Dodaj do ulubionych

Kredyt na święta

10.12.13, 09:10
Ktoś z moich znajomych namawia mnie do wzięcia kredytu na opędzenie świątecznych wydatków. Szczerze mówiąc, nie rozumiem, jak można zapożyczać się na trwające trzy dni święta? I spłacać potem przez rok raty, odsetki. Wytłumaczcie mi, po co ludzie biorą takie kredyty? Czy naprawdę trzeba nakupować i nażreć się po kokardę? Nie lepiej skromnie albo wcale, za to bez zobowiązań finansowych?
Obserwuj wątek
    • feel_good_inc Re: Kredyt na święta 10.12.13, 09:17
      sokzburakow napisała:
      > Ktoś z moich znajomych namawia mnie do wzięcia kredytu na opędzenie świątecznyc
      > h wydatków.

      Dorabia w Providencie czy innym kolanołamaczu?

      > Szczerze mówiąc, nie rozumiem, jak można zapożyczać się na trwające
      > trzy dni święta? I spłacać potem przez rok raty, odsetki. Wytłumaczcie mi, po
      > co ludzie biorą takie kredyty?

      Bo są debilami.
      Zresztą nie tylko święta - ludzie potrafią się zapożyczać np. na wesela, bo trzeba się postawić.

      > Czy naprawdę trzeba nakupować i nażreć się po ko
      > kardę?

      Najwyraźniej tak.

      > Nie lepiej skromnie albo wcale, za to bez zobowiązań finansowych?

      Najwyraźniej nie.
      • mx3_sp Re: Kredyt na święta 10.12.13, 09:19
        niektórzy nie mają wyjścia. Nie znaczy to jednak, że są debilami.
        • araceli Re: Kredyt na święta 10.12.13, 09:21
          mx3_sp napisała:
          > niektórzy nie mają wyjścia. Nie znaczy to jednak, że są debilami.

          Wyjściem jest ograniczenie wydatków. Odsetki od takich chwilówek są po prostu gigantyczne więc lepiej sobie odmówić.
        • feel_good_inc Przykro mi, żeby brać kredyt na święta... 10.12.13, 13:33
          mx3_sp napisała:
          > niektórzy nie mają wyjścia. Nie znaczy to jednak, że są debilami.

          ...po prostu trzeba być debilem.
    • neffi79 Re: Kredyt na święta 10.12.13, 09:24
      sokzburakow napisała:

      Szczerze mówiąc, nie rozumiem, jak można zapożyczać się na trwające
      > trzy dni święta
      Wytłumaczcie mi, po
      > co ludzie biorą takie kredyty?

      "zastaw się a postaw się" - nie znasz?
      • joanna_poz Re: Kredyt na święta 10.12.13, 09:29
        > "zastaw się a postaw się" - nie znasz?

        jest też: syty głodnego nie zrozumie
        • neffi79 Re: Kredyt na święta 10.12.13, 09:44
          w tym powiedzeniu nie ma mowy o biedzie - raczej w gre wchodzi inna, typowa, buraczana cecha.
          Bo wcale nie trzeba się "postawić" - mozna zrobić skromne święta, bez kredytów. Sama jeszcze ładnych pare lat temu wolałam tą właśnie wersję.
          • joanna_poz Re: Kredyt na święta 10.12.13, 09:56
            niektorzy biorą te kredyt, żeby się "postawić".
            ale sa tez tacy, którzy biorą je z biedy (choć racjonalnie rozumując nie powinni) - bo przez te 3 dni nie chcą odmawiać sobie/ dziecku, tego czego odmawiają sobie przez cały rok.
            a jeszcze inni biorą bo im łatwiej wyskoczyć co miesiąc ze 100 zł przez iles miesięcy, niż wyłozyć 1000 naraz w grudniu.
            • neffi79 Re: Kredyt na święta 10.12.13, 10:27
              joanna_poz napisała:

              > ale sa tez tacy, którzy biorą je z biedy

              "Czy naprawdę trzeba nakupować i nażreć się po kokardę?" - jak pisze autorka wątku

              Ja odpowiedziałam raczej w tym kontekscie.

              >>bo przez te 3 dni nie chcą odmawiać sobie/ dziecku, tego czego odmawiają s
              > obie przez cały rok.

              to zupełnie inna sytuacja.
            • dziennik-niecodziennik Re: Kredyt na święta 10.12.13, 12:36
              > a jeszcze inni biorą bo im łatwiej wyskoczyć co miesiąc ze 100 zł przez iles mi
              > esięcy, niż wyłozyć 1000 naraz w grudniu.

              moja kolezanka z pracy tak ma.
              • kamunyak Re: Kredyt na święta 10.12.13, 12:57
                > moja kolezanka z pracy tak ma.


                tego też nie rozumiem.
                To chyba prościej jest "wyskoczyć" ze stówki na następne święta (czyli odkładać), z procentami zamiast odsetkami.
                No, ale tu trzeba pewnej samodyscypliny i tyle.
                • nevada_r Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:01
                  > To chyba prościej jest "wyskoczyć" ze stówki na następne święta (czyli odkładać
                  > ), z procentami zamiast odsetkami.
                  > No, ale tu trzeba pewnej samodyscypliny i tyle.

                  Nawet niekoniecznie - teraz wystarczy sobie założyć konto oszczędnościowe, ustawić przelew stały np. dzień po wypłacie i już.
                  • joanna_poz Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:07
                    > > To chyba prościej jest "wyskoczyć" ze stówki na następne święta (czyli od
                    > kładać
                    > > ), z procentami zamiast odsetkami.
                    > > No, ale tu trzeba pewnej samodyscypliny i tyle.
                    >
                    > Nawet niekoniecznie - teraz wystarczy sobie założyć konto oszczędnościowe, usta
                    > wić przelew stały np. dzień po wypłacie i już.

                    no ba.
                    jak się ma z czego odkładac to żaden problem ustawić sobie przelew stały...
                    gorzej jak się nie ma
                    albo i nawet się odkładało ale nagle wypadla Ci: naprawa pieca/ zmywarki, wymiana pralki etc. etc i szlag trafił twoje odkładanie.
                    • kamunyak Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:20
                      ale kredyt musi się mieć z czego spłacać więc to tylko kwestia nastawienia.
                      Po prostu zapomniamy o tej stówie i już.
                      Sama tak robię, odkładam na większe wydatki roczne. Np. na samochód. A mój mąż co roku jęczy, że "musi zapłacic ubezpieczenie w tym miesiącu" (za swój samochód). A ja biorę odłożoną kasę i nie muszę szczypać się z innymi wydatkami.
                      Czyli można.
                      • joanna_poz Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:26
                        ja Cię rozumiem. i co do zasady się zgadzam z Tobą.
                        natomiast smiem twierdzić, że patrzysz na to z punktu widzenia osoby zarabiającej wiecej niż 1200 zł miesiecznie czy ubogiej emerytki - a to jest grupa docelowa takich kredytów.
                        jak z 1200 zł pensji odłożysz 100 zł na to i 100 zł na tamto i jeszcze 100 na co innego, to nie masz z czego kupić jedzenia i zapłacić rachunków. tak naprawdę taki kredyt to jest łatanie budżetu, który notorycznie się nie spina..
                        • nevada_r Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:33
                          > jak z 1200 zł pensji odłożysz 100 zł na to i 100 zł na tamto i jeszcze 100 na c
                          > o innego, to nie masz z czego kupić jedzenia i zapłacić rachunków. tak naprawd
                          > ę taki kredyt to jest łatanie budżetu, który notorycznie się nie spina..

                          Przecież ja nikomu nie każę odkładać 100, 500 czy 1000 miesięcznie [to tylko przykład]. Odkłada się tyle, ile da się radę - chociażby 20, 30 zł miesięcznie. To zawsze coś.

                          Natomiast nie trzyma się kupy to, co piszesz - bo piszesz, że emerytka nie ma 100 zł żeby odkładać miesięcznie, a SKĄD ona weźmie np. 120 zł miesięcznie na spłatę kredytu? Co, z tego kredytu będzie spłacać raty? No nie żartuj.

                          I bardzo możliwe, że taki budżet nie spina się WŁAŚNIE przez to, że się bierze nieprzemyślane kredyty na głupie wydatki konsumpcyjne.
                          • joanna_poz Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:40
                            > Natomiast nie trzyma się kupy to, co piszesz - bo piszesz, że emerytka nie ma 1
                            > 00 zł żeby odkładać miesięcznie, a SKĄD ona weźmie np. 120 zł miesięcznie na sp
                            > łatę kredytu? Co, z tego kredytu będzie spłacać raty? No nie żartuj.

                            ja Ci piszę jedynie, że ludzie tak robią niestety robią. nie znasz takich? nie słyszałaś?
                            Ty bys tak nie zrobila, ja też nie, ale całe mnostwo tak robi.
                            • nevada_r Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:42
                              > ja Ci piszę jedynie, że ludzie tak robią niestety robią. nie znasz takich? nie
                              > słyszałaś?
                              > Ty bys tak nie zrobila, ja też nie, ale całe mnostwo tak robi.

                              Ja wiem, że robią i własnie sobie tu takich hejtuję. wink Wybacz, odniosłam wrażenie, że ich bronisz. smile
                    • nevada_r Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:22
                      > jak się ma z czego odkładac to żaden problem ustawić sobie przelew stały...
                      > gorzej jak się nie ma
                      > albo i nawet się odkładało ale nagle wypadla Ci: naprawa pieca/ zmywarki, wymia
                      > na pralki etc. etc i szlag trafił twoje odkładanie.

                      Coś się nie zgadza w twojej wypowiedzi: skoro ktoś nie ma kasy, żeby sobie ją OSZCZĘDZAĆ, to niby w jaki sposób zdobędzie pieniądze na SPŁATĘ kredytu? No to albo ma, albo nie ma, nie? Zdecyduj się na jedną wersję.

                      Naprawy pralki czy choroby to wypadki losowe i o nich nie piszemy. Ale o świętach, które bardzo przewidywalnie wypadają co 12 miesięcy.
                      • memphis90 Re: Kredyt na święta 20.12.13, 17:44
                        Ale co w tym trudnego?
                        Odkładasz sobie na święta. A tu nagle bum! duża awaria auta czy pralki czy czego tam. Więc oszczędności naprawiasz auto, ale na święta już nie ma. No to kredycik. I w kolejnych miesiącach zamiast oszczędzać stówę - spłacasz stówę. Bo dwóch stów - na spłatę i odkładanie- zwyczajnie nie masz.
                • dziennik-niecodziennik Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:16
                  ale t by zakładało że tzeba co miesiąc nie tylko spłacić stówke z poprzedniego kredytu, ale też odłożyc stówkę na konto przyszlych świąt. a ona (a wlaściwie jej mąż) tak gospodarują finansami że dodatkowej stówy do odłozenia z budżetu nijak nie wyskrobią.
                  • nevada_r Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:23
                    > ale t by zakładało że tzeba co miesiąc nie tylko spłacić stówke z poprzedniego
                    > kredytu, ale też odłożyc stówkę na konto przyszlych świąt. a ona (a wlaściwie j
                    > ej mąż) tak gospodarują finansami że dodatkowej stówy do odłozenia z budżetu ni
                    > jak nie wyskrobią.

                    No to trudno, jak zrobili głupotę, to niech zacisną zęby, spłacą kredyt, nie biorą drugiego i zrobią skromniejsze święta. A od przyszłego roku niech zaczną oszczędzać.

                    Czasem trzeba ponieść konsekwencje swoich głupich decyzji.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:31
                      > No to trudno, jak zrobili głupotę, to niech zacisną zęby, spłacą kredyt, nie bi
                      > orą drugiego i zrobią skromniejsze święta. A od przyszłego roku niech zaczną os
                      > zczędzać.

                      oni wolą tak jak jest. wolno im.
                      ja sie do tego nie wtrącam, nie moja sprawa gdzie ładują pieniadze.
            • nevada_r Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:00
              > a jeszcze inni biorą bo im łatwiej wyskoczyć co miesiąc ze 100 zł przez iles mi
              > esięcy, niż wyłozyć 1000 naraz w grudniu.

              Szkoda tylko, że nie zauważają, że jakby zbierali przez ten rok po te 100 zł, to na koniec roku by mieli 1200 [podczas, gdy dostaną np. 1000 zł a wydadzą 1200].

              > ale sa tez tacy, którzy biorą je z biedy (choć racjonalnie rozumując nie powinn
              > i) - bo przez te 3 dni nie chcą odmawiać sobie/ dziecku, tego czego odmawiają s
              > obie przez cały rok.

              A to już idiotyzm kompletny - wezmą kredyt i przez kolejny rok będą żyli w jeszcze większej biedzie.

              Rozumiem, że można wziąć kredyt w nagłych wypadkach losowych, typu choroba, ale branie kredytu na święta [o których wiadomo, że się powtarzają co roku; nie wyskakują znienacka] to głupota.

              O wiele rozsądniej jest założyć sobie konto oszczędnościowe, ustawić sobie co miesiąc przelew stały na określoną kwotę i pieniądze oszczędzają się "same".
    • mearuless Re: Kredyt na święta 10.12.13, 09:31
      ja robie takie swieta na jakie mnie stac. i prezenty kupuje drozsze lub tansze,jedzenie rowniez ale w zyciu nie nazwe człowieka biorącego pożyczkę na święta debilem.
      nie ja to bede splacala nie z mojej kieszeni to wyciaga.
      to ze wy czegoś nie bierzecie, nie potrzebujecie nie oznacza ze każdy kto robi inaczej jest debilem.
      rozne sa przypadki, rozne historie nie mozna od razu tak sie gotowac i wyzywać ludzi.
      • eo_n Re: Kredyt na święta 10.12.13, 09:37
        mearuless
        10/10
    • joa66 Re: Kredyt na święta 10.12.13, 09:37
      Przygotowanie jedzenia nie powinno być droższe niż zwykły obiad (potrawy wigilijne są raczej tanie). Chyba, że jedna rodzina zaprasza 20 osób.

      Pozostają prezenty - cóż. Myślę, że sa sytuacje, że kredyt (nie mylić z chwilówkami providentopodobnymi) może być "mniejszym złem".
      • mx3_sp Re: Kredyt na święta 10.12.13, 09:48
        czasami bywa tak, że dziecku chce się kupić jego wymarzony prezent. Różnie bywa, najpierw są wakacje, potem szkoła=wydatki i na np. rower tego tysiaka brakuje.
        • joa66 Re: Kredyt na święta 10.12.13, 09:53
          Może tez zdarzyć się nieplanowany wydatek w grudniu typu zaawansowany dentysta, zepsuta pralka itp co wpływa na bieżącą sytuację finansową. Kredyty jako sposób na zycie to kiepski pomysł. W nagłych wypadkach kredyty (w tym karty kredytowe) bankowe mogą mieć sens jeżeli się to przemyśli i rozsądnie zaplanuje spłacanie.
          • nisar Re: Kredyt na święta 10.12.13, 10:23
            A ja, mimo że jestem skąpym dusigroszem i kredyt to dla mnie samo zuo, trochę rozumiem. Jeśli się cały rok liczy każdy grosiczek, oszczędza na wszystkim, kupuje najtańsze, to w święta chce się choć na moment o tym zapomnieć i "zaszaleć" kupując szynkę i salami a nie dżem do chleba.
            Niekoniecznie bowiem kredyty takie biorą ludzie, którzy mają spokój finansowy i tylko na luksusy brakuje. Często także ci, którym brakuje na wszystko. I tych naprawdę trudno mi potępić, chociaż w ich przypadku rachunek ekonomiczny z takim kredytem kompletnie rozkłada na łopatki. Ale naprawdę ciężko żyje się w totalnej szarzyźnie na okrągło.
    • naomi19 Re: Kredyt na święta 10.12.13, 10:23
      Lepiej wziąć kredyt i spokojnie spłacać, jeśli ten uginający się pod żarciem stół jest dla kogoś aż tak ważny niż żebranie u obcych ludzi o zasponsorowanie tychże zachcianek. Przynajmniej ja w takim wypadku bym wybrała tę opcję.
      Na szczęście nie muszę.
    • jak_matrioszka Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:18
      Wyslij znajomego do ostatniej klasy gimnazjum, niech mu dzieciaki policza ile go taki kredyt kosztuje, to moze zrozumie dlaczego wolisz opedzic swiateczne wydatki bez placenia komus haraczu.
      • shih-mo Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:30
        Kiedyś pracowałam w providencie (swoją drogą świetny pracodawca), co prawda w administracji, ale od koleżanek które sprzedają pożyczki nieraz słyszałam, że zdarza się że starsi ludzie biorą pożyczki w providencie bo czują się samotni. A tu co tydzień przyjdzie przedstawiciel do domu po ratę, to i posiedzi chwilę i herbatę wypije. Mają z kim co tydzień choć parę słów zamienić. Serio i tak bywa. I to jest dopiero przykre : (
        Także nie nazywajcie nikogo debilem, bo nie wiecie w jakiej ktoś jest sytuacji.
        Aha i z pewnością nikt nikogo do takiej pożyczki nie zmusza. Są i tacy co skończą spłacać jedną i biorą następną, bo coś "lubią" spłacać. Ja tego nie mogę zrozumieć, ale cóż, nie zrozumiemy wszystkich.
        • azja001 Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:33
          Dokadnie, jeśli nikogo tym nie krzywdzą to niech sobie pożyja na święta. Tym bardziej jeśli później wszystko spłacają.
    • vilez Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:31
      Nie rozumiem. Skoro komuś brakuje pieniędzy, to TYM BARDZIEJ nie powinien się zadłużać z takiego tytułu, czyli powiększać swojej biedy (katastrofalne odsetki!). Pożyczyć to można z głodu lub na operację.
    • lea_223 Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:44
      Smutne to w sumie, że są ludzie, którzy muszą wziąć kredyt na świętasad.

      • nevada_r Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:48
        Właśnie chodzi o to, że nie muszą. Im się tylko wydaje, że muszą [bo ulegli reklamie i poczuciu, że muszą]. wink Do znudzenia: skoro ich stać na spłacanie kredytu, to tym bardziej stać ich na oszczędzanie przez cały rok.
        • lea_223 Re: Kredyt na święta 10.12.13, 13:53
          A nie przyszło Ci do głowy, że być może oszczędności pochłonięte zostały wcześniej przez jakieś nieprzewidziane okoliczności losowe?
          Być może są tacy konsumpcjoniści ale nie można generalizować i wykluczać innych przypadków.
          • nevada_r Re: Kredyt na święta 10.12.13, 14:06
            A umiesz czytać ze zrozumieniem? Przecież już chyba ze 3 razy napisałam w tym wątku, że nie chodzi o nieprzewidziane okoliczności losowe, tylko o branie głupiego kredytu na święta, które powtarzają się regularnie co 12 miesięcy. I o tym jest właśnie ten wątek.
            • magda7980 Re: Kredyt na święta 20.12.13, 16:09
              A ja tam zamierzam w tym roku spędzic swieta poza domem. Wzielam wlasnie w tym celu Mini ratke w PKO. Wniosek złozyłam przez neta. Rata jest niska więc nie odczuje jej.smile
            • memphis90 Re: Kredyt na święta 20.12.13, 17:49
              Przecież już chyba ze 3 razy napisałam w tym w
              > ątku, że nie chodzi o nieprzewidziane okoliczności losowe,
              Czyli że biedny emeryt ma jakąś dodatkową emeryturę na nieprzewidziane wypadki losowe? Zrozum, nie każdy ma na odkładanie i spłacanie jednocześnie, a jednak każdy ma prawo chcieć spędzić święta choćby trochę bardziej wystawnie. I jeśli zdarzy się coś nieprzewidzianego, co pochłonie oszczędności, to niektórzy wezmą w tym momencie kredyt.
              • iwoniaw Re: Kredyt na święta 20.12.13, 19:24
                No i ja właśnie tego nie rozumiem i dołączam do frakcji autorki wątku pt. "jaki jest sens takiego postępowania, bo nie widać racjonalnego?" Przecież będąc osobą o niskich dochodach, nie wystarczających na odkładanie zarówno na (przewidywalne i nieuchronnie nadciągające) święta, jak i budowanie "poduszki finansowej" na niespodziewane awarie pralki i kosztowne wizyty u dentysty, tym bardziej chyba się powinno dostrzegać absurd takiego postępowania?
                Nie stać mnie na święta, bo emerytura niska, a zepsuta pralkę dopiero co wymieniłam za wszystkie oszczędności? No cóż, będzie skromnie albo bardzo skromnie, przynajmniej nie dołożę sobie kolejnego wydatku na najbliższe miesiące (rata), na który de facto mnie nie stać. No ale ja jestem z tych dziwaków, co to uważają, że najpierw się pieniądze zarabia, a potem wydaje, a nie odwrotnie. I kredyty konsumpcyjny wydaje mi się jedną z absurdalniejszych rzeczy, w jakie może się człowiek wkręcić.
                I nie mam współczucia dla biednej "pani Krystyny, która zapożyczyła się na święta, a teraz zły komornik chce jej zlicytować chałupę".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka