Dodaj do ulubionych

Oferty pracy.

12.03.14, 11:50
Ja naprawdę kocham Polskę i popieram i lubię przyjeżdzać , dzieci po polsku nauczyłam.
Ale czasem jednak przeżywam zaskoczenia.
Kto formułuje ogłosznie na portalach z ofertami pracy ? Kwiczę ze śmiechu , takie kwiatki znajduję.
Np. propozycja wszasów pod gruszą , dopłaty do stołówki czy codziennego kontaktu zjęzykiem obcym .
Ładne też było podążysz jasną ścieżką kariery.
Obserwuj wątek
    • zielona.limonka Re: Oferty pracy. 12.03.14, 12:01
      A co jest śmiesznego w dopłatach do wczasów czy do stołówki? Zazdroszczę, że ktoś tak ma, też bym chciała obiady za pół darmo smile
    • joa66 Re: Oferty pracy. 12.03.14, 12:43
      Np. propozycja wszasów pod gruszą

      Może to wczasy z wszami ?wink

      A poważnie - co ma "Polska" do prywatnych wypowiedzi i ogloszeń?
    • minor.revisions Re: Oferty pracy. 12.03.14, 13:25
      "wczasy pod gruszą" to nie jest fantazja formułującego ogłoszenie, tylko normalny termin, oznaczający wyjazd nie-do-ośrodka-wczasowego, z grubsza. Kiedyś państwowe zaklady pracy refundowały pracownikom część opłat za wczasy i właśnie się deklarowało, czy to "wczasy pod gruszą", czy w ośrodku przedsiębiorstwa.
    • sonniva Re: Oferty pracy. 12.03.14, 13:31
      W mojej firmie jeżeli pracownik spełnia odpowiednie warunki ZFŚS to dostaje na "wczasy pod gruszą" ok 5000 netto.
      Nie, nie pomyliłam się 5tys na rękę.
      Dalej Cię śmieszą "wczasy pod gruszą"? wink
      • zonkastonka Re: Oferty pracy. 12.03.14, 13:47
        U mnie też - te "śmieszne" wczasy pod gruszą to w moim przypadku (rodzina z 2 dzieci) miesięczna pensja...i wcale nikt nie sprawdza czy jadę pod gruszę i czy w ogóle gdzieś jadę.
      • anel_ma Re: Oferty pracy. 12.03.14, 14:05
        niezłe, u nas max. 400zł
        w zależności od zarobków - im wyższa pensja, tym niższa "grusza"
        • jan.kran Re: Oferty pracy. 12.03.14, 16:54

          Wczasy są ok tylko zdziwiłam się że takie okreslenie jeszcze funkcjonujesmile
          Ale Młoda mi uświadomiła ze w niemieckich ogloszeniach są rózne kwiatki równiez tylko Ona mi wysyla do czytania te które sa sensowne i brzmią poważnie.
          Nikt nie pisze do dopłatach do stołówki czy karnecie na fitness , ja to bardzo popieram , ale to są rzeczy drugorzędne omawiane ustnie a ogłosznie mówi o tym czego się oczekuje i co się daje w ramach pracy.
          A poza tym mam dziś wolne i sobie wyszukuję różne rzeczy w sieci smile
          Zresztą tak samao jak o dziwacznych rzeczach w PL mogłabym napisać ciekawostki o Norwegii czy Niemczech ale to jest polskie forum.
          I nie i narzekam tylko obserwujęsmile
          Zdziiwiła mnie poza tym swoja ilość ogłoszeń pracy tylko w jednym mieście , jako kwalifikacje podana była tylko znajomośći języków.
          Pytanie pewnie jaka to robota i za ile smile
          • 55albomniej Re: Oferty pracy. 12.03.14, 16:57
            nie wiem
            dla mnie np karta benefit to cos, co przyciaga
            tak samo opieka medyczna , i inne bonusy
            nie rozumiem, z czego śmiech wink
            • jan.kran Re: Oferty pracy. 12.03.14, 17:07
              Może nie śmiech , choć jasna ścieżka kariery mnie rozbawiłasmile
              Inne realia ? Np. Młoda nie rozumie czemu zachetą ma być pakiet opieki medycznej czy stołówka.
              • pitahaya1 Re: Oferty pracy. 12.03.14, 17:23
                Dziwi ją pakiet medyczny? Przy naszym nfz to niezły dodatek.
          • kk345 Re: Oferty pracy. 12.03.14, 18:02
            > Zresztą tak samao jak o dziwacznych rzeczach w PL mogłabym napisać ciekawostki
            > o Norwegii czy Niemczech ale to jest polskie forum.
            A ja bym chętnie poczytala o warunkach norweskich, czy niemieckich, zamiast o polskich, które doskonale znam i które mnie nie dziwią.
            • jan.kran Re: Oferty pracy. 12.03.14, 18:25
              kk345 , może jak sie zastanowię to coś napiszęsmile

              Amy , fajnie że napisałaś , szukam teraz różnych informacji bo wyjechałam z PL w 1983 roku i mało zorientowana jestem. Oczywiście mam Rodzinę i znajomych w Polsce , też się mogę popytać.
              O wczasach kompletnie nie wiedziałam że to taki wypas, Nie spotkałam się z tym , nie mówię że poza PL nie ma , ja po prostu nie słyszałam.

              W Norwegii czasem pracodawcy dają kartę fitness , też inne bonusy ale o tym raczej sięnie pisze w ofercie pracy. Im bardziej wypasione stanowisko tym bonusów więcej , ja niestety jako Prosta Fizyczna nie mam takich przywilejów.
              Młoda ma pierwszy lat po kilku latach pracy w różnych miejscach jakąś zniżkę na fajne stołówki pracownicze w DE ale dowiedziała się o tym po rozpoczeciu pracy. Generalnie to wszyscy w czasie pracy coś konsumują , najczęściej przed kompem , kupione u Turka na rogu lub przyniesione z domu , często nie ma czasu iść na obiad do kantyny.

              Tak słysze narzekania na polską służbę zdrowia i wiem że to problem. W DE Kasę Chorych załatwia sie samemu i nawet najtańsza i najprostsza opcja jest ok ., pewnie lepsza jak w PL. Czasem jast zakładowa kasa chorych ale generalnie to nie jest jakoś to bardzo interesujące żeby pracodawca oferował ekstra pakiet medyczny.
              W Norwegii jest socjalizm mimo że teraz rządzi prawica, może sie coś zmieni . Generalnie to prywatna służba zdrowia i prywatne szkoły to Zło bo każdy ma mieć po równo. Oczywiście tak nie jest ale słuzba zdrowia bez bonusu ze strony pracodawcy starcza spokojnie choć też czasami nie jest idealnie ale gdzie jest ?
              Ta jasna scieżka kariery brzmi dla mnie zabawnie językowó , może dla Polaków wiadomo co za tym stoi , dla mnie to brzmi jak z kiepskiej reklamysmile
              Nie wyśmiewam się tylko uśmiecham. Wyczucie języka z odległości jest inne niż na miejscu , polski czasem jest tak zaśmiecony że w zęby łupie , nie wiem gdzie niektórzy polscy dziennikarze otrzymali dyplom.
              A reklamy to czasem sama rozkosz, moje ulubione to Kinder Niespodzianka i Nimm dwa, dla mnie która niemieckim posługuje się na codzien miód cudsmile
              Nie mówię o wtrętach angielskich bo to znajdziesz w kazdym języku niestety...


              • kk345 Re: Oferty pracy. 12.03.14, 20:53
                > Nie wyśmiewam się tylko uśmiecham. Wyczucie języka z odległości jest inne niż n
                > a miejscu , polski czasem jest tak zaśmiecony że w zęby łupie , nie wiem gdzie
                > niektórzy polscy dziennikarze otrzymali dyplom.

                Po ponad 30 latach poza Polską tracisz moim zdaniem przede wszystkim kontekst, ogolnie znane kody, skróty znane na miejscu, odniesienia do bieżacych wydarzeń. Widać to choćby po tej gruszy czy jasnej ściezce kariery. No i przede wszystkim wyjechałas z zupełnie innej rzeczywistosci, wiec całkiem spora cześc języka siłą rzeczy Ci się nie aktualizuje na biezaco...ominela Cię chocby cała sztuczna korpo-mowawink
                A kinder-niespodzianka razi tak samo na miejscu, jak na obczyźniesmile Była kiedyś taka ich reklama, z mamą mówiącą do dziecka "Oto twój kinder"big_grin Czad!
                • jan.kran Re: Oferty pracy. 12.03.14, 21:04
                  Oczywiście masz rację. Jeżdżę wprawdzie coraz częściej do PL , słucham polskiego radia kilka godzin w tygodniu, po polsku prawie nie czytam tzn. rzucam okiem na netową GW ale tam to mogę sobie tylko polski pogorszyćsmile))
                  Ja mówię bardzo poprawnie po polsku , nawet przesadzam i dzieci też pilnuję . Ponieważ poruszamy sie na codzień w kilku językach jestem bardzo uczulona na wtręty obcjojezyczne.
                  Korpo / mowy a raczej jej braku nie żałujętongue_outPP ale czasem rzeczywiście mnie pewne sformułowania zaskakują.
                  W zasadzie dużo mówię po polsku ale większość rozmówców to takie mamuty jak ja smile
                  Moja córka ma ewidentnie polski archaiczny , coraz bardziej to widzimy i dlatego jednak trzeba pojechać do Polski na dłuższą chwilę żeby się zapoznać z językiem codziennymsmile
          • 0ldjoanna Re: Oferty pracy. 12.03.14, 20:45
            > Zdziiwiła mnie poza tym swoja ilość ogłoszeń pracy tylko w jednym mieście , j
            > ako kwalifikacje podana była tylko znajomośći języków.
            > Pytanie pewnie jaka to robota i za ile smile

            I ile kandydatów na takie miejsce pracy, to dopiero jest śmiech (przez łzy).
    • amy.28 Re: Oferty pracy. 12.03.14, 17:59
      Tak jak pisano wcześniej - wczasy pod gruszą to luksus w niektórych firmach i możesz nawet kilka tysięcy dostać. Normalny termin.

      Karta multisport (częste), karnety do kina - wiele jest tego typu profitów. Ogólnie wychodzi na to że w rozrywce masz dodatkowo ok. 200 zł do wypłaty. Jak ktoś chodzi na fitness i mu pracodawca daje kartę - super.

      Pakiet medyczny, prywatna opieka? Przy naszym NFZ może ci nie tylko pomóc ale i czasem uratować zdrowie lub życie. Do ortopedy z bolącą nogą gdzie potrafi postępować stan zapalny czeka się gdzieniegdzie po 8 miesięcy. A jak masz prywatną opiekę (to jest nawet koszt 500 zł miesięcznie dla pracodawcy) to idziesz do specjalisty w tydzień. W niektórych wypadkach bezcenne.

      Stołówka - też wypas. Jak masz wizję że kończysz o 18 i masz pylać po zakupy i jeszcze robić z tego obiad - a pracodawca daje możliwość wzięcia jedzenia z biura np do domu albo posiłkowania się tam to jest oszczędność nawet 1,5 h prywatnego czasu i jeszcze robotę ktoś wykona za ciebie. W czasach gonitwy codziennej - bezcenne.

      I podobnie z jasną ścieżką kariery co oznacza jej przejrzystość. Używane zwykle w korpo, ponieważ tam jest ona jasno wytyczona dla każdego pracownika którego celem jest zdobywanie kolejnych szczebli w swoim dziale i jesli przyjęto go na asystenta dz. sprzedaży - to plan jego rozwoju obejmuje to aby nie siedział tam 4 lata tylko w jakimś czasei był młodszym specjalistą, starszym specjalistą, a potem np. asystentem kierownika działu czy docelowo samym kierownikiem działu.

      Jak ktoś oferuje laptopa, smartfona - można się domyślać że wymaga się też pewnej dyspozycyjności online po godzinach pracy.
      Samochód służbowy - też warto napisać, nie żeby się popuisywać że firmę stać tylko zasugerować konieczność odbywania podróży służbowych, ponadto, moze na stanowisko zgłosi się ktoś kto np. wykluczał możliwość bo mieszka 40 km i o ile komunikajcją miejsca jest problem dojechać to samochodem za służbowe paliwo nie.

      Wszelkie takie benefity po prostu w jasny sposób określają pewnien sposób traktowania pracownika, pokazują pewne przywileje i sugerują co cechuje pracodawcę. Bywa że świadczą o standardzie, bywa że przeciwnie, bo masz kartę multisport ale lichą pensję. To jest do dogadania - ale wyśmiewanie tego jest bez sensu - nie wiem coś się tak uczepił normalnych sformuowań.
    • amy.28 Re: Oferty pracy. 12.03.14, 21:02
      Dodam że zajmuje się trochę rekrutacjami i trzeba też zwrócić uwagę jakie CV przychodzą.
      Na jedno stanowisko handlowe odebrałam jednego razu ponad 1200 CV.
      Mimo jasnego wymogu biegłego niemieckiego i kwalifikacji w zakresie kierunku studiów - poza 4 osobami NIKT z tych 1200 nie spełniał tego warunku. I wysyłali cv - budowlańcy, szwaczki, studenci etc. Bo wysyłają jak leci. Klauzula o danych osobowych z nazwą innej firmy, w umiejętnościach - obsługa telefonu, znajomość języków - polski ojczysty, no ludzie.

      Niektóre firmy przeprowadzają wstępną weryfikację testami, bo cv są tak przekłamane że szok. Testy są jak dla idiotów, trzeba podać wzór na pole kwadratu albo wskazać jaka jest stolica Rosji tudzież na mapie polski wskazać gdzie leży Warszawa. I okazuje się że na 20 osób 15 nie rozwiązuje pytań na które byłby w stanie odpowiedzieć ośmiolatek.

      CV i listy są zamawiane w firmach, przekłamane. Ludzie nie chcą nic dac od siebie, kombinują, oszukują. Mają chore oczekiwania, żądają ogromnych pensji a jeszcze nic nie zdążyli pokazać. Rynek jest bardzo łaskawy - i autentycznie wszystkie osoby które znam i które były w swoją pracę i rozwój zaangażowane, dawały z siebie 100%,rzetelnie podchodziły do obowiązków i pracę szanowali - dzisiaj zaszli bardzo wysoko. Bez znajomości i bez szczęścia. Po prostu na to zapracowali.
      • jan.kran Re: Oferty pracy. 12.03.14, 21:11
        ###
        Mimo jasnego wymogu biegłego niemieckiego i kwalifikacji w zakresie kierunku studiów - poza 4 osobami NIKT z tych 1200 nie spełniał tego warunku.
        -------------> Normalnie trudno uwierzyć Jakiś Kosmos dla mnie. Córka wysyła od czasu do czasu list motywacyjny i CV , ma prace , nawet dwie ale warto się orientować co się dzieje na rynku. Zawsze najpierw analizuje czy się nadaje , czy ma warunki i kwalifikacje. Oczywiście ze nie zawsze z CV sie trafia w pracodawce ale kompletne wysyłanie w ciemno to porażka dla mnie.
        • aktywnazawsze76 Re: Oferty pracy. 13.03.14, 09:42
          "Ludzie nie chcą nic dać od siebie, kombinują, oszukują. Mają chore oczekiwania, żądają ogromnych pensji a jeszcze nic nie zdążyli pokazać." Szczerze, te słowa to całkowita BZDURA. Większość marzy o najniższej krajowej ! A pracodawcy robią co mogą żeby tylko pracownika wykorzystać na maxa. To jest dzisiejsza rzeczywistość !!!!
          • amy.28 Re: Oferty pracy. 13.03.14, 10:02
            wszystko zależy o jakich realiach mówisz.
            Jak ktoś zna języki, ma ukończone wyższe studia i startuje do firmy - a sobą potrafi coś reprezentować i dać firmie realną korzyść w postaci swojego wkładu pracy - to żaden pracodawca nie zaproponuje mu najniższej krajowej. Są pracodawcy którzy usiłują wykorzystać pracownika - ale szybko zostają ... bez pracowników.

            Osoby które prezentują taki tok myślenia o jakim mówisz w to ludzie którzy niestety, ale nic pracodawcy nie dadzą ponad to co jest faktycznie warte najniższą krajową.
            I sorry, ale jeśli ktoś potrafi wykładać towar na półki tudzież zamieść podłogę i skońćzył podstawówkę - to niech nie oczekuje cudu.

            Wszystko zależy co potrafisz. Jak masz fach w ręku albo jesteś dajmy na to po automatyce z robotyką po polibudzie i znasz powiedzmy duński - to pracodawcy się o człowieka biją plus zaoferują mu 7 tyś na dzień dobry. Operatorowi walca w firmie budującej autostrady też. Mam kumpla który jeżdził walcem i zarabiał po 8 tysięcy.

            Jasne, i większość marzy o najniższej krajowej. Jaka większość? Co ty za bzdury opowiadasz? Proszę nich się zgłosi jedna ematka której mąż zarabia najniższa krajową, słucham.
          • anorektycznazdzira Re: Oferty pracy. 13.03.14, 18:27
            No niestety, ale chore oczekiwania co do warunków umowy i wysokości pensji w parze z żenującym brakiem kompetencji i zwykłych chęci do pracy to JEST codzienność. Pośród tej masy trafiają się perełki, ludzie uczciwie pracujący i pogłębiający swoje kompetencje. Ale większość chciałaby dobrze zarabiać. Kropka. Pracodawca ma im zapewnić "dobrze zarabiać" a następnie się odpie...ć i przyjąć zwrotnie każde badziewie i szkodnictwo, które oni nazywają pracą. I to własnie widać po takich zgłoszeniach, jak koleżanka pisze, ponad tysiąc ludzi potrafi się zgłosić do roboty chociaż doskonale wie, że NIE JEST W STANIE jej wykonać, bo nie zna języka będącego warunkiem dobrego wykonywania tej pracy.
    • lisciasty_pl Re: Oferty pracy. 13.03.14, 09:58
      jan.kran napisała:
      > Ładne też było podążysz jasną ścieżką kariery.

      Mnie niezmiennie rozwala tekst w akapicie "Oferujemy", gdzie obok
      zapewnień o młodym i dynamicznym zespole nastawionym na sukces,
      czasami pojawia się pozycja "narzędzia niezbędne do wykonywania pracy".
      • amy.28 Re: Oferty pracy. 13.03.14, 10:08
        Narzędziami jest np. samochód służbowy.

        I pojawia się bo mnóśtwo jest ogłoszeń pracodawców, którzy szukają handlowca na obszar połowy województwa a potem się okazuje, że ma jeździć po klientach pekaesem albo tramwajem.

        I są firmy gdzie nie ma narzędzi do wykonywania pracy, przykłądowo telepizza gdzie swojego czasu przyjmowano tylko z własnym pojazdem i tym pojazdem trzeba było pizzę rozwozić. Oni jedynie zwracali koszt benzyny. Są też firmy gdzie samemu trzeba sobie kupić umundurowanie do pracy oraz inne patologie tego typu, więc wiele firm na dzień dobry informuje i tym fakcie, bo nie dla wszystkich jest to oczywiste jak widać.
        Ponadto to też delikatna sugestia że z samochodu można korzystać prywatnie w jakimś stopniu więc jest to kolejny przywilej.

        A dlaczego to piszą? Ano dlatego że pracodawcy nie szukają bezrobotnych desperatów tylko zależy in na dobrym pracowniku, a ci zwykle pracę mają. Im więcej korzyści tym większa szansa że ktoś ucieknie z konkurencji do nich.
        I oferta też musi być atrakcyjna, stąd jej napchanie tego typu wyrażeniami.
        Pomijając fakt, że wiele ofert piszą sekretarki lub asystentki które ofert nie pisały nigdy wcześniej i kopiują to co już jest na internecie i pewien schemat i szablon jak "młody dynamiczny zespół" funkcjonuje w ofertach nawet jak pracodawcą jest jakaś skostniała instytucja zatrudniających ludzi którzy dogorywają do emerytury i są w wieku 60+ a dynamika pracy jest taka że jednego maila wysyłają pół godziny.
        • jan.kran Re: Oferty pracy. 13.03.14, 13:26

          Amy , widzę się orientujesz. Czy W PL jest możlowość pracy w jakiejś porządnej firmie powiedzmy 20 - 20 godzin miesięcznie? . I ile , myślę o minimum , może zarobic moja córka , polski i niemiecki ojczysty , norweski , angielski na poziomie bdb, do tego jak trzeba to duński i szwedzki , prosty rosyjski i francuski ale te ostatnie to naprawdę basic.
          Plus duże doświadczenie jako sekretarka w DE , pracuje teraz w dwóch firmach IT , w ramach komputerowych umie naprawdę dużo ja się na tym nie znam ale wszystko co podstawowe plus troche grafiki komputerowej , podstawy latex , intranet , przentacje . Zna bdb zarówno windows jak i mac.
          W grę wchodzi Kraków za rok i nie wiemy kiedy zacząć ewentualnie szukać i czy to wogóle ma sens.
          Pozdrawiam.
          Ula
          • jan.kran Re: Oferty pracy. 13.03.14, 13:35
            Miało być 20 - 30 godzin bo Ona chce studiować. Jakby zarobiła ze dwa tysiące to ja bym dołożyła trochę i może by dała radę.
            • best_bej Re: Oferty pracy. 13.03.14, 13:59
              20 godzin za 2000? wychodzi 100 zl za godz. w Pl nie da sie. chyba że jest specjalistkom w wonskiej dziedziniesmile
              sama znajomosc jezykow nie wystarczy, nawet jesli chcialaby prace jako asystentka to musi byc dyspozycyjna. Moze biura tłumaczeniowe? szkoly jezykowe? albo zwyczajnie konwersacje. ja za swoje place 80zl/h.
            • tin_t Re: Oferty pracy. 13.03.14, 14:34
              może uczyć języków, stawki od 20 zł za godzinę, ale pewnie nie o to jej chodzi.
              szczerze??
              w ogóle nie wracałabym do Polski, do języków dorzuciła jakąś specjalizację i zatrudniła się w dużej zagranicznej firmie. po co skupiasz się aż tak bardzo na tym polskim???? pytam, bo czytałam poprzednie wątki o poszukiwaniu pracy córki. humaniści w Polsce łatwo nie mają.
              • tin_t Re: Oferty pracy. 13.03.14, 14:45
                oczywiście bez etatu i żadnych kart, ścieżek kariery, samochodów służbowych, opieki medycznej etc.
              • jan.kran Re: Oferty pracy. 13.03.14, 15:33

                Moja córka nie jest humanistką tylko będzie lingwistą typologicznym i ogólnym. Ja juz się zorientowałam że w Polsce pojęcie o lingwiście to taki lepszy tłumacz natomiast w DE to jest w pierwszym rzędzie naukowiec in spe z bardzo silnym zapleczem teoretycznym.
                Moja córka ma sporą znajomośc informatyki i doświadczenie ale sie uparła sie jak Żyd na taniec ze chce być tłumaczem symultanicznym w UE.
                W DE pewnie po studiach by sobie cos spokojnie znalazla.
                Ona nie wraca do PL ponieważ w Polsce nigdy nie mieszkała tylko chce zrobić studia w Krakowie.
                Taka emigracja odwrotnasmile
                Czytam wątki o Polakach którzy chca wyemigrować głównie na wyspy lub do Norwegii , mają dużo zapału i są zdesperowani ale nie znają realiów.
                Chcę uniknąć żeby moja córka pojechała do Polski z fałszywymi nadziejami i oczekiwaniami.
                Ja uwazam że Polacy za granicą dają sobie często dobrze radę , polska emigracja do Norwegii to osobny temat ale Polacy robi sobie tutaj coraz lepszy PR .
                Jak chodzi o moją córkę to chcę wiedzieć co nas czeka bo nie znamy do końca polskich realiów i szukamy , czytamy , myślimy jak to ugryżć.
                Już wiem jakie sa ceny mieszkań i akademików w Krakowie i zdajemy sobie sprawę że to nie jest tak że córka przyjedzie i będzie miała świetnie i wszystko za darmo w PL.
                Natomiast myślimy o tym jak znależć jakąś pracę żeby mogła wystartowac obok studiów.
                W DE nie ma problemow dorobić spokojnie studiując choć rodzice muszą pomóc.
                Córka była rok w Norwegii w czasie niemieckich studiów , ma świetną norweską mature z jednej z najlepszych szkół w Norwegii i języki i inne i wcale nie było tak prosto sie znależć w Oslo po kilku latach w DE.
                Dlatego wolę sobie na spokojnie popatrzeć z perspektywy zanim wyląduje w tym Krakowie i z opcją mieszkania na drzewie i ze skromną kasąsmile
                • tin_t Re: Oferty pracy. 13.03.14, 16:25
                  nie podważam jej umiejętności ale:

                  a) może w Niemczech lingwista jest naukowcem, w Polsce raczej nie. jako lingwista ma kilka możliwości. może zostać tłumaczem, a tu rynek jest bardzo trudny, bardzo duża konkurencja, na początku za niskie stawki, wiele polskich studentek robi tłumaczenia wręcz za wpis do cv, zostają na rynku tylko najlepsi, jeśli ma opanowaną konfigurację pol-niem, pol-ang, ew. ang-niem, pracy jest dużo, ale też ogromna konkurencja, co roku mury uczelni opuszczają TYSIĄCE filologów, wielu z z nich robiło w ramach stypendiów studia za granicą, wielu jest dwujęzycznych z domu, tłumaczenia można robić z dowolnego miejsca w świecie, więc do tego nie musi żyć w Polsce. już teraz niech próbuje i wysyła oferty do biur tłumaczeń, musi przejść pozytywnie proces sprawdzający umiejętności.
                  b) tłumaczenia ustne to inna bajka, musi mieć ogromne doświadczenie, chętnych do pracy w UE jest tylu praktycznie, ilu lingwistów/filologów (patrz wyżej).
                  c) jako tłumacz przysięgły musi zdać egzamin, dość trudny.

                  pytaniem jest, jakie studia chce zrobić. licencjat, magisterium, podyplomowe? żeby móc pracować, pewnie musi wybrać studia płatne, zaoczne, za rok lingwistyczne kosztują 6300 zł, nie gwarantują nic. jeśli w Krakowie na UJ, przejrzyjcie sobie koszty. raczej akademik wtedy odpada, koszt mieszkania możesz sprawdzić wszędzie w Internecie.
                  jeśli chce podjąć pracę, wszelkie dorywcze odpadają , korporacje poszukują wielu pracowników z językami, ale na początek na etacie stawki są niskie ok 2000 zł, moim zdaniem, to jedyna sensowna droga dla niej. działy IT z językami w międzynarodowych krakowskich korporacjach.
                • tin_t Re: Oferty pracy. 13.03.14, 16:26
                  ps. jakim cudem lingwista nie jest humanistą?
            • anorektycznazdzira Re: Oferty pracy. 13.03.14, 18:32
              2 tysiące na rękę to ze strony pracodawcy ze wszystkimi składkami ponad 3 tysie. Żeby ktoś dał 150 zeta za godzinę pracy studentki nawet ze znajomością języków- czarno to widzę, musiałaby mieć jakieś mega szczęście albo jakiegoś unikalnego asa w rękawie. Tendencja jest raczej do 20 zeta za h.
          • lilyrush Re: Oferty pracy. 13.03.14, 21:26
            W Krakowie o moze sie udać- to jest miasto mekka shared service dla wielu międzynarodowych korporacji na caly swiat i języki bardzo mile widziane

            sama bede kogos takiego potrzebowała za jakiś rok, ale raczej na cały etat
            niech córka jak chce to sie odezwie na magnolia59@gazeta.pl
            • jan.kran Re: Oferty pracy. 14.03.14, 08:34
              Lilyrush dzikuję , zapisze i zapamiętamsmile

              Tin , lingwistyka jast nauką humanistyczną ale jest też uważana za najbardziej ścisłą z nauk humanistycznych. Rodzajów ilngwistyki jest od groma w tym np.lingwistyka komputorowa.Ja jestem filologiem i widzę dużą rónicę między tym co ja studiowałam a co studiuje córka.
              Tak , w DE lingwista jest w pierwszym rzędzie naukowcem.
              Córka chce zrobić studia podypoplomowe na UJ , w Krakowie trwaja dwa semestry w DE cztery.
              Studia zaoczne odpadają raczej , prywatnym uczelniow za bardzo nie ufam.
              Ceny mieszkań oglądałam , nie wiem czy córka miałaby szansę na akademik. Zobaczymy.
              Na dzis wyglada na to że po skończeniu studiów w PL powróci do DE lub innego
              kraju ,ale w życiu nigdy nic nie wiadomosmile
              Myślę że masz racje , powinna się skupić raczej na IT . W tej chwili pracuje w dziale IT na uni w Monachium w, tam właśnie robiła kurs latex .Oraz , jako studentka , w niemieckiej firmie xxx , o której stoi w Wiki:
              Największa w Europie organizacja zajmująca się badaniami stosowanymi i ich wdrożeniami w przemyśle . Specjalizuje się w obszarach takich jak techniki informatyczne i telekomunikacyjne, mikroelektronika, techniki produkcyjne, energetyka, transport, inżynieria środowiska i technologie materiałowe.
              Pracuje w zasadzie bardziej jako informatyk niż lingwista choć jest to działalność na pograniczu.
              W DE córka od drugiego studiow dziennych pracowala , na poczatku trochę ale zawsze.Sporo Jej niemieckich kolegów studiuje i pracuje.
              W Norwegii na porzadku dziennym jest studiowanie na pełnych studiach dziennych i praca. Troche w ciągu roku akademickiego i zawsze wakacje.
              Za wszystkie informacje i sugestie bardzo z córką dziękujemy.
              W czasie tych dyskusji przyszła mi na myśl jeszcze jedna bardzo ważna kwestia:jak będzie wyglądała sprawa z Kasą Chorych?





              • tin_t Re: Oferty pracy. 14.03.14, 14:26
                Na te studia trzeba zdać egzamin, musi sie porządnie przygotować. Którą specjalizację chce wybrać? Sprawdź na jak długo i na jakich zasadach jest u Was wydawana karta ubezpieczenia europejskiego, powinna być u nas uznawana.
                • jan.kran Re: Oferty pracy. 14.03.14, 16:38
                  Nie wiem jaką specjalizację. Chce wziąśc opcję polski - niemiecki, w DE jest tylko na jednym uni.
                  Jeżeli będzie polską studentką zameldowaną w PL to może będzie mogla być mieć polskie ubezpieczenie.
                  Jak chodzi o egzaminy to córka znalazla jakieś testy z wiedzy ogólnej i nie miała tym problemu.
                  A jak chodzi o egzaminy to czy ze znajomości jezyka ? Bo co do o niemieckiego to może lepiej znać język jak egzaminatorzy o ile nie będą rodowitymi Niemcami ale z polskim musiałaby rzeczywiście się troche przygotować choć pisze ale robi trochę błędów.
                  Polską historię i literaturę raczej zna na poziomie polskiej szkoły średniej ale na pewno ma braki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka