelnym'?

                                                    ale czytając go nie wiedziałysmy ze chodzi o forumki z rozwodów

                                                    ja autentycznie myslałam, ze jest oburzona jest na sytuacje z reala

                                                    jakby Triss chciała dowalic to by sie nie patyczkowała tylko od razu pokazała źródło

                                                    moze Triss miała inny zamiar, ale jej nie wyszło, tego nie wiem
                                                  • triss_merigold6 Re: Molnarka 20.09.13, 13:03
                                                    Zamiarem było skopanie roszczeniowców i altruistów na cudzy koszt, źródło było mniej istotne acz inspirujące. Nie znam z reala takich sytuacji, nie mam poyebanych znajomych.
                                                  • araceli Re: Molnarka 20.09.13, 13:10
                                                    triss_merigold6 napisała:

                                                    > Zamiarem było skopanie roszczeniowców i altruistów na cudzy koszt, źródło było
                                                    > mniej istotne acz inspirujące. Nie znam z reala takich sytuacji, nie mam poyeba
                                                    > nych znajomych.

                                                    I proszę - przyznanie się otwartym tekstem.

                                                    Szkoda mi ludzi, którzy muszą się powyżywać i zwyzywać kogoś od poj..ów, żeby dać ujścia swojemu jadowi - inaczej sami się nim zatrują. To się leczy.
                                                  • triss_merigold6 Re: Molnarka 20.09.13, 13:14
                                                    Złe zachowania trzeba piętnować. Ja w czynie społecznym i ku chwale Ojczyzny.
                                                  • araceli Re: Molnarka 20.09.13, 13:16
                                                    triss_merigold6 napisała:
                                                    > Złe zachowania trzeba piętnować. Ja w czynie społecznym i ku chwale Ojczyzny.

                                                    Dlatego właśnie pokazuję Twoją obłudę, jadowitą agresję, nienawiść do kobiet i w ogóle innych ludzi. To jest złe i trzeba piętnować.
                                                  • lajente Re: Molnarka 20.09.13, 13:12
                                                    triss_merigold6 napisała:

                                                    > Zamiarem było skopanie roszczeniowców i altruistów na cudzy koszt, źródło było
                                                    > mniej istotne acz inspirujące. Nie znam z reala takich sytuacji, nie mam poyeba
                                                    > nych znajomych.

                                                    No to dlaczego nie zrobiłaś tego w wątku głównym na forum rozwód? Chyba nie masz stracha wyrazić własne zdanie? Czy lepiej watahą?
                                                  • araceli Re: Molnarka 20.09.13, 13:08
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    > ale czytając go nie wiedziałysmy ze chodzi o forumki z rozwodów

                                                    Czytając to od razu wiedziałyśmy, że chodzi o personalne dowalenie komuś a nie merytoryczną rozmowę o temacie. Mogła chcieć dowalić komuś z reala ale dowalanie pozostaje dowalaniem.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 13:12
                                                    > Czytając to od razu wiedziałyśmy, że chodzi o personalne dowalenie komuś a nie
                                                    > merytoryczną rozmowę o temacie. Mogła chcieć dowalić komuś z reala ale dowalani
                                                    > e pozostaje dowalaniem.

                                                    ok wy wiedziałyscie
                                                    ale ona nie napisała tego na rozwodowym, tylko na ematce, a tutaj juz nie było to takie oczywiste

                                                    to próbuje powiedziec
                                                  • araceli Re: Molnarka 20.09.13, 13:15
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    > ok wy wiedziałyscie
                                                    > ale ona nie napisała tego na rozwodowym, tylko na ematce, a tutaj juz nie było
                                                    > to takie oczywiste

                                                    Acha - jak zapytana Triss 'gdzie ten wątek' podała 'na rozwodowym' to wacaaaaaale nie było oczywiste! Wcale a wcale!
                                                  • lajente Re: Molnarka 20.09.13, 13:10
                                                    aneta-skarpeta napisała:

                                                    > jakby Triss chciała dowalic to by sie nie patyczkowała tylko od razu pokazała ź
                                                    > ródło
                                                    >
                                                    > moze Triss miała inny zamiar, ale jej nie wyszło, tego nie wiem

                                                    Ale nie ważne co chciała Triss, podała treść wątku z innego forum, w kolejnym poście napisała, że to z forum rozwód, więc wiem, że to szalenie trudno przyznać, ale to ematki zaczęły cały temat, więc po co pretensje kierować do osób, które tylko odpowiadają na czyjś działanie.
                                                    Trochę konsekwencji, jak się robi a to się można spodziewać b, a nie pretensje do wszystkich, tylko nie do siebie.
                                                • lajente Re: Molnarka 20.09.13, 12:52
                                                  aneta-skarpeta napisała:

                                                  > mayenna Triss nawet nie podrzuciła na pczątku, że to chodzi o wątek na forum

                                                  No tak, nie podrzuciła na początku, tylko w kolejnym poście.
                                                  To faktycznie wszystko zmienia, buhahahahaha....
                                                  • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 13:07
                                                    lajente napisał(a):


                                                    > No tak, nie podrzuciła na początku, tylko w kolejnym poście.
                                                    > To faktycznie wszystko zmienia, buhahahahaha....

                                                    możesz naprawdę mysleć co chcesz, ja nie jestem adwokatem Triss

                                                    ja jako czytajaca inaczej to odebrałam- choc wiem jaka Triss jest
                                                  • araceli Re: Molnarka 20.09.13, 13:12
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    > ja jako czytajaca inaczej to odebrałam- choc wiem jaka Triss jest

                                                    Nie trzeba odbierać - wystarczy przeczytać. Podała skąd wątek? PODAŁA. Przyznała się do chęci dowalenia? PRZYZNAŁA.

                                                    Rola adwokata niestety przy takim kliencie jest trudna tongue_out
                                              • ewcia1980 Re: Molnarka 20.09.13, 15:02
                                                mayenna napisała:
                                                > Przypominam że Triss założyła watek o nas, obraźliwy juz od samego tematu. Nas
                                                > za obecności tutaj zaczęła się od chęci wyjaśnienia swojego stanowiska, a że dy
                                                > skusja zeszła na takie a nie inne tematy to ,już forumowa specyfika.

                                                Hmmm..... naprawdę proponuje nabrać wiekszego dystansu.
                                                Nie tylko do forumowej rzeczywistosci.


                                                > A ja was czytam i czasem nawet sie odzywam, więc jak mnie chcesz wyprosić to wn
                                                > ioskuj o bana.

                                                Szczerze .... to jesteś mi totalnie obojętna.
                                                Czy jesteś na tym forum czy nie - dla mnie żadna różnica.
                                      • triss_merigold6 Re: Molnarka 20.09.13, 10:39
                                        Można mieć traumę, ale bez przesady. Life is brutal, trzeba się pozbierać i żyć dalej bez rozpamiętywania, tak jest zdrowiej i ekonomiczniej, no i nie robi krzywdy na psyche dzieciom.
                                    • lajente Re: Molnarka 20.09.13, 12:43
                                      aneta-skarpeta napisała:

                                      > Aniu przepraszam bardzo
                                      >
                                      > ale chyba srednio Ci sie u nas podobało
                                      > wyjechałas z wątkiem jak to Cie nie rozumiemy, na rozwódkach pieprzysz cos o ty
                                      > m, że jestesmy patologią, bo rozmawiamy sobie na lekkie tematy ( jakby to było
                                      > zabronione)
                                      >
                                      > a teraz nagle WYGANIAMY WAS?

                                      No a nie??? Przecież co chwilę, któraś daje do zrozumienia mniej lub bardziej otwartym tekstem, żeby spadały na forum rozwód. Tego właśnie nie rozumiem. Najpierw przewlekacie wątki z innego forum, a potem się dziwicie, że ludzie z tego forum tu wpadają, żeby odpisać.

                                      To tak samo głupie, jak ostatnio powtarzające się zdanie "tłumaczą się winny" pisane do osób, które odpowiadają na jakieś postawione im zarzuty.

                                      To jak powinien się zachować człowiek, któremu ktoś inny coś zarzuca? Bo wychodzi na to, że powinien trzymać buzię na kłódkę i nie wypowiadać swojego zdania. Bo jak wypowiada to albo "winny, bo się tłumaczy", albo "krytykuje, ale dalej pisze to widocznie tu mu się podoba".
                                      A może mu się wcale nie podoba, ale co ma robić, przenieść na kolejne forum wątek?
                                      Chyba logiczniej, że odpowiada ta i tym, którzy o nim piszą - czyli ematkom.

                                      Tym śmieszniejsze te zarzuty, że temat założony przez ematkę i na ematce dotyczył wątku z innego forum. Do do kogo te pretensje?
                                      • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 12:52
                                        Przecież co chwilę, któraś daje do zrozumienia mniej lub bardziej o
                                        > twartym tekstem, żeby spadały na forum rozwód


                                        chodzi o to, że ktos przychodzi do naszej piaskownicy, mówi, ze jest beznadziejnie, w naszej lepiej, ( ale próbuje sie bawic) i narzeka

                                        wiec skoro tak tu źle to co Was tu trzyma?

                                        to tak jak przychodzisz do kogos na imprezę otwarta i chodzisz i narzekasz ze ludzie beznadziejni, muzyka slaba, jedzenie niedobre ( a ludzie dobrze sie bawią) no to mówia- nie podoba Ci się to nie ma obowiązku obecności

                                        Ania uważa, że u nas są denne wątki- super, ale czy ktos zmuszą ja do siedzenia tutaj i oswiecania wszystkich?

                                        chcecie tutaj byc? zapraszamy, zaproponujcie fajny temat jesli chcecie podnieść poziom- moze jakis lekki ale z biglem, zebysmy sie lepiej poznały, może wszyscy się zrelaksuja, posmieją, może czegos sie nawzajem nauczymy? moze ktos z kims polubi?
                                        a moze ambitny? trudny? forum jest otwarte na kazdy temat

                                        bo pouczać to jest najłatwiej
                                        • lajente Re: Molnarka 20.09.13, 13:01
                                          aneta-skarpeta napisała:

                                          > chodzi o to, że ktos przychodzi do naszej piaskownicy, mówi, ze jest beznadzie
                                          > jnie, w naszej lepiej, ( ale próbuje sie bawic) i narzeka
                                          >
                                          > wiec skoro tak tu źle to co Was tu trzyma?

                                          Przychodzi, bo inna ematka wyciągnęła wątek z ich forum? Bo chyba nie było tak, że przyszły wcześniej piszać jakie forum jest do d.py, tylko przyszły po fakcie przeniesienia wątku z ich forum i określenia ich jako bezczelnych.

                                          I już bez przesady, z tym co je tu trzyma, raptem wątek ile trwa, dwa, trzy dni? Chyba nie siedzą tu od dwóch miesięcy?
                                          Właśnie takie pisanie "co cię tu trzyma" to rodzaj wypraszania, czy nie? A przed chwilą się twierdziłaś, że nikt tego nie robi. Ależ robi, robi.

                                          > Ania uważa, że u nas są denne wątki- super, ale czy ktos zmuszą ja do siedzenia
                                          > tutaj i oswiecania wszystkich?

                                          Ale ona tu nie przyszła na forum czytać wątki, bo ktoś jej powiedział, że emama to wylęgarnia intelektualnych tematów tylko na skutek wyciągnięcia wątku z jej forum i z jej nickiem.
                                          A przy okazji stwierdziła coś co jest faktem, sama piszesz że tu magiel, to czemu masz pretensje, że ktoś stwierdza to samo co ty?
                                          • triss_merigold6 Re: Molnarka 20.09.13, 13:05
                                            Swój nick ta biedna rozwódka sama wyciągnęła, bogato przytaczając własną historię. Nikt jej nie pytał o to, ani nie prosił o szczegóły, wyrwała się jak Filip z konopi. Dorosła baba i tak się podłożyć, wstyd.
                                            • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 13:10
                                              triss_merigold6 napisała:

                                              > Swój nick ta biedna rozwódka sama wyciągnęła, bogato przytaczając własną histor
                                              > ię. Nikt jej nie pytał o to, ani nie prosił o szczegóły, wyrwała się jak Filip
                                              > z konopi. Dorosła baba i tak się podłożyć, wstyd.

                                              Napiszę ci Triss prosto, to może zrozumiesz.
                                              Odwal się ode mnie, zajmij się swoim chłopem, dziećmi, ewentualnie na frustracje poszukaj następnych portków bo masz w tym doświadczenie.
                                              Nie nazywaj mnie biedną bo mogę napisać co ja myślę o mężatkach z kochasiem na boku.
                                              I ogólnie zejdź ze mnie.
                                              Jeżeli chcesz mogę pobawić się w zabawę pod nazwą przenoszenia twoich jakże inteligentnych wypowiedzi z emamy na forum rozwodowe, to pośmiejemy się we większym gronie.
                                              Grzecznie proszę.
                                              A
                                              • triss_merigold6 Re: Molnarka 20.09.13, 13:22
                                                Sądzę jednak, że jestem znacznie odporniejsza niż Ty na szyderstwa forumowe, złośliwości i przytaczanie cytatów z wypowiedzi, ale możesz próbować, powodzenia. Nie takie jatki wirtualne widziałam, mnie ten sparring bawi, a Ty fukasz serio.
                                            • lajente Re: Molnarka 20.09.13, 13:15
                                              triss_merigold6 napisała:

                                              > Swój nick ta biedna rozwódka sama wyciągnęła, bogato przytaczając własną histor
                                              > ię. Nikt jej nie pytał o to, ani nie prosił o szczegóły, wyrwała się jak Filip
                                              > z konopi. Dorosła baba i tak się podłożyć, wstyd.

                                              Och tak, to wielki wstyd mieć męża przemocowca i się to tego publicznie przyznać, o wiele większy niż publiczne przyznawanie się do zdrad.
                                              Bo największy wstyd obecnie to przyznać się do bycia ofiarą, jak się samemu krzywdzi to już można się chwalić.
                                              • triss_merigold6 Re: Molnarka 20.09.13, 13:28
                                                Nie, wstyd to machać byciem ofiarą jak sztandarem i zupełnie od czapy. Wątek nie dotyczył przemocy, słowa nie było, że rozwodząca się znajoma jest ofiarą przemocy.

                                                Widzisz, ja się mogę publicznie przyznawać i nie rzucam się do gardła ludziom, którzy oceniają to źle, bo mają określone poglądy i postawy. Miałam swoje powody, dla mnie zasadne, dla innych absurdalne i wydumane, niemniej biorę na klatę oceny.
                                                • lajente Re: Molnarka 20.09.13, 13:38
                                                  Ok, ja nie czytałam wszystkiego od deski do deski, szkoda mi czasu, podobnie też uważam, że jak ktoś chce mieć świadka a ten miałby zapłacić za drogę, to niestety, ale powstaje zobowiązanie, które trzeba uregulować, nie mniej polemizuję z tezą, że panie z "rozwodów" tu przylazły i nie wiadomo po co siedzą, bo prawda jest taka, że pojawiły się z powodu przeniesienia wątku z ich forum. Mają prawo do wypowiedzi, do tego czepiacie się ich w paru kwestiach bez powodu, jak choćby przekręcenie słów, że rozwód gorszy od białaczki, albo że ktoś wydaje alimenty na ecco, a tak w ogóle ecco to słabe buty są. Podobnie jak te wezwania do spadania z forum. Co to ma być? Nie wystarczy jak się znajome hieny podgryzają po kostkach, trzeba ofiary z innego forum zwabiać by zagryźćwink?
                                        • zmeczona100 Re: Molnarka 20.09.13, 13:40
                                          aneta-skarpeta napisała:

                                          > wiec skoro tak tu źle to co Was tu trzyma?


                                          Źle? Ależ to Twoja projekcja big_grin

                                          Przylazłam tu za informacją, że jakiś wątek od nas wink Triss, starym zwyczajem, przerobiła i rzuciła tu na pożarcie smile

                                          I odkryłam fascynujące zjawisko big_grin

                                          A mianowicie- np. pytanie o to, co widać z okna i balkonu z III piętra kamienicy, matka mieszka w jednym pokoju z dzieckiem, pies złamał mi palec, niespuszczanie wody po siku, slipy kontra bokserki big_grin Fascynujące big_grin
                                          Fascynujące dlatego, że nie miałam pojęcia, że w/w zasługuje na publiczne debaty big_grin I że można publicznie prezentować taki poziom big_grin

                                          > a moze ambitny? trudny? forum jest otwarte na kazdy temat

                                          A weź się nie ośmieszaj big_grin
                                          • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 14:02
                                            zmeczona, myslę, że swietnie sie tu czujesz mimo podłego poziomu

                                            miłej zabawy


                                            dla mnie juz powoli robi sie za ostro- ale skoro masz zabawę- to spoko
                                  • triss_merigold6 Re: Molnarka 20.09.13, 10:13
                                    Nikt tego podziału nie wprowadził, sama się przedstawiłaś obszernie w założycielskim poście. Miej pretensje do siebie, skoro definiujesz się jako ofiara i rozwódka, to tak jesteś odbierana.
                                    • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 10:16
                                      triss_merigold6 napisała:

                                      > Nikt tego podziału nie wprowadził, sama się przedstawiłaś obszernie w założycie
                                      > lskim poście. Miej pretensje do siebie, skoro definiujesz się jako ofiara i roz
                                      > wódka, to tak jesteś odbierana.

                                      Nie ja jestem odbierana, jako chamstwo histeryczne z traumą rozwodową, tu juz nie ma miejsca dla ofiarysmile
                                      • triss_merigold6 Re: Molnarka 20.09.13, 10:22
                                        Nie projektuj. Jeśli przez ileś kompletnie obcych osób zostałaś odebrana jako histeryczna, to może wyciągnij wnioski.
                                        • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 10:25
                                          triss_merigold6 napisała:

                                          > Nie projektuj. Jeśli przez ileś kompletnie obcych osób zostałaś odebrana jako h
                                          > isteryczna, to może wyciągnij wnioski.

                                          Jakie?
                                          Oświeć mnie, a potem się zabiję.
                                          Bo mogę nie podzwignąć wiedzy, że mam wyciągnąć wnioski przez napisane posty 6 wariatek na emamie.
                                          Ja z tym nawet do psychologa nie mogę pójśćsmile
                                          • triss_merigold6 Re: Molnarka 20.09.13, 10:29
                                            Takie, że np. Twoja perspektywa nie jest jedyną słuszną i powszechnie podzielaną i że sam fakt rozwodzenia się/bycia rozwiedzioną/ym nie upoważnia do roszczeniowości.
                                            • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 10:32
                                              triss_merigold6 napisała:

                                              > Takie, że np. Twoja perspektywa nie jest jedyną słuszną i powszechnie podzielan
                                              > ą i że sam fakt rozwodzenia się/bycia rozwiedzioną/ym nie upoważnia do roszczen
                                              > iowości.

                                              Zlituj się, jeżeli gdzieś napisałam, że moja racja jest obowiązująca racją.
                                              Każdy moze mieć własne zdanie,
                                              Nie powtarzaj jak mantrę tej roszczeniowości rozwódek.
                                              Ja nie znam takich, ty widocznie wiele.
                                              Samodzielność mylisz z uwieszeniem sie na portkach
                                              • triss_merigold6 Re: Molnarka 20.09.13, 10:37
                                                Yyy ja mylę samodzielność z uwieszeniem się na portkach? Nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi.
                                                Ty jesteś rozwódką wyłącznie dlatego, że mąż Cię wykopał z domu, bo znalazł sobie inna panią. Ja rozwodziłam się z własnej nieprzymuszonej woli.
                                                • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 10:40
                                                  triss_merigold6 napisała:

                                                  > Yyy ja mylę samodzielność z uwieszeniem się na portkach? Nie bardzo rozumiem, o
                                                  > co Ci chodzi.
                                                  > Ty jesteś rozwódką wyłącznie dlatego, że mąż Cię wykopał z domu, bo znalazł sob
                                                  > ie inna panią. Ja rozwodziłam się z własnej nieprzymuszonej woli.

                                                  Pozwolisz, że nie opowiem ci dlaczego jestem rozwódką i nie będę pokazywać ci mojego wyroku rozwodowego.
                                                  Wykopanie z domu było ostatnim gwożdziem w trumnie mojego małżeństwa.
                                                  Ale świetnie okresliłaś siebie, to faktycznie wiele wyjasnia, posiadanie faceta na boku jest nazywane rozwiodłam się z własnej nieprzymuszonej wolismile
                                                  Kupuję to w całości.
                                                  A
                                                  • triss_merigold6 Re: Molnarka 20.09.13, 10:45
                                                    Oooo, to inne wydarzenia nie były dostatecznie ważnym powodem, żeby się z panem pożegnać, musiał Cię wywalić na bruk i zmienić zamki, żeby dotarło? Współczuję, w takim razie rozumiem skąd ta odporność na wyjaśnienia, komunikaty, informacje.
                                                  • blue_ania37 Re: Molnarka 20.09.13, 10:51
                                                    triss_merigold6 napisała:

                                                    > Oooo, to inne wydarzenia nie były dostatecznie ważnym powodem, żeby się z panem
                                                    > pożegnać, musiał Cię wywalić na bruk i zmienić zamki, żeby dotarło? Współczuję
                                                    > , w takim razie rozumiem skąd ta odporność na wyjaśnienia, komunikaty, informac
                                                    > je.

                                                    Triss, nie chce mi sie tłumaczyć, nie zakumasz czym jest przemoc więc nie chce mi się, bo szkoda mojego pisania, zawołasz koleżanki aby mnie obsmiały.
                                                    Nie mam ochoty na to, twoja moralność jest na poziomie małej myszki, więc nie ma o czym gadać.
                                                    A
                                          • ichi51e Re: Molnarka 20.09.13, 11:17
                                            Jezu... Choc tych usmiechow nie wstawaj sa mega creepy uncertain triss ci pisze ze jestes histeryczka. Ty jej na to ze nie i sie zabijesz. Nie kochana nie jestes histeryczka nie daj sie Triss przekonac big_grin
                        • mayenna Re: Molnarka 20.09.13, 09:15
                          A tak proste rozwiązanie jak spojrzenie przez okno nie przychodzi do głowy...
                          Jeszcze lubię watki typu: co do takiej sukienki.
                          Chciałam donieść że ten watek został zalinkowany na forum: samotni - łączmy się. Wyszła nam zadyma na 3 fora. Dziewczyny, musimy to opićsmile
                          • triss_merigold6 Re: Molnarka 20.09.13, 09:39
                            Wątki o sandałach, sukienkach, obiedzie dla teściowej, zebraniu w szkole i widoku zaokiennym są optymistyczne nawet jeśli przechodzą w przyjacielską jatkę. Zastanów się czy nie lepiej mieć problemy tego kalibru niż żyć niegdysiejszym rozwodem i postrzegać świat przez pryzmat własnego rozwodu, eksa, bycia kopniętą w czoło i pokrzywdzoną. Rola pokrzywdzonej przynosi niewątpliwie profity zainteresowanej, ale jest męcząca dla otoczenia na dłużsżą metę.
                            • aneta-skarpeta Re: Molnarka 20.09.13, 09:40
                              ja chciałam tylko przypomniej jedne z najlepszych wątków for ever na gazecie

                              katus i smierc jej kolegi oraz mały ale wariat

                              tongue_out
        • noname2002 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:12
          yhy - ofiara przemocy jest oczywiscie sama sobie winna! Jesli kobieta jest w st
          > anie napisac coś takiego oznacza to, że ma tak sprany mózg, ze nie ostało się t
          > am żadne pofałdowanie.

          A czy jak ktoś był ofiarą przemocy albo ma jakieś ciężkie przejścia za sobą, to do końca życia powinien być traktowany ulgowo?
          • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:18
            noname2002 napisała:

            >
            > A czy jak ktoś był ofiarą przemocy albo ma jakieś ciężkie przejścia za sobą, to
            > do końca życia powinien być traktowany ulgowo?

            A czemu ma być traktowany ulgowo?
            Pytanie z czapy strony.
            A
          • marychna31 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:39


            > A czy jak ktoś był ofiarą przemocy albo ma jakieś ciężkie przejścia za sobą, to
            > do końca życia powinien być traktowany ulgowo?

            A to pewnie zalezy jakie przejścia i co znaczy ulgowo. Ja dla osób z mojego otoczenia, o których wiem, ze mają traumatyczne przejścia za sobą jestem bardziej wyrozumiała. Jakoś tak naturalnie to przychodzi...
          • araceli Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:46
            noname2002 napisała:
            > A czy jak ktoś był ofiarą przemocy albo ma jakieś ciężkie przejścia za sobą, to
            > do końca życia powinien być traktowany ulgowo?

            Wydaje mi się, że jak ktoś był ofiarą przemocy domowej to do końca życia inni nie powinni tego wyśmiewać*. Jeżeli to podpada pod kategorię 'ulgowego traktowania' to owszem - jestem za.
            • noname2002 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 13:19
              Nie, nie chodzi mi o naśmiewanie czy drwienie z bycia ofiarą przemocy domowej, chodzi mi o taką postawę męczennicy, która wymaga od otoczenia specjalnego traktowania, bo miała w życiu ciężko.
              • noname2002 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 13:21
                Aha, i chodzi mi o osoby, które już od dawna żyją spokojnie z dala od przemocowca albo ich traumatyczne przeżycia to odległa przeszłość, nie o kogoś świeżo po odejściu, rozwodzie itp.
              • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 13:23
                Ofiary przemocy mają czesto postawę wyuczonej bezradności jest to wynikiem właśnie przemocy.
                Z tego mozna się "wyleczyć" ale zajmuje to trochę czasu.
                Ofiary przemocy równiez często mają trudność w formułowaniu własnych pogladów i osadów.
                Z reguły brak im asertywności.
                Jezeli sprawiają wrażenie osób którym się nalezy to nie wynika z ich postawy ale z doświadczeń.
                A
    • podkocem Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:38
      Cokolwiek napiszesz, zostanie użyte przeciwko Tobie. Idź już sobie i niczego nie wyjaśniaj bo sie tylko bardziej pogrążysz. Drażnienie ematek wódeczką i butami było bardzo złym pomysłem, bo ematka złośliwa i pamiętliwa, ale za to sprawiedliwa smile
      • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:41
        przepraszam, że lubie dobrą wódkę i dobre buty?
        Mam się pochalastać, czy obiecać że juz nigdy ni ekupię butów będzie uczciwiesmile
        Dobranoc
        A
        • ichi51e Re: wyjaśnienie 19.09.13, 01:09
          Dobre? Myslalam ze pisalas o ecco uncertain
        • m_incubo Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:52
          Ani whisky nie jest dobrą wódką ani ecco to nie są dobre buty. Strasznie przeżywasz te różnorakie reakcje na swoje posty, tylko nie wiem po co, może golnij sobie dla spokojności i idź gdzie indziej, skoro tu ci się nie podoba.
          • nangaparbat3 OT 19.09.13, 19:26
            To jakie sa dobre i dlaczego ecco nie są dobre?
            • ichi51e Re: OT 19.09.13, 21:36
              Ecco normalne zwykle buty. Tam bylo cos w rodzaju mam najwyzsze alimenty w polsce dobra pensje pije dobra whiskey i nosze dobre buty stac mnie na to - wiec zesmy sobie huntery uggi blahniki co najmniej wyobrazily a potem okazalo sie ze chodzilo o ecco... A przez chwile wialo wielkim swiatem...
              • blue_ania37 Re: OT 19.09.13, 21:42
                Cieszę się, że buty za 500 stów nie robia wrażeniasmile
                Swój swojego znajdziesmile
                Zapomniałam, że wy wszystkie zarabiacie po 20 tys i 5 tys wydajecie na waciki.
                A ja wole swoja pensję i swoje buty z ecco których mam normalnie kilka par.
                Mogę pogadać o butach ecco ale nie wiem czy bedzie z kim.
                Bo ja hunterów uggi blaników nie używam
                • ichi51e Re: OT 19.09.13, 21:48
                  Ej to kupujesz to ecco w koncu czy nie? Bo potem twierdzilas ze jednak nie ecco? (Confused) nie musisz odpisywac.
                  • blue_ania37 Re: OT 19.09.13, 21:56
                    ichi51e napisała:

                    > Ej to kupujesz to ecco w koncu czy nie? Bo potem twierdzilas ze jednak nie ecco
                    > ? (Confused) nie musisz odpisywac.

                    to po cholere sie pytasz?
    • princesswhitewolf Re: wyjaśnienie 19.09.13, 00:41
      Blue_ania37. Moja rada : uodpornij sie na ludzi . Nie bierz kazdego slowa tak do siebie. Anonimowosc sprzyja glupkom. Ty znasz swoje zycie najlepiej a nie jacys ludzie upraszczajacy do latwych wnioskow jacy przeciez nie znaja szerszego kontekstu a musialabys pisac i pisac by kazdy detal opisywac.

      https://astromaria.files.wordpress.com/2013/01/ktoc59b-w-internecie-nie-ma-racji.jpegi.
    • coca-cola100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 01:03
      Sądząc po twoich dość agresywnych postach w tym wątku.
      Facet nie zniósł awanturnicy,alkoholiczki i laski która nawet zapłacić rachunku na czas nie potrafi o tym że zarobi na niego to już pewnie nie marzył,tłumaczył w końcu przywalił ostatniego nie popieram,ale...
      Nic nie działało to wywalił z domu,a ponieważ wóda jeszcze do końca ci mózgu nie zjadła jako matka zabrałaś ze sobą dziecko.
      Winny wszystkiemu oczywiście jest facet no bo jak to inaczej.
      W realu wszyscy wiedzą jaka jesteś to przyszłaś na forum szukać zrozumienia a tu zong.
      Skoro nie udało się nikt nie przytula nie pociesza to postanowiłaś awanturkę tu urządzić bo chłopa już nie ma,nie ma komu awantur po procentach urządzać.
      Po analizie twoich wpisów na forum tak to widzę.Sory.
      • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 01:10
        Ja pierdzielę.
        Zmień dostawcę.
    • ichi51e Re: wyjaśnienie 19.09.13, 01:27
      Aniu,
      Jestes dobrym czlowiekiem i bardzo ci wspolczuje meza przemocowca. Tym niemniej zwroc uwage ze twoja postawa "wiem ale ci nie powiem bo musisz na to zasluzyc wzglednie tak sobie nagrabilas ze juz nigdy ci nie powiem wzglednie ja za te wiedze dalam kase wiec dlaczego ktos mialbh miec za darmo" nie byla najbardziej samarytanska.
      Nie rozumiem dlaczego w taktym watku wsiadlyscie na laske i zamiast jej wytlumaczyc ze moze zeznawac w konsulacie czepialyscie sie wielokrotnie zarzucalyscis samolubnosc i klamstwo. Coz sie dziwic ze blizsza koszula cialu i osoba ktora nie wiedziala jak sie wykrecic z zeznawania na cudzej sprawie rozwodowej (co nie jest przyjemnoscia - mnie dzieki bogu ten zaszczyt ominal a rozwodzil sie moj brat z najlepsza przyjaciolka i zapewniam cie ze nie chcialam zaznawac bo po pierwsze ja nic nie wiedzialam po drugie bylam miedzy mlotem a kowadlem bo nagle moim dwom najblizszym (w tym okresie ludziom) wyrosly rogi) a miala wizje ze jeszcze bedzie do biznezu doplacac - na co ja nie stac chce sie wykrecic?
      Widze ze jestes osoba wrazliwa - wiec zauwaze tez ze (bo zapewne wlasnie wrazliwosc cie zaslepia) ze uwagi o piciu butach pradzie i majtkach byly ironiczne i zarto liwe - niepotrzebnie bralas je sobie do serca to tylko tlum sklanialo do ciagniecia tematu. Nikt ci butkow ani whiskacza nie zaluje - pij na zdrowie - tu na 100% duzo pije zaloze sie ze watek o butach i alkoholu w obecnym tygodniu jeszcze wyplynie.
      Ciesz sie zyciem - jak juz pisalam to nie rozwod jest tragedia a trwanie w toksycznym zwiazku - los dal ci druga szanse - nie zmarnun jej i odwiedzaj nas czasem.
    • kropkacom Re: wyjaśnienie 19.09.13, 06:28
      Chodzi o wątek o rozwodach? Powiem szczerze na przykład lilly_about bardzo agresywne posty tam pisała. Coś w stylu: dobrze, ze cie zostawił. Zresztą po raz setny, nie ma solidarności. Nawet rozwódka rozwódki nie próbuje zrozumieć tylko chce być świętsza od papieża.
      • lilly_about Re: wyjaśnienie 19.09.13, 07:59
        Ojej bo się rozpłaczę z tego niezrozumienia. Guzik mnie obchodzi dlaczego ją zostawił czy nie zostawił. Takie farmazony, jak ta laska wypisuje na forum rozwodowym, to się w głowie nie mieszczą.
        • kropkacom Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:01
          Ty wypisujesz farmazony na tym forum i wszyscy jakoś żyją big_grin Twoje uwagi były bez klasy.
          • lilly_about Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:05
            Mało mnie obchodzi, co sądzisz. Ty za to masz wiele klasy, na niczym się nie znasz, a w kazdym wątku wtrącasz swoje trzy grosze. Książki byś z nudów poczytała.
            • kropkacom Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:09
              Na czym ty się znasz?
              • lilly_about Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:12
                Za dużo byś musiała główkować, żeby rozkminić wink
                • kropkacom Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:15
                  Bla, bla, bla...
          • ichi51e Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:05
            To zapamietaj sobie ze jak bedzie pitolic mozesz zawsze uzyc argumentu - no nie dziwie sie ze maz cie zostawil. To jest publiczne forum i nie ma obowiazku byc milym i trzymac jezyk za zebami - kazdy pisze to co mu do lba przyjdzie tak to dziala.
            • kropkacom Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:11
              W drugą stronę też to działa? Jak ktoś tobie napisze co mu się akurat uwidziało uznasz z pokorą?
              • ichi51e Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:21
                No ale co mam zrobic? Obrazic sie? Jesli ktos wywleka swoje problemy na forum (w cudzym watku zreszta) to moze sie spodziewac roznych opinii. Co mozna zrobic? Obrazic sie za to ze ktos sie z nami nie zgadza?
                No sory ze uwazam ze rozwod to nie koniec swiata i bede bardziej wapolczuc matkom z forum strata dziecka niz rozwodniczym.
                • kropkacom Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:27
                  Triss za to ciągle wywleka wątki z innych forów. Jak się nie daj Boże odezwie ktoś wtedy, z tego wątku na ematce, to jest huzia na Józia.

                  > No sory ze uwazam ze rozwod to nie koniec swiata i bede bardziej wapolczuc matk
                  > om z forum strata dziecka niz rozwodniczym.
                  Tia, jak ci się życie małżeńskie skomplikuje (chyba, ze nie ma co się komplikować) to tez stwierdzisz, że nie warto się nawet na sekundę nad tym pochylić?
                  • ichi51e Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:43
                    Mam nadzieje ze jak juz sie zdecyduje wyjsc za maz nigdy nie upadne tak nisko zeby twierdzic ze cudza bialaczka to pikus przy moim rozwodzie bo to nie ja jestem chora.
                    Wiem ze pisala o tym zmeczona ale ania nic nie pisala ze sie nie zgadza
                    Po drugie watek originalny byl zapytaniem czy i jak sie wykrecic ze swiadkowania. I panie za choinke nie moga zrozumiec ze ktos moze nie chceic swiadkowac na rozwodzie wielkorotnie tez sugerowaly ze znaja odpowiedz na pytanie w watku ale nie powiedza i jak autorka sie zalila ze boi sie ze podroz bedzie ja kosztowac kase ktorej nie ma (od 1.5 roku nie byla w pl u matki bo kasy nie ma) to pisaly "klamiesz wykrecasz siw zlewasz przyjaciolke (w rzeczywistosci sasiadke z ktora autorka watku nie miala kontaktu od pol roku) wcale nie musisz nigdzie jechac wymyslilas sobie - przy jesnoczesnym "sposob jest ale ci nie powiemy. Do tego nachalnie projektowaly swoje emocje na sytuacje z ktora nie mialy nic wspolnego.
                    No swietego by szlag trafil
                    • kropkacom Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:49
                      Z tamtą sytuacją nikt, poza autorką wątku, nikt nie miał nic wspólnego. Tak dla jasności.
                    • zmeczona100 Białaczka vs rozwód 19.09.13, 09:40
                      ichi51e napisała:

                      > Mam nadzieje ze jak juz sie zdecyduje wyjsc za maz nigdy nie upadne tak nisko z
                      > eby twierdzic ze cudza bialaczka to pikus przy moim rozwodzie bo to nie ja jest
                      > em chora.
                      > Wiem ze pisala o tym zmeczona

                      Napisałam i podtrzymuję. Jeśli twierdzisz, że cudza białaczka jest dla Ciebie dramatem, to musiałabyś już dawno milion razy zejść śmiertelnie z powodu przewlekłego stresu smile Ja przynajmniej nie jestem hipokrytką.

                      A tak a propo białaczek i rozwodów- mądrzejsi od Ciebie już dawno temu to zbadali, zmierzyli i zrobili Skalę Stresu. Ponieważ tutejsze forumki, jak zdążyłam się wczoraj zorientować, nie zaglądają w linki, to pozwolę sobie podać, że:
                      1. Najbardziej traumatycznym wydarzeniem w życiu jest śmierć współmałżonka- 100pkt.
                      2. Na drugim miejscu jest... no nie może być! ROZWÓD- 73 pkt.
                      3. Choroba w rodzinie owszem, jest- na... 11 miejscu, z punktacją 44.

                      No to teraz podyskutuj sobie i pretensje miej do Holmesa i Rahe’a smile

                      Dla wyjątków, które otwierają też inne linki, niż ceny pieluszek, soczków i wygląd kupek, podaję linka:

                      psychologia.wieszjak.pl/stres-i-relaks/81875,2,Skala-stresu.html
                      • claudel6 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 09:55
                        choroba w rodzinie to moze być wiesz...cukrzyca. z która można spokojnie żyć.
                        nie trzeba być tytanem empatii, zeby wiedziec, co dla rodzica, matki oznacza śmiertelna choroba dziecka. no ale moze rozwód powoduje taki uwiąd emocji, ze ma się tylko empatię do rozwodników wyłącznie w sprawach rozwodowych.
                        • zmeczona100 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 09:57
                          Pisz te swoje uwagi na Berdyczów. Może wezmą się do roboty i poprawią, bo TOBIE SIĘ WYDAJE big_grin
                        • blue_ania37 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 10:00
                          claudel6 napisała:

                          > choroba w rodzinie to moze być wiesz...cukrzyca. z która można spokojnie żyć.
                          > nie trzeba być tytanem empatii, zeby wiedziec, co dla rodzica, matki oznacza śm
                          > iertelna choroba dziecka. no ale moze rozwód powoduje taki uwiąd emocji, ze ma
                          > się tylko empatię do rozwodników wyłącznie w sprawach rozwodowych.

                          Powiedz skąd bierzesz ten bezmiar pogardy dla rozwodników?
                          Uwiąd emocji?
                          Nie śmiem wypowiadać się w sprawie choroby, ale nie pozwoliłabym sobie na hasła które ty masz to rozwódek autentycznie.
                          A
                          • zmeczona100 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 10:04
                            > Powiedz skąd bierzesz ten bezmiar pogardy dla rozwodników?

                            A bo to zapewne ten sort, który uważa, że kobieta bez męża to strasznie niski status społeczny. Słoiki warszawskie albo popegeerowskie, gdzie nie było ważne, że pije i bije- aby tylko odpowiedni stan cywilny był wink
                            • ichi51e Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 10:13
                              Mialam juz nie pisac w tym watku bo jak wczoraj ktos napisal gadka z toba to kopanie sie z koniem.
                              Jedyna osoba od ktorej tu bije pogarda dla rozwodnikow i jakies przekonanie ze rozwod to trauma jestes ty sama - inni juz dawno kurz otrzepali i w glebokiej dupie maja ludzki stan cywilny.
                              A badania ktore cytujesz sa z 67 roku. No wtedy to zapewne byla biezla trauma.
                              • zmeczona100 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 10:46
                                Badania nad penicyliną są jeszcze starsze.
                            • rosapulchra-0 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 11:34
                              zmeczona100 napisała:

                              > > Powiedz skąd bierzesz ten bezmiar pogardy dla rozwodników?
                              >
                              > A bo to zapewne ten sort, który uważa, że kobieta bez męża to strasznie niski s
                              > tatus społeczny. Słoiki warszawskie albo popegeerowskie, gdzie nie było ważne,
                              > że pije i bije- aby tylko odpowiedni stan cywilny był wink
                              >

                              Ja tam nie chcę nawet specjalnie dyskutować, ale z ręką na sercu, zmęczona i blueania - wy okazuje wzgardy swoim interlokutorkom? Dyskusja polega na wymianie opinii, a nie obelg, prawda? Osobiście zawsze uważałam, że jeśli mój rozmówca zaczyna mnie obrażać, to jest zdecydowanie słabszy ode mnie. Tak uważam do dziś. A mnie też się niejednokrotnie zdarzyło obrażać. Jak widać, nie tylko ja podzielam zdanie, że choroba śmiertelna w rodzinie to zupełnie inny, duży wyższy, bardziej wyniszczający poziom stresu niż rozwód.
                              Rozwodu nie przeżyłam, ale osobiście byłam na granicy życia i śmierci i wiem, co się działo wtedy z moimi bliskimi, którzy jak mogli ukrywali swoje prawdziwe przerażenie.
                              • araceli Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 11:38
                                rosapulchra-0 napisała:
                                > Ja tam nie chcę nawet specjalnie dyskutować, ale z ręką na sercu, zmęczona i
                                > blueania - wy okazuje wzgardy swoim interlokutorkom?

                                Raczej ciężko nie okazać wzgardy osobie, która wywleka Twoje wypowiedzi na innym forum tylko po to, żeby ze stadem harpii porzucać sobie w Ciebie mięsem.
                                • rosapulchra-0 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 11:55
                                  araceli napisała:

                                  > rosapulchra-0 napisała:
                                  > > Ja tam nie chcę nawet specjalnie dyskutować, ale z ręką na sercu, zmęczon
                                  > a i
                                  > > blueania - wy okazuje wzgardy swoim interlokutorkom?
                                  >
                                  > Raczej ciężko nie okazać wzgardy osobie, która wywleka Twoje wypowiedzi na inny
                                  > m forum tylko po to, żeby ze stadem harpii porzucać sobie w Ciebie mięsem.
                                  >
                                  >

                                  I tu się zgadzam w całej rozciągłości.
                                  Jednak mnie interesuje tylko jedna kwestia - porównanie choroby śmiertelnej do rozwodu.
                                  • araceli Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 11:59
                                    rosapulchra-0 napisała:
                                    > Jednak mnie interesuje tylko jedna kwestia - porównanie choroby śmiertelnej do
                                    > rozwodu.

                                    Jakiekolwiek porównanie w tamtym wątku było na zasadzie, że dla człowieka silniejszy jest jego własny stres niż stres innych. No sorki tak właśnie jest - gdybyśmy przeżywali każdą informację np. o chorym cudzym dziecku tak silnie jak własny rozwód/rozstanie to pewnie wylądowalibyśmy w psychiatryku.
                                    • rosapulchra-0 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 12:02
                                      A potem się okaże, że ci, co siedzą w psychiatrykach to są normalni, a cała reszta poza nimi już nie big_grin
                                      • araceli Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 12:10
                                        rosapulchra-0 napisała:
                                        > A potem się okaże, że ci, co siedzą w psychiatrykach to są normalni, a cała res
                                        > zta poza nimi już nie big_grin

                                        W końcu to, co jest 'normą' definiuje większość - jak większość wyląduje w psychiatryku to stanie się 'normalna' tongue_out
                              • blue_ania37 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 11:39
                                rosapulchra-0 napisała:
                                >
                                > Ja tam nie chcę nawet specjalnie dyskutować, ale z ręką na sercu, zmęczona i bl
                                > ueania - wy okazuje wzgardy swoim interlokutorkom? Dyskusja polega na wymianie
                                > opinii, a nie obelg, prawda?

                                Gdzie ja okazuję wzgardę poważnie?
                                W sprawie choroby nie wypowiedziałam się ani razu.
                                A
                                • mayenna Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 11:46
                                  A interlokutorki to same janioły, choćby ten tytuł wątku: zupełnie nie nacechowany emocjonalnie, wyważony, sprzyjający nieagresywnej wymianie poglądów i nie stygmatyzujący konkretnych osóbsmile))
                                • rosapulchra-0 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 11:55
                                  Aniu, to w takim razie coś mi się pochrzaniło. Przepraszam.
                              • zmeczona100 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 11:45
                                rosapulchra-0 napisała:

                                Dyskusja polega na wymianie
                                > opinii, a nie obelg, prawda?

                                Nieprawda. Dyskutuje się nad faktami, a nie nad opiniami- te każdy ma swoje ("Opinia jak d.pa- każdy ma swoją"). Co bardziej lotne osoby opinię sobie wyrabiają po zaznajomieniu się z faktami, te mniej lotne powtarzają za innymi jak papugi.

                                Jak widać, nie tylko ja podzi
                                > elam zdanie, że choroba śmiertelna w rodzinie to zupełnie inny, duży wyższy, ba
                                > rdziej wyniszczający poziom stresu niż rozwód.

                                A ja uważam podobnie jak naukowcy, których nazwiska przytoczyłam. mam po prostu własną opinię. Mnie nie wolno mieć własnej? A może jest jakis sposób na to, żeby ocenić, która opinia jest ta właściwa, a która nie?
                                • rosapulchra-0 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 11:58
                                  A kto ci zabroni?
                                  Tylko na ematce nie spodziewaj się zrozumienia.
                                  wink
                            • claudel6 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 11:46
                              nie mam męża, paniusiu, źle trafiłaś.
                              • blue_ania37 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 11:52
                                claudel6 napisała:

                                > nie mam męża, paniusiu, źle trafiłaś.

                                Obrażasz mnie, nie znasz mnie kompletnie a mimo to piszesz paniusiu.
                                Wy naprawdę jesteście chore z nienawiści.
                                Aż miło się czyta.
                                Zostanę tu chyba dłużej bo takiej eskalacji wyzwisk nigdzie nie znajdęsmile
                                A
                                • rosapulchra-0 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 12:00
                                  blue_ania37 napisała:

                                  > claudel6 napisała:
                                  >
                                  > > nie mam męża, paniusiu, źle trafiłaś.
                                  >
                                  > Obrażasz mnie, nie znasz mnie kompletnie a mimo to piszesz paniusiu.
                                  > Wy naprawdę jesteście chore z nienawiści.
                                  > Aż miło się czyta.
                                  > Zostanę tu chyba dłużej bo takiej eskalacji wyzwisk nigdzie nie znajdęsmile
                                  > A
                                  >
                                  >

                                  Nie przesadzaj, 'paniusia' to nie jest żadna obelga.
                                  Sama jestem autorką kilku, które są na tym forum powodem do bana wink i zapewniam cię, że 'paniusia' to całkiem miłe określenie.
                                • claudel6 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 12:28
                                  to było do zmęczonej! która próbuje mi udowodnic, że skoro nie mam takich poglądów jak ona to muszę być ograniczoną kurą domową zdefiniowaną przez pana męża oraz awans związany z przyjazdem do stolicy.
                                  więc prostuję - nie mam męża, bo nie mam potrzeb podnosic swojego statusu przez małżeństwo, do niczego innego nie jest mi też potrzebne. do stolicy przyjechałam, owszem, z Londynu ;P
                                  • triss_merigold6 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 12:29
                                    Jak mogłaś popsuć taką teorię. :;
                                    • claudel6 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 13:03
                                      triss, no co Ty, teoria zaraz zostanie zmodyfikowana - w Londynie pracowałam na zmywaku, a męża nie mam, bo facet na pewno żenić się nie chce wink
                                      • zmeczona100 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 13:08
                                        A co- Ty sobie możesz tworzyć teorie , a inni na Twój temat już nie? Weź to na klatę smile
                                  • blue_ania37 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 12:29
                                    To co tam moja whisky do dziewczyny z Londynusmile
                                    Nie wiem czy mozna tu pisać takie rzeczysmile
                                    A
                                  • zmeczona100 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 12:42
                                    skoro nie mam takich poglą
                                    > dów jak ona to muszę być ograniczoną kurą domową

                                    Ciebie definiuje mentalność, a nie zbieżność czy rozbieżność z moimi poglądami smile

                                    do stolicy przyjechał
                                    > am, owszem, z Londynu ;P

                                    A co- zmywaki wszystkie pozamykali?? Nie może być.
                                    • claudel6 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 13:02
                                      > A co- zmywaki wszystkie pozamykali?? Nie może być.

                                      tak, poprawiaj sobie dalej samopoczucie.
                          • lilly_about Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 10:13
                            Gdzie widzisz w powyższej wypowiedzi pogarde dla rozwodników? Pogarda to może i jest dla takich jak, co to uważają, ze są pępkiem świata, bo mieli spaprane życie. Ogarnij się dziewczyno. Przestaję sie dziwić, że ludzie uważają rozwodników za gorszych jak czytają takie kawałki jak twoje czy zmeczonej.
                            • triss_merigold6 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 10:21
                              Nie tyle uważają za gorszych, co po prostu mogą być zmęczeni takim emocjonalnym rozkminianiem przez całe lata. Ma się ochotę powiedzieć weź, przestań, zmień temat.
                              • lilly_about Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 10:25
                                Rozkminianie to swoją drogą, to jest męczące i dla bliższego, i dla dalszego otoczenia, ale ta niczym nieuzasadniona roszczeniowość względem innych?
                          • claudel6 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 11:45
                            absolutnie nie mam żadnej pogardy do rozwodników. na forum emama co trzecia to rozwódka, moi rodzice to rozwodnicy, ojciec to nawet wielokrotny.
                            mój brak szacunku do was kompletnie nie wynika z faktu rozwodu. wynika z tego, co tutaj wypisujecie.
                            • blue_ania37 Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 11:48
                              claudel6 napisała:

                              > absolutnie nie mam żadnej pogardy do rozwodników. na forum emama co trzecia to
                              > rozwódka, moi rodzice to rozwodnicy, ojciec to nawet wielokrotny.
                              > mój brak szacunku do was kompletnie nie wynika z faktu rozwodu. wynika z tego,
                              > co tutaj wypisujecie.

                              A to Twoja interpretacja i Twoje nastawienie.
                              Masz do tego prawo.
                        • majenkir Re: 19.09.13, 13:43
                          claudel6 napisała:
                          > choroba w rodzinie to moze być wiesz...cukrzyca. z która można spokojnie żyć.


                          "Spokojnie" powiadasz? Hmmm, nie zycze Ci, zebys musiala sie przekonac.
                          Napisze tylko, ze od prawie trzech lat (od momentu diagnozy mojej corki) nie przespalam ani jednej nocy. Dziekuje bardzo za taka "spokojnosc".


                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
                          Coco i Bruno
                      • aneta-skarpeta Re: Białaczka vs rozwód 19.09.13, 14:57
                        a ja jako niepoprawna optimistka- wychodzaca z załozenia że warto sie cieszyc, bo zawsze moze byc gorzej, własnie sie tak pocieszałam i podtrzymywałam na duchu

                        to tylko rozwód, ludzie maja wieksze dramaty, najwazniejsze ze syn zdrowy i przy mnie
          • rosapulchra-0 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:20
            kropkacom napisała:

            > Ty wypisujesz farmazony na tym forum i wszyscy jakoś żyją big_grin Twoje uwagi były b
            > ez klasy.

            Kropka, o jakiej ty klasie piszesz? shock
            Przecież właścicielka tej wystającej słomy z butów utytłanych gnojówką już od dawna puka w dno. Od spodu puka, od spodu.
            Używaj zatem bardziej adekwatnych określeń na to bagienko, którego ona jest autorką.
        • senin1 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 14:10
          lilly_about napisała:

          > Ojej bo się rozpłaczę z tego niezrozumienia. Guzik mnie obchodzi dlaczego ją zo
          > stawił czy nie zostawił.


          a wielu z nas, czytajacych, guzik obchodzi, co ciebie obchodzi, a co nie,

          czy masz cos innego do powiedzenia niz dzielenie sie z nami o twoich zainteresowaniach?

          sugeruje bys sie przejechala na watki w ktorych ludzie pisza o czyms, co cie obchodzi.


          Takie farmazony, jak ta laska wypisuje na forum rozwod
          > owym, to się w głowie nie mieszczą

          gratuluje zainteresowania watkami laski I czytania farmazonow, ktore cie zupelnie nie obchodza!!!
          coz za konsekwencja, czapki z glow!
    • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 07:47
      > Jestem ofiarą przemocy domowej, wywalonej przez męża z domu z dzieckiem

      I w związku z tym przyszłaś nas poobrażać tutaj? Czy my jesteśmy Twoim mężem? Toczysz z nami wojnę w zastępstwie jego osoby?

      > możemy gadać o whisky i ecco bo to jest ważnie
      > jsze i też pokazuję gdzie jesteście.

      No właśnie, my jesteśmy w miejscu, które oznacza z grubsza: uporządkowane życie. A Ty jesteś w procesie. Masz rozgrzebaną traumę i sobie z nią ewidentnie nie radzisz. Ale czemu, na boga, przerzucasz koszty tego procesu na nas? Idź na terapię, zacznij pracować nad swoją traumą. To nie my Ci to zrobiliśmy, nie my się z Tobą rozwiedliśmy. I nie musimy znosić Twoich wrzasków, naprawdę. Możemy, ale nie musimy. Rozumiesz?
      • lilly_about 10/10 19.09.13, 08:00

      • totorotot Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:38
        Amen
      • crises Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:10
        Piąteczka!
      • sanciasancia Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:58
        Dokładnie.
        Każda z nas ma za sobą jakąś traumę, a jakoś nie rządamy większego zrozumienia ze względu na "nasze przejścia".
        • ichi51e Re: wyjaśnienie 19.09.13, 16:12
          (Kiwam glowa)
    • 18lipcowa3 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:43
      Jesteś przerażąjącą osobą.
      Ty, lampa i zmęczona.
      PRZERAŻACIE MNIE.
    • kowalka33 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:45
      Aniu, to forum złazi na psy, ilość rynsztoku jaka wylewana jest na forumowiczki przyprawia o ból głowy. Nie wiem czy mogę pisać o tobie ale może wyjaśnię że mąż Ani znalazł sobie nową panią i wyrzucił Anię wraz z małym dzieckiem z domu. Jakoś nie kwapił się by sam zająć się synem, generalnie raczej nowa miłość przesłoniła mu oczy i zapomniał o synku. Ilość złośliwości jakie robił Ani przechodziła ludzkie pojęcie. Dziewczynę zna tam kupa osób osobiście i wiedzą że to fajna babka i pracowita osoba. Kiedyś facecie choć chcieli być dżentelmenami i płacili za swoje zabawy , zabezpieczając choć dzieci. To co zrobił ten gnój to zwykłe dno. Pomijam fakt że małżonkowie spłacali dom wspólnie utrzymywali i remontowali. Kiedyś łajza która rwała żonatego siedziała cicho bo było jej głupio, teraz ją stać na to by tą żonę obrażać w takich ludziach zanika poczucie elementarnego wstydu. Ludzie pobierając się przysięgają sobie tak naprawdę że biedzie i dostatku , zdrowiu i chorobie. Dziewczyna ma prawo do kupna dobrych butów i wypicia drinka a wy robicie z niej pijaczkę i brudasa. Wychowuje dziecko , jest matka na cały etat. Pan sobie głowy nie zawraca chorobami, przedszkolem i całym tym wychowywaniem dziecka, ma to gdzieś ...więc płaci i uwierzcie to prostsze. Po rozwodzie ojcostwo sprowadza się do widzeń, jakby dzieci siedziały w kryminale, weekendów w którym pójdzie się do kina i już odfajkowane. Jakoś tak nie widzę tych ojców w szkole, u lekarza , odbierających dzieci z zajęć dodatkowych. A i jeszcze ten tekst o potrzebach nowej rodziny , że wszystkie dzieci muszą być traktowane równo , jak sobie ktoś kupi samochód a za trzy lata chce mieć nowy bank raczej nie umarza kredytu na stary. I na końcu jak zaczniecie mnie obrzucać błotem , nie jestem po rozwodzie, nie żyję z alimentów ale wyobrażam sobie jak ciężkie i samotne musi być takie macierzyństwo.
      • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:52
        Kowalka- co innego studium przypadku (tu: Ania), a co innego sama sprawa (tu: roszczeniowość rozwodzących się względem reszty świata). Jedno i drugie może się krzyżować, ale nie musi. Nie jest dobre nie rozróżnianie jednego i drugiego. Niech Ania założy osobny watek z jej historią (skoro jej forum rozwodowe nie wystarcza), postawi problem, to może zaczniemy go rozkminiać. Musi być tylko gotowa na to, że niekoniecznie jej historia potwierdzi jej tezy.
      • 18lipcowa3 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:58
        Ale przecież nikt ani się czepiać nie chciał i nie zaczał nawet.
        Dyskusja była o czym innym
      • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:23
        A co ma wspólnego jej osobista sytuacja z atakowaniem potencjalnego świadka za to, że nie chce być świadkiem na czyimś rozwodzie?
      • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:33
        cokolwiek jej nie zrobił, to on nie płaci teraz na jej buty i alkohol kosztem wydatków na dom. ona dostała alimenty NA DZIECKO, nie na siebie. a na siebie mogła wystąpić skoro tak ją skrzywdził. ale z jakiegos powodu nie wystąpiła. krzywdy, jakich doznala, nie upowazniają jej nawet w 1% do przepieprzania kasy dziecka.
        • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:40
          claudel6 napisała:

          > cokolwiek jej nie zrobił, to on nie płaci teraz na jej buty i alkohol kosztem w
          > ydatków na dom. ona dostała alimenty NA DZIECKO, nie na siebie. a na siebie mog
          > ła wystąpić skoro tak ją skrzywdził. ale z jakiegos powodu nie wystąpiła. krzyw
          > dy, jakich doznala, nie upowazniają jej nawet w 1% do przepieprzania kasy dziec
          > ka.

          Gratuluję rozumu, i proszę o jasne pokazanie mi mojej wypowiedzi, że przewalam pieniądze dziecka na whisky i buty ecco?
          Ja jeszcze pracuję wiesz?
          Mam własne pieniądze z którymi pozwolisz, że będę robić to co chciała.
          • crises Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:08
            Wypisujesz rzeczy, których stabilny psychicznie człowiek w życiu by nie napisał. Choćby dlatego, że wie, że mu to ktoś wyciągnie przy pierwszej okazji.

            Rany, jak bardzo trzeba być zaburzonym, żeby wypisywać takie kocopały?!

            Współczuję ciężkich przejść, ale chyba masz to już za sobą - wnoszę, że masz gdzie mieszkać i co jeść, więc może należałoby się ogarnąć mentalnie?
          • ichi51e Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:33
            > Mam dobra pensję dobre alimenty ale i wysokie wymagania co do zycia.
            > Lubie dobre jedzenie, dobry samochód dobre ciuchy za to płacę debetem, ale stać mnie na to

            O tutaj - zasugerowalas ze masz duzo kasy min z alimentow ktora wydajesz na zasadzie pieniadze sie trzymaja tych co je wydaja rowniez na siebie (o tym ze rachunki nie poplacone i ze wpadl nagly wydatek (na dziecko) bylo w innym miejscu. Tez wkleic?
            • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:38
              ichi51e napisała:

              > > Mam dobra pensję dobre alimenty ale i wysokie wymagania co do zycia.
              > > Lubie dobre jedzenie, dobry samochód dobre ciuchy za to płacę debetem, al
              > e stać mnie na to
              >
              > O tutaj - zasugerowalas ze masz duzo kasy min z alimentow ktora wydajesz na zas
              > adzie pieniadze sie trzymaja tych co je wydaja rowniez na siebie (o tym ze rach
              > unki nie poplacone i ze wpadl nagly wydatek (na dziecko) bylo w innym miejscu.
              > Tez wkleic?

              Nudzisz sięsmile
              Jak tak to wklej sobie co chcesz.
              Nie będę przepraszać za to, że mam wysokie alimenty.
              Nie będę przepraszać za to, że mam stałą pracę, nie będę tez przepraszać, że zdarza mi sie jak wiekszości społeczeństwu chyba? zapomniec o zapłacie jakiegos rachunku i robię to pózniej.
              Nie bedę przepraszać, że jako kobieta lubię buty.
              Ale możemy pogadać o tym jak chcesz.
              A
              • jolunia01 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:10
                blue_ania37 napisała:

                > Nie będę przepraszać za to, że mam wysokie alimenty.

                Ale "niestyka" na rachunki.

                > Nie będę przepraszać za to, że mam stałą pracę,

                Gratuluję.

                > nie będę tez przepraszać, że zdarza mi sie jak wiekszości społeczeństwu chyba? zapomniec o
                > zapłacie jakiegos rachunku i robię to pózniej.

                Jak już wpłyną alimenty, prawda? Bo whisky ważniejsza.

                > Nie bedę przepraszać, że jako kobieta lubię buty.

                Fascynujący wyróżnik płci - lubienie butów. A lubienie szali to do jakiej płci przypisać? A fioletu? A chałwy? A.....
                • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:19
                  jolunia01 napisała:

                  > blue_ania37 napisała:
                  >
                  > > Nie będę przepraszać za to, że mam wysokie alimenty.
                  >
                  > Ale "niestyka" na rachunki.

                  No nie styka, wszystko przepijam mogę?
                  Nie pijam za twoje nie twoja tez sprawa co robię z alimentami.
                  Od tego jest ewentualnie sąd, kurator itp...
                  >
                  nie będę tez przepraszać, że zdarza mi sie jak wiekszości społeczeństwu c
                  > hyba? zapomniec o
                  > > zapłacie jakiegos rachunku i robię to pózniej.
                  >
                  > Jak już wpłyną alimenty, prawda? Bo whisky ważniejsza.

                  Zazdrościsz mi alimentów? czy whisky?
                  Bo już nie kumam.
                  Tez jakoś sobie nie przypominam, żebyś musiała mi kupować tą whisky, chyba że jesteś panią ze sklepu naprzeciwko to ona ewentualnie może powiedzieć co kupuję.
                  >
                  > > Nie bedę przepraszać, że jako kobieta lubię buty.
                  >
                  > Fascynujący wyróżnik płci - lubienie butów. A lubienie szali to do jakiej płci
                  > przypisać? A fioletu? A chałwy?

                  A ty się chyba nudzisz, bo już brak totalnie argumentów to z chałwą wylatujesz, ale to jest merytoryka tego forumsmile
                  A
                  >
                  • jolunia01 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:48
                    lue_ania37 napisała:

                    > No nie styka, wszystko przepijam mogę?

                    Możesz. Tylko dlaczego się tym chwalisz?

                    > Nie pijam za twoje nie twoja tez sprawa co robię z alimentami.
                    > Od tego jest ewentualnie sąd, kurator itp...

                    Rzeczywiście nie za moje, bo ja bym ci ie dała. A co do sądu i kuratora - nie wiesz, kto czyta forum.

                    > Zazdrościsz mi alimentów? czy whisky?

                    Ani jednego, ani drugiego. Alimentów ie potrzebuję, a whisky ie lubię.

                    > .. chyba że j
                    > esteś panią ze sklepu naprzeciwko to ona ewentualnie może powiedzieć co kupuję.

                    Tym razem fantazja cię zawiodła. Towje zakupy znam z twoich wyznań na forum.

                    > A ty się chyba nudzisz, bo już brak totalnie argumentów to z chałwą wylatujesz,
                    > ale to jest merytoryka tego forumsmile

                    Nie, to jest merytoryka panienek z odzysku z forum RICD. Jak brak argumentów, to się czepiają jednego słowa i wymyślają sobie swoją wersję dziejów. Ja tylko zapytałam, w jaki sposób można zdefiniować płeć przez analizę tego, co osobnik lubi. To dla ciebie za trudne pytanie?
                    • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:56
                      jolunia01 napisała:
                      >
                      > Możesz. Tylko dlaczego się tym chwalisz?

                      Ty masz jakiś problem alkoholowy?
                      Nie mozna napisać, że sie lubi jakiś alkohol?
                      To jest dla ciebie równoznaczne z alkoholizowaniem się.
                      Oprócz whisky lubię wino dodawać do sosu, rozumiem, że masz coraz większą pewność w moim nadużywaniu.
                      >
                      > Rzeczywiście nie za moje, bo ja bym ci ie dała. A co do sądu i kuratora - nie w
                      > iesz, kto czyta forum.

                      Uważam, że za napisanie że się lubi whisky mogą zabrać mi dzieckosmile
                      Jeszcze bym musiała oprócz napisania że coś lubię jeszcze coś zrobić.
                      W realu, bo w necie to ja mogę byc kim chcę i pisać co chcę

                      >
                      > Nie, to jest merytoryka panienek z odzysku z forum RICD. Jak brak argumentów, t
                      > o się czepiają jednego słowa i wymyślają sobie swoją wersję dziejów. Ja tylko
                      > zapytałam, w jaki sposób można zdefiniować płeć przez analizę tego, co osobnik
                      > lubi. To dla ciebie za trudne pytanie?

                      Może ty jesteś panienką z odzysku bo ja jestem kobietą .
                      Na twoje inteligentne pytanie nie chce mi się odpowiadaćsmile

                      >
      • nutka07 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:54
        No a jak ta historia ma sie do bycia swiadkiem w sprawie rozwodowej?
        Czy w zwiazku ze swoimi przezyciami ma monopol na wlasciwe rozwiazania czy postawy?

        I dobrze ze powstal watek, moze bedzie przestroga jak mozna byc oczadzonym rozwodem.
        A sugerowanie ze komus musi sie przytrafic jakies nieszczescie jest obrzydliwe.
        Widac niektorzy za malo przezyli albo wnioski ktore wyciagneli sa odbiciem w krzywym zwierciadle.
        • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:58
          nutka07 napisała:

          > I dobrze ze powstal watek, moze bedzie przestroga jak mozna byc oczadzonym rozw
          > odem.

          Że się wyraże, wolę być oczadzona rozwodem niż żyć z takim podejściem z facetem.
          Wam chłopa poprostu brakujesmile
          A

          >
          • nutka07 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:08
            Hyhyhy

            A Tobie czego brakuje?
            Nie bede strzelala tongue_out
            • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:17
              nutka07 napisała:

              > Hyhyhy
              >
              > A Tobie czego brakuje?
              > Nie bede strzelala tongue_out

              Mi niczego nie brakuje.
              Mam wszystko co chcę i co potrzebuję
              >
          • jolunia01 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 14:29
            blue_ania37 napisała:

            > Wam chłopa poprostu brakujesmile

            Każdy sądzi według siebie. Biedna Ania zapija poczucie pustki. A za zakupami kompensuje brak uczuć wyższych. To wiele wyjaśnia.
            • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 14:33
              jolunia01 napisała:

              > blue_ania37 napisała:
              >
              > > Wam chłopa poprostu brakujesmile
              >
              > Każdy sądzi według siebie. Biedna Ania zapija poczucie pustki. A za zakupami ko
              > mpensuje brak uczuć wyższych. To wiele wyjaśnia.

              Biedna Joluniasmile
              Naprawdę, biegnij zrobić obiadek dla męża.
              A
              >
              • jolunia01 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:16
                blue_ania37 napisała:

                > Biedna Joluniasmile
                > Naprawdę, biegnij zrobić obiadek dla męża.

                Droga Aniu, pisać, co prawda z błędami, już umiesz. Teraz jeszcze naucz się czytać. DOKŁADNIE. Skąd wzięłaś "mojego męża", któremu mam ugotować obiadek, doprawdy nie wiem. Naprawdę współczuję ci nie tylko ciężkiego życia z nałogiem i traumą rozwodową, ale i chorej wyobraźni.
                • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:26
                  jolunia01 napisała:
                  >
                  > Droga Aniu, pisać, co prawda z błędami, już umiesz. Teraz jeszcze naucz się czy
                  > tać. DOKŁADNIE. Skąd wzięłaś "mojego męża", któremu mam ugotować obiadek, dopra
                  > wdy nie wiem. Naprawdę współczuję ci nie tylko ciężkiego życia z nałogiem i tra
                  > umą rozwodową, ale i chorej wyobraźni.

                  A widzisz, tak jak Ty wiesz lepiej co siedzi w mojej głowie tak ja mogę sobie pozwolić na to, żeby wiedzieć o tobie.
                  Miłe?
                  Chyba brak ci alkoholu, bo ciagle o nim piszesz, ja nie będę zaglądać w Twoją kieszeń i patrzeć ci ci styka czy niesmile
                  A
                  • jolunia01 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:43

                    > A widzisz, tak jak Ty wiesz lepiej co siedzi w mojej głowie tak ja mogę sobie p
                    > ozwolić na to, żeby wiedzieć o tobie.

                    W przeciwieństwie do ciebie opieram swoją wiedzę na tym, co piszesz, a nie posiłkuję się fantazją.

                    > Miłe?
                    Dla kogo? Dla mojego niestniejącego męża, o którym raczysz wspominać? Nie wiem?

                    > Chyba brak ci alkoholu, bo ciagle o nim piszesz, ja nie będę zaglądać w Twoją k
                    > ieszeń i patrzeć ci ci styka czy niesmile

                    Ja tylko przytaczam twoje zeznania, że nie masz na rachunki, ale masz na whisky. Masz prawo do takich wyborów, tylko czy to akurat powód do chwalenia się na forum?
                    • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:47
                      jolunia01 napisała:
                      >
                      >
                      > Ja tylko przytaczam twoje zeznania, że nie masz na rachunki, ale masz na whisky
                      > . Masz prawo do takich wyborów, tylko czy to akurat powód do chwalenia się na f
                      > orum?

                      Moje zeznania?smile
                      Mogę napisać, że hoduję słonia w akwarium też uwierzysz?
                      Mogę sobie robić co chcę i wiesz co nawet mogę kłamać?smile
                      I wogóle nie lubić whisky?
                      Mogę nie miec wogóle alimentów i kreować się na kogoś innego niz jestem.
                      Trochę dystansu i mniej szufladkowania życzęsmile
                      A
                      >
                      • jolunia01 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:57
                        Któraś pisała, że cię zna, że jesteś rzeczywista i masz/miałaś ciężkie przejścia. Ju ż w to nie wierzę. Ty jesteś po prostu sztucznym bytem, który zalągł się na forum, że się replikować w wielu różnych postaciach. Raz masz alimenty, raz ich nie masz. Raz jesteś zamożna, drugi raz ie masz na rachunki. Raz wydajesz środki z debetu na koncie, innym razem zebrane od ludzi. Raz uwielbiasz whisky, innym razem jej nie lubisz. Masz alimenty, nie masz alimentów. Możesz się kreować nawet na królewnę Śnieżkę, ale rób to konsekwentnie, bo takie wielorakie jaźnie mogą cię doprowadzić do choroby psychicznej
                        • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 16:01
                          Kompletnie nie zalezy mi żebyś mi wierzyła.
                          Gdybyś "normalnie" zaczeła ze mną rozmawiać to byś sie dowiedziała jaka jestem.
                          Ty wolałaś włożyć mnie do worka pod nazwą że mam nałóg, że jestem nieodpowiedzialna finansowo i parę jeszcze.
                          Pokazałam Ci tylko, że w necie można pisać dużo i nie musi miec to odzwierciedlenia w rzeczywistości.
                          Pisanie, przez 10 postów, że mam coś z whisky problemowego, bo ty masz taka wizję, nei przemawia do mnie.
                          A
                        • podkocem Re: wyjaśnienie 19.09.13, 16:19
                          Po kiego z nią jeszcze rozmawiasz? Dziewczyny, zignorujecie je - to są przypadki beznadziejne, żal czytać ich wypociny. A ta cała ania zegna się z emamą od wczoraj, niestety nieskutecznie.
    • morgen_stern Re: wyjaśnienie 19.09.13, 08:57
      Wybacz, ale to, że masz za sobą ciężkie małżeństwo i przykre przejścia nijak nie wiąże się z fandzoleniem bzdur na forum, ma cię to jakoś usprawiedliwiać, czy jak? Otrząśnij się, dziewczyno. Rozwiodłaś się, ale życie toczy się dalej, masz zamiar przy każdej niemiłej dla ciebie sytuacji wyciągać działo "ale ja miałam męża przemocowca"? To jakiś argument?
      • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:35
        Na pewno nie jest to argument usprawiedliwiający taką krytykę osoby, która nie chce być świadkiem i być ciągana po sądach przez byłych znajomych. uncertain
    • demonii.larua Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:10
      Dżizas... muszę kawy bo nie wiem o co kaman big_grin
      • podkocem Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:05
        oj, zajmie Ci duuużo czasu przebrnięcie przez trzy megawątasy by się dowiedziec... Potrzebujesz raczej wygodnego krzesła big_grin
        • demonii.larua Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:03
          Eeee nieeee, aż taką masochistką nie jestem big_grin
    • bei Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:20
      Aniu, nie znam wątku, ktory spowodował , ze pojawił się ten, jeśli mi tylko czas pozwoli odszukam...
      A teraz mogę napisać, ze bardzo Ci wspolczuję.
      Przytulam...

      I nie odbieraj forum jako kompilacji zawistnych charakterków.
      Bardzo często sie zdarza, ze nie wiedziec do konca dlaczego osoby kreują image forumowe calkiem inne od rzeczywistego.
      Myślę, ze o niektorych problemach lepiej jest napisac na forum zamkniętym, tu wiele osob dla zachowania dyskusji będzie w opozycji, mimo, ze prywatne zdanie moze miec calkiem inne.
      Szybkiego dobrego smile
      • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:24
        Mi jest dobrze, nie nalezy mi współczuć.
        Współczuć nalezy tym którzy na słowo mam wysokie alimenty zrobili ze mnie pijaczkę i dziewczynkę w gaciach koronkowych.
        Tak miło pisze lipcowa że przerażamy ją, tylko nie zauważyła, że wczoraj bez żadnego słowa z mojej strony i jakiegokolwiek poznania ułozyła sobie sygnaturkę z mojej wyrwanej wypowiedzi.
        Po prostu można się obśmiać po pachy.
        Jak wy sobie tak pomagacie jako matki, to współczuję szczerze.
        • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:32
          Aniu, ja Ciebie nigdzie nie obrażałam, a jednak nie raczysz odpowiadać na racjonalne stanowiska takich osób. Wygląda mi na to, że jednak przyszłaś się tu popultać, sorry. To od Ciebie zależy, co podnosisz, a czego nie. Z jakiegoś powodu odpowiadasz tylko za zaczepne [posty, na te spokojne- nie.
          • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:33
            No, ja bym się nie chwaliła, że walę wódę, a nie płacę rachunków, nawet w żartach.
          • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:38
            Nie pultam Vilez, nie wiem co miałabym napisać na racjonalne zdanie, że dziękuję? że rozumiem, że fajnie?
            Nie wiem poprostu co miałabym napisać
            A
            • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:45
              Czy się zgadzasz, czy nie i dlaczego. Po to jest chyba rozmowa, by dojść wspólnie do jakichś konstruktywnych wniosków? Albo spisać protokół rozbieżności? Wybacz, Aniu, ale Ty nie prowadzisz tu konstruktywnej rozmowy.
              • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:51
                Vilez na co się zgadzam?
                Na to, że nie pomaga się znajomym zgody we mnie nie ma.
                I dla jasności nie uważam, że nalezy przelecieć i tracić urlop na sprawę, chodzi o zasadę pomagania.
                Na bycie pijaczką też się nie zgadzam.
                Na bycie osobą z traumą tez nie bardzo.
                Na wywlekanie mojego małżeństwa tym bardziej, bo juz przeczytałam, że wzięłam sobie pierwszego lepszego.
                I że pewnie dobrze mi.
                Nie chcę się tłumaczyć wyjasniać z małżeństwa, posiadanie niebieskiej karty mi wystarcza.
                Mogę pogadać o alimentach, nawet pomóc w napisaniu mam doświadczenie bo mój były mąż lubi się odwoływać.
                A
                • ichi51e Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:43
                  Hmm - ale mi sie wydaje ze ciebie nikt o twoj background nie pytal - sama z tym wszystkim wyjechalas a tera odwracasz kota ogonem i mowisz ze nie bedziesz sie tlumaczyc. Naprawde nikt tego od ciebie nie oczekuje i nikogo to specjalnie nie obchodzi.
                  Caly czas nie rozumiem dlaczego nie moglas tamtej dziewczynie udzielic rzeczowej odpowiedzi (nawet opatrzonej komentarzem co myslisz o pomaganiu blizniemu - zereszta zauwaz ze ona choc nie chciala zeznawac -niechetnie jednak zgodzila sie na zeznawanie w sytuacji gdy wiazalo sie to tylko (tylko?) z wyprawa do konsulatu dopiero gdy znajomi zaczeli krecic i wymagac nie wiadomo czego ona zaczela szukac wyjscia.) choc wiedzialas jak sprawe zalatwic. No nie rozumiem tego "wychowywania" obcych ludzi.
        • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:47
          eee..ale przyszłaś tutaj do nas oczekując pomocy, zaczynając od obrażania nas?
          no ale fakt, to nie jest forum pomocowe. tylko tak łagodnie brzmi "emama"
          • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:52
            Ja przyszłam po pomoc?
            Gdzie?
            Ja przyszłam do wątku Triss który przeniosła z forum rozwodowego i pojawiły się na tym forum głosy że lampka, zmęczona i niebieska są pomylone to chciałam coś wytłumaczyć.
            Ale zakrzyczałyście.
      • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:32
        Cóż, jej prywatna historia rozwodowa to nie powód, żeby odsądzać od czci i wiary kogoś, kto nie chce być świadkiem na rozwodzie, nie chce ponosić kosztów finansowych i organizacyjnych. Panienka się do koleżeństwa, empatii i wsparcia odwołuje, how sweet. Na cudzy koszt, oczywiście.
        • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:35
          Możesz w swojej główce ułozyć zdanie, że ona nie musiała przylatywać?
          I drugie zdanie będzie trudniejsze, dziewczyna jasno napisała ,żę nie ma ochoty zeznawać jakby nawet to było 100 metrów dalej.
          Ja nie kazałam jej przylatywać na swój koszt ja rozmawiałam, że nie zostawia się znajomych w potrzebie.
          Ale ty widocznie nie znasz poczucia odpowiedzialności i pomocy jesli się komuś obiecało.
          Cały czas pisałam wyłącznie, że zrobiłabym wszystko żeby pomóc ale na miejscu zeznając w konsulacie.
          A
          • ichi51e Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:46
            Jeszcze raz pytam - dlaczego jej tam tego nie napisalas tylko wypalilas ze to kest wiedza za ktora dalas 4k wiec bezczelnej nie nalezy sie?
            • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:52
              To może ja Ci odpowiem- za siebie smile
              Bo pomoc nie jest obowiązkowa (z jednym wyjątkiem). To znaczy, że to tylko i wyłącznie od pomagającego zależy komu, kiedy i w czym pomoże. Ja nie pomogłam, bo z zasady nie pomagam krętaczom, pieniaczom i egoistom smile
              Gdyby napisała tak:

              Słuchajcie, mam problem. Zgodziła się zeznawać, ale okazało się, że nie mogę w konsulacie, no i po przemyśleniu sprawy wolałabym się jednak wycofać. Poradźcie mi, jak się wycofać, albo jeśli nie mogę się wycofać, to jak załatwić konsulat.

              Wtedy dostałaby odpowiedź merytoryczną, a jej wątek liczyłby max kilka postów.

              No ale jak ktoś z gębą i pretensjami, zastraszaniem i szantażem innych- to wybacz, mam taką osobę i jej problemy w d.pie smile
              • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:55
                zmeczona100 napisała:

                > To może ja Ci odpowiem- za siebie smile
                > Bo pomoc nie jest obowiązkowa (z jednym wyjątkiem). To znaczy, że to tylko i wy
                > łącznie od pomagającego zależy komu, kiedy i w czym pomoże. Ja nie pomogłam, bo
                > z zasady nie pomagam krętaczom, pieniaczom i egoistom smile
                > Gdyby napisała tak:
                >
                > Słuchajcie, mam problem. Zgodziła się zeznawać, ale okazało się, że nie mogę w
                > konsulacie, no i po przemyśleniu sprawy wolałabym się jednak wycofać. Poradźcie
                > mi, jak się wycofać, albo jeśli nie mogę się wycofać, to jak załatwić konsulat
                > .
                >
                > Wtedy dostałaby odpowiedź merytoryczną, a jej wątek liczyłby max kilka postów.
                >
                > No ale jak ktoś z gębą i pretensjami, zastraszaniem i szantażem innych- to wyba
                > cz, mam taką osobę i jej problemy w d.pie smile

                Miałam dokładnie taką samą motywację.
                A
                >
                >
                • ichi51e Re: wyjaśnienie 19.09.13, 13:13
                  No ale ona to dokladnie napisala w watku tytulowym uncertain przynajmniej ja to tak odebralam - potem narzekala i szczekala troszke jak forum na nia wsiadlo ze swoimi projekcjami. uncertain ale tez nie specjalnie.
                  No coz tak to jest ze watki czasem w kosmos ewoluuja. Life. I over and out. Ide szukac innego watku.
                  • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 13:16
                    > No ale ona to dokladnie napisala w watku tytulowym uncertain

                    Oprócz tytułu wątku, to ja jeszcze czytam treść postów. Ot, takie zboczenie.
              • jolunia01 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:06
                zmeczona100 napisała:

                > No ale jak ktoś z gębą i pretensjami, zastraszaniem i szantażem innych- to wyba
                > cz, mam taką osobę i jej problemy w d.pie smile

                Masz jakąś obsesję na punkcie szantażu. Sprawdź sobie znaczenie słowa szantaż. Autorka wątku poinformowała rozwodzącą się panią, że POWIE PRAWDĘ, a ta może nie być przyjemna. To rozwódka in spe zaczęła ja straszyć sądem ZA KŁAMSTWA - zanim ta nieszczęsna niedoszła świadkini w ogóle słowo w jakimkolwiek sądzie/konsulacie/innej placówce powiedziała. Jeszcze nie została powołana na świadka, a już jest zastraszana.
                Rozbiór logiczny zdania - zwłaszcza ustalenie, kto jest w nim podmiotem - to nie jest takie trudne. Kiedyś uczono tego w podstawówce.
                • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:17
                  Joluniu, dziecinko.
                  Zajrzyj aby do rzeczonego wątku na wiadomym forum, a nie kieruj się tylko tym, co Triss zechciała Wam tu sprzedać (w jej wiadomym celu).
                  smile

                  PASS
                  • jolunia01 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:40
                    Zajrzałam, dziecinko, DOKŁADNIE. Dawno mnie nikt nie zadziwił takim poziomem oderwania od rzeczywistości jak wy.
                    • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:44
                      Jolunia!
                      Zejdz ze mnei w sprawie rozwodu.
                      Nie osmieszaj się, wmawiając jakieś truamy, przeżycia okołorozwodowe.
                      Może masz Ty nie pozamykane sprawy z rozwodem.
                      Nie wmawiaj mi rzeczy które nie są moim udziałem.
                      Uwierz mi, mimo wszystko wiem lepiej od Ciebie bo dotyczy to mniesmile
                      A
                    • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:50

                      Ja
                      > k tylko się o tym dowiedziałam, pokłóciłam się z obojgiem i powiedziałam, że ja
                      > k mnie natychmiast z tego bajzlu nie wyplączą to przyjadę na sprawę, owszem, al
                      > e obojgu narobię tak koło pióra, że się pod ławki na tej sprawie schowają. kole
                      > żanka się popłakała i zaczęła mi grozić, że jeśli skłamię na sprawie to mnie po
                      > zwie i takie tam.

                      Zapewne groziła jej tak na wyrost smile

                      Dlatego się wkurzyłam i "postraszyłam"
                      > żeby to odkręcili. Pytanie, czy jeśli "postraszyłam nieskutecznie", mogę się ja
                      > koś z tego wywinąc, czy sąd będzie mnie ścigał jeśli się nie stawię?

                      ... skoro ma obawy, czy aby to postraszenie było wystarczające smile

                      > Kiedy z nią rozmawiałam również nie wyraziła
                      >najmniejszej chęci opłaty mojej podróży,
                      >więc powiedziałam by wycofała moje świadkowanie
                      >w takim układzie, bo nie przylecę.
                      >Ona nie chciała się zgodzić, wtedy jej pogroziłam,

                      No tak, nie ma mowy o szantażu big_grin
          • madzioreck Dlaczego paskudnie manipulujesz? 19.09.13, 16:52
            blue_ania37

            > I drugie zdanie będzie trudniejsze, dziewczyna jasno napisała ,żę nie ma ochoty
            > zeznawać jakby nawet to było 100 metrów dalej.

            A było tak:

            swiadek_rozwodu napisała:

            Tak napraw
            > dę nawet gdybym mieszkała 100 metrów od budynku sądu nie byłabym szczęśliwa zez
            > nając i nie czułabym że komuś "pomagam". Bo co to za pomoc, skoro żadne z nich
            > nie jest krystalicznie czyste?

            Przeczytałam ten wątek, i niestety, Wy trzy pultające się tutaj, jesteście świetnymi przypadkami do naszego wątku pt. "Absurdalna roszczeniowość". I w niczym lepsze od ematek nie jesteście. W niczym. Typowe dowalanie, dogryzanie, nieodnoszenie się do tego, do czego odnieść się niewygodnie, a dorabianie świadkowi gęby do fragmentów wyrwanych z kontekstu. a teraz przychodzicie tu w 3 sfrustrowane babony, nie wiadomo po co, choć na tamtym forum potraktowałyście świadka dokładnie tak, jak jesteście teraz traktowane (i słusznie) tu.
            Czemu, u licha ciężkiego, czujecie się lepsze, szczególnie zmęczona, ziejąca jadem i życząca innym nieszczęścia? Leczcie się!
            • araceli Re: Dlaczego paskudnie manipulujesz? 19.09.13, 17:26
              madzioreck napisała:
              > Czemu, u licha ciężkiego, czujecie się lepsze, szczególnie zmęczona, ziejąca ja
              > dem i życząca innym nieszczęścia? Leczcie się!

              One owszem SĄ lepsze. Wiesz dlaczego? Bo nie wywlekają wątków z forum na którym piszą, żeby powyśmiewać ludzi i poczuć się lepsze.

              Leczyć powinny się osoby, które mają tak zryty beret, że muszą sobie na innych poużywać, żeby nie pęknąć.
              • madzioreck Re: Dlaczego paskudnie manipulujesz? 19.09.13, 17:33
                Daj spokój. Przejechały się po dziewczynie jak po burej suce, a same to zaraz se aureolki przyprawią. Co tu ma wywlekanie wątku do rzeczy, w dodatku z otwartego forum. Nie sa lepsze, milsze, bardziej życzliwe. Są roszczeniowe i wredne, ot co.
                • blue_ania37 Re: Dlaczego paskudnie manipulujesz? 19.09.13, 17:41
                  madzioreck napisała:

                  > Daj spokój. Przejechały się po dziewczynie jak po burej suce, a same to zaraz s
                  > e aureolki przyprawią. Co tu ma wywlekanie wątku do rzeczy, w dodatku z otwarte
                  > go forum. Nie sa lepsze, milsze, bardziej życzliwe. Są roszczeniowe i wredne, o
                  > t co.

                  Powiedzcie czy Wy umiecie czytać ze ZROZUMIENIEM?
                  Aureolki to wy nam dorabiacie, bo my zdajemy sobie sprawę z tego jakie jesteśmy?
                  Wejdż sobie na forum rozwodowe i przeczytaj wybrane losowo 3 wątki.
                  Nie ma tam grama takiej zapalczywości, chamstwa i obrażania ludzi.
                  Nie ma odrobiny dowalanki na zasadzie dowalanki.
                  Ludzie tam mają poważniejsze problemy, niż jaki film jest dobry i czy mozna żyć na 3 piętrze ( wątki z głównej strony).
                  I mimo to nie gadają jak walnięcismile
                  Rozkimanie nowych pytaniem czy ma się bidet i inne bzdury świadczą o tym, że to forum za dobrej kondycji nie masmile
                  A
                  • ichi51e Re: Dlaczego paskudnie manipulujesz? 19.09.13, 17:43
                    A to jest forum z dowalanka. Myslalam ze to wszyscy wiedza ze ematka specyficzna jest.
                    • blue_ania37 Re: Dlaczego paskudnie manipulujesz? 19.09.13, 17:49
                      No to może macie zupełnie bez sensu przekroczone granice.
                      I może dlatego wylewa się zlośliwośc i nie ma rozmowy merytorycznej, tylko kto więcej i kto bardziej dowali.
                      Czym sobie w takim razie pomagacie?
                      W czytaniu książek?
                      Dochodzi do absurdów.
                      Dla mnie cudem było, że przeczytałam że to moja wina, że mój były mąż był przemocowcem.
                      Mozna się kłócić można mieć inne zdanie na temat roli świadka i obowiązków ale nie można stracić normalnego patrzenia na świat.
                      I popierać zło, w imię dowalenia.
                      I to ja i moje koleżanki jesteśmy oderwane od rzeczywistości?
                      Litoścismile
                      A
                  • nenia1 Re: Dlaczego paskudnie manipulujesz? 19.09.13, 18:05
                    blue_ania37 napisała:

                    > Wejdż sobie na forum rozwodowe i przeczytaj wybrane losowo 3 wątki.
                    > Nie ma tam grama takiej zapalczywości, chamstwa i obrażania ludzi.

                    To akurat chyba prawda, choć za często was nie czytam, ale wydaje mi się, że u was jest tak bardziej kameralnie i w sumie łączy was jeden wspólny temat. Moim zdaniem bez sensu przeniesiono ten wątek tutaj, chyba że sensem miała być jatka.
                    Co akurat dość możliwe.

                    > Rozkimanie nowych pytaniem czy ma się bidet i inne bzdury świadczą o tym, że to
                    > forum za dobrej kondycji nie masmile

                    Generalnie poziom forów (for?) leci na łeb, to zjawisko które pojawia się wraz z masówką, im więcej ludzi ma dostęp do internetu tym jego poziom spada, identycznie jak poziom szkolnictwa wyższego.
                    Zresztą coraz więcej osób wcale się z tym nie kryje, wręcz padają deklaracje, że forum służy nawalankom. Problem w tym, jak w realu, że takie osoby są najgłośniejsze i w efekcie tworzy się wrażenie, że całe forum takie jest. Nie całe, z tym że faktycznie coraz rzadziej dochodzi do sensownej wymiany zdań, a coraz częściej do agresji i wzajemnego radykalnego udowadniania kto gorszy.

                    • ichi51e Re: Dlaczego paskudnie manipulujesz? 19.09.13, 18:26
                      No ale czy kazde forum musi byc na poziomie i pomagac w rozwiazywaniu problemow? Mnie akurat to forum z jego dowalanka pomoglo - opisalam swoja historie (z mojego punktu widzenia) forum skomentowalo a ja poslalam tz linka - bylo to dla niego ciezkie doswiadczenie ale wyciagnal z niego wnioski - dzieki temu udalo mu sie spojrzec na nasz problem obiektywnie i sie zmienic. Ty nie chcesz nawet sobie wyobrazic ze ktos moze na sprawy patrzec inaczej - chcialas za to wzbudzic manipulatorsko poczucie winy wyciagajac swoja przeszlosc - moze nieswiadomie serio nie wiem po co bys tu inaczej wyciagala swoja historie. Kilka osob ci wspolczulo (co zaznaczylas ci niepotrzebne) kilka bylo wsciekle po poprzednim watku i niestety juz wspolczucia nie starczylo - i nie dziwie sie bo noz sie w kieszeni otwieral jak na tym drugim watku udowadnialiscie ze rozwod jest najwieksza tragedia swiata. Te osoby ciebie i twoje jojeczenie wysmialy. Ja tylko nie rozumiem dlaczego tu siedzisz i udowadniasz ze jednak masz racje - zobacz inne watki tam sie wypowiedz - a nie tylko ja ja ja ja - ten watek juz powinien dawno odejsc bo prowadzi do nikad.
                      • blue_ania37 Re: Dlaczego paskudnie manipulujesz? 19.09.13, 19:54
                        ichi51e napisała:

                        > No ale czy kazde forum musi byc na poziomie i pomagac w rozwiazywaniu problemow
                        > ? Mnie akurat to forum z jego dowalanka pomoglo - opisalam swoja historie (z mo
                        > jego punktu widzenia) forum skomentowalo a ja poslalam tz linka - bylo to dla n
                        > iego ciezkie doswiadczenie ale wyciagnal z niego wnioski - dzieki temu udalo mu
                        > sie spojrzec na nasz problem obiektywnie i sie zmienic. Ty nie chcesz nawet so
                        > bie wyobrazic ze ktos moze na sprawy patrzec inaczej - chcialas za to wzbudzic
                        > manipulatorsko poczucie winy wyciagajac swoja przeszlosc - moze nieswiadomie se
                        > rio nie wiem po co bys tu inaczej wyciagala swoja historie. Kilka osob ci wspol
                        > czulo (co zaznaczylas ci niepotrzebne) kilka bylo wsciekle po poprzednim watku
                        > i niestety juz wspolczucia nie starczylo - i nie dziwie sie bo noz sie w kiesze
                        > ni otwieral jak na tym drugim watku udowadnialiscie ze rozwod jest najwieksza t
                        > ragedia swiata. Te osoby ciebie i twoje jojeczenie wysmialy. Ja tylko nie rozum
                        > iem dlaczego tu siedzisz i udowadniasz ze jednak masz racje - zobacz inne watki
                        > tam sie wypowiedz - a nie tylko ja ja ja ja - ten watek juz powinien dawno ode
                        > jsc bo prowadzi do nikad.

                        Mam jedną zasadę, jak ktoś do mnie pisze to staram się odpowiadać, nie jestem przyzwyczajona do takich nawalanek.
                        Moją historią się nie podzieliłam, chciałam tylko, zaznaczyć, że osoby ulegające przemocy mogą być zszokowani "poziomem" dyskusji normalnych kobiet.
                        Rozumiesz?
                        Nie chcialam współczucia raczej pokazanie, że mój mąż może się uczyć od Was jak można traktowac człowieka za inne poglądy.
                        Zafiksowane jesteście na temacie rozwodu, i wmawaiacie, że musimy byc nieszczesliwe, a jak któraś pisze na forum rozwodowym to musi być histeryczką.
                        Ogrom szamba wylaliście i tyle.
                  • krecik Re: Dlaczego paskudnie manipulujesz? 19.09.13, 18:17
                    > Wejdż sobie na forum rozwodowe i przeczytaj wybrane losowo 3 wątki.
                    > Nie ma tam grama takiej zapalczywości, chamstwa i obrażania ludzi.
                    > Nie ma odrobiny dowalanki na zasadzie dowalanki.

                    No weszlam. Pierwszy watek, jaki mi sie otworzyl, to "Czy można odmówić bycia świadkiem?"
                    Ups... Chyba nie bede czytac dalej...

                    Ag
                  • madzioreck Re: Dlaczego paskudnie manipulujesz? 19.09.13, 20:24
                    lue_ania37 napisała:

                    > Powiedzcie czy Wy umiecie czytać ze ZROZUMIENIEM?
                    (...)
                    Wejdż sobie na forum rozwodowe i przeczytaj wybrane losowo 3 wątki.

                    Weszłam, przeczytałam ten jeden i mi wystarczy.
                    Może siebie nawzajem klepiecie życzliwie po pleckach, wierzę, ale obcą potraktowałyście tak, a nie inaczej. Na jematce to przynajmniej wiadomo, czego się spodziewać...
                    • blue_ania37 Re: Dlaczego paskudnie manipulujesz? 19.09.13, 20:35
                      nie zaczynam od nowa tłumaczyć czemu świadkowa została tak potraktowana.
                      Faktycznie kobieta nie zasługuje na to aby poświęcać jej milion postów.
                      Nanangabart napisała świetnie w tym drugim watku na ematce.
                      Ale można się upierać że wszyscy rozwodnicy są porąbani.
                      Ja kiedyś też byłam obca na tamtym forum ale nigdy nie spotkałam się tam z takim oszołomstwem i dowalaniem, pomiędzy zupa a kremem.
                      Obrzydliwość
                      • madzioreck Re: Dlaczego paskudnie manipulujesz? 19.09.13, 21:00
                        nie zaczynam od nowa tłumaczyć czemu świadkowa została tak potraktowana.

                        Nie musisz. Nie cierpię na kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem. Po prostu się z Wami nie zgadzam w tej sprawie.

                        > Ale można się upierać że wszyscy rozwodnicy są porąbani.

                        A ja coś takiego napisałam? Popełniłam łącznie z tym 3 posty na ten temat i nic takiego w żadnym nie widzę. Ja mam na myśli trzy konkretne osoby (choć w wątku u Was oburzonych więcej w sumie...), a nie wszystkich rozwodników. I w tej konkretnej sprawie.

                        Ja kiedyś też byłam obca na tamtym forum ale nigdy nie spotkałam się tam z taki
                        > m oszołomstwem i dowalaniem, pomiędzy zupa a kremem.
                        > Obrzydliwość

                        Dajże spokój, to oburzenie jest w tym przypadku żenujące po prostu. Spotkałaś się, i co więcej, sama robisz to samo.
                        • blue_ania37 Re: Dlaczego paskudnie manipulujesz? 19.09.13, 21:22
                          madzioreck napisała: .
                          >
                          > Nie musisz. Nie cierpię na kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem. Po prostu się z
                          > Wami nie zgadzam w tej sprawie.

                          Masz prawo, ja nie zmuszam do takich samych poglądów jak ja mam, i tyle.
                          To wy zmuszacie, że tylko moja racja jest mojsza.
                          Nie musisz sie ze mna zgadzać, szanuję to, ale nie musisz mi dowalać z tego powodu, proste?
                          >
                          > > Ale można się upierać że wszyscy rozwodnicy są porąbani.
                          >
                          > A ja coś takiego napisałam? Popełniłam łącznie z tym 3 posty na ten temat i nic
                          > takiego w żadnym nie widzę. Ja mam na myśli trzy konkretne osoby

                          Pozwolisz, że wkleję twoja merytoryczna wypowiedżsmile

                          Daj spokój. Przejechały się po dziewczynie jak po burej suce, a same to zaraz se aureolki przyprawią. Co tu ma wywlekanie wątku do rzeczy, w dodatku z otwartego forum. Nie sa lepsze, milsze, bardziej życzliwe. Są roszczeniowe i wredne, ot co.


                          Faktycznie nie wyrażasz sięsmile

                          .
                          • madzioreck Re: Dlaczego paskudnie manipulujesz? 20.09.13, 21:19
                            Pozwolisz, że wkleję twoja merytoryczna wypowiedżsmile
                            >
                            > Daj spokój. Przejechały się po dziewczynie jak po burej suce, a same to zaraz s
                            > e aureolki przyprawią. Co tu ma wywlekanie wątku do rzeczy, w dodatku z otwarte
                            > go forum. Nie sa lepsze, milsze, bardziej życzliwe. Są roszczeniowe i wredne, o
                            > t co.
                            >
                            >
                            > Faktycznie nie wyrażasz sięsmile

                            Niektórzy naprawdę powinni się nad tym czytaniem pochylić... Nie napisałam, że się nie wyrażam. Tylko, że nie napisałam, że wszyscy rozwodnicy są porąbani. Ty próbujesz usilnie wmówić mi, że jednak napisałam. Nic nie pisałam o rozwodnikach.
                            • blue_ania37 Re: Dlaczego paskudnie manipulujesz? 20.09.13, 21:24
                              madzioreck napisała:

                              > Pozwolisz, że wkleję twoja merytoryczna wypowiedżsmile
                              > >
                              > > Daj spokój. Przejechały się po dziewczynie jak po burej suce, a same to z
                              > araz s
                              > > e aureolki przyprawią. Co tu ma wywlekanie wątku do rzeczy, w dodatku z o
                              > twarte
                              > > go forum. Nie sa lepsze, milsze, bardziej życzliwe. Są roszczeniowe i wre
                              > dne, o
                              > > t co.
                              > >
                              > >
                              > > Faktycznie nie wyrażasz sięsmile
                              >
                              > Niektórzy naprawdę powinni się nad tym czytaniem pochylić... Nie napisałam, że
                              > się nie wyrażam. Tylko, że nie napisałam, że wszyscy rozwodnicy są porąbani. Ty
                              > próbujesz usilnie wmówić mi, że jednak napisałam. Nic nie pisałam o rozwodnika
                              > ch.

                              Nie napisałam, nie powiedziałam tylko tak wyszło.
                              Przypadkiem, bo jestem matkąsmile
                              A
                • araceli Re: Dlaczego paskudnie manipulujesz? 19.09.13, 22:02
                  madzioreck napisała:
                  > Daj spokój. Przejechały się po dziewczynie jak po burej suce, a same to zaraz s
                  > e aureolki przyprawią. Co tu ma wywlekanie wątku do rzeczy, w dodatku z otwarte
                  > go forum. Nie sa lepsze, milsze, bardziej życzliwe. Są roszczeniowe i wredne, o
                  > t co.

                  Ty je tak odbierasz - ja nie. Rzucasz swoją opinią jak obiektywnym faktem - to też manipulacja.

                  Wywlekanie czyichś wątków, żeby pośmiać się na innym forum jest obrzydliwe. Temat takiego zachowania przewijał się już wielokrotnie.
      • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:34
        > Dlatego mam wysokie alimenty ale możemy gadać o whisky i ecco bo to jest ważnie
        > jsze i też pokazuję gdzie jesteście.

        I równie bardzo często się zdarza, że ludzie tu rozmawiają normalnie. Ale także do normalnej rozmowy trzeba chęci obu stron. Ania na racjonalne spokojne posty nie odpowiada, ciekawe czemu...
        • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:35
          O, pardon, nie przekopiowało mi się to, co powinno. Chodziło o to, co napisała Bei tutaj:

          > Bardzo często sie zdarza, ze nie wiedziec do konca dlaczego osoby kreują image forumowe calkiem inne od rzeczywistego.
    • premeda Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:22
      A ja się zastanawiam jak można wpaść na forum przypadkiem i przed napisaniem postu nie zobaczyć jakie to forum jest? Jestes kolejna osobą, która tu wpada i nagle zdziwiona że ematka jest jaka jest, a wystarczy ze dwa wątki otworzyć, by to zobaczyć. Nie ma co teraz żali wylewać albo okrzepniesz i w ematkę się wżyjesz albo sobie idź stąd, nikt przecież siłą cię do czytania nie zmusza.
      • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:37
        przyszły tu jedna z drugą rozstawiac nas po kątach, myśląc, że to jakies forum siusiumajtek zagrzebanych w pieluchach i kaszkach. no to się oparzyły.
        • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:46
          claudel6 napisała:

          > przyszły tu jedna z drugą rozstawiac nas po kątach, myśląc, że to jakies forum
          > siusiumajtek zagrzebanych w pieluchach i kaszkach. no to się oparzyły.

          Chciałabyś oparzyćsmile
          Nie uważałam, że to forum siusiumajtek jak to określasz, myślałam, że to forum matek dla matek, ale się pomyliłam faktycznie.
          A
          • ichi51e Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:48
            Nie. To jest forum ematek. Masz bidet?
            • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:52
              ichi51e napisała:

              > Nie. To jest forum ematek. Masz bidet?

              Do kogo ty piszesz?
              Chociaż wklejaj do kogo odpowadasz bo cięzko skumać o co chodzi?
              A
              • panidemonka Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:59
                Tobie ciężko skumać, bo nie jesteś z tego forum.
                Bidet, przekuwanie uszu, hodowanie rozic i jeszcze kilka innych to na tym forum słowa-klucze.
                Starsze stażem bywalczynie wiedząsmile
                • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 13:01
                  panidemonka napisała:

                  > Tobie ciężko skumać, bo nie jesteś z tego forum.
                  > Bidet, przekuwanie uszu, hodowanie rozic i jeszcze kilka innych to na ty
                  > m forum słowa-klucze.
                  > Starsze stażem bywalczynie wiedząsmile

                  A co oznaczają?
                  To taka zabawa dorosłych kobiet?
                  Na rozkimanie nowych, faktycznie zabawne.
                  A
                  • panidemonka Re: wyjaśnienie 19.09.13, 13:14
                    Na rozkminianie nowych faktycznie niefajne.
                    Bidet i takie inne to wypowiedzi z dawnych wątków. Urosły już do rangi symbolu. Np. według pewnej forumki brak bidetu w domu oznaczał patologię. W sumie wątek był prowokacyjny, pięknie się rozrósł i była "kupa" śmiechu.
                    • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 13:17
                      Rozumiem, ale watpię żebym przyjeła się na tym forum.
                      To jakieś cholerne frustracje są tutaj.
                      A
                      • panidemonka Re: wyjaśnienie 19.09.13, 13:32
                        Frustracje rzadko tu bywają, najczęściej są flustracje tongue_out
                    • panidemonka Re: wyjaśnienie 19.09.13, 13:26
                      Z "patologią na forum jest tak, że jak napisze się o kimś "patologia" to nie musi znaczyć, że się go obraża, i że się go uważa za taką osobę. Zazwyczaj emamy wiedzą kiedy nie ma o co się pogniewać. Bywają też wątki o sytuacjach naprawdę trudnych, patologicznych zachowaniach. Wtedy od razu wiadomo, że rozmawia się o poważnych sprawach i lekkie, sarkastyczne lub symboliczne używanie tego słowa nie ma w takim wątku zastosowania.
    • tosterowa Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:28
      Ty jesteś tylko kozłem ofiarnym,
      panie z triss na czele nosi od przedwczoraj i szukają rozróby, zdjęli im z forum wątek przedawnionego trolla, a nie było do kogo przyczepić się na emamie, to triss was wyciągnęła z innego forum i podjudza inne forumki, a wy niepotrzebnie się wdajecie w dyskusje (tutaj, na emamie).
      • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:30
        Zawsze mi z Triss nie było po drodze na forum rozwodowym, rozumiem coraz lepiej dlaczego.
        Milego dnia, mimo Wam życzęsmile
        A
      • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:37
        No bez przesady, Tosterowa. Mnie zainteresowała sama sprawa.
        • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:49
          mnie też, dużo bardziej niz jakaś wieczna gosia (who the fuck is this?)
      • gazeta_mi_placi Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:55
        Triss generalnie uważam z pierdzistołka warszawskiego który stosunkowo niewiele wie o tzw. prawdziwym życiu, ale akurat w tamtym wątku miała rację. Tarabanić się przez wiele kilometrów, opłacać z własnej kieszeni cały drogi wyjazd dla osób (znajomych, nie rodzina i nie przyjaciele) którzy nawet nie zaproponują zwrotu kosztów i to w sprawie rozwodowej a nie o morderstwo czy molestowanie dziecka? Mnie by się nie chciało i zapewne bym się "rozchorowała".
        • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:59
          Szczerze mówiąc, to bardziej zafascynował mnie atak pań na owego świadka, że nie ma ochoty na udział w całej historii.
          • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:01
            atak pań na owego świadka, że ni
            > e ma ochoty na udział w całej historii.

            Triss, nie rób z siebie takiej tępej laski.
            • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:05
              No sorry, macie cholerny tupet. Pani potencjalny świadek zgodziła się po błaganiach, ale wcale nie miała na to ochoty. Jak okazało się, że istnieje ryzyko że będzie musiała na ten rozwód przyjeżdżać, to chce się wycofać - w pełni ją rozumiem. Rozumiem tez, że może domagać się składania zeznań w konsulacie jednak, ale to wymaga pisania pism i znajomości procedur - nie musi chcieć, woli olać i słusznie. To rozwodzącym się powinno zależeć na tym, żeby świadkowi ułatwić, to w ich interesie.
              • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:13
                Triss, zdążyłam się zorientować, że tu udzielają się głównie mało rozgarnięte, niemyslące samodzielnie, łykające wszystko jak pelikany.
                No skoro Cię kręci każdy ich żałosny wpis, to pisz sobie dalej, aby je dalej podniecać- co Ci będę orgazmów żałować.
                Normalnie stado baranów, które dobrze robią przywódcy stada smile
                • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:32
                  > Triss, zdążyłam się zorientować, że tu udzielają się głównie mało rozgarnięte, niemyslące
                  > samodzielnie, łykające wszystko jak pelikany.

                  Czytasz siebie, Zmęczona? Przeczytaj.
                  • nutka07 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:36
                    Daj jej spokoj, nie widzisz ze jest zmeczona.
              • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:14
                triss_merigold6 napisała:

                > No sorry, macie cholerny tupet. Pani potencjalny świadek zgodziła się po błagan
                > iach, ale wcale nie miała na to ochoty. Jak okazało się, że istnieje ryzyko że
                > będzie musiała na ten rozwód przyjeżdżać, to chce się wycofać - w pełni ją rozu
                > miem. Rozumiem tez, że może domagać się składania zeznań w konsulacie jednak, a
                > le to wymaga pisania pism i znajomości procedur - nie musi chcieć, woli olać i
                > słusznie. To rozwodzącym się powinno zależeć na tym, żeby świadkowi ułatwić, to
                > w ich interesie.

                I tu mamy róznice zdań która wszystko rozpętała.
                Tris uważa że można olać znajomych.
                My uważałyśmy że należy się pomóc.
                Jasno mozna powiedzieć , że wiąże się to z kosztami czasem że tylko konsulat itp.
                Ludzie rozwodzący się mają w danym momencie duże problemy z ogranięciem się i może ta koleżanka nie wie do końca o co jej jakby świadkowej chodzi.
                Druga sprawa jest podejścia do uczciwości z podjetych zobowiązań.
                Uważanie, że Triss ma rację pokazuję w którą stronę idziemy jako ludzie.
                Ja nei wierzę, że ta kumpela nie opłaciłaby niczego bo JEJ zalezy na tym swiadku, ale jej zdania nie poznany.
                • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:17
                  Nie, cherie, nie należy się pomoc, w każdym razie nie od dalszych znajomych i obcych.
                  O pomoc można prosić i brać na klatę jeśli ktoś odmówi.

                  Ta roszczeniowość mnie szokuje.
                  • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:19
                    A jak ktoś nie odmówi?
                    • gazeta_mi_placi Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:21
                      Jego wybór.
                    • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:22
                      To nie ma problemu.
                      • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:51
                        W omawianym przypadku zgoda na świadkowanie była smile
                        taka niewielka różnica.
                        • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:59
                          Ale zmieniły się warunki, i zgoda została wycofana. To nie cyrograf, naprawdę. Nikt nie musi się godzić na wszystko. Zgodziła się na jedno, ale nie musiała na drugie.
                          • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:05
                            vilez napisała:

                            > Ale zmieniły się warunki, i zgoda została wycofana. To nie cyrograf, naprawdę.
                            > Nikt nie musi się godzić na wszystko. Zgodziła się na jedno, ale nie musiała na
                            > drugie.

                            Nie musi zgadzać się na wszystko.
                            Zwykła ludzka przyzwoitość nakazuję że jak się zmieniają warunki to człowiek robi to co może w danej sytuacji tu np zeznawać w konsulacie.
                            Tylko że to wymagałoby trochę zaangażowania, a na to pani się nie chce i ma do tego prawo.
                            Ale nie stawiajmy tej świadkowej na piedestale bo to śmieszne, a jesli to robimy to pózniej nie dziwmy się że tak mało ludzi pomaga sobie wzajemnie w różnych sprawach, nie mówię tu o rozwodzie.
                            A
                            • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:11
                              Wbrew temu co twierdzisz, ludzie sobie pomagają. Reguła wzajemności jest jednym z filarów funkcjonowania grupy społecznej. Wzajemności, rozumiesz? Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubańczykom.
                              • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:14
                                riss_merigold6 napisała:

                                > Wbrew temu co twierdzisz, ludzie sobie pomagają.

                                Jeśli mają w tym interes- co widać wyraźnie w rzeczonych wątkach smile
                                • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:17
                                  Jeśli mogą liczyć na wzajemność, niekoniecznie w postaci finansowej czy organizacyjnej, często wystarczy gratyfikacja emocjonalna - pomagam, bo mi na kimś zależy albo uważam jego sprawę za ważną/istotną albo dla własnego lepszego samopoczucia i samooceny.
                                • aneta-skarpeta Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:18
                                  a jak ktos ci nie chce pomóc, to słono za to zapłacismile
                              • araceli Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:18
                                triss_merigold6 napisała:
                                > Wbrew temu co twierdzisz, ludzie sobie pomagają. Reguła wzajemności jest jednym
                                > z filarów funkcjonowania grupy społecznej. Wzajemności, rozumiesz? Jak Kuba Bo
                                > gu, tak Bóg Kubańczykom.

                                Żeby mogła wystąpić wzajemność, któraś strona będzie musiała zacząć pomagać. Ze swoją interesownością w stosunkach międzyludzkich na Ciebie w tym względzie liczyć nie można. Nie pomożesz komuś, jeżeli nie zwietrzysz w tym interesu.

                                Jak kiedyś (odpukać) stracisz przytomność na ulicy to w Twoim świecie musiałabyś czekać na pomoc aż będzie przechodził ktoś, kto ma wobec Ciebie dług (co jest niemożliwe). Fajna perspektywa?
                                • gazeta_mi_placi Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:22
                                  Rozwód to nie jest kwestia życia (ani zdrowia) i śmierci. Często niestety zwykłe pranie brudów z jednej strony i drugiej.
                                  • gazeta_mi_placi Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:22
                                    A nie każdy lubi być świadkiem prania czyichś brudnych majtek.
                                    • iwles Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:26

                                      no coż, jakby to ładnie ująć:
                                      całe życie to jeden wielki brud.
                                      Więc gazeta, nie masz wyjścia, musisz się w brudzie taplać.
                                  • araceli Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:28
                                    gazeta_mi_placi napisała:
                                    > Rozwód to nie jest kwestia życia (ani zdrowia) i śmierci. Często niestety zwykłe
                                    > pranie brudów z jednej strony i drugiej.

                                    Nie nam osądzać. Czasem sprawa zeznań w sprawie np. opieki nad dzieckiem albo znęcania się nad rodziną jest bardzo ważna.


                                    Swoją drogą właśnie jak zemdlejesz na ulicy to większość ludzi ci nie pomoże. Widocznie wyznają zasady jak Triss.
                                    • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:32
                                      I o tym ma opowiedzieć była sąsiadka, z którą pani rozwodząca się nie utrzymywała kontaktów przez półtora roku (poza kurtuazyjnymi życzeniami)? - tak w odniesieniu do konkretnej opisywanej sytuacji.
                                      Łatwiej uzyskać pomoc od pojedynczej osoby niż od grupy vide zjawisko rozproszonej odpowiedzialności, dobrze zbadane i udokumentowane, nie ma się czym ekscytować.
                                      • araceli Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:41
                                        triss_merigold6 napisała:
                                        > I o tym ma opowiedzieć była sąsiadka, z którą pani rozwodząca się nie utrzymywa
                                        > ła kontaktów przez półtora roku (poza kurtuazyjnymi życzeniami)? - tak w odnies
                                        > ieniu do konkretnej opisywanej sytuacji.

                                        Owszem - w sprawach w których dochodzi do przemocy często właśnie ta (niegłucha) sąsiadka jest bardzo dobrym świadkiem. Nie wiem jak ważne te zeznania są w tamtej sprawie - NIKT nie wie. Ty po prostu z góry założyłaś, że ważnie nie są i już.

                                        > Łatwiej uzyskać pomoc od pojedynczej osoby niż od grupy vide zjawisko rozproszo
                                        > nej odpowiedzialności, dobrze zbadane i udokumentowane, nie ma się czym ekscyto
                                        > wać.

                                        Od Ciebie nie można by NIGDY więc nie ma co się ekscytować - raczej wyrażać ubolewanie, że niestety takich jednostek jest sporo i właśnie takie jednostki tworzą grupy.
                                        • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:45
                                          Bo Triss rozwiodła się grzecznie.
                                          A niekiedy sa sytuację że się nie da rozwieść grzecznie.
                                          Jak ktoś nie przechodził pozwu z orzekaniem o winie to nie zrozumie, jakie znaczenie mają świadkowie.
                                          Szczególnie nie spokrewnieni.
                                          A
                                          • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:47
                                            No ja nie wiem, czy postawienie kogoś pod ścianą i zagrożenie alimentami na dziecko jej i kochanka to grzeczność.
                                            • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:50
                                              zmeczona100 napisała:

                                              > No ja nie wiem, czy postawienie kogoś pod ścianą i zagrożenie alimentami na dzi
                                              > ecko jej i kochanka to grzeczność.

                                              To facet był grzeczny i nie zrobił maniany,
                                              Jakby się uparł i pokazał pozew z orzeczeniem wyłącznej winy Triss to by latała po sąsiadkach czy by zeznawałysmile
                                              A
                                              • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:22
                                                To bym pewnie przyjęła winę, żeby mieć spokój i posprzątane. Taki wyrok w niczym by nie wpłynął ani na podział majątku, ani na opiekę nad dzieckiem. Na alimenty też nie, eks pracował i pracuje, zdrowy jest, ni wuja by alimentów na siebie nie dostał.
                                                • araceli Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:25
                                                  triss_merigold6 napisała:
                                                  > To bym pewnie przyjęła winę, żeby mieć spokój i posprzątane. Taki wyrok w niczy
                                                  > m by nie wpłynął ani na podział majątku, ani na opiekę nad dzieckiem. Na alimen
                                                  > ty też nie, eks pracował i pracuje, zdrowy jest, ni wuja by alimentów na siebie
                                                  > nie dostał.

                                                  I kolejny raz - BO W TWOIM przypadku nie było różnicy i nie potrafisz dojrzeć nic poza czubkiem własnego nosa.
                                                  • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:32
                                                    Zdaje się, że teraz przez parę postów był omawiany centralnie mój przypadek?

                                                    W innej sytuacji, gdyby mi zależało na świadku czy świadkach, to postarałabym się ich nie zniechęcać, nie szantażować ich i nie robić im problemów. Chociażby po to, żeby na rozprawie nie wywinęli jakiegoś nieprzewidywalnego numeru.
                                                  • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:35
                                                    Popitoliło Ci się, Triss. Zastraszanie i szantaż zastosowała świadkowa, a nie strona.
                                                  • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:41
                                                    No... straszne zastraszenie. Powiedziała, że opowie jak było naprawdę i będzie obiektywna, co spowodowało histerię pani rozwodzącej się.
                                                  • jolunia01 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:11
                                                    zmeczona100 napisała:

                                                    > Popitoliło Ci się, Triss. Zastraszanie i szantaż zastosowała świadkowa, a nie s
                                                    > trona.

                                                    A, matko - niekoniecznie e-, straszna ta obsesja. Idź ty, przeczytaj raz jeszcze tamten wpis i nie powtarzaj głupot.
                                            • araceli Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:51
                                              zmeczona100 napisała:
                                              > No ja nie wiem, czy postawienie kogoś pod ścianą i zagrożenie alimentami na dzi
                                              > ecko jej i kochanka to grzeczność.

                                              To (parafrazując tytuł tamtego wątku) 'bezgraniczna elegancja' tongue_out
                                            • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:18
                                              A kto powiedział, że groziłam? Nie mieszkaliśmy ze sobą od dawna, rozwód był formalnością. Z mężem rozstałam się w bodajże 2006 roku, a dziecko obecnego partnera urodziłam w 2011.
                                              • araceli Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:23
                                                triss_merigold6 napisała:
                                                > A kto powiedział, że groziłam?

                                                Ty:
                                                'Poinformowałam, bo jesteśmy w trakcie rozwodu i fukał, że czegoś tam
                                                mi nie podpisze. Konkretniej - stwierdziłam, że i tak podpisze, bo
                                                za chwilę mogę być w ciąży a chyba nie chce przechodzić w sądzie
                                                przez sprawę o zaprzeczenie ojcostwa?'
                                                forum.gazeta.pl/forum/w,567,106754305,106759625,Re_Bezczelnosc_i_brak_szacunku.html
                                                Elegancki rozwód w wydaniu Triss 'jak mi nie podpiszesz to Cię wrobię z ojcostwo dziecka kochanka' big_grin
                                                • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:35
                                                  Naturalna konsekwencja, a nie szantaż. Ty chyba szantażu nie widziałaś. tongue_out

                                                  Naturalną konsekwencją rozwodzenia się kiedy jeszcze małżonka jest z innym w ciąży jest późniejsza sprawa o zaprzeczenie ojcostwa. Taka konstrukcja KRiO, nie ja to wymyśliłam. Wniosek = lepiej nie opóźniać.
                                                  • araceli Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:38
                                                    triss_merigold6 napisała:
                                                    > Naturalna konsekwencja, a nie szantaż.

                                                    Błahahaha big_grin Podwójne standardy Triss - jak ktoś robi to szantaż a jak ona to 'naturalna konsekwencja' big_grin



                                                    Oczywiście - zawsze można uniknąć 'naturalnych konsekwencji' nie puszczając się będąc żoną ale nie w przypadku Triss tongue_out
                                                  • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:43
                                                    Ale o co Ci konkretnie chodzi?
                                                    Już kiedyś pisałam, zmądrzej, zmień postępowanie i podejście do swojego faceta, to też się z Tobą ożeni i będziesz miała dzieci. Wtedy nie będziesz musiała mi zazdrościć.
                                              • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:26
                                                A kiedy się rozwiodłaś? smile
                                                • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:30
                                                  zmeczona100 napisała:

                                                  > A kiedy się rozwiodłaś? smile

                                                  Do mnie totosmile
                                                  Jakoś w tym roku.
                                                  A
                                                  • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:37
                                                    No gdzie do Ciebie, przecie pamiętam smile
                                    • gazeta_mi_placi Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:34
                                      Autorka nie mówiła nic o przemocy, tyle że mniej więcej oboje siebie warci. O dzieciach (czy w ogóle istnieją w tym małżeństwie) też nie.
                                      To Wasza nadinterpretacja.
                                      • iwles Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:36

                                        a gdyby chodziło o poświadczenie przemocy - czy wg ciebie to zmienia postać rzeczy ?
                                        • gazeta_mi_placi Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:00
                                          A gdyby to była Waszej siostry babci sąsiadka i jakby to ten samochód akurat tam jechał i jakby ten samochód by tę siostry babcię sąsiadki przejechał i jakby w dodatku okazało się, że to Twój rodzony ojciec był tą siostry babci sąsiadką? A na koniec by się okazało, że wcale nie siostry babci sąsiadką ale kuzynki szwagra ciotecznej i nie sąsiadką a babcią to co by to wtedy było?
                                          • podkocem Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:09
                                            Ale to niemożliwe. Babcia siedzi z tyłu!
                                            • ichi51e Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:14
                                              Lol smile))
                                          • crises Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:10
                                            I jeszcze mogło tam być przedszkole w przyszłości.
                                          • iwles Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:12

                                            Gdyby to była mojej siostry babcia, to byłaby jednocześnie moją babcią, więc nie rozumiem tej "ekwilibrystyki" słownej, popracuj nad umiejętnością wypowiedzi tongue_out
                                            • kai_30 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:16
                                              iwles napisała:

                                              >
                                              > Gdyby to była mojej siostry babcia, to byłaby jednocześnie moją b
                                              > abcią, więc nie rozumiem tej "ekwilibrystyki" słownej, popracuj nad umiejętnośc
                                              > ią wypowiedzi tongue_out

                                              W jatce mi się nie chce brać udziału, ale sprostuję: niekoniecznie wink Moje dzieci mają babcie częściowo rozbieżne wink Ba - siostra moich starszych synów nie jest siostrą mojego najmłodszego syna big_grin Tak to u rozwodników bywa wink

                                    • bergamotka77 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 21:15
                                      Wow zanim przebrne przez to wszystko bo potrzebuje paru godzin - raptem pare dni, moze z trzy w sumie, nie bylam aktywna a tu jatka za jatka wink Otoz zejdzcie z triss, mnie na przyklad bezinteresownie pomogla. Rzeczowa kobieta, nie gada dookola o tym ze pomaga tylko to robi. Dzieki triss!
                                      • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 21:20
                                        <rumieni się> Polecam się. smile
                            • gazeta_mi_placi Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:19
                              A Ty dla każdej jednej osoby, którą znałaś w życiu przejechałabyś przez pół Europy ponoszą koszty na własną rękę aby zeznawać w sprawie rozwodowej?
                            • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:58
                              pózniej nie dziwmy się że tak mało ludzi pomaga sobie wzajemnie w różnych
                              > sprawach, nie mówię tu o rozwodzie.

                              nie, wy mówicie wyłacznie o rozwodzie, cały wasz świat kręci sie wokół rozwodu, który juz chyba dawno za wami. nie bez powodu siedzicie na takim forum. ten rozwód zdefiniował was na całe życie.
                              get a life.
                              • araceli Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:01
                                claudel6 napisała:
                                > nie, wy mówicie wyłacznie o rozwodzie, cały wasz świat kręci sie wokół rozwodu,

                                Ale to była dyskusja na forum 'Rozwód i co dalej' o sytuacji świadkowania przy rozwodzie. To o czym miały dyskutować?
                              • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:01
                                claudel6 napisała:
                                >
                                > nie, wy mówicie wyłacznie o rozwodzie, cały wasz świat kręci sie wokół rozwodu,
                                > który juz chyba dawno za wami. nie bez powodu siedzicie na takim forum. ten ro
                                > zwód zdefiniował was na całe życie.
                                > get a life.

                                Ty jesteś zafiksowana na punkcie rozwodu?
                                Piszę, że nie chodzi o rozwód a ty mówisz że MI chodzi o rozwód?
                                Czytać ze zrozumieniem od dorosłej kobiety to chyba mozna wymagać?
                                • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:31
                                  Ania, ile lat jestes po rozwodzie?
                                  • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:32
                                    formalnie rozwódką jestem z pół roku, a żyję sama z synem ponad dwa lata.
                                    A czemu?
                                    A
                                    • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:54
                                      no jak jestes świezynka, to rozumiem, że forum Rozwód jest twoją grupą odniesienia. tylko się tam nie zasiedź.
                                      • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:56
                                        claudel6 napisała:

                                        > no jak jestes świezynka, to rozumiem, że forum Rozwód jest twoją grupą odniesie
                                        > nia. tylko się tam nie zasiedź.

                                        Poznałam tam cudownych ludzi, wielu w realu, nie czuję się żadną świerzynką rozwodową.
                                        Nikt nigdy mnie tam nie potraktował jak tutaj.
                                        Może ludzie z inną wrazliwością i tyle.
                                        A
                                • jolunia01 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 14:47
                                  blue_ania37 napisała:

                                  > Piszę, że nie chodzi o rozwód a ty mówisz że MI chodzi o rozwód?

                                  Ależ oczywiście, że chodzi o rozwód. Są już chyba trzy długie wątki w tej samej sprawie: dlaczego rozwodzący się idioci chcą, żeby postronne osoby ponosiły koszty ich wyborów życiowych. Autorka tamtego wątku nie została poproszona O POMOC w kopaniu ogródka, zbieraniu jagód, poszukiwaniu pracy, robieniu czapeczek na drutach czy nawet gromadzeniu funduszy na ratującą zdrowie czy życie operację. Usiłuje się ja zmusić do straty czasu i pieniędzy, żeby wystąpić w roli świadka nie wiadomo czego, bo jej niegdysiejsza SĄSIADKA ma ochotę się rozwieść.

                                  > Czytać ze zrozumieniem od dorosłej kobiety to chyba mozna wymagać?

                                  No właśnie.
                              • gazeta_mi_placi Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:02
                                Dokładnie, idźcie i żyjcie dalej, chodźcie chociaż na forum E-mama, ileż można być rozwódką?
                                • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:06
                                  gazeta_mi_placi napisała:

                                  > Dokładnie, idźcie i żyjcie dalej, chodźcie chociaż na forum E-mama, ileż można
                                  > być rozwódką?

                                  Przecież o rozwodach najwięcej gadają te które piszą że nie są rozwódkami.
                                  Skąd wiedza czy i jak my żyjemy?
                                  Czy przeżywamy czy nie?
                                  Dajcie nam żyćsmile
                                  I zdecydowanie wolę forum rozwodowe niż te tutaj e mamusie.
                                  Empatyczne, wyrozumiałe, troskliwe.
                                  Poziom barów mlecznych to za wysoka nota dla tego forum.
                                  Kilka sympatycznych nicków też jest ale aż szkoda że sie tu pojawiają bo zawyżają poziom.
                                  A
                            • aneta-skarpeta Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:16
                              Zwykła ludzka przyzwoitość nakazuję że jak się zmieniają warunki to człowiek robi to co może w danej sytuacji tu np zeznawać w konsulacie.

                              ale została postraszona przez meża, że postara sie aby musiała przyjechac do PL

                              I sie wystraszyła- nie ma pieniedzy na analizowanie, oplacanie adwokata, aby sie poradzic, składac pisma


                              miala po prostu powiedziec co widziala i slyszala, a wplatali ją w dziwną wojnę

                              i się wycofała
                              • aneta-skarpeta Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:16
                                i nikt swiadkowej nie stawia na piedestale- mowimy, ze ma prawo zachowac sie tak, a nie inaczej
                          • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:09
                            > Ale zmieniły się warunki, i zgoda została wycofana. To nie cyrograf, naprawdę.
                            > Nikt nie musi się godzić na wszystko. Zgodziła się na jedno, ale nie musiała na
                            > drugie.

                            Nie wiem, czy zdołam Cię oświecić- od razu przyznam, że nie mam takich ambicji, tym bardziej, że nie imam się zadań niemożliwych.
                            Otóż, uwaga, piszę:
                            Sprawa w sądzie przebiega wg przepisów Kodeksu Postępowania Cywilnego. I, niespodzianka! nie ma w nim wycofania zgody. Zgodziła się, machina ruszyła- i teraz może się z tego wyplątać tylko w taki sposób, w jaki przewidują przepisy tegoż Kodeksu.

                            Więc albo może liczyć na to, że zostanie wycofana jako świadek, albo ma obowiązek stawić się na rozprawie- lub ponieść finansowe konsekwencje swego niestawiennictwa. Aha, albo zeznawać w konsulacie. Nie ma innej opcji smile Zakumałas czy za trudne to jest?
                            • lilly_about Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:28
                              To ty nic nie kumasz. Nie chodzi o przepisy prawa, ale fakt, że można wpaść na tak durny pomysł, jak ściąganie z zagranicy znajomej, żeby świadkowała, bo sie pani z misiem rozwodzi.
                              • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:33
                                jednak nie zakumałaś.
                                • lilly_about Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:36
                                  Ty tym bardziej smile
                                  • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:49
                                    Niech Ci będzie.
                              • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:36
                                lilly_about napisała:

                                > To ty nic nie kumasz. Nie chodzi o przepisy prawa, ale fakt, że można wpaść na
                                > tak durny pomysł, jak ściąganie z zagranicy znajomej, żeby świadkowała, bo sie
                                > pani z misiem rozwodzi.

                                To ty nie kumasz.
                                Pani się na to zgodziła, a nie ze wrocila do domu i nagle zobaczyła Awizo.
                                Te panie ze soba rozmawiały!
                                Pomysł może i bzdurny ale one same dogadały się że tak.
                                I to że one sobie ustaliły, że będzie zeznawać w konsulacie to tez nie jest wiążące dla sądu.
                                Nie mam siły już o tym pisać.
                                • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:01
                                  nie, pani się zgodziła wyłacznie na zeznawanie w konsulacie. nie zgodziła się na świadkowanie na miejscu.
                            • jolunia01 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 14:34
                              zmeczona100 napisała:

                              > Nie wiem, czy zdołam Cię oświecić- od razu przyznam, że nie mam takich ambicji,
                              > tym bardziej, że nie imam się zadań niemożliwych.

                              No, ciebie zdecydowanie nie da się oświecić, bo brakuje ci umiejętności czytania ze zrozumieniem.

                              > Otóż, uwaga, piszę:
                              > Sprawa w sądzie przebiega wg przepisów Kodeksu Postępowania Cywilnego. I, niesp
                              > odzianka! nie ma w nim wycofania zgody. Zgodziła się, machina ruszyła- i teraz
                              > może się z tego wyplątać tylko w taki sposób, w jaki przewidują przepisy tegoż
                              > Kodeksu.

                              Na razie to raczej ruszyła lawina roszczeń rozwodzącej się pary. Autorka tamtego wątku ani słowem nie wspomniała, aby cokolwiek formalnego otrzymała.

                              > Więc albo może liczyć na to, że zostanie wycofana jako świadek, albo ma obowiąz
                              > ek stawić się na rozprawie- lub ponieść finansowe konsekwencje swego niestawien
                              > nictwa.

                              Na razie nie ma się gdzie i kiedy stawiać. A stawienia się w konsulacie NIE odmówiła. I nie szermuj KPC, bo naprawdę ludzie umieją czytać. Nikt jej na sprawę rozwodową siłą nie zaciągnie. A i do karania przez sąd droga daleka i wyboista.



                              Aha, albo zeznawać w konsulacie. Nie ma innej opcji smile Zakumałas czy za
                              > trudne to jest?
                              • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 14:39
                                Pass
                                /bynajmniej nie cnoty/
                • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:30
                  > Tris uważa że można olać znajomych.
                  > My uważałyśmy że należy się pomóc.

                  Owszem, tu leży sedno. A to sedno jak w punkt uderza własnie w roszczeniowość. Wy, że swoją trauma rozwodową, uważacie, że Wasza krzywda (mniejsza o to, czy rzeczywista czy nie) upoważnia Was do wysuwania roszczeń w kierunku ze innych. To jest postawa znana skądinąd ze strony niepełnosprawnych- u niektórych rozwija się podobny typ roszczeniowości: że wszyscy maja im pomagać, ustępować, bo oni są poszkodowani. To ma tendencje do eskalacji. Zawężacie swoje widzenie do tej krzywd, a za tym idzie ekspansja roszczeń.
                  My tu mówimy własnie o tym- o granicach tych roszczeń. Dla nas stoją one gdzie indziej.
                  • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:39
                    vilez napisała:

                    > Owszem, tu leży sedno. A to sedno jak w punkt uderza własnie w roszczeniowość.
                    > Wy, że swoją trauma rozwodową, uważacie, że Wasza krzywda.

                    Kompletnie się nie rozumiemy.
                    Nie ma dla mnie żadnego znaczenia czy to sprawa o rozwód czy nie.
                    Tu chodzi o chęć pomocy i ewentualnie przyzwalanie i wyciaganie na piedestał postawy że nie trzeba pomagać.
                    Nie patrzę na to przez pryzmat rozwodu tylko bycia człowiekiem.
                    Załózmy że sprawa by dotyczyła kradziezy samochodu, miałabym takie samo zdanie, zamiast rozwód można wpisać wszystko.
                    I albo sie chce pomóc albo nie.
                    Sprawa pieniędzy, czasu jest ważna i nie jestem oszołomkiem który uważa że musi przyjechać , chodzi o pewną wrażliwośc i chęć pomocy.
                    I nie ma z tym nic wspólnego rozwód.
                    A
                    • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:02
                      Powtórzę , co z grubsza napisałam Zmęczonej i kończę:

                      Ale zmieniły się warunki, i zgoda na pomoc została wycofana. To nie cyrograf, naprawdę. Nikt nie musi się godzić na wszystko. Zgodziła się na jedno, ale nie musiała na drugie. Pomoc ma swoje granice, i tu granice zostały zdaniem jednej ze stron przekroczone. Z tym nie powinno się dyskutować ani się obruszać, bo tu nie zachodzi zasada powinności. Tu zachodzi zasada uprzejmości, i nikt nie powinien czuć się wykorzystywanym. A się poczuł. I tyle.
                    • aneta-skarpeta Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:09
                      I albo sie chce pomóc albo nie.

                      Aniu, a nie można czasem chcieć pomóc, a czasem nie chcieć? tej sąsiadce pomóc, a innej już nie?

                      tamta autorka moze pomagac biednej starszej sasiadce w zakupach, sprzataniu itd

                      chciała nawet pomóc przy rozowdzie, ale jak sie zorientowała, że tam jest wojna na 3 fajery i nikt nie pomysli o niej, nagle staje w ogniu miedzy znajomą i jej meżem to chce sie wycofać? tymbardziej, ze w jej ocenie oboje są winni i chce im to podkreslić, ze moze nie warto jej ciagnąć na swiadka?

                      to, ze kobieta nie pomoże w rozprawie bo jest zła do szpiku kosci i nie pomaga nikomu i nigdy
                      • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:21
                        aneta-skarpeta napisała:

                        > I albo sie chce pomóc albo nie.
                        >
                        > Aniu, a nie można czasem chcieć pomóc, a czasem nie chcieć? tej sąsiadce pomóc,
                        > a innej już nie?

                        Można pomóc i można nie pomóc.
                        Mi chodzi jedynie o to że ważniejsze jest bycie człowiekiem i tyle.
                        >
                • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:56
                  >My uważałyśmy że należy się pomóc.

                  nie, nie, wy uważacie, ze NALEŻY się pomoc, bo to jest ROZWÓD. czyli koniec świata, najbardziej traumatyczna rzecz, która sie moze człowiekowi przydarzyć.
                  a moze tej świadkowej też nalezy sie pomoc w postaci dania jej świetego spokoju - nienaciągania jej na wydatki i kłopoty organizacyjne, bo ewidentnie nie jest to dla niej pikuś wziąć zostawić dziecko, pracę i tak sobie do Polski przyjechać?
                  • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:59
                    Czytaj Claudie ze zrozumieniem.
                    Napisałam, że nie chodzi tu wogóle o rozwód tylko o pomoc a czy to by była sprawa o rozwód czy ukradziony samochód to to samo.
                    Uzyłam słów że w miejsce rozwód mozna wpisać sobie co się chce.
                    Nie chodzi o rozwód tylko o POMOC lub chęć pomocy.
                    • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:38
                      ale o pomoc można wyłacznie prosić. i nie nalezy jej oczekiwać od znajomych/sąsiadów bez wzgledu na koszty jakie poniosą. nawet jeśli to miałyby byc wyłacznie koszty emocjonalne babrania się w czyichs brudach.
                      chęc pomocy nie jest bezwarunkowa - zalezy prawie zawsze od stopnia istoności kwestii w odczuciu osoby, która jest proszona o pomoc. nie dla wszystkich rozwód jest tak ważną rzeczą jak dla was - by poświęcać swój czas i pieniądze dla obcej osoby. ten sam potencjalny świadek mógłby zupełnie inaczej się zachowac, gdyby chodzilo o zeznawanie w sprawie molestowania seksualnego. albo o znęcanie się nad dzieckiem. każdy ma swoją hierarchię ważności spraw i tu na ematce skonstatowałysmy, ze w waszej ten rozwod stoi baardzo wysoko.

                      niektórych w której trzeba pomagać. dla mnie na tyle sitotna kwestią bylaby sprawa o molestownaie seksualne -
                      • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:46
                        Nie miało żadnego znaczenia czy sprawa dotyczy rozwodu czy czegos innego.
                        Chodziło o pomoc, jej chęć lub nie.
                        Watek wypłynął na forum rozwodowym i dotyczył rozwodu ale nie przyszłoby mi do głowy że zostanie to odebrane jako zafiksowanie nas rozwódek na tym temacie.
                        Mam inne podejście do tematu pomocysmile
                        Ta świadkowa się zgodziła, może niepotrzebnie może złamana przez kumpelę która jej wyła w telefon.
                        Ale się zgodziła.
                        Potem jej się to przestało podobać ok.
                        Ale traktowanie tego na zasadach że świadek nic nie musi i głupia baba że ja powołała to przesada.
                        Swiadkowa jasno napisała że nawet gdyby to bylo 100 metrów to wtedy też by nie chciała, to nie sa zachowania fajne i mówienie że to jest w porzadku jest przegięciem.
                        I nie mówię że miała lecieć tracić dni, wystarczyłoby powiedzieć i jest to do zrobienia żeby zeznawała z konsulacie.
                        Zrobiłaby dobry uczynek i tyle.
                        Ona się zgodziła a to róznica niż znalezienie np awiza w skrzynce.
                        Nie umiem tego jasniej, lepiej wytłumaczyć
                        • araceli Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:49
                          blue_ania37 napisała:
                          > Swiadkowa jasno napisała że nawet gdyby to bylo 100 metrów to wtedy też by nie
                          > chciała, to nie sa zachowania fajne i mówienie że to jest w porzadku jest przeg
                          > ięciem.
                          > I nie mówię że miała lecieć tracić dni, wystarczyłoby powiedzieć i jest to do z
                          > robienia żeby zeznawała z konsulacie.

                          Cała sprawa sprowadza się do tego, że między 'wsiadam w najbliższy samolot niezależnie od kosztów' a 'mam Cię w 4 literach' jest jeszcze całe spektrum zachowań pośrednich.

                          Świat nie jest czarno-biały - wyzywanie ludzi za to, że proszą o potrzebną im pomoc jest dla mnie kosmosem.
                      • araceli Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:51
                        claudel6 napisała:
                        > chęc pomocy nie jest bezwarunkowa - zalezy prawie zawsze od stopnia istoności k
                        > westii w odczuciu osoby, która jest proszona o pomoc.

                        Właśnie o to chodzi - czasem można chcieć pomóc ale z jakichś powodów nie móc. Nie czyni to jednak proszącego o pomoc 'bezgranicznie bezczelnym'.
                        • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:53
                          araceli napisała:
                          >
                          > Właśnie o to chodzi - czasem można chcieć pomóc ale z jakichś powodów nie móc.
                          > Nie czyni to jednak proszącego o pomoc 'bezgranicznie bezczelnym'.

                          Szacun Aracelismile
                          Poważnie
                          A
                          >
                          >
                        • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:56
                          PROSZĄCEGO nie. żądającego takiej pomocy mimo wszystko - tak.
                        • noname2002 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 13:28
                          Właśnie o to chodzi - czasem można chcieć pomóc ale z jakichś powodów nie móc.
                          > Nie czyni to jednak proszącego o pomoc 'bezgranicznie bezczelnym'.

                          Ale straszenie pozwem, fochy i płacze zamiast propozycji pokrycia kosztów już owszem czynią.
                          • araceli Re: wyjaśnienie 19.09.13, 13:34
                            noname2002 napisała:
                            > Ale straszenie pozwem, fochy i płacze zamiast propozycji pokrycia kosztów już o
                            > wszem czynią.

                            Grożenie pozwem było za składanie fałszywych zeznań. A samo grożenie składaniem fałszywych zeznań nie jest ok.
                          • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 13:34
                            Próba wyłudzenia pieniędzy na lot do Polski nie jest bezgranicznie bezczelnym?
                            • noname2002 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 13:42
                              O, popatrz, a to świadkowa sobie wymyśliła świadkowanie na ich rozwodzie i to w dodatku w Polsce? ale masz fantazję, kobieto, podziwiam.
                              • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 13:51
                                No skoro starała się przekonać, że konsulat nie wchodzi absolutnie w grę, że tylko i wyłącznie opłacenie jej przylotu do Polski, to wiesz, żadna w tym rola mojej fantazji smile

                                Co ma fantazja do faktów? smile
                    • jolunia01 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 14:41
                      blue_ania37 napisała:

                      > Napisałam, że nie chodzi tu wogóle o rozwód tylko o pomoc a czy to by była spra
                      > wa o rozwód czy ukradziony samochód to to samo.

                      Jaja sobie robisz.. Tobie i innym histeryczkom z forum rozwodowego chodzi wyłącznie o zobowiązanie innych do wspierania emocjonalnego, finansowego i organizacyjnego waszej sprawy. Sprawę o kradzież samochodu policja umarza po 2 tygodniach, góra miesiącu, z powodu niewykrycia sprawcy, dostajesz kwit i możesz iść do ubezpieczyciela.
                      A oczekiwanie pomocy w praniu brudów i wylewaniu pomyj na drugą osobę świadczy przede wszystkim o niezrównoważeniu emocjonalnym.
                      • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 14:53
                        jolunia01 napisała:

                        > Jaja sobie robisz.. Tobie i innym histeryczkom z forum rozwodowego chodzi wyłą
                        > cznie o zobowiązanie innych do wspierania emocjonalnego, finansowego i organiza
                        > cyjnego waszej sprawy.

                        Lepiej się czujesz?
                        Pomaga Ci świadomość, że wiesz lepiej ode mnie co myślę?
                        Uważasz, że rozwódki to wariatki poswiecające życie na walkę z byłym mężem?
                        Chodzimy ze sztandarami? że facet to świniasmile
                        Zdecydowanie nie.
                        Nie mam ani ja ani dziewczyny fioła na punkcie rozwodu.
                        Wy jesteście zafiksowane, i widzicie wszędzie podstęp i że jak nei wiadomo o co chodzi to pewnie o rozwód.
                        Bo nie rozumiecie elementarnych zasad przyzwoitości i przyjażni i pomocy.
                        Bo nie rozumiecie i nie ogarniacie pomiędzy zupą a dzieckiem że czlowiek jak się zobowiązuje to to robi.
                        Wolicie widzieć w tym zemstę rozwódek.
                        Jeżeli wasza moralność umie przyjąć, że proszenie o pomoc jest bezczelnością, to zdecydowanie się nie zrozumiemy.


                        Sprawę o kradzież samochodu policja umarza po 2 tygodnia
                        > ch, góra miesiącu, z powodu niewykrycia sprawcy, dostajesz kwit i możesz iść do
                        > ubezpieczyciela.

                        To był przykład z samochodem, że nie chodzi w tej sprawie o słowo rozwód tylko o sprawę w sądzie, napisałam też że można wsadzić tam obojętnie jako słowo.


                        > A oczekiwanie pomocy w praniu brudów i wylewaniu pomyj na drugą osobę świadczy
                        > przede wszystkim o niezrównoważeniu emocjonalnym.

                        Świetnie, że też wiesz wszystko na temat tamtego małżeństwa i tego co miała świadkowa zeznawać.
                        Uważaj bo ja kiedyś też nie mysłałam że będę rozwódką i tez nie wyobrażałam sobie że można wylewać brudy w sądzie, ale dorosłam i takie RZECZY mieszczą się już mi w głowie.
                        Obyś nie musiała kiedyś chodzić po sąsiadach prosząc o pomoc kiedy np twój mąż znajdzie sobie nastepną panią a winą będzie chciał obarczyć ciebie.
                        Punkt widzenia zalezy od pounktu siedzenia.
                        A
                        • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:00

                          Aniu, wkładaj swoje nowe ecco, co to je na debet wzięłaś, bier łiskacza spod poduszki i idziem się zalać w trupa. Lepsze to, niż :

                          https://demotywatory.pl/2611355/Pieluszkowe-zapalenie-mozgu-

                          demotywatory.pl/2611355/Pieluszkowe-zapalenie-mozgu-
                          • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:03
                            zmeczona100 napisała:

                            >
                            > Aniu, wkładaj swoje nowe ecco, co to je na debet wzięłaś, bier łiskacza spod po
                            > duszki i idziem się zalać w trupa. Lepsze to, niż :
                            >
                            > https://demotywatory.pl/2611355/Pieluszkowe-zapalenie-mozgu-
                            >
                            > demotywatory.pl/2611355/Pieluszkowe-zapalenie-mozgu-

                            Czemu mi to robisz Zmęczona?
                            Chcesz żeby rozwódka umarła ze śmiechu?smile
                            A mnie krucjata czeka w zyciu i histeria do końca mych dni.
                            Lovesmile
                            A
                            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:11
                              Dwa wątki na łącznie ponad 800 wpisów. Leczcie się. big_grin
                            • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:15
                              Kurna, może jeszcze worek pokutny by nam się przydał? Jak myślisz? Z włosiennicą? Byłabyś gotowa na zejście jakby co.

                              https://www.google.pl/imgres?imgurl=&imgrefurl=http%3A%2F%2Fwww.photoblog.pl%2Fmruwencja%2F67851750%2Fasyzanski-wor-pokutny.html&h=0&w=0&sz=1&tbnid=5Si4P-tLNoeB2M&tbnh=194&tbnw=259&zoom=1&docid=mgfSSxZxrxLwLM&ei=wPc6UtPJFYemtAby64HQCQ&ved=0CAEQsCU

                              www.google.pl/imgres?imgurl=&imgrefurl=http%3A%2F%2Fwww.photoblog.pl%2Fmruwencja%2F67851750%2Fasyzanski-wor-pokutny.html&h=0&w=0&sz=1&tbnid=5Si4P-tLNoeB2M&tbnh=194&tbnw=259&zoom=1&docid=mgfSSxZxrxLwLM&ei=yPg6UvepFceLtAbO8oDQCQ&ved=0CAEQsCU
                              Chociaż, cholewa, jak się ubzdryngolimy i zamotamy, to dopiero zobaczymy orła cień (a inni nasze stringi zakupione na debet). No i spod worka ecco nie byłoby tak widoczne...
                              Sama już nie wiem.
                              Jak ma być krucjata, to niech będzie taka pełną parą. A co se będziemy żałować.
                              • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:23
                                Zmęczona, idę w dym w tą krucjatę.
                                Fascynujące zjawisko socjologicznesmile
                                Aż strach wyjść na ulicę.
                                A
                          • ichi51e Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:12
                            Zawsze myslalam ze pieluszkowe zapalenie mozgu to obsesja na punkcie wlasnego noworodka niemowlaka dziecka i zadreczanie tym tematem wszystkich. Czy ja cos ominelam?
                        • jolunia01 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:30
                          blue_ania37 napisała:

                          > Nie mam ani ja ani dziewczyny fioła na punkcie rozwodu.
                          > Wy jesteście zafiksowane, i widzicie wszędzie podstęp i że jak nei wiadomo o co
                          > chodzi to pewnie o rozwód.

                          Ależ nie wypieraj ze swojej świadomości faktu, że chodzi właśnie o rozwód. Państwo się rozwodzą i chcą obarczyć kosztami swoich roz(g)rywek obcą osobę.

                          > Bo nie rozumiecie elementarnych zasad przyzwoitości

                          My, Jolunia, rozumiemy. Nie miałybyśmy czelności żądać, żeby ktoś za własne pieniądze i poświęcając czas chodził do sądu w naszej sprawie.
                          > i przyjażni

                          Gdzie tam była mowa o przyjaźni? Rozumiesz to słowo?

                          > i pomocy.

                          Jakiej pomocy? Panienka chce dokopać misiowi i próbuje rozegrać to cudzymi rękami i cudzą kasą.

                          > Bo nie rozumiecie i nie ogarniacie pomiędzy zupą a dzieckiem że czlowiek jak si
                          > ę zobowiązuje to to robi.

                          Moje dziecko świetnie gotuje. Czasem nawet dla mnie. Gdyby ta rozwodząca się baba zaproponowała chociaż zwrot kosztów przelotu i zapewniła nocleg, to autorka wątku miałaby mniej obiekcji.

                          > Jeżeli wasza moralność umie przyjąć, że proszenie o pomoc jest bezczelnością, t
                          > o zdecydowanie się nie zrozumiemy.

                          Jakie proszenie? Rozwodząca się pani żąda ponoszenia przez obcą osobę kosztów swojego rozwodu.

                          > Świetnie, że też wiesz wszystko na temat tamtego małżeństwa i tego co miała świ
                          > adkowa zeznawać.

                          Wszystko jak wszystko, ale skoro autorka poinformowała swoją byłą sąsiadkę, że PRAWDA może być dla niej przykra, to jakieś wyobrażenie mam.

                          > Obyś nie musiała kiedyś chodzić po sąsiadach prosząc o pomoc kiedy np twój mąż
                          > znajdzie sobie nastepną panią a winą będzie chciał obarczyć ciebie.

                          Nie muszę i nie będę musiała. Rozwiodłam się już dawno, bez prania brudów i molestowania znajomych.

                          > Punkt widzenia zalezy od pounktu siedzenia.

                          Otóż to. Zaabsorbowana swoimi przeżyciami okołorozwodowymi tracisz zdolność rozsądnej analizy sytuacji.
            • crises Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:23
              To raczej Wy, droga frakcjo "rozwodnikom pomagamy niezależnie od nakładu sił i kosztów" sprawiacie wrażenie tępych jak obuch siekiery i zachowujecie się, jakby od czyichś zeznań (które tak naprawdę nie są gwarancją niczego, jest masa czynników, które mogą sprawić, że nie wyjdą na dobre nikomu) zależały co najmniej dalsze losy ludzkości.
              • lilly_about Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:30
                Ładnie ujęte smile
              • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:30
                crises napisała:

                > To raczej Wy, droga frakcjo "rozwodnikom pomagamy niezależnie od nakładu sił i
                > kosztów" sprawiacie wrażenie tępych jak obuch siekiery i zachowujecie się, jakb
                > y od czyichś zeznań (które tak naprawdę nie są gwarancją niczego, jest masa czy
                > nników, które mogą sprawić, że nie wyjdą na dobre nikomu) zależały co najmniej
                > dalsze losy ludzkości.

                A czy zauważyłaś, że tu już w ogólnym rozrachunku nie chodzi o tą świadkową, ale o PODEJŚCIE do pomocy drugiej osobie.
                Ta swiadkowa zrobi co zechce.
                Chodzi o to jak ludż jeden podchodzi do drugiego i w tym jest problem.
                Że się okazuje, że jest popieranie nie pomaganie? i o to jest afera a nie o rozwód i świadkową?
                A
                • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:34
                  Tak, o to chodzi. O granice tej pomocy. Granice roszczeniowości. Dla nas one są za daleko posunięte.
                  • iwles Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:39

                    ale o co chodzi?
                    o to, że ktoś poprosił, by była świadkiem?
                    To jest roszczeniowość ?
                    Naprawdę doszliśmy już do takich absurdów, że nie należy nikogo o nic prosić ?
                    I naprawdę nie można już czuć się zawiedzionym i rozżalonym ? Bo te uczucia są wyrazem chamstwa, buractwa i bezczelności ?
                    • crises Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:45
                      Prosić można. Ale nie można wymagać od osoby, z która nie jest naszym bratem ani swatem, żeby wyskakiwała z forsy na bilet lotniczy, hotel i nianię, marnowała urlop i traciła bez sensu dwa dni na babranie się w cudzych problemach.

                      Ja w takiej sytuacji nie oczekiwałabym czegoś takiego OD NIKOGO, nawet od bardzo bliskiej osoby - gdyby mi bardzo zależało, natychmiast proponowałabym pokrycie kosztów albo pogodziła się z tym, że mnie nie stać na taką imprezę.
                      • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:52
                        crises napisała:
                        >
                        > Ja w takiej sytuacji nie oczekiwałabym czegoś takiego OD NIKOGO, nawet od bardz
                        > o bliskiej osoby - gdyby mi bardzo zależało, natychmiast proponowałabym pokryci
                        > e kosztów albo pogodziła się z tym, że mnie nie stać na taką imprezę.

                        Uwierz, że myslę podobnie do Ciebie.
                        I nie mamy pojecia co zrobiłaby ta żona co powołała tą świadkową.
                        Ale też wiem, że gdyby kumpela którą bym poprosiła powiedziała, że ma to w pompie nawet gdyby było to 100 metrów dalej, to bym nie chciała już jej za kumpelę.
                        Nie mamy pojęcia co by zrobiła ta żona, a mimo to, wszyscy są za świadkową jakiś bezsens.

                        >
                        • noname2002 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:23
                          Ale też wiem, że gdyby kumpela którą bym poprosiła powiedziała, że ma to w pomp
                          > ie nawet gdyby było to 100 metrów dalej, to bym nie chciała już jej za kumpelę.
                          > Nie mamy pojęcia co by zrobiła ta żona, a mimo to, wszyscy są za świadkową jaki
                          > ś bezsens.

                          Ale one nie są nawet koleżankami !!! ile razy można pisać to samo, to dawne sąsiadki, półtora roku nie miały ze sobą kontaktu a rozwodząca przypomniała sobie o dawnej sąsiadce, bo jej świadek potrzebny. Też bym nie chciała być koleżanką osoby, która sobie o mnie przypomina tylko jak jestem jej do czegoś potrzebna.
                      • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:58
                        Ale nie można wymagać od osoby, z która nie jest naszym bratem an
                        > i swatem, żeby wyskakiwała z forsy na bilet lotniczy, hotel i nianię, marnowała
                        > urlop i traciła bez sensu dwa dni na babranie się w cudzych problemach.

                        No i niech mi ktoś stąd napisze, że Crises posiadła zdolność czytania ze zrozumieniem i krytycznego myślenia smile

                        A co do babrania- mogła przewidzieć i nie doprowadzić do tego, aby stały się z sąsiadką bliskimi osobami. To raz. Dwa- w ogóle mogła się postarać, aby nie mieć sąsiadów; nooo, jaki wtedy miałaby komfort życia.
                        • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:01
                          zmeczona100 napisała:

                          > No i niech mi ktoś stąd napisze, że Crises posiadła zdolność czytania ze zrozum
                          > ieniem i krytycznego myślenia smile
                          >
                          Zmeczona popłakałam się, nie rób mi tegosmile
                          A

                          >
                        • crises Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:53
                          Nie, to Wy, droga frakcjo rozwodników-hobbystów, projektujecie w wątek coś, czego w nim nie ma:

                          - ogromną zażyłość pani wątkotwórczyni z panią rozwodzącą się;
                          - rozstrzyganie o podstawach bytu pani rozwodzącej się;
                          - dobro małoletnich dzieci;
                          - przemoc w rodzinie.
                          • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:55
                            A nie przypominam sobie żebym cokolwiek na ten temat pisała.
                            Ale ok.
                            Rozwódka hobbystka
                            A
                            • crises Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:14
                              To w takim razie - co Twoim osobistym zdaniem w tej sprawie może być tak ważne, że uzasadnia koszty, stracony czas i tyle zachodu dla zasadniczo obcej osoby?
                          • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:40
                            >rozwodników-hobbystów

                            big_grin padłam! no ale inaczej nie można nazwać tamtego forum..
                    • nutka07 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:45
                      Jezeli przeczytalas watek zrodlowy to skad takie pytania?
                      • iwles Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:58

                        a który to wątek źródłowy ?
                        Bo zdaje się tutaj już nie dyskutujemy o tamtym przypadku, tylko ogólnie ? (szczególnie w tej gałązce dyskusji).
                        • nutka07 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:14
                          Tan co Triss linkowala.
                      • edelstein Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:23

                        Nutka,ja cie kobieto nie poznajebig_grin
                        Co do meritum:
                        1.kolejny watek o tym samym.
                        2.Teksty o butach i alkoholu prowokuja zazdrosc i posadzenia o alkoholizm,ale to juz staly Element tego Forum.Nic bardziej blyskotliwego co niektorym nie przychodzi na mysl.
                        3.Lilije niewinne dopieprzaja rownie niewinnym lilijom,ktora bardziej chamska.


                        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                  • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:54
                    vilez napisała:

                    > Tak, o to chodzi. O granice tej pomocy. Granice roszczeniowości.

                    Wydrukuj to sobie i przywieź w widocznym miejscu smile
                    Żebyś widziała zawsze i stale, jak tylko przyjdzie Ci do głowy chory pomysł poproszenia kogoś o pomoc.

                    Ah, no tak- Ty samowystarczalna jesteś big_grin
                    • noname2002 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:29
                      Wydrukuj to sobie i przywieź w widocznym miejscu smile
                      > Żebyś widziała zawsze i stale, jak tylko przyjdzie Ci do głowy chory pomysł pop
                      > roszenia kogoś o pomocy

                      A jak mnie koleżanka poprosi żebym jej umożliwiła zdradę męża, to też jej muszę pomóc, chociaż mnie zdrada brzydzi? bo jak nie pomogę, to i mi nikt nigdy nie pomoże?
                • nutka07 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:39
                  Nie nie ochodzi o ogolna pomoc, to Wy poplynelyscie z tematem.
                  Wiekszosc nadal pisze o tej konkretnej sytuacji dot. swiadka.
                  • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:43
                    nutka07 napisała:

                    > Nie nie ochodzi o ogolna pomoc, to Wy poplynelyscie z tematem.
                    > Wiekszosc nadal pisze o tej konkretnej sytuacji dot. swiadka.

                    Poważnie?
                    Chyba czytamy inne watki.
                    A
                    • nutka07 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:44
                      Nie, czytamy ten sam.
                      A teraz sie zastanow dlaczego wiekszosc nie jest z Twojej 'opcji'.
                      • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:48
                        nutka07 napisała:

                        > Nie, czytamy ten sam.
                        > A teraz sie zastanow dlaczego wiekszosc nie jest z Twojej 'opcji'.

                        Ale mi nie zależy żeby być w jakieś opcji.
                        To raczej wyróznienie, że umiem mysleć samodzielnie i nie muszę być w opcji prawda?
                        >
                        • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:06
                          samodzielnie? dobre sobie. rozwód zdefiniował całe twoje życie i na wszystko patrzysz już wyłącznie oczami rozwódki. nie człowieka, kobiety, matki - tylko rozwódki. czas naprawde cos z tym zrobić, pójśc na jakąs terapię. pójść ze swoim życiem dalej.
                          • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:10
                            claudel6 napisała:

                            > samodzielnie? dobre sobie. rozwód zdefiniował całe twoje życie i na wszystko pa
                            > trzysz już wyłącznie oczami rozwódki. nie człowieka, kobiety, matki - tylko roz
                            > wódki. czas naprawde cos z tym zrobić, pójśc na jakąs terapię. pójść ze swoim ż
                            > yciem dalej.

                            O lala, psycholog forumowy się odezwałsmile
                            Zadałaś mi chociaż jedno pytanie na temat rozwodu?
                            To skąd wiesz co ja o tym myślę?
                            Wiedzę czerpiesz z czego?
                            Gdzieś napisałam, że rozwód mnie ukształtował?
                            Że jest mi zle, dobrze cokolwiek?
                            Myśl, to nie jest trudna rzeczsmile
                            A
                            • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:12
                              > Zadałaś mi chociaż jedno pytanie na temat rozwodu?

                              ojej, nie musiałam big_grin
                        • aneta-skarpeta Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:11
                          To raczej wyróznienie, że umiem mysleć samodzielnie i nie muszę być w opcji prawda?

                          Macierewicz móglby powiedzieć to samowink
                • crises Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:39
                  Podejście potencjalnego świadka jest całkowicie OK i zrozumiałe - nie miała absolutnie ochoty na zeznawanie (tylko masochista miałby ochotę taplać się w cudzym szambie), zgodziła się, jak wszystko przeniosło się na poziom, kiedy to koszty, jakie musiałaby ponieść, stałyby się nieakceptowalne, chce się wycofać.

                  Przypominam ponownie - od jej zeznań nie zależą losy ludzkości, życie ludzkie ani wynalezienie szczepionki na AIDS. Jedynie mocno niepewna możliwość uzyskania przewagi w sporze przez jedną z dorosłych osób, które na własne życzenie obrzucają się kulkami z obornika.
        • aneta-skarpeta Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:01
          Triss generalnie uważam z pierdzistołka warszawskiego który stosunkowo niewiele
          > wie o tzw. prawdziwym życiu

          muszę bo sie uduszę

          co to za zwrot " niewiele wie o prawdziwym zyciu?

          czyli co- jej zycie jest nieprawdziwe? tylko biedne, bide matki 8rga dzieci, z mężem chorym na raka znaja prawdziwe zycie?
    • barbibarbi Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:45
      Nie szukaj wsparcia na forum, to zły adres. Nikt tu tak naprawdę nie zna twoich problemów, ale napiszesz 5 postów i już znajdą się mądre, które podsumują całe twoje życie. Tu zawsze tak jest, możesz się tłumaczyć do śmierci, a one i tak będą wiedzieć lepiej. Szkoda czasu i nerwów, przecież to są obce baby, w dodatku anonimowe - dlatego mogą się wyżywać do woli, to daje im poczucie że są lepsze. Idź po wsparcie do kogoś bliskiego, kto cię zna, a nie tutaj! Tutaj to można głupoty pisać niezobowiązujące, pitu-pitu, jak zupę ugotować, jaką kieckę kupić - to wtedy jest OK, można się nawet pośmiać czasami. A najlepiej nie czytać i nie pisać wcale, z perspektywy czasu widzę, że to strata czasu taka sama jak czytanie bzdurnych gazet albo oglądanie debilnych seriali - odmóżdża. Lepiej iść na spacer czy poczytać książkę.
      • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:53
        I do śmierci można by pisać, że Ani historia to jedno, a sprawa, którą przedstawiła Triss to drugie. A jak zwrócisz na to uwagę, to jesteś obcą babą, która podsumowuje całe Twoje życie. Wiesz co? To dlatego to forum BYWA takie, jak piszesz, że ludzie nie rozróżniają, co jest czym. Ania chciała wsparcia, to mogła napisać: potrzebuję wsparcia. Ale nie, wolała walnąć z obucha.

        Podpowiadam: Triss jej (Ani) u nie przywlokła, Triss przedstawiła SPRAWĘ. Przedmiotową sprawę. A Ania wparowała tu ze swoją historią. Widzisz różnicę? Jaśniej nie umiem.
        • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:57
          vilez napisała:

          >
          > Podpowiadam: Triss jej (Ani) u nie przywlokła, Triss przedstawiła SPRAWĘ. Przed
          > miotową sprawę. A Ania wparowała tu ze swoją historią. Widzisz różnicę? Jaśniej
          > nie umiem.

          Napisałam już moja historia jest bardzo pobocznym tematem.
          Triss przedstawiła sprawę w której się wypowiadałam i tylko to.
          Moja historia nie ma nic do tego.
          Jest moją historią i na pewno nie to forum aby się dzielić.
          A
          • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 09:59
            A jednak się znią dzielisz. I to Ty w tym wątku łączysz ją ze sprawa, którą tu przedstawiła Triss. Ty- nie ona.
            • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:04
              Może było to wynikiem póznej pory i mojego totalnego "zgłupienia" na tak zmasowany atak do którego nie jestem totalnie przyzwyczajona.
              Dochodzę do wniosku, że na forum rozwodowym jest kultutralnie i miło.
              Moją historię można poznać wpisując w wyszukiwarkę szukaj na forum.
              Jestem rzeczywistym nickiem.
              Może chciałam odepchnąć od siebie ten atak?

              Nie wiem czym się kierowałam do końca.
              Po przeczytaniu, że sama na to zaśłużyłam, myślę, że nie znalazłabym tu zrozumienia.
              A
              • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:12
                Heloł, ale kogo obchodzi Twoja historia?! Sama się nią ekscytujesz i nakręcasz.

                Niezależnie od swoich przeżyć, nie masz prawa rzucać się na kogoś, kto nie ma ochoty być świadkiem dla niezbyt bliskiej obecnie znajomej. Kobieta się zgodziła, ale jak do niej dotarło jaki to będzie syf i problem, to chce się wymiksować, bo ta pomoc dla niej może być kosztowna.
              • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:19
                Powiem Ci szczerze, że dla mnie akurat tamto forum to jest naprawdę forum kliniczne. Dosłownie: studium kliniczne przypadku. Racjonalnie rozmawiających osób jest tam mało, i się nie przebijają (mniejsza o nicki) Ale one są pogodzone, żadna nie wykłócała się przed sądem, gadają z eks normalnie- da się. Większość tkwi nadal w amoku rozwodowym, jakimś szale zemsty. Ok- taka specyfika tamtego forum, że przyszli odreagować, może przepracować. Jednak forum im nie pomaga w mojej ocenie- nakręcacie się wzajem. Nie może chory pomóc choremu. Owszem, może mu udzielić wsparcia, ale potem trzeba zdrowego spojrzenia.
                Tu się zetknęłaś ze spojrzeniem z dystansu i zobacz, jak reagujesz. To pokazuje, w czym tkwi problem.
                • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:25
                  vilez napisała:
                  Większość tkw
                  > i nadal w amoku rozwodowym, jakimś szale zemsty. Ok- taka specyfika tamtego for
                  > um, że przyszli odreagować, może przepracować. Jednak forum im nie pomaga w moj
                  > ej ocenie- nakręcacie się wzajem. Nie może chory pomóc choremu. Owszem, może mu
                  > udzielić wsparcia, ale potem trzeba zdrowego spojrzenia.
                  > Tu się zetknęłaś ze spojrzeniem z dystansu i zobacz, jak reagujesz. To pokazuje
                  > , w czym tkwi problem.

                  Jeżeli tu jest spojrzenie z dystansu?
                  To chyba nie wiem czym jest dystans.
                  Nieprawdą jest że ludzie tkwią w amoku porozwodowym.
                  Pan Czas leczy rany i rzadko spotykam się z trwającą nie wiadomo ile traumą.
                  Reaguję nerwowo na obrażanie, na wyciąganie wniosków kiedy się mało wie.
                  Na tamtym forum nikt by sobie pozwolił na powiedzenie, że sama sobie wybrałaś takiego faceta i dobrze ci.
                  Tutaj napisało to parę dziewczyn.
                  O jakim dystansie mówimy?
                  • lilly_about Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:28
                    No widzisz jaki masz mały dystans? Tu wypowiadają się dziewczyny, które przezyły rozwód, dawno o nim zapomniały i zyją dalej.
                    • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:33
                      lilly_about napisała:

                      > No widzisz jaki masz mały dystans? Tu wypowiadają się dziewczyny, które przezył
                      > y rozwód, dawno o nim zapomniały i zyją dalej.

                      A teraz to do czego mam ten mały dystans?
                      Bo jakoś nie zauważyłam, żebym darła szaty na słowo rozwód i dostawała spazmów, amoku rozwodowego też nie zauważam.
                      Nie mam pojęcia skąd wiesz w jakim jestem stanie.
                      Ale może to specyfika tego forum, że jak nie wiadomo o co chodzi to może jest walnieta?
                      A
                      • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:36
                        Do siebie, do swojej historii. Patrzysz na RZECZOWY problem przez pryzmat swojej traumy. To jest brak dystansu. Powtarzam Ci kolejny raz: Triss tu przyszła z problemem teoretycznym, a Ty wniosłaś w to swoja historię. Po co?
                        • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:41
                          vilez napisała:

                          > Do siebie, do swojej historii. Patrzysz na RZECZOWY problem przez pryzmat swoje
                          > j traumy. To jest brak dystansu. Powtarzam Ci kolejny raz: Triss tu przyszła z
                          > problemem teoretycznym, a Ty wniosłaś w to swoja historię. Po co?

                          Nie mam żadnej traumy, proszę nie wmawiaj mi czegoś czego nie ma we mnie.
                          Puszczanie się Triss w trakcie ślubu tez poznaliście i co mówiliscie jej wtedy ze ma traumę?
                          A
                          • vilez Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:49
                            Pasuję. Nie dociera do Ciebie. Tym, co teraz wyciągnęłaś, przegrałaś. Przykro mi, bo starałam się z Tobą normalnie porozmawiać.
                          • lilly_about Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:51
                            He he a teraz chyba chciałaś zabłysnąć, ale nie wyszło. Pograżasz się z każdym postem. Żeby ci tylko na terapię nie zabrakło po tej dobrej whisky.
                            • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:55
                              lilly_about napisała:

                              > He he a teraz chyba chciałaś zabłysnąć, ale nie wyszło. Pograżasz się z każdym
                              > postem. Żeby ci tylko na terapię nie zabrakło po tej dobrej whisky.

                              A dokładnie to do czego pijesz?
                              Bo ciagle piszesz o tej whisky.
                              Zazdrościsz?
                              To sobie kup, i tyle
                              A
                              • lilly_about Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:08
                                Nie lubię whiskywink Pierwszy raz zresztą nawiązałam do tego twojego małego głupstwa wink
                                • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:12
                                  lilly_about napisała:

                                  > Nie lubię whiskywink Pierwszy raz zresztą nawiązałam do tego twojego małego głups
                                  > twa wink

                                  A to faktycznie merytoryczna wypowiedż.
                                  Bo ja tu czytam, że nie piszę rzeczowo więc fajnie, że są rzeczowe głosy.
                                  A
                                • gazeta_mi_placi Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:17
                                  Spróbuj z Red Bullem i lodem.
                                  • lilly_about Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:20
                                    Nie lubię zapachu whisky.
                          • crises Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:01
                            > Puszczanie się Triss w trakcie ślubu

                            Podczas ceremonii w USC bzyknęła się z kimś za kotarą?
                            • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:03
                              małżeństwa.
                              Złapałaś mniesmile
                              Brawo!
                              Puszczanie się w trakcie małżeństwa to też widać nie problemsmile
                              Porąbane jesteściesmile
                              www.youtube.com/watch?v=KtBbyglq37E&feature=share
                            • gazeta_mi_placi Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:03
                              Gorzej jak to był kościół i rzecz działa się na zachrysti lub przed żłóbkiem dzieciątka Jezus w bocznej nawie.
                          • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:11
                            od czapy ten atak na triss - triss nie miała traumy przez to puszczanie się, a ty ją masz. napisałam wyzej - definiujesz się wyłacznie przez rozwód. siedzenie na tamtym forum i taplanie sie wciąz w JEDNYM temacie jest najlepszym na to dowodem.
                            • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:14
                              taplanie sie wciąz w JEDNYM temacie jest najlepszym na to d
                              > owodem.

                              Weź sobie swoje rady do serca; inaczej ktoś Ci napisze, że definiujesz się przez kupki, soczki i rajtki.
                              • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:47
                                tak, bycie matką z całą pewnością mnie totalnie zredefiniowało - jestem inną osobą niz przed urodzeniem dziecka i nigdy już nie wrócę do stanu sprzed - bo jestem matką na całe życie.
                                uważam, ze to akurat przejaw mojej dojrzałości - uznanie tego faktu.

                                natomiast wy - wy działacie tak, jakbyscie chcialy być rozwódkami całe życie. to jest rozdzial, który MOŻNA zamknąć. w przeciwieństwie do macierzyństwa.

                                btw, tu na tym forum o dzieciach się praktycznie nie mówi. a już na pewno o kupkach i rajtkach. od takich porad są fora tematyczne (małe dziecko itd.).
                                • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:51
                                  claudel6 napisała:
                                  >
                                  > natomiast wy - wy działacie tak, jakbyscie chcialy być rozwódkami całe życie. t
                                  > o jest rozdzial, który MOŻNA zamknąć. w przeciwieństwie do macierzyństwa.

                                  Ja bedę zawsze rozwódką i moje dziecko będzie miało rozwiedzionych rodziców to jest fakt i tego nie zmienię.
                                  Co nie jest rownoznaczne z przeżywaniem rozwodu, byciem nieszcześliwym z powodu bycia rozwódka.
                                  Można żyć i być zadowolonym co nie zmieni faktu takich doświadczeń i tyle.
                                  A
                                • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:55
                                  > natomiast wy - wy działacie tak, jakbyscie chcialy być rozwódkami całe życie. t
                                  > o jest rozdzial, który MOŻNA zamknąć.

                                  Ponownie wychodząc za mąż? smile

                                  > w przeciwieństwie do macierzyństwa.

                                  No jasne big_grin nawet ostatnio dosyć często reklamę taką puszczają big_grin
                                  • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 14:07
                                    > Ponownie wychodząc za mąż? smile

                                    dobrze byłoby najpierw wyjść z forum rozwód. i przestać oceniać wszystkie sytaucje życiowe przez pryzmat swojego rowodu.
                                    • zmeczona100 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:28
                                      Jakiś kurs psychlogiczno- astralny, widzę, przy tym zmywaku przechodziłaś.
                                      Po efektach nie wróżę Ci jednak kariery w tym kierunku.
                            • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:16
                              claudel6 napisała:

                              > od czapy ten atak na triss - triss nie miała traumy przez to puszczanie się, a
                              > ty ją masz. napisałam wyzej - definiujesz się wyłacznie przez rozwód. siedzenie
                              > na tamtym forum i taplanie sie wciąz w JEDNYM temacie jest najlepszym na to d
                              > owodem.

                              Nie moja Droga! Mi powiedziano tutaj, że mam truamę pomimo, że jej nie mam, więc zadałam pytanie czy jak Triss się rozwodziła to też miała miec traumę czy nie musiała jej mieć bo to ona odeszła?
                              Moje siedzenie na tamtym forum wiążę się z milymi ludżmi których tam poznałam.
                              Wbrew można się dowiedzieć tam wielu rzeczy na różne tematy nie tylko rozwodowe.
                              Prędzej tam się dowiem fajnego przepisu na obiad i jak zabezpieczyć kable przed psem niż tutaj.
                              To powód mojego siedzenia tam jak to określaszsmile a nie taplanie się w byciu rozwódką.
                            • araceli Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:17
                              claudel6 napisała:
                              > od czapy ten atak na triss - triss nie miała traumy przez to puszczanie się,
                              > a ty ją masz.

                              Czyli jak ktoś postąpił źle ale nie ma traumy to jest OK? Fajna moralność smile Lepiej postępować źle ale nie mieć traumy niż postępować dobrze i jednak traumę mieć! Co za czasy!
                              • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:19
                                araceli napisała:
                                >
                                > Czyli jak ktoś postąpił źle ale nie ma traumy to jest OK? Fajna moralność smile Le
                                > piej postępować źle ale nie mieć traumy niż postępować dobrze i jednak traumę m
                                > ieć! Co za czasy!

                                One tu biorą coś?smile bo niemozliwe to jest, takie myslenie poprostu niemozliwe.
                                A
                                >
                              • claudel6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:48
                                ale ja nie oceniłam zachowania triss. nigdzie nie napisałam, że to ŹLE czy dobrze. no ale zdziwiłabym się, gdyby miała traumę spowodowaną własną zdradą. zstąpmy na ziemię.
                      • lilly_about Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:38
                        Wystarczy, że w kilku wątkach piszesz: nie chce pisać o swoim zyciu, po czym nastepuje wielkie ale: ale mąż się odwołuje od alimentów, mam niebieską karte itd.
          • triss_merigold6 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:01
            No to po gwint się dzielisz? Dla tego nieszczęsnego świadka na którego napadłyście Twoja historia nie ma żadnego znaczenia. Zdziwione i oburzone, że ktoś nie ma ochoty poświęcać czasu, kasy, nerwów itd. dla niezbyt bliskiej znajomej, ktora w dodatku grozi i strzela fochy.
        • naturalna59 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 11:26
          Myslisz ze jak na tym forum napisze sie, ze potrzebuje wsparcia to je dostanie? Jeszcze sie chyba w historii tego forum nigdy takie dziwo nie przydarzylo... ukochane zajecie emateczek to flekowanie.
          • ichi51e Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:25
            O nieprawda - jak ja opisalam historie o zadlawieniu pestka cale forum mnie jednoglosnie poparlo ze TZ to odpad nuklearny :ppp
          • aneta-skarpeta Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:27
            bez przesady

            wiem, ze forumki nawet sie przyjaźnią
            jesli jestes ludzka, to jestes po ludzku traktowana, wiele forumek dostało swietne porady, wsparcie, podtrzymywanie na duchu.
            czesto sa to porady bardzo cenne, np prawne, dziela się doswiadczeniem
            • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:38
              aneta-skarpeta napisała:

              > bez przesady
              >
              > wiem, ze forumki nawet sie przyjaźnią
              > jesli jestes ludzka, to jestes po ludzku traktowana, wiele forumek dostało swie
              > tne porady, wsparcie, podtrzymywanie na duchu.
              > czesto sa to porady bardzo cenne, np prawne, dziela się doswiadczeniem


              To ja jestem jakaś dziwna bo tego wsparcia tu nie widzę na tym forum, tylko napierdzielankę.
              Ja nie przyszłam tu z pyskiem, ale od razu, zostałam potraktowana jak histeryczka.
              Sprawa dotyczyła sprawy w sadzie o rozwód nie o coś innego ale o rozwód to kto miał o tym gadać? Ludzie z forum ogród?
              >
      • jagienka75 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 12:06
        barbibarbi napisała:

        > Nie szukaj wsparcia na forum, to zły adres. Nikt tu tak naprawdę nie zna twoich
        > problemów, ale napiszesz 5 postów i już znajdą się mądre, które podsumują całe
        > twoje życie. Tu zawsze tak jest, możesz się tłumaczyć do śmierci, a one i tak
        > będą wiedzieć lepiej. Szkoda czasu i nerwów, przecież to są obce baby, w dodatk
        > u anonimowe - dlatego mogą się wyżywać do woli, to daje im poczucie że są lepsz
        > e. Idź po wsparcie do kogoś bliskiego, kto cię zna, a nie tutaj! Tutaj to możn
        > a głupoty pisać niezobowiązujące, pitu-pitu, jak zupę ugotować, jaką kieckę kup
        > ić - to wtedy jest OK, można się nawet pośmiać czasami.


        podpisuję się obiemą rączkami pod barbibarbi.
        z takimi problemami nie przychodzi się na forum, nie na TO.
        pogadaj z kimś w realu, nie radz sie/nie zwierzaj obcym anonimowym bytom.
        tutaj większość pań żyje pod kloszem, albo udają, żyją.
        tu się większość kreuje na kogoś, kim nie jest. tylko nieliczne jednostki, są normalne.
        reszta do odstrzału.
    • dorotanna Re: wyjaśnienie 19.09.13, 10:54
      blue_ania37 napisała:

      "Na szczęście świat jest fajny"

      Śmiała teza, że tak zauważę na marginesie głównego tematu dyskusji. Szczególnie w Twoich ustach.
    • aurita Re: wyjaśnienie 19.09.13, 14:19
      znowu jakas afera mnie ominela.... och dlaczego ja musze pracowac i spac... smile

      > Nie pojawię się tu już nigdy, zacietrzewienie boli, niezrozumienie osłupia,

      nie wiem o co chodzi ale chyba nie zabardzo dotrzymujesz slowa wink
    • podkocem Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:27
      żenująca trójco - idźcie już sobie na rozwodowe, sio, sio!
      • blue_ania37 Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:29
        podkocem napisała:

        > żenująca trójco - idźcie już sobie na rozwodowe, sio, sio!

        A ja Was kochamsmile
        Dowiedziałam się, że jestem pijaczką nie płacę rachunków, mam traumę i histerię.
        Nigdzie nie idę.
        A
        • m_incubo Re: wyjaśnienie 19.09.13, 15:57
          >
          > Dowiedziałam się, że jestem pijaczką nie płacę rachunków, mam traumę i histerię
          >

          To dobrze. Najważniejsze to zauważyć, że ma się problem. Podziękuj i spadaj smile
    • czarnakrowawkropkibordoo Re: wyjaśnienie 19.09.13, 16:43

      > Na szczęście świat jest fajny

      Nie obraź się, ale jesteś trochę oderwana od rzeczywistości. Widzisz tylko czubek własnego nosa, a innych ludzi na tyle, na ile możesz się z nimi identyfikować.
      Zdajesz sobie sprawę, jak trudne może być życie na emigracji?
    • mia-mao Re: wyjaśnienie 19.09.13, 17:20
      POPCORN! WIĘCEJ POPCORNU!
      leże i kwiczę z tej afery big_grin
      buahahahaah
    • klubgogo Re: wyjaśnienie 19.09.13, 21:21
      Nie czytałam tych prawie 400 wpisów, ale czy naprawdę można mieć problem z tym, że ktoś lubi sobie o ecco czy innych geoxach pogadać?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka