Sąsiadom zaginął pies.
Znalazłam go

Przejechany przez auto leżał na poboczu
Sąsiedzi są na "dzień dobry" nie mieliśmy do nich numeru.
Zapakowaliśmy psiaka w karton, czekał u nas w piwnicy aż oni wrócili.
Poszliśmy z tym kartonem do nich.
Niewyobrażalnie smutne przeżycie

Nie mogę się pozbierać.
Wciąż myślę co za bydle go rozjechało, czy żył, czy można było go uratować.
Smutny ostatni weekend wakacji