Dodaj do ulubionych

Powiedzcie czy to nie jest nietakt?

05.08.04, 19:11
Moi teściowie mieszkają daleko od nas. Aktualnie teściowa pojechała na
tydzień do swojej siostry, to już znacznie bliżej. Mój mąż pyta mnie czy
pojedziemy do nich na weekend. Zapytałam delikatnie kto nas zapraszał, a on
mi odpowiedział, że nikt, bo to jego pomysł, że zadzwoni i pogada z nimi czy
możemy przyjechać. Uważam, że to nie wypada, bo to stawia gospodarzy pod
ścianą, a ponieważ to rodzina to nie powiedzą NIE.
Powiedzcie czy ja znowu jestem negatywnie nastawiona czy to jednak
nietaktowne.
Pozdrowienia Aśka.
Obserwuj wątek
    • j-p Re: Powiedzcie czy to nie jest nietakt? 05.08.04, 19:48
      Moim zdaniem masz absolutna racje. Zaproszenie powinno stac sie gestem rodziny,
      u ktorej aktualnie przebywa Twoja tesciowa. Co innego wyprawa taka " na chwile"
      w celu kilkugodzinnych odwiedzin mamy czy tez jej siostry, ale wypad na
      weekend - przynajmniej ja tak sadze- wymaga zaproszenia.
      Pozdrawiamsmile
    • joasiik25 Re: Powiedzcie czy to nie jest nietakt? 05.08.04, 19:57
      A moim zdaniem właśnie to ogromny nietakt i sądze że powinnaś się mocno
      zaczerwienić.

      --
      Miłość matki do dziecka:
      najpiękniejsza i najczystsza
      • jonam Re: Powiedzcie czy to nie jest nietakt? 05.08.04, 20:45
        Joasik nie bardzo mogę zrozumieć to co napisałaś.
        Twoim zdaniem to nietakt jechać bez zaproszenia? Ja też tak uważam. To dlaczego
        mam się czerwienić???
        Czy uważasz, że nietaktem z mojej strony jest zastanawianie się czy można
        jechać do rodziny bez zaproszenia? Już się czerwienię smile))))))).
        • mama_olgi jonam spójrz na nicj joasiiik25... 05.08.04, 21:50
          Aśka w nicku ma 3 literki "i", nie dwie i to nie ona pisała
    • martyna1 Re: Powiedzcie czy to nie jest nietakt? 05.08.04, 19:59
      Osobiście uważam, że wizyty u rodziny nie wymagają specjalnego zaprosznia. To
      w końcu rodzina, jak macie ochotę to jedziecie, oczywiście wcześniej
      uprzedzając o wizycie. Twój Mąz chce odwiedzić swoją najbliższą rodzinę i w
      końcu również Twoją. Czy jak chcesz odwiedzić swoją rodzinką to musisz się do
      nich specjalnie zapowiadać?
      U mnie jest tak, że jak mamy ochotę kogoś odwiedzić to dzwonimy i jedziemy, jak
      nie mogą i akurat im to nie pasuje to po prostu mówią.
      Wydaje mnie się że w przypadku rodziny konsternacja jest zbędna.
    • kruszynka301 Re: Powiedzcie czy to nie jest nietakt? 05.08.04, 20:57
      nietaktem byłoby jechać bez uprzedzenia - a to zawsze można odpowiednio wcześniej zrobić. Weżcie coś ze sobą (np upiecz ciasto, dobre wino czy piwo) - to zawsze będzie mile widziane. Jeśli Twój mąż chce się spotkać z rodzicami - to w czym problem? Chyba, że macie bardzo sztywną, konserwatywną rodzinę - takie też się zdarzają i przyjazd bez specjalnego zaproszenia od strony gospodarzy jest traktowany jako nietakt - ale nie sądzęwink.
    • josik11 Re: Powiedzcie czy to nie jest nietakt? 05.08.04, 23:31
      wszystko zalezy jaka ta siostra jest. Czy kiedys u niej byliscie i jak was
      przyjela? No ale w koncu to bliska rodzina to moze faktycznie wystaczy
      zadzwonic i powiedziec ze wpadniecie i taka jak juz ktos powiedzial upiecz
      ciasto lub cokolwiek sama zrob i w droge.
      Tez masz racje co do tego ze nawet jakby im nie pasowala wasza wizyta to tego
      nie powiedza (ja bym tego nie zrobila - glupia jestem ot co bo potem mnie szlak
      trafia jak ktos tak mi przyjedzie heheeh)
      Zawsze mozna pojechac nie na weekend tylko na dzien hiih
      Aska
    • annkier Re: Powiedzcie czy to nie jest nietakt? 05.08.04, 23:39
      Jesli jesteście dosc blisko z cotka meża to nie masz co się obawiać czy wypada
      tylko jedźcie, a jeśli ta ciotka nie utrzymuje z wami bliskich kontaktów no to
      raczej nie wypada, jest jeszcze jedno wyjście - może niech maz zadzwoni do
      matki na komórke i zapyta czy by nie mogła was zaanonsować
    • koleandra Re: Powiedzcie czy to nie jest nietakt? 05.08.04, 23:39
      Wydaje mi się, że może nie tyle nietakt co po prostu nie powinno się nigdzie
      jeździć bez zaproszenia na dłużej niż 2-3 godzinki. U mnie czasem tak się
      zdarza, że mam ostatnie 20zł w portfelu na tydzień i wtedy nie wiadomo co
      robić - a tu gromadka gości na weekend. A nawet jak ktos dzwoni i się zapowiada
      to ja i tak nie umiem odmówić.
    • erinaceus Re: Powiedzcie czy to nie jest nietakt? 06.08.04, 00:01
      Ja uważam, że mieszkania nawet bardzo bliskiej rodziny nie można traktować jak
      swojego, ale na przykład moi tesciowie i ich rodzina jeżdżą sobie,do kogo chcą
      i kiedy chcą i są z siebie bardzo zadowoleni, "bo to przeciez rodzina".
      Jeśli macie bliskie i dobre układy, to rzeczywiście mozna zadzwonic i
      zaproponowac wizytę - i usłyszysz szczere tak lub nie. Jeśli tak, to byłoby
      miło, gdybyscie zaproponowali, że coś przygotujeciedo jedzenia, by nierobić
      gospodyni kłopotu.Ostatecznie możecie też zaprosić wszystkich do siebie.
    • melanie Re: Powiedzcie czy to nie jest nietakt? 06.08.04, 02:17
      Uwazam, ze masz racje. Nie powinno sie do nikogo, nawet do najblizszych jechac
      bez uprzedzenia. Moga miec swoje plany, moga nie miec pieniedzy na przyjecie na
      przyjecie gosci itd.
      • ewa2233 Re: Powiedzcie czy to nie jest nietakt? 06.08.04, 07:42
        Wyobraziłam sobie jakby to w mojej rodzinie miało wyglądać i na 100 % WIEM,
        że wszystkie moje ciotki z takiej wizyty by się ucieszyły!
        Więc pogadałabym z ciotką przez telefon, powiedziała, że biorę wałówkę,
        własną pościel (śpiwory), by nie musiała po kilkku osobach prać.
        Weekend byłby SUPER!!!
        smile
        Ale musicie sami ocenić, czy Wasza rodzina też jest taka "rozrywkowa".
        Czy się zbytnio gośćmi nie przejmuje
        (np. MUSI być obiad z 3 dań, a nie po prostu grill i piwo).
        Czy ma was gdzie przenocować.
        • ewa2233 Re: Powiedzcie czy to nie jest nietakt? 06.08.04, 07:45
          Aha!
          No i zawsze bierzemy udział w "pracach domowych" - przygotowywanie posiłków,
          zmywanie itp.
          Żeby gospodarze nie czuli się jak obsługa !!!
          Polecam (już przeniesiony do "salonu") - wątek "GOŚCIE"
    • mamadwojga NIE :-) 06.08.04, 08:25
      A ja myślę że to NIE jest wcale nietakt. Tym bardziej że mąż chce wcześniej
      zadzwonić i pogadać. Nietaktem jest zwalanie się bez zapowiedzi.
      W mojej rodzinie to jest wręcz standardowa sytuacja. My mieszkamy w mieście
      wojewódzkim i czasami bliższa i dalsza rodzina ma do załatwienia różne sprawy w
      urzędach, szpitalach itp. , wtedy dzwonią czy mogą wpaść do nas na obiad,
      kolację czy na noc. Nie widzę w tym NIC złego. Rodzina jest od tego żeby sobie
      pomagać.
      A Twój mąż przecież chce jechać do własnej MAMY i CIOCI a nie do jakichś
      dalekich kuzynów. Myślę że obie panie będą wręcz zachwycone propozycją.
      Pozdrawiam
    • aniask_mama Re: Powiedzcie czy to nie jest nietakt? 06.08.04, 09:08
      A ja uważam, że to zalezy od układów w rodzinie. U mnie jest tak, że zawsze się
      umawiamy na spotkanie i ja sama nie znoszę, jak mi sie ktoś zwali na głowe
      nawet na godzinkę, ale bez uprzedzenia.
      Natomiast w rodzinie męża nie ma potrzeby umawiania się, co najwyżej telefon,
      że przyjedziemy za chwilę wink. Na początku strasznie mnie to drażniło, bo
      wydawało mi się, że to nie w porządku, może mają inne plany, ale po jakimś
      czasie sie przyzwyczaiłam.
    • burza4 Jest! 06.08.04, 10:33
      Bezapelacyjnie wpraszanie sie do kogoś jest nietaktem. I stopień pokrewieństwa
      i wzajemne relacje nie mają tu nic do rzeczy. ZAWSZE wypada spytać i to z
      wyprzedzeniem, nawet jeśli mamy 150% pewność, że zostaniemy powitani z
      otwartymi ramionami. Ciasto jest miłym gestem, ale nie załatwi sprawy np.
      obiadu. Nie każdy ma zwyczaj robienia obiadu z zapasem i czasem nawet 1
      dodatkowa osoba stanowi duży problem. Ja np. gotuję wyłącznie weekendowo (w
      tygodniu wszyscy jadamy na mieście), i dokładnie tyle ile zjemy - 3 porcje.
      Gdyby ktoś się zapowiedział z wizytą, miałabym duży problem - musiałabym latać
      w niedzielę do supermarketu po coś dodatkowego na obiad...

      Druga sprawa to ta, że najczęściej ludzie nie potrafią odmówić... a potem klną
      pod nosem. Ileż było postów pt "szlag mnie trafia, tesciowie wpadają bez
      uprzedzenia, nie zważając na nasze plany".

      No a przede wszystkim - przecież teściowa i ciotka zdaje sie też sprawę z
      mniejszej odległości, skoro im nie przyszło do głowy żeby zaprosić dzieci, to
      może wcale tak stęsknione nie są?? Można zadzwonić dzień, dwa dni wcześniej i
      wybadać nastawienie, ale na pewno grubym nietaktem jest radosny telefon na 2
      godzny przed wizytą "suprise!!! właśnie do was jedziemy!!!"
    • judytak to zależy 06.08.04, 12:02
      jakie są zwyczaje w rodzinie

      bo u jednych takie "wpraszanie się" będzie nietaktem, a u innych z kolei
      czekanie na zaproszenie
      ("wiedzieliście przecież, że jesteśmy tak blisko, i nie przyjechaliście...")

      moim zdaniem każdy z małżonków sam swoją rodzinę zna, i sam jest w stanie
      ocenić, czy coś u nich jest w dobrym tonie, czy nie
      żona męża może tylko jeszcze raz zapytać, żeby się upewnić, "czy tak jest u was
      w zwyczaju" :o)

      można też zastosować rozwiązanie "pośrednie" - zadzwonić odpowiednio wcześniej,
      zapytać, co słychać, jaka pogoda itp., nic nie sugerować, ale dać okazję, żeby
      ciotka powiedziała "a może byście przyjechali?"

      ale to teoria, bo jeśli chodzi o moją osobistą rodzinę, to mówię otwarcie, że
      chcielibyśmy przyjechać, bo już dawno się nie widzieliśmy, a oni w razie czego
      bez krępowania mówią, jeśli akurat im nie pasuje :o)
      etykieta hiszpańska u nas nie obowiązuje :o)

      pozdrawiam
      Judyta
      • kubusala Re: Judytak w pełni sie z Tobą zgadzam n/t 06.08.04, 12:19
    • kubusala Re: a dla mnie takt.. 06.08.04, 12:17
      Tak sobie czytam i widzę, że czasy bezpowrotnie się zmieniły, jeszcze nie tak
      dawno, jak nie było telefonów, to nie było problemów tego typu. Jechaliśmy do
      babci, wujka, cioci i zawsze była niespodzianka, wszyscy się cieszyli i rodzina
      często sie spotykała. A dziś każdy kręci nosem jak ma mieć gości.No ale trzeba
      się do czasów dostosować, wiadomo,że dzis utrzymanie gości przez weekend to
      niejednokrotnie dla kogos równoznaczne z wydaniem 1/2 swoich dochodów.
      No ale do rzeczy, ja na Twoim miejscu byłabym bardziej elastyczna, jesli
      oczywiście chcesz sie z tą rodzina spotkać. Zadzwoń, uprzedź, że chcecie wpaść,
      odwiedzić i pewnie w tonie głosu wyczujesz czy ktoś sobie tego życzy czy nie.
      Ostatecznie Twój mąż chce sie spotkać z własną matką,którą rzadko widzi, no nie
      róbmy z tego wizyty u Królowej Anglii.

      Pozdrawiam Kaska
    • yenna_m Re: Powiedzcie czy to nie jest nietakt? 06.08.04, 12:35
      Nie chce mi sie przegladac odpowiedzi poprzedniczek wink
      Być może powtórzę kogoś.

      Wiesz, wydaje mi się, że wszystko zależy od zwyczajów panujących w danej
      rodzinie.
      Wydaje mi się, że mąż, skoro to jest jego rodzina, zna lepiej te zwyczaje i
      potrafi ocenić, czy zjawienie się bez wcześniejszego zaproszenia, ale po
      telefonicznej rozmowie i ustaleniu, czy nasza wizyta pasuje odwiedzanym.
      Są bowiem rodziny, w ktorych naturalne jest takie postępowanie i nawet brak
      odwiedzin w takiej sytuacji uznany bylby za nietakt.

      Podkreslam: jest to rodzina a nie zwykli znajomi.
      Chociaz w przypadku blizszych znajomych czy przyjaciół takie wpraszanie sie (np
      do mnie w gości) tez nie uwazam za nietakt. Bo osoby te traktowane są jak
      członkowie rodziny smile

      Zdałabym się wobec tego na męża.
      Gdyby taka wizyta okazała się nietaktem - zawsze możecie wyciągnąc na
      przyszłość stosowne wnioski.
    • weronikarb Re: Powiedzcie czy to nie jest nietakt? 06.08.04, 13:50
      Nie czytalam reszty watkow, dlatego moze sie powtorze. Wszystko jest zalezne od
      tego jaka jest zazylosc miedzy rodzinami. Jesli jest wszystko ok to nie jest to
      nietaktem, bo jak my chcemy jechac do ktorejs z ciotek to poprostu dzwonimy i
      pytamy sie czy ma jakies plany i czy ewentualnie mozemy wleciec. Jesli maja cos
      zaplanowane to z gory nam powiedza, bo tak jest ustalone w naszej rodzinie.
      Nikt nikogo na "sile" nie gosci smile
    • jonam Re: Powiedzcie czy to nie jest nietakt? 06.08.04, 13:52
      Dzięki za Wasze opinie. Co rodzina to obyczaj - parafrazując stare przysłowie.
      Mogłabym dogadać się jakoś ze swoim chłopem, ale musiałby on umieć ze mną
      rozmawiać smile))))
      Pozdrawiam gorąco i słonecznie!!!!
      Aśka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka