Czy spotkałyście się z takim zjawiskiem?
Wrażacie własny pogląd w temacie dzieci/ wychowania w normalnej, luźnej dyskusji i nagle jak grom spada moc do Waszych kontrargumentów: masz TYLKO jedno dziecko? aaaa to dlatego takie jest twoje zdanie. Gdybyś miała X to wtedy byś się przekonała jak to jest naprawdę.
Tylko mnie to spotyka?
Nosz....
To jest jakaś obiektywna prawda niedostępna dla rodziców jedynaków? Z miejsca nie mają racji bo to się mierzy ilością dzieci?
To znaczy, że te kobiety, które mają 8-10 to już chyba same najmądrzejsze, bo im więcej dzieci tym więcej rozumu