moofka
29.04.14, 12:26
dzis robilam zakupy korzystajac z promocji w znanej drogerii
stoje przy stojaczkach ogladam tusze - dosc drogie, no ale za pol ceny
wybieram dluuugo, no na jeden obsluga mnie namawia szczegolnie wrzucam do kosza i ftem
pojawia sie znajoma nazwijmy to twarz
pania pamietam na dzien dobry z ktoregos sklepu i juz
pojecia nie mam, jak ma na imie
zagaduje, usmiecha sie
mowi ze ten sam tusz kupila i jest re-we-la-cyj-ny
ciesze sie bardzo i chce isc do kasy, bo mam dziecko przy sobie
i teraz rzecz - rewelacyjny, ale mi nie pasuje
wiec przyszlam wymienic
ale sklep nie wymienia
wiec pani moze ode mnie odkupi, a ja se wezme inny
no iii...?
poszlybyscie w wymianke?