05.09.14, 18:50
Po co ludzie się wpieprzają w cudze związki ( watek Raczka) . Niech pilnują swoich spraw. Z takiej życzliwości nic dobrego nie wychodzi. Na swoim przykładzie mogę tylko napisać , ze gdybym miała takie osoby w pobliżu dawno już byłoby po moim małżeństwie
Obserwuj wątek
    • mnietoniemi Re: Życzliwi 05.09.14, 19:09
      loki-an napisała:
      > Po co ludzie się wpieprzają w cudze związki

      Bo lubią. A inni lubią to czytać.
      A ty nie lubisz tego czytać?
    • redheadfreaq Re: Życzliwi 05.09.14, 19:21
      Czułabym się obrzydliwie, gdybym post factum dowiedziała się, że znajomi wiedzieli, ale nie powiedzieli, bo... cośtam. Forma być może dyskusyjna, ale jak widać - mleko się rozlało. Najłatwiej zabić posłańca.
      • rosapulchra-0 Re: Życzliwi 05.09.14, 22:43
        Redheadfreaq, ja się dokładnie tak czułam. Wszyscy wiedzieli i nikt nie mi nic powiedział. Tę kobietę spotykałam na różnego rodzaju imprezach, mijaną na ulicy pierwsza pozdrawiałam. A gdy się dowiedziałam, to czułam taki wielki ból i jeszcze większe upokorzenie.
    • kol.3 Re: Życzliwi 05.09.14, 20:28
      Wynika z tego, że wolisz nie być informowana o zdradach męża, a ponieważ nikt Cię nie informuje, Twoje małżeństwo trwa. Nie wiem czy jest powód do radości.
      • sanciasancia Re: Życzliwi 05.09.14, 21:36
        Stawiałabym, że raczej chodzi o nieinformowanie męża o wyskokach żony.
        • priszczilla Re: Życzliwi 05.09.14, 21:57
          Też tak myślę.
        • kota_marcowa Re: Życzliwi 05.09.14, 22:03
          > Stawiałabym, że raczej chodzi o nieinformowanie męża o wyskokach żony.

          Aaa, o tym nie pomyślałam, no w takiej sytuacji, to faktycznie lepiej żeby nie informowali, zwłaszcza, że niżej autorka niejako potwierdza tongue_out
          • loki-an Re: Życzliwi 05.09.14, 22:18
            tak zgadza sie, to ja bylam ta złą
    • cherry.coke Re: Życzliwi 05.09.14, 20:32
      Zawsze mozesz zatkac uszy i spiewac tra la la, nic straconego.
    • aankaa Re: Życzliwi 05.09.14, 20:40
      Na swoim przykładzie mogę tylko napisać , ze gdybym miała takie osoby w pobliżu dawno już byłoby po moim małżeństwie

      byli tak mili, że nie informowali Cię o "incydentach" ?
      można przyjąć postawę "czego oczy nie widzą o to serce nie boli"...
    • oowocowo Re: Życzliwi 05.09.14, 20:46
      Juz dwukrotnie poinformowalam anonimowo, ze ich partner je zdradza. Tyle, ze te kobiety byly niezamezne, bez dzieci wiec mialy szanse stworzyc zwiazek z kims kto je bedzie szanowal.
    • girl.anachronism Re: Życzliwi 05.09.14, 20:47
      Wolałabym powiedzieć pięciu osobom które wolałyby nie wiedzieć, niż nie powiedzieć jednej osobie która jednak chce się orientować, co dzieje się w jej życiu. Nigdy w życiu nie chciałabym być w sytuacji, w której wiem jako ostatnia, więc chciałabym uchronić przed tym bliskiego człowieka. Jakoś jeśli ktoś wolałby nie wiedzieć to przyjmuję, że aż tak go to nie skrzywdzi, skoro w sumie dopuszcza taką możliwość i godzi się z nią oficjalnie, a jedynie wolałby mieć czystą głowę w tym temacie. Wydaje mi się to mniejszą krzywdą niż krzywda człowieka, który nagle trafi zaufanie nie tylko do partnera, ale również do całego otoczenia jako do zwyczajnych kłamców.
    • kota_marcowa Re: Życzliwi 05.09.14, 20:52
      Doprawdy?
      Ja bym wolała wiedzieć, że partner mnie wali po rogach i miałabym duży żal do znajomych, gdybym dowiedziała się, że wszyscy wiedzieli, tylko nie ja.

      Na swoim przykładzie
      > mogę tylko napisać , ze gdybym miała takie osoby w pobliżu dawno już byłoby po
      > moim małżeństwie


      Mogę ci tylko współczuć, ale jak to mówią, czego oczy nie widzą tego sercu nie żal, niektórzy wolą zamknąć oczy i unikać konfrontacji.
      • loki-an Re: Życzliwi 05.09.14, 22:22
        nie ma co mi współczuć, to ja zdradziłam i gdyby ktos zyczliwy doniósł mojemu mężowi byłoby po małżeństwie. A tak to nadal jesteśy razem, dzieci mają tate i mamę .
        • kota_marcowa Re: Życzliwi 05.09.14, 22:27
          Wiesz co? Do świętej mi daleko, ale rzygać mi się chce po twoim wpisie.
          • kota_marcowa Re: Życzliwi 05.09.14, 22:30
            I módl się, żeby mąż się nigdy nie dowiedział, bo takie upokorzenie będzie mu ciężko znieść.
          • loki-an Re: Życzliwi 05.09.14, 22:33
            ale dlaczego? w pierwszym poście opisałam sytuację. nic nie ukrywałam.
            • kota_marcowa Re: Życzliwi 05.09.14, 22:41
              Ale, że co, mąż wiedział, że się puszczałaś?
              • kota_marcowa Re: Życzliwi 05.09.14, 22:58
                A, z poniższych wypowiedzi widzę, że jednak nie wiedział.

                Bo widzisz, oszuści jednak wolą, żeby się nie wydało, oszukiwani jednak w większości (poza naprawdę nielicznymi wyjątkami) woleli by wiedzieć i jednak w większości pogoniliby tych szmacących się, którym, w szeroko pojmowanym dobru rodziny he he, byłoby to nie na rękę.

          • kocianna Re: Życzliwi 05.09.14, 22:48
            Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci...
            • kota_marcowa Re: Życzliwi 05.09.14, 23:00
              > Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci...

              Wpis nie na miejscu, bo jednak większość na forum nie zdradza.
        • hunkis Re: Życzliwi 05.09.14, 22:33
          a dzieci to męża czy kochanka?
          • loki-an Re: Życzliwi 05.09.14, 22:38
            no trochę pojechałas. Dzieci męza. Zdrada miała miejsce kilka miesięcy temu. dzieci mają od kilku do nastu lat.
            Chwila zapomnienia, alkohola, pożadanie i bum.
            nie jestem z tego dumna ale stało się.
            otrzeźwiałam i zakończyłam to,
            • cosmetic.wipes Re: Życzliwi 05.09.14, 22:44
              Czyli sk..rwilas się.
              Brawo, pogratulować uncertain
              • kocianna Re: Życzliwi 05.09.14, 22:49
                Jak to łatwo komuś tak przez net przyp.., prawda? Bo my na ematce wszystkie święte jesteśmy, i mężów mamy świętych, i nigdy, przenigdy, żadna z nas nie popełniła błędu.
                • cosmetic.wipes Re: Życzliwi 05.09.14, 22:55
                  Jestem z jednym facetem dobrze ponad 20 lat. Nigdy się nie puściłam.
                  W tym zakresie można powiedzieć, że jestem święta tongue_out
                  • loki-an Re: Życzliwi 05.09.14, 23:07
                    fakt, jestem k....i su.... w twoim mniemaniu,
                    jestem młodsza od ciebie o 10 lat co mi radzisz? mam się przyznać czy nie. Było minęło. Czy mój mąz zasługuje na prawdę że żona mu przyprawiła rogi czy mam milczeć?

                    • cosmetic.wipes Re: Życzliwi 05.09.14, 23:22
                      Nie wiem na co zasługuje twój mąż, ale chyba nie zasłużył na nielojalnosc i zdradę, prawda?
                      Na to mało kto zasługuje...
                      I nie doradzę ci nic, nie jestem w stanie sobie wyobrazić takiej sytuacji.
                • edelstein Re: Życzliwi 05.09.14, 23:11
                  Uuu czyzybys w tej Rosji sie zapedzilatongue_out
                  • riki_i Re: Życzliwi 05.09.14, 23:47
                    Mąż nie wyrażał woli przyjazdu, no to sam sobie winien big_grin
                    • triss_merigold6 Re: Życzliwi 06.09.14, 00:00
                      Tak właśnie uważam. Pozwolił żonie na długi wyjazd, nie przyjeżdżał, miał/ma przyjaciółkę od serca. Cokolwiek się działo, jest sam sobie winien.
    • brak.polskich.liter Re: Życzliwi 05.09.14, 21:11
      Jedni wola wiedziec, inni nie (vide odpowiedzi w tym watku). Wszystkim i tak nie dogodzisz, wiec najlepiej postepowac tak, jak komu sumienie/intuicja/cotamjeszcze dyktuja.

      Natomiast nie podoba mi sie obarczanie osob trzecich/znajomych odpowiedzialnoscia za dobrostan osoby informowanej, a tym bardziej za dalsze losy jej zwiazku.
    • estelka1 Re: Życzliwi 05.09.14, 21:23
      Chyba jednak wolę znajomych, którzy (choćby anonimowo) ale powiedzą, że coś ich niepokoi niż takich, którzy już po rozstaniu/rozwodzie nagle czują się w obowiązku informować o tym, co wiedzieli. Po fakcie takie rewelacje mogą sobie w buty wsadzić. Jeśli nie chcą czy nie potrafią mówić, niech konsekwentnie udają głupich do końca
      • loki-an Re: Życzliwi 05.09.14, 21:29
        po części się zgadzam,takich po fakcie pocieszycieli co wiedzieli a nic nie mówili to bym spuściła ale tez nie chciałabym żeby ktoś mnie lub mojego męża oświecał. Wiem jestem w mniejszości.
        • brak.polskich.liter Re: Życzliwi 05.09.14, 22:13
          A Twoj maz podziela ten poglad? Jesli tak, to wydajcie oswiadczenie znajomym, powinni przyjac do wiadomosci.

          Albo moze po prostu staraj sie walic swojego starego w rogi dyskretnie i nie na widoku.
          To sie da zrobic. Tobie i jemu odpadna ewentualne stresy, zas Waszym znajomym niepotrzebny dyskomfort. Myslisz, ze to taka frajda wozic sie z dylematem "mowic czy nie mowic" w sytuacji, kiedy jest sie znajoma i rogatego meza, i w rogi go bijacej zony?
          • loki-an Re: Życzliwi 05.09.14, 22:25
            dobrze prawisz. popełniłam błąd, moja skucha. i tylko dziękować znajomym że nie dotarlo to do mojego męża. Bo w przeciwnym wypadku byłoby po małżeństiwe i rodzinie a tak nadal jesteśmy razem
            • aka10 Re: Życzliwi 05.09.14, 22:30
              loki-an napisała:

              > dobrze prawisz. popełniłam błąd, moja skucha. i tylko dziękować znajomym że nie
              > dotarlo to do mojego męża. Bo w przeciwnym wypadku byłoby po małżeństiwe i rod
              > zinie a tak nadal jesteśmy razem

              Dobrze sie z tym czujesz?
              • loki-an Re: Życzliwi 05.09.14, 22:45
                a co to zmienia. stało się. mogę sie zadręczać ale to nicnie da. kaca moralnego mam. ale to znaczy że mam powiedziec mężowi że go zdradziłam? komu ulże? napewno nie mu. Rozwale nasze małżeństwo w imię czego-prawdomówności.
                Taka spowiedź to tylko ulży winowajcy
                • aka10 Re: Życzliwi 05.09.14, 23:02
                  loki-an napisała:

                  > a co to zmienia. stało się. mogę sie zadręczać ale to nicnie da. kaca moralnego
                  > mam. ale to znaczy że mam powiedziec mężowi że go zdradziłam? komu ulże? napew
                  > no nie mu. Rozwale nasze małżeństwo w imię czego-prawdomówności.
                  > Taka spowiedź to tylko ulży winowajcy

                  Skoro to zrobilas, to musialas miec powod. Skoro mialas powod, to moze nie warto tkwic w takim malzenstwie?
                  • semihora Re: Życzliwi 06.09.14, 08:52
                    Nie wyjeżdżaj z taką tanią psychologią, ten powód to alkohol.
                • 3-mamuska Re: Życzliwi 06.09.14, 03:32
                  a co to zmienia. stało się. mogę sie zadręczać ale to nicnie da. kaca moralnego mam. ale to znaczy że mam powiedziec mężowi że go zdradziłam? komu ulże? napewno nie mu. Rozwale nasze małżeństwo w imię czego-prawdomówności.
                  Taka spowiedź to tylko ulży winowajcy

                  Tu sie zgodzę, kiedyś słyszałam ,ze zdradzający nie powinen informować zdradzanego,bo odpowiedzialność za zdradę (wyrzuty sumienie) przenosisz na zdradzonego.
                  I wtedy to ta zdradzona osoba sie "gryzie sie "złe mu sie z tym zyje.
                  Jesli zdradziłeś sam sie z tym mecz i ze swoimi wyrzutu sumienia.

                  Zdradzający powinen powiedzieć tylko wtedy kiedy , chca sie rostac.

                  Nie koniecznie sie z tym zgadzam, bo chyba co jest najgorsze , ze wlasnie znajomi wiedza i nic nie powiedzą.
                  A pozniej juz po rostaniu, no wiesz widziałam twojego męża itp.


                  Uważam ze każda zdradza powinna wyjsc na światło dzienne, moze byliby ich mniej.
                • brak.polskich.liter Re: Życzliwi 06.09.14, 12:43
                  Pary z geby nie puszczaj - juz wystarczy, ze facet porozem sufit rysuje, moze oszczedz mu upokorzenia i bolu, co? Dorosla jestes, Twoj kac moralny to Twoj problem, a nie Twojego meza.

                  Natomiast apele do "zyczliwych" sobie daruj. Rozumiem, ze problem Cie piecze, bo boisz sie wsypy, ale jak wyzej - to Twoj problem, nie obych ludzi.
            • hunkis Re: Życzliwi 05.09.14, 22:33
              ciągle jest szansa, że ktoś mu o tym jeszcze powie
            • aankaa Re: Życzliwi 05.09.14, 22:33
              i nieświadomy (ktoś "używał jego żony") mąż jest przeszczęśliwy, że są rodziną a dzieci mają mamę i tatę tongue_out
              • loki-an Re: Życzliwi 05.09.14, 22:56
                a co byłoby lepsze żeby dowiedział się ze "ktos używał jego żony, żona uzywała innego" i rozwód?
                • loki-an Re: Życzliwi 05.09.14, 22:57
                  i tak przez chwilę zapomnienia przekreślić 16 lat małżeństwa
                  • kota_marcowa Re: Życzliwi 05.09.14, 23:02
                    Hmm, widzisz, ja bym perzekreśliła, bo nie chciałabym ku**wiarza za męża. Tak samo bym przekreśliła, gdybym się dowiedziała, że narobił hazardowych długów, nabrał kredytów i ich nie spłaca, a do mnie puka komornik.

                    Po co komuś szuja za partnera.
                    • loki-an Re: Życzliwi 05.09.14, 23:11
                      kota naprawdę? zostawiłabys męza , żonę po jednorazowym wyskoku? przekreśliłabys naście lat małżeństwa bo cie zdradził, zdradziła?
                      • kota_marcowa Re: Życzliwi 05.09.14, 23:24
                        Nie wiem, czy od razu, zależałoby od bardzo wielu czynników.
                        Ale wiem na pewno, że NIE WYBACZYŁABYM i NIE DAROWAŁABYM nigdy i ten temat by wracał jak bumerang i nawet jak nie zostawiłabym od razu, to pewnie samo by się po czymś takim rozlazło.

                        Choć jak znam siebie, raczej zostawiłabym od razu, nawet po xx latach związku, bo zbyt obrzydliwą by mi była taka nielojalność i fakt, że mój najbliższy ukochany człowiek, w łóżku obracał jakąś szmatę. Brzydziłabym się go dotknąć po czymś takim.
                        • loki-an Re: Życzliwi 05.09.14, 23:29
                          kota k też byłby ciężko na myśł ze moj ma mnie zdradził, jemu pewnie tez. dlatego uważam ze przy jedorazowym skoku nie warto o tym wspomninać i o tym jest wątek.
                          ja bym nie chciała wiedzieć, bo po co
    • sanciasancia Re: Życzliwi 05.09.14, 21:28
      Ja bym wolała wiedzieć na czym stoję.
      Ale to ja.
      • stacie_o Re: Życzliwi 05.09.14, 22:12
        A ja nie.
    • hunkis Re: Życzliwi 05.09.14, 22:17
      ja nie mam nic do ukrycia więc mogą życzliwi mojemu mężowi donosić co chcą.
      ale jak mi się zachce mieć kochanka - to zdecydowanie się na życzliwych oburzę i cchę by się nie wtrącali i bron bosze męza nie informowali.
      co racja to racja tongue_out
      • azja001 Re: Życzliwi 05.09.14, 22:23
        też wolałabym wiedzieć, myślę że bardziej upokarzające jest żyć z nieświadomością że mąż robi boki podczas gdy sporo obcych osób o tym wie, lubię jasne sytuacje
        • priszczilla Re: Życzliwi 05.09.14, 22:56
          Mnie też chyba łatwiej byłoby znieść zdradę niż świadomość, że bliskie mi osoby to przede mną zataiły, że plotkowały za moimi plecami. Do zdrady ludzi pchają bardzo silne uczucia, zawsze jest ten element bycia współodpowiedzialną za brak satysfakcji ze związku. Ale gdyby mi tak moja przyjaciółka na zimno coś takiego zataiła, nie wiem czy umiałabym zaufać po czymś takim.
    • aankaa Re: Życzliwi 05.09.14, 22:51
      Po co ludzie się wpieprzają w cudze związki ( watek Raczka) . Niech pilnują swoich spraw. Z takiej życzliwości nic dobrego nie wychodzi.

      pani zdradza pana, jest szczęśliwa, że nikt mu o tym nie doniósł. No to hajda na tych życzliwych ! Przez nich dzieci mogą nie mieć "mamy i taty"

      lepiej by było żebyś nie zakładała tego wątku...
      • loki-an Re: Życzliwi 05.09.14, 23:00
        daruj sobie. czy gdziekolwiek napisałam że jestem szczęsliwa?
        zwyczajnie nie chcę rozwalać małżenstwa jedym skokiem w bok.
        Małżeństwo nie jest zero- jedynkowe.
        • edelstein Re: Życzliwi 05.09.14, 23:18
          Cos tam bylo o milosci,wiernosci i uczciwosci...tongue_out mam nadzieje,ze twoj maz sie dowie i sam zdecyduje czy chce byc ze szmata czy nie.
    • barbibarbi Re: Życzliwi 05.09.14, 23:05
      To nie jest wpieprzanie, tylko lojalność i współczucie. Nie mogłabym patrzeć koleżance w oczy gdybym wiedziała, że ona nie wie o zdradzie męża, a ja wiem. Taka osoba jest dwukrotnie poszkodowana, raz przez zdrajcę, a dwa przez to że wychodzi na idiotkę, bo wszyscy dookoła wiedzą a ona jedna nie.
      • loki-an Re: Życzliwi 05.09.14, 23:16
        ale w przypadku raczki to nie wszyscy tylko jedna osoba. i może gdyby nie ta jedna osoba to raczek nie załozyłaby tego wątku.
        pisałam juz wczesniej żeg dyby jedna zyczliwa doniosła do mojego męza to byłoby po nas a tak to nadal jesteśmy razem. Kajam się co wieczór ale dziekuję że tak się nie stało.
        • riki_i Re: Życzliwi 05.09.14, 23:50
          lepiej zmień nick, bo "życzliwe" panie będą ci odtąd wypominać ten skok w bok w nieskończoność, a mąż może kiedyś chapnąć kompa i przejrzeć parę wątków

          z serca radzę wink
        • barbibarbi Re: Życzliwi 06.09.14, 11:02
          nie wiemy kto wie o romansie męża raczki, może pół miasta? To wszystko zależy od tego jaki to romans, czasami naprawdę aż żal patrzeć, jak ktoś jest robiony w wielkiego balona i nieświadomy.
    • woman_in_love połowa tu ma męży ku...arzy i im wybaczyła albo wy 06.09.14, 00:41
      baczy (jak się już dowie), bo bez mężowskiej pensji i bez jakichś portek w domu zginie - co faceci wykorzystują. Pozostało jedynie z tej bezsilności jechać po loki-an hłe hłe.
      • cosmetic.wipes Re: połowa tu ma męży ku...arzy i im wybaczyła al 06.09.14, 08:10
        A ty do której połowy należysz?
        tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka