Dodaj do ulubionych

Lekarze prywatnie

11.02.14, 20:56
Oto 3 historie związane z prywatno-publiczną służbą zdrowia - prawdziwe w 100%
1. Dwa lata temu zrobiła mi się mała narośl na głowie, poszedłem z tym do dermatologa na NFZ, dermatolog powiedział, że to musi zobaczyć chirurg, bo narośl kwalifikuje się do usunięcia. Mam poradziła, żebym poszedł do chirurga prywatnie. Zapłaciłem 100zł za wizytę. Chirurg dał mi swój nr telefonu i powiedział, żebym poszedł do rodzinnego, wziął skierowanie do poradni szpitalnej (na NFZ) i do niego zadzwonił. OD razu udałem się do rodzinnego, rodzinny skierowanie wypisał i już następnego dnia miałem skierowanie od chirurga na badania (na nfz). Za dwa dni chirurg zadzownił, powiedział, że ma już wyniki i że następnego dnia mam przyjść na 9 na oddział do gabinetu chirurgii jednego dnia i on mi to usunie. Poszedłem, usunął mi, za kilka dni zdjął też szwy. I to wszystko za te 100zł, które wziął na 1. wizycie.
2. Moja mama poszła prywatnie do ginekologa-endokrynologa. Za wizytę dała 120zł, ale lekarka w prywatnym gabinecie wypisała jej skierowania na badania i do poradni genetycznej z tym, że z datą, w której przyjmowała w poradni szpitalnej na nfz. Miała ze sobą tez pieczęć tej poradni, także wszystkie badania na nfz.
3. Mój znajomy poślizgnął się na ulicy. Bolało go ramię. Poszedł prywatnie do internisty, zapłacił 120zł (sporo jak za internistę), a ten na badania skierował go prywatnie, badania pochłonęły ponad 200zł, za drugą wizytę też wziął 120zł i powiedział tylko, że mój znajomy musi się udać do ortopedy...
I ta ostatnia sytuacja nauczyła mnie tego, że od teraz, gdy chcę iść prywatnie do lekarza to pytam na forach czy po znajomych, czy lekarz daje badania na nfz. Jesli nie, to raczej nie idę.
I do tego samego zachęcam ematki smile
Obserwuj wątek
    • naomi19 Re: Lekarze prywatnie 11.02.14, 21:08
      troll
      • niutaki Re: Lekarze prywatnie 11.02.14, 21:24
        jestem wstrzasnietabig_grin
    • aguar Re: Lekarze prywatnie 11.02.14, 21:52
      Takie sytuacje jak nr 1 i nr 2 to przeważały jakieś 10-15 lat temu, teraz dominuje nr 3.
      • kol.3 Re: Lekarze prywatnie 12.02.14, 08:36
        Chyba jest znacznie gorzej niż myślisz. Jakiś czas temu mój potomek miał drobny ale dolegliwy problem zdrowotny, wymagający rutynowego zabiegu. Otrzymał skierowanie do szpitala. W szpitalu, po długim staniu w wielgaśnej kolejce i potwornej stracie czasu, okazało się że skierowanie jest mylnie wypisane. Zrezygnowaliśmy z nfz i poszliśmy do szpitala prywatnego, gdzie zabieg wykonano ale spieprzono. Kosztowało nas to ponad tysiąc zł. Dokonałam rozeznania w świecie medycznym i wylądowaliśmy u specjalisty niezawodnego, który za wszystko razem z konsultacjami wziął ponad cztery kafle.
        Dla mnie wniosek jest taki: jak jesteś chory musisz wszystko opłacić prywatnie a i to niczego nie gwarantuje.
        • dziennik-niecodziennik Re: Lekarze prywatnie 12.02.14, 09:35
          > W szpitalu, po długim staniu w wielgaśnej kolejce i potwornej stracie czasu, okazało się że skierowanie jest mylnie wypisane.

          a nie mogliście po prostu poprawić skierowania u lekarza ktory je wystawił?...
          • kol.3 Re: Lekarze prywatnie 12.02.14, 14:44
            Mogliśmy, ale oznaczałoby to dwa kolejne zarwane dni, powrot do lekarza pierwszego kontaktu i do szpitala do mega kolejki. W szpitalu wizytę u specjalisty proponowano nam za kilka miesięcy a zabieg Bóg wie kiedy (za rok, za dwa lata?). Wiesz gdzie ja mam taką służbę zdrowia?
    • dziennik-niecodziennik Re: Lekarze prywatnie 12.02.14, 09:44
      trzy różne sytuacje opisałeś. różne merytorycznie, ale jak dla mnie rozne tez moralnie.
      przypadek 1 - brzmi jakby lekarz po prostu przekierował Cie z drogi "prywatnej" na drogę "państwową". ścieżka zachowana, dodatkowe korzysci nieprzekazane, wiec jest OK.
      przypadek 2 - brzmi jakby pani doktor naciągała NFZ. bierze kase za wizyte prywatną, ale wpisuje pacjentki do kartoteki tych przyjętych na NFZ. bierze kase i od pacjentek, i od NFZu. naciąga albo jedną grupę, albo drugą. lipa.
      przypadek 3 - normalny przypadek gabinetu prywatnego bez podpisanej umowy na refundację badań. wychodzi drogo, ale moralnie OK.

      wybór nalezy do Ciebie.
    • run_away83 Re: Lekarze prywatnie 12.02.14, 10:08
      Jak szukam lekarza, to priorytetową informację jedt dla mnie to, czy jest dobrym specjalistą i zna się na problemie z którym do niego idę, a nie to czy na lewo wypisuje refundowane badania.
      Podobnie - kompletnie zwisa mi fakt, czy lekarz jest przystojny, czy jest miły i czy fajnie się z nim rozmawia.

      Gin, który prowadził moją ostatnią ciążę, kosztował mnie majątek. Jakby tego było mało - był wyjątkowym gburem, sypał jak z rękawa bezczelnymi tekstami; a jeśli chodzi o fizjonomię, to mógłby grywać w horrorach. Ale dzięki jego wiedzy i doświadczeniu po dwóch ciążach przeleżanych plackiem trzecią donosiłam niemal do terminu, praktycznie bez leków i bez leżenia. I urodziłam zdrowe dziecię. I to był mój priorytet - a nie skierowania wypisane na krzywy ryj.
      • d.o.s.i.a Re: Lekarze prywatnie 12.02.14, 11:21
        Czyli w czym konkretnie lekarz gbur Ci pomogl skoro jak sama piszesz ciaza przebiegla bezproblemowo?
        • ziarenko-piasku Re: Lekarze prywatnie 12.02.14, 12:00
          No coż...bywa... tongue_out

          Ja w tej ciązy muszę być pod opieką hematologa z uwagi na przeciwciała, które należy sprawdzać co miesiąc.
          Poszłam do polecanej Pani Profesor, no ale kolejka na nfz taka, że urodziłabym dwa razy, więc zapisałam się prywatnie.
          Zapłaciłam 150 zł...
          Wchodzę, mówię w czym rzecz, a Pani Prof. na to, że prywatnie tematu tego nie załatwimy, bowiem badanie będę musiała wykonywać raz na miesiąc, robią je tylko W RCKiKu i koszt takowych to ok 500 zł surprised Więc ile z wizytą, łatwo policzyć smile

          W związku z tym dostałam nr komórki i na nast. dzień umówiła się ze mna przed godziną swojego przyjmowania w przychodni przyszpitalnej, gdzie daje mi skierowania na pobranie krwi na miejscu.
          No i tak będzie do końca ciąży obowiązywał mnie tok przyjęć przed pacjentami, przed 8 rano, zanim Pani Prof. zaczyna przyjmowanie pacjentów zapisanych w zwykłym toku.
          • aguar Re: Lekarze prywatnie 12.02.14, 17:45
            Miałaś szczęście, że trafiłaś na taką lekarkę. Inną mało by obchodziło, że wydasz 650 miesięcznie.
            • lauren6 Re: Lekarze prywatnie 12.02.14, 19:48
              Przesadzasz. Wbrew pozorom zdarzają się lekarze, którzy poza tym, że są specjalistami, są również ludzcy. To tacy, którzy zgarniają bardzo wysokie oceny na portalach typu znany lekarz. Ginekolog, która prowadziła mi ciążę dokładnie taka była. Na wizyty do niej trzeba było się umawiać z olbrzymim wyprzedzeniem, to też umawiała się ze mną o 7:40 przed pierwszym pacjentem, żeby wypisać receptę czy zwolnienie.
        • run_away83 Re: Lekarze prywatnie 12.02.14, 12:36
          Ciąża przebiegła bez wiekszych problemów, bo lekarz zastosował taktykę dmuchania na zimne. Ja mam niewydolność szyjki, poprzednie dwie ciąże przeleżałam plackiem na końskich dawkach fenoterolu. Dodstkowo przy poprzednim porodzie szyjka mi popękała. Lekarz, który prowadził moje dwie pierwsze ciąże, kiedy poszłam do niego z trzecią, stwierdził żebym od razu spisała to dziecko na straty. Więcej do niego nie poszłam. Pana doktora-gbura poleciła mi przyjaciółka. Zebrał dokladny wywiad i zapowiedział, że zrobi co w jego mocy, żeby wszystko skońcxyło się szczęśliwie. Miałam od początku regularnie kontrolowaną biochemię pod kątem stężenia magnezu i potasu we krwi i gdy tylko ich poziom zaczął spadać, dostałam suplementy, z dawkami dobranymi wg wyników badań. Dzieki temu uniknęłam przedwczesnych skurczy. A w 23 tygodniu miałam założony krążek, choć bezwzględnych wskazań nie było - ale lekarz stwierdził, że z taką historią (w poprzednich ciążach szyjka skracała mi się i rozwierała całkowicie bezobjawowo) lepiej profilaktycznie załoźyć krążek niź potem ratować skrajnego wcześniaka. Nie musiałam leżeć, tylko się oszczędzać.

          Udało się, mam zdrowego, różowego bobasa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka