jak-nie-ja-to-kto 23.08.14, 21:57 Staracie się odseparować swoje dzieci od dzieci upośledzonych? Czy to ZA, ZD, intelektualnie czy ruchowo. Jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zebra12 Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:02 Wręcz przeciwnie, uczymy własne dzieci jak współżyć z takimi dziećmi w szkole, w zespole klasowym i poza nią. Moja córka ma w klasie zarówno dzieci z ZA jak i z ZD. Dobrze się dogadują i nie ma problemów. Córka chętnie też się bawi z moim 15 letnim podopiecznym z autyzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
jak-nie-ja-to-kto Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:06 Czytając niektóre wypowiedzi wnioskuję że nie wszyscy. Ciekawa jestem dlaczego i jak to robią. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:04 Ja tam separuję wyłącznie od debili i hipokrytów. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:08 Nigdy, poza jednym wyjątkiem - zagrożeniem zdrowia lub życia mojego dziecka. Poza tym uważam, że zdeformowane ciało nie ma destrukcyjnego wpływu na postrzeganie świata przez dzieci. Inaczej sprawa się ma z dziećmi upośledzonymi umysłowo - po prostu nie wszystkie się nadają (te dzieci w sensie) do tego, aby móc z rówieśnikiem współpracować podczas zabawy. Odpowiedz Link Zgłoś
jak-nie-ja-to-kto Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:11 Ale załóżmy że dziecko upośledzone umysłowo nie jest agresywne. po prostu intelektualnie odbiega od rówieśniczej normy. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:49 W takiej sytuacji nie widzę żadnych przeciwwskazań do wspólnie spędzanego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
mnietoniemi Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:09 "Dzieci upośledzone" Dzieci upośledone powinny chodzić do szkół dla dzieci upośledzonych. Odpowiedz Link Zgłoś
jak-nie-ja-to-kto Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 08:58 Racja, już wielokrotnie próbowałam wyciągnąć od tego matołka jakąś odpowiedź. Ale że w dupie był i gó... widział, nie udało mi się. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra [...] 23.08.14, 22:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mnietoniemi Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:18 deelandra napisał(a): > Gdzie by tu wjebutać wysokiego uzdolnionego rudego...? Taki osobnik powinien chodzić do normalnej szkoły. Jęśli wybitnie uzdolnony, to powinien chodzić do szkoły dla rudych geniuszy. Dzieci upośledzone nie powinny chodzić do szkoły dla normalnych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:19 Absolutnie! Nie od dziś wiadomo, że rudy=upośledzony. Odpowiedz Link Zgłoś
jak-nie-ja-to-kto Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:21 I nie daj Boże z piegami Odpowiedz Link Zgłoś
mnietoniemi Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:21 deelandra napisał(a): > Absolutnie! Nie od dziś wiadomo, że rudy=upośledzony. Błądzisz. To ruda baba jest fałszywa! Odpowiedz Link Zgłoś
deelandra Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 09:11 Dla tych to już powinny być w ogóle osobne szkoły, o specjalnym rygorze, otoczone zasiekami i fosą i polem minowym Odpowiedz Link Zgłoś
kakony Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:24 mam dziecko opóźnione umysłowo z dodatkowymi problemami zdrowotnymi. mamy chyba szczęście do ludzi (a może to zamieszkiwanie poza Wawą ) ale dotąd nie zdarzyło nam się separowanie, inne traktowanie niż zdrowego dziecka, komentarze, itp. moje dzieci, z racji problemów córki, często przebywają w otoczeniu osób niepełnosprawnych i stan zdrowia nie jest dla nich istotny. lubię/nie lubię, wspólne zabawy, itp. zależą od innych rzeczy niż posiadanie dodatkowego chromosomu czy niechodzenie Odpowiedz Link Zgłoś
mnietoniemi Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:27 kakony napisała: > mam dziecko opóźnione umysłowo z dodatkowymi problemami zdrowotnymi. I to dziecko zostało przyjęte do normalnej szkoły? Odpowiedz Link Zgłoś
kakony Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:31 a jakie to ma znaczenie? wątek nie tego dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mnietoniemi Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:38 kakony napisała: wątek nie tego dotyczy. Wątek jak najbardziej tego dotyczy. Tylko ty jakoś wypierasz to ze swojej świadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
kakony Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:44 wróżbiarstwo kiepsko ci idzie, proponuję znaleźć coś innego Odpowiedz Link Zgłoś
jak-nie-ja-to-kto Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 09:00 Jako autorka wątku, powiem Ci trollu że nie tego dotyczy wątek. Czytać nie umiesz? Wszystko jest w poście założycielskim Odpowiedz Link Zgłoś
gofer73 Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:48 Z moich doświadczeń 99% rodziców izoluje swoje dzieci przed kontaktem z niepełnosprawnym dzieckiem (nie upośledzonym!). Dzieci sa odciągane, besztane i ignorowane przez własnych rodziców nawet gdy zapytają dlaczego ten chłopiec/ ta dziewczynka jest inna. Odwracając pytanie: czy staracie się odseparować swoje niepełnosprawne dzieci od zdrowych? Odpowiedz Link Zgłoś
kakony Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 22:55 mamo Precla, masz bardzo widocznie niepełnosprawne dziecko więc trochę inną optykę. po mojej małej widać, ale nie aż tak. być może niektórzy rodzice nie wiedzą jak się zachować i dlatego tak reagują. nie wiedzą jak się zachować, więc wolą unik. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 23:00 rodzice nie wiedzą jak się zachowac, bo nikt im tego nie powiedział. Często też nie mają odpowiedniej wiedzy, aby odpowiedzieć na dziecięce pytania. Dużo jeszcze mamy jako społeczeństwo do zrobienia w sprawie "integracji". Jest lepiej niż kiedyś, ale nadal sporo do zrobienia Odpowiedz Link Zgłoś
gofer73 Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 23:16 Wszystkim nam, dorosłym należy się solidne szkolenie z obchodzenia się z osobami niepełnosprawnymi. Ale dzieci w tym temacie to tabula rasa. Dzieci są po prostu ciekawe. Pytają. Gdy uzyskają odpowiedź, w większości przypadków uznają stan za naturalny i albo potraktują niepełnosprawne dziecko jak każde inne dziecko albo po prostu odejdą. To my rodzice jesteśmy odpowiedzialni za to co się stanie. I prezentując pewne zachowania przekazujemy je dzieciom. Od tej drugiej strony, pomyślcie co mam mówić mojemu niepełnosprawnemu ruchowo dziewięciolatkowi gdy jedyną interakcją ze społeczeństwem jest gapienie się na niego, ewentualne syknięcie "nie podchodź". Nie jest to łatwe. Serce matki krwawi, bo wie, jak bardzo na marginesie społeczeństwa znajduje się jej dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 23:36 rozumiem to doskonale - właśnie dlatego, że rodzice nie wiedzą jak się zachować i co powiedzieć swoim dzieciom izolują je, syczą nie podchodź itp. Jestem pedagogiem specjalnym, pracuję z dziećmi w różny sposób niepełnosprawnymi, moje dzieci bywają u mnie w pracy, kiedyś uczestniczyły w zajęciach. Pytaja, bo to naturalne u dzieci -ja jednak wiem co im odpowiedzieć, a większość rodziców nie wie. Nie usprawiedliwiam wszystkich, bo niektórzy są wredni i głupi, ale część naprawdę nie wie jak się zachować. Szkoły niestety bardzo mało robią w kierunku uświadamiania dzieciaków w tym zakresie Odpowiedz Link Zgłoś
vocativa Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 23:39 Gofer73, domyślam się, że musi być Ci bardzo ciężko i smutno w takich momentach. Myślę, że większość ludzi nie reaguje tak ze złośliwości, tylko z niewiedzy jak się zachować. Takie szkolenie byłoby dobre, ale trudno chyba było by dobrać szczegółową treść. Bo przecież grupa osób niepełnosprawnych to nie jest monolit. Każda osoba niepełnosprawna może mieć inny pogląd, inne podejście... Mój synek ostatnio poznał w poczekalni dziewczynkę na wózku(dziewczynka chyba była niepełnosprawna również intelektualnie) i rozmawiałam z jej mamą , dziewczynka pokazywała mojemu synowi figurkę i było bardzo miło. Mój synek jeszcze bardzo słabo mówi, więc nie bałam się, że zacznie zadawać pytania w obecności dziewczynki i jej mamy. Ale załóżmy jak za rok spyta dlaczego dziewczynka jest na wózku, to jaka jest dobra reakcja? Jaka nie sprawiłaby przykrości Twojemu Synkowi i Tobie? Bo dla mnie jest oczywiste,że później bym wytłumaczyła,że dziewczynka ma problemy z chodzeniem i dlatego jeździ na wózku, ale czy takie tłumaczenie, np. od razu w tej poczekalni, nie sprawiłoby Wam przykrości? Pytam absolutnie bez złośliwości, tylko proszę o radę jak się zachować w podobnych sytuacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
gofer73 Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 23:51 Odpowiem za nas, bo nie wiem jakie jest zdanie innych rodziców. Mój syn na pytanie dlaczego jest na wózku, odparłby krótko: "bo mam SMA" (SMA to choroba genetyczna, przyczyna jego niepełnosprawności). Jest świadomy swojego stanu. Ba często go wkorzystuje aby tłumaczyć swoje lenistwo albo niechęć do zrobienia czegokolwiek. Zdecydowanie wolę pytania typu "czemu jesteś taki duży i jeździsz na wózku" albo "co ci jest" zamiast syków albo "omójboże" albo "nie podchodź!" (też się zdarza). My jeśli syn nie podoła wjaśnimy. Odpowiedz Link Zgłoś
vocativa Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 00:04 Dzięki za odpowiedź Nie dziwię Ci,że reakcje "omójboże" Cię denerwują. Widzę, że Ty do pytań podchodzisz otwarcie, ale nie wiem,po prostu,że nie każdy tak ma. Moja rodzina jest nietypowa, bo mój synek jest adoptowany, i my też bardzo otwarcie o tym mówimy, ale reakcje bywają różne i chyba trzeba się uodpornić i przyjąć,że większość ludzi nie robi tego złośliwie. Pamiętam jak dopiero czekaliśmy na adopcję i spotkałam znajomą ciekawską starsza panią. I zaczęła mnie wypytywać kiedy będziemy mięli dziecko, to jej odpowiedziałam z uśmiechem,że własnie czekamy na adopcję. Kobieta przez 15 minut rozmowy, średnio co dwie minuty wtrącała "Boże, ale ludzie problemy mają" i na przemian namawiała mnie na in vitro a na przemian,żeby jeszcze zaczekać...No ni w ząb nie docierały do niej argumenty,że my się bardzo cieszymy Odpowiedz Link Zgłoś
gofer73 Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 00:14 Tak jest z każdym odstępstwem od normy PS. Ja jestem uodporniona. Nie jestem tylko przekonana czy mój syn jest. Dlatego też nie trafił do szkoły integracyjnej tylko do szkoły specjalnej dla niepełnosprawnych dzieci. Między swoimi jest bezpieczniej. Odpowiedz Link Zgłoś
vocativa Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 00:21 To prawda Dzięki za miłą wymianę zdań, lecę spać, bo mój syn jeszcze nie rozumie, że w niedzielę śpimy dłużej Odpowiedz Link Zgłoś
jak-nie-ja-to-kto Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 11:10 Ludzie często też mówią : "Jak ja Ci współczuję" A mi osobiście takie słowa są zbędne zupełnie Odpowiedz Link Zgłoś
vocativa Re: Dzieci upośledzone 23.08.14, 23:12 Nie, nawet by mi to nie przyszło do głowy... Nie mieszkamy w III Rzeszy... Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 00:08 Moim marzeniem było, by moje dzieci chodziły do integracyjnego przedszkola, niestety rzeczywistość - dostać się do takiego to jakiś kosmos. Ani syn w klasie ani córka w przedszkolu nie mają kolegi/koleżanki niepełnosprawnych, na placach zabaw nie spotykamy, więc i o integracji trudno mówić. A szkoda, bo chciałabym od najwcześniejszych lat. I ja nie miałabym problemu żadnego, sama kiedyś współpracowałam jako wolontariusz ze Specjalnym Ośrodkiem Szkolno-Wychowawczym, z dzieciakami z różnymi niepełnosprawnościami. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 01:11 Nie, integrujemy. Moi blizsi i dalsi znajomi maja dzieci z ZD, z autyzmem, niedowidzace i niedoslyszace, a bratanek mial mukopolisacharydoze. Spotykamy sie na urodzinach, swieta i bez okazji, i nie zauwazylam, by komus ta integracja zaszkodzila. A juz proba wykluczenia ze spoleczenstwa i traktowanie chorego czlowieka jak "cos" co nalezy odsunac na bok i omijac jest obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
jak-nie-ja-to-kto Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 11:13 A juz pro > ba wykluczenia ze spoleczenstwa i traktowanie chorego czlowieka jak "cos" co na > lezy odsunac na bok i omijac jest obrzydliwe. Ale jakże powszechne Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 11:18 Akurat jesli chodzi o szkole i dzieci z niepelnosprawnoscia intelektualna to calym sercem jestem za szkolnictwem specjalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
jak-nie-ja-to-kto Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 11:31 Niepełnosprawność intelektualna ma różne stopnie i nie należy wszystkich wrzucać do jednego wora. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 11:38 Tak jak kazda inna niepelnosprawnosc. I zawsze trzeba podchodzic indywidualnie. Akurat w przypadku mojej siostry szkola integracyjna (dobra szkola naprawde) okazala sie niewypalem. I dopiero w szkole specjalnej odzyla i zaczela sie fajnie rozwijac. Roznica pod wzgledem rozwoju spolecznego byla niesamowita. Po prostu dopiero wsrod osob na swoim poziomie poczula sie swobodnie i sie psychicznie odblokowala. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love mnie w dzieciństwie integrowano z ZD 24.08.14, 01:18 W efekcie nienawidzę ZD wprost organicznie - głównie za ich agresję, także agresję seksualną. Gdyby to ode mnie zależało, to aborcja płodów z ZD byłaby przymusowa. Także radzę uważać z tą integracją na siłę - czasami odseparowanie jest lepszym pomysłem. Do tej pory mną trzęsie jak widzę te "słodziaki" z ZD albo jak słyszę, że one takie mądre że na studia nawet pójdą. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: mnie w dzieciństwie integrowano z ZD 24.08.14, 11:14 Takie rzeczy to powinieneś opowiadać swojemu psychiatrze a nie na forum. I to nie jest sarkazm. Twoja nienawiść do wszystkiego jest tak patologiczna, że przeszkadza żyć nawet tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: mnie w dzieciństwie integrowano z ZD 25.08.14, 07:24 OJP, zaraz się dowiemy, że integracja polega na przyzwoleniu na molestowanie seksualne dzieci zdrowych przez niepełnosprawne. Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 08:20 A ja mam inne pytanie. Ile spośród Was emamy ma pośród swoich prywatnych znajomych osoby niepełnosprawne intelektualnie? Czy macie koleżanki np. z zespołem Downa i wyskakujecie z nimi na kawę lub na wspólne zakupy? Czy na waszych ogórdkowych grillach bywają np. koledzy cierpiący na głęboki autyzm (nie nerdy na pograniczu ZA, tylko prawdziwi autystycy?). Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 08:30 Nie mam pojęcia jakie znajomi mają zaburzenia Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 09:10 Czyli widocznie nie masz w ogóle kontaktu z taką grupą osób niepełnosprawnych. To nie są zaburzenia, których można nie zauważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 09:13 No skoro tak twierdzisz to musisz wiedzieć co piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 09:20 Wiem co piszę. Nie rozumiem uśmiechu na końcu postu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 09:22 Wytłumaczę, bo ja akurat jak daję uśmieszek to w określonym celu. Sarkazm. Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 09:44 No też to odebrałam jako sarkazm. Tylko że nie na miejscu mi się wydał. Czyżby zabawny był dla Ciebie fakt, że głębsze zaburzenia funkcji intelektualnych są naprawdę widoczne w zachowaniu już przy pierwszym kontakcie? Naprawdę nie mam pojęcia czym jesteś tak rozbawiona. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 10:13 Nie jestem rozbawiona na pewno tym co sugierujesz: "że głębsze zaburzenia funkcji intelektualnych są naprawdę widoczne w zachowaniu już przy pierwszym kontakcie? " Raczej tym, że myślisz, że wiesz co piszesz i uważasz, że dobrze interpretujesz to co pisze ktoś inny. Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 10:24 ALe Twoja odpowiedź na moje pytanie była prosta "nie wiem jakie zaburzenia mają moi znajomi". Brzmi ewidentnie jak dowcipkowanie sobie. Chyba, że faktycznie się mylę, i na co dzień z własnej woli spędzasz czas z osobami z różnymi niepełnosprawnościami psychicznymi i faktycznie nie zwracasz uwagi na rodzaj ich zaburzeń. Wtedy zwracam honor. Ale wydaje mi się to bardzo mało prawdopodobne w opaciu o moje doświadczenia zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
jak-nie-ja-to-kto Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 11:35 niepełn > osprawnościami psychicznymi Masz na myśli np schizofrenie? Bo chodzi o niepełnosprawność intelektualną lub ruchową. Odpowiedz Link Zgłoś
spalona_gora Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 09:45 > Ile spośród Was emamy ma pośród swoich prywatnych znajomych osoby niepełnosprawne > intelektualnie? To jednak nie to samo. Nie mam też wśród swoich znajomych (z którymi chodzę na kawę i zakupy) 6-latków ani 10-latków. A mój syn (6-letni) ma. Osoby niepełnosprawne intelektualnie często odpowiadają rozwojem jakiejś grupie wiekowej. Mamy w sąsiedztwie chłopca 12-letniego, który nie rozwija się zgodnie z normą. I mój syn ostatnio doskonale się z nim dogaduje, bardzo lubi spędzać z nim czas. Ja w to nie ingeruję, nie zachęcam, nie utrudniam. Spotkali się w ten sposób, że sąsiad ma młodszego brata, z którym mój syn zawsze chętnie się bawił. Tego starszego przez długi czas nie lubił, odrzucał. Teraz najlepsi kumple. Widocznie jest to ten czas, kiedy ich rozwój znajduje się na podobnym poziomie. Aha, ja uważam tę znajomość za bardzo wartościową. Chłopak ma bardzo silne poczucie sprawiedliwości, jest silnie wyczulony na cudze potrzeby i emocje, reaguje na nie, bardzo dba o innych. Zwraca uwagę na to mojemu synowi i jest w tym bardzo stanowczy. Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 09:57 No ale właśnie o tym piszę. Twój sześcioletni syn też pewnie za parę lat "wyrośnie" z tej znajomości, bo nie będzie miał już wspólnych tematów ze swoim kolegą. Odpowiedz Link Zgłoś
spalona_gora Re: Dzieci upośledzone 25.08.14, 07:18 Pewnie tak. Ale jak w takim razie ma się Twój post do tematu wątku? Bo ja zrozumiałam, że sugerujesz, że skoro sami, jako dorośli, nie mamy takich znajomych, to zachęcanie dzieci do takich kontaktów jest ... sztuczne? nacechowane fałszem? Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 11:16 Ja mam siostry z niepelnosprawnoscia intelektualna i z mlodsza (uposledzenie w stopniu umiarkowanym) wychodze z nia do kina, teatru, na zakupy, nie tylko dlatego ze chce zeby ona poszla ale lubie jak sobie razem wychodzimy. Zreszta ze starsza tez lubie wychodzic i spedzac czas. No ale to moja rodzina, wiec calkiem inna kategoria. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Dzieci upośledzone 25.08.14, 08:53 pederastwa napisała: > A ja mam inne pytanie. Ile spośród Was emamy ma pośród swoich prywatnych znajom > ych osoby niepełnosprawne intelektualnie? Ja mam koleżankę z ZD. Ma 38 lat. Chadzamy niekiedy na zakupy ciuchowe, goszczę ja u siebie, my bywamy zapraszani przez jej rodzinę. I co w związku z tym? Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: Dzieci upośledzone 25.08.14, 13:47 Nic. Jak widać jesteś wyjątkiem, zgłosiłaś się jako jedyna w wątku. Miewam dosć często kontakt z dorosłymi osobami z niepełnosprawnosćią intelektualną i nie mają one żadnych znajomych pełnosprawnych. O ile integrację wśród dzieci niekiedy się realnie prowadzi, niekiedy się wymusza, o tyle w życiu dorosłym nie zostaje nawet ślad po takich znajomościach. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Dzieci upośledzone 25.08.14, 16:21 Raczej bym powiedziała, że za naszego dzieciństwa i młodości w ogóle takiej integracji nie było. Szokiem dla moich znajomych było to, że przyjaźnię się z głuchą dziewczyną (przełom lat 80/90tych), przyjaźń zresztą nam przetrwała. W moim bloku mieszka dziewczyna z autyzmem. O ile słowo przyjaźń jest w tym wypadku za duże, ale jest moją serdeczną znajomą. Sama posłałam młodego do szkoły z oddziałami integracyjnymi (www.sp51.bytom.pl/), sama popieram to bardzo, zwłaszcza, że moja najlepsza przyjaciółka ma syna ze zdiagnozowanym ZA i nasza dzieciarnia żyje ze sobą jak rodzeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 08:21 Przychylam się do zdania gofer Dzieci-to niewielki problem-są szczerze, empatyczne i nie nauczone tego co wypada a co nie. Walą prosto z mostu, często okrutnie -bo wiedzą co może zaboleć . Ale przebywając z takim dzieckiem akceptują przez osmozę -w przeciwieństwie do dorosłych, zatwardziałych, zamkniętych, żyjących przesądami, nietolerancję udaje się niekiedy zaszczepić w dzieciach. Obserwowanie z daleka takiej "dziwnej" osoby-zwiększa tylko dystans, poznanie bliższe- skutkuje często totalną akceptacją. Przez 2 tyg. sierpnia zajmowałam się córką koleżanki. Podczas jednego z wyjść mijałyśmy mężczyznę bez ręki. Ledwo przeszedł a ona zaczęła pytać-ciekawsko, z pasją, z newsem- moja Młodsza nie zauważyła, że on nie ma ręki. Wyjaśniłyśmy -dlaczego nie reagujemy, jakich ludzi znamy, co wolno a co nie i że to jest człowiek jak inni, mimo że wygląda inaczej. Jednakże normalne reakcje możliwe sa tylko dzięki codziennemu kontaktowi-nie dziwię się ludziom , że obawiają się czegoś, czego nie znają. W otoczeniu Starszej-z którą jest coraz lepiej- jej niepełnosprawność nie jest zauważana, znajomi dostosowują się do jej możliwości i spędzania przez nią czasu, nie budzi sensacji gdy przywozi ją karetka a kolejny gips witany jest życzliwością i zainteresowaniem, sąsiedzi często pytają o nią i jej zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 09:23 Ja mam niestety duży dystans. W dzieciństwie często zaczepiała mnie dziewczynka z ZD, ja się jej zwyczajnie bałam, bo nie panowała nad swoim ciałem, potrafiła popchnąć, ścisnąć, wpadała w agresję. Jej rodzice byli zachwyceni, ze ma koleżankę, a ja przed nią zwyczajnie uciekałam. Odpowiedz Link Zgłoś
hugo43 Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 09:41 w naszym bloku mieszka chlopiec z zd i wszystkie dzieci sie z nim bawia.tylko,ze on rzadko wychodzi,wciaz ma jakies rehabilitacje,zajecia wyrownawcze,latem specjalne turnusy itd. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 ZA i uposledzenie się wykluczają 24.08.14, 10:53 osoba z upośledzeniem nie jest w stanie otrzymać diagnozy ZA. Musi być co najmniej w normie intelektualnej. Odpowiedz Link Zgłoś
jak-nie-ja-to-kto Re: ZA i uposledzenie się wykluczają 24.08.14, 11:40 Jesteś pewna tego co piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: ZA i uposledzenie się wykluczają 24.08.14, 11:51 Tak, jestem pewna. Pierwsze zdanie z deficji w wikipedii: pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Aspergera Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: ZA i uposledzenie się wykluczają 25.08.14, 01:20 Wikipedia to jest średnio wiarygodne źródło. Poprzednie ICD, na przykład, nie wymagało normy intelektualnej dla diagnozy ZA. (Nowe też nie wymaga, bo w ogóle nie przewiduje takiej diagnozy.) Chociaż fakt, że u osoby z upośledzeniem umysłowym zdecydowanie trudniej byłoby jednoznacznie zdiagnozować ZA, bo część objawów można przypisać upośledzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 10:54 Nie nie separujemy, musiałabym w pierwszej kolejności odseparowaç syna od córki a rodzeństwo dobrze sië ze sobå bawi Staram się zaprzyjaźnić dzieci z osobami niepełnosprawnymi, intelektualnie i ruchowo. Wiadomo, jest czasem trudniej ale da się jak się chce. Sama też jestem zaprzyjaźniona z dziewczynką z zd ale to może i dlatego, że moim zdaniem jest zachwycająca, śliczna, zabawna i pełna wdzięku, jejmamaitata zresztå to też fajni ludzie. Posłałam dziecko do zwykłej klasy i nie interesuje mnie czy rodzice innych dzieci życzą sobie kontaktów ich sprawnych dzieci z moją niesprawną iwymagającą pomocy córą. Jak sobie nie życzą to muszą przenieść się do innej klasy a najlepiej szkoły bo moje dziecko korzysta z korytarza, drzwi, szatni,schodów szkolnych razem z innymi. Uważam, że pomoc innych dzieci w funkcjonowaniu córki w szkole to zwykła przyzwoitość i lepsza lekcja dobroci dla sprawnych niż najbardziej wypasione lekcje religii, na które zresztą córka nie uczęszcza. Generalnie zwykła szkoła i np wychowawczyni, zresztą wspaniała, ma więcej pracy, koledzy i koleżanki pomagają a dzięki mojemu dziecku szkoła jest piękniejsza i po prostu bardziej ludzka. Pytanie zawartew poście założycielskim uważam zasorry głupie i okrutne bo odpowiedź na nie jest oczywista dla każdego minimalnie przyzwoitego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
jak-nie-ja-to-kto Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 11:44 Nie każdy jest przyzwoity. Świat nie jest piękny. Nie dla tych którzy codziennie zmagają się z trudem posiadania, wychowywania i uspołeczniania dziecka niepełnosprawnego. Ty trafiłaś na dobrych ludzi i ciesz się z tego. Ale nie oceniaj mojego pytania jako głupie, ponieważ ja mam niepełnosprawne dziecko i wiem dobrze z czym się można się spotkać. Jak ludzie potrafią być okrutni, głupi i krótkowzroczni. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 20:19 [video]przepraszam, nie chciałam sprawić przykrości swoją oceną Z różnymi ludźmi my też mamy szczęście lub pecha się spotykać, są też tacy, którzy wykrzykują, że wstyd, że dziecko takie duże i na wózku Na tyle już nie mam cierpliwości, że mam w nosie i nie chcę mieç do czynienia z hmmm...niezbyt mådrymi i niezbyt dobrymi osobnikami Na szczęście znajomych i przyjaciół człowiek sam sobie może wybrać i ani ja ani córa nie tracimy czasu na bandę sorry głupków i garkotłuków ( tak kiedyś malowniczo określiła eksklasę integracyjną córeczki moja przyjaciółka). Życie jest krótkie i szkoda go tracić na przejmowanie się osobami nie wartymi naszej uwagi Odpowiedz Link Zgłoś
jak-nie-ja-to-kto Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 20:28 Nie gniewam się Ale sama widzisz że ludzie oceniają bardzo szybko, nic tak naprawdę nie wiedząc. Co do otoczenia, to niestety ludzi w autobusach, sklepach, placach zabaw nie możemy sobie wybrać. Ostatnio nawet usłyszałam od osoby z bliskiej rodziny że nie lubi jak zachowuje się moje dziecko. A to jest autysta, co prawda ze spektrum, ale zachowania ma różne Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 12:14 W otoczeniu mego dziecka nie ma dzieci niepelnosprawnych fizycznie i umyslowo. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Dzieci upośledzone 24.08.14, 20:55 Odseparować nie , bo się pewnie nie da, natomiast jestem za 200% kontrolą takiej zabawy - czyli ja nie spuszczam z oka i wymagam od opiekuna takiego dziecka by reagował na czas. Boje sie takich zaburzen, nie wiem jak takie dzieci reagują na różne sytuacje, a podejrzewam że najczęsciej agresją. Nie rodziłam dzieci po to by były terapeutami, zabawkami, czy workami do bicia. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Dzieci upośledzone 25.08.14, 01:17 > nie wiem jak takie dzieci reagują > na różne sytuacje, a podejrzewam że najczęsciej agresją. Yyy... To może się dowiedz? Odpowiedz Link Zgłoś
kakony Re: Dzieci upośledzone 25.08.14, 08:15 lipcowa, po raz kolejny udowadniasz, że jesteś po prostu burakiem. nie wiem jak takie dzieci reagują > na różne sytuacje, a podejrzewam że najczęsciej agresją. nie większą niż twoja, nie gorzej niż twoje dzieci. ale skąd masz o tym wiedzieć, skoro szczyt twoich możliwości to pośmiać się z za ciepło ubranych dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Dzieci upośledzone 25.08.14, 08:38 e tam, na takiej zasadzie jak Lipcowa piszesz to ja bym musiała wymagać od wszystkich bez wyjątku dzieci i rodziców dzieci sprawnych zawsze wymagać takiej super ekstra ostrożności bo dużym fizycznym zagrożeniem i niebezpieczeństwem dla mojego dziecka sa wszystkie bez wyjątku sprawne dzieciaki poruszające się z normalną siłą i równowagą gdyż lekkie, leciutkie otarcie czy potrącenie najlżejsze powoduje jej zaliczenie gleby, schodów czy inne niebezpieczeństwa niewyobrażalne dla sprawnych. Niestety pod klosz dziecka nie wsadzę i radzi sobie w zwykłej rejonowej szkole najeżonej niebezpieczeństwami. Dla niej wszyscy są potencjalnym zagrożeniem a bywa też na urodzinach z adhdowcami, dziećmi z ZA, ZD etc gdzie jak się śmiejemy naprawdę naraża życie i czasem wysyłam z nią brata dla ochrony. Natomiast nigdy nie przyszłóby mi do głowy izolować ją czy kogokolwiek innego ze względów bezpieczeństwa. Na razie żyje a na pewno ryzykuje swoim życiem i zdrowiem na co dzień sto razy bardziej niż każde sprawne dziecko w otoczeniu osób odmiennie się zachowujących np z autyzmem, ZA, ZD, ADHD etc Opiekunowie oczywiście muszą pilnować, żeby nie było agresji ze strony tak samo sprawnych jak i mniej sprawnych dzieci, to oczywista oczywistość ale separowanie i izolacja to słabe rozwiązanie. Dla mnie nieakceptowalne. Odpowiedz Link Zgłoś
yadrall igge 25.08.14, 12:41 Mozesz na priva napisac co jest Twojej corce? Mam 2 latniego chlopca,ktorego opis pasuje do tego co piszesz o corce,a my wciaz nie mamy konkretnej diagnozy... Moze podsuniesz trop czegos jeszcze do sprawdzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: Dzieci upośledzone 25.08.14, 10:41 Starałabym się odseparować tylko w jednym przypadku - gdyby taki kontakt zagrażałby bezpieczeństwu dziecka (mojego albo tego drugiego). Np. w zeszłym roku w przychodni robiłam za bufor pomiędzy moim dzieckiem a inym, uposledzonym, który bez przerwy dochodził do mojego i próbował go bić. Bez powodu, od momentu kiedy weszliśmy do poczekalni. Matka próbowała reagowac, ale bez przekonania i bez powodzenia. A tak nie, nie widze powodu. Choć przyznam, ze syn nie spotyka na codzień dzieci z uposledzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: Dzieci upośledzone 25.08.14, 13:18 Ja staram się odseparować dzieci, które w jakiś sposób stanowią zagrożenie, są np. agresywne/ patologiczne i tutaj niepełnosprawność nie ma znaczenia. Niepełnosprawność fizyczna nie stanowi żadnego problemu umysłowa też - dziecko może być niejarzące ale jeżeli moje chce z nim przebywać to proszę bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
undoo Re: Dzieci upośledzone 25.08.14, 16:24 Zasadniczo staram się separować dzieci od osób głupich w sytuacjach, w których mogłyby mieć wpływ na zachowanie moich dzieci. Czyli dwulatka trzymam z daleka od rasistowskich świrów, bo jeszcze uzna takie zachowanie za odmianę normy społecznej. 14-latek potrafi ocenić sam, jak mniemam i towarzystwo głupich go raczej interesować nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś