Dodaj do ulubionych

Urodziny/imieniny

22.01.14, 12:12
Powiedzcie mi, jaki jest według was, cel przychodzenia do jubilata czy też solenizanta na tego typu imprezy? Albo co powinno przyświecać gościom lub/albo też organizatorom?
Bo ja chyba czegoś nie rozumiem. Nieślubny ma liczną rodzinę, zżytą ze sobą, chyba oni bardziej pomiędzy sobą, niż my z nimi. Ma też tak, że sam sobie przyniósł imię, tzn ma urodziny w dzień imienin. Ponieważ pracuje w różnych częściach Polski, rzadko może tę rodzinę widywać. Termin świętowania się zbliża i zaczęły się telefony, czy świętujemy. Ślubny że tak, zapraszamy wtedy i wtedy pomiędzy tą i tą na tort, ciacha i kawę, hucznej imprezy nie będzie, bo ja na wylocie smile mieszkanie rozbabrane remontem itp. I jest afera. Dowiedzieliśmy się że jesteśmy skąpi, ja leniwa, nieślubny aspołeczny, nie ma zimnej płyty (nie kojarzyć z katafalkiem), nie ma obiadu, wódeczki i popijawy, to nie ma po co iść. Oliwy do ognia dolała seniorka rodu komentując, że na kawę i ciasto to ona może do cukierni iść, jak ją prawnuk nie chce godnie ugościć, to ona też ma to gdzieś.

No i widzę, że nieślubny z jednej strony zszokowany postawą rodziny, z drugiej mu przykro...

Za rady, co Ci szkodzi usmażyć kotletów i ugotować ziemniaków, zrobić sałatki, dziękuję, no fu**ing way.
Obserwuj wątek
    • wuika Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 12:22
      No przecież powiedzieli: po to są, żeby obiad zjeść, wódki się napisać. Kawę każdy głupi może sobie sam podać tongue_out
    • lelija05 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 12:22
      Niech przyjdą z wałówą i narzędziami, potem możecie balować.
    • koronka2012 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 12:24
      stacie_o napisała:

      > Za rady, co Ci szkodzi usmażyć kotletów i ugotować ziemniaków, zrobić sałatki,
      > dziękuję, no fu**ing way.

      I słusznie, przy takim nastawieniu rodziny czułabym się obrażona. Najwidoczniej to okazja dla nich - do najedzenia się i napicia, a nie dla uczczenia czyjegoś dnia. W ogóle wybrzydzanie w odpowiedzi na zaproszenie to wyjątkowe buractwo.

      Ale może nie ma tego złego... skoro zżyci ze sobą nie z wami, to moze to dobra okazja, żeby te kontakty ustawić tak, jak wam pasuje.
    • triss_merigold6 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 12:26
      Krótka piłka, jak się nie podoba propozycja, to niech nie przychodzą.
      Nie urządzam imienin, mój facet nie urządza imienin i w ogóle pomysł obowiązkowej celebry imienin uważam za męczący.
    • lilly_about Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 12:26
      Bezczelność niektórych ludzi nie zna granic. Pozostaje wam tylko olać.
    • stacie_o Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 12:31
      U mnie takich zwyczajów nie było. Świętowało się w najbliższym gronie lub np do dzieci przychodziły dzieci na takie urodziny dla dzieciaków. Ja bym ich ustawiła odpowiednio, albo powiedziała coś do słuchu, ale to nie moja rodzina i nie moje małpy tongue_out
      • triss_merigold6 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 12:33
        Jesteś tuż przed porodem, tak? To nie rób nic, masz jedyny w swoim rodzaju znakomity pretekst żeby z czystym sumieniem nic nie robić. Nie zepsuj tego!
        • stacie_o Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 12:39
          50 dni przed. Ja jestem leniwiec pospolity i każdy powód żeby czegoś nie robić jest dobry. Więc spoko, ale jak nieślubny wpadnie na pomysł, że wykorzysta jeden z nielicznych weekendów, które spędza w domu tym prawdziwym, na smażenie kotletów i robienie sałatek dla rodzinki to mu wybiję to z głowy. Tłuczkiem do mięsa.
          • wuika Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 12:43
            MSPANC: podasz potem móżdżek? suspicious
            • stacie_o Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 12:45
              Carapaccio z móżdżka.
              • wuika Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 12:47
                Gorze jak masz jakieś plany związane z dotychczasowym jego właścicielem. To wtedy nie wiem, co podasz suspicious
    • kawka74 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 12:34
      > Powiedzcie mi, jaki jest według was, cel przychodzenia do jubilata czy też sole
      > nizanta na tego typu imprezy?

      To zależy, czyj ;p Rodzina Twojego nieślubnego przychodzi po to, żeby się najeść.
      U nas nigdy nie było scysji z tego powodu, mimo że każdy przyjmuje gości na swój sposób - jedni robią obiad z deserem plus kolację dla niedobitków (moja teściowa), inni obiad z deserem (szwagierka), jeszcze inni kawę, ciasto i rozmaite przekąski (ja i inna szwagierka).
      A, i obchodzimy tylko urodziny dzieci, ewentualnie jakieś szczególne rocznice.

      Oliwy d
      > o ognia dolała seniorka rodu komentując, że na kawę i ciasto to ona może do cuk
      > ierni iść,

      Na obiad do baru mlecznego, a na wódkę do knajpy.
      Ludzie są przedziwni.

      > Za rady, co Ci szkodzi usmażyć kotletów i ugotować ziemniaków, zrobić sałatki,
      > dziękuję, no fu**ing way.

      I tak się ich doczekasz, nawet się domyślam, od kogo ;p
    • princy-mincy Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 12:36
      Celem jest uczczenia swieta jubilata/ solenizanta.
      Forma zależy od organizatora.
      I przy takim nastawieniu rodziny nie ma co rozpaczac, ze ńie przyjdą.
      Bo oni chcieli sie nawalic i nazrec, twojego faceta maja gdzieś.
    • lily-evans01 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 12:36
      Buractwo i tyle.
      Ja tam jestem bardzo zadowolona za każdym razem, jak jestem zaproszona na czyjąś imprezę, niezależnie, co tam podadzą do jedzenia. A w dodatku są takie niektóre ciasta, które są dla mnie obłędem w gębie i zawsze są kupowane przeze mnie na uroczystości i przez bliskie osoby też (i zjadane do ostatniego okrucha).
    • ichi51e Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 12:51
      Czy ja dobrze kojarze ze jestes w trzecim trymestrze? I todzince sie marzy popijawa ktora urzadzisz? LOL
      • stacie_o Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 12:59
        Dobrze kojarzysz big_grin
        powiem Ci więcej, żeńska część rodziny mojego nieślubnego, chyba przesiaduje na ematce, bo zaraz się zaczęły wyliczenia, która i w jak zaawansowanym stanie jakich cudów dokonywała. Moim hitem no 1 jest opowieść, jak jedna z nieszwagierek 2 dni przed porodem, najpierw stała w kolejce przed lidlem, bo rzucili tanie indyki, później piekła przez cały dzień peklowała, faszerowała to mięcho, żeby panowie mieli na pępkówke. O sałatkach i robieniu zapasów nie wspominając. Sama też z tej porodówki wróciła, bo tatuś dzieciątka nie był w stanie prowadzić, tak jej się impreza udała!
        • triss_merigold6 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 13:01
          Śląsk?
          • stacie_o Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 13:16
            Ano.
        • princy-mincy Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 13:11
          Uwielbiam takie wyliczenia i licytacje smile

          Ja ostatnio nie pojechałam 130 km na imieniny babci (to była końcówka 39 tc) i usłyszałam od mojej ulubionej cioci, ze w tym mieście przeciez tez sa porodówki i ze jej synowa to jeździła i sie ze sobą nie cackala jak ja sie cackam.
          Moj jedyny komentarz- no i?
          • ichi51e Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 13:23
            Nie wiem skad ludzie te mundrosci biora. Tym bardziej ze w wiekszosci to naciagane i wymyslone. No i to zr x mogla kamienie targac w ciazy nie znaczy ze y tez sie chcialo i mogla...
            Ja tam uwazam okres ciazy (zwlaszcza ostatni trymestr) za czas ochronny. Gdyby chcieli przyjechac urzadzic podac i posprzatac to prosze. Zwalac robite na ciezarna i heszcze jej dupe obrabiac? Fruk wam w rzetak.
          • wuika Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 13:49
            W pewnym momencie przestałam jeździć autem (poza wizytami u lekarza), bo pasy i trzęsienie się auta na polskich drogach powodowały u mnie dyskomfort. Musiałabym na głowę upaść, żeby się męczyć ileś tam km, bo jakaś ciocia, stryjenka, czy ki czort suspicious
            • princy-mincy Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 14:15
              Ja tez nie upadłam i nie pojechałam.
              A takie gadanie to wpuszczać jednym uchem i wypuszczać drugim.
              Dziwi mnie tylko niezmiernie,nie jej (tej ciotce) aż chciało sie zadzwonic by dać upust swojej frustracji wink
    • gaskama Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 13:27
      A to ślubny po raz pierwszy w życiu nie robi balangi w stylu "u cioci Jadzi, na imieninach ...."? Wcześniej zawsze było schabowy i wóda?
      • stacie_o Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 13:31
        Tak, można uznać, że zazwyczaj bywało w stylu u cioci jadzi na imieniach.
        • gaskama Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 14:20
          A, to wiele wyjaśnia. Współczuję familii. Ty to masz pewnie w doopie (i słusznie) ale mężowi pewnie ciężko. A może niech mąż zadzwoni do mamy swojej, do ojca, do sióstr i braci i kogo tam ma i zaproponuje wspólne przygotowanie urodzin? Ty nie możesz, bo niedługo wybuchasz. Jak tak chcą balangi, to niech się do niej przyczynią?
    • yeerba no to jacy zżyci? 22.01.14, 13:27
      bo tytułem wstępu tak zaprezentowałaś rodzinę ale potem tej zażyłości jakoś nie widziałam.

      Jak się do mnie rodzina chce wbić to sama deklaruje co przyniesie i tak w niedzielę (urodziny) teściowa upiekła 2 ciasta (choć umawiałyśmy się na jedno), mama zrobiła sałatkę (chyba z tonę) a ja pizzę + kupiłam tort, szampana i piwo.
      Schabów nie piekłam i wódka się nie lała.
      Były seniorki rodu i babcia nawet pochwaliła, że tak nowocześnie, bo bez przystawek i zakąsek i że pizza pyszna.

      A latem (na naszą rocznicę) przywożą wszystko na grilla i dzwonią tylko czy czy mam węgiel i herbatę bo jadą w odwiedziny. Ja wtedy szybko lecę po piwo jeszcze.

      Za wyjątkiem urodzin dziecka nie obchodzę żadnych imprez, jeśli chcą to zawsze są mile widziani i wiedzą, że wspólnie się organizujemy w temacie.
      • heca7 Re: no to jacy zżyci? 22.01.14, 13:53
        Dokładnie, oni nie są zżyci tylko lubią się nażreć u rodziny big_grin
        • naomi19 Re: no to jacy zżyci? 22.01.14, 14:17
          nażreć?
          • heca7 Re: no to jacy zżyci? 23.01.14, 08:31
            naomi19 napisała:

            > nażreć?
            W opisanym przypadku to właśnie słowo mi najbardziej pasuje tongue_out
    • naomi19 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 13:48
      zapraszasz na ciasto, a jak robi się późno i wszystkim zaczyna burczeć w brzuchach to udajesz, że nie słyszysz? ja zawsze proponuję coś do zjedzenia, nawet jak mam tylko chleb i pomidor, na urodziny zawsze jest kolacja
      • naomi19 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 13:51
        teraz zauważyłam suwaczek. nie musicie nic robic w takim wypadku, to cos innego,
      • kropkacom Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 13:52
        Czekałam na taki post big_grin Jak zaprasza na ciasto to chyba nie oznacza wielogodzinnej nasiadówki, a po cieście chyba człowiek nie głodnieje natychmiast.
        • naomi19 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 13:55
          czyli po godzinie dyskretnie patrzy w kierunku drzwi?
          powiem jak jest u mnie- JA zapraszam te osoby, które naprawdę lubię i liczę, że będa się dobrze bawić, dobrze czuć i nie wyjdą po godzinie. dluzej siedzi nawet kolezanka jak wpada na kawe
          • kropkacom Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 13:58
            Po godzinie już głód? big_grin
          • wuika Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 13:59
            Jesteś głodna w godzinę po zjedzeniu ciasta?
            • naomi19 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 14:11
              jesli jade na 17 to rzeczywiscie ok 18.30 jestem głodna
              • ichi51e Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 14:22
                Po ciescie???!
                • naomi19 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 16:08
                  tak, po ciescie
                  mam bardzo dobrą przemianę materii, jem sporo, natomiast bezwartościowego cukru akurat staram się unikać
                  • ichi51e Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 18:30
                    No jak nie jesz ciasta to jak przyjdziesz na ciasto to rozumiem ze glodna sie robisz po godzinie big_grin
                    • naomi19 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 22:04
                      jem ciasto.
        • ichi51e Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 14:05
          U mnie na ciescie siedza godzinami ;p najpierw ciasto i herbata potem kolejna runda herbaty potem kolejna... Potrm kawa tort... Kolejna runda z kawa... Czekoladki... Da sie!
          • naomi19 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 14:12
            to jest dobry patent big_grin
            i udawać można, że nic się nie dzieje i że po prostu nie wpadłaś, że jest pora kolacji big_grin
      • wuika Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 13:56
        A można zaprosić na ciasto i oczekiwać, że goście po tym cieście pójdą do domu? Nie zawsze jest czas, miejsce, czy ochota na wielogodzinne nasiadówy.
        • naomi19 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 14:11
          no można, można w ogóle nie zapraszać jak się nie przepada za ludźmi i spotkania to jest przykry obowiązek
          • princy-mincy Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 14:17
            Znów wszystko czarno- białe.
            Jesli mnie ktoś zaprasza na kawę i ciasto to nie oczekuje podejmowania mnie kolacja i nasiadowki do późnych godzin nocnych.
            • kropkacom Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 14:25
              A ja się zawsze zastanawiałam gdzie się na forum chowają ci rodzinni "terroryści" imprezowi big_grin
            • naomi19 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 16:09
              pamiętaj że mówimy o urodzinach. dla mnie to coś innego niż zwykłe- wpadnij na kawę bez okazji
              • kropkacom Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 18:28
                Słowo klucz - dla ciebie.
                • naomi19 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 22:03
                  chyba piszemy o własnych doświadczeniach, nie cudzych. dla mnie tak właśnie jest a dla Ciebie może być inaczej, w czym problem? raczej się nie zapraszamy na urodziny
                  powiem tak- mam w rodzinie skąpców, co to na urodziny zaserwowali raz paluszki a raz... kasztany. niejadalne.
                  spoko.
                  tylko, że u nas jedli do oporu, nie zdążyłam na stół postawić, to mąż kuzynki mi zabierał z misy mięcho czy co tam było
                  ja czegoś takiego nie lubię i przestałam zapraszać, choć było to tylko 1 z przyczyn, jedna z mniej istotnych, ale jednak lepiej jak się nie spotykamy, jedna i druga strona ma święty spokój, a to jest najważniejsze
                  • kropkacom Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 23:30
                    Gdybyś pisała tylko o swoich urodzinach... A tak niestety.
                    • naomi19 Re: Urodziny/imieniny 23.01.14, 09:02
                      W sumie to nie wiem, o czyich urodzinach Ty piszesz...
                  • princy-mincy Re: Urodziny/imieniny 23.01.14, 00:01
                    Dokładnie, piszemy o własnych doswiadcżeniach.
                    Dlatego wyciąganie wniosku, ze sie nie lubi gości tylko dlatego, ze zaproszenie ma inna formę niz u Ciebie, jest chyba przesadne, nie uważasz?

                    Jakos u mnie w rodzinie nikt nie miał problemu ze zrozumieniem, ze w tym roku urodzin córki nie będziemy specjalnie osobnego dnia wyprawiać, bo 1) ona woli w sali zabaw z dziećmi niz dorosłymi oraz 2) zaraz po jej urodzinach były swieta BN i wtedy podczas rodzinnego spotkania była jeszcze jedna okaźja do świętowania. A wszystko dlatego, ze w 35 tyg ciazy nie miałam kompletnie ochoty na urządzanie urodzin, nawet gdyby moj udział ograniczał sie tylko i wyłącznie do podania kawy, herbaty i zamówionego ciasta.
                    • naomi19 Re: Urodziny/imieniny 23.01.14, 09:02
                      hmmm... ja urządzam własnie córce urodziny w sali zabaw, ale dzień później, w dzień urodzin przychodzi babcia, dziadek, ciocia i wujek. Rozumiem, że Ty nie masz ochoty, ale ja mam.
                      • ledzeppelin3 Re: Urodziny/imieniny 23.01.14, 12:28
                        Naomi, jesteś dzielna i robotna, w odróżnieniu od innych forumek, i zdobywasz niniejszym Order z Selera.
          • koronka2012 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 14:29
            naomi19 napisała:

            > no można, można w ogóle nie zapraszać jak się nie przepada za ludźmi i spotkani
            > a to jest przykry obowiązek

            skąd wniosek że się nie przepada? normalni goście mają wpojone minimum kultury osobistej i powinni rozpoznawać kody towarzyskie. Herbata/kawa - krótkie spotkanie, obiad/kolacja - dłuższe posiedzenie.

            No i w każdym wypadku trzeba znać umiar - gość nie powinien wysiadywać godzinami.
            • naomi19 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 16:10
              godzinami tzn ile?
              u mnie jak najbardziej siedzi się kilka godzin- nie udaję, że nie wiem, że jest pora kolacji
              • naomi19 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 16:10
                a! jeśli ktoś podałby paluszki plus jakieś suche ciasto i kawę, to zmyłabym się po ok godzinie rzeczywiście
                z głodu wink
                • aqua48 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 17:24
                  Nie przychodzę do nikogo objeść się i napić, tylko uczcić solenizanta/jubilata, złożyć mu życzenia, wręczyć prezent i spędzić czas w miłym towarzystwie. Mogę się dobrze bawić i przy paluszkach z mineralną i przy chlebie ze smalcem.
                  Imprezy też robię rozmaite w zależności od czasu przeznaczonego na przygotowania, bywa zimna płyta, lub coś na ciepło, albo tylko na słodko. Czasami zapraszam na obiad, a czasami na same sałatki.
                  A już zapowiadanie, że zaproszony do mnie na kawę i ciacho nie przyjdzie bo nie będzie się czuł wystarczająco ugoszczony dyskwalifikuje tę osobę totalnie. Więcej bym jej nie zaprosiła, bo taka wypowiedź nie dość, że jest niegrzeczna, świadczy o tym, że takiemu gościowi zależy wyłącznie na napchaniu własnego żołądka, a nie na świętowaniu dnia gospodarza..
                  • naomi19 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 22:04
                    ja też nie co nie zmienia faktu, że przyjemniej się rozmawia kiedy się nie jest głodnym, jest mi miło kiedy jestem częstowana czymś dobrym i na odwrót- lubię kiedy goście u mnie dobrze się czują i nie głodują
                • lady-z-gaga Re: Urodziny/imieniny 23.01.14, 08:55
                  naomi19 napisała:

                  > a! jeśli ktoś podałby paluszki plus jakieś suche ciasto i kawę, to zmyłabym się
                  > po ok godzinie rzeczywiście
                  > z głodu wink

                  A jak jestes u siebie w domu, to co godzinę-dwie jesz konkretny posiłek?
                  • naomi19 Re: Urodziny/imieniny 23.01.14, 09:00
                    tak
                    • lady-z-gaga Re: Urodziny/imieniny 23.01.14, 09:07
                      A to mów tak od razu, zamiast ludziom, co jedzą normalnie, zarzucać niegościnność i brak manier big_grin
    • edelstein Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 22:52
      OJP trzeba bylo sobie wziac goscia z domu dziecka,nie musialabys znosic,ze rodzina chce obchodzic urodziny zgodnie z ich tradycja.
      Tez nie wyobrazam sobie urodzin bez jedzenia,alkoholu i ciasta.
      Na kawe to,ja moge wpasc w tygodniu.
      Nie rozumiem co na do tego ciaza i dlaczego,jestes przeciw wyprawianiu urodzin.twoj facet jest dorosly,ma dwie rece,moze spokojnie ugotowac i podac,ty mozesz mu pomoc jesli taka twoja wola.U Nas przygotowuje ten kto ma urodziny.
      Mam nadzieje,ze nigdy nie trafie na taka synowa.

      "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
      • ichi51e Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 23:05
        A moja corka na taka tesciowa!
        • edelstein Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 23:09

          • jolunia01 Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 23:22
            edelstein napisała:
            • edelstein Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 23:56

              Nie znam,nie zadaje sie z takimi.
    • jola-kotka Re: Urodziny/imieniny 22.01.14, 23:49
      U mnie obchodzi się urodziny,imieniny ale czeka się na zaproszenie a nie dzwoni i się wprasza wiadomo czasami są sytuację gdy ktoś nie może zorganizować imprezy z jakiegoś tam powodu to nie zaprasza i tyle.
    • buuenos Re: Urodziny/imieniny 23.01.14, 00:04
      A ja juz mam dosc odpisywania..Skoro taki problem to jasno odpowiedziec a nie po forum sie snuc i szukac wiatru w polu.Na forum to wielkie halo a jak co do czego to..
    • ruda_henryka Re: Urodziny/imieniny 23.01.14, 07:46
      Współczuję rodziny. Po takich postach jak twój to kocham swoją teściową, która różne odpały ma, ale jak mieliśmy malutkie dziecko i święta szły, zima była wielka, to zakazała nam się z domu ruszać. sama wszystko na wigilię przygotowała, przyjechali wieczorem, razem z moim mężem rozłożyli na talerzach, potem posprzątali, a ja odpoczywałam i karmiłam dziecko. I jeszcze teściowa pilnowała, żeby po max 3 godz. już wyjść do domu smile
    • vilez Re: Urodziny/imieniny 23.01.14, 08:56
      Załatwiłam takie sprawy radykalnie: nie obchodzę, nie chodzę na takie celebry, przyjmuję w domu (z różnych okazji nieświątecznych) po swojemu, jak się komu nie podoba, to ma problem, który mnie za bardzo nie zajmuje.
      Kiedyś próbowali kwękać, ale wtedy się nie odzywałam z rok, teraz nie śmią pisnąć otwarcie, a co gadają na boku, to mi szczerze lotto. Zamykam kontakty z takimi na czas ich resocjalizacji, zsocjalizowani odpowiednio mogą się do mnie zwracać. To działa, polecam.
      Z tym, że ja nie potrzebuję tego całego plepleple w rodzinnym ciepełku, więc mi to łatwo przychodzi.
    • melancho_lia Re: Urodziny/imieniny 23.01.14, 10:12
      My tam nigdy specjalnie nic nie organizujemy. kawa, ciasto, kto chce ten tego dnia wpada i tyle.
      Czasem robimy imprezki dla znajowych, ale tam składkowo i bez jakichś wymysłów.
      Buraczana rodzinka.
      • edelstein Re: Urodziny/imieniny 23.01.14, 13:49

        Buraczana bo?
        Smia podtrzymywac tradycje uroczystego swietowania urodzin kazdego z jej czlonkow.
        Autorka wiedziala,ze luby pochodzi z zzytej rodziny.Mogla wybrac takiego co rodzinki nie cierpi.
        Nie dosc,ze mieszkaja teraz daleko to jeszcze so rodziny dolaczyla heksa ci kontakty chce ograniczyc do zbednego minimum i szkoda jej kotleta usmazyc.Tak jakby to byla eielka filozofia.W skrocie autorka to nierodzinny,len patentowany.

        "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka