Dodaj do ulubionych

Pani woźna

22.10.13, 08:55
W szkole mojego syna jest zwyczaj, że najmłodsze dzieci (pięciolatki i zerówka) zabiera z szatni pani woźna, zaprowadza do świetlicy, skąd odbierają je wychowawczynie grup. Niektóre dzieci nie chcą iść z panią woźną, wolą, żeby zaprowadziła je mama. A mama nie może, jest zakaz wchodzenia odziców. Pani woźna jako metodę zachęcania dzieci wybrała zawstydzanie. Dziś byłam świadkiem, jak przy wszystkich zawstydzała dziewczyneczkę, z pięciolatków chyba, która to dziewczynka i tak zobiła wg mnie postępy, bo na początku roku szkolnego aż wymiotowała ze stresu. Dziewczynka się popłakała a ja nie wytrzymałam i zwróciłam uwagę pani woźnej, żeby może inaczej zwracała się do dzieci. Pani woźna oburzyła się strasznie, że ona wie lepiej, jak wychowuje się dzieci. Ja na to, którą uczelnię z kierunkiem pedagogicznym skończyła, że się tak mądrzy. No i dostało mi się od wykształciuchów, padły epitety pod moim adresem, których nie przytoczę. W szatni z osób dorosłych byłyśmy tylko dwie, może dlatego tak sobie pozwoliła. Niestety, pani dyrektor nie było, ale po południu mam zamiar złożyć skargę na panią woźną. Mam rację czy nie?
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 22.10.13, 09:04
      W jakim wieku była Pani woźna? Zapewne w minimum średnim i ma już odchowane własne dzieci, taka osoba ma większe doświadczenie z dziećmi niż 25 latka po pedagogice matka co najwyżej jedynaka kilkulatka.
      Aby mieć podejście i doświadczenie z dziećmi nie trzeba kończyć żadnych uniwersytetów.
      • maj18-98 Re: Pani woźna 22.10.13, 09:07
        w takim razie jako specjalistów wysokiej klasy powinno się zatrudniać rodziców kilkorga dzieci, po co komu studia z pedagogiki, psychologii, terapie srapie, pani wożna i tak wygrywa,
        najlepiej dziecko postraszyc zawstydzic, taaaak metoda skuteczna od wieków
        • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 22.10.13, 09:19
          Zależy do czego specjalistów, do odprowadzania dzieci z punktu A do punktu B nie trzeba kończyć uniwersytetów, większość niań do dzieci to zwykłe proste kobiety w średnim wieku i emerytki nie widzące uniwersytetu na oczy, a często w rozmowach kwalifikacyjnych na nianię wygrywają z młodymi po uniwersytetach i dziesiątkach kursów i są lepszymi opiekunkami.
          Naprawdę (wbrew temu, że niektóre kobiety chcą się dowartościować z tytułu bycia matką) do obcierania dziecięcych nosów nie trzeba nawet podstawowego wykształcenia.
          • maj18-98 Re: Pani woźna 22.10.13, 09:26
            tak, zgadzam się do wielu takich rzeczy wcale nie trzeba specjalistów tylko rozsądne, ciepłe osoby, jednak kiedy p. woźna zachowuje sie w taki sposób trudno nie reagować, ja osobiście wcale nie jestem rzeczniczką rozpieszczania dzieci, spełniania marzeń za wszelką cenę, zezwalania na niewłasciwe zachowania itp ale zastraszanie, zawstydzanie, a szczególnie upokarzanie nie powinno mieć miejsca a wiele osób to robi, nawet w dobrej wierze,
      • pepitka_cb Re: Pani woźna 22.10.13, 09:12
        Taka pani pojawiła się na przykład w wątku o MasterChefie. Nabyła doświadczenie zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym. Myślę, że śmiało możemy brać z niej przykład.
      • jowita771 Re: Pani woźna 22.10.13, 09:22
        Gazeta, piszesz o podejściu do dzieci w kontekście pani przy której dzieci wymiotują z nerwów. Weź się zastanów.
        • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 22.10.13, 09:26
          A gdzie pisze, że dziewczynka wymiotuje przy woźnej? Pisze tylko, że od początku roku wymiotowała ze stresu, nie jest powiedziane, że przez Panią woźną, ja pierwszy dzień w przedszkolu też źle przeszłam, ale Pani woźna ani nawet przedszkolanka nie miały z tym nic wspólnego.
          Niewykluczone, że dziecko jest nadwrażliwe, ale to problem rodziców aby dziewczynkę nauczyć radzenia sobie ze stresem.
          • gaskama Re: Pani woźna 22.10.13, 09:29
            "A gdzie jest napisane" Błagam nie "A gdzie pisze". Litości!!!!!
            • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 22.10.13, 09:35
              No właśnie, gdzie pisze? Może jakiś cytat?
            • majenkir Re: 22.10.13, 16:11
              "Pisze" jest od jakiegos juz czasu forma poprawna wink.
          • jowita771 Re: Pani woźna 22.10.13, 09:36
            > Niewykluczone, że dziecko jest nadwrażliwe, ale to problem rodziców aby dziewcz
            > ynkę nauczyć radzenia sobie ze stresem.

            Jak dziecko jest nadwrażliwe, to zawstydzanie jest najgorszą metodą jaką można próbować to leczyć. Tym bardziej nie rozumiem argumentu o podejściu do dzieci w przypadku tej konkretnej osoby. Gdyby miała podejście do dzieci choćby średnie, powinna wiedzieć, że nie wolno zawstydzać, o dobrym podejściu nie wspominam, bo ta pani nawet się o takie nie otarła.
            • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 22.10.13, 09:51
              Jestem ciekawa jak ta Pani zawstydziła, no autorka wątku nie pisze jakich słów użyła, a w dzisiejszych świecie rozpieszczonych na maksa jedynaków i przewrażliwionych na ich tle mamusiek, które rodziły je na ogół w wieku gdy niegdyś w tym samym wieku Panie miały już wyrośniętego nastolatka nawet powiedzenie neutralnego zdania bardziej zdecydowanym tonem to już trauma/srauma i pastwienie się nad małym człowiekiem.
              • jowita771 Re: Pani woźna 22.10.13, 09:55
                Autorka napisała, że dzieci nie chcą chodzić z tą panią, więc to raczej nie wina rodziców jednej dziewczynki, tylko z panią coś nie tak.
                • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 22.10.13, 10:01
                  Napisała, że "niektóre" dzieci nie chcą. Czyli nie wszystkie i nawet nie większość. Na grupę 20 przedszkolaków kilkoro może nie lubić Pani (woźnej czy przedszkolanki), ale to nie oznacza, że jest to zła osoba.
                  • malila Re: Pani woźna 22.10.13, 10:08
                    Ale też i to, że te pozostałe osoby nie czują do niej niechęci, nie oznacza to, że jest dobra i zna się na zajmowaniu się dziećmi. Tak jak to, że większość uczestników nie komentuje negatywnie postów Gazety..., nie oznacza, ze ma o nich pozytywną opinię;-P
                • jagienka75 Re: Pani woźna 22.10.13, 10:04
                  jowita771 napisał:

                  > Autorka napisała, że dzieci nie chcą chodzić z tą panią, więc to raczej nie win
                  > a rodziców jednej dziewczynki,


                  ależ to logiczne, że dzieci będą wolały chodzić z rodzicami. moje dziecko też by wolało.
                • jamesonwhiskey Re: Pani woźna 22.10.13, 12:32
                  > Autorka napisała, że dzieci nie chcą chodzić z tą panią, więc to raczej nie win
                  > a rodziców jednej dziewczynki, tylko z panią coś nie tak.


                  no nie wiem
                  przejscie z szatni do swietlicy ile to moze byc 5 min
                  i maja z tym problem ?
                  chyb ajednak rodzice wychowali totalne lajzy i ciamajdy a nie ze wozna jest do niczego
                  zreszta wozna to zawsze wrzeszczaca gruba baba wiec nic dziwnego tu nie widze
                  • rosapulchra-0 Re: Pani woźna 23.10.13, 07:05
                    A jak ty wychowałeś swoje dzieci? suspicious
              • jagienka75 Re: Pani woźna 22.10.13, 09:55
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Jestem ciekawa jak ta Pani zawstydziła, no autorka wątku nie pisze jakich słów
                > użyła,


                też jestem ciekawa.
                jeśli autorka myśli, że jest na wyższym poziomie, niż pani woźna, to grubo się myli...


              • kaja5 Re: Pani woźna 22.10.13, 10:58
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Jestem ciekawa jak ta Pani zawstydziła, no autorka wątku nie pisze jakich słów
                > użyła, a w dzisiejszych świecie rozpieszczonych na maksa jedynaków i przewrażli
                > wionych na ich tle mamusiek, które rodziły je na ogół w wieku gdy niegdyś w tym
                > samym wieku Panie miały już wyrośniętego nastolatka nawet powiedzenie neutraln
                > ego zdania bardziej zdecydowanym tonem to już trauma/srauma i pastwienie się na
                > d małym człowiekiem.

                A ja się z tobą zgadzam. Podobny wątek już był ze żłobkową "obsrajdupą". Współczuje wszystkim nauczycielom, pedagogom, niedługo będzie strach cokolwiek powiedzieć do dziecka bo zaraz mamusia na skargę do dyrektora pójdzie.
                Przypuszczam, że to poniżanie to wyglądało tak, że mała nie chciała iść a woźna powiedziała coś w stylu "no chodź, jesteś już taka duża a jeszcze grymasisz". No ale każde słowo nie tak powiedziane to już jest pierwszy krok do afery i wizyty u dyrektora mającej obsesje na punkcie swojego dziecka mamusi.
      • dziennik-niecodziennik Re: Pani woźna 22.10.13, 10:55
        nie trzeba być nie wiem jak wykształconą i miec tuzina dzieci żeby wiedzieć ze zawstydzanie NIE JEST dobrą metodą wychowawczą.
      • agaja5b Re: Pani woźna 22.10.13, 12:38
        gazeta_mi_placi napisała:

        > W jakim wieku była Pani woźna? Zapewne w minimum średnim i ma już odchowane wła
        > sne dzieci, taka osoba ma większe doświadczenie z dziećmi niż 25 latka po pedag
        > ogice matka co najwyżej jedynaka kilkulatka.
        > Aby mieć podejście i doświadczenie z dziećmi nie trzeba kończyć żadnych uniwers
        > ytetów.
        Ale ta akurat pani woźna jak widac z opisu tego podejścia nie ma i nie pomoże jej w tym wypadku nawet fakt, ze jest w średnim wieku i może swoje odchowała. Empatia od wieku nie zależy.
    • aurita Re: Pani woźna 22.10.13, 09:10
      Biedactwo, nie docenili dyplomu magistra sad
    • naomi19 Re: Pani woźna 22.10.13, 09:12
      trafił swój a swego smile
    • princy-mincy Re: Pani woźna 22.10.13, 09:14
      Złożylabym skargę ale nie za epitety tylko za zachowanie woznej wobec dziecka.
      I zapytalabym na piśmie dlaczego taka osoba ma odprowadzać dzieci do klasy.

      PS- wozne chyba nic sie nie zmieńiaja, w mojej podstawówce 25 lat temu tez był taki babsztyl.
      Wg mnie one po prostu sie dowartosciowuja kosztem dzieci.
    • gaskama Re: Pani woźna 22.10.13, 09:17
      Trochę nie rozumiem sytuacji w szkole. Pani woźna odprowadza dziecko z szatni to świetlicy??? 5 czy 6 latek sam nie znajdzie świetlicy? Jest w innym budynku? A czemu dziecko płacze, bo mama nie odprowadza do sali (na świetlicę) a zostawione w tejże świetlicy już by nie płakało??? Nie rozumiem całej tej akcji. Dziecko w wieku 5lat po raz pierwszy rozstaje się z matką. O płaczu 3 czy 4 latków zostawionych w przedszkolu często słyszałam, ąle żeby dzieci w szkole, czy zerówce płakały ... pierwszy raz słyszę.
      No cóż, zawstydzanie dzieci, to nie fajna sprawa. Niestety często stosowana w przedszkolach i szkołach. A pani woźna od zawsze była najważniejszą osobą w szkole. Nie zauważyłaś tego nigdy?
      Myślę, że też bym zareagowała. Ale nie wiem, czy nie ograniczyłabym się do pocieszenia dziecka. Domyślam się, że szkoła nie chce, by rano tłumnie mamy łaziły z beczącymi dzieciakami po szkole, szczególnie w okresie jesienno zimowym (zakładam, że mamusie nie przynoszą własnych pantofli w torebkach).
      Cóż, ciekawa jestem, co powie ci pani dyrektor.
      • maj18-98 Re: Pani woźna 22.10.13, 09:23
        w przedszkolu u mojego syna była p.woźna, superbabka! ciepła, sympatyczne, spokojna, dzieci ją lubiły bardzo, ja takiego szczęścia w swojej karierze szkolnej nie miałam,
        myślę ze obie sprawy są do poruszenia, i niewłaściwe traktowanie dzieci (zawstydzanie to naprawdę koszmarny pomysł) i reakcja pani na uwagę autorki wątku,
      • beatulek Re: Pani woźna 22.10.13, 09:23
        Prowadzenie dzieci przez panią woźną rozumiem. Czasami można by dać trochę więcej swobody rodzicom tych wrażliwszych dzieci, zwłaszcza tych , które nie chodziły do przedszkola. Nie wiem jednak jak to osiągnąć, że Kasię może zaprowadzić mama a Julkę nie bo Julka nie płakała 1 dnia???
      • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 22.10.13, 09:24
        A w sumie jak ma zareagować woźna żeby nikt do niej nie miał pretensji?
        Weźmie dziecko bez słowa - będzie, że mruk, nawet do dziecka nie zagada.
        Będzie dziecko pocieszać - niewykluczone, że dzieciak bardziej się rozklei i będzie stawiać opór.
        Będzie bardziej zdecydowana bo i inne dzieci czekają i też ma inne swoje obowiązki a czas leci - nie spodoba się to jakiejś mamuśce po uniwersytecie.
        Zostawi dziecko - dyrektorka będzie miała pretensje że nie wywiązuje się ze swoich obowiązków.
        Niewykluczone, że dzieciak nadwrażliwy i z jakimś zaburzeniem, ale to już nie jest w kompetencjach woźnej, ale rodziców.
        • maj18-98 Re: Pani woźna 22.10.13, 09:32
          można odwrócic uwagę dziecka, zagadać, żartobliwie ponaglić,sa rózne wyjścia trudno udzielić recepty i podać gotowe rozwiazanie bo zależy to od liczby dzieci, jak inne dzieci się zachowują, czasu jaki mozemy poświęcić itd, da radę,
      • heca7 Re: Pani woźna 22.10.13, 09:24
        O kochana... ja do dziś a minęło 33 lata pamiętam jak był odprowadzany do zerówki mój kolega wink Po pierwsze zawsze przychodził ostatni jak siedzieliśmy przy stolikach. Z matką. Jego darcie się było słychać z korytarza, wiedzieliśmy że nadchodzi. Po czym matka wpychała go do sali a nauczycielka szybko zamykała zasuwę w drzwiach u góry. A on, taki chudy rzucał się na te drzwi i darł mamooo, mamooo! Reszta klasy patrzyła w niemym zdziwieniu.
        Co ciekawe pod te same drzwi on teraz odprowadza swoich synów i jak widzę żaden się nie drze smile
        • gaskama Re: Pani woźna 22.10.13, 09:26
          wink
          No ale to chyba jednak nie było normalne zachowanie?
          • heca7 Re: Pani woźna 22.10.13, 09:31
            Nie, skoro tyle lat widzę ten obraz jak żywy smile
    • aqua48 Re: Pani woźna 22.10.13, 09:20
      maxivision napisała:

      > Dziś byłam świadkiem, jak przy ws
      > zystkich zawstydzała dziewczyneczkę, z pięciolatków chyba,
      > Dziewczynka się popłakała a ja nie wytrzymałam i zwróciłam uwagę pani w
      > oźnej, żeby może inaczej zwracała się do dzieci. Pani woźna oburzyła się strasz
      > nie, że ona wie lepiej, jak wychowuje się dzieci.

      Pani woźna nie pracuje w szkole jako wychowawczyni. Nie wolno jej doprowadzać do płaczu dzieci. Metoda zawstydzania zestresowanego dziecka jest bezdennie głupia i szkodliwa. Miałaś stuprocentową rację stając w jego obronie. Epitety i dyskusje z woźną były niepotrzebne. Napisz skargę do dyrekcji.
    • mindtriper Re: Pani woźna 22.10.13, 09:22
      Jakby to powiedzieć...
      W kwestii poziomów to akurat jesteście na tym samym.
    • lelija05 Re: Pani woźna 22.10.13, 09:23
      A gdzie byli rodzice?
    • saszanasza Re: Pani woźna 22.10.13, 09:26
      woźna nie powinna zastraszać dzieci, a ty nie powinnaś obrażać woźnej pytając o wykształcenie które zresztą akurat w tym przypadku jest zupełnie nieistotne. można być po psychologii czy pedagogice i nie mieć odpowiedniego podejścia do dzieci, można skończyć zawodówkę i potrafić okiełznać takie maluchy bardziej "humanitarnymi" czy kreatywnymi metodami.
      • maj18-98 Re: Pani woźna 22.10.13, 09:38
        obie panie tu pojechały troszkę, moze autorka zbyt ostrym tonem zwróciła uwagę i od razu naskoczyła na woźną, to odparowała ze sie lepiej zna na wychowaniu(od kogo lepiej?) no i została zapytana o kwalifikacje....i poszło!
        ja uwazam ze dzieci nie powinno się zawstydzać, zastraszac, upakarzać to raz, a p. woźna była w pracy i jesli nawet autorka zachowała sie niegrzecznie, impulsywnie to powinna zachować spokój o odpowiadać grzecznie, pokłocic to sie mogła w sklepie, na ulicy. gdziekolwiek, nie w pracy
        • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 22.10.13, 09:49
          Tak, jasne, bo widzę na forum trend, że po osobach będących w pracy, zwłaszcza w usługach niższego szczebla typu woźna, ekspedientka (był jeden wątek niedawno, pamiętacie) można jeździć bezkarnie bo są one na "dzień dobry" w gorszej, podległej sytuacji, a niech tylko spróbują odpyskować Jaśnie Państwu to mąka i cola się poleją (posypią).
          Żenujące jesteście.
          Same w innych wątkach będziecie piać jak należy szanować osoby pracujące w usługach a jak taka osoba Wam podskoczy to jedziecie po nich jak po tanich k... wach i w takich trudniejszych sytuacjach wychodzi z Was prawdziwy szacunek (a raczej brak) do tego rodzaju zawodów.
          • maj18-98 Re: Pani woźna 22.10.13, 10:07
            uwazasz ze mam na mysli tylko osoby słaboopłacane albo z niższymi kwalifikacjami? to nie ma znaczenia, w pracy muszę zachowac pewien poziom, zasady bez wzgędu na stanowisko, pensję, wykształcenie, sama pracuję z ludźmi, róznie bywa, czasami zachowują sie paskudnie, nie daje mi to prawa żeby wrzeszczeć, wyzywać, to chyba jasne?
            uwazasz ze tylko ekspedientki są poniewierane?
    • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 22.10.13, 09:33
      A w jaki sposób zawstydzała dziewczynkę? Konkretne zdania poproszę. Bo w dzisiejszych czasach powiedzenie do dziecka "Nie płacz, chodź idziemy szybciutko, inne dzieci już są" to brak indywidualnego podejścia do dziecka, przemoc psychiczna i trauma dla małego człowieka. Przed dzieckiem należy uklęknąć i prosić, błagać je na kolanach aby raczyło jak każde inne zajść z Panią woźną do świetlicy.
      Ale cóż się dziwić może ostrzejszej Pani woźnej jak dzisiaj kilkuletni dzieciak trzęsie całą rodziną i dorosłymi ludźmi do tego stopnia, że gdy urządza histerię przy wyjściu z samochodu cała rodzina (źródło - Forum Małe Dziecko) czeka 45 minut aż raczy przestać histeryzować i dać się wypiąć z fotelika.
      Widać Panie woźne nie mają na jedno dziecko 45 minut i dzieci więcej do "obrobienia".
    • lafiorka2 Re: Pani woźna 22.10.13, 09:38
      masz rację,że zwróciłas uwagę,pytając jednak o szkołę pokazałaś,że jesteś tą lepszą,bo wiadomo,że woźna raczej szkoły z kierunkiem pedagogicznym nie skończyła.

      Poszła bym do dyrekcji,ale nie poruszała niczego,oprócz tego,że zawstydza dzieci przy innych,a wiadomo,jakie dzieciaki są .
    • malila Re: Pani woźna 22.10.13, 09:54
      No ja akurat pytanie o wykształcenie kierunkowe uważam za słuszne i właściwe, skoro pani woźna sama się na swoje kwalifikacje powołuje.
      No i oczywiście także uważam takie zachowanie wobec dzieci za niedopuszczalne. Okazuje się, że niby taka prosta czynność, jak przeprowadzenie dzieci z jednej sali w szkole do drugiej, a ile szkód można narobićwink
      Jeśli chodzi o chłopca w zerówce, to mnie zaszokowało nie tyle jego zachowanie, co reakcja dorosłych. Zachowanie chłopca zresztą mnie nie szokuje, tylko wywołuje współczucie.
      Zdarzyło mi się widzieć siedmiolatki, którym trudność sprawiało rozstanie z rodzicami, ale ponieważ nie działo się to w typowej polskiej szkole, rodziców nie wyrzucano za drzwi tłumacząc to idiotycznie obawą o reakcje innych dzieci. W związku z czym problem kończył się po tygodniu, a żadne z pozostałych dzieci nie tęskniło nagle za podobnym traktowaniem i nie oczekiwało, ze jego rodzice tez zostaną. Z powodu takiej a nie innej reakcji szkoły te dzieci nie mają też potrzeby wyśmiewania cudzych łez i lęków.
      • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 22.10.13, 10:04
        Nie mniej jednak dalej jesteśmy ciekawi jakich konkretnie słów użyła Pani woźna.
        • malila Re: Pani woźna 22.10.13, 10:09
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Nie mniej jednak dalej jesteśmy ciekawi

          To ilu z Was gazeta płaci?wink
          • olena.s Re: Pani woźna 22.10.13, 15:34
            Pluralis majestatis mający skłonić oponenta do wiary, że wszyscy są przeciwko niemu.
        • rosapulchra-0 Re: Pani woźna 22.10.13, 12:02
          Gazeciarz, mów za siebie, a nie całe forum suspicious
        • misterni Gazeta, wam też wiele pytań zostało zdanych, 22.10.13, 12:07
          na które konsekwentnie nie podpowiadacie. Więc nie rzucaj się jak małpa na gumie.
          • misterni Re: Gazeta, wam też wiele pytań zostało zdanych, 22.10.13, 12:08
            nie rzucajcie się

            -
            Misterni
      • malila Dodam tylko 22.10.13, 11:54
        że te dzieci nie mają też skłonności do obdarzania innych uroczym epitetem "histeryk".
      • agaja5b Re: Pani woźna 22.10.13, 14:28
        malila napisała:

        > No ja akurat pytanie o wykształcenie kierunkowe uważam za słuszne i właściwe, s
        > koro pani woźna sama się na swoje kwalifikacje powołuje.
        Dokładnie, w tym wypadku pani woźna sama się podłożyła arogancką odpowiedzią na pytanie. Sytuacja typu: wystawiła d... żal nie kopnąć.
        Nie rozumiem skąd u niektórych forumek tak proste przełożenie tej sytuacji na nieszanowanie pracowników niższego szczebla. Jeżeli ktos postepuje niewłaściwie to się mu zwraca uwagę, a jeżeli zwrócona uwaga wywołuje agresywną i najczęściej głupią odzywkę, a tak było w tym wypadku to już kwestia drugiej strony czy ma ochotę to nazwać po imieniu. Autorka wątku jak widać ochotę miała. Nie zawsze i nie z każdym warto wpadać w dalszą dyskusję ale zwracać uwagę na niewłaściwe zachowanie warto, mając jednak na uwadze moment kiedy się dochodzi do tej cienkiej granicy, od której zaczyna sie chamska pyskówka.
    • olewka100procent Re: Pani woźna 22.10.13, 10:36
      nie masz racji, bez przesady krzywda wielka sie nie stała, dziecko ma sie uczyć dostosować do pewnych wymogów i tyle
    • dziennik-niecodziennik Re: Pani woźna 22.10.13, 10:57
      niepotrzebnie wyskakiwałaś z tą uczelnią, to z miejsca zaognia sytuację. trzeba było powiedziec cos w stylu "wierzę że ma pani swoje doświadczenie, ale jednak proszę o zmianę zachowania".
      skargę złożyć mozesz, pewnie. chociaz zamiast od razu skarżyć ja bym poprosiła o wyjaśnienie sytuacji.
      • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 22.10.13, 11:05
        A woźna na to : "A ja proszę aby Pani pokazała jak Pani świetnie radzi sobie z tym dzieckiem".
        • malila Re: Pani woźna 22.10.13, 11:24
          Gazeta, przestań robić z ludzi idiotów. Masz komputer? Raczej masz. To wyobraź sobie, że ktoś zamiast palcami to wali w klawiaturę młotkiem. Ty mu mówisz, że tak nie należy się obchodzić z klawiaturą, bo się ja w ten sposób psuje. On Ci mówi, że wie lepiej. Albo nie. On Ci mówi: "to pokaż mi teraz jak sobie świetnie radzisz z klawiaturą". Tyle że teraz to już nie jest taka sama klawiatura. Teraz będzie wymagała najprawdopodobniej dodatkowego wysiłku, żeby wróciła do stanu wyjściowego i robiła to, czego chcesz.
          • olewka100procent Re: Pani woźna 22.10.13, 11:35
            później nauczyciel w klasie nie ma prawa zwrócić uwagi żadnemu dzieciakowi, bo zaraz trauma i psychoanalityk do końca życia hahaha, daj na luz człowieku , bezstresowe wychowanie nie jest dobre uwierz mi
            • malila Re: Pani woźna 22.10.13, 11:49
              olewka100procent napisała:

              > później nauczyciel w klasie nie ma prawa zwrócić uwagi żadnemu dzieciakowi, bo
              > zaraz trauma i psychoanalityk do końca życia hahaha, daj na luz człowieku , bez
              > stresowe wychowanie nie jest dobre uwierz mi

              ? "Uwierz mi"? Ewangelię głosisz?wink
              Nie mam ani jednego powodu, żeby Ci wierzyć. Ani się to nie sprawdza, ani nie ma podparcia w teorii, żeby sie nabierać na teksty o "bezstresowym wychowaniu".
            • agaja5b Re: Pani woźna 22.10.13, 14:33
              olewka100procent napisała:

              > później nauczyciel w klasie nie ma prawa zwrócić uwagi żadnemu dzieciakowi, bo
              > zaraz trauma i psychoanalityk do końca życia hahaha, daj na luz człowieku , bez
              > stresowe wychowanie nie jest dobre uwierz mi
              Nie chodzi o wychowanie bez stresu ale o wychowanie z szacunkiem, chyba wychwytujesz różnicę?
            • olena.s Re: Pani woźna 22.10.13, 15:36
              Bzdura.
              Zwrócenie uwagi to jedno, upokorzenie to drugie.
          • saszanasza Re: Pani woźna 22.10.13, 11:35
            > Gazeta, przestań robić z ludzi idiotów. Masz komputer? Raczej masz. To wyobraź
            > sobie, że ktoś zamiast palcami to wali w klawiaturę młotkiem. Ty mu mówisz, że
            > tak nie należy się obchodzić z klawiaturą, bo się ja w ten sposób psuje.

            no to ja bym odpowiedziała, że to moja klawiatura, znajdź sobie swoją, możesz ją wtedy używać, jak będziesz chciałasmile
        • dziennik-niecodziennik Re: Pani woźna 22.10.13, 11:47
          przykład z klawiaturą jest dobry.
          na pewno juz PO upokorzeniu i wysmianiu dzieciaka bedzie nad nim trudniej zapanowac niż przed.

          PS Gazeta a wez tak szczerze - Ty tak sztuka dla sztuki sie kłócisz, nie? bo nie uwierze ze podobaloby Ci się gdyby Cie ktoś osmieszał, upokarzał czy wyśmiewał publicznie.
          chyba zeście tam wszyscy w ekipie masochisci.
          • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 22.10.13, 14:38
            Nie wiem na czym polegało to zawstydzanie i czy w ogóle miało miejsce.
    • iwoniaw Nie, nie masz racji 22.10.13, 11:43
      Niepotrzebnie się wtykałaś woźnej do odprowadzania dzieci - często takie "ciocie dobra rada" dodatkowo jeszcze małych histeryków nakręcają (któż nie czytał wątków o przechodniach wchodzących w kompetencje rodziców?). Dalsza pyskówka była niepotrzebna, ale poziom miałyście adekwatny (z tym, że od osoby po uniwersytetach oczekiwałabym jednak wyższego, więc...)
      Skoro rodzice dziecka zostawili je w szatni pod opieką woźnej, to jakie masz kompetencje, by się wtrącać w jej sposób zachęty, by dziecię raczyło udać się do świetlicy wraz z resztą grupy?
      • rosapulchra-0 Re: Nie, nie masz racji 22.10.13, 12:03
        A może rodzice nie zdają sobie sprawy z tego, jak woźna się zachowuje wobec ich dziecka?
      • antyideal Re: Nie, nie masz racji 22.10.13, 12:08
        Jesli wozna zachowywala sie chamsko wobec dziecka to dobrze, ze zwrocila jej uwage.
        Uwazasz, ze gdy oddajesz dziecko pod cudza opieke to ta osoba ma prawo robic i mowic
        co jej slina na jezyk przyniesie ?
        Gdyby dziecko przyszlo ze szkoly i powiedzialo, ze pani odzywala sie do niego,
        delikatnie mowiac, niekulturalnie nie interweniowalabys ?
        • iwoniaw Nie wiemy, co woźna powiedziała, autorka 22.10.13, 12:15
          napisała tylko dość enigmatycznie, że "zawstydzała" dziecko. No więc jeśli to było coś w rodzaju "Kto to widział, by pierwszoklasistka odstawiała takie sceny, zamiast iść ładnie w parze z koleżanką, wstyd tak ryczeć" to nie, nie interweniowałabym.
          Poza tym to nie "dziecko powiedziało rodzicowi, że pani odezwała się do niego niekulturalnie i ten poszedł interweniować", tylko "postronna osoba przyczepiła się do woźnej zbierającej gromadę pierwszaków/zerówkowiczów z szatni do świetlicy i szuka poklasku na forum".
          • rosapulchra-0 Re: Nie wiemy, co woźna powiedziała, autorka 22.10.13, 12:25
            To postronna osoba nie ma prawa się wtrącać, gdy widzi krzywdę słabszej osoby?
            Ochłoń. Pomyśl. Użyj wyobraźni.
            • antyideal Re: Nie wiemy, co woźna powiedziała, autorka 22.10.13, 12:33
              Musze sie zgodzic z Rosą.

              A to ze dziecko sie nie poskarży o niczym nie swiadczy - moze sie bac, moze nie
              zdawac sobie sprawy, ze ma prawo domagac sie bycia traktowanym z szacunkiem
              przez dorosłych.
              • agaja5b Re: Nie wiemy, co woźna powiedziała, autorka 22.10.13, 14:42
                Dokładnie jak piszesz Ja np ucze swoje dziecko, żeby mówiło jasno i wyraźnie o co jej chodzi i jak pani w przedszkolu krzyczy to moje dziecko mówi " nie krzycz na mnie, bo się np boję" a co pani z tym zrobi? Zależy od pani, dlatego zwracam uwagę na to co dziecko mi mówi, a jak trzeba rozmawiam z panią ja, jak równy z równym, bo sobie zdaję sprawę z tego że w tym wypadku dziecko jest na pozycji podległej, można użyć różnych sposobów żeby je np zastraszyć czy poniżyć lub potraktować z szacunkiem i takich nauczycieli szukam, bo mnie nie interesuje że pani ma zły dzień czy ją np szefowa wk...Dorosła jest więc powinna umieć sobie radzić ze swoją niemocą.
    • rosapulchra-0 Re: Pani woźna 22.10.13, 11:59
      Masz rację.
      Woźnym często się wydaje, że są pierwsze po Bogu. Mało tego, jako pracujące w szkole, to one są specjalistkami w zajmowaniu się dziećmi.
      Kiedyś taka jedna sucz nie wpuściła mojego dziecka do szkoły, bo wg. nie za późno przyszła. Córka spłakana wróciła do domu. Opowiedziała mi, co się stało. Bardzo, powiedzmy, emocjonalnie podeszłam do sprawy, wróciłam z córką do szkoły, a echa awantury, którą jej zrobiłam pobrzmiewały jeszcze przez kilka lat.
      • saszanasza Re: Pani woźna 22.10.13, 12:19
        rosapulchra-0 napisała:

        > Masz rację.
        > Woźnym często się wydaje, że są pierwsze po Bogu. Mało tego, jako pracujące w s
        > zkole, to one są specjalistkami w zajmowaniu się dziećmi.

        Moja mama jest woźną w szkole. Patrzysz z punktu widzenia matki której dziecko zostało przez taką "skrzywdzone". Wierz mi, że prawda może być zupełnie inna. To co moja matka opowiada, to horror o którym rodzice wpatrzeni w swoje dzieci nie mają zielonego pojęcia.
        Oststnio opowiadała mi o dziewczynce, która zapomniała że w kieszeni kurtki zostawiła pieniądze za które chciała kupić kanapkę.
        Gdyby nie nadgorliwość mojej matki, która stała za plecami i nie zostawiła dzieciaka samopas, dziewczynka zamiast kupić sobie wspomniane kanapki, jarałaby pod szkołą peta, bo w kieszeni zamiast pieniędzy miała paczkę fajek. Dziewczynka to uczennica 5 klasy S.P.
        Innym razem nadgorliwy 6 klasista poleciał na skargę do nauczycielki, że woźna wyzwała go od gó...arzy czy smarkaczy. Gdyby nie fakt, że rozmowie przysłuchiwał się inny dorosły, który potwierdził że dzieciak kłamie, nie wiem jak cała historia mogłaby się zakończyć.

        Takich przykładów kłamstw, matact, niestosowania się do nakazów i zakazów obowiązujących w szkole mogłabym wymieniać na pęczki. Potem te same dzieci wracają do domów i opowiadają rodzicom, co też strasznego wyczyniają woźne, a rodzicom się wydaje jak powyżej.
        • rosapulchra-0 Re: Pani woźna 22.10.13, 12:28
          Kochana! Moje dziecko było wtedy w drugiej klasie i uwierz mi, że kłamstwa i matactwa były jej nieznane. A niewpuszczenie takiego małego dziecka do szkoły, bo przyszła minutę później i pozostawienie go na ulicy bez żadnej opieki jest karalne.
          • saszanasza Re: Pani woźna 22.10.13, 12:36
            rosapulchra-0 napisała:

            > Kochana! Moje dziecko było wtedy w drugiej klasie i uwierz mi, że kłamstwa i ma
            > tactwa były jej nieznane. A niewpuszczenie takiego małego dziecka do szkoły, bo
            > przyszła minutę później i pozostawienie go na ulicy bez żadnej opieki jest kar
            > alne.

            Ale czy w takim razie próbowałaś sprawę wyjaśnić, bo słowa dziecka, bez konfrontacji dla mnie (nawet jako matki) są mało wiarygodne. Mój syn ściemniał już w jako pierwszoklasista, zresztą tak jak jego koledzy. W chwili obecnej kłamie równie dobrze jak wcześniej, a może i lepiej.
            Gdybym miała wierzyć we wszystkie historie przez niego opowiadane, musiałabym robić aferę za aferąsad Być może twoja córka mówiła prawdę, ale zarówno ja jak i moje koleżanki takich egzemplarzy w domu nie mają. Dzieci kłamią, ciągle kłamią, a jak nie kłamią to nie mówią prawdy i tylko naiwny rodzic wierzy całkowicie dzieciom. Ja wierzę dopiero wówczas jak mam możliwość skonfrontowania.
            • rosapulchra-0 Re: Pani woźna 22.10.13, 12:43
              Wiesz co? Ja mam naprawdę dzieci, które są szczere. Nie kombinują, nie kłamią, uczą się świetnie, Kiedykolwiek chciały zostać w domu, to mówiły prawdę, dlaczego nie chcą iść do szkoły, czasem z powodu klasówki, czasem ktoś je wkurzył - nie musiały mnie okłamywać. I do dziś tak jest.
              Wracając do tej awantury - w szkole był monitoring, do którego zażądałam od dyrektora, żeby dał dostęp. A ponieważ ja z tych nieustępliwych, to obejrzeliśmy filmik, na którym było widać, jak ta woźna zamyka drzwi przed nosem mojego dziecka i zostawia je na ulicy.
              Dlatego napisałam, że echa awantury, którą zrobiłam, pobrzmiewały jeszcze kilka lat. I uwierz mi, że to nie była jedyna moja awantura w tej szkole.
              • saszanasza Re: Pani woźna 22.10.13, 13:51
                a no to zmienia postać rzeczy. dobrze że udało się wam sprawę wyjaśnić.
                ja niestety synowi ufać nie mogę (choć to dobre dziecko, nie typ łobuza), ale kłamie: że je obiady na stołówce, symuluje (jak mu coś tam w szkole nie odpowiada), albo nie mówi (o ocenach chociażby), że się nie spóźnia (choć przez późne wyjścia do szkoły się spóźniał) i takie tam banały, ale bardzo wkurzające i na dłuższą metę niebezpieczne, bo gdyby coś poważniejszego mialo się wydarzyć (tfu, tfu), to nie uwierzę własnemu dziecku a kolejnym razem będzie siedział do końca lekcji z prawdziwie bolącym brzuchemwink
          • ewa-krystyna Re: Pani woźna 22.10.13, 15:06
            rosapulchra-0 napisała:
            ... A niewpuszczenie takiego małego dziecka do szkoły, bo
            > przyszła minutę później i pozostawienie go na ulicy bez żadnej opieki jest kar
            > alne. ...


            oczywiscie jest karalne, ale to nie wina byla woznej w tym przypadku,ze dziecko pozostalo bez opieki tylko osoby odprowadzajacej.... w koncu ktos opiekowal sie twoim dzieckiem zanim dotarlo do szkoly,bo sama piszesz,ze nie moze byc samo na ulicy bez zadnej opieki? troche sie czepiam,ale nie jest logiczne,ze dziecko samo moze isc do szkoly i byc bez opieki,a juz chwile pozniej,bo wozna nie wposcila do szkoly,bo sie spoznilo juz jest karalne,bo samo bez opieki... ty jako rodzic masz obowiazek zapewnic opieke i jesli dziecko sie spoznilo do szkoly, mozesz od razu usprawiedliwic to spoznienie,a nie czepiac sie woznej,ktora ma pewne wytyczne...
        • agaja5b Re: Pani woźna 22.10.13, 14:46
          Oczywiście że dzieci nie są swięte, rodzice wredni a woźne szczerzuje, prawda zwykle leży pośrodku i bywa różnie.
        • olena.s Re: Pani woźna 22.10.13, 15:43
          Zastanawiające, jak wiele osób interpretuje te sytuację jak mecz kto-kogo. Ale przecież to nie jest ta gra, i chyba ani szkoła, ani rodzice nie powinni w nią grać, prawda? Sensowne jest postawienie kwestii, czy szkoła (zachowanie woźnej) jest najlepsze, jakie być może (w kontekście obciążenia obowiązkami, metod itp). I dlatego wątkodajka powinna dyrekcję poinformować, bo inaczej jak można cokolwiek poprawić, usprawnić, zmienić?
    • jowita771 Re: Pani woźna 22.10.13, 12:03
      Nie rozumiem ataków na autorkę. O ile dobrze rozumiem, nie przyczepiła się do woźnej bez powodu, tylko zwróciła uwagę, że nieładnie traktuje dziecko. Miała rację, wzięła w obronę kogoś, kto sam nie mógł się bronić. Argument o braku wykształcenia kierunkowego był odpowiedzią na tekst pani, że ona wie, jak się dzieci wychowuje i żeby się autorka nie mieszała. Nie twierdzę, że aby mieć podejście do dzieci, trzeba mieć wykształcenie takie czy inne, ale ta konkretna pani podejścia nie ma, więc chyba autorka chciała się dowiedzieć, z czego wynika pani rzekoma wiedza o wychowywaniu dzieci. Wrodzonego talentu pani woźna nie ma, w szkole się też nie nauczyła. Ja też, jak autorka pewnie, dziwię się, skąd w pani przekonanie, że się na dzieciach zna, bo moim zdaniem się nie zna. Gdyby pani powiedziała, że skończyła Akademię Pedagogiczną, to bym zapytała, gdzie uczą, że zawstydzanie jest dobrą metodą wychowawczą, bo może trzeba zawstydzać, a mnóstwo ludzi jest w błędzie, że tego nie robi?
      • olewka100procent Re: Pani woźna 22.10.13, 12:12
        histeryczka jakaś narobiła afery, jakby co najmniej te dzieciaki tam mordować mieli . A bezstresowe wychowanie wychodzi później, faktycznie obraza majestatu, straszna ta pani woźna. po co bedziesz szedł/ szła do dyrektora na skarge, od razu wal do kuratorium, jakich potworów zatrudniają w szkołach smile
        • jowita771 Re: Pani woźna 22.10.13, 12:52
          A po co od razu ta przesada? Mordować, histeryczka, do kuratorium, potwory.
          Nie ma nic pośrodku albo bezstresowe wychowanie albo robienie dziecku przykrości?
          • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 22.10.13, 14:33
            A ja nadal czekam na to jakie słowa padły, bo dla przewrażliwionych na punkcie swojego potomstwa (najczęściej rozpieszczony jedynak/jedynaczka) mamusiek zawstydzeniem może być zwrócenie uwagi dziecku, że inne dzieci idą a ono nie.
      • saszanasza Re: Pani woźna 22.10.13, 12:30
        jowita771 napisał:

        > Argument o braku wyksz
        > tałcenia kierunkowego był odpowiedzią na tekst pani, że ona wie, jak się dzieci
        > wychowuje i żeby się autorka nie mieszała. Nie twierdzę, że aby mieć podejście
        > do dzieci, trzeba mieć wykształcenie takie czy inne, ale ta konkretna pani pod
        > ejścia nie ma, więc chyba autorka chciała się dowiedzieć, z czego wynika pani r
        > zekoma wiedza o wychowywaniu dzieci.

        A z czego wynikała rzekoma wiedza autorki wątku o wychowaniu dzieci, która pozwoliła jej zwracać uwagę woźnej, zapytam się grzecznie?

        Wybacz, ale w tej dyskusji to raczej autorka wątku powinna "wylegitymować się" swoimi kwalifikacjami i wykształceniem, skoro postanowiła zanegować postępowanie woźnej, a nie pytać się o jej kompetencje. Skoro dyrekcja powierzyła jej taki obowiązek, jest ona osobą z kwalifikacjami odpowiednimi do takiej roli.


        Wrodzonego talentu pani woźna nie ma, w sz
        > kole się też nie nauczyła. Ja też, jak autorka pewnie, dziwię się, skąd w pani
        > przekonanie, że się na dzieciach zna, bo moim zdaniem się
        • jowita771 Re: Pani woźna 22.10.13, 12:59
          A to żeby zareagować na krzywdę dziecka trzeba mieć jakieś kwalifikacje? Nie wiedziałam.

          > e woźnej, a nie pytać się o jej kompetencje. Skoro dyrekcja powierzyła jej taki
          > obowiązek, jest ona osobą z kwalifikacjami odpowiednimi do takiej roli.

          Jest całkiem sporo przykładów na to, że nie zawsze osoba zatrudniona do pracy z dziećmi ma kwalifikacje i predyspozycje. Nauczycielką była pani, która zatłukła pasierba, nauczycielem był Trynkiewicz, żeby tak przywołać najbardziej drastyczne przypadki. Niestety, idę o zakład, że nie byli jedynymi osobami, które z dziećmi nigdy pracować nie powinny, a pracowały.
          Tylko nie dojdź do wniosku, że porównuję tę panią do wyżej wymienionych, to tylko odpowiedź na argument, że skoro dyrekcja zatrudniła, to się nadaje.
          • saszanasza Re: Pani woźna 22.10.13, 13:41
            jowita771 napisał:

            > A to żeby zareagować na krzywdę dziecka trzeba mieć jakieś kwalifikacje? Nie wi
            > edziałam.

            Oczywiście, że nie trzeba, tak samo jak nie trzeba by radzić sobie z opieką nad nimi w życiu codziennym. Woźna sobie radziła, wychowywać ich nie miała zamiaru. Dlatego autorki wątku skierowane do woźnej uważam za nietaktowne i chamskie.

            > Jest całkiem sporo przykładów na to, że nie zawsze osoba zatrudniona do pracy z
            > dziećmi ma kwalifikacje i predyspozycje.

            ale my tutaj nie piszemy o osobie zatrudnionej do pracy z dziećmi tylko o woźnej/sprzątaczce, której dyrekcja, zapewne nadprogramowo, zleciła utrzymanie dzieci w ryzach przez ok. 5-10 minut. tak, by bezpiecznie i na czas znalazły się w ustalonym miejscu.


            Nauczycielką była pani, która zatłukł
            > a pasierba, nauczycielem był Trynkiewicz, żeby tak przywołać najbardziej drasty
            > czne przypadki. Niestety, idę o zakład, że nie byli jedynymi osobami, które z d
            > ziećmi nigdy pracować nie powinny

            dlatego proponuję większą uwagę skupiać na kadrze pedagogicznej, która przez nieco dłuższy niż woźna czas kształtuje, uczy i wychowuje nasze dzieci, a wszystko to dzieje się za zamkniętymi drzwiami klasy, niż wieszać psy na woźnej, która odezwała się do dziecka niestosownie, choć prawdę mówiąc nie wiemy jak, gdyż założycielka wątku tego nie napisała.
            • iwles Re: Pani woźna 23.10.13, 09:36
              > Woźna sobie radziła, wychowywać ich nie miała zamiaru

              jeżeli prawdą jest, co napisała autorka w pierwszym poście, to padły tam takie słowa, właśnie o wychowaniu: "Pani woźna oburzyła się strasznie, że ona wie lepiej, jak wychowuje się dzieci".
          • iwoniaw Wyhamujcie z tą "krzywdą dziecka" 22.10.13, 14:40
            Póki co to nie wiemy, za co konkretnie autorka wątku postanowiła zrobić jazdę woźnej.
            Oprócz tego, że się jej nie spodobała treść komunikatu przekazanego ryczącej dziewczynce, którą woźna miała obowiązek odprowadzić wraz z innymi dziećmi na świetlicę - ale nam jakoś tej treści oszczędza, pewnie za mało szokująca big_grin
            • rosapulchra-0 Re: Wyhamujcie z tą "krzywdą dziecka" 22.10.13, 14:49
              Bardzo, ale to bardzo jestem ciekawa, co byś zrobiła, gdyby podobna sprawa dotyczyła twojego dziecka.
        • malila Re: Pani woźna 22.10.13, 13:20
          Może np. stąd.
          Nie, autorka wątku nie musi legitymować sie specjalnymi kwalifikacjami reagując na krzywdzące dla dziecka zachowanie woźnej. Fakt, ze dyrekcja powierzyła pani woźnej taki obowiązek, nie oznacza, że pani zachowuje sie właściwie. Powierzenie komuś stanowiska nie jest namaszczeniem.
    • misterni Re: Pani woźna 22.10.13, 12:12
      Niepotrzebnie wdawałyście się z woźną w dyskusję, ale bardzo dobrze, ze uwagę zwróciłyście i ze złożyłaś skargę. Na Twoim miejscu dotarłabym do rodziców tej dziewczynki i zrelacjonowała im sytuację.
    • czar_bajry Re: Pani woźna 22.10.13, 12:17
      Ja na to, którą uczelnię z ki
      > erunkiem pedagogicznym skończyła, że się tak mądrzy.

      To że ktoś jest woźną nie upoważnia ciebie do poniżania a co do kierunku studiów to mogłaś się zdziwić...
      Kolejny wątek jakie to woźne są tępe,szkoda że nie dociera do poniektórych iż to właśnie woźne dbają o wasze dzieci w przedszkolach i szkołach bo panie nauczycielki z ukończonymi studiami mają te dzieci głęboko w dupie...
      Normalnie żenada jak czytam takie wypociny...
      • malila Re: Pani woźna 22.10.13, 12:40
        Jeśli ktoś kogoś poniżył, to pani woźna samą siebie. Tak to jest, kiedy na zwróconą uwagę odnośnie postępowania z człowiekiem, reaguje się tekstem "ja wiem lepiej". Trudno wtedy nie zapytać "skad".
        Moja babcia była sprzątaczką, a równocześnie najcudowniejszym i najcieplejszym dla mnie człowiekiem na świecie. Skupianie się w poście autorki na wypominaniu braku studiów IMO nie jest dobrym tropem, bo w moim odczuciu intencją autorki nie było poniżanie, tylko ściągniecie pani woźnej na ziemię między śmiertelników. A to nie jest watek o tępocie woźnej, tylko o nieodpowiednim zachowaniu konkretnej woźnej.
        • malila Errata 22.10.13, 12:49
          malila napisała:

          Moja babcia była sprzątaczką, a równocześnie najcudowniejszym i najcieplejszym
          dla mnie człowiekiem na świecie. Miałabym powody do tego, by czuć się urażoną, gdybym dostrzegła choć ślad pogardy dla niewykształconych. Ale skupianie się w poście autorki na wypominaniu braku studiów IMO nie jest dobrym tropem, bo w moim odczuciu intencją autorki nie było poniżanie, tylko ściągnieciem pani woźnej na ziemię między śmiertelników i oczekiwaniem od niej uzasadnienia nieakceptowalnego zachowania. A to nie jest watek o ogólnej tępocie woźnych, tylko o nieodpowiednim zachowaniu konkretnej woźnej.
          • gazeta_mi_placi Re: Errata 22.10.13, 14:37
            Kolejna jasnowidzka na wątku, a założycielka wątku milczy jak ją dopytać co konkretnie powiedziała owa Pani woźna.
      • aurita Re: Pani woźna 22.10.13, 12:45
        popieram czar_bajry !!!!!
        • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 22.10.13, 14:35
          Popieram Czaj_bajry, Ciebie i siebie.
    • agaja5b Re: Pani woźna 22.10.13, 12:44
      Pani woźna metody ma bez sensu, no ale jest tylko woźną więc ich miec nie musi.Pytanie dlaczego w waszej szkole jest to tak zorganizowane, że woźna prowadzi te dzieci i o to mozna powalczyc zwłaszcza że jak widać ma zakusy na eksperta od wychowania. Nie jej broszka.
      • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 22.10.13, 14:36
        Podziwiam odwagę, nie wiesz nawet co konkretnie powiedziała Pani woźna do dziecka a już wiesz jakie ma metody pracy z dziećmi.
        • agaja5b Re: Pani woźna 22.10.13, 14:51
          Skoro autorka wątku twierdzi że dziecko było zawstydzane, to uważam że zawstydzanie jest złą metodą, a sie opieram na relacji autorki, bo relacji woźnej przeciez nie poznam.
          • saszanasza Re: Pani woźna 22.10.13, 15:07
            agaja5b napisała:

            > Skoro autorka wątku twierdzi że dziecko było zawstydzane, to uważam że zawstydz
            > anie jest złą metodą, a sie opieram na relacji autorki, bo relacji woźnej przec
            > iez nie poznam.

            wierz mi, że nie trzeba zbytnio się wysilać by dziecko 5 czy 6 letnie doprowadzić do łez. nie trzeba się nad nim pastwić, poniżać, zwymyślać. wystarczy stanowczo powiedzieć coś, z czym dziecko się nie zgadza, albo poprosić o coś, czego nie chce zrobić.
            dla mnie przykładowe stwierdzenie: "choć, bo jak nie pójdziesz to zostaniesz tu sama" to wyłożenie konsekwencji pewnych zachowań. ale znajdzie się gro ludzi dla których takie stwierdzenie będzie poniżaniem dziecka, znęcaniem się psychicznym czy formą szantażu.
            w dalszym ciągu nie wiadomo co ta biedna woźna powiedziała.
            • agaja5b Re: Pani woźna 22.10.13, 15:12
              Oczywiście masz racje, ale zakładam że autorka wątku odczytała sytuację jako zawstydzanie i to oceniam negatywnie.
            • malila Re: Pani woźna 22.10.13, 15:51
              Bo ja wiem, są miejsca, gdzie się to udaje, to znaczy niedoprowadzanie takich dzieci do łez. Oraz radzenie sobie z tymi łzami, gdy się już pojawią. Może ta norma łzowa zależy jednak w jakiś sposób od tego, jak się z nimi postępuje? Nie mam tu na myśli domu rodzinnego, tylko placówki wychowawcze, bo przy rodzicach użalanie się nad sobą łatwiej przychodziwink

              A poza tym oprócz tego, co się mówi ważne jest też to, jak się mówi:
              big_grin
    • olena.s Re: Pani woźna 22.10.13, 15:29
      Masz rację.
      • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 22.10.13, 18:55
        Podajcie przykład zdania jakie woźna powinna skierować do małej beksy aby skłonić ją do pójścia do świetlicy tak aby dziecko się nie popłakało, nie poczuło zawstydzone i upokorzone, ale jednocześnie na tyle zdecydowane żeby dziecko usłuchało i nie trzeba było prosić się dziecka całą wieczność by ruszyło tyłek do świetlicy.
        Dziękuję.
        • rosapulchra-0 Re: Pani woźna 22.10.13, 20:05
          Gazeciarz, skup się.
          I sam się nad takim zachowaniem zastanów.

          Czasem wystarczy być miłym i uśmiechniętym, mówić do dziecka tonem życzliwym, używać wyrażeń-kluczy. Ale do tego trzeba mieć odpowiednią wiedzę, którą najczęściej się zdobywa podczas nauki na odpowiednim kierunku.
          Ale akurat tego od prostackiej woźnej trudno się spodziewać, w końcu baba służy do sprzątania korytarzy, szatni i uczniowskich łazienek.
          Proszę.
          • fajnyrobal [...] 22.10.13, 20:25
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • olena.s Re: Pani woźna 22.10.13, 21:58
              Może nie wykształcenia, ale - wyuczenia.
            • rosapulchra-0 Re: Pani woźna 23.10.13, 07:07
              Oczywiście, że predyspozycje też są bardzo ważne.
    • anorektycznazdzira Re: Pani woźna 22.10.13, 19:11
      proste: tak, masz rację
    • ruscello Re: Pani woźna 22.10.13, 21:52
      Historyjka:
      Zakladamy, ze autorka zlozyla skarge i wozna ma teraz delikatnie przekonywac dziewczynke do pojscia do swietlicy.

      Minelo kilka dni od skargi, wchodze na emame, a tam watek: "Glupia wozna winna rozlewu krwi i kradziezy - moj synek wrocil ze szkoly chory, bo jego bluza zostala w szatni zanim poszedl do swietlicy, a ogrzewania brak. Wozna nie spojrzala, ze bluza lezy pod laweczka. Po lekcjach bluzy nie bylo! Ale to jeszcze nic-mojej corce zaginal drogi plecak...Czy moge domagac sie kasy od woznej? To ona nie upilnowala rzeczy!

      W dodatku 2 kolegow z ich klasy sie pobilo, jeden polecial na sciane i ma rozbita glowe. Krwawil, dzieci sie baly, mojej corci zrobilo sie slabo. Czy wozna odpowie za nerwy mojego dziecka?

      W tym czasie ta glupia wozna przez pol godziny przekonywala mala histeryczke, ze powinna pojsc do swietlicy!!! Dzieci jak dzieci - nudzily sie, wiec szalaly, male sa i zapominaja o plecakach, ubraniach. Ale ta wstretna baba wolala zajmowac sie jakims glupim dzieciakiem, ktory nie nadaje sie do zycia w spoleczenstwie zamiast poswiecic uwage calej grupie, ktora byla pod jej opieka!!!

      5 MINUT - tyle by zajelo odprowadzenie dzieci, ale przez 1 bekse wozna tego nie zrobila. Czy moge zlozyc doniesienie na policji?"
      • maxivision Re: Pani woźna 23.10.13, 05:45
        Ciekawe, że niektóre z was tak się rozczulają nad panią woźną, a nie zastanowią się, jak musiała się czuć dziewczynka. Żeby była jasność - nigdy nie czułam się lepsza od kogokolwiek tylko dlatego, że udało mi się zdobyć wyższe wykształcenie. Różnie w życiu bywa, nie każdy miał taką możliwość. Ten zarzut jest całkowicie bezpodstawny. Ale żeby pracować z dziećmi trzeba mieć pewne predyspozycje. I tyle. Natomiast nie mam zamiaru tolerować psychicznego znęcania się jednego człowieka nad drugim - co miało miejsce w powyższym przypadku. Zawsze będę reagować, czasem nawet dość ostro, bo do niektórych tylko tak dociera. A komentarze typu "dziewczynka mazgaj", "fajtłapa" świadczą o ograniczeniu niektórych ludzi. Od nikogo nie żądam miłości bliźniego, ale odobiny wyrozumiałości. Co do pani woźnej - owszem, jest w średnim wieku, a dwóch jej synów można często spotkać pod sklepem popijających piwo albo tanie wino. Na dziś jestem umówiona z panią dyrektor, złożę skargę, bo nie mam zamiau tolerować podnoszenia na mnie głosu i agresji w stosunku do mojej osoby.
        • rosapulchra-0 Re: Pani woźna 23.10.13, 07:41
          Daj znać, jaki jest dalszy ciąg tej afery, proszę.
        • melancho_lia Re: Pani woźna 23.10.13, 07:45
          Dobrze że się umówiłaś z dyrekcją. Ja bym jedynie się nie wdawała w pyskówkę z woźną, tylko powiedziała, ze nie życzę sobie takiego traktowania dzieci i kropka. Reszta była niepotrzebna.
          Napisz proszę co wynikło z rozmowy z dyrekcją.
        • saszanasza Re: Pani woźna 23.10.13, 08:53
          Ale w dalszym ciągu nie odpowiedziałaś na pytanie: co woźna powiedziała dziewczynce? Mogłabyś łaskawie przytoczyć, skoro z takim oburzeniem podchodzisz do sprawy???
        • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 23.10.13, 09:11
          A kto zaczął? I czy Ty czasem również nie podniosłaś głosu? A skargę złóż, woźna i tak dalej będzie pracować bo w dzisiejszych czasach z tymi rozpuszczonymi bachorami nikt poza taką Panią woźną w swoim wieku nie wytrzyma dłużej niż 3 miesiące.
          Pamiętam jak prosto w mordę dostała 10 latka (koleżanka z tej samej klasy, typowy bachor) która pyskowała woźnej (koleżanka zaczęła pyskówkę), woźna trzask w ryja, coś pięknego mówię Wam.
          Woźna nie wyleciała z pracy, widywałam ją, pracowała jak każdy, a panienka musiała przeprosić woźną. Nic nie pomogły skargi do wychowawcy bo wychowawca akurat "możliwości" tej dziewczynki znał dobrze big_grin
          Nie wychowa ojciec matka wychowana Pani woźnej szmatka.
          • olena.s Re: Pani woźna 23.10.13, 10:39
            Budzisz moją najgłębszą odrazę.
            • malila Re: Pani woźna 23.10.13, 10:45
              Olena, nie martw się. Gazeta robią to celowo. Taki styl jakiś czas temu przyjęli. Parodiują i przerysowują inne wpisy. W tym wątku to można nawet powiedzieć, ze Gazeta to nasza V kolumnawink
              • olena.s Re: Pani woźna 23.10.13, 10:49
                Ja się nie martwię. Ja się brzydzę.
                I to oczwiście jest pewna forumowa kreacja, ale jednocześnie jak pomyślę, że ktoś mający taki stosunek do rzeczywistości może miec wpływ na cokolwiek w Polsce, to mnie zimne dreszcze przechodzą.
                • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 23.10.13, 10:55
                  Mogę zapewnić, że powyższa scena z woźną była prawdziwa. Oczywiście w dzisiejszych czasach akurat wierzę, że to "nie do uwierzenia", ale tak było.
                  • iwles Re: Pani woźna 23.10.13, 11:00

                    i tylko pozostaje się cieszyć, że tamte czasy minęły i nie wrócą.
                    • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 23.10.13, 11:41
                      Oczywiście, teraz w mordę dostanie każdy ktoś śmie brzydko popatrzeć na aniołeczka.
                    • jamesonwhiskey Re: Pani woźna 23.10.13, 12:42
                      > i tylko pozostaje się cieszyć, że tamte czasy minęły i nie wrócą.


                      przynajmniej pozadek byl a nie jak teraz rozwydzone bachory robia co chca
                      zakladaja kosz na smieci nauczycielowi na glowe a ten sie moze jedynie pod biurko schowac
            • iwles Re: Pani woźna 23.10.13, 10:50

              raczej litość, i właśnie dzięki swoim poglądom jest w takim a nie innym miejscu swojego życia. Nie zazdroszczę, a prost przeciwnie.
            • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 23.10.13, 10:54
              Spokojnie, nie wysadzę Ciebie, szkoły Twojej córki ani żadnego wieżowca z tego tytułu, nie walnę kamieniem też w kobietę której odsłoniła się kostka u nogi, śpij spokojnie na tyle na ile to możliwe tam gdzie mieszkasz.
              • olena.s Re: Pani woźna 23.10.13, 10:58
                O, nie ma sprawy. Nie podejrzewam cię o jakiekolwiek czynne działania, tylko o dokładanie do pieca nienawiści - a czy akurat do muzułmanów, czy do warstw społecznych, które ci nie odpowiadają, czy do dzieci, czy do Romów to już jest naprawdę mało istotne.
                • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 23.10.13, 11:08
                  Ty za to pod tym względem jesteś mononienawistna, nienawidzisz wyłącznie Polaków i Polski.
                  • olena.s Re: Pani woźna 23.10.13, 11:15
                    Bzdura. Jak znakomita większość twoich wypowiedzi.
                    Ale przy tym założeniu powinieneś dawać systematycznie na msze, żebym nie wracała. smile
                    • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 23.10.13, 11:18
                      Dobrze oboje (i Pańcie z forum również się zgodzą), że płodzenie złośliwych może niekiedy postów to nic w porównaniu z jedną realną bombką miłośnika religii i pokoju.
              • rosapulchra-0 Re: Pani woźna 23.10.13, 11:25
                Gazeciarz, jesteś ohydny uncertain
          • kobieta306306 Re: Pani woźna 23.10.13, 10:40
            gazeta_mi_placi napisała:
            Pamiętam jak prosto w mordę dostała 10 latka (koleżanka z tej samej klasy, typo
            > wy bachor) która pyskowała woźnej (koleżanka zaczęła pyskówkę), woźna trzask w
            > ryja, coś pięknego mówię Wam.


            Gazeciu, nie oceniam czy dobrze, czy źle, po prostu jesteś niemożliwa big_grin
            • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 23.10.13, 10:51
              Taka sytuacja miała naprawdę miejsce w mojej szkole, nie kłamię ani nie trolluję. Dziewczynisko zresztą znam do tej pory, tupetu i chamstwa starczyło jej by być "gwiazdą" w szkole podstawowej i zawodówce, a teraz jest barmanką w mocno podrzędnym pubie.
          • jamesonwhiskey Re: Pani woźna 23.10.13, 10:43
            tez widzialem jak koles z klasy spiewal jakas piosenke w strone nauczyciela gdy ten szedl do klasy
            podszedl strzelil w pysk az kolezka usiadl i sie poplakal
            przypuszczam ze w domu dostal drugi raz a nie ze jakies bieganie ze skargami po kuratoriach
            • gazeta_mi_placi Re: Pani woźna 23.10.13, 10:58
              Przypuszczam, że jeśli miał jakiś rozum w głowie to w domu się nie przyznał nawet aby nie dostać drugi raz smile
    • mia_siochi jeszcze kilka wpisów 23.10.13, 08:08
      i się okaże, że bidulka woźna była poniżana przez wredne 5 latki big_grin
      • lelija05 Re: jeszcze kilka wpisów 23.10.13, 08:54
        No pewnie!
        Teraz to te dzieci są zdolne do wszystkiego! Chcą być wampirami, do złego księży kuszą, taka woźna to dla nich łatwy cel. Zaczyna się od płaczu, i aż strach myśleć, co będzie dalej.
        • mia_siochi Re: jeszcze kilka wpisów 23.10.13, 10:28
          Przeciez powszechnie wiadomno,ze placzem dzieci manipuluja i wymuszaja. Z plecakiem z Helou Kitty zaczajaja sie na biedne wozne i zmuszaja do placzu. Powinno sie wszystkich nieletnich zamykac w obozach. Zeby odciazyc panie wozne!
          • lelija05 Re: jeszcze kilka wpisów 23.10.13, 10:33
            I płacić woźnym szkodliwe!
            • gazeta_mi_placi Re: jeszcze kilka wpisów 23.10.13, 10:57
              Woźna jest od odprowadzenia dzieci bo wydaje mi się, że zakres jej obowiązków wynikających z zawodu jest inny, a odprowadzanie zapewne jest nadprogramowe i myślę znając realia, że nie nadprogramowo opłacane.
              • lelija05 Re: jeszcze kilka wpisów 23.10.13, 11:04
                No i co ja na to poradzę?
                • gazeta_mi_placi Re: jeszcze kilka wpisów 23.10.13, 11:09
                  Jak to mówią - darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda.
              • iwles Re: jeszcze kilka wpisów 23.10.13, 11:07

                no więc skoro panią męczą te nadprogramowe obowiązki, to najwyższy czas, aby pani przestała je wykonywać ?
                • gazeta_mi_placi Re: jeszcze kilka wpisów 23.10.13, 11:12
                  Nie męczą, jedynie niektórym Pańciom co nigdy z dużą gromadą dzieci nie pracowały wydaje się, że Pani woźna robi to ich zdaniem w sposób niewłaściwy.
                  Z innych wątków tych Pań wynika, że często nie umieją sobie poradzić z fochem jednego jedynego na dodatek własnego dziecka i często w sytuacjach gdy mają męża do pomocy lub gdy czas nie nagli jak tutaj. Jak przykładowe czekanie 45 minut przed samochodem bo jaśnie Książę (czy Księżniczka) nie chce się wypiąć z fotelika.
                  Nie mogą biedule ogarnąć, że personel ma mniej czasu na jedno dziecko niż nawet 10 minut niekiedy i inne dzieci również pod opieką.
                  • iwles Re: jeszcze kilka wpisów 23.10.13, 11:33

                    no i dlatego nie każdy nadaje się do pracy z dziećmi.
                    • gazeta_mi_placi Re: jeszcze kilka wpisów 23.10.13, 11:40
                      Zatem niech dyrekcja nie zmusza do pracy z dziećmi osobę której zakres obowiązków jest inny niż praca z dziećmi, proste. Od tego powinna być przedszkolanka lub pomoc przedszkolanki.
                      Czy od sprzątaczek więzienia wymaga się empatii i odpowiedniego podejścia do więźniów, ich resocjalizacji?
                      Nie, niech każdy się zajmuje swoim kawałkiem pracy zawodowej.
                      • lelija05 Re: jeszcze kilka wpisów 23.10.13, 11:44
                        No to od czego jest woźna?
          • melancho_lia Re: jeszcze kilka wpisów 23.10.13, 10:38
            I nie zapominaj, ze kuszą tych biednych dorosłych jeszcze.
            • mia_siochi Re: jeszcze kilka wpisów 23.10.13, 10:48
              To juz nam pewiem oswiecony wyjasnil. Wodza na pokuszenie i drecza wozne. Potwory w przebraniu 5 latkow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka