sokzburakow
10.12.13, 09:10
Ktoś z moich znajomych namawia mnie do wzięcia kredytu na opędzenie świątecznych wydatków. Szczerze mówiąc, nie rozumiem, jak można zapożyczać się na trwające trzy dni święta? I spłacać potem przez rok raty, odsetki. Wytłumaczcie mi, po co ludzie biorą takie kredyty? Czy naprawdę trzeba nakupować i nażreć się po kokardę? Nie lepiej skromnie albo wcale, za to bez zobowiązań finansowych?