mindtriper
30.10.13, 09:40
Wytłumaczcie mi.
Czasy się zmieniają, kobiety głosują, ludzie mają w domach kanalizacje, rozumiem.
To może kwestia mówienia "dzień dobry" też już ma nowe regulacje.
Dlaczego, ach, dlaczego rodzice dzieci z przedszkola czy szkoły, których widuję niemal codziennie nigdy nie mówią dzień dobry?
Nie oczekuję by mówili pierwsi, wystarczy, że odpowiedzą lub tylko popatrzą i ja powiem pierwsza.
A najbardziej wkurza mnie facet w moim wieku (wiem, bo chodził do równoległej klasy), którego córka jest w klasie z moim dzieckiem, w jednej drużynie zuchowej i jeszcze pracuje u mojego ojca w przedsiębiorstwie i widuję się z nim również na choinkach zakładowych czy festynach. I nic, kompletnie nic.
Albo w sklepach (tych mniejszych). Wchodzę, mówię dzień dobry - w odpowiedzi głucha cisza.
Może niepotrzebnie się gotuję, bo już nie mówi się tego?
Jak jest?