Dodaj do ulubionych

Raczkowski w Newsweeku - rzyg

10.02.14, 21:17
co to kurna ma być?
Czytałyście jego wynurzenia o narkotykach? Czemu ma służyć takie promowanie narkomaństwa, bo ja nie rozumiem?

"Jest taki cudowny narkotyk jak LSD, o którym w ogóle się nie mówi, bo go nie ma, a to jest coś cudownego i nie uzależnia. I nie żałuję, że po prostu sobie nurkowałem pod wpływem tego narkotyku, ponieważ to, co widziałem... Ktoś powie: "Ale idziemy w góry, patrzymy na jakieś piękne przepaście i szczyty, po co jeszcze do tego LSD?". Ja na to: ale będzie jeszcze lepiej, jeszcze fajniej, na chwilę, to jest jakieś nienasycenie nieustanne. I to nie chodzi o wypełnienie pustki, tylko o...

- O dodanie pełni - dopowiada Najsztub.

- O jakieś przelanie wszystkiego... Chyba mógłbym narobić szkody, mówiąc o tym w ten sposób."


Słabo mi..
Nie chodzi o to, że dorosły facet ćpa, jego wola. W każdym serialu (vide durne Breaking Bad), teledysku, książce, filmie czy wywiadzie jest mowa o narkotykach, tak jakby to było tak normalne i nieszkodliwe jak picie wody.
Wkurza mnie, że moje dziecko będzie ze wszystkich stron atakowane gadkami o narkotykach i to wcale nie w kontekście przestrogi (jak np. było dla mnie czytanie "My, dzieci z dworca ZOO") tylko zachęty wręcz!
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 10.02.14, 21:25
      Mam nadzieję, że nurkował samodzielnie, a nie z jakimś Bogu ducha winnym instruktorem, który odpowiadał za grupę.
      Palant.
      • marychna31 Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 10.02.14, 22:08
        > Mam nadzieję, że nurkował samodzielnie, a nie z jakimś Bogu ducha winnym instru
        > ktorem, który odpowiadał za grupę.
        > Palant.
        to nurkowanie to chyba taka metafora...
        • triss_merigold6 Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 10.02.14, 22:12
          Literacki opis trzymania głowy w kiblu?
    • na_pustyni Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 10.02.14, 21:31
      Raczkowskim przestalam sie slepo zachwycac po wysluchaniu jego peanow o Urbanie.
      • sanrio Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 10.02.14, 21:33
        pewnie piał je po LSD - taki cudowny, pełny Urban się jemu jawił
        • triss_merigold6 Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 10.02.14, 21:34
          Wóda i dragi ryją beret.
          • ichi51e Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 10.02.14, 21:44
            Wszystko wychodzi po patach uncertain
            • ichi51e Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 10.02.14, 21:44
              *latach
              • nangaparbat3 Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 10.02.14, 22:02
                "Po patach" ma drugie dno smile
    • piwnicapelnagratow Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 10.02.14, 21:56
      Mnie to nawet nie dziwi, że łaknący rozgłosu podupadły artysta gada takie rzeczy. Dziwi mnie, że tygodnik chcący uchodzić za poważny i opiniotwórczy takie rzeczy drukuje.
      • paul_ina Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 09:56
        Ototo.
    • rosapulchra-0 Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 10.02.14, 22:03
      Oj tam, oj tam suspicious
      Raczkowski jest dorosły, może robić co tylko chce.
      • triss_merigold6 Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 10.02.14, 22:05
        Może, oczywiście. Ale niekoniecznie warto upowszechniać jego pomysły na rekreację. Aczkolwiek szczerze wątpię czy nastolatki o zdrowych zmysłach czytują wywiady Najsztuba, więc ryzyko upowszechniania niewielkie.
        • best_bej Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 10.02.14, 22:07
          Sorry ale żadna z was nie oburzała się na podobne wynurzenia Pilcha w tym samym zresztą poważnym (rzyg) tygodniku, tyle że o wódzie .
          • triss_merigold6 Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 10.02.14, 22:09
            Pilcha nie czytam programowo, dla mnie to pijacki bełkot w stylu swobodny strumień świadomości z dna duszy.
          • rosapulchra-0 Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 10.02.14, 22:33
            Takie same reakcje (czytaj: brak reakcji) były przy okazji wyznania Zembatego.
          • sanrio Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 05:36
            nie oburzałam się, bo nie czytałam.
            Pilch budzi we mnie uczucie obrzydzenia tak czy owak.
    • vilez Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 10.02.14, 22:46
      Łoboszeee, powiedział chłop prawdę, i się świat zawalił.
      • menodo Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 00:49
        Łoboszeee, powiedział chłop prawdę, i się świat zawalił. "

        Co to za prawda? Jakaś patologia prawdy chyba big_grin
        Poza tym świat nie zawalił się od tego, że ktoś tam (to jakiś rysownik czy coś?) puścił bąka - ale smród to jednak smród.

      • sanrio Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 05:40
        ale ty umiesz czytać?
        Nie chodzi mi o chłopa, lata mi co on brał, w jakich ilościach i kiedy. Nic mi do tego, każdy ma prawo do ćpania lub chlania wódy.
        Kwestia drukowania tego typu wypowiedzi w prasie, w tonie chwalebnym jest fatalna. Newsweek coraz bardziej brukowy się robi.
        • vilez Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 07:20
          > Kwestia drukowania tego typu wypowiedzi w prasie, w tonie chwalebnym jest fatal
          > na

          Pewnie, powinno się drukować w prasie wyłącznie pomnikowe przykłady. Rotfl.
        • sumire Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 09:36
          a dlaczego fatalna?
          uważasz, że byłoby lepiej, gdyby media pokazywały tylko piękny, różowy świat zaludniony przez istoty kryształowo czyste moralnie i szlachetne niczym święta Łucja? bo dla mnie przekłamywanie rzeczywistości jest dużo gorsze niż walenie między oczy. a co więcej, osobiście bardzo nie lubię, gdy media traktują mnie jak osobę, która nie potrafi samodzielnie odróżnić dobra od zła i nie chciałabym, by serwowały mi same powiastki dydaktyczne.
          poza tym nikt z nas nie jest zmuszany do czytania "Newsweeka", "Krytyki Politycznej", "Gazety Polskiej" ani "Naszego Dziennika", kwestia wyboru. i każdy tekst można ominąć lub stwierdzić: 'okej, gość jest głupi, nie czytam dalej'.
          • sanrio Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 09:52
            przeczytaj co napisałam wcześniej.
            Żadna prawda o świecie i życiu nie jest dla mnie szokująca i nie uważam, żeby trzeba było ją koloryzować. Jednak ogólna wymowa tego tekstu, wywiadu jest bardzo pro - używkowa. Ja to tak odbieram. Tak samo jak pro - używkowe są teledyski i zdjęcia amerykańskich "gwiazd", co drugi małolat występuje ze skrętem. Ludzie, dzieciaki patrzą na to, czytają i myślą, że skoro można brać i jednocześnie nie być zaplutym ćpunem, można za to być młodym, pięknym, używającym życia celebrytą, któremu dragi nie zaszkodziły, to i im nie zaszkodzą.
            "Za moich czasów" obraz narkomana był odrażający, przedstawiało się ich jako zasikanych kloszardów, dzieciaki prostytuujące się po dworcach, wykolejeńców. Teraz przedstawia się ich jako ludzi sukcesu, którzy mimo że ćpają na umór mają się dobrze.
            Jakie to jest przesłanie według ciebie?
            • sumire Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 10:09
              powtórzę - wolę, gdy media uważają, że mam własny rozum niż gdy obawiają się, że po przeczytaniu jednego czy dwóch tekstów postanowię dawać sobie w żyłę i w związku z tym grzmią jak ksiądz z ambony lub omijają niewdzięczne tematy. poza tym to nie media są od wychowywania młodzieży, sorry. i nikt nikogo nie zmusza do oglądania teledysków ze skrętami ani czytania "Drzwi percepcji" (no właśnie - nasze czasy nie przodują wcale w gloryfikowaniu używek, lata 50. i 60. to dopiero było szaleństwo, a jednak ludzkość nie wymarła).
              jeśli małolat sięgnie po pigułę, to prędzej dlatego, że podsunie mu ją życzliwy kolega, niż dlatego, że niezbyt znany mu 55-latek wspomni w wywiadzie o tym, że nawet czasem lubi.

              to nie jest pierwszy wywiad z Raczkowskim, jaki przeczytałam. jego wypowiedzi jakimś cudem nie przekonały mnie ani do prostytucji, ani do wciągania kresek. podobnie, jak wypowiedzi ludzi świadomie nadużywających alkoholu nie zachęcają mnie do codziennego zalewania robala.
              • bri Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 11:39
                Dokładnie.

                W ogóle psychoza antynarkotykowa wcale IMHO nie służy trzeźwości młodzieży - szczególnie jeśli polega na tym, że oficjalnie udajemy, że narkotyków nikt nie używa i demonizujemy je do tego stopnia, że każdy gimnazjalista orientuje się, że ten oficjalny przekaz niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

                Do kogo ma się zwrócić o pomoc, radę, informację nastolatek, kiedy wie, że wszyscy dorośli w odpowiedzi na pytania o narkotyki wpadają w panikę i gadają oczywiste bzdury typu maryhuanina zabija, itp.? Najlepiej poinformowany w takich okolicznościach wydaje się dealer.
            • vilez Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 11:11
              No to o co Ci chodzi? Powiedział, co brał, i tyle. Jedni piją wódkę, inni wino, a inni biorą marychę czy LSD. Dorośli są, wolno im. Wolno też im o tym mówić. Mówią jako prywatne osoby, a nie jako instytucje wychowawcze. Czytelnicy też są dorośli i mają prawo do swoich dorosłych gazet. Może mamy je wszystkie foliować i sprzedawać jak świerszczyki? Książki też plombować? Biblioteki zamykać? Litości.
            • totorotot Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 15:27
              "Za moich czasów" obraz
              narkomana był odrażający,
              przedstawiało się ich jako za
              > sikanych kloszardów, dzieciaki
              prostytuujące się po dworcach,
              wykolejeńców. Ter
              > az przedstawia się ich jako
              ludzi sukcesu, którzy mimo że
              ćpają na umór mają si
              > ę dobrze.
              > Jakie to jest przesłanie według
              ciebie?

              Bzdura. "Za moich i Twoich" czasów dokładnie tak samo przedstawiano narkomanów, muzycy, artyści wszelkiej maści etc.
              • vilez Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 18:01
                No pewnie, że nie menele. W szkole mówiono o używkowej bohemie: Przybyszewski et consortes, którzy zieloną czarodziejkę (absynt) i morfinę mieli za przyjaciółki, biorący i pijący Witkacy, ba- nawet bohaterzy literaccy niezbyt czyści: np. morfinista Teofil w Nad Niemnem.

                Toż to szkolna promocja używek! wink
            • chocolatemonster Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 17:48
              Akurat Breaking bad jest swietnie zagranym I napisanym serialem, ktory pokazuje jak narkotyki(uzywanie,'gotowanie',dystrybuowanie)niszczy zycie(w duzym skrocie).
        • marychna31 Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 11:46

          Newseek to gazeta dla dorosłych, potrafiących czytać krytycznie tekst drukowany. To nie jakieś prawdy objawione ale opinia konkretnej osoby. Ma prawo do takiej oceny rzeczywistości (i LSD). Nie potrafię się w tym tekście dopatrzyć niczego zdrożnego.
    • totorotot Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 10.02.14, 23:27
      Ojejusiu.
    • latarnia_umarlych Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 01:09
      Nie sądzę, żeby dzieciaki polowały nałogowo na Newsweeka, żeby w nim przeczytać wywiad jednego starszego pana z innym starszym panem.
      Myślę, że większym zagrożeniem dla morale nastolatków jest Rihanna niż Raczkowski.
      Dorosły człowiek w dorosłym wywiadzie opowiada o tym, że wrzucał kwas. No wrzucał. I że kwas nie uzależnia. No bo nie uzależnia. Wielkie mecyje.
      • sanrio Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 05:44
        > Myślę, że większym zagrożeniem dla morale nastolatków jest Rihanna niż Raczkows
        > ki.
        > Dorosły człowiek w dorosłym wywiadzie opowiada o tym, że wrzucał kwas. No wrzuc
        > ał. I że kwas nie uzależnia. No bo nie uzależnia. Wielkie mecyje.

        toteż pisałam, że kwestia dragów jest obecna wszędzie. Ta lala lansująca się z blantem na każdym zdjęciu mnie przeraża.
        Wątek o LSD to tylko część wywiadu, jakby.
        Niefrasobliwość podjęcia tematu i pochwalny ton - to mnie uderza. Nie tylko w tym wywiadzie.

        Pamiętacie jak wyszło, że Krukówna ćpa? Był skandal. Mam wrażenie, że w obecnych czasach przeprowadzono by z nią wywiad, żeby opowiedziała jakie miała loty.
        • vilez Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 07:22
          > Ta lala ...

          Z takim językiem chcesz walczyć o wzorce? Litości.
          • sanrio Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 08:11
            big_grinbig_grinbig_grin
            nie ośmieszaj się
            • vilez Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 11:50
              No niestety, ośmieszasz się Ty, pisząc o nim :"ta lala".
              • sanrio Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 12:03
                o jakim "nim"?????
                Przejrzyj jeszcze raz dokładnie wpisy, może za którymś razem załapiesz o kim pisałam "lala lansująca się z blantem"

                EOT
                • vilez Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 12:43
                  O niej, o niej... o niej możesz tak pisać?
      • ewa_mama_jasia Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 08:26
        Dzieciaki czytają to, co jest w domu, co kupują rodzice. Mój przekartkuje np. Politykę czy Wprost (Newsweeka ostatnio nie kupuję) czy jakieś pisemka historyczne, przeczyta coś, co go zainteresuje. Na razie są to wybiórcze artykuły, ale pewnie w miarę dorastania będzie czytał więcej. Też wolałabym, żeby nie czytał peanów dorosłych ludzi na cześć narkotyków.
    • ichi51e Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 07:16
      Powinni w sumie jak najwiecej dawac artykolow o cpajacych starych dziadach - niejednego nastolatka mogliby tym dobrze zniechecic...
      • vilez Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 07:23
        > ...o starych dziadach....

        Następna. A może emamę czytają nastolatki?
    • guderianka Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 09:45
      No wiesz, jedna sprawa to, że ma rację- odlot po narkotykach jest fajny i nieporównywalny (dlatego tyle osób się wciąga)
      druga sprawa-dlaczego Twoje dziecko ma czytać wywiady ze starymi prykami ? winkToć Ty je wychowujesz i kształtujesz.
      • sanrio Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 09:55
        > druga sprawa-dlaczego Twoje dziecko ma czytać wywiady ze starymi prykami ? winkTo
        > ć Ty je wychowujesz i kształtujesz.

        bo gazety są ogólnodostępne? Bo TV i net są ogólnodostępne? Nie uważasz chyba, że kształtując dziecko miałabym mu zabraniać czytać gazety?
        • paul_ina Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 09:59
          Powinnaś je odizolować od świata zewnętrznego dopóki nie uznasz, że jest gotowe? Guderianka chyba to sugeruje.
        • guderianka Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 10:04
          Nie chodzi o zabranianie. W jakim wieku Twoje dziecko sięgnie (o ile sięgnie) po tego typu medium? Jako nastolatek ? Jako dorosła osoba ? Wtedy już będzie miało-a przynajmniej powinno mieć-na tyle ukształtowane wartości by przeczytanie takiego wywiadu nie zaskutkowało myślą : to ja też spróbuję i wykonaniem tego zamierzenia. No chyba że będzie kretynem-bo tylko taka osoba odczuje taki tekst jako impuls do działania i zachętę
          • ewa_mama_jasia Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 11:11
            Mój ośmiolatek czasami sięga po pisma, które są w domu. Najczęsciej sa to Polityka i Wprost. Czyta mocno wybiórczo, tylko niektóre artykuły lub fragmenty.
    • latarnia_umarlych Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 10:55
      Mam wrażenie, że część z was oczekuje od prasy funkcji dydaktyczno-wychowawczej.
      Czyli - jak życzy sobie sanrio - powinni pokazać narkomana jako obleśnego kloszarda z ropą w oczach i spierzchniętymi ustami.
      Raczkowski kłóci się dość mocno ze stereotypem wciskanym na godzinach wychowawczych i widzę, że to dla was wstrząs.
      Jeśli obawiacie się, że od tego, że R. powiedział, że narkotyki są fajne, wasze dzieci zaczną ćpać, to nie zazdroszczę wam dzieci.
      • kietka Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 10:59
        latarnia, wiesz, gdzie sa teraz twoje dzieci?
        ze tak pojade sloganem...
        wspolczuc to mozna tobie pewnosci siebie.

        wracajac do tematu, nie wuazam, ze facet mowi cos strasznego, mowi, jak jest z punktu widzenia narkomana, czyli dragi sa super. mozna to usłyszec od kazdego uzaleznionego smile nic szczegolneg.Raczkowski ameryki nie odkrył, jednak patrza na całe emploi bohatera, artykuł jak najbardziej odstrasza od nałogu.
        • latarnia_umarlych Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 13:49
          Ale właściwie dlaczego mi współczujesz? Uważasz, że nastolatek dlatego zacznie ćpać, że przeczyta, że Raczkowski lubi?
          Ja uważam, że jeśli ktoś tak sądzi, to ma słabe zdanie o własnym dziecku.
          • kietka Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 14:12
            nie mam słabego zdania o wlasnym dziecku, ale nigdy, przenigdy nie załoze, ze cos zrobi lub nie zrobi "na pewno"
            poza tym, rozumiem, ze jezeli jakies dziecko wezmie po lekturze takiego artykułu, to co, jest gorsze, głupsze od twojego?
            oj cos krete sa drogi twojego myslenia smile
            • latarnia_umarlych Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 14:51
              Czytasz to, co chcesz przeczytać.
              Gdzie pisałam o zrobieniu/nie zrobieniu "na pewno"?

              > poza tym, rozumiem, ze jezeli jakies dziecko wezmie po lekturze takiego artykuł
              > u, to co, jest gorsze, głupsze od twojego?
              ???
              Nie zakładam, że dzieci zaczną "brać" bo przeczytały wywiad z Raczkowskim. Może na to wpłynąć tysiąc różnych powodów, ale nie demonizowałabym wynurzeń pana w średnim wieku, który opowiada czego używał w swoim życiu. W związku z tym jestem przeciwna cenzurowaniu tego, co dorosły człowiek mówi innemu dorosłemu człowiekowi.
              • kietka Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 15:25
                Jeśli obawiacie się, że od tego, że R. powiedział, że narkotyki są fajne, wasze dzieci zaczną ćpać, to nie zazdroszczę wam dzieci.

                Ale właściwie dlaczego mi współczujesz? Uważasz, że nastolatek dlatego zacznie ćpać, że przeczyta, że Raczkowski lubi?
                Ja uważam, że jeśli ktoś tak sądzi, to ma słabe zdanie o własnym dziecku.


                w opozycji moze tylko stac pewnosc, ze moje dziecko nigdy w takiej sytuacji nie siegnie po narkotyki, w przeciwnym przypadku masz słabe zdanie o własnym dziecku i ci go nie zazdroszcze smile
                • latarnia_umarlych Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 16:23
                  Aha, zaczynam rozumieć.
                  Uważasz, że mam pewność, że moje dziecko nigdy nie wzięłoby narkotyków do ust/nosa.
                  Otóż nie.
                • bri Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 16:36
                  Nie chodzi o to, że dziecko nigdy nie sięgnie po narkotyki, ale jaką będzie miało do tego motywację.

                  Gdyby za całą motywację miało wystarczyć przeczytanie tego wywiadu z Raczkowskim to słabo - osobę którą takie coś miałoby pchnąć w kierunku jakiś niebezpiecznych używek trzeba by chyba chronić przed całym światem, bo w końcu krzywdę można sobie zrobić na milion sposobów; przedawkować i zatruć się można także rzeczami absolutnie legalnymi, których reklamy lecą w telewizji.
                  • latarnia_umarlych Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 16:46
                    O, to to smile
                    dziękuję, już nie wiedziałam, jak wyłuszczyć
      • sanrio Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 11:36
        nie tylko z powodu na wynurzenia Raczkowskiego, ludzie! Coś się uparła.
        I tak, uważam, że powinno się ku przestrodze przedstawiać taki obraz narkomana. Nie wiem, czy znasz kampanie przeciwko metaamfetaminie, jakie rozpowszechniane są w Stanach. Obejrzyj sobie "meth faces" na YT.

        PS w życiu zdarzyło mi się próbować wielu różnych rzeczy, w tym wymienianych przez pana R. - piszę to, żebyś nie myślała, że jestem fanatyczną przeciwniczką narkotyków. Ale mimo to uważam, że przedstawianie narkomaństwa tak jak to ostatnio ma miejsce w mediach nie służy niczemu dobremu.
        • vilez Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 11:48
          No to zacznij działać, napisz artykuł, wydaj go. Broni Ci ktoś? Ale nie dyktuj innym, co mają mówić o sobie i pisać.
        • bri Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 11:50
          Ale mimo to uważam, że przedstawianie narkomaństwa tak jak to ostatn
          > io ma miejsce w mediach nie służy niczemu dobremu.

          Jak Twoim zdaniem ostatnio przedstawia się narkomaństwo w mediach (proszę też o przykłady)?
          • sanrio Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 12:11
            na przykład tak
            • guderianka Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 12:38
              Ale to nie jest coś NOWEGO
              Odkąd pamiętam były podobne przekazy z życia gwiazd
              Co zmieniło się ostatnio ?
            • bri Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 12:39
              A chyba rozumiem, chciałabyś żeby gazety tylko straszyły, zamiast po prostu informować.

              W USA marihuana była substancją zakazaną przez dziesiątki lat. Przez ten czas wydano miliardy dolarów na kampanie antynarkotykowe, zamknięto do więzienia dziesiątki tysięcy ludzi, a odsetek użytkowników rósł i rósł, aż w końcu jest ich tyle, że zaczynają ją powoli legalizować.

              Ten obrazek, który zlinkowałaś - czyli Rihanna z jointem - znalazł się na tej stronie tylko i wyłącznie dlatego właśnie, że marihuana nadal w wielu miejscach jest nielegalna i budzi jakieś kontrowersje. Zdjęcie tej samej artystki z piwem czy papierosem miałyby szansę na takie zainteresowanie, tylko jeśli przy okazji pokazałaby gołą dupę.
        • latarnia_umarlych Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 12:02
          Obejrzałam - mocne, dobre. Myślę, że to ma szanse przemówić do nastolatków 100 bardziej niż obrazy, którymi nas straszono 20 lat temu. Dlaczego? Dzieci nie będą wierzyć w tego mitycznego kloszarda mając właśnie przekaz medialny współczesnych gwiazdek, które ładują w siebie prochy i są cool. Po prostu to za stara ściema.
          • sanrio Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 12:06
            Myślę, że to ma szanse przemówić do nastolatków 100
            > bardziej niż obrazy, którymi nas straszono 20 lat temu

            dokładnie tak. Czasy się zmieniły, wiadomo. Ważna jest idea.
            • bri Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 12:57
              Ważna jest rzetelna informacja. Ta kampania ma jakiś sens, bo przedstawia faktyczne skutki nadużywania metaamfetaminy i właśnie dlatego, że nie chodzi w niej o ideę i nie jest ogólnie "antynarkotykowa".
              • latarnia_umarlych Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 13:39
                Dokładnie o to mi chodzi. Kampania jest dobra, bo pokazuje faktyczne i prawdziwe skutki, a nie propagandę, w której każdy bystrzejszy nastolatek widzi ściemę.
    • leniwiec26 Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 11:59
      zdecydowanie wolę jego rysunki od takich wynurzeń...
    • elle.hivernale Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 12:08
      Ombosiu, panika, bo facet prawdę powiedział. Sięgałam po różne używki jako nastolatka i kryterium, że jakiś stary pierdziel powiedział, że brał kwas po prostu dla mnie nie istniało. Nie sięgałam po używki również dlatego, że brał Morrison, Witkacy, Ian Curtis, Obama (ten to dał ostatnio do pieca) oraz Benjamin Franklin, tylko byłam ciekawa.
      Żyję, pracuję, wychowuję dziecko i dalej okazjonalnie korzystam. Raczkowski mi do tego niepotrzebny.
      • bri Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 12:53
        Świat bez używek i odmiennych stanów świadomości to jest w ogóle jakaś utopia - substancje narkotyczne towarzyszą człowiekowi od zarania dziejów. Są centralne dla wielu obrzędów w kulturach pierwotnych. Powinno się młodzież raczej rzetelnie informować, jakie ryzyko się z nimi wiążę, jak ich używać bezpiecznie zamiast zakładać, że jeśli w legalnym obiegu nie będzie np. marihuany i zaprowadzi się blokadę informacyjną to nasze dzieci będą bezpieczne. To absurd jest jakiś.
        • elle.hivernale Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 13:05
          Świat bez używek i odmiennych stanów świadomości to jest w ogóle jakaś utopia -
          > substancje narkotyczne towarzyszą człowiekowi od zarania dziejów. Są centralne
          > dla wielu obrzędów w kulturach pierwotnych.

          Nie mówiąc o sztuce. Czy kogoś zachęci do dragów fakt, że Chopin zażywał opium na cukrze? smile
          • sanrio Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 14:00
            Czy kogoś zachęci do dragów fakt, że Chopin zażywał opium
            > na cukrze? smile

            śmiem wątpić, żeby w ówczesnych gazetach pojawiały się informacje o tym co lubił zażywać Chopin, on sam zapewne też wywiadów na ten temat nie udzielał.
            • elle.hivernale Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 14:07
              Bo byłaby to sensacja na miarę tego, że ktoś wziął Gripex.
              Narkotyków nie trzeba popularyzować, bo towarzyszą człowiekowi od zawsze, a używających są miliony. Jakiś procent się stoczy, a jakiś procent będzie brał rekreacyjnie i nieźle funkcjonował, więc nie ma o co drzeć szat.
        • sanrio Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 13:58
          zaprowadzi s
          > ię blokadę informacyjną to nasze dzieci będą bezpieczne

          ale o czym ty mówisz? Jaką blokadę? Chodzi o nie promowanie narkomaństwa w środkach masowego przekazu.
          " promować
          1. czynić coś powszechnym, popularnym; upowszechniać, rozpowszechniać, popularyzować, propagować"
          • bri Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 14:10
            W kontekście tego co piszesz w tym wątku nie widzę, jak można by to osiągnąć inaczej niż poprzez blokadę informacyjną? W końcu nawet ten wywiad z Raczkowskim odbierasz jako promowanie narkotyków. Rozumiem zatem, że dopuszczasz jedynie informowanie o negatywnych skutkach narkotyków i prezentowanie wypowiedzi osób, które narkotyki doprowadziły do zguby, a to ciężko nazwać rzetelną informacją. Ograniczasz to tylko do nielegalnych narkotyków czy tyczy się to również alkoholu, papierosów, leków?
            • elle.hivernale Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 15:21
              Uważam, że to samonapędzająca się machina. Przez to, że przedstawia się narkotyki tak jak się przedstawia, czyli jako równię pochyłą do dworca ZOO, Raczkowski, który opowiada (nie namawia, nie sprzedaje, nie rozdaje dzieciom pod szkołą) o swoich pozytywnych doświadczeniach budzi w niektórych histerię jak powyżej. Za mało jest tych, którzy nie boją się mówić, że owszem używają i mają się świetnie, więc faktycznie trudno to nazwać pełnym spektrum informacji.
          • sumire Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 14:33
            ahem. samo mówienie o czymś w mediach nie oznacza propagowania tego.
            poza tym wywiad to jednak dość specyficzna forma przekazu i przeciętnie inteligentny czytelnik powinien zrozumieć, że ma do czynienia z arcysubiektywną wypowiedzią JEDNEJ osoby, którąż to wypowiedź powinien następnie we własnym umyśle ocenić. jeśli nie potrafi tego zrobić - niech sięga po media dostosowane do jego poziomu intelektualnego, z pewnością takowe znajdzie.

            na dobrą sprawę to takiemu Keithowi Richardsowi powinno się w ogóle zabronić występów publicznych... wink
    • hipinka Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 12:13
      czuję niesmak - chociaż to chyba mało powiedziane
      już po jego pierwszym wywiadzie o korzystaniu z usług prostytutek ("bo kto nie chodzi na dziwki" - to mnie najbardziej rozwaliło) pomyślałam, że mógłby te szczegóły zachować dla siebie,
      teraz jeszcze większe żenua
      • kietka Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 12:57
        myslisz, dlaczego?
        uzalezniony narkoman, ktory "niestety" musi płacic za seks, toc to antybohater, ktory serwuje sie nam na tacy, a Lis tylko pokazuje go, jak małpke w klatce, ot przypadek i "dziwadło", jak mozna wogole pomyslec, ze ten wywiad jest prowadzony z Raczkiewiczem, to wywiad z jego swiatem, on jest tutaj drugorzedną postacią smile
        nie ma co sie oburzac, to swietny antynarkotykowy materiałsmile
        • hipinka Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 13:20
          mówisz, że świetny antynarkotykowy materiał
          obawiam się, że właśnie może przynieść odwrotny skutek
          patrzysz na gościa i widzisz wyluzowanego faceta, który właściwie odniósł sukces, nie wygląda jak ćpun, ma fajne życie i myślisz sobie: właściwie co złego jest w ćpaniu
          tak naprawdę on sam i jego burdelowo - narkotykowe przygody mnie nie obchodzą, jakoś nie podobają mi się takie wywiady w takich czasopismach jak Neewsweek
          • kietka Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 14:08
            kazdy zobaczy to, co chce smile
          • raczek47 Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 14:11
            No proszę, proszę, jak się teraz rzuciłyście na Raczkowskiego,a w niedawnym wątku o pijanym i naćpanym bydlaku który w Nowy Rok zabił 8 osób broniłyście marihuany jako zupełnie nieszkodliwej używki -i to te same, które tutaj nazywają Raczkowskiego palantem i półgłówkiem(nie będę pokazywać palcem).
            Hipokrytki jesteście.I tyle.

            Zaraz oczywiście pojawią się głosy,że marycha to nie narkotyk.
            • hipinka Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 14:44
              chyba mnie z kimś mylisz
              ja się w tym wątku nie wypowiadałam, a już na pewno nie broniłam gościa, który prowadził po maryśce
    • gaskama Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 14:08
      Nie lubię Raczkowskiego. Jego książkę przeczytałam, pełna jest takich wynurzeń.
      Ale szczerze mówiąc, ufam w rozum mojego syna. Zakładam, że jak gdzieś przeczyta, jak fajnie meczy kózka, gdy się ją bzyka, to nie poleci od razu to spróbować. Podobnie z narkotykami, papierosami i alkoholem, czy narkotykami.
      A twojego syna prędzej od pana Raczkowskiego, czy Najsztuba alkoholika i innych tego typu uzależnionych na wczesny seks, alkohol i trawkę namówią koledzy z klasy. Więc się nie przejmuj za bardzo.
      • sanrio Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 14:43
        nie mam syna i na szczęście nie muszę się przejmować tym, że pójdzie wybzykać kozę.
        • gaskama Re: Raczkowski w Newsweeku - rzyg 11.02.14, 14:47
          No to w czym problem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka