Dodaj do ulubionych

Zabawki sensoryczne

17.06.14, 15:52
Czy to ma w ogole sens? Czy ktos moze z reka na sercu powiediec - tak moje dziecko wolalo kulke roznofakturowa z metkami od pianinka fisherprice? Tak moje dziecko w wieku dwoch lat non stop ustawialo piramide z klockow roznej wielkosci i rozkoszowalo sie wachaniem pudelek zapachowych a tabletem gardzilo bo nie dostarczal tylu bodzcow?
Czy jako rodzice nie jestwsmy tym calym biznesem zabawkowym (czarno-biale: dla rozwoju dziecka!) nabijani w butelke?
Obserwuj wątek
    • moofka Re: Zabawki sensoryczne 17.06.14, 15:57
      zapewne jestemy
      kwestia marketingu
      jak ktos to kupuje i w to wierzy to widocznie sie sprawdza
      zabawki dla niemowlata jak swiat swiatem sa takie same
      co wiecej w dobie ogromnego przyspieszenia cywilizacyjnego i nadmiaru bodzcow ja uwazamj ze male dzieci nalezy przed nimi chronic i wyciszac a nie dodatkowo przestymulowywac
      wiec i w normalnym wspomaganiu rozwoju i w terapii jestem za zabawkami jak najprostszymi
      z naturalnego otoczenia dziecka
      a nie chinskim grajacym plastikiem
      a jak dobrze nazwiesz i przeanalizujesz to nawet osrana pielucha jest polisensoryczna
      bo i pachnie i wazy
      i miekka jest i mokra
      ze o budyniu nie wspomne
      to dopiero stumulacja
      i oralna i taktylna i kazda inna smile
      • mikams75 Re: Zabawki sensoryczne 17.06.14, 16:02
        > nawet osrana pielucha jest polisensoryczna

        genialne! big_grin
        do sygnaturki sie nadaje!
      • mamasiasiulki Moje jako niemowlaki 06.11.14, 08:18
        sadzane były czasem w misce kiślu smile)) Kolorowe, pachnące, glutowate, ale kurde, jak to zjeść, jak przez paluchy ucieka smile))
    • spalona_gora Re: Zabawki sensoryczne 17.06.14, 16:08
      Nie wiem co to są zabawki sensoryczne, ale wiem, że moje dziecko wszelkie grające i tańczące fiszerszajsy rzucało w kąt po 5 minutach i nigdy do nich nie wracało, a zabawki najprostsze (piłki, deski, kije, sznurki i płachty) były niewyczerpanym źródłem inspiracji i służyły dziecku wiele lat. Mam na myśli oczywiście małe dziecko, bo 6-latek to już jednak woli tablet niż piramidę, ale klocki lego nadal skutecznie konkurują z elektroniką.
    • run_away83 Re: Zabawki sensoryczne 17.06.14, 17:54
      Wszystkie moje dzieci w niemowlęctwie najchętniej bawiły się przedniotami, które nie były zabawkami. Grająco-pierdzące fiszersrajsy, które zdarzało im się dostać w prezencie, za kaźdym razem wywoływały chwilowy szok, który po trzech minutach nieodwracalnie przechodził w totalny brak zainteresowania. Po rozpakowaniu i obejrzeniu przez dziecko mogłam każdą z tych zabawek od razu wystawić na allegro wink Za to pudełko po takim fiszersrajsie - to jest coś! Albo kolorowa gazeta, pusta plastikowa butelka, mały garnek i drewniana łyżka, wiaderko spinaczy do prania, stara myszka komputerowa, trzy plastikowe miseczki wchodzące jedna w drugą. W nieco bardziej zaawansowanym wieku (2-3 lata) hitem stały się zabawy z użyciem liści, patyków, kamieni, żołędzi, kasztanów, rolek po stajtaśmie, kubeczków po jogurtach, sznurków, skrawków materiału, plasteliny, kartonów i kartoników, kapsli, no dosłownie wszystkiego co wpadło im w ręce.

      Jedyne typowe zabawki, które faktycznie mają u nas wzięcie, to malutkie samochodziki, klocki lego i duplo oraz zestaw drewnianych torów i wagoników. Cała reszta głównie się pobiewiera i kurzy i jest na bieżąco inwentaryzowana i oddawana lub spieniężana.
      • mamasiasiulki O właśnie... 06.11.14, 08:36
        Butelki plastikowe w połączeniu z rolkami po srajtaśmie stworzyłu u nas swego czasu kulodrom dla zrobionych wcześniej z korali kul barycznych, a plastikowe butelki rozcięte odpowiednio i przyklejone do kafelek - tor wodny. Inny tor wodny powstawał z ułożonych w "równoważnię" butelek po wodzie mineralnej (najlepsze są te o przekroju kwadratu) do których nalewałam wodę o różnej temperaturze, dzieci chodziły po niej boso. Boso można chodzić po torze z różnych materiałów: umyte kamyki drobne, piasek, obłe kamyki grube, jakieś otoczaki, kasztany, kasza, piórka, polar, folia bąbelkowa. Zabawki dostane w prezencie zwykle wywalamy do kontenerów wtórpolu.
    • xwiosenek Re: Zabawki sensoryczne 05.11.14, 23:19
      Najczęściej podczas zajęć terapeutycznych (nie tylko SI) dziecko nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest to terapia. Dla dziecka to zabawa. Tak samo jest z zabawkami sensorycznymi. Można naprawdę proste rzeczy podrzucać dziecku do zabawy i przynoszą one dużo korzyści terapeutycznych, czy edukacyjnych. Nie trzeba przy tym wydawać majątku, wystarczy trochę wyobraźni. Dla mnie ściągą są sklepy ze sprzętem do SI (np sklep rehabilitacyjny. Czerpię pomysły, a później na tej podstawie sama coś wymyślam. Co do kolorów czarno-białych w rozwoju dziecka, to są to pierwsze kolory, które widzi noworodek i na nie zwraca uwagę, więc na pewno działają na takiego bobasa stymulująco
      • eraz-lilipop Re: Zabawki sensoryczne 06.11.14, 02:04
        Kiedyś zostałam zaproszona z synem do ośrodka dla dzieci niepełnosprawnych, gdzie mieliśmy spędzić dwie godziny w pokojach sensorycznych.
        Pierwszy pokój był muzyczny: było tam stare pianino, bębny afrykańskie, harfa , talerze perkusyjne, butelki przezroczyste plastikowe wypełnione grochem , fasole, suchym makaronem, srubkami ,....
        Drugi pokój był pokojem brudnym była tam ciastolina z mąki i soli, ugotowany makaron na tacy, miski z soczewica , grochem , kislem , woda, pianką do golenia, mąka ziemniaczaną wymierzana z woda.....
        Trzeci pokój , jakieś folię przezroczyste, firanki, aluminiowe takie super cienkie i miłe w dotyku, folią z tymi wypustkami z powietrzem, muszle, szyszki ,liście,siano, szczotki paznokci,do garow ,pudełka,różne materiały od użytych po szorstkie .....
        Czwarty pokój był pokojem świateł, tutaj już były profesjonalne mijającej światełka, przezroczyste świecące kabelki , lampy z babelkami. powierza w wodzie i lustra.
        Inne wyobrażenie miałam słuchajac o sprzecie. sensorycznym ,a tu tak mnie zaskoczyli z niczego. zrobili coś.Z synkiem chodzę tam raz na miesiąc i. jedynie pokój ze światłami i pokój muzyczny nie zmieniają się, w dwóch pozostałych zawsze jest coś nowego.Ostatnio nawet odkryłam super masazer do dłoni , gryzak. dla psów
        • mamasiasiulki Re: Zabawki sensoryczne 06.11.14, 08:48
          Jezu, zapomniałam smile)) Najmłodsza uwielbiała siedzieć w kuchni, na umytej tacy dostawała (jako takie starsze niemowlę) ugotowane spaghetti i bawiła się smile)) Pianka do golenia z kartoflanką daje "śnieg", mąka z oliwką "mokry piasek", można malować pianką z farbami. Szał szczęścia dla dzieci, szał sprzątania dla matki... Podobnie jak przeźroczyste rękawiczki albo piłki/baloniki, albo butelki napełnione np. żelem do włosów lub krochmalem z np. fasolą, brokatem, czym kto chce.
    • mamasiasiulki Zabawki sensoryczne lepiej samodzielnie 06.11.14, 08:15
      robić w domu. Moje dzieci rozkoszują się "glutem" z boraksu, kredą lodową, michą mieszanki kasz i fasolek, domową ciastoliną, zabawą płynem nienewtonowskim z kartoflanki, "łapkami dotykowymi" zrobionymi z gumowych rękawiczek wypełnionych różnym materiałem, domowej roboty pojemnikami sensorycznymi, wąchanym memo z pojemniczków po actimelu, dotykowym memo/klockami/puzzlami zrobionymi przeze mnie. Lubią szorstkie litery/cyfry, lubią klocki typu geo czy pentomimo, lubią zabawy w rozpoznawanie "po słuchu" odgłosów, lubią zabawy w rozpoznawanie po dotyku, po smaku, po zapachu.

      Nie kupuję gotowców sensorycznych, wiele montessorianki (tabliczki barwne, płytki termiczne, kule baryczne, listwy czerwone i czerwono-niebieskie, zastępniki walców i wiele innych - bardziej już inspirowanych) robimy w domu i wtedy dzieci zwykle pomagają i później świetnie się bawią smile Tak, moje z ręką na sercu - wybiorą sensorykę czy eksperymenty zamiast bajek czy laptopa. Na machające skrzydłami kucyki czy pianinka nawet nie patrzą, ciuchcia elektryczna szybko się znudziła (cóż - stawiasz na tory i jedzie, hmmm...) ale już np. ciuchcia mechaniczna z drewnianymi torami jest w ciągłym użyciu, podobnie jak małe laleczki typu Evi, dla których co rusz powstają z kartonów/klocków/kasztanów/liści domki, parki, place zabaw, jaskinie solne, przychodnie zdrowia i co kto chce.
    • edelstein Re: Zabawki sensoryczne 06.11.14, 08:38
      Moje dziecko najbardziej to lubi pilki,a potem Resoraki i lego.Nawet nie wiem jakie to te zabawki sensoryczne.
    • mamasiasiulki Re: Zabawki sensoryczne 06.11.14, 09:11
      Tak a propos to kiedyś już tu reklamowałam chyba liczne blogi montessoriańsko-sensorycznych mam smile Jedne z lepszych: skaczącwkałużach, kidsactivities, bielemorele, wczesnaedukacjaantkaikuby, lucyferkiem. Kupę tego jest, zwłaszcza na stronach anglojęzycznych, gdzie popularna jest edukacja domowa.

      Moje dzieci kochają takie zabawy. Telewizor mamy w domu od... pół roku. Ogląda go mąż, sporadycznie, nie inny nie chce smile Laptop obecnie może nie istnieć w zasadzie. Zabawki kupujemy dość rzadko, ale ciągle coś robimy. I widzę dużą różnicę pomiędzy rozwojem moich dzieci w zależności od tego, jak wcześnie w takich "metodach" zaczęły funkcjonować. Takie zabawy pobudzają wyobraźnię, rozwój językowy, spokój, jakąś taką wewnętrzną równowagę, wyciszenie, koncentrację. Grającym fiszerszajsom mówię zatem nie smile
    • zetkaad Re: Zabawki sensoryczne 17.03.18, 14:02
      Moje dziwne dzieci nigdy nie lubiły grających cudenek. Klocki, klocki, klocki. I czytałam aż mnie szczęka bolała. I kredki.
    • jem.gluten Re: Zabawki sensoryczne 17.03.18, 20:06
      Moje dziecko nie ma pianinka, więc nie mogę powiedzieć, że woli, ale tzw. kostkę sensoryczną uwielbia, to aktualnie ulubiona zabawka. Więc nie czuję się nabita w butelkę - dziecko się bawi, czyli ok. W wieku lat 2 na pewno nie będzie miała do porównania zabawek z tabletem, bo tabletu po pierwsze nie posiadam, a po drugie nie uważam za coś stosownego dla dwulatka.
      • jem.gluten Re: Zabawki sensoryczne 17.03.18, 20:15
        Kurde, dopisałam się do wykopaliska...
        • per_gessle Re: Zabawki sensoryczne 17.03.18, 20:16
          no faktycznie, a ja podążyłam
    • per_gessle Re: Zabawki sensoryczne 17.03.18, 20:08
      Moje dzieci uwielbiały wszystkie głośne zabawki. Im bardziej chińskie i im szpetniejsze, tym lepiej
    • hanusinamama Re: Zabawki sensoryczne 12.09.18, 20:22
      Ja wiekszosc zabawek sensorycznych organizowałąm sama. Teraz aktualnie moja córka ma fioła na punkcie kolorowych włochatych i i gładkich pomponów. Kupiłam w sklepie z materałami scinki i okreiłam pudełka od chusteczek, zabawa była super. Podobnie butelki po małej wodzie mineralnej z kaszą, grochem, kamyczkami. Korzystamy tez z ładnej pogody i biegamy boso po trawie, a ze mam tam troche chwastów to i kizia i kłuje. Teraz planuje zrobic (tzn maz bedzie róbił ze starszą córka) taką tablice do manipulacji. Montuje sie rózne zamki, głodki, zamykanka, właczniki i dziecko sobie maipuluje.
      • kafana Re: Zabawki sensoryczne 12.09.18, 23:44
        Mamysmile rewelacja!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka