antyk-acap
31.05.14, 21:55
Jeszcze kilka lat temu twierdzenie, że to kobiety są niczym wino, czyli im starsze tym lepsze, uchodziło za szczyt sarkazmu. Dziś te słowa tymczasem coraz łatwiej usłyszeć z ust młodych mężczyzn, którzy nie wstydzą się już tego, że fascynują ich kobiety co najmniej o kilkanaście lat starsze. Jedni mówią o nich ryczące czterdziestki, kuguary, a nawet wprost: MILF-y. W większości przypadków każde z tych dość specyficznych określeń przestaje być jednak określeniem pejoratywnym. Ja zawsze twierdziłem że kobieta jest jak whisky - najlepsza 16-letnia zmieszana z colą. A czy ematule lubią młodsze mięsko?