Dodaj do ulubionych

zdrowie i parowar

26.02.14, 11:51
Zaczynam walkę o zdrowie, lepszą kondycję i bycie tzw. fit smile Pomyślałam, że będę jadła potrawy gotowane na parze. Do tej pory nie miałam styczności z tak przygotowywanymi daniami - może jest tu ktoś kto się tak odżywia? Polecacie jakieś konkretne przepisy albo jakieś miejsca w internecie, gdzie można je znaleźć? Warto kupić parowar? A jeśli tak, to czy polecacie jakieś konkretne modele? Na co zwrócić uwagę przy zakupie? Czy może lepiej jakieś sitko do gotowania na parze? Co lepiej się sprawdzi?
Eh biorę się za siebie. Trzymajcie kciukismile
Obserwuj wątek
    • klamkas Re: zdrowie i parowar 26.02.14, 11:57
      Na początek lepiej sitko - może się okazać, że parowane jedzenie jest dla ciebie niejadalne, a parowar swoje kosztuje i zajmuje dużo miejsca. Jak nie będzie zadowolona, to sitko wykorzystasz jako durszlak wink.

      Ja paruję tylko warzywa, bo mięso i ryby mi nie smakują. Za to warzywa uwielbiam smile.
    • feel_good_inc Re: zdrowie i parowar 26.02.14, 12:04
      yotsukaido napisała:
      > Zaczynam walkę o zdrowie, lepszą kondycję i bycie tzw. fit smile Pomyślałam, że bę
      > dę jadła potrawy gotowane na parze.

      Brak związku jednego z drugim.

      > Do tej pory nie miałam styczności z tak prz
      > ygotowywanymi daniami - może jest tu ktoś kto się tak odżywia?

      Jem dużo rzeczy z pary - głównie ryby i warzywa.

      > Polecacie jakieś
      > konkretne przepisy albo jakieś miejsca w internecie, gdzie można je znaleźć?

      Google.pl
      Tylko stronić od stron na których piszą, że dań z pary nie trzeba solić czy przyprawiać wink

      > W
      > arto kupić parowar? A jeśli tak, to czy polecacie jakieś konkretne modele? Na c
      > o zwrócić uwagę przy zakupie? Czy może lepiej jakieś sitko do gotowania na parz
      > e? Co lepiej się sprawdzi?

      Jeżeli do posiłku przygotowujesz jedną rzecz na parze to sitko/garnek. Jeżeli więcej to parowar. "Marketowe" można dostać już za kilkadziesiąt złotych (poniżej 100 w każdym razie), a przez czas swojego życia działają równie dobrze jak te ze złota, diamentów i grafenu wink

      > Eh biorę się za siebie. Trzymajcie kciukismile

      W "braniu się za siebie" sposób przygotowywania posiłków jest kwestią całkowicie nieistotną.
      No, chyba że alternatywą jest masło w cieście smażone w głębokim smalcu wink
      • yotsukaido Re: zdrowie i parowar 26.02.14, 12:17
        A jednak myślę, że dieta ma duże znaczenie, jeśli ktoś chce prowadzić zdrowy tryb życiasmile A chyba gotowanie na parze jest zdrowsze niż np. smażenie. Niekoniecznie w smalcusmile
        • feel_good_inc Re: zdrowie i parowar 26.02.14, 12:48
          yotsukaido napisała:
          > A jednak myślę, że dieta ma duże znaczenie, jeśli ktoś chce prowadzić zdrowy tr
          > yb życiasmile A chyba gotowanie na parze jest zdrowsze niż np. smażenie. Niekoniec
          > znie w smalcusmile

          "Zdrowsze" to takie słowo-wytrych.
          Czy gotowanie na parze w temperaturze 100 stopni jest zdrowsze od gotowania w wodzie w tej samej temperaturze?
          Czy gotowanie na parze jest zdrowsze od pieczenia w tej samej temperaturze?
          Czy zjedzenie 500kcal kuskusu z pary jest zdrowsze niż zjedzenie 500kcal pieczonego łososia z brokułami?
          • morgen_stern Re: zdrowie i parowar 26.02.14, 12:53
            No chyba jednak gotowanie na parze pozwala na zostawianie w produkcie wiele cennych substancji, nie rozmacza się go w wodzie.
            Na początek może prostsze i tańsze rozwiązanie, jak dziewczyny radzą, czyli sitko albo nakładka bambusowa, nie jest droga, ja takiej używam.
            • feel_good_inc Re: zdrowie i parowar 26.02.14, 13:14
              morgen_stern napisała:
              > No chyba jednak gotowanie na parze pozwala na zostawianie w produkcie wiele cen
              > nych substancji, nie rozmacza się go w wodzie.

              Dużo masz niedoborów owych cennych substancji, które konkretnie rozpuszczają się w wodzie, żeby się tym przejmować?
              A jak wstawię tyle wody, że wyparuje w czasie gotowania albo wchłonie się (np. w ryż) to też coś stracę?
              Dlatego nie ma co szafować z tym zdrowieniem. Dla mnie gotowanie na parze jest przede wszystkim wygodne. No i lubię łososia z pary.
              • ichi51e Re: zdrowie i parowar 26.02.14, 13:20
                Ja tam wole z pieca big_grin szkoda ze nie daje sie polaczyc kruchosci lososia parowarowego ze skoreczka lososia z pieca...
              • morgen_stern Re: zdrowie i parowar 26.02.14, 13:24
                Dlatego nie przejmuje się tym tak bardzo i rzadko gotuję na parze tongue_out Ale ja to nawet wodę z ryżu wylewam, próbowałam tym "właściwym" sposobem, ale za dużo babrania się i ryż mi nie smakował. Przeżyję.
          • yotsukaido Re: zdrowie i parowar 26.02.14, 12:59
            Oczywiście masz rację. Chcę trochę zmienić swój tryb życia, lepiej się odżywiać, przykładać większą wagę do tego co i kiedy jem, więcej ćwiczyć. I chciałabym też spróbować gotować na parze - do tej pory tego nie robiłam. Dlatego pytałam tylko o ten konkretny aspektsmile A nie np. o pieczenie czy komponowanie posiłków. Ale dziękuje za Twoje uwagi.
            I macie rację, najpierw kupie sitko albo i sklecę własny parowar z tego co mam w kuchnismile
            • feel_good_inc Re: zdrowie i parowar 26.02.14, 13:17
              yotsukaido napisała:
              > Oczywiście masz rację. Chcę trochę zmienić swój tryb życia, lepiej się odżywiać
              > , przykładać większą wagę do tego co i kiedy jem, więcej ćwiczyć. I chciałabym
              > też spróbować gotować na parze - do tej pory tego nie robiłam. Dlatego pytałam
              > tylko o ten konkretny aspektsmile A nie np. o pieczenie czy komponowanie posiłków.
              > Ale dziękuje za Twoje uwagi.

              O ile nie oczekujesz jakichś cudownych wyników, to nie powinnaś się zawieść.
              Po prostu nie ma co liczyć, że od samego gotowania na parze coś się zmieni.

              > I macie rację, najpierw kupie sitko albo i sklecę własny parowar z tego co mam
              > w kuchnismile

              Smacznego. Nie każdemu pasują dania gotowane na parze, ale ja akurat takie lubię.
          • triismegistos Re: zdrowie i parowar 26.02.14, 15:25
            Co za bzdury piszesz. Oczywiście, że parowanie jest zdrowsze niż gotowanie. Oraz, jeśli to ma znaczenie, a dla wielu ludzi jednak ma, lżej strawne niż pieczenie.
    • antyideal Re: zdrowie i parowar 26.02.14, 13:22
      Ja mam od lat taki garnek i bardzo sobie chwale.
      Ponadto jest niezniszczalny, a juz nie wiem ile razy gotowalam bez wody tongue_out
      https://www.dedekor.pl/1280-5042-large/garnek-do-gotowania-na-parze-pyrex.jpg



    • helufpi Re: zdrowie i parowar 26.02.14, 13:29
      Parowar, podobnie jak wkład do garnka do gotowania na parze są całkiem bez sensu. Wystarczy przecież do warzyw wlać mało wody i zamknąć garnek. Ugotują się na parze, a przy okazji nie wypłuczą się z nich minerały. Mięso w zamkniętej brytfannie w piekarniku.
      Choć nie, wkład do garnka czasem się przydaje - jeśli chce się farbować wełnę na batikwink
      Generalnie parowary (oraz masażery różnych części ciała, noże rzekomo niewymagające ostrzenia, elektryczne wyciskarki do cytrusów, pościel z wełny wielbłąda i inne zagracające i niepotrzebne gadżety) kojarzą mi się nieodparcie z ofertą niektórych firm sprzedaży bezpośredniej wciskających ciemnotę emerytom.
      • hellulah Re: zdrowie i parowar 26.02.14, 13:38
        Nie nie nie. Mam podwójny garnek do gotowania na parze i do dolnego garnka wlewam tyle wody, żeby było dobrze, a potem idę na ematkę wink i nie troskam się, czy woda się wygotuje do cna czy nie, timer nastawiony, po iluś tam minutach w zależności od potrawy idę wyłączyć gaz. Wlewanie małej ilości wody może skończyć się różnie. A mięso robię różnie, w zależności od potrawy, często piekę w piekarniku w garnku silikonowym, o którym się już nie raz rozpisywałam.

        Znajomi mają parowary elektryczne i chwalą sobie, jako coś, gdzie wrzucasz różne rzeczy na różne poziomy i zapominasz, że się jedzonko samo w tym gotuje. Nie mam, nie mam na to miejsca w kuchni. Nóż ceramiczny natomiast posiadam, choć nie jestem jeszcze emerytką.
    • triismegistos Re: zdrowie i parowar 26.02.14, 15:20
      Parowar zajmuje kupę miejsca, sporo kosztuje, jest energożerny a niektore dają plastikowy posmak jedzeniu. Dużo lepiej jest kupić dziurawy garnek.
    • yotsukaido Re: zdrowie i parowar 26.02.14, 15:29
      Po przemyśleniu tematu, rezygnuje z parowaru. Mam małą kuchnię, chowanie, wyciąganie go będzie uciążliwe. Poza tym czyszczenie też może sprawić dodatkowy kłopot. Zaopatrzę się w sitko smile na początek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka