Dodaj do ulubionych

A takie ogłoszenie

03.05.14, 12:39
www.gumtree.pl/cp-opiekunki-i-nianie/krakow/poszukuje-niani-dla-rocznej-dziewczynki-pelen-etat-ul-przewoz-589115926
podoba się ematkom? Moja rodzicielka skwitowała, że państwo szukają nie niani, a matki dla dziecka, co to odwali najtrudniejszą część opieki: odpieluchowawanie, nakarmienie, zabawienie, a państwo popatrzą jak słodko dziecko śpi...I to ogarnięcie domu w międzyczasie big_grin
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 12:43
      smile
      Tak wlaśniesmile
      Ciekawe ile proponują,jak za 4 tys to ja idę smile i rzucam moją pozyskana od niedawna pracę smile
      • stacie_o Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 12:50
        Ja odpadam. Często mam katar.
        Gratuluję pracy smile
        • mamaemmy Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 12:58
          a dzięki wielkie smilesmile ,teraz z moja pensją wpisuje się w normy rodzinne dochodowe ematki,bo po prawie 2 latach siedzenia w domu,wreszcie mam pracę stalą smile
          Ale jakby mi 4 tys zapłacili-to wpisuje się idealnie-choruje raz na kilka lat smile
      • sarah_black38 Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:07
        mamaemmy napisała:

        > smile
        > Tak wlaśniesmile
        > Ciekawe ile proponują,jak za 4 tys to ja idę smile

        Ja zgodziłabym się za 2,8 tys. Wreszcie miałabym pracę od 7.30 do 15.30 big_grin
      • inowro Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:40
        mamaemmy napisała:

        > smile
        > Tak wlaśniesmile
        > Ciekawe ile proponują,jak za 4 tys to ja idę smile i rzucam moją pozyskana od nied
        > awna pracę smile


        chyba nie byłas opiekunką. Ja byłam bardziej zmęczona opiekując się czyimś dzieckiem niż własnym.
        Za 4 tys to bym nie rzuciła pracy w ktróej zarabiam dużo mniej. Ani za 5tyś. To cięzka charówka. Zarabiałam 2500 za opiekę 7,5 godziny dizennie - dość, ciezko.
        Wole w biurze.
        • sarah_black38 Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:50
          inowro napisała:

          > chyba nie byłas opiekunką. Ja byłam bardziej zmęczona opiekując się czyimś dzie
          > ckiem niż własnym.

          > Wole w biurze.

          Coś Ty, przecież opiekowanie się dzieckiem, a zwłaszcza dziećmi w szkolnej klasie, gdzie jest ze trzydzieści sztuk to bułka z masłem. Nie ma łatwiejszej roboty niż praca opiekunki, nauczyciela ... wink
          • inowro Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 14:01
            sarah_black38 napisała:

            > inowro napisała:
            >
            > > chyba nie byłas opiekunką. Ja byłam bardziej zmęczona opiekując się czyim
            > ś dzie
            > > ckiem niż własnym.
            >
            > > Wole w biurze.
            >
            > Coś Ty, przecież opiekowanie się dzieckiem, a zwłaszcza dziećmi w szkolnej klas
            > ie, gdzie jest ze trzydzieści sztuk to bułka z masłem. Nie ma łatwiejszej robo
            > ty niż praca opiekunki, nauczyciela ... wink


            opieki nad dzieckiem 6-8 lat a kilkumiesięcznym, hmmmm
        • mamaemmy Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 14:00
          nie,opiekunka na "etat" nie byłam,ale często zajmowałam się cudzymi dziecmi.
          Co do zmeczenia-to na pewno,ja jestem zmeczona po 8 godzinach KAŻDEJ pracy big_grin
          Generalnie powinnam pracować po 3-4 godziny wink za 4 tys smile najlepiej
          • best_bej Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 14:43
            plus 2 przerwy- śniadaniowa i obiadowawink
    • lola211 Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 12:50
      Długie, drobiazgowe ,ale nie ma w nim nic ponad standard.Przynajmniej unikna niedomówien.
      • stacie_o Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 12:52
        czy ja wiem uncertain ten fragment o niejadku daje do myślenia. Większa część dnia to próby nakarmienia małej...
        • aneta-skarpeta Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:07
          no mój syn jest niejadkiem i nie chodziłam za nim całe dnie z jedzeniem tylko własnie pilnowałąm godzin jedzenia, żeby mu nie podawać kubusiów między posiłakmi czy chrupek etc
          wiadomo trzeba było się trochę nakombinować, ale w sumie to nie wiem czego oczekujesz?

          to jest robota, jedni się użerają z nakarmieniem dziecka, drudzy z marudnym klientem- nie wiem co gorsze

          ogłoszenie drobiazgowej, natomiast nie widzę tam nic ponad standard
      • przystanek_tramwajowy Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 12:54
        Normalne ogłoszenie. Autorko postu, postudiuj sobie ogłoszenia na różnych portalach dla niań, to będziesz wiedziała, jakie odjechane wymagania mogą mieć rodzice. Tu nie ma nic takiego.
        • stacie_o Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:01
          dziękuję za wskazówkę
          już znalazłam ofertę za 6 zł/h
          www.gumtree.pl/cp-opiekunki-i-nianie/krakow/niania-opiekunka-588985163
          lecę wysyłać cv
          • ashraf Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:33
            I to jest chore. W ogóle te stawki 6 zł, 8 zł, 10 zł za h... podczas gdy za sprzątanie proponuje się 15 zł.
            • stacie_o Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:38
              Dorabiałam sprzątając na studiach, kilka lat temu już wtedy proponowano np 25 zł/h. A tu tyle lat minęło i 6 zł...
              • ashraf Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:41
                Zauważ, że za stawką 6 zł najczęściej idą jeszcze wymagania typu: praca od 8 do 18, sprzątanie całego domu, zakupy, gotowanie dla całej rodziny, pies itd.
          • ichi51e Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 14:10
            Idz sobie najpierw fotke zrob big_grin ma byc zdjecie
    • sueellen Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 12:52
      Nie widzę tam nakazu "ogarnięcia domu w międzyczasie". Chodzi o utrzymaniu mieszkania w czystości, sprzątania na bieżąco po sobie i dziecku w czasie opieki nad nim. Rozumiem to tak, że jak dziecko zasika prześcieradło, to rodzice oczekują, ze niania je zmieni, jak rozleje sok, to sprzątnie itp. Jak dla mnie normalne. Rozumiem, ze Ty po przyjściu z pracy i zastaniu totalnego bajzlu nie miałabyś obiekcji? Chwała im za szczegółowe ogłoszenie, nie wiem czego się czepiacie?
      • stacie_o Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 12:54
        i wieksza czesc dnia beda wypelnialy proby nakarmienia badz napojenia malej
        znajacej podstawy zywienia rocznego dziecka
        osoby, ktora bedzie przestrzegala ustalonych przez nas godzin karmien (bardzo dla nas wazne), objetosci posilkow

        trzy razy nawiązanie do jedzenia i karmienia, wskazują na jobla na tym punkcie.
        • sueellen Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 12:59
          no i co z tego? Zabraniasz? Ludzie mają różne priorytety. Inna matka 3 razy podkreśli, że dzieci muszą spędzać czas na świezym powietrzu, bo ma jobla na tym punkcie, a jeszcze innej będzie wszystko jedno co niania z dzieckiem zrobi, byle d**y nie zawracała.
        • lola211 Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:05
          Najelpeij znaja swoje dziecko, wiec mozliwe ,ze to jest wazne akurat w tym przypadku.
        • fin-dus Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:14
          Nie wskazują na jobla, tylko być może na umiejętność przewidywania lub wcześniejsze doświadczenia.

          Koleżanka przez chwilę zatrudniała nianię, dla której podgrzanie mleka było wysiłkiem ponad miarę. Koleżanka zostawiała szczegółowe wytyczne np. dotyczące zrobienia kaszki instant i starcie do tego jabłka, na co niania zaczynała się wykłócać, że przecież można kupić słoiczek, bo tu tyyyleee robootyyy i ona nie da rady. I że biedne dziecko, wodę musi pić. Niech kupią jej Kubusia, nie można się tak nad dzieckiem znęcać!

          Z moim dzieckiem raz została moja ciotka, która za cholerę nie mogła zrozumieć, dlaczego zostawiam jogurt naturalny i rozmrażające się jagody i proszę o zmiksowanie tego. Jak to? Bez cukru? A w ogóle po co tyle zachodu, mogę jogurt jagodowy przecież kupić i dać bez babrania się. Sama ten jogurt zmiksowałam w końcu i zostawiłam, a ona i tak to posłodziła, bo jak to! Dziecko nie zje! A moje dziecko jada wszystko bez wybrzydzania. No to z góry czasem warto odsiać takie nianie i ciotki. Chociaz pewnie i tak się nie da.
      • mdro Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:29
        A ja widzę. Oprócz wyliczenia, co niania ma sprzątnąć po dziecku oraz po sobie stoi napisane "oraz drobne porzadki w mieszkaniu". Dodano, że nie chodzi o mycie okien albo wyrzucanie śmieci, ale być może w tych "drobnych porządkach" ma się mieścić np. "przelecenie odkurzaczem" (no przecież to chwilka, a i kurze przy okazji trzeba pościerać), umycie kuchenki i zlewu czy też łazienki (przecież jak dziecko śpi, to niania nie może się obijać).
        • lola211 Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:36
          Jesli za to zaplaca to w czym problem.Na co sie obie strony umówia, to bedzie obowiazywac.
          • aneta-skarpeta Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 15:24
            no ja też nie widzę problemu, u nas np nie ma sprzątaczki w biurze- bo to malutkie biuro i mimo, że jestem cenionym pracownikiem to co jakis czas przelecę filmę odkurzaczem, zetrę kurze etc
    • wielkafuria Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 12:56
      bardzo ale to bardzo profesjonalne podejscie, dziecko jest najwazniejsze dla rodzica wiec wszystko powinno byc z góry ustalone. tu nie ma niedomówień ze niania o czyms nie wiedziała. super!
      • mamaemmy Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:04
        no też uważam,że fajnie napisane,od razu odpadają osoby,które przyjdą do "pracy"dziecku puszczą Teletubisie a same hop na fejsa ...
        Tak jak mowie-ja nadwalabym się idealnie,zwłaszcza,że mam doswiadczenie tez w rehabilitacji (vojta.bobath) i znajomość zabaw z IS smile Wszystko to robiłam z Emką ...
        Godziny pracy-fajne.
        Aż się zastanawiam,czy nie podesłac kolezance tego ogłoszenia smile
    • ashraf Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:07
      Pomijając zafiksowanie na jedzeniu, to nie widzę w tym nic szokującego... nasza niania też "odwalała" wszystko przy dziecku podczas naszej nieobecności, bo na tym polegała jej praca: karmienie, zmiana pieluch, zabawy, spacery, utrzymywanie porządku wokół dziecka itd. Kiedy dziecko spało (ma prawie od początku stałą porę drzemki), miała do wykonania konkretne obowiązki domowe: raz w tygodniu sprzątała kuchnię i 2 x tydz. robiła pranie, składała je i prasowała. Tylko że dla nas to była ważna, wartościowa i solidna praca, za którą należało się odpowiednie wynagrodzenie, które niania otrzymywała.
      • mamaemmy Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:13
        czyli ile otrzymywała za ta pracę ?
        Jakie to jest "odpowiednie wynagrodzenie" ?
        • ashraf Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:29
          Mieszkamy w Szwajcarii, więc raczej nie będą to kwoty adekwatne do Polskich smile Dostawała wynagrodzenie zgodne z przepisami (dot. au-pair) - trzeba się mieścić w określonych widełkach (ani mniej, ani więcej) + bonus "do ręki", własny pokój + wyżywienie + kosmetyki (jeździła z nami na zakupy), telefon i karta, kurs języka, bilety z i do Polski, różne prezenty itd. Ja sama kiedyś pracowałam jako au-pair i uważam, że nie ma co oszczędzać na osobie, której powierza się własne dziecko, byłam też w stanie ocenić zakres obowiązków.
          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:48
            Tak z ciekawości: ile godzin dziennie/tygodniowo au-pair może przeznaczyć na pracę zawodową w Szwajcarii?
            Pracowałam jako au-pair w Belgii/Francji tuż po maturze, żeby zarobić sobie na studia, zgodnie z belgijskimi przepisami au-pair mogła pracować nie więcej niż 4 godziny dziennie i nie więcej niż 20 tygodniowo, do jej obowiązków należała opieka nad dzieckiem i ewentualne drobne porządki (dotyczące uczestnictwa w życiu rodziny, czyli np. sprzątanie sypialni rodziców czy mycie okien nie wchodziły w grę) . Stawka była ustalona: 450 euro do ręki, kurs językowy, ubezpieczenie, mieszkanie, wyżywienie.
            • ashraf Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:54
              30 h tygodniowo + 1-2 babysittingi. Dodatkowe zadania (typu sprzątanie kuchni czy odkurzanie całego domu) są ekstra płatne, stąd bonus. Naszej niani zdarzało się pracować więcej niż 30 h (choć rzadko, bo mąż przed południem zajmuje się synkiem), ale za to bardzo rzadko korzystaliśmy z jej pomocy wieczorem - mogła się bawić smile, nigdy nie pracowała w weekendy (wg przepisów mogliśmy część godzin przesunąć na weekend), dostała też ponad 2 tyg. urlopu ekstra. Wynagrodzenie (widełki) ustala kanton.
              • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 14:14
                Ja pracowałam dużo więcej- moja pracodawczyni była samotną matką na eksponowanym stanowisku w obcym kraju, ojciec się nie interesował, mały nie mógł uczęszczać do przedszkola z powodu chorób- ale oczywiście w zamian otrzymywałam sowite wynagrodzenie. Do tego dochodziły częste dłuższe wyjazdy do Paryża (matka była Francuzką, zarządzała oddziałem francuskiej firmy w Belgii, ale co dwa/trzy miesiące jeździła na tydzień/dwa do centrali, a my z nią). Zgodnie z belgijskimi przepisami co drugi weekend musiałam mieć wolne, ale ustaliłyśmy między sobą, że wolną miałam każdą niedzielę. To było 10 lat temu, ale do dziś wspominam z rozrzewnieniem. Nadal mamy ze sobą kontakt.
                • ashraf Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 14:25
                  Ja też dobrze to wspominam, uważam, że to świetne doświadczenie, jeżeli oczywiście nie trafi się na wyzyskiwaczy smile Co do większej ilości godzin, to w CH nie ma takiego pola do manewru, bo wtedy podpada to już pod pracę w charakterze personelu domowego i są inne stawki.
                  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 14:29
                    Napiszę szczerze, że zgodnie z przepisami belgijskimi au-pair nie mogła pracować więcej niż te 20 h tygodniowo. Więc łamałyśmy prawo (a w zasadzie moja pracodawczyni) ku obopólnej korzyści.
                    • ashraf Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 14:33
                      Jeżeli obu wam to odpowiadało, to nie widzę problemu... gorzej, jak jest np. tak, że pracodawca wykorzystuje nieświadomość dziewczyny dot. stawek i przepisów, rzuci jej jakiś ochłap i oczekuje niewolniczej pracy. Nasza niania chciała sobie dorabiać w weekendy sprzątaniem u innej rodziny i pilnowałam, żeby dostała uczciwą zapłatę, ale jej koleżanka sprzątała za grosze, bo nie miała rozeznania w stawkach godzinowych - zawsze znajdzie się ktoś, kto to wykorzysta.
                      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 14:43
                        Masz oczywiście rację. Za czasów mojego pobytu znałam inne au-pairki, które pracowały za te 450 euro po 10 godzin dziennie, do ich obowiązków należało również sprzątanie całego domu, pranie, prasowanie, gotowanie... Mogły się poskarżyć, ale nie chciały. Nie mówiąc o tych dziewczynach, które pracowały na czarno.
                        Nie wiem jak jest teraz, ale przypuszczam, że nic się nie zmieniło.
                        Ja, jak przyjechałam do Brukseli, musiałam się zarejestrować w miejscowej "komunie", po jakichś dwóch tygodniach odwiedził nas policjant sprawdzając, czy wszystko u mnie dobrze i czy nikt mnie nie wykorzystuje-standardowa procedura. Na wstępie otrzymałam również książeczkę z numerami kontaktowymi i adresami, gdzie mogłabym się zgłosić w razie w. A jeszcze przed wyjazdem z Polski, dostałam numer do miejscowego polskiego opiekuna au-pair z ramienia agencji pośredniczącej. Ok, rozpisałam się, muszę lecieć. Pozdrawiam.
            • jak_matrioszka Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 14:13
              To ja dodam w Norwegii:
              - max. 5h dziennie (bez wzgledu na pore) i 30h tygodniowo (tydzien kalendarzowy, a nie roboczy)
              - min. jedno popoludnie tygodniowo wolne, min jeden dzien (24h) w tyg. caly wolny (w tym min. jedna niedziela w miesiacu wolna w ten sposob)
              - kieszonkowe min. 5 200NOK miesiecznie brutto, do tego mieszkanie z wyzywieniem i kurs jezykowy + materialy za 7 800NOK brutto rocznie
              - przejazd do domu sponsoruje rodzina goszczaca.
              • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 14:21
                Dzięki za informację.
                Wychodzi na to, że jednak w Belgii najlepiej. tongue_out
                Nie ukrywam, że 10 lat temu decydując się na pracę jako au-pair kierowałam się kasą, warunkami zatrudnienia i ilością dzieci w rodzinie.
                Pamiętam, że warunki we Francji i UK były mocno nieciekawe. Przed chwilą sprawdzałam jak to jest we Francji i widzę, że przez tyle czasu nic się nie zmieniło, nadal płaca miesięczna wynosi od. 320 euro. W dzisiejszych czasach to nie jest atrakcyjna oferta.
                • jak_matrioszka Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 15:56
                  Ja bylam dawno temu au pair w Szwajcarii, kieszonkowe wynosilo wiecej niz moja mama zarabiala na stanowisku z 20-letnim stazem i wymogiem ukonczenia studiow, tyle ze kwoty liczbowo nie pamietam.
                  320 euro to polowa tego co w Norwegii, faktycznie malo.
              • ashraf Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 14:24
                U nas też jest ograniczenie dot. liczby godzin przepracowanych w ciągu dnia, z popołudniem wolnym i z niedzielą jest jak w Norwegii smile A stawki podobne, z tymże u nas to już netto.
    • kitek_maly Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:07
      Normalne ogłoszenie.
      Które dziecko słodko śpi od 16:30 do rana (kiedy to już rodzice mają się nim zajmować)?
      • stacie_o Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:08
        to wychodzi na to że się nie znam
        na szczęście człowiek uczy się całe życie
        • aneta-skarpeta Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:10
          tymabrdziej, że nie oszukujmy się- odpieluchowanie gł spadnie na nianię, bo ona jest cały dzien z dzieckiem i musi współpracować z rodzicami

          jednoczesnie, choc sama opiekunki nie mialam, to nie wyobrazam sobie, że wracam z pracy, a w domu sajgon, zasikane łóżko dziecka, a niania w ciągu dnia miała 2 h wolnego, bo dziecko spało

          tymbardziej, że wiele rzeczy można zrobić z dzieckiem- wytrzeć sok, czy zmienić prześcieradło
        • aneta-skarpeta Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:14
          a czego oczekiwałabyś od niani dla swojego dziecka? chciałabys po powrocie z pracy miec plamę po kubusiu na podłodze, pełen zlew kubków po kawie, herbacie, przecierach i porozrzucane po całym domu zabawki? niania mogłaby karmic dziecko czym chce i jak che, albo zapychać dziecko byle czym, a w czasie odpieluchowania olewać pewne zasady " bo to nie jest jej obowiązek odpieluchowywać dziecko?
          • stacie_o Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:25
            rozumiem, że jak pracodawca napisze w ogłoszeniu, że masz mieć porządek w szufladach, nie kruszyć na klawiaturę i myć po sobie kubek, uznasz to za normę, żeby nie było niedopowiedzeń.
            • ashraf Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:32
              Ile Twoich koleżanek zatrudnia nianie? Bo wiesz... już nie takie rzeczy widziałam uncertain Także nie dziwi mnie, że ktoś woli na początku wyłożyć kawę na ławę, niż potem wracać do zabałaganionego domu, bo kiedy dziecko spało, niania siedziała na fb.
              • stacie_o Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:34
                Kilka. Natomiast rekrutowałam gross pracowników z innych branż i teraz widzę, że rekrutowanie niani i jej obowiązki są zupełnie różne od reszty smile
                • ashraf Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:37
                  Oczywiście, że są, bo to nie pracownik zatrudniony do wykonania konkretnego projektu (czy do dupogodzin), tylko osoba, która jest odpowiedzialna za zapewnienie twojemu dziecku komfortu, bezpieczeństwa i czułości pod waszą nieobecność i za realizację waszego planu wychowawczego. Dodatkowo odpowiada za wybrane obszary gospodarstwa domowego. W Polsce nie ma zwyczaju legalnego zatrudniania niań, więc i możliwości sprawdzenia jej kwalifikacji/doświadczenia są ograniczone.
                  • stacie_o Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:40
                    No ok, fajnie wiedzieć. Bliska mi osoba pracuje jako niania, uprzedziła, że z dniem x odchodzi, bo znalazła pracę na etat (ubezpieczenie, dni wolne, emeryture itp itd). Państwo, niech pani nie odchodzi, dajemy podwyżkę. Nie chce podwyżki, chce etat. Nie bo nie.
                    • ashraf Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:42
                      I o to chodzi. Ja też wolałabym etat, bo to są jednak konkretne prawa (ale też i obowiązki) dla obu stron, a nie, że np. państwo sobie robią 3 tyg. urlopu i pensji w danym miesiącu niet.
            • aneta-skarpeta Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 15:23
              jakby przeczytała ogłoszenie, że w pracy biurowej musiała po sobie myc kubek etc, pilnować zeby w kuchni nie zostawiac chlewu to bym pomyslala, że miał pecha do pracownik ow, że est zmuszony to akcentować

              ale dla mnie też jest oczywiste ze w pracy biurowej muszę odbierac telefon w odpowiedniej formie, a nie "Halo", obsłużyć fax,xero etc, a nawet czasem coś co nie jest mi przypisane, ale w danym momencie konieczne
              • sueellen Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 18:03
                Gdyby to była praca w systemie zmianowym i dzieliłaby np biurko z innymi osobami, tez by sie dowiedziała, ze ma po sobie sprzątać (dla niektórych niestety nie jest to oczywiste).
    • jak_matrioszka Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:18
      Ogloszenie dobrze napisane, jedyne do czego mozna miec zastrzezenie to "wynagrodzenie do ustalenia", bo nie wiadomo na ile wyceniaja ta prace rodzice (nie jest wykluczone ze wyceniaja na dobra stawke, ale moga tez miec oczekiwania ze ktos za minimalna pensje to wykona).
      W ogloszeniu nie ma zadnych wymogow ktore nie podpadaja pod "normalne obowiazki" niani, a niania z definicji to zastepstwo matki w pewnych godzinach.
      • ashraf Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:39
        Jeżeli już, to zastępstwo rodziców, a nie matki smile
        • jak_matrioszka Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 14:00
          Jezeli juz, to zastepstwo rodzica. Wymaganie od niani (jednej osoby) aby wykonywala prace dwoch osob (rodzicow) to jednak za wiele. Panstwo zycza sobie opiekunke-kobiete, wiec raczej ze wskazaniem na funkcje matki smile
          W jez. norweskim taka niania nazywa sie "dzienna mama", przynajmniej nie ma sie o co klocic wink
          • ashraf Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 14:03
            Rodzica, zgoda smile W niemieckim z kolei są "rodziny dzienne", a więc nie tylko "mamy dzienne" smile
            • jak_matrioszka Rodzice dzienni vs dzienna mama 03.05.14, 14:18
              I tak na podstawie kilku zdan na forum mozna napisac prace magisterska o wplywie (drugiego) jezyka na sposob myslenia wink
              • ashraf Re: Rodzice dzienni vs dzienna mama 03.05.14, 14:26
                smile
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:39
      Drobne porządki w mieszkaniu, hłe hłe hłe. Nie wiadomo co kryje się pod tym opisem, ale wnioski nasuwają się same...
      To, na co się wiecznie skarżę i co jest powszechne w tym kraju to brak informacji odnośnie wynagrodzenia (choćby widełek). Nie wiadomo, czy w ogóle warto tracić czas.
      Podejrzewam, że praca na czarno, pewnie za jakieś grosze.
      • stacie_o Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:41
        Chyba po raz pierwszy się z tobą zgodzę
        chyba źle ze mną
    • landora Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 13:59
      Rodzice pracują i potrzebują niani na czas, kiedy są w pracy. Co w tym dziwnego? I co dziwnego w tym, że chcą, żeby ich dziecko było w tym czasie zabawione i nakarmione?
    • aga_rn Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 15:06

      "znajacej podstawy higieny dziecka, chetnie z doswiadczeniem w odpampersawianiu malucha"

      ??? pierwszy raz widze takie slowo
      a odhuggisowanie tez moze byc?
      • sueellen Re: A takie ogłoszenie 03.05.14, 18:07
        Ja muszę dziecko oddodować bo pampersów w Hiszpanii niet tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka