Dodaj do ulubionych

podrobiony podpis

23.04.14, 01:50
Z mężami i prezentami skojarzyła mi się taka historia:

Mąż postanowił kupić żonie na urodziny samochód - używany, niestety (znajoma chciała nowysmile). Nic jej nie mówiąc, skrócił sobie formalności poprzez podpisanie się na umowie sprzedaży jej imieniem i nazwiskiem - pewnie za zgodą i wiedzą sprzedającego. Samochód następnie sprezentował żonie wraz z dokumentem umowy, na podstawie którego ona ów samochód zarejestrowała na siebie.

Niefajnie, ale do przeżycia - intencje były szlachetne, podarować auto żonie. Z tym że powinien albo uzyskać od niej pełnomocnictwo - wówczas podpisałby się własnym imieniem i nazwiskiem albo sam kupić auto, a następnie zawrzeć z żoną umowę darowizny. To co zrobił to zwykłe podrobienie podpisu, a w konsekwencji nieważność umowy sprzedaży. Z tym, że żona czynność zaakceptowała i nawet nadała sprawie dalszy bieg prawny, rejestrując auto na siebie i płacąc podatek od czynności cywilnoprawnych.

Minęło parę miesięcy, przypadkiem żona odkryła, że pan za jej plecami zawarł umowę pożyczki gotówkowej, podrabiając jej podpis na formularzu zgody współmałżonka. Podpis ewidentnie podrobiony, pieniądze pan spożytkował sam, ale pożyczkę spłaca z domowego budżetu - co tydzień przeznacza na ten cel pewną kwotę ze wspólnego konta. Zapytany o cel pożyczki nabrał wody w usta. Żona podejrzewa dług karciany.

Znajoma roztrzęsiona, nie wie co robić. Kocha męża, ale niepokoi ją to podrabianie podpisów - sama nie wie czy mu jeszcze ufać czy już nie.

Od strony prawnej zaproponowałam jej zmianę ustroju małżeńskiego ze wspólnoty na rozdzielność. Życiowo nie wiem co jej poradzić, oprócz szczerej rozmowy w celu dowiedzenia się, o co chodzi. Macie jakieś pomysły?
A może sama jest sobie winna, bo przymknęła oko na podrobienie podpisu za pierwszym razem?
Obserwuj wątek
    • asia_i_p Re: podrobiony podpis 23.04.14, 07:51
      No nie, nie jest sama sobie winna.
      Za pierwszym razem - niewielka lekkomyślność z oczywistą intencją (żeby naraz była niespodzianka, a samochód był na żonę). Za drugim razem wyraźne tajniaczenie się, z intencją, żeby to nie wyszło na jaw. Zupełnie inny kaliber.

      Pierwszy w pewnym sensie mi się zdarzył - dopóki pracowaliśmy z mężem razem, zdarzało mi się podpisywać za niego rozmaite pierdółki, w stylu potwierdzenia odebrania informacji o terminie Rady Pedagogicznej.
    • mid.week Re: podrobiony podpis 23.04.14, 07:56
      Rany to naprawdę możliwe podpisać umowę kredytową za kogoś? Przecież zawiera się je w banku, przy pracowniku. Jak on tego fizycznie dokonał?

      Rozdzielnośc majątkowa, a przynajmniej zaznaczenie takich zamarów w rozmowie jest moim zdaniem dobrym kierunkiem. Może pan nic złego w zamiarach nie miał, ale ten poziom fantazji przerasta prozę życia.
      • paul_ina Re: podrobiony podpis 23.04.14, 08:00
        Z tego co ona mówiła, umowa nie była zawarta z bankiem, tylko z instytucją pożyczkową typu provident.
      • bei Re: podrobiony podpis 23.04.14, 08:02
        Jeśli spłaca ratę raz w tygodniu, to zapewne chodzi o pożyczkę u pożyczkodawcy typu prowident lub podobnego.
        Powinna u pożyczkodawcy interweniować, by więcej takich pożyczek nie udzialał mężowi.
        • mamako2216 Re: podrobiony podpis 23.04.14, 08:21
          Jeśli nie u providenta to weźmie gdzie indziej. Wysypało się tych parabanków jak grzybów po deszczu.
        • capa_negra Re: podrobiony podpis 23.04.14, 21:50
          Tylko, że przy udzielaniu pożyczki w firmach typu provident, współmałżonek nie przystępuje do pożyczki.
          Oznacza to że mąż przy udziale i zgodzie pracownika firmy pożyczkowej zawarł fałszywą umowę w której jako pożyczkobiorca występuje zona.
          Zgłoszenie do firmy pożyczkowej tego faktu będzie skutkowało zgłoszeniem przez firmę sprawy na policję i wszczęciem postępowania przeciwko pracownikowi , mąż też oberwie bo wyłudził kasę poprzez fałszerstwo

          Tego, że żona nie chce robić mężowi kłopotów to wiemy.
          Nie wiemy czy mają kasę na szybką spłatę bo to by najszybciej ukręciłoby sprawie łeb.
          Na miejscu żony próbowałabym dotrzeć do przedstawiciela/doradcy który podpisał ta umowę.
          Na pewno na tej umowie jest jakiś numer telefonu na infolinie czy centralę.
          Jako "pożyczkobiorca" może spokojnie zadzwonić i poprosić nr tel do osoby która obsługuje odbiór rat bo mogła go np zgubić. Przynajmniej jak dobrze nastraszysz "pracownika" przystopuje to podpisanie kolejnej fikcyjnej umowy..
          Co z mężem nie wiem....
          Wypadałoby żeby poniósł konsekwencje karne swojego postępowania bo jaka gwarancja, że nie będzie powtórki z rozrywki???
          Ciemno widzę - musi być nieźle utopiony skoro się do tego posunął
          • paul_ina Re: podrobiony podpis 23.04.14, 23:53
            A widzisz, mało wiem o tej sprawie, bo nie widziałam niczego na papierze, a ona mówiła raczej nieskładnie.

            Pamiętam, jak kiedyś bodajże Triss napisała, że dla niej bardzo ważna jest lojalność finansowa w związku (coś takiego). Dla mnie też. Chłop jest zwykłym oszustem, ale co z takim zrobić - za mało, by pogonić, za dużo, by spokojnie spać.
          • providentpolska Re: podrobiony podpis 28.04.14, 11:40
            Jeżeli pożyczka została zawarta z firmą Provident prosimy o kontakt z Biurem Obsługi Klienta.

            Biuro Prasowe Provident Polska

    • mamako2216 Re: podrobiony podpis 23.04.14, 08:14
      Nie mogłabym ufać partnerowi/mężowi,który mnie oszukuje.

      Słuszne są obawy koleżanki,dotyczace braku zaufania.Skoro drugi raz udał mu się przekręt z podrabianiem podpisu to mogą być jeszcze i kolejne razy.

    • rosapulchra-0 Re: podrobiony podpis 23.04.14, 08:27
      Nie sądzę, aby żona była winna. Kocha, wybaczyła, przymknęła oko. Raz.
      Drugi ją przeraził, bo ewidentnie pan zaczyna sobie pogrywać. Dobrze jej doradziłaś - rozdzielność majątkowa i to jak najszybciej. Niech pan będzie świadomy, że za swoje długi powinien płacić sam. No i niech pogada z nim i zapowie, co zrobi jeśli się sytuacja powtórzy. Pod jednym warunkiem - powinna być konsekwentna.
      • koronka2012 Re: podrobiony podpis 23.04.14, 18:43
        Tylko że rozdzielność majątkowa nie zlikwiduje podstawowego problemu - te pożyczki i tak będą spłacane z budżetu domowego i na to nic poradzić się nie da.
        Tzn. ona nie będzie odpowiadała za dług, ale do budżetu mąż będzie dawał mniej kasy - na jedno w sumie wychodzi.

        Ja bym wysłała pisemną skargę do firmy udzielającej tych pożyczek - niech wiedzą, ze pracownicy świadomie łamią przepisy. Tylko że podrabianie podpisu jest ścigane z urzędu.
    • jak_matrioszka Re: podrobiony podpis 23.04.14, 13:02
      A auto to za co kupil? Moze wlasnie ten prezent splaca, a nie dlug karciany?
      • mozambique Re: podrobiony podpis 23.04.14, 17:23
        a sprzedawca tego auta to slepy ? nie widział ze facet podpisuje się imieniem kobiety ?
        • totorotot Re: podrobiony podpis 23.04.14, 18:35
          To jest co innego, kasa wpłacona, auto zabrane. Też tak kupiłam samochód, że się podpisała matką za córkę. W czego moje zawsze auto oddać, niech mi odda wpłacona kasę smile))))
          • paul_ina Re: podrobiony podpis 23.04.14, 19:46
            CZYLI ŻE jest coś takiego jak społeczne przyzwolenie na takie drobne oszustwa - mąż za żonę, matka za córkę, córka za męża?
            Podpisywanie się cudzym imieniem i nazwiskiem za zgodą obu stron czynności prawnej?
            Może prawo cywilne powinno nadążyć za życiem i jakoś to skodyfikować, rodzaj działania w cudzym imieniu.
    • totorotot Re: podrobiony podpis 23.04.14, 18:32
      Isc do banku i zrobić chryje. Pracownik, który pozwolił na podrobienie podpisu powinien wylecieć na zbity pysk. Żoną niech weźmie umowę, skseruje ją, zachowa oryginał dla siebie i wyśle pismo wraz z kserokopia do centrali do działu prawnego z zapytaniem co robić. Męża nie wtajemniczac w plany.

      Moj mąż często wykonuje mój podpis za moja zgodą. Tutaj wyludzony został kredyt we współpracy z pracownikiem banku. Grubsza sprawa generalnie rzecz biorąc.
      • paul_ina Re: podrobiony podpis 23.04.14, 19:44
        Mimo ogólnego wkurwu kobitka nie chce narażać męża na odpowiedzialność karną, sugestia donosu do firmy pożyczkowej, żeby uwolnić się od ew. odpowiedzialności za dług została przez znajomą odrzucona.

        Babka napisała mi maila, że umówili się już z notariuszem na umowę majątkową małżeńską - trzeba jej przyznać, że szybko działa i konsekwentnie, dokładnie tak jak trzeba z chłopami, zwierzętami i dziećmi wink
        • gazeta_mi_placi Re: podrobiony podpis 24.04.14, 09:44
          Ta kobieta to Ty?
          • paul_ina Re: podrobiony podpis 24.04.14, 10:57
            o, gazetka, wróciłaś smile
    • annajustyna Re: podrobiony podpis 24.04.14, 10:29
      Zglupialam totalnie - nasze auto kupil moj maz, zostalo zarejstrowane na mnie, a w sensie prawnym i tak stanowi majatek wspolny. Po co ten cyrk z podrabianiem podpisu i ewentualna darowizna pro forma?!
      • paul_ina Re: podrobiony podpis 24.04.14, 10:56
        A wuj wie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka