3fanta Re: Jak Wam się żyje ... 01.05.14, 10:44 Ogólnie myślę,ze nieźle jak wszędzie wady i zalety są.Katowice Zalety: 1.Blisko wszędzie.Szkoly,przedszkola,przychodnia i urzędy 2.Pomimo bliskości do centrum dużo zieleni i jest gdzie iść z dzieckiem bo mamy fajny skwerek z placem zabaw. 3.Blisko do wszelakich sklepów i zakładów usługowych oraz na targowisko. 4.Wszystkie 4 przedszkola ,żłobek,2 SP ,1 gimnazjum i 1 LO mają dobre opinie wśród ludzi. 5.Fajni sąsiedzi na klatce.Brak patologii i imprezowiczow. 6.W miarę blisko do Parku Śląskiego Wady: 1.Moje mieszkanie i jego układ.2 przechodnie,nieustawne pokoje z oknami na zachód.Slońce od 15 w związku z tym w zimie totalnie go brakuje.Mieszkanie z balkonem na pierwszym piętrze pod balkonem magazyn.Z dachu magazynu spokojnie można wleźć na balkon i zrobi to średnio sprawna emerytka ponieważ w oknie magazynu jest bardzo wygodna krata do wspinania się.Obok znajduje się dach poczty a nad nim bilboardy reklamowe.Po owym dachu chodzą panowie i czasem lampią mi się w okna.O prywatności w dniach wizyt panów możemy zapomnieć.Dalej nie będę się o mieszkaniu rozpisywać.Nie sugerujcie zmiany mieszkania gdyż będzie ona możliwa tylko wtedy gdy trafię 6 w totka(czyli wcale). 2.Sąsiedztwo Spodka.Może to być dla kogoś zaleta ale dla mnie nie,ponieważ nie korzystam.W dni niektórych koncertów lazi kupa bydła po ulicy,chleje,ćpie szczy i sr...a pod moim balkonem.Strach wyjść z psem i do sklepu w bloku.W dniach imprez sportowych towarzystwo dodatkowo urządza mi koncerty na trąbach i ębenkach do nieraz północy.A z kolei 10 listopada mamy Mayday.Wysyp pijanych i naćpanych gó...arzy.W dodatku impreza trwa od popołudnia do godziny 9 11 listopada.Jest bardzo głośno słychać całą noc umc umc.Głośność tej imprezy ma wyjątkowe ilości decybeli.Innych koncertów tak nie slychać.To wszysto.Mam nadzieję,że na pytanie odpowiedzialam wyczerpująco. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Jak Wam się żyje ... 01.05.14, 12:51 Oczywiste jest że każdy patrzy na miejsce zamieszkanią przez własny pryzmat. Małe dzieci , inne potrzeby , większe inne , do tego dochodzi praca , mozliwości kulturalne , przyroda i sentyment Ja może wrócę do Wrocławia na stare lata , nie wiem , dość prawdopodobne. To co mnie trzyma w Oslo to po pierwsze rynek pracy i tak samo ważne: Junior. Ludzie dojeżdżają do Oslo i do dwóch godzin bo tu jest praca chyba że na północy Norwegii , tam biorą kazdego tylo malo kto sie zdecyduje. Oczywiście pomiędzy też jest robota ale w Oslo dla wielu jest łatwiej. Mój syn mieszka w miescie gdzie ma wiele mozliwości rozwijania się , ma dobry uniwersytet i dość bezpieczne i miłe otoczenie . Wybrałam male mieszkanie ale centralnie i od momentu wyjscia z domu do wejścia na uni syn ma pół godziny ja 40 minut max dojazd do pracy. Bardzo mnei zaciekawiły impresje wrocławski,e koniecznie musze prozmawiać z miejscowymi znajomymi bo nigdy nie słyszałam zeby narzekali na Wroclaw , wręcz przeciwnie. Wszyscy mają pracę , na dojazdy nie narzekaja , kiedy przyjeżdzam do Miasta to ciągle chodze na jekieś fajne koncerty których jest pelno do sympatycznych knajp , miasto odbieram jako czyste ( na pewno czystsze od Paryża ) , ludzie mili , spokojni , duzo zieleni co jest wazne w duzych miastach. Rynek jest super , a powoli zaczyna się odgruzowywanie peryferii , Psie Pole , miejsce mojego dziecistwa i mlodosci mnei zwala pozytywnie z nóg a odnowa wrocławskich kamienic secesyjnych to mistrzostwo swiata. run napisała: ###Wrocław jest fajny dla studentów, młodych absolwentów stawiających pierwsze kroki w życiu zawodowym, singki z zamiłowoaniem do imprezowania, oraz turystów. Ale wychowywanie tam dzieci to IMHO pomyłka. Stosunek cen mieszkań do zarobków niezbyt korzystny, tragiczna komunikacja miejska, niedofinansowane szkolnictwo, brak przedszkoli i żłobków... a kasa z miejskiego budżetu jest lekką ręką rozpiżdżana na fontanny, stadiony, przenikające przez przeszkody tramwaje, podświetlane przystanki, kolejki linowe nad odrą, oraz sponsorowanie trzecioligowego klubu pilkarskiego, którego kibole od kilku lat bezczelnie terroryzują pół miasta. Jeżeli komuś się marzy zamieszkanie we Wroclawiu, to szczerze odradzam ------------~ Nie wiem , popytam. Rodzin z dziećmi małymi nie znam , znam natomiast młodych Wrocławian , zaraz po studiach , jeszcze bez dzieci którzy pracuja w korpo albo robią inną droge kariery i uważaja Miasto za świetne miejsce do rozwoju osobistego. Zam też moje kolezanki 50+, nie sa singelkami stawiajacymi pierwsze kroki ani imprezujacymi studentkami lub tustami )) o maja prace , mieszka im się dobrze i lubia to miasto. Mają mieszkania kupione , na własność albo domki na przedmiesciu , spokój i stabilizację wypracowana przez lata. Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: Jak Wam się żyje ... 01.05.14, 13:26 W sumie ludziom dojrzałym, nie obciążonym już dziećmi i koniecznoscią zapewnienia im opieki i edukacji; nie muszącym ciułać na mieszkanie, żyje się pewnie nieźle. Ale z naszych znajonych, ktorzy próbowali po studiach osiedlić się we Wrocławiu, szukali tutaj stabilizacji i miejsca by założyć rodzinę, zapuścić korzenie - wielu zrezygnowało, a kolejni rozważają wyprowadzkę (część chce wracać w swoje rodzinne strony, inni planują emigrację). Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Jak Wam się żyje ... 01.05.14, 13:39 Run , jakies 90 % Wrocławian jakich znam to rodowici tzn. .. jakby tu powiedzieć a nie urazić ... Wrocławianie w drugim pokoleniu bo poprzednie pokolenia Wrocławian udały sie w innym kierunku nie całkiem dobrowolnie. Pozostale 10 % jest zadowolonych. Mnie zachwyca architektura Wroclawia, preznikanie sie róznych wpływów i kultur i energia tego Miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Jak Wam się żyje ... 01.05.14, 13:44 wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/56,35751,11947006,Kibicu__To_we_Wroclawiu_musisz_zobaczyc__ZDJECIA_.html www.ndr.de/fernsehen/sendungen/hanseblick/media/hanseblick569.html# Wrocław , Wenecja Połnocy , niestety tylko po niemeicku Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: Jak Wam się żyje ... 01.05.14, 15:08 Ja jestem rodowitą wrocławianką, tam sie urodziłam. Mój mąż to ludność napływowa, przyjechał na studia i postanowił zostać. Po kilku latach nam się Wroclaw przejadł. Ale architektonicznie, nie przeczę - jest piękny Ostrów Tumski oraz Rynek były stałymi punktami naszych codziennych spacerów, bo mieszkaliśmy o rzut beretem Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Jak Wam się żyje ... 01.05.14, 19:03 Rodowici Wrocławianie rzadko narzekają (to dla mnie fenomen), bo we Wrocławiu dobry PR to podstawa, poza tym nie wiedzą, że można żyć lepiej ;p. Co do reszty - ja na pracę nie narzekam, przeciwnie, jest super. Mam mieszkanie w fajnym miejscu, blisko do pracy, kulturalnie każdy znajdzie coś dla siebie. Ale praktyczne aspekty życia leżą i kwiczą (komunikacja i totalny brak jej rozbudowy, odśnieżanie, utrzymanie terenów zielonych (tych miejskich), wycinka drzew, przekręty finansowe, idiotyczne inwestycje za nasze pieniądze, brak odpowiedniej dbałości o piękne zabytki, ograniczenie planu rewitalizacji cudnych kamienic na rzecz kredytu na nikomu niepotrzebny stadion, utrzymywanie piłkarzy, sprzedaż fragmentów parku w celu powiększenia czyjejś prywatnej działki (tak tak, najnowsza aferka, zgrabnie wyciszona)). Można wymieniać i wymieniać... A mnie to boli bo najwidoczniej nie mam osobistych problemów . Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Jak Wam się żyje ... 01.05.14, 19:15 No wypraszam sobie Mnie jest o prostu dobrze, to dlaczego mam narzekać? Aha, ta moja ścieżka rowerowa do pracy jest przy ruchliwej drodze, ale za to...mam drugą ścieżkę, ciut krótszą (ok.7 km), gdzie auta jeżdżą z rzadka. Ścieżka jest nowiutka, masa ludzi tamtędy biega, jeździ na rolkach i rowerach - bardzo przyjemny widok. Aha, i mają w planach poszerzyć mi jedną ulicę wyjazdową z osiedla, wiec będzie mniej korków, a już teraz zaczynają poszerzać ulicę z drugiej strony osiedla, też będzie większy luz. Fontanna mi się podoba, stadion też, a o drzewach nic nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
tryggia Re: Jak Wam się żyje ... 01.05.14, 14:11 Gdańsk. Cudowne okolice, atrakcje turystyczne ciągle atrakcyjne Komunikacja miejska fatalna, tramwaje jeżdżą co 15 minut, a ten pasujący czasem wcale nie przyjeżdża. Autobusy to samo. Zimno latem, wilgotno i nijak zimą - ciągle na to narzekam. Cudowne powietrze. Infrastruktura w miarę ok, ale za mało basenów, typu aquapark np., choć ostatnio otworzyli duże centrum sportowe, no, wreszcie. Ale nie wiem po co buduje się właśnie olbrzymie centrum handlowe tuż obok największego gdańskiego centrum handlowego. Ścieżki rowerowe, duży plus, można swobodnie objechać Trójmiasto. Ciągłe budowy ostatnio paraliżują miasto dokumentnie. Z dziećmi zdecydowanie jest co robić. Bezpieczeństwo w miarę ok. I z pewnościa nie chciałabym mieszkac gdzie indziej, tylko mogłoby być trochę cieplej... Odpowiedz Link Zgłoś
jusiakr Re: Jak Wam się żyje ... 01.05.14, 16:02 Teraz mieszkam w Argentynie. I nie podoba mi się. Mieszkam w zamkniętej dzielnicy, otoczonej drutem kolczastym i wcale nie czuje się przez to bezpieczniej. Wręcz przeciwnie. No ale na szczęście za parę miesięcy wracamy do Stanów. W Stanach mieszka mi się dobrze, nie narzekam. Przez jakiś czas mieszkałam na Majorce i chciałabym mieć wakacyjny dom (marzenie ściętej głowy). Mieszkałam też w Sopocie i to jest moje ukochane miejsce. Wszędzie blisko, miejsca w przedszkolach, kameralny urząd miasta itp. Ale ze względu na ceny nieruchomości kupiliśmy mieszkanie w Gdańsku - blisko rodziców. Mieszkało nam się tam w porządku, choć może bez szału. Odpowiedz Link Zgłoś
eo_n Re: Jak Wam się żyje ... 01.05.14, 18:54 Doskonale (na polskiej prowincji). Odpowiedz Link Zgłoś