Dodaj do ulubionych

Owsiki i wszy-jak jest za granicą ?

16.12.13, 16:24
Emigrantki i b.emigrantki- czy to cholerstwo to mieszkańcy całego świata czy tylko polska specyfika ? Pytam , bo znalazłam u młodego owsika-widziałam pierwszy raz w życiu, opisy podaruję-wystarczy że prawie zwymiotowałam. Młody ma 17 m-cy, nie żłobkowy, nie przedszkolny-ale fakt-paluchy, ciągle pcha do buzi i skubie wszystko z podłogi. Obstawiam, że cholerstwo przyniosła Starsza ze szpitala (pod koniec listopada miała operację, po operacji dziwnym trafem zapadła na wirus mononukleozy, teraz te dziadostwa uncertain) -lekarz potwierdza.
Leki mamy wypisane, zaczniemy brać w czwartek-ogorki kiszone kupione, dynia też, słodycze mają bana do świąt uncertain
1. Czytałam net, sporo jest na ten temat-ale macie swoje sprawdzone sposoby na obcych ?
2. Czy za granicą też się z tym zmagacie- mam wrażenie że w Pl to element natury- jak nie wszy to owsiki, na forach, w przedszkolach, szkołach itd.
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 16:37
      > 2. Czy za granicą też się z tym zmagacie

      Za granicą tego nie ma.







      Żart big_grin Są oczywiscie.
    • gazeta_mi_placi Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 16:38
      Podobno pomaga jedzenie kiszonek i picie kwasu spod ogórka kiszonego, naturalnie zabija.
    • kruche_ciacho Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 16:40
      moze Cie pociesze?
      ja przezylam tu za granica wszawice u mlodego....
      to chyba nie jest cecha danego kraju itp a nieodlacznosc plag wieku dzieciecego
      zdaje sie XXI wiek a tu wszy - myslalam sobie

      mnie kiedys podawali wegiel w tabletkach, chyba dwie takie zjesc musialam i bylo po owsikach no ale ja bylam nieco starsza bo umialam juz gryzc
      popytaj w aptece, nie panikuj
    • olena.s Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 16:56
      Z owsikami się nie zetknęłam, za to wszy są jak ta lala.
      W tym roku (a dzieci stare, 11 letnie) już dwa razy dostałam info, że w roczniku (czyli jakies 150 sztuk) są wszy. Więc sama widzisz - a dodam, że szkoła jest zaludniana także przez miejscową rodzinę panującą i bilionerzęta - więc sama rozumiesz.
      U nas po znalezieniu wszy dziecko (nawet jeżeli urodzone na stopniach tronu) jest odsyłane do domu na odwszawienie. A po powrocie musi pokazać swój koronowany czerep pielęgniarkom - dopiero one dają zielone światło na powrót do świątyni nauki.

      I mamy dodatkowe szczepienie na polio, bo w regionie się pojawia. Osobiście wolę chyba owsiki niż polio.
      • guderianka Re: wszy 16.12.13, 18:03
        Wszy-przeżyłam kilka razy. Dziewczyny mają wlosy gęste-wiec była walka jak się patrzy.
        Walka była też ze szkołą, która robiła TAJEMNICE z tego faktu, gdy rozmawiałam ze szkolną pielegniarką o wszach u mojej Młodszej ta odciągala mnie na bok i ściszała głos. Wylądowałam u dyrekcji, prosiłam o poinformowanie nauczycieli i rodziców-o wpisy w zeszytach-by rodzice sprawdzili dzieci i by wszyscy leczyli się jednocześnie. Jak grochem o ścianę-nie wolno, wszowa demokracja, wolność osobista.
        • yuka12 Re: wszy 16.12.13, 18:27
          U nas wszy, norowirus i inne takie nie sa tajemnica i co z tego, skoro brakuje kontroli. Wiec pomimo ostrzezen i prosb wiele dzieci przylazi z roznymi biegunkami i zakazeniami drog oddechowych, aby potem chorowalo pol szkoly. Corka jakos jest bardzo odporna na wirusy, ale wszy przynosila rok temu regularnie. Wkurzalo mnie to niemozliwie, bo od czesania gestym grzebieniem, szamponow i plynow na wszy zaczely jej wypadac wlosy i miala podrazniona skore. Walczylam z wszami, aby za chwile znowu je przyniosla. W tym roku jest lepiej. Owsiki tez miala kilka razy, ale skonczyly sie problemy z chwila, gdy nauczyla sie podkladac papier toaletowy, jak sie zalatwia w szkole i bardzo zredukowalismy cukier w diecie. Syn dla odmiany lapie wszystkie infekcje drog oddechowych, ale b. rzadko wszy i jeszcze nigdy nie mial owsikow.
          • guderianka Re: wszy 16.12.13, 18:38
            Moje na wirusy też odporne, jeśli coś złapie to 2 doby i przechodzi. Wszy-tak jak u Was, over and over again...już po nocach mi się śniły. owsiki po raz pierwszy i to u tego, który do placowek i chodzi wink
            • slonko1335 Re: wszy 16.12.13, 20:48
              owsiki po raz pierw
              > szy i to u tego, który do placowek i chodzi wink

              heh nie łudziłabym się, że to jego sprawka, obstawiam, że któraś ze starszych przytargała-po prostu jego kupsko masz okazję chyba częściej oglądać niż dziewczyn i u niego najpierw znalazłaś....może się wreszcie nieprzespane nocki skończą po leczeniu?
              • guderianka Re: wszy 16.12.13, 21:40
                Ty -ale on śpi wink
                Stawiam na Starszą i szpital a najwięcej objawów widziałam u Młodszej a robal ukazal się u najmniej spodziewanego wink
          • ichi51e Re: wszy 16.12.13, 19:07
            Najlepsza obrona przed owsikami keat nauczyc myc dzieciaka rece przed wyjsciem z kibla. Podkladanie papieru sensu nie ma bo one nie przez du5e wnikaja...
            • yuka12 Re: wszy 16.12.13, 21:28
              Pewnie nie, ale jakos corka przestala je przynosic. I fakt syn myje rece znacznie dokladniej niz jego siostra.
    • dziennik-niecodziennik Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 16:58
      > Emigrantki i b.emigrantki- czy to cholerstwo to mieszkańcy całego świata czy ty
      > lko polska specyfika ?

      nie rób sobie zartow smile
      to są problemy ogólnoswiatowe i uwierz - jedne z mniej powaznych...
    • volta2 Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 17:00
      Nie, nie zmagamy sie.

      Przyczyna byl regulamin szkoly- dziecko z wszami nie jest wpuszczane do szkoly do czasu wyleczenia. Kontrola na wejsciu.

      Jesli dziecko jest bez opieki, po odbior wzywany jest rodzic, dzieciak czeka w poczekalni. Szkola niepubliczna, rodzic podpisuje na wejsciu, ze zgadza sie na te procedure i na inne zreszta tez.

      Wszę zobaczylam po powrocie do polskiej szkoly. Walczymy juz miesiac.
      • majenkir Re: 16.12.13, 17:36
        volta2 napisała:
        > dziecko z wszami nie jest wpuszczane do szkoly do czasu wyleczenia. Kontrola na wejsciu.


        Serio? I tak codziennie? big_grin
        • nanuk24 Re: 16.12.13, 17:51
          Co ci tak smieszy?
          Mamy w szkole pielegniarke, ktora sprawdza dzieciom glowy, w razie inwazji wzywany jest rodzic do szkoly, by odebral dziecia i zajal sie jego glowa. glowa tego dziecia sprawdzana jest przez pielegniarke nastepnego dnia. Kiedy drugie zycie na glowie dalej istnieje, rodzic wzywany jest ponownie.
          • majenkir Re: 16.12.13, 18:30
            nanuk24 napisała:
            > Co ci tak smieszy?


            wyobrazilam sobie ta kolejke dzieciakow pod drzwiami, a przy wejsciu pielegniarke jak Cerber grzebiaca we wlosach smile
            • olena.s Re: 16.12.13, 18:35
              No ale to jest najsensowniejsze podejście, naprawdę. Najmniej dzieci złapie od kolegów.
        • volta2 Re: 16.12.13, 18:03
          no właśnie, stopień zdziwienia skorelowany najwidoczniej z występowaniem problemu
      • lucerka Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 29.04.20, 00:52
        Większość życia spędziłam nie w Polsce ale chyba nie mówi się "wszę" tylko wesz w liczbie pojedynczej.
        • lucerka Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 29.04.20, 00:52
          Choć to to w liczbie pojedynczej rzadko występuje....
    • panpaniscus Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 17:06
      DE, UK - wszy jak najbardziej. W książeczce o zdrowiu dla maluchów, przetłumaczonej na polski z francuskiego (wyd. Olesiejuk) - też występują. Znajomy Amerykanin wpadł na pomysł badań na wszach po tym, jak jego syn przyniósł ulotkę ze szkoły, więc sądzę, że problem dość powszechny.
      Owsiki - rozumiem, że odruch wymiotny to od grzebania w kupie - duża częśc populacji ma owsiki, jak w UK poszłam z tym do lekarza to pani dr mnie o mało nie wyśmiała "możecie się przeleczyć, ale młode i tak z przedszkola przyniesie". Za Wikipedią: in the United States, a study by the Center of Disease Control reported an overall incidence rate of 11.4% among people of all ages.[16] Pinworms are particularly common in children, with prevalence rates in this age group having been reported as high as 61% in India, 50% in England, 39% in Thailand, 37% in Sweden, and 29% in Denmark.[16]
      Poza tym owsiki to - poza świądem jak ich jest dużo - naprawdę nieszkodliwe są. A by może nawet potrzebne.
      • guderianka Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 18:06
        Poza tym owsiki to - poza świądem jak ich jest dużo - naprawdę nieszkodliwe są.
        > A by może nawet potrzebne


        w jakim sensie potrzebne
        jestem świadoma że lokatorów mamy w zasadzie wszyscy-ale gdy występują objawy-wg mnie trzeba leczyć. Biegunki ze śluzem, resztki jedzenia, cuchnące zgnilizną i gnojem-to raczej świadczy o szkodliwości ?Czy się mylę ?
        • panpaniscus Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 22:02
          A jesteś pewna, że te objawy to od owsików, które występują w końcowym odcinku jelia, a nie od zburzeń flory bakteryjnej wyżej?
          Co tu kryć, przez większość naszej ewolucyjnej przeszłości mieliśmy robale. I nasz układ odpornościowy jest do nich przyzwyczajony. Nie na darmo zdesperowani astmatycy zarażają się pasożytami i testuje się terapie odświńskimi (żeby kolonizacja była pod kontrolą) pasożytami. O ile człowiek nie ma objawów - resztki jedzenia i kupa, która śmierdzi to moim zdaniem normalne - nie obniża to jego samopoczucia, nie ma uciążliwego świądu - to po co jadać nieobojętną dla zdrowia truciznę (lek na owsiki). Zwłaszcza znając statystyki nawrotów. Jeśli dokucza - to co innego, to warto leczyć.
          • chalsia Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 22:37
            to po co jadać nieobojętną dla zdrowi
            > a truciznę (lek na owsiki).

            ależ leki działające na robaki w przeowdzie pokarmnowym w ogóle się nie wchłaniają z przewodu pokarmowego- w związku z czym NIE SĄ TRUCIZNĄ

            natomiast jeśli było dużop robali i wszystkie je szlak trafił, to wszelkie objawy wynikają z z rozkładu dużej ilości pasożytów
          • guderianka Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 09:48
            Tak, jestem pewna.
            Wiem o robalach sporo. Tak jak piszesz- o ile nie ma objawów-ja objawy widziałam- a kupa nie śmierdzi-cuchnie gnojem i takąż ma konsystencję.
            • rexona_sport Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 28.04.20, 18:06
              Tak teraz robi się badania nad wpływem robali na układ odpornościowy, okazuje się ze ich obecność może tez pomagać w niektórych chorobach.
    • redheadfreaq Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 17:07
      Syn narzeczonego mojej przyjaciółki właśnie po raz drugi w ciągu pół roku przywlókł weszki z przedszkola - mieszkają za granicą (kraj wysoko rozwinięty).
    • burina Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 17:12
      W Australii w każdym supermarkecie i drogerii można kupić specyfiki na wszy. Farby do włosów nie kupisz, chyba że w specjalistycznym sklepie fryzjerskim, a specyfików na wszy więcej niż szamponów przeciwłupieżowych.

      O owsikach nie wiem.
      • kitjensen Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 17:20
        w dani ok 70 %dzieci mialo lub ma wszy
    • sarah_black38 Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 17:19
      guderianka napisała:

      > Emigrantki i b.emigrantki- czy to cholerstwo to mieszkańcy całego świata czy ty
      > lko polska specyfika ?

      Ty tak na poważnie pytasz? Czy dworujesz?

      A nie mówiłam wink , że świadomość w narodzie niska jest!
    • mamusia1999 Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 17:20
      zapewniam cie, ze odkad moje dzieci odwiedzaja niemeickie placowki wychowania publicznego regularnie przynosza stamtad ostrzezenia o wszawicy.
      mam po prostu farta, ze nie lapia. moze to tak jak z komarami, jednych gryza innych jakos mnije lub wcale.
    • thorgalla Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 17:23
      U mnie było tak.
      Jak dziecka nie miałam to 2 czy 3 razy zapałam gdzieś (zapewne jadąc autobusem pełnym dzieci wracającym ze szkoły).
      Dziecię już drugi rok do przedszkola chodzi i jeszcze (tfu tfu) nic nie przyniosło.

      O owsikach nic mi nie wiadomo.
      • najma78 Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 17:31
        Z owsikami sie nie sptkalam, dzieci w przedszkolu od 10 m-ca zycia byly, nie slyszalam tez od znajomych i tym. Natomiast wszy owszem, kiedy dzieci byly male to do 3-go roku zycia przynosily z przedszkola czesto, sprawdzanie glowy do dzis jest rutyna cowieczorna jak mycie zebow. Zreszta same wiedza kiedy maja. Nie jest to koniec swiata, ani zaden problem, jedna z niedogodnosci dziecinstwa jak zapalenie gardla czy inne katarki-kaszelki.
      • nanuk24 Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 16:09
        Jakim cudem lapalas wszy w autobusie?
        • olena.s Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 18:18

          No może przeleźć od sąsiada. Przeciez po szkołach rozłażą się tą samą metodą - nikt tam głowy do głowy bezpośrednio nie przykłada.
          • nanuk24 Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 19:10
            W szkolach jest bardziej prawdopodobne, ze dzieci biora swoje czapki. opaski i przymierzaja, pozyczaja grzebienie, etc. Wszy nie skacza przeciez.
            • nanuk24 Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 19:11
              U mojego syna w szkole wszy pojawiaja sie wlasnie w okresie zimowym.
              • thegimel Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 22:31
                U nas też. Dzieciaki wrzucają czapki do jednego pudła i przełażą z jednej na drugą. Młody ma przykaz wkładania czapki do rękawa. Zarazić się wciąż może, ale ryzyko trochę mniejsze. smile
            • olena.s Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 19:24
              Zastanawiam się - w młodszej podstawówce przecież nie pożyczają grzebieni, bo się jeszcze zbiorowo nie pindrzą, czapek się u nas nie nosi - ale cholera, parę razy w roku pojawiają się wszy. Może to raczej bliskie trzymanie głów na lekcji?
              • nanuk24 Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 21:58
                Może to raczej bliskie trzymanie głów na lekcji
                > ?

                Dzieci sie przytulaja do siebie, stykaja glowami przy pozowaniu do zdjec lub siedzac na podlodze tylem do siebie, jedno dziecko dla zartu/wyglupow zabierze drugiemu czapke i zalozy na glowe. Jedna dziewczynka drugiej dziewczynce pozyczy gumke czy spinke do wlosow. Bardzo czesto u uczniow widze olowki we wlosach lub za uchem - wystarczy, ze osoba noszaca tak olowek pozyczy go koledze, a ten sie podrapie nim po glowie lub tez go wlozy w swoje wlosy lub za ucho.
    • viviene12 Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 17:30
      wszy i owszem, zdazaja sie w przedszkolach / na swietlicach (De)
      co jakis czas pojawia sie karteczka na drzwiach wejsciowych - uwaga wszy- wtedy wiadomo, ze trzeba dzieci ogladac. Delikwent nie ma wstepu do czasu wyleczenia.

      Podobnie pojawiaja sie kartki o Streptokokkach, szkarlatynie itd

      o owsikach nie slyszalam
    • chalsia Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 17:32
      owsiki to najbardziej rozpowszechnione pasożyty u ludzi w US i Zachodniej Europie

      wiki podaje:
      Pinworm infection occurs worldwide,[8] and is the most common helminth (i.e., parasitic worm) infection in the United States and Western Europe.[6] In the United States, a study by the Center of Disease Control reported an overall incidence rate of 11.4% among people of all ages.[6] Pinworms are particularly common in children, with prevalence rates in this age group having been reported as high as 61% in India, 50% in England, 39% in Thailand, 37% in Sweden, and 29% in Denmark.[6] Finger sucking has been shown to increase both incidence and relapse rates,[6] and nail biting has been similarly associated.[10] Because it spreads from host to host through contamination, enterobiasis is common among people living in close contact, and tends to occur in all people within a household.[8] The prevalence of pinworms is not associated with gender,[8] nor with any particular social class, race, or culture.[6] Pinworms are an exception to the tenet that intestinal parasites are uncommon in affluent communities.[6] The earliest known instance of pinworms is evidenced by pinworm eggs found in coprolite, carbon dated to 7837 BC at western Utah.[4]
      • to_ja_tola Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 17:41
        Po co na polskim forum podajesz wpisy w j.anielskim?
        • chalsia Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 18:23
          > Po co na polskim forum podajesz wpisy w j.anielskim?

          nie wolno? nie mogę? czy o co chodzi?
          mam obowiązek przetłumaczyć? a jak mi się nie chce?
          • feleedia Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 20:45
            To po co podajesz?
          • gazeta_mi_placi Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 20:59
            Nie, nie wolno, nie zgodne po pierwsze z regulaminem forum, netykietą i zwykłą kulturą.
            W towarzystwie angielskojęzycznych znajomych przemawiasz do nich po polsku?
            • chalsia Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:06
              nie wiedziałam, że to sprzeczne z netykietą (aż sprawdzę), bowiem nie raz już na forach gazetowych widziałam cytaty z różnych języków - i jakoś nikt nie miał pretensji, a tu na jematce wielkie ajwaj, jakby angielski taki mało popularny był

              a cytat - bowiem dokładnie odpowiada na pytania Guderianki z jej pierwszego postu (w części dotyczącej owsików)

              > W towarzystwie angielskojęzycznych znajomych przemawiasz do nich po polsku?
              jak znają polski, to czemu nie?
              • gazeta_mi_placi Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:10
                A jak nie znają? Tu na forum są też osoby, które nie znają i wypadałoby na polskim forum używać języka ojczystego albo zrobić coś co już zrobiłaś odnośnie Polski czyli w...lać.
                • chalsia Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:17
                  Tu na forum są też osoby, które nie znają i wypadałoby na pols
                  > kim forum używać języka ojczystego

                  nie ma sprawy, jak ktoś SOBIE BĘDZIE ŻYCZYŁ, to proszę dać mi znać, a ja w wolnej chwili przetłumaczę

                  albo zrobić coś co już zrobiłaś odnośnie Pol
                  > ski czyli w...lać.

                  a Tobie to się chyba juz w głowie całkiem p....iło, bo nie wiesz ani co ani komu piszesz,
                  al eto nie dziwne, jak się cały dzień pisze zawodowo na forach, w końcu od kazdego wiersza, postu i ruchu Ci płacą, czyż nie?
                  • olena.s Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:28
                    Owszem, całkiem. Mu się.
                    • guderianka Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:44
                      uprzejmie informuje że zrozumiałam większość tekstu
                      i w sumie i tak się dziwię, bo myślałam, ze dotyczy on większego odsetka ludności- ale wynika z niego , że w mniejszym lub większym natężeniu jest wszędzie (bardziej nasilony w krajach "brudnych" ?)
                      adwokatom dziękuję tongue_out
                      • to_ja_tola Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:51
                        Duzo zrozumiało pewnie ten tekst, nie o to chodzi jednak.To ze znam chiński nie oznacza ze moge wrzucac linki po chińsku.
                        • guderianka Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:56
                          a kto Ci zabroni ? wink
                          to nie łamie w żaden sposób netykiety- daje informację merytoryczną, pożądaną, zrozumianą
                          • gazeta_mi_placi Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 08:39
                            A reguł zwykłego dobrego wychowania?
                            • guderianka Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 09:49
                              hle hłe i kto to mówi ?wink
                  • vre-sna Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 21:41
                    Poproszę o przetłumaczenie na j. polski.
                    • chalsia Tłumaczenie 18.12.13, 01:07
                      proszę (a że późno to bez zbytniej dbałości o piękno przekładu)

                      Zakażenie owsikami występuje na całym świecie i jest najczęściej spotykaną infekcją pasożytami wewnętrznymi w USA i Europie Zach. Badania prowadzone w USA przez Centrum Zwalczania Chorób wykazały, że ogólny wskaźnik występowania u mieszkańców USA wynosi 11,4%.
                      Owsiki są szczególnie często spotykane u dzieci, podawane wskaźniki występowania w tej grupie wiekowej wynoszą: 61% w Indiach, 50% w UK, 39% w Tajlandii, 37% w Szwecji, 29% w Danii.
                      Wykazano, że ssanie palców oraz obgryzanie paznokci zwiększa częstotliwość występowania owsicy oraz jej nawrotów. Choroba ta przenosi się między ludźmi poprzez skażenie/zanieczyszczenie, w związku z czym często występuje u ludzi przebywających ze sobą w bliskim kontakcie, zwykle dotyka wszystkie osoby zamieszkujące razem.
                      Występowanie owsików nie jest powiązane z płcią, przynależnością do konkretnej klasy społecznej, rasą czy kulturą. Owsica stanowi wyjątek od zasady, że pasożyty wewnętrzne są rzadkie w zamożnych społecznościach.
                      Najwcześniejszy ślad występowania owsicy, w postaci jaj owsików, pochodzi z koprolitu znalezionego w zachodnim Utah, a datowanego metodą radiowęglową na 7837 przed naszą erą.
            • gazdzinazdaleka Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 20:02
              Hmm, to co powiedzieć o pewnej forumce, z cytatem w obcym języku w sygnaturce i w dodatku z przekleństwem? Że pewnie sama nie rozumie tego, co w stopce umieściła dawno temu? A co z netykietą, kulturą i regulaminem? Taki drobny OT.

              Natomiast jeśli chodzi o wszy - tam, gdzie ludzie, tam i wszy.
    • nanuk24 Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 17:47
      Ja zagraniczna oswiadczam, ze syn moj w poprzednim roku przyniosl wszy. W tym roku dosatalam informacje ze szkoly, ze wszy powrocily i nalezy sprawdzac dzieciom glowy. W szkole sprawdza pielegniarka i odsyla do domu w razie inwazji.
    • sanciasancia Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 18:01
      Oczywiście, że są.
      W przedszkolu córki są regularnie jakieś przypadki, a jest to (podobno) prestiżowe przedszkole w jednym z najbogatszych hrabstw w Stanach.
      • majenkir Re: 16.12.13, 18:33
        Ale one sa lepsze, bo amerykanskie tongue_out.

        Moja corka pare lat temu przywlekla wszy, ze szkoly albo z baletu....
        Wlosy do pasa, ale o dziwo uporalam sie z nimi przy drugim podejsciu smile.
        • sanciasancia Re: 16.12.13, 18:42
          > Ale one sa lepsze, bo amerykanskie tongue_out.
          Całe szczęście córka nie złapała, więc nie udało mi się porównać tongue_out
    • edelstein Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 18:18

      Ja sie wylamie,sporo lat zyje w De i sie nie zetknelam.
      • ailia Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:44
        edelstein napisała:

        > Ja sie wylamie,sporo lat zyje w De i sie nie zetknelam.

        Czekaj, to nie ty pisałaś, że masz dziecko w katolickim przedszkolu, a nie wie kim jest Jezus?
        • edelstein Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 07:48
          Zagadka na wtorek,znajdz trzy cechy wspolne miedzy Jezusem a wszamibig_grin
    • jak_matrioszka Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 19:44
      Wielokrotnie od Polakow w Norwegii slyszalam ze Norwegia to zacofany kraj, bo maja problem z wszami, a w Polsce ten problem nie istnieje. Te same osoby z duma obwieszczaly ze zapobiegliwie kupuja plyn na wszy w Polsce, bo taniej. Dlaczego w kraju w ktorym wszy ponoc wybite co do jednej wciaz w sprzedazy jest plyn na wszy, tego nikt nie potrafi logicznie wytlumaczyc wink
      Owsiki pewnie tez sa, ale to nie podlega pod kampanie spoleczne, wiec mniej sie slyszy. Organizacja LUSFRI NORGE przetlumaczyla ulotke o wszach na kilka jezykow, aby miec pewnosc ze dotrze to do wiekszej ilosci rodzicow: nie jest wstyd miec wszy, wstyd jest nic z tym nie robic!
      • gazeta_mi_placi Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 20:40
        Ale w sumie czemu tak zamożny kraj nie potrafi sobie poradzić z tym problemem?
        • jak_matrioszka Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:14
          Bo wszy i nie znaja wartosci pieniadza i siedza na glowach biedakow i bogaczy.
        • ha-ya Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 23:40
          bez jaj - w szkolnej, ulotce jak byk stoi, ze wszy najbardziej lubia czyste i swieze wlosy smile
          • gazeta_mi_placi Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 08:41
            Dlatego najwięcej wszy było w obozach koncentracyjnych.
      • olena.s Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 20:48
        Nigdzie wszy nie wybito, ci Polacy to umysłowe ofiary przesądów okołowojennych - że mendy są tam gdzie brud, ciemnota i ubóstwo. W związku z tym w Polsce się wszy wstydzą, w związku z tym może się wydawać, że ich nie ma. A są, skubane, mój dzieciak właśnie w Polsce złapał. Od kasku, albo od koni. A sprzedał je szczodrze, zanim się połapałam - może w Polsce też, a na pewno do Holandii.
        • gazeta_mi_placi Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 20:53
          Ostatni raz z wszami miałam do czynienia 25 lat temu.
          No, ale ja rzadko bywam za granicą smile
          • olena.s Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:23
            Bo jesteś starym kawalerem niemającym kontaktu z dziećmi. Trudno, coś za coś.
            • ailia Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:45
              > Bo jesteś starym kawalerem niemającym kontaktu z dziećmi. Trudno, coś za coś.

              10/10
        • chalsia Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:01
          > Od kasku, albo od koni.

          złapala tylko i wyłącznie z kasku
          wszami ludzkimi można się zarazić tylko od ludzi i przez ich sprzęty/rzeczy
          wszy pasożytujące na innych gatunkach zwierząt nie przełażą na czowieka
          • olena.s Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:22
            Ano popatrz, myślałam, że końskie też przełażą.
        • jak_matrioszka Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:17
          Olena, ja wiem ze wszy w PL sa, wiem tez ze w Pl sa powodem do wstydu na tyle silnego, ze nikt sie nie chce przyznac i rozdaje dalej. W Norwegii o wszach sie mowi otwarcie, celem zapobiegania, co koliduje z polska mentalnoscia.
          • yuka12 Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:34
            Ale mowienie otwarcie nie rowna sie zapobieganiu, bo oprocz mowienia trzeba jezcze cos robic. W tutejsze szkole problem wesz istnieje od kilkunastu czy nawet kilkudziesieciu lat wlasnie dlatego, ze duzo sie mowi, ale malo realnie dziala. Wiec garstkabardziej swiadomych rodzicow czesze, myje i walczy, kiedy spora grupa ma wszystko gdzies.
        • memphis90 Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:31
          Od konia nie da się złapać wszy.Od kasku- jak najbardziej.
    • jematkajakichmalo Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:08
      U nas w przedszkolu co roku zima widze na tablicy ogloszen, ze sa wszy. Owsikow nigdy nie bylo (nawet wlasnie spojrzalam do slownika jak sa po niemiecku, bo moze slowo znam a nie wiedzialam co oznacza, ale na 100% nie wink ).
      Corka na szczescie nigdy nie miala, chyba bym sie zaplakala jakby sie zalegly w tych jej pieknych wlosach uncertain
    • memphis90 Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:26
      W "Jak ona to robi" wszy miała główna bohaterka, zarazę przyniosło dziecko ze szkoły. Więc chyab im się tam to zdarza smile
    • mayaalex Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:29
      Moje dziecko jeszcze male jest i niczego nie zdazylo przywlec wiec nie wiem jak w Belgii sie sprawy maja ale we wrzesniu we Francji w samym centrum dosc sporego miasta cala wystawa apteki byla udekorowana produktami przeciwko wszom, obrazkami dzieci ze skaczacymi weszkami na glowach i wesolymi sloganami, jak to wraz z powrotem do szkoly wracaja wszy smile mniemam wiec, ze problem jest powszechny wink
      • kasia191273 Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:34
        Holandia

        wszy zdarzają się, jak tylko zostanie jakaś wykryta w przedszkolu/ szkole, idzie mail do wszystkich rodziców, żeby sprawdzić swoje dziecko i wiszą kartki przy wejściu

        o owsikach się nie słyszy, bo tabletki przeciw robakom są w każdej drogerii bez recepty i radzi się całą rodzinę profilaktycznie odrobaczać co pół roku albo nawet częściej

        • ailia Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 21:48
          > o owsikach się nie słyszy, bo tabletki przeciw robakom są w każdej drogerii bez
          > recepty i radzi się całą rodzinę profilaktycznie odrobaczać co pół roku albo n
          > awet częściej
          >

          Mogłabyś podać nazwę jakiegoś antyrobaczego lekarstwa?
          • chalsia Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 22:33
            > Mogłabyś podać nazwę jakiegoś antyrobaczego lekarstwa?

            w PL jest zawiesina Pyrantelum bez recepty
            • guderianka Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 22:41
              bez recepty ?
              na receptę, refundowane
              zawiesina i tabletki
              p.s. dzisiaj zrealizowałam recepty, dla nas Zentel
              • chalsia Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 22:46

                > bez recepty ?
                > na receptę, refundowane
                > zawiesina i tabletki

                a to sorki, znaczy, że wróciły stare czasy - kiedys był na receptę, potem - jak widać przez jakiś czas tylko- bez recepty
              • chalsia Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 11:13
                > p.s. dzisiaj zrealizowałam recepty, dla nas Zentel

                tak na wszelki wypadek pytam (bo może wiesz), czy znane Ci są zasady działania w domu przy odrobaczaniu?
                • guderianka Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 14:08
                  tak
                  ale jeśli masz wiedzę-możesz napisac, może nie wiem wszystkiego
                  • chalsia Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 16:03
                    w dniu podania pierwszej dawki leków odrobaczających należy:
                    - zmienić pościel
                    - zmienić ręczniki
                    - zmienić bieliznę do spania

                    - wszystko uprać powyżej 50 stopni i uprasować
                    • chalsia Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 17.12.13, 16:04
                      szlafroki też, zwłaszcza dziecięce
            • ailia Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 22:51
              Dziękuję, chodziło mi o Holandię.
          • kasia191273 do ailia 17.12.13, 07:57
            » Albendazol
            » Eskazole
            » Madicure
            » Mebendazol
            » Wormkuur
      • ha-ya Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 23:43
        O, takie same widzialm kilka lat temu w irlandii ( tez na oklicznisc rozpoczecia roku szkolnego).
    • thegimel Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 23:16
      Problem stary jak ludzkość smile
      Właśnie wybiliśmy u młodego wszy. Owsiki nas omijają na razie. Jak młody zaczął chodzić do placówki, to zaczęłam mu regularnie głowę sprawdzać, dzięki temu wykryłam krwiopijców szybko.
    • ha-ya Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 23:29
      O owsikach nigdy nie slyszalam, ale wszy sa chyba dosc powszechne w szkolach i przedszkolach. moja nie miala ( jeszcze smile, ale podejrzewam, ze to kwestia czasu. w p-lu zdazylo sie kilka razy - wtedy dostwalam karteczke z info, ze sa wszy i prikazem coby glowe sprawdzic i info jak z tym walczyc. przedszkolanka powiedziala mi, ze u mlodszych dzieci zdazaja sie rzadziej, duzo czesciej jest to problem w secondary school. cos musi byc na rzeczy, bo w lokalnej drogerii sieciowej jest calkiem spora polka z roznymi preparatami i grzebieniamismile Tak naprawde to martwie sie glownie o siebie - corka ma wlosy jasne, wiec szybko moge zauwazyc i unicestwic talatajstwo, ale jak ja od niej zlapie to nie wiem kto mi pomoze sad
      • ha-ya Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 23:29
        zapominalam - o Irlandii pisze
    • malwa51 Re: Owsiki i wszy-jak jest za granicą ? 16.12.13, 23:43
      Szwecja -
      grasuja smile w szkole czy p/lu rozlepia sie plakaty, ze u kogostam znaleziono zyjatko, wobec czego prosi sie o kontrole glowowa (albo wylotu w przypadku owsika).

      oprocz w/w, norowirusy takze grasuja. Nie mam chyba tego receptora, bo sie mnie nie imaja. Nie zachorowalam nawet po tym,, jak dziecko po ataku rota (wymioty+sraczka) w szkole czekajac na rodzica kichnelo mi w twarz tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka