zlotonaiwnych
04.01.14, 14:00
Nasz pies ma osiem miesięcy, jest to mieszaniec labradora z owczarkiem niemieckim. Adoptowaliśmy go jako kilkutygodniowego psiego niemowlaka. Piesek przeważnie jest z nami w domu, biega również po naszym dużym ogrodzie. Nie był wyprowadzany regularnie na smyczy, wiem, to błąd, mogę jedynie usprawiedliwiać się moją chorobą, potem brakiem czasu. Z psem często się bawimy, biegamy, ale tylko po ogrodzie. Postanowiłam parę tygodni temu zacząć chodzić z nim na spacery. Niestety, każde wyjście to horror. Pies ciągnie, węszy, rzuca się na samochody. Kompletnie nas nie słucha. Po każdym wyjściu mam poranione ręce, pies bardzo urósł, jest silny. Jestem bardzo tym zmęczona i zestresowana, nie wiem, czy jednak nie zrezygnuję z tych przechadzek. Dużo czytam na temat, jak nauczyć psa chodzenia na smyczy, oglądam program z zaklinaczem psów, szukam porad- nic nie skutkuje. Przyczyną może też być to, że psina obraca się w towarzystwie tylko naszej trójki, nie zabieramy go nigdzie ze sobą, no bo jak. Poradźcie coś, proszę. Nie mam czasu na szkołę dla psa, za daleko mieszkamy.