mikams75 Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 15:18 jest niewyspana i ma za malo czasu. Moze jakbys ja popoludniem mocno wymeczyla, zapakowala wczesnie do lozka, dajmy na to o 19, to po godzinie moze da rade zasnac. Jak pospi do rana to bedzie moze na tyle wyspana, ze nie zasnie w przedszkolu a wieczorem ponownie da sie wczesniej zagonic do lozka. Wiem jak to bywa meczace jak dziecko wieczorem dokazuje, bo w dzien sie wyspalo. Po czym nocny sen ponownie jest za krotki i dziecko potrzebuje snu w dzien. A w weekendy jak to wyglada? Zakladam, ze wtedy nie spi? Moja np. w poniedzialki nie zasypiala w przedszkolu, bo byla w innym rytmie po weekendzie. Ale mowie tu o trzylatce. Pozniej nie miala obowiazku spania i bardzo nam sie dzien wyregulowal. Co do porankow - wg mnie powinnas budzic ja wczesniej. Moja na wyszykowanie sie potrzebuje 45-50 minut. W tym ok 10 min. zwlekania z lozka. Ubrania klade przyszykowane, ubiera sie sama, w toalecie samoobslugowa, zjada sniadanie, zeby ja domywam, ja czesze corke. Buty, kurtke itd. zaklada sama. Jesli tego czasu jest mniej to robi sie nerwowo i wcale nie szybciej. Latem potrzebowala kilku minut mniej na ubieranie. Odpowiedz Link Zgłoś
zazou1980 Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 16:16 w weekendy śpi mniej więcej do 10, czasami do 11. w dzień już nie śpi, wieczorem podobnie - tak mamy wszystko ustawione, że wcześniej niż o 22 nie da jej się położyć (ulubiona bajka, kąpiel, kolacja). dodatkowo prawie zawsze w weekendy mamy gości (tak wyszło, że przychodzą do nas, bo tylko my mamy dziecko i jest nam po prostu wygodniej). goście wychodzą zazwyczaj koło północy i dopiero potem młoda idzie spać - wcześniej nie chce, ale wtedy następnego dnia śpi do 11... Odpowiedz Link Zgłoś
myszy80 Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 16:29 zazou1980 napisała: > w weekendy śpi mniej więcej do 10, czasami do 11. > w dzień już nie śpi, wieczorem podobnie - tak mamy wszystko ustawione, że wcześ > niej niż o 22 nie da jej się położyć (ulubiona bajka, kąpiel, kolacja). > dodatkowo prawie zawsze w weekendy mamy gości (tak wyszło, że przychodzą do nas > , bo tylko my mamy dziecko i jest nam po prostu wygodniej). goście wychodzą zaz > wyczaj koło północy i dopiero potem młoda idzie spać - wcześniej nie chce, ale > wtedy następnego dnia śpi do 11... W życiu nie pozwoliłabym dziecku pięcioletniemu siedzieć regularnie co tydzień do północy i spać potem do 11. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 16:31 Nie da się położyć?! To wy decydujecie jaki plan dnia ma dziecko. Jeśli koniecznie musi obejrzeć bajkę o 20, to kąpcie ją wcześniej, a przed bajką dajcie kolację. Wtedy o 21.00 będzie mogła być w łóżku. Przedszkolak, który śpi w weekend do 11? Sami układacie dziecku jakiś koszmarny plan dnia, nie uczycie jej dobrych nawyków jeśli chodzi o spanie, dajecie kolację o 22 (!), pozwalacie 5-latce chodzić spać po północy. Dziwisz się, że przy takim trybie życia dziecko jest nieżywe o 7 rano? Ona po prostu nie umie zdrowo spać, bo nie dajecie jej takiej możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 18:18 kąpiel- godzina 18.45, 19 bajka, kolacja, 19.50- zęby, książka, 20.20- sen. tak to moim zdaniem powinno wyglądać o 5-letniego dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 21:48 nooo jak sie wyspi do 11 to pewnie, ze wieczorem ma sile dokazywac do pozna! A co do gosci -jak sie dzieci pojawily a szczegolnie jak dzieci zaczely chodzic do placowek i rano wstawac, to zmienilismy tryb spotkan z wieczornych na lanczowe a u niektorych nawet branczowe. I nikt nie siedzi wieczorem z marudnym, zmeczonym czy dokazujacym dzieckiem do polnocy. A wy... tak ustawiliscie godziny snu dziecka to tak spi. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 15:25 Zrobiłaś z córki sierotę. Ciekawa jestem kto będzie ją ubierał w szkole podczas wyjść. Moja córka w wieku lat 3-4,5 potrafiła bez problemu się ubrać, zapiąć kurtkę na zamek błyskawiczny. W wieku lat 4 była jedynym dzieckiem w grupie potrafiącym zawiązać sobie buty. Obecnie ma 5,5 roku, właśnie nauczyła się wiązać sobie kitkę z tyłu głowy O korzystaniu z toalety czy samodzielnym umyciu zębów nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 18:22 zrobiła z niej sierotę, ale taką pół na pół. Dziecko uczestniczy w libacjach alkoholowych do północy czyli prowadzi dorosły tryb życia, a nie potrafi się obsłużyć w absolutnie podstawowych kwestiach. Autorko- zajmij się sobą, swoim zdrowiem, wtedy łatwiej ogarniesz dom i dziecko. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
myszy80 Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 15:55 A co mówią inni rodzice na to spanie przedszkolne? W syna przedszkolu śpią tylko 3-latki. 4-latki już nie (mój pewnie by spał, w weekendy śpi a na tygodniu wieczorem straszna z niego maruda i bywa, że pada już koło 19:00-19:30 - pobudka 5:45-6:00). Pogadałabym przede wszystkim z wychowawczynią i/lub dyrektorką i odeszła od tej praktyki. Niewyobrażalne to dla mnie jest ! Jak córka nie będzie spać w dzień to bardzo prawdopodobne, że wieczorem szybciej uśnie i łatwiej jej będzie wstać. Mój 4,4 latek sam wstaje, korzysta z toalety, myje się (pomagam przy zębach czasem), ubiera, śniadanie je dopiero w przedskzolu. Teraz w zimie pomagam mu z kombinezonem, czapką i szalikiem. Od wiosny do jesieni obsługuje się zupełnie samodzielnie. Mimo wszystko starałabym się kłaść córkę wcześniej. O 20 do łóżka. Można wtedy poczytać książkę, posłuchać po cichu muzyki, poromawiać. O 21 gaś swiatło. Niech stara się zasnąć. Z czaasem powinna się przestawić. A przynajmniej nie będzie szaleć, tylko się wyciszy. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
jak_matrioszka Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 17:01 Moje przedszkolne dziecie czasem budzi sie samo, a czasem trzeba dobudzic. Ja zaczynam od wlaczenia swiatla (wstaje, zapalam swiatlo w pokoju dziecka i ide siebie oporzadzic w lazience), malzonek zabiera dziecko z lozka i niesie ze soba do lazienki, a tam je kladzie na podlodze (ogrzewanej). Dziecko dojrzewa do wstania kilka minut i pierwsze kroki kieruje na sedes, skad kaze sie po chwili "odebrac" (czyli cos jak u Ciebie, zwisaja mi komentarze o niesamodzielnosci). Nastepnym krokiem jest ubieranie: ubrania kladziemy jej w lazience i dajemy czas, duzo potrafi zrobic sama, czasem pomagamy. Im szybciej sie ubierze, tym wiecej bajki zobaczy rano (dla mego dziecka nawet trzy minuty TV rano sa bardzo porzadane, wiec jest zmotywowane). Wlosy czeszemy my, a potem ubieranie sie w odziez wierzchnia to juz w 100% dziecko - kurtka, buty, pamietanie o rekawiczkach/czapce. Do przedszkola 10 minut autem, je w przedszkolu zaraz po przyjsciu. Co bym zmienila u Ciebie: - wczesniej spac, chocby o pol godziny dziennie, ten sam rytual i w pewnym momencie koniec ze swiatlem (wybacz, ale jesli corka oglada sobie ksiazeczki i zasypia pozniej niz Ty, to juz wykroczenie poza granice nader tolerancyjnej normy), - zadnego noszenia do Was do lozka, obudzic w jej lozku, dac jej chwile na ochloniecie przy zapalonym swietle (lub odslonietym oknie, dlatego zasloniete okno w sypialni to wazna rzecz, bo ciemnosc oznacza sen), a potem od razu do lazienki na sikanie (nawet jesli mialby to byc nocnik, przeciwko ktoremu nic nie mam), - szkolenie z ubierania (najpierw w weekendy, dopiero po jakims czasie w dni powszednie): przygotowujesz ubrania i kladziesz przed dzieckiem, ma czas ile jej potrzeba ale nastepna rzecz robi dopiero po ubraniu (czyli: nie ma zadnych bajek, sniadania czy czegokolwiek zanim sie nie ubierze, mozesz pomoc - ale pomoc, a nie zrobic cos za nia); musisz sie zawziac, latwo nie bedzie, ale jakos do swojego dziecka trafisz w koncu (chwal, chwal, i jeszcze raz chwal, np. ze juz zalozylo skarpetke, nawet jesli "juz" zajelo 10 minut. Dziecko umie wiecej niz okazuje, a rownoczesnie wie ze rano to Wam zalezy na czasie, wiec spokojnie zwala cala prace na Was. Dlatego cwiczenia z ubierania w weekendy: umow sie ze na konkretna godzine (rano) idziecie do kina. Rano obudz i pokaz jej ile ma czasu na ubranie (odlicz czas na sniadanie), zaznaczajac ze jak sie nie ubierze na czas, to do kina nie idziecie. Jak sie raz ubierze, to juz masz prawo jej to wypomniec nastepnym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
vvipp Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 17:45 Czterolatka wieczorem wybiera sobie ubrania i sama się ubiera rano. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 18:13 moja robi wszystko sama, wybiera ubrania, ubiera się, czesze- fryzurę robię ja, myje zęby, myje, ubiera kurtkę, buty, czapkę. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 18:16 dodam, że czasem modyfikuję strój, jeśli uznam, że poszczególne elementy do niebie nie pasują albo nie są odpowiednio dopasowane do pogody. Proste fryzury oczywiście też robi typu założenie opaski, wpięcie spinki czy zrobienie kucyka, ale to akurat wolę robić po swojemu. Odpowiedz Link Zgłoś
cygarietka Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 18:16 OJP..... 5latka chodzi spać o 22.30, 23 ????? Dla mnie to chore, po pierwsze ze względu na samo dziecko, bo raczej nie będzie wyspane. Po drugie dla rodziców, którzy nie mają czasu na swoje sprawy, film, książka, lampka wina, robienie na drutach czy co kto lubi.... Ja moje dzieci lat 4 i 6 nauczyłam kłaść spać wcześnie ok 19, 19.30 i max 20 śpią. Budzą się SAME ok 7, czasem przed. W weekendy trochę się to przedłuża i zasypiają ok 21 Zrobiłam to właśnie dla swojej wygody, żeby wieczory mieć dla siebie. Nie rozumiem określenia dziecko tak ma od urodzenia. Dziecko tak nie ma tylko tak zostało nauczone. Co do samodzielności to moim zdaniem to nie jest normalne, ale tak ją nauczyłaś. Ale też mogę zrozumieć, że skoro jest niewyspana to jej się nie chce ubierać itp. Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 20:17 cygarietka napisała: > OJP..... > 5latka chodzi spać o 22.30, 23 ????? Ale o ktorej ona ma niby spac jak w przedszkolu spi DWIE godziny?! To jest bardzo duzo dla dziecka. Nie tylko mama upupia dzieciaka, ale i przedszkolanki tez, zeby dzieci piecioletnie i szescioletnie na komende spaly w dzien, albo lezaly dwie godziny... Moje dziecko to, a moje tamto... Jak dziecko autorki ma byc samoobslugowe, jak ma beznadziejny rytm dnia? Kolacja w okolicy 22? Rano idzie bez sniadania, je dopiero w przedszkolu. Nie dziwie sie dziecku, ze rano jest nieprzytomne i nie daje rady sie ubrac, chociaz z tym podcieraniem, to jednak przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
zazou1980 Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 20:49 Nie bardzo mam jak to zrobić wcześniej. Młoda właśnie się kąpie, a obiad mieliśmy o 18 jak wróciłam z pracy, przy bajce jadła owoca, ale przed spaniem zawsze jest głodna i to ona chce kolację. Przy okazji kiedyś czytałam, że powinno się dziecko dopasować do rytmu rodziny, a nie odwrotnie i tak się wpasowała z tym późnym zasypianiem... Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 21:56 wiec o tej 18stej dajesz obad/kolacje, nie ma znaczenia jak to zwal, po czym zaczynasz wieczorny rytual -mycie sie, czytanie i spac. Ma zasnac zanim ponownie zglodnieje. My tez mamy taki rytm. Tak, dziecko mozna dopasowac do rodziny, moja corka tez chodzila kiedys pozno spac, ale byla mniejsza, sypiala w wozku, w dzien w zlobko-przedszkolu ale odkad zmienily sie jej potrzeby i przestala sypiac w dzien to trzeba bylo sie przeorganizowac. A to, ze rodzice maja wieczor dla siebie to tez na plus, a dziecko wyspane. U was tez nadeszla pora, zeby to zmienic nawet jak wam pasowalo. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 21:57 aaa i nie dawaj owocow przed snem, bo pobudzaja Odpowiedz Link Zgłoś
szamanta Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 18:29 > pomagacie swoim przedszkolnym dzieciom się ubrać, umyć, ogarnąć, czy wymagacie > samodzielności? > pytam, bo nie wiem, czy dobrze robię - córka ma 5 lat, chodzi do przedszkola i > codziennie rano wymaga kompleksowej obsługi - przeniesienia z jej łóżka do nas, > znalezienia ubrań, umycia, wysikania, napojenia, ubrania, nakremowania, itp. j > ak proszę o jakąkolwiek samodzielność, to jest płacz, nabumuszenie, Ty sobie chyba żarty robisz z tym wyręczaniem tak dużego dziecka. Zupełnie degradujesz ją i uwsteczniasz poprzez robienie z siebie służby wielce rozkapryszonej księżniczki. Traktujesz ją jak małe dzidzi, zupełnie nie adekwatnie do jej wieku Moja ma 3 latka i to co napisałaś jest jak najbardziej do zrealizowania samodzielnego przez przedszkolaka 3 letniego. Wymagania adekwatne do dziecka wieku. Nawet nie śniłoby mi się tak skakać wokół 5 latki ulegać jej na kazde pstrykniecie palca, wysadzać na nocnik (??!!), bo mała zacznie demonstrować krokodyle łzy. Wychowujesz leniwca do potęgi ,całkowicie owinęła was wokół palca .Ulegasz jej popatrz jak ci na głowę wlazła poprzez rozpieszczenie .Osobiście ja nie daje moim przyzwolenia na takie fochy przynieś, podaj, wysadź, odłóż ,bo bym się z mężem zaharowała ,a nie mam jednego dziecka Moja najmlodsza tez chodzi bardzo późno spac o 22, rano nie raz ma problemy z rozbudzeniem się (wcześniej za żadne skarby nie usnie) ale dzień wcześniej na wieczór ma ubranka naszykowane, tak aby rano już nie latać po szafkach z szukaniem. Sama się ubiera ponieważ ubranek nie ma skomplikowanych , typowe przedszkolne wygodne i luźne Tak wymagam od wszystkich dzieci samodzielności i sobie chwale ich zaradność poprzez to ,że od małego były wdrążane w podstawowe czynności wokół siebie jakie miały obowiązek ogarnąć nic ponad dziecka umiejętności . Pieszczenia i ulegania dzieciom w tym względzie nie uznaje Odpowiedz Link Zgłoś
motyllica Re: obsługa przedszkolaka 30.01.14, 21:01 jeśli w tygodniu śpi w nocy ok. 8 godzin a w łikendy nawet 11 to znaczy, że ma zdecydowanie za mało snu. ja rano daję moim ok. 10 minut na wybudzanie, całość zajmuje nam od pobudki do wyjścia 50-60 min. z jedzeniem. co do nocnika, to myślałam, że używają go tylko maluszki. przecież lepiej jest załatwiać się do ubikacji bo nie ma tego wylewania, płukania, czyszczenia. a w nocy jeśli się boi chodzić (bo nie wiem po co w nocy nocnik przy łóżku, chyba że boi się (lub ty) że nie doleci do wc) to może takie światełko do kontaktu. kolacja zdecydowanie za późno - u nas jest ok. 18.30, mycie i jeszcze bajka tv lub krótka zabawa, ale nie jakieś dzikie harce, czytanie i kładą się ok. 20 u nas w przedszkolu wisiała kartka czego się oczekuje od maluszków 3latków: m.in. samodzielnego ubierania się i jedzenia sztućcami. i leżakowanie jest, ale przed obiadem. Odpowiedz Link Zgłoś
nie_wiem_nie Re: obsługa przedszkolaka 31.01.14, 07:55 moja też ma 5 lat i też jej pomagam, a czasami ubieram, karmię, myję zęby. Kiedy ją pytam, czy w przedszkolu też pani za nią to wszystko robi, ona z rozbrajającym uśmiechem mówi, że tam nie ma mamy. Ona wszystko potrafi, ale czasami ma dzień maluszka. Nie widzę nic w tym złego. Na pewno nie wychowałam sobie niemoty. Odpowiedz Link Zgłoś
motyllica Re: obsługa przedszkolaka 31.01.14, 08:38 ok. ale sama piszesz, że CZASAMI a to chyba oznacza, że nie codziennie poza tym autorce wątku chyba to zaczęło przeszkadzać, tylko nie wie jak się zabrać za zmianę sytuacji bardzo często tak jest, że duże już dziecko rodzice ciągle traktują jak maluszka, bo tak sobie kilka lat wcześniej poukładali plan dnia, pewne przyzwyczajenia zostały, wygoda ... i spotyka się duże dziecko zasypiające ze smokiem lub nawet chodzące w dzień (sama widziałam w sali zabaw dziecko mające grubo ponad metr), jedzące z butli, kaszki smakowe jedzone przez kilkulatki, nocniki, dziecko nie umie samo zasnąć, samo się pobawić, samo ubrać itd. a tak naprawdę to większość dzieci wszystko to umie, tylko wykorzystują rodziców, i dość szybko potrafią się przestawić jeśli będziemy konsekwentni i chcemy coś zmienić Odpowiedz Link Zgłoś
bessie_blount Re: obsługa przedszkolaka 31.01.14, 07:59 Fajnie Ci ematki poradziły. Właściwie nic tylko wziąść sznur i poszukac odpowiedniej gałęzi. Nie ma dwóch takich samych dzieci. Jedne potrzebują pomocy, inne nie. Sama wiesz najlepiej jakie jest Twoje dziecko i rób to, co podpowiada Ci intuicja. Odpowiedz Link Zgłoś
monique_alt Re: obsługa przedszkolaka 31.01.14, 09:06 U nas na takie poranne zaspanie pomagało danie czasu na dobudzenie się. Czyli budzisz nie 5 minut wcześniej a pół godziny wcześniej, włączasz głosną skoczną muzykę, zapalasz bardzo jasne światło i mówisz że za 5 minut wstajemy. Potem po 5 minutach przychodzisz i mówisz że trzeba wstawać. Ona poprostu potrzebuje czasu na dobudzenie. Moja 8-letnia córka też tak ma, od obudzenia do zejścia na śniadanie czasem mija 40 minut. Nie walczę z tym, budzę ją wcześniej i daję czas na rozbudzenie. Jedynie co parę minut zaglądam i nie pozwalam zasnąć spowrotem. Po 20 minutach młoda jest na tyle rozbudzona że daje radę się samodzielnie ubrać. Co do nocnika - ja bym się już pozbyła. Jeżeli młoda będzie protestować powiedż że w takim razie niech sama odnosi wylewa i myje nocnik, bo ty rano nie masz na to czasu, a śmierdzącego nie zostawisz. Ubrania przygotuj jej wieczorem. Powiedz że jest już za duża na to żeby mama ją ubierała. I nie masz rano na to czasu - musi się sama ubrać. Jeżeli będziesz konsekwentna to młoda zrozumie że skończył się czas ubierania przez mamę. Na początku pewnie będzie trudno ale pomysl jak super będzie jak odejdzie ci to całe ogarnianie młodej. A generalnie wstań rano na tyle wcześniej żeby nie denerwować się że się spóźnicie i żeby mieć czas na spokojne wypicie kawy (ty) i ubraie (twoje dziecko). Odpowiedz Link Zgłoś
zazou1980 Re: obsługa przedszkolaka 31.01.14, 10:01 no dobra... poczytałam sobie trochę, podadałam wczoraj z młodą i zakomunikowałam, że nocnika niet, był foch, ale chyba poskutkowało położyłam z 20 min. wcześniej tak trochę przed 22. niestety rzucała się w łóżku do 22.40 potem zasnęła, więc prawie godzinę dziś obudziłam 10 min. wcześniej niż zazwyczaj, przypomniałam wczorajsze ustalenia i zaprowadziłam do kibelka - jakoś dała radę bez wycia, ale niezadowolenie widoczne. poprosiłam o ubranie, poszło ale rajstopy, kurtkę i osprzęt zimowy jej pomogłam, nakremowała się sama. tak więc z 50% ogarnęła dla mnie sukces, tylko ciekawa jestem na jak długo wystarczy motywacji... Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: obsługa przedszkolaka 31.01.14, 11:16 czyli juz wiesz, ze potrzebuje godzinki zeby zasnac, z mojego doswiadczenia moge powiedziec, ze ten czas niewiele sie wydluzy (moze z 10 min) jak ja polozysz duzo wczesniej. Z czasem moze pojdzie szybciej. Moze, bo niektore dzieci zawsze potrzebuja duzo czasu, zeby usnac. jak na pierwszy raz to niezle poszlo. Niezadowolenie normalne, dzieci nie lubia zmieniac wygodnych dla nich przezwyczajen. Musisz ustalic co corka ma robic a w czym pomagasz. Ja sama kremuje corke i mi to nie wadzi, bo robimy to tylko jak sa mrozy no i wole jej w chwile posmarowac buzie niz dopierac ubrania z plam Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: obsługa przedszkolaka 31.01.14, 14:51 Zapewne już powyżej rozpętała się jatka i dowiedziałaś się, że jesteś patologią . A ja tu chcę na serio, bo piszesz o różnych sprawach: - po co ją NOSICIE do siebie do łóżka? powinna wstać, iść do łazienki, potem np jeść śniadanie w szlafroku przy stole, a nie w betach - ubrania się "znajduje się" poprzedniego dnia wieczorem i wykłada dziecku przygotowane, dziecko powinno móc uczestniczyć w wyborze ubrań i wtedy rano wie, co wkładać i gdzie to jest; wcale mnie nie dziwi, że nie może sobie ich "znaleźć", otwiera szafę i ma ZA DUŻY WYBÓR, a za mało czasu - pięciolatka może mieć problem z założeniem rajstop, moja nosiła legginsy plus skarpety - majtki, koszulkę, bluzkę powinna założyć sama; buty zawiązywałam pięciolatce, sześciolatka już wiązała sama - nakremować buzię to ja wolę i dziś siedmiolatce, bo przynajmniej włosy nie są w kremie i nie bawi się nim . - jak ją "wysikujesz", bo nie rozumiem? nie sika do toalety czy jak??? Radzę wprowadzać różne zmiany powoli teraz, zachęcając i zmieniając lekko godzinę wstawania, bo do szkoły się nie wygrzebiecie. A tak, to będziesz mieć na wiosnę sprawne i samodzielne dziecko. I weź pod uwagę, że na wf trzeba się samemu przebrać, na wyjście na dwór samemu ubrać w szkole itp. Odpowiedz Link Zgłoś
ptysza Re: obsługa przedszkolaka 31.01.14, 15:16 Moja jedyna rada to ukrócić spanie w przedszkolu. Co zrobisz z dzieckiem jak Ci zacznie pozniej w szkole zasypać? To będzie dla niej bardzo męczące. Stawiam ze pierwsze 2 tyg bedą trudne. Dziecko musi wpaść w nowy rytm. Wy musicie jej pomoc DLA JEJ DOBRA. U nas córka o wiele lepiej zasypia jak przed kolacja pójdziemy na nawet 30 min spacer. Nawet jak jest mróz -10 Mi w przedszkolu Panie tłumaczyły, ze śpią tylko 2,5 i 3 latki. Max godz. Oczywiście sa wyjątki, ze dziecko jest mega padniete. 4 latki tylko lezakuja, 5 latki nie maja już takiej potrzeby. A to wszystko wprowadzane stopniowo z myślą o szkole. Dziecko może mieć bardzo duże problemy z koncentracja jak sie mu nagle zabierze spanie w dzien. I to 2 godzinne! Jak uda Ci sie wyregulowac to spanie z reszta będzie łatwiej. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: obsługa przedszkolaka 31.01.14, 15:04 Nie wyobrażam sobie takiej kompleksowej obsługi zdrowego pięciolatka. Przy moim pięciolatku jedyne co robię rano: - wiążę czapkę (ma jeszcze problemy z wiązaniem kokardek) - nakładam pastę do zębów - sam też czasami nakłada ale są za duże straty - przy mrozie smaruję buzię kremem - oczywiście robię śniadanie Cała reszta - ubieranie (wszystko: kombinezon, rajstopy, szalik itp), mycie zębów, buzi, słanie łóżka - zupełnie samodzielnie. Mówiąc szczerze myślałam, że to norma, u nas już chyba ze 2 lata to wszystko wykonuje sam. Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher Re: obsługa przedszkolaka 31.01.14, 19:02 Życzę Tobie abyś wytrwała w postanowieniach i doszła do takiego etapu że córka rano obudzona będzie robić wszystko sama bez fochów i to jeszcze przed wakacjami Moje dzieciaki chodzą na 7.30 do zerówki. Wieczorem gdy sie myją układam im ubrania na komodzie na dzień następny. Spać się kładą o 20 (po Pingwinach) wstają 6.50,idą siku+umycie i zęby(sami) potem się ubierają(sami). W tym czasie ja im robię kanapki do szkoły. Następnie buty,kurtki,czapki i wychodzimy. 7.20 jesteśmy w szkole(mamy blisko). Tam siadam na ławkę jak Hrabina i czekam aż się rozbiorą z kurtek i zmienią obuwie. W niczym nie pomagam(no chyba ze zamek się zatnie),nie wyręczam. Odpowiedz Link Zgłoś
1fioletowa Re: obsługa przedszkolaka 01.02.14, 09:45 Typowy przykład matki, która wymaga za dużo i za mało od dziecka. Oczywiście, ze dziecko w tym wieku powinno opisywane czynności robić samo I oczywiście, że nie może wykonać tego wszystkiego w 25 minut! Moje dziecko trenuje samodzielność codziennie. Ma 1,5 godziny od pobudki do wyjścia z domu. No, ale je śniadanie. Masz zamiar wypuszczać dziecko do szkoły bez śniadania? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kita Re: obsługa przedszkolaka 01.02.14, 13:12 1fioletowa napisała: No, ale je śniadanie. Masz zamiar wypuszczać dziecko do szkoły be > z śniadania? W większości zerówek śniadanie dzieci jedzą razem w klasie. W przedszkolach zazwyczaj też. Dzieci przychodzą rano,siadają w ławkach i wyciągają śniadanie. U nas tak jest i moje dzieci nie jedzą w domu śniadania. Odpowiedz Link Zgłoś
1fioletowa Re: obsługa przedszkolaka 01.02.14, 20:49 W przedszkolach to chyba to śniadanie dają, a nie "dzieci wyciagają"? Moje dziecko śniadanie przedszkolne traktuje jako drugie akurat. No i dziecko autorki jak zrozumiałam idzie do szkoły? Twoje też od pobudki do wyjścia z domu ma 25 minut na ubranie się, umycie i ogarnięcie? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kita Re: obsługa przedszkolaka 01.02.14, 21:01 Moje chodzi do zerówki-w szkole i też ma tam śniadanie. A drugie śniadanie jest ok 10. O 12 obiad. Jeszcze jakieś pytania? Ile czasu zajmuje 5 latkowi wysikanie się i ubranie? Jesli nie je śniadania-nie ważne z jakiej przyczyny to nie widzę powodu żeby budzić 1,5 godziny wcześniej. Chyba ze ma daleko do tej szkoły to co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: obsługa przedszkolaka 01.02.14, 21:52 Jestem dzieckiem z końca roku, wiec gdy kończyłam pierwsza klasę miałam 7,5 roku i pojechałam na 3 tygodniową kolonię. Gdybym nie była samodzielna rodzice nie wysłaliby mnie. Jak czytam, że co niektóre matki 7 latkom podcierają tyłek to mi się włos jeży. Kaleki życiowe. Odpowiedz Link Zgłoś
siasiunia1 Re: obsługa przedszkolaka 01.02.14, 23:50 my sie podzieliliśmy z mężem obowiązkami rannymi i może u Was to też mogłoby zadziałać - jak macie taką możliwość Ja wstaje wcześniej i pilnuje żeby młoda zjadła i ubrała się a potem mąż ma przypilnować mycia zębów i odprowadza. Ja wstaje wcześniej i po jakimś czasie budzę młodą. Ma ona czas na wstanie, ewentualnie podrzemanie, pomarudzenie etc. Potem córka idzie zjesc sniadanie - płatki z mlekiem. Ja sie ogarniam z sobą a młoda na spokojne ubiera się, robi siku. Moim zadaniem jest uczesanie jej.(wszystko inne robi sama) . Potem w zależności czy ją wcześniej obudziłam czy później oraz czy ona jest zmeczona czy nie - albo czyta sobie albo się kładzie na jeszcze małą drzemkę zanim ją przejmie tata. Czyli w sumei jest budzona o 7 rano i ma godzinę na ogarnięcie się. Młoda jest typem sowy - w weekend śpi do koło 9 nawet 10. A czasami nie może zasnać do 22. (leży wtedy w łóżeczku, ma puszczane bajki czytane albo ogląda książki) Jak są imprezy rodzinne to faktycznie bardzo późno idzie spać ale jak są u nas goście to po prostu przed 22 młoda ma się pożegnać z wszystkimi i do łóżka. Albo jak jesteśmy z nią u kogoś to idzie spać w pokoju obok. ale staramy się nie odstępować od regulanego czasu kładzenia spać - przed 9 dziecko w łóżeczku. Co do przedszkola - to bardzo dziwne z tym leżakowaniem. Moje dziecko w około 3 roku życia zrezygnowało z drzemki. Czasami chciała spać koo 17 ale ja za to nie pozwalałam. Od kiedy młoda skończyła 2 lata to nie dawałam jej spać po 17 bo potem był problem z zaśnięciem wieczorem. a jeżeli chodzi o toaletę - młoda od kiedy zaczęła chodzić do przedszkola była dumna z tego że potrafi mnóstwo rzeczy sama zrobić, łącznie z siedzeniem na kibelku. Przedszkole zaczęła mając niecałe 3 lata. Musicie popracować nad młodą dla jej i waszego dobra. Odpowiedz Link Zgłoś