Dodaj do ulubionych

Jazda na rowerze

24.03.14, 16:25
Macie jakis sposob, jak nauczyc dziecko? Moja corka ma 5 lat i idzie nam bardzo topornie. Przez rok miala taki na 4 kolkach, ale jazda na nim byla dosc ciezka, bo te kolka ciagle o cos wadzily. Teraz odkrecilismy, ale ona bardzo sie boi i tak naprawde nawet nie probuje sama zlapac rownowagi - polega na nas, ze ja trzymamy (za kierownice). Kija nie mam na doczepke - warto? Corka nie jest zbyt usportowiona i dosc latwo sie zniecheca (boi sie tez upadku - ona nie z tych, co to wstana, otrzepia sie beda kontynuowac). Tak wiec mam pytanie, jak nauczyc ja lapac rownowage? Dodam, ze mielismy tez kiedys taki rowerek bez pedalow, to w ogole nie chciala z niego korzystac. Odkrecenie pedalow w obecnym raczej nie wchodzi w gre, bo to jakas niestandardowa sruba i tylko w sklepie to moga zrobic. Mieszkam w Belgii, a to doslownie wszyscy jezdza na rowerze, wiec duzo by stracila nie opanowujac tej sztuki.
Obserwuj wątek
    • edelstein Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 16:27

      Skoro nawet na laufrada nie chciala wsiasc to Jak na sie nauczyc na normalnym rowerze.
      • aqua48 Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 16:31
        Może to jeszcze nie czas? Odkręć kółka przede wszystkim i ucz biegając z dzieckiem, które musisz trzymać za ramię przy karku i za kierownicę i uczyć balansu. Nam trzy dni to zajęło, po trzy godziny. Mąż prawie zszedł od tego biegania, ale syn w końcu załapał. Skutecznie.
      • incubus_0 Re: Jazda na rowerze 25.03.14, 08:32
        Całkowicie normalnie. Moje dziecko w życiu laufrada nie miało, a w wieku 5 lat śmigało na dwóch kółkach.

        Co do nauki - kij z tyłu lepszy, w ogóle nie mogę sobie wyobrazić uczenia i trzymania za kierownicę.
    • gretchen184 Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 16:30
      nie bardzo pomogę bo moja córka ma 6,5 roku i nadal nie umie jeździć na rowerze, boi się,cała sztywnieje i nie jest w stanie złapać równowagi. z tym,że ona ma zaburzenia SI i związane z tym m.in. problemy z równowagą.
      • isa1001 Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 16:44
        Zaburzenia SI mogą być tu kluczem. Ale nawet z takimi zaburzeniami można nauczyć się jeździć, tyle że może to potrwać - nawet bardzo długo. Uzbrój się w cierpliwości, nie denerwuj się, nie krzycz, nie zawstydzaj dziecka.
    • bombastycznie Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 16:44
      doczep drążek/kij, to jest najlepsza metoda, znam mnóstwo dzieciaków, w tym samą siebie, które nauczyły się jeździć bardzo szybko właśnie dzięki tej metodzie, młodej załóż kask i ochraniacze, żeby nie bała się upaść, a potem tylko ćwiczyć i ćwiczyć.
    • demonii.larua Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 16:44
      > Macie jakis sposob, jak nauczyc dziecko?
      Tak, poczekać aż zechce się nauczyć. A gdyby nie chciała to odpuścić i tyle.
      W międzyczasie próbować ewentualnie hulajnogi, rolek.
      • edelstein Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 16:52

        Dla mnie osoba,ktora nie potrafi jezdzic na rowerze a nie jest inwalida itd.to ciamajda.To samo z tymi co nie potrafia plywac.
        Jak sie chowa takie fajtlapy?
        -
        "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
        Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
        Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
        Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"
        • bombastycznie Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 16:58
          przykro to stwierdzić, ale uważam podobnie. taki dzieciak potem nie ma frajdy z dzieciństwa, bo wszyscy rówieśnicy śmigają na rowerach, a to jedno dziecko nie, bo nie umie, a potem matki na forum zakładają wątki "moje dziecko jest nielubiane"
        • ichi51e Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 17:03
          Zeby te sprawne plywajaco-rowerujace dzieci mialy kim rzadzic w przyszlosci suspicious
    • igajos Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 17:41
      U nas sprawdzila sie metoda znaleziona w sieci. Po pierwsze obnizyc siodelko tak, zeby dziecko moglo opierac sie prawie calymi stopami. Po drugie znalezc niewielka gorke lub podjazd dla aut. Dziecko ma zjezdzac z gorki, lapac rownowage. pedaly nie sa potrzebne, ale jak sie nie da odkrecic, to moga zostac. Ja lapalam rower z corka na dole zjazdu. Zjezdzala tak ze 20 razy, moze wiecej, az poczula sie bezpiecznie i zaczela zjezdzac w miare prosto. Jak to opanowala to doszlo pedalowanie. I hamowanie nogami. Jakies zabudowane buty, ktorych nie bedzie zal sie przydadza.
      Potem na boisku - orliku, takim z miekka nawierzchnia, cwiczyla pedalowanie na plaskim. Jak juz pedalowala i hamowala to przeszlysmy do ruszania. Z tym jej szlo najgorzej. Wszystko zajelo nam kilka popoludni. Ale corka bardzo chciala sie nauczyc.
      Za to syn nie chcial nawet siasc na rower. Nagle w wieku 8 lat zmienil zdanie i nauczyl sie w jezdzic w godzine chyba.
      • paszczakowna1 Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 20:12
        Popieram. Zdecydowanie najlepsza metoda. W swoim czasie sama się w ten sposób nauczyłam jeździć, po dłuższym czasie bezowocnych prób z kijem.
    • aankaa Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 17:51
      Mieszkam w Belgii, a to doslownie wszyscy jezdza na rowerze, wiec duzo by stracila nie opanowujac tej sztuki.

      niezależnie od miejsca zamieszkania - skoro dzieciak się boi daj mu spokój. Za kilka tygodni/miesięcy spróbujcie znowu ale z kijkiem - trzymanie za kierownicę to nie jest najlepszy pomysł
      jak ktoś wyżej napisał - kask, ochraniacze, nisko osadzone siodełko + próby na miękkim podłożu żeby nie bolało jak praśnie o glebę smile
    • grave_digger Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 18:12
      Ja bym dokręciła z powrotem boczne kółka i nie zmuszała dziecka. Kiedyś na pewno dojrzeje do tej nauki. Uwierz mi.
      Moja starsza i młodsza nauczyły się jeździć na dwóch kółkach tego samego lata. Tylko, że młodsza miała wtedy 5 lat a starsza już 7. Starszej koleżanka z klasy na przykład dopiero nabyła tę umiejętność po 9 urodzinach.
      Nie jesteśmy ulepieni z tej samej gliny. Niektórzy z nas potrzebują więcej czasu. Ot co.
    • mamaemmy Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 18:17
      Ja moją uczyłam dłuuugo..i nijak nie mogła załapać...a mój mąż wziął ją na boisko na 2 godziny...i od tej pory jeździ super!
      Ja się nie nadaję na instruktora wink

      Historia małej Emmy Marii
      • filipianka Re: Jazda na rowerze 25.03.14, 10:00
        hahaha, to tak jak u nas tyle, że odwrotnie, i też na boisku
        mąż latał z kijem wielokrotnie i kiedyś go nie było a córka chciała na rower, więc wyszłyśmy, jak spróbowałam tego biegania to powiedziałam - o, nie, to nie dla mnie, ja nie trzymam, i puściłam, i pojechaławink))
    • inguszetia_2006 Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 18:22
      Witam
      Zacznijcie od równoważni. Sprawdź, czy dziecko nie ma zaburzeń równowagi. Niech pochodzi po krawężniku i spróbuje utrzymać równowagę. Sama zobaczysz, czy coś jest na rzeczy, czy tylko panikuje, bo nie czuje mięty do roweru. Jak coś będzie na rzeczy to terapia SI i takie tam. Warto temat pociągnąć bo bez roweru jak bez ręki;-P
      Pzdr.
      Ing
      • ola33333 Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 18:35
        trudno, jak dziecko nie ma doswiadczenia na rowerku biegowym, to teraz biegajcie przy niej i ja ubezpieczajcie, tak dlugo az sie bedzie czula pewnie.
    • myelegans Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 19:00
      Mozesz wszystkiego probowac, ale dziecko po prostu moze byc niedojrzale. Syn nauczyl sie w wieku 7 lat, (chociaz w tym wieku jezdzil juz na lyzwach, nartach) zalapal w jeden weekend, na drugi kupilismy mu wypasiony rower, po na drugi pojechalismy na 20km wycieczke i poradzil sobie. Teraz jako 9 latek szaleje na BMX, deskorolce i hulajnodze w parku deskorolkowym
    • mayaalex Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 20:28
      Nie stresuj sie, mala jeszcze jest. Kask na glowe (niech sama wybierze fajny), ochraniacze, kijek z tylu na poczatek - a jak nadal nie bedzie chciala to moze hulajnoga, tak jak ktos wyzej sugerowal? Ja zaczelam jezdzic jak mialam chyba 7 lat, wczesniej po prostu sie balam i juz.
      • anilka Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 21:28
        Tak jak ktoś już pisał - odkręć pedały, obniż siodełko, wywal kijek, znajdź teren odrobinę nachylony, załóż dziecku kask i niech się bawi. Nie przykręcaj bocznych kółek, nie lataj za nią - czy to z kijkiem, czy to trzymając za ramię. Nauczy się sama bardzo szybko
    • kj-78 Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 21:34
      Duzo dobrych rad juz padlo, ja tylko dodam: nie trzymaj za kierownice, tylko za kark dziecka lekko z tylu, albo pod pachami. Siodelko na wysokosci, ze dziecko dotyka CALYMI stopami do ziemi. Pomysl ze zjezdzaniem z malej gorki bez pedalowania - super!
    • tryggia Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 23:04
      Mój ma 7 lat i nie jeździ. Nie czuje się z tego powodu gorzej.
      Jego koledzy, siedmiolatki, nie umawiają się jeszcze sami na rower.

      Aha, ja się nauczyłam po I Komunii wink
    • peggy_su Re: Jazda na rowerze 24.03.14, 23:20
      A corka w ogole chce jeździć na rowerze, czy tylko Twoim zdaniem powinna? Bo to różnica.
      Jak się teraz wystraszy to może się zrazić na długo.
      A co jej się nie podobało w biegowym? Bo to najlepsza metoda.
      Ja polecam zniżenie siodełka na maksa i niech tak się odpycha. Dla odmiany może też stawać nogą na jednym pedale i odpychać się drugą, jak na hulajnodze, bez stawiania drugiej nogi na pedale. Nie jest potrzebna górka, zresztą na górce może się przestraszyć jak będzie za szybko jechać. Wystarczy minimalne nachylenie.
      • quelquechose Re: Jazda na rowerze 25.03.14, 07:56
        No niby chce, sama wybrala rower, kask i rozowy koszyczek wink Tylko ona by chciala, zeby to bylo latwe big_grin No ale jak mozna nauczyc lapania rownowagi? To tzreba samemu probowac - jak z gwizdaniem.

        W biegowym po prostu wszystko ja przerastalo - kierowanie, ale przede wszystkim zlapanie rownowagi. Na lyzwach tez sie bala - chyba ze ja trzymalismy. Moim zdaniem to troche leniuszek i szybko sie zniecheca. Moze my rzeczywiscie chcemy bardziej od niej? No ale jakos chcialabym ja zachecic do jazdy na rowerze i ruchu ogolnie. Ja sama jako dziecko mialam rower tylko jako maluch, a potem juz nie. No i niby umiem jezdzic, ale czuje sie bardzo niepewnie - dobrze byloby tego uniknac. Nie zmuszam jej bynajmniej, ale chce zeby polubila i zastanawiam sie, jak to osiagnac. Jej tata jest dosc niecierpliwym nauczycielem, wiec przestalam na niego liczyc w tej kwestii, bo moze przyniesc odwrotny efekt.

        Jak bede trzymac ja z tylu, to ona bedzie musiala kierowac - nie wiem, jak to wyjdzie wink No coz, w weekend sprobujemy troche dluzej. Jak ten kij przyczepic?
        • turzyca Re: Jazda na rowerze 25.03.14, 08:18
          Kto by nie chcial, zeby wszystko samo przychodzilo?

          1. Chwal za starania, nie za wiedze/umiejetnosci.
          2. Doceniaj trudnosc zadania.
          3. Przypominaj, jaki jest cel. Ustal konkretny cel, np. pojechanie na lody do kawiarni w odleglosci kilometra. Opowiadaj jakie to bedzie fajne i jak ciezko ona pracuje, zeby go osiagnac.
          4. Przywoluj zadania z przeszlosci, z ktorymi sobie poradzila praca. Nawet jesli ona ich nie pamieta, jesli opowiesz pietnascie razy, jak dzielnie probowala i sobie w koncu poradzila, to jej sie utrwali, ze to juz zrobila.


          Swoja droga to sa rady, ktore sie przy takim leniwych ambitnusiach przydaja do doroslosci wlacznie. smile
    • aquella Re: Jazda na rowerze 25.03.14, 08:03
      ja kółka boczne po prostu delikatnie podgięłam do góry- jeżdził przechylając się raz na jedną raz na drugą i tak się nauczył łapać równowagę bez strachu, potem po odkręceniu kółek pomknął na dwóch
    • anek130 Re: Jazda na rowerze 25.03.14, 08:24
      z moim wówczas 5 letnim synem tez nie było łatwo, on z tych strachliwych - no nie dało rady i koniec, mieliśmy kij z tyłu, mąż biegał , na chwilę go puszczał i Alek zaraz to wyczuwał, wystraszył się i było po jeździe. Nie naciskaliśmy go, widzieliśmy, że ma obawy. Na następny rok po prostu wsiadł i pojechał - a my robiliśmy wielkie oczy ze zdumienia- może zwyczajnie trzeba dorosnąć
      Ania
    • ichi51e Re: Jazda na rowerze 25.03.14, 08:34
      Gwoli scislosci - rower trzyma sie dzieki prawom fizyki a nie dlatego ze dziecko uczy sie lapac rownowage big_grin dziecko musi po prostu uwierzyc i wypraktykowac ze one dzialaja wink
    • ga-ti Re: Jazda na rowerze 25.03.14, 08:43
      Moim zdaniem lepiej zamontować z tyłu kij niż trzymać za kierownicę. W razie czego to za kij przytrzymasz, a mała będzie się sama uczyła kierować.
      Ubrać dziecko bezpiecznie, jeśli boi się upadków to długie spodnie, długi rękaw, nawet ochraniacze jakieś, rękawiczki dla rowerzystów, kask oczywiście. Chwalić i chwali i prowadzać i prowadzać w nieskończoność wink
      Znam taki typ, mam w domu, najpierw nie chciał bo to, bo tamto, a później najzwyczajniej w świecie się wstydził. Ale się udało w końcu. I choć miłośnikiem jazdy rowerowej nie jest to potrafi.
    • kufferrek Re: Jazda na rowerze 25.03.14, 08:58
      Mam podobną córkę - jak to ktoś określił nieładnie niżej - "ciamajdę"
      Nauczyła się w wieku 5 lat, ale po roku jeżdżenia na dużym Puky, przeznaczonym dla jej wieku. Nauczyła się łapać równowagę, potem pedałować. Obecnie jeździ w miarę dobrze. Jej kłopoty miały przyczynę w zaburzeniach SI - ma problemy z utrzymywaniem równowagi, "czucia" własnego ciala, dodatkowo ma zeza ukrytego. Jej po prostu nauczenie zajęło więcej czasu.
      Ale pomaga jej jeżdżenie na rowerku mniejszym, niż przeznaczony dla jej wzrostu - czuje się pewniej, gdy może podeprzeć stopami o podłoże w chwilach gdy traci równowagę. Dodatkowo poczucie bezpieczeństwa zapewnia jej kask i ochraniacze. Po prostu poświęć jej więcej czasu i cierpliwości
    • pyza00 Re: Jazda na rowerze 25.03.14, 11:12
      kupic ksiazke o Frankilinie, ktory uczyl sie jezdzic na rowerzewink a potem chodzic na rower chodzic na rower chodzic na rower chodzic na rower chodzic na rower ..... wink

      ps. moje dziecko ma problem z rownowaga na rownowazni (ma to po matce) a pomimo to w wieku 3 lat ruszym na dwoch kolach. ja nauczylam sie w wieku 5 lat. zjezdzajac z gorki. on mial do dyspozycji wiecej sprzetu : rowery biegowe, rower 12" ....
      i wcale nie byl taki chetny.to raczej my chodzilismy na kazdy spacer z jezdzacym sprzetem. i tak powoli powoli. na dzien dzisiejszy (3.7) nauczyl sie startowac i pokochal rower.

      reasumujac : nie wierze w to SI jako cale zlo wszechswiata. maly rower, dlugie spacery, rozmowy, franklin i na pewno sie udasmile powodzenia.
      • mhanutka Re: Jazda na rowerze 25.03.14, 12:13
        Metoda z niewielkim wzniesieniem i odkręconymi pedałami sprawdza się świetnie jeśli tradycyjne bieganie z kijkiem nie skutkuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka